Dodaj do ulubionych

Dr n. med. Tomasz Sikorski, Warszawa PRZECZYTAJCIE

24.07.08, 17:04
Witam wszystkich,

Jak wiecie, mam od ok. 10 lat IBS. Ostatnimi czasy z powodu nasilania się
choroby zrezygnowałem z pracy, nie jestem w stanie wychodzić z domu. Leki nie
działają, zresztą i tak nie miałbym ich za co kupić. Choroba zabrała mi
wszystko co miałem - życie towarzyskie, szanse na związek, możliwość pracy i
wyjścia z domu.

Ponieważ byłem już kilka razy u gastrologów, więc teraz matka zapisała mnie
(ja nie jestem w stanie pojechać do szpitala właśnie z powodu tej choroby), i
wreszcie po prawie półtora miesiąca oczekiwania zostałem zapisany do
gastrologa, Pana Dr Sikorskiego. Moja ciocia która u niego się leczy
zachwalała mi jaki jest wspaniały. Bardzo, ale to bardzo się cieszyłem na tą
wizytę, której głównym celem miało być wzięcie skierowania na kolonoskopię
(dziadek miał raka jelita grubego a prawie cała rodzina podobne problemy do
moich tylko że w znacznie mniejszej skali więc chcę wykluczyć raka czy chorobę
Crohna czy stan zapalny w jelicie)ale także pamiętając poprzedniego gastrologa
z Saskiej Dr Kuligowski bodajże, bardzo ciepły i serdeczny człowiek, który
wysłuchał, pocieszył, oczekiwałem że będę mógł się wyżalić na chorobę, coś
poradzić, po prostu porozmawiać bo rzadko z kim mam o tym możliwość rozmawiać,
w końcu biegunka i bąki to nie jest temat zbyt trendy :)

I oto jestem, przywieziony przez ojca. Wchodzę, pytanie o kartę, nie mam, więc
mam iść 100m po kartę a Pani w rejestracji zdziwiona bo Dr schodząc z góry
obok rejestracji zawsze brał te karty. Rzecz mało ważna, ale jednak coś już
nam pokazuje.

Pierwsze pytanie, o co chodzi - mówię ze prawdopodobnie IBS, i popytaniu co to
jest (!) atak ze strony lekarza że ja nie jestem lekarzem żebym takie rzeczy
wiedział. Że on nie jest zwykłym gastrologiem tylko doktorem i 30 lat pracuje
i żebym ja nie mowił mu jakie mam choroby bo nie mam studiow medycznych.

Arogancki, agresywny, nie słuchał co mówię, ciągle przerywał. Jak mu
powiedziałem że nie mogę pracować bo mam ataki paniki w autobusie i w ogóle
poza domem jak nie ma toalety, to wyśmiał mnie że ludzie pracują będąc w
znacznie gorszym stanie. To co mówiłem ze 10 minut do sklepu nie jestem w
stanie dojść i głoduję, nie słuchał. Powiedzial że to się leczy duspatalinem
to mu powiedziałem ze na leki mnie nie stać, a poza tym znam wielu ludzi z ibs
i duspatalin działa do miesiąca, dwóch a potem przestaje. Powiedział ze
kłamię. Jak powiedzialem że IBS mam dlatego że dwóch gastrologów tak
stwierdziło to się wściekł, że to są źli lekarze.

Chciał mnie wyrzucić za drzwi, mówił że mam już do niego nie przyjść bo nic
nie rozumiem. Na koniec gdy wychodzilem i powiedzialem ziękuję dowidzenia (mam
klasę, mimo wszystko) cynicznie mi powiedział że życzy wyleczenia z internetu.

Oczywiscie ten opis jest słaby, ale to było pół godziny męki. Lekarz był
agresywny i niezwykle chamski. Mówię mu że jestem załamany chorobą, że bardzo
cierpię, nie mogę normalnie żyć a ten mówi żebym nie przesadzał. Ani razu nie
podniosłem głosu - pal licho jego słowa, ale on widać było mnie nawet nie
nienawidził - on mną gardził że jestem nikim i mam chorobę, a on jest lekarzem
i to nie byle jakim bo specjalistą. Koszmar. Cały czas wrzeszczało moich
biegunkach a pod drzwiami ze sklejki siedziało sporo ludzi. Gdy go poprosiłem
żeby nie krzyczał bo się wstydzę, powiedział że ma głuchych pacjentów i z
nawyku tak robi i żebym nie przesadał.

W recepcji złożyłem skargę, Panie mi powiedziały że to nie pierwszy raz, ze on
ma humory czasami. Później ojciec mi powiedział że jest znany jako czasami
nieprzyjemny ale ciotka mi tego nie chciała mówić. Wyszedłem stamtąd cały
rozstrzęsiony. Wyżył się na mnie porządnie.

Pluję sobie w brodę ze nie nagrałem spotkania. Zamiast wy;eczenia i ciepłego
slowa dostałem pogardę i nienawiść. Na szczęście dostałem u niego w szpitalu
skierowanie na szpital do kolonoskopii.

Postanowiłem sobie, ze tego nie popuszczę. Nie jestem staruszka czy wstydliwa
dziewczyna co można ją zjechac a ta wyjdzie i sobie popłacze. Co mogę zrobić
by facet w jakiś sposób zobaczył że nie można bezkarnie szmacić chorych? gdzie
mogę złożyć skargę? przecież ten człowiek nie nadaje się na lekarza
absolutnie, powinien zostać sędzią albo prokuratorem i tam się wyżywać.







Obserwuj wątek
      • meow_meow1 Re: Dr n. med. Tomasz Sikorski, Warszawa PRZECZYT 27.07.08, 00:42
        Rany, strasznie Ci współczuję. Niestety, w Polsce to chyba szerszy problem -
        brak umiejętności prowadzenia rozmowy z pacjentem.
        Skargę złóż koniecznie - jeżeli więcej ludzi by tak robiło, to może lekarze
        wreszcie zaczęliby się tym przejmować. W końcu żyją za nasze pieniądze.
        A drugi wątek - z tego, co piszesz, to jesteś w złym stanie nie tylko fizycznym
        ale i psychicznym. Jeżeli kolonoskopia wykluczy przyczyny somatyczne, może warto
        byłoby zainteresować się wizytą u psychiatry. Leki antydepresyjne nowej
        generacji są drogie, ale może przepisaliby Ci trójpierścieniowe (które ponoć też
        pomagają na IBS), a są znacznie tańsze. Zastanów się nad tym, mój stan się
        znacznie polepszył (aczkolwiek wciąż zostawia wiele do życzenia) odkąd zacząłem
        brać antydepresanty.
        Życzę zdrówka i pozdrawiam.
      • mackk84 Re: Dr n. med. Tomasz Sikorski, Warszawa PRZECZYT 28.07.08, 10:01
        Facet po prostu zasługuje na solidnego liścia od pacjenta, może to by go
        doprowadziło do porządku i ustawiło w szeregu.

        Na skargę w NFZ chyba szkoda czasu, ale gdyby tam np. zadzwonić do Faktu... To
        okrutny szmatławiec, ale oni po prostu szukają sensacji i spokojnie narobiliby
        facetowi koło dupy, a widać że doktorek tylko na to czeka... Może by się
        otrząsnął jakby zlazł swoje nazwisko lub inicjał na pierwszej stronie...

        "czy rozumiesz choć trochę logikę tych czynów- nie ma litości dla skurwysynów"
    • mareczekk77 Re: Dr n. med. Tomasz Sikorski, Warszawa PRZECZYT 28.07.08, 20:30
      Dziękuję wam wszystkim za ciepłe słowa. Jeszcze słówko wyjaśnienia - on
      szczególnie dostał szału jak powiedział mi że moją chorobę wyleczy duspatalin i
      mu powiedziałem ze znam ludzi z forum gazety, brali to i wystarczało na miesiac
      a później się organizm przyzwyczaja. Powiedział ze to bzdury to ja mu mówię żeby
      się zainteresował co mówią ludzie a nie foldery reklamowe firm farmaceutycznych.

      Oni się wściekają bo dawniej mieli wielką władzę w przepisywaniu leków, a teraz
      kazdy sobie może wejść i poczytać co działa a co nie. Przeważnie gorsze leki
      zeby się lepiej sprzedawały są dawane dużo łapówki lekarzom za ich
      przepisywanie, a teraz koniec tego. Podobnie z antybiotykami, przepisywane za
      50pln a Polski kosztuje 8 pln taki sam skład. Koniec Eldorado. To dlatego na
      koniec mi powiedział że życzy wyleczenia z internetu.

      Teraz jak sobie myślę na spokojnie, to żałuję że nie wezwałem Policji żeby go
      przebadać na trzeźwość alkomatem, trzeźwy był ale obciachu by miał - znowu mi
      szkoda by było robić taki skandal. Taki lekarz może zeszmacić każdego, jest
      nietykalny. Napiszę do NFZ, wiem ze to nic nie da, ale wiecie, kropla do kropli
      i się czara przeleje kiedys, np. moze ktoś kiedyś to wykorzystac w rozgrywkach
      wewnętrznych przeciwko niemu. Facet musi zobaczyć że tak nie można robić, nie
      można ludzi chorych upokarzać.

      Pozdrawiam.
      --
      mareczek28.blog.onet.pl/
      • mackk84 Re: Dr n. med. Tomasz Sikorski, Warszawa PRZECZYT 29.07.08, 11:10
        Ja tylko powtarzam- zadzwoń do Faktu.... Miałem pewne doświadczenie z nimi i
        wiem jak to działa;) Na pewno się chłopina otrząśnie... Mamy takich lekarzy, że
        trzeba zasięgnąć opinii kilku lekarzy, poczytać po forach, dodać własny zdrowy
        rozsądek i podzielić przez 3. A niech ten baran nie opowiada o ulotkach i
        folderach farmaceutycznych bo jest żałosny i tylko się pogrąża.

        Co do duspatalinu- mnie osobiście doprowadził do stanu względnego
        bezpieczeństwa. Na początek. Brałem go ponad 3 miesiące i więcej się nie udało
        tym zdziałać. Potem miałem wrażenie że debridat mi pomógł (brałem 3 tygodnie),
        ale tam naprawdę brałem jeszcze inne specyfiki (trilax, colon c), więc nie mogę
        powiedzieć że to dzieło debridatu.
        Potem odstawiłem wszystko w cholerę. A teraz leczę się u dr Ryczkowskiej i mogę
        powiedzieć że nareszcie czuję się nieźle (idealnie trafiony środek uspokający
        likwiduje większość objawów).

        Trzymaj się chłopie i nie poddawaj !
        • mareczekk77 Re: Dr n. med. Tomasz Sikorski, Warszawa PRZECZYT 29.07.08, 12:09
          Cześć,

          Słuchaj może zadzwonię, bo jak o tym myślę na chłodno jak sie zachowywał to mi włosy dęba stają na głowie, ale on nie był wulgarny, tylko pełen pogardy i cichej agresji wiec nie wiem czy to będzie medialne. Napiszę o nim gdzie się da, i myślę poważnie o antydepresantach, bo wzdęcie i gazy umiem dietą opanować, a biegunki nagłe to mój największy problem. Pozdrawiam, może masz jakieś gg do rozmowy?

          --
          mareczek28.blog.onet.pl/
    • liii_luuu Re: Dr n. med. Tomasz Sikorski, Warszawa PRZECZYT 29.07.08, 17:36
      czasem mam wrażenie, że lekarzy drażnią ludzie z IBS. tak jakbysmy
      sobie wymyslili, że jestesmy chorzy. też raz trafiłam na lekarza z
      niezbyt miłym podejściem. znajomy mamy... więc spodziewałam się
      lepszego traktowania. on jednak bardziej współczuł mamie, że ją
      naciągam na niepotrzebne wydatki na wizyty u lekarzy... jak byłam
      pierwszy raz u niego z mamą w gabinecie to był w porzadku. (dodam ,
      że to prywatne wizyty) a jak po 2 latach poszłam sama to mnie
      własnie pożegnał mówiąc, żeby stosowała dietę, nie stresowała się i
      więcej nie przychodziła bo tylko matkę niepotrzebnie naciągam ( i to
      takim chamskim tonem powiedział). i szukaj tu pomocy....
      • mackk84 Re: Dr n. med. Tomasz Sikorski, Warszawa PRZECZYT 30.07.08, 10:12
        Moze to nie jest zespół jelita drażliwego tylko zespół lekarza drażliwego ;)

        Ale to prawda, mój lekarz rodzinny też sprawiał wrażenie , jakbym przychodził z
        jakimś urojonym problemem i marudził o skierowania na kolejne badania.
        Coś tam mówiłem o kolonce, że wartoby było zrobić, ale się boję. Na co ona, że
        to najlepsze badanie. Ja na to, ze może najlepsze, ale na pewno nie
        najprzyjemniejsze. Ona już wkurzona, że żadne badanie nie jest przyjemne.
        Potem wyciągnęła ulotkę o IBS i mi pokazuje, że na postać zaparciową taka dieta,
        na biegunkową taka. A jak zapytałem co mam jeść jak nie mam żadnej z nich tak
        naprawdę. To niech pan je wszystko..... ręce opadają.
        Oczywiście z uporem maniaka przepisywała mi duspatalin i gdyby nie zdrowy
        rozsądek, to pewnie brałbym go do dzisiaj...
        • violent_bride Re: Dr n. med. Tomasz Sikorski, Warszawa PRZECZYT 19.08.08, 14:09
          Totalnie Was rozumiem. Na szczęście nie trafiłam na tak chamskiego lekarza, ale na serdecznych ignorantów niestety tak. Teraz wiem, że ta ignorancja wynikała z totalnej nieświadomości, jaka jest skala naszych problemów, jak to utrudnia życie i jak wpływa na psychę. Niestety na początku tej choroby byłam młodziutką i dosyć nieśmiałą dziewczyną- teraz pewnie dosadnie powiedziałabym co i jak, możeby dotarło. Moja rodzinna lekarka, generalnie bardzo spoko, też była bezradna i gadała o spokoju, ale przynajmniej dawała wszystkie skierowania. Potem szpital i kręcenie głową, studenci nad moim łózkiem... Potem trafiłam do specjalistycznej poradni gastrologicznej, gdzie leczyła mnie tak elegancka i wyniosła kobieta, że miałam wrażenie, że słowo "gówno" nie przeszłoby jej przez usta. Pamiętam kolesia od bonifratów, który ze stoickim spokojem mi przekazał,że taki juz mój los i tak będzie prawdopodobnie do końca życia.
          Jak sobie pomyślę o tych wszystkich moich desperackich próbach wyleczenia i szukania rozwiązań i tej ignorancji lekarzy- to mam ochotę zabić.

          Jeśli nie Fakt, to może GW- oni są przynajmniej poważni. Nie powinno sie podarować temu chamowi.
    • sylwiazarzycka7791 Re: Dr n. med. Tomasz Sikorski, Warszawa PRZECZYT 19.03.16, 08:38
      Witam!!
      Mnie spotkała podobna rzecz od tego konowała, bo inaczej go nazwać nie można.
      Od dłuższego już czasu borykam się ze zgagą, nadkwasotą, bardzo silnym kaszlem, który powoduje wymioty,zaparcia, ulewanie się pokarmu. Jadąc autobusem czy będąc na mieście ja się krępuje, bo ludzie patrzą na mnie jak na gruźlika , a ten konował powiedział mi że to nie choroba. Chciałam skierowanie na gastroskopie , oczywiście spotkałam się z odmową, no bo jak zdrowy człowiek może chcieć skierowanie.Więc sie pytam cz po to czekałam cztery miesiące na wizytę , żeby dostać receptę na leki , które mogę kupić sobie bez recepty i to tylko na zaparcie. Jestem wielkim szoku ze tacy lekarze jak on nas leczą.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka