Dodaj do ulubionych

Komu pomogły leki antydepresyjne?

02.09.08, 19:53
Mam postać zaparciową IBS.Stosuję lek antydepresyjny.Czuję, że tędy
droga.Proszę o kontakt z osobami stosującymi takie leki.
Edytor zaawansowany
  • agneses 05.09.08, 21:07
    mi pomógł Anafranil 10 mg. biorę go jakieś 3 lata. naprawdę pomógł. na początku
    chodziłam trochę zamulona i senna ale to kwestia czasu i organizm sie
    dostosowuje. ważne przeczekać tą chwilkę dla późniejszych rezultatów. ja żyję
    prawie normalnie:)
  • 2-ren 06.09.08, 17:30
    Witam,dziękuję za odzew.Ja od 2 tygodni czuję się dobrze.Nie mam wzdęć,silne
    bóle brzucha ustapiły, miewam jedynie tępy ucisk po prawej stronie na wysokości
    pępka.
    Życzę dużo zdrowia.Proszę o dalszy kontakt.
  • hanca84 06.09.08, 19:53
    3 lata to trochę długo... Jeśli się wyleczyłaś, moze czas odstawic
    leki...


    Mnie antydepresanty nie pomogły, brałam kilkanaście różnych w długim
    okresie.
  • 2-ren 06.09.08, 21:19
    Może nie pomogły, ponieważ brałaś kilkanaście różnych?
  • poof_poof 16.09.08, 13:24
    Hej, ja biore od tygodnia ;) Pisałem o swoich przygodach w innym
    wątku ale ten jest chyba lepszy. Czuję się znacznie lepiej, nawet
    początkowe efekty uboczne ustąpiły póki co, jutro mam zwiększyć
    dawkę. Sypiam dobrze, brzuch nie boli, biegunek ani zaparć nie ma (
    idealnie nie jest ale o wiele lepiej ), gazów i wzdęć w ogóle (
    chociaż z tym w sumie nie miałem problemów większych ), w toalecie
    bywam dwa razy a nie pięć i nie analizuje każdego burknięcia w moim
    brzuchu : ) Jeszcze daleka droga ale to chyba to...mam nadzieje!
    Aha, pomimo tego, że pozwalam sobie na jedzonko, którego zwykle
    unikałem o dziwo nic mi się nie dzieje. Nie chce zapeszać, może
    akurat mam "dobry tydzień" ale jestem zadowolony, chociaż na
    początku lekka zamułka była po lekach i brak apetytu ale wracam do
    normy. Pozdrawiam
  • hanca84 16.09.08, 17:25
    Powodzenia, może u Ciebie akurat IBS ma takie podłoże.


    Brałam leki w ścisłym porozumieniu z lekarzem, wizyty co 2 tygodnie,
    w ciagu 5 lat spróbowałam kilkunastu leków, antydepresantów i
    przeciwlękowych, gdyby miały pomóc to by pomogły.
  • 2-ren 16.09.08, 18:34
    Witam Ciebie cieplutko poof_poof. Bardzo się cieszę,że czujesz się lepiej.Jestem
    pewna,że wszystko będzie dobrze.Ja zaczynam odrabiać te 2 lata wyłączone z
    życiorysu,biorę udział w imprezach pracowniczych, zapisałam się na kontynuację
    nauki języka angielskiego.Natomiast dziś wieczorem zamierzam wypić 2 lampki
    czerwonego wina.Jedną wypiję za Twoje zdrowie.
    Pozdrawiam.
  • poof_poof 21.09.08, 12:05
    Witam...to znowu ja ;) Już 10 dni przyjmuję Velafax, nadal jestem na dawce 37.5 mg ( za poleceniem lekarza ). Skutki uboczne ustąpiły zupełnie, czasami mi się zakręci w głowie chwile po połknięciu tabsa ale generalnie jest ok. Natomiast o ile pierwszy tydzień był powiedzmy bardzo fajny w kwestii brzucha to od 3 dni jest jakby troche gorzej. Tzn i tak jest lepiej niż wcześniej ale np dzisiaj mam biegunke od rana, bardzo delikatną ale jednak :/ A nadal w sumie uważam na to co jem a zwykle moje objawy są mieszane ani to biegunka ani zaparcia, a dzisiaj najzwyklejsza w świecie biegunka. Ostatnio często jem owsianke ;p co mi sie wczesniej nie zdarzało, może to przez to? Ponoć ma dużo błonnika :P

    Mam nadzieje, że się jeszcze poprawi...to dopiero 10 dzień...musze się uzbroić w cierpliwość.
  • 2-ren 21.09.08, 12:37
    Witam,dziękuję za odzew.Nie martw się,tym że czujesz się gorzej.Ja również mam
    dni idealne, jak i dni gorsze, jednak zdecydowanie jest lepiej odkąd biorę
    antydepresant.Na pewno nie mam bardzo silnych bólów, co dla nie osobiście jest
    pewnym wyzwoleniem.
    Staraj się jednak stosować dietę lecz nie myślę, żeby owsianka była przyczyną
    częstych biegunek.Dobrze byłoby pobrać przez dłuższy okres tzw.probiotyków,
    jednak szczerze mówiąc skoro miałeś ulgę na początku stosowania leku anty..., to
    nie masz dyzbiozy w jelitach.
    Uzbrój się w cierpliwość,mój sąsiad mając postać biegunkową IBS,stosując anty...
    jest aktualnie zdrowym człowiekiem.Ja jestem przekonana, że będzie dobrze.
    Serdecznie pozdrawiam i odezwij się czasem.Pa
  • eliseu 21.09.08, 21:37
    Mnie nie pomogły żadne leki typu Debridat czy Duspatalin
    przepisywane przez gastrologa, wysłano mnie więc do psychiatry i ten
    przepisał mi najprostszy lek. Zażywałem więc Coaxil na próbę przez 3
    miesiące. Zero reakcji na gazy! Odstawiłem zgodnie z zaleceniami na
    ulotce stopniowo zmniejszając dawkę. I potem próbowałem innych
    środków: Colonix, Beneflora, Laktoplant. Nic żaden nie pomógł, nie
    zmienił...
  • poof_poof 22.09.08, 07:49
    "...po burzy słońce wychodzi zza chmur..." wczoraj było średnio a dzisiaj wstałem i załatwiłem sprawę raz, szybko, i zupełnie normalnie :P Mi te leki pomagają stopniowo. W każdym razie na pewno mniej się tym przejmuje. Dni są raz lepsze raz gorsze natomiast często miałem tak, że nawet po 5 wizytach w toalecie czułem, że trzeba jeszcze a teraz już nie mam z tym aż takich problemów. Albo często "piekły" mnie jelita, po wypróżnieniu n-tym jak już byłem pusty to czułem się właśnie całkowicie pusty ( chociać nadal coś niby mi się chciało ) a jelita tak dziwnie reagowały. No cóż zobaczymy co dzień przyniesie ;)
  • hanca84 22.09.08, 09:32
    Pamiętaj, że na pełny efekt stosowania antydepresantów trzeba czekać
    długo. Po 6 tygodniach dopiero można oceniać czy coś działają. Jeśli
    tak - bierze się je dalej i powinno być coraz lepiej. Jesli nie -
    zmienia się na inne.
  • poof_poof 30.09.08, 16:34
    Witam, dawno sie nie odzywałem :) Już 3 tydzień zażywam Velafax. Pierwszy tydzień był super z brzuchem ale miałem trochę skutków ubocznych. Potem wszystko sie uspokoiło a z brzuchem w sumie było lepiej, ale zacząłem mieć biegunki. Często mi się zdarzało mieć biegunkę ale nie aż tak. Dziwne jest tylko to, że pomęczy mnie rano a potem mogę iść gdzie chce, jem sobie różne rzeczy ( chociaż nadal uważam ) i jest ok, brzuch nie boli itp. Wcześniej jak miałem biegunkę to brzuch mnie strasznie bolał i nie mogłem się ruszyć a teraz jelita są takie spokojne pomimo biegunki. Trochę dziwne ;P No w każdym razie trzeci tydzień rozpocząłem już ze zwiększoną dawką ( 75 mg ), pierwszy dzień znowu lekki szok ( tzn biorę połówkę rano, połówkę wieczorem ), wieczorem troche mnie przymuliło ale rano było ok, potem żadnych efektów ubocznych. Po dwóch dniach brania dawki 75 mg, miałem super dzień, jakbym był zdrowy totalny luzak. Niestety od poniedziałku znowu mam biegunki, i coś mi się przelewa w jelitach pod wieczór, ale mimo to uważam, że jest lepiej i nadal bede łykał piksy ;) A w czwartek ide do psychologa. Mam nadzieje, ze ide dobra droga...jestem troche niecierpliwy hehe. Pozdrawiam!
  • 2-ren 30.09.08, 18:44
    Witam,ja miałam miniony tydzień trochę gorszy tzn.tępy ból, gazy, zaparcia.Ten
    tydzień zapowiada się całkiem dobrze.Tak to właśnie jest, że raz jest lepiej,
    innym razem gorzej.Jednak reasumując na pewno jest dużo lepiej.Ogólnie czuję się
    dobrze, nie mam żadnych skutków ubocznych.Nadal będę łykać te anty...
    Pozdrawiam.
  • poof_poof 30.09.08, 18:47
    Musimy być dobrej myśli i cierpliwie czekać na rezultaty... :)
  • iso1 03.10.08, 20:06
    Mnie pomogły leki antydepresyjne
    Wyleczyłem się w 100% z IBS
    Brałem odpowiednik Velaflaxu (Effecin i Alventę)
    Jeśli ktoś chce poczytać o tym co napisałem już na tym forum to zapraszam do
    archiwum
  • 2-ren 06.10.08, 19:43
    Witam,dzięki iso 1,że się odezwałeś.Dla mnie jesteś przykładem osoby w 100%
    wyleczonej z IBS.Twoje słowa były i są dla mnie nadzieją na
    wyzdrowienie.Dziękuję.Pozdrawiam cieplutko.
  • poof_poof 07.10.08, 20:15
    Ja biorę antydepresanty już miesiąc i z dnia na dzień czuję się lepiej :) nawet
    jak mam gorszy dzień to jest 2x lepszy niż "normalny" dzień przed braniem leków.
  • mareczekk77 07.10.08, 21:59
    Witam Iso,

    Powiedz mi proszę, czy masz zamiar do końca życia brać te leki? czy jak je
    odstawisz to choroba wróci? i ile wytrzyma na nich wątroba?

    Sam bym je brał, gdyby nie to że -

    9 osób na 10 mowi ze jej nie pomagaja a nawet szkodzą

    po odstawieniu powrót do choroby

    Mocna toksyczność, moja ciotka lekarz (3fakultety) mi mówiła że to kompeltny pis
    o rzekomej małej szkodliwości psycho leków najnowszej generacji

    Bioenergoterapeuta - byłem u niego rok temu, od razu powiedzial ze jelito
    zdrowe, piasek w nerkach lekki, slaba wątroba, slabe pluca - efekt - po kolono
    jelito zdrowe, pluca slabe to wiem po spirometriach, na usg wyszło piasek w
    nerkach - jedyne wyjscie wzmocnienie wątroby a on powiedziałze leki psycho to
    kompletna ruina ogólnie człowieka.

    Co by nie mówić, za dużo tych przeciwnosci, bo ja sam mam ochotę spróbować. I
    waham się.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • iso1 07.10.08, 22:31
    Nie obraź się na mnie ale pierdoły opowiadają te twoje ciotki i bioenergo.
    Co dzień wdychasz spaliny, jesz konserwanty, itp.
    Aspiryna, paracetamol i inne takie też są szkodliwe na wątrobę a założę się że
    je łykasz jak trzeba.
    Alkohol też czasami pijesz a on również szkodzi.
    Nie mówiąc o stresie który wyniszcza cały organizm do cna.
    Tak więc łykanie antydepresantów nie jest bardziej szkodliwe niż w/w.
    Pytasz czy będę je brał do końca życia ?
    Myślę że nie będzie takiej potrzeby ale jeśli bym musiał to pewnie bym brał. One
    wyprowadziły mnie z gów.a na prostą. To dzięki nim funkcjonuje dziś (po kilku
    latach męczarni) normalnie.
    Oczywiście wybór należy do Ciebie i nie zamierzam Cię namawiać.
    Ja tu jestem aby podzielić się swoim doświadczeniem.
    Bez urazy.
    Pozdrawiam
  • mareczekk77 08.10.08, 13:51
    Spoko, nie obrażę się :)

    Czy to ma być argument, że skoro wdychamy spaliny to w takim razie
    usprawiedliwione jest łykanie leków psycho? uznam to za żart, bo tak samo mi
    tłumaczył pewien narkoman że skoro we wszystkim jest chemia a on się stresuje
    życiem, to śmiało można poćpać bo wtedy .

    Za to argument co bardziej szkodzi, nerwy czy lek uznaję za trochę lepszy,
    chociaż zobacz na narkomana, nie stresuje się po szprycy, ale czy jest dzięki
    temu zdrowszy? szczęśliwszy? na haju tak, ale co później? ludzie często sięgają
    po dragi bo nie dają sobie rady z życiem, tak samo jak my, IBS owcy.

    Skoro lekarz który na bieżąco się uczy i siedzi w temacie nic nie wie, to Ty
    wiesz? a skąd? robiłaś badania na 10 tysiecznej grupie ludzi przez 30 lat zeby
    zobaczyć jaki ma skutek długofalowy lek?

    A co powiecie np. na człowieka który brał te leki i go erka zabrała? był
    człowiek (dyskutował gdzieś na forum z Tobą Iso ale go zignorowałeś)który dwa
    lata próbował wielu leków i żaden kompletnie nie zadziałał na niego. Masa ludzi
    twierdzi że nic im nie pomagają - oni też pieprzą? lekarze pieprzą, Ci co to
    stosują pieprzą, tylko wy macie rację, bo wam akurat pomógł?


    Powtarzam kochani, cieszę się bardzo ze wam pomogło, ale zbyt nachalnie to
    wciskacie innym, ignorując głosy tych którym to wcale nie pomogło albo wręcz
    zaszkodziło. A głosy ludzi co zaczęli cwicyzć jogę, stosowac psychoterapię,
    medytację i im pomogło? też pieprzą?

    Pozdrawiam ciepło.
  • mareczekk77 08.10.08, 13:57
    www.open-mind.pl/Ideas/Lebio.php
    A tu poczytajcie jak działa właściwie psychotrop, i że on nic nie uleczy -
    bierzesz działa, przestajesz brać stres wraca. Zamiast się uczyć radzić sobie ze
    stresem, zostaje się całkowicie bezbronnym wobec wyzwań życia pod wpływem leku.
  • poof_poof 08.10.08, 15:40
    Mareczek, wybacz, nie chce atakować trochę się wymądrzasz jakbyś miał 500
    fakultetów, nie spróbowałeś a jesteś wielkim przeciwnikiem i porównujesz to do
    narkotyków...w ogóle samo zło. Ja nikomu nie wciskam leków antydepresyjnych, po
    prostu opisuję jakie dają efekty - a zapewniam Cię dają - w moim przypadku
    oczywiście, a przez 5 czy 6 lat szukałem rozwiązania, diety, dzienniki
    pokarmowe, lekarstwa, badania.... Kiedyś w którymś wątku był temat, że niby te
    leki obniżają libido i w ogóle tępota o jezu jezu...tak, prawda, całe 3 dni to
    miałem a teraz wszystko jest ok, seks to czysta przyjemność i wszystko jest
    normalnie tylko nie mam takich problemów z brzuchem jak kiedyś i z dnia na dzień
    jest lepiej. Wiem też już, że nie mam IBS tylko zaburzenia psychosomatyczne. Na
    psychoterapię też chodzę, psychiatra mi zasugerował bo wywiadzie, że pewne
    rzeczy trzeba uporządkować. Te leki nie mają być rozwiązaniem, mają pomóc w tym
    żeby organizm nauczył się bronić przed tym paraliżującym lękiem wywołanym
    dolegliwościami które z kolei wywołane są obawami itp itd i takie błędne koło.
    Mi lekarz wczoraj powiedział, że TEORETYCZNIE takie lekarstwo powinno się brać
    tyle lat ile zmagało się z chorobą, ale w praktyce czasy są o wiele krótsze ale
    uprzedzał, że może to potrwać, potem będziemy zmniejszać dawkę i próbować
    odstawiać, nie uda się to powrót na jakiś czas i znowu, przy jak najmniejszej
    dawce traktowanej jako suplement diety. Co z tego będzie to nie wiem, ale wiem
    na pewno, że nie chce żyć patrząc na świat przez pryzmat kibla, a to mnie z tego
    wyciągnie. I gdyby działanie leków było takie złe, to myślę że wykształcony
    lekarz nie przepisywał by tego ot tak. Prośba jest do Ciebie następująca - nie
    bądź taki anty-anty opierając się na doświadczeniach innych. Zdecydujesz się,
    spróbujesz, będzie źle to napisz a jak nie to daruj sobie. Peace
  • mareczekk77 08.10.08, 18:51
    Witam,

    A czy zamiast uważac mnie za przemadrzałego, mógłbyś odpowiedzieć na moje
    argumenty? zrozumcie - ja przechodze przez to co i wy, rozpaczliwie szukam
    uleczenia, i wszystko ok ale jednej rzeczy nie lubię, jak ktos wyraźnie w
    dyskusji pomija wazne fakty i wciska coś na siłę. Wystarczy napisać - nie wiem
    jakie sa skutki uboczne, ale wiem że mi pomogło - mi wystarczy. Więc po co pisac
    ze ci co maja odmienne zdanie, Ci którym nie pomogło, lekarze, że oni pieprza i
    się nie znają?

    Tylko o to mi chodzi. Właśnie przez takie w sumie agresywne podejscie fanow
    psycholeków zaczynam się tego bać, naprawdę. Czemu nie reagujecie jak ludzie
    piszą ze im nie pomaga, albo wręcz szkodzi?

    Baaaardzo bym chcial jak Ty Poof mieć ze zacznę normalnie zyć i marzyć, bardzo -
    ale muzę wziąść pod uwagę takze to ze to moze mi zaszkodzić, chcę się
    dowiedzieć, dlatego dyskutujemy.

    A co dokłądnie bierzesz Poof? co polecasz i czy można po tym prowadzić auto?

    Pozdrówka.
  • poof_poof 08.10.08, 19:16
    Ok, przepraszam, moja wypowiedź mogła mieć wydźwięk nieco agresywny
    ale nie o to mi chodziło. Nie jestem fanem tych leków, też mam
    obawy, ulotka jest długa jak cholera, opisywane są skutki uboczne,
    pierwszy dzień miałem nokaut ale...to mi pomaga i czuje się po tym
    dobrze, nie mylić z jakimś stanem upojenia psychicznego, czy coś
    takiego, mówię jedynie w płaszczyźnie problemów jelitowych. Lek
    który zażywam to Velafax, jest dobrze toleroewany, nie uzaleznia i
    nie mam zadnych efektow ubocznych ( jedynie pierwsze 4-5 dni, z tym
    2 dni takich dokuczajacych ale nie tragicznych a potem tylko takie
    odczuwalne ). Moj lekarz naprawde dobrze sie wypowiadal o tym leku,
    a jest przesympatyczna osoba, uprzedzil mnie ze kuracja moze troche
    trwac ale nie mowil ze na dluzsza mete moge miec jakies problemy po
    tym. Jestem z nim w stalym kontakcie, jak pierwszego dnia zle sie
    poczulem to od razu telefon, porada, zmiana dawki itp Nie boje sie
    bo wiem ze prowadzi mnie lekarz, chociaz wiadomo obawy przy braniu
    takich lekow sa. Ale to dla mnie szansa, bo za dlugo sie z tym mecze
    zeby samemu po prostu z tego wyjsc. Jak pisalem chodze tez na
    psychoterapie, walcze juz na calego :) Mysle Mareczek, ze w Twoim
    przypadku dobrze byloby skontaktowac sie z jakims godnym zaufania
    lekarzem i pogadac, obadac sprawe - a noz w Twoim przypadku to tez w
    tym tkwi problem? Ja jestem osoba ktora nie neguje innych przyczyn
    takich jak dysbioza, grzyby itp ale akurat w moim przypadku okazalo
    sie ze to psychika, chociaz dluuuuuugo nie bylem w stanie sobie
    uswiadomic ze wlasnie to moze miec taki kolosalny wplyw na moje
    jelita. Zycze zdrowia, nie namawiam absolutnie ale sledze tez Twoje
    posty i uwazam ze w Twojej sytuacji warto sie tym zainteresowac.
    Zreszta to lekarz zadecyduje. Aha, samochod prowadze codziennie,
    odpuscilem tylko pierwszego dnia, a potem przez te pierwsze dni
    staralem sie nie prowadzic bezposrednio po dawce leku ale teraz nie
    ma problemu bo poza tym ze mam wspaniale uczucie spokoju w jelitach
    nie odczuwam nic po leku, zadnego zmulenia itp Pozdrawiam
  • poof_poof 08.10.08, 19:20
    Co do samochodu to dodam, ze pytalem oto oczywiscie lekarza i
    powiedzial ze jak najbardziej moge prowadzic a w ulotce jest
    informacja, ze mozna ale - co oczywiste - nalezy zachowac dodatkowa
    ostroznosc ze wzgledu na przyjmowanie takich srodkow, ktore jednak w
    moim przypadku w ogole w tym nie przeszkadzaja.
  • mareczekk77 08.10.08, 20:17
    Pisząc o lekkiej agresji miałem na myśli Iso i Euza a nie Ciebie :) kurde bym
    spróbował, ale teraz codziennie chodze na Angielski po 5h dziennie, kibel mam
    dwa pietra nizej, wczoraj bez alarmu zadnego silna biegunka, cud ze mialem w
    dokumentach pastylke leramidu i zjadlem ja w klopie, i tak dwa razy latalem w
    czasie zajec do ubikacji, koszmar :( i boje sie ze bede sie zle czul po tym leku
    czy cos w tym stylu. Sądzę że by mi chyba to pomogło, ja ogolnie z natury jestem
    lekko nerwowy, mam niezwykle szybki refleks, po prostu ten ukłąd nerwowy jakby
    działał za szybko. Boję się tylko że utyję po tym, albo ze mi nie stanie :)))))))))
  • poof_poof 08.10.08, 22:08
    Sluchaj, ja mysle ze mozesz sprobowac isc do lekarza. Jak ja poszedlem to nie bylo tak, ze dostalem recepte i do widzenia. Najpierw byl przeprowadzony "wywiad", jakies 40 minut. Mase pytan na, które odpowiadalem tak jak lekarz sie spodziewal, a dotyczyly one cech ktorymi sie charakteryzuje np czy jestem wrazliwy, czy czesto sie wszystkim przejmuje, czy jestem ambitny, jak sypiam generalnie o charakter, o poczati choroby, jak sobie z nia radze, jak sie czuje, troche o dziecinstwo, jakies wydarzenia, relacje z ludzimi, zachowania moje itp itd bla bla po czym zostalem sklasyfikowany jako ksiazkowy przyklad czlowieka z zaburzeniami psychosomatycznymi. Zostal mi zaproponowany lek, lekarz wszystko mi opowiedzial o nim itp itd. No i biore, pomaga mi. Moze nie mialem takiego halo jak Ty ale czesto, ze tak moze niezbyt adekwatnie sie wyraze "ni z du.py ni z pietruchy" mialem biegunke, bol brzucha, rano 5 wizyt w kiblu a potem i tak scisk i skurcze w jelitach i ciagle poczucie ze jeszcze cos jest. A teraz jest spokoj w tych jelitach i powoli odzyskuje kontrole. Nawet jak mam biegunke lekka, to potem wychodze z domu i mam jakies wewnetrzne poczucie bezpieczenstwa i kontroli nad tym. Nie mam juz tak, ze musze zaraz isc do ubikacji. Teraz dostaje informacje duzo wczesniej i na spokojnie ;) Obadaj sprawe stary byc moze warto. Ja dlugo sie zastanawialem chociaz moja mama ( lekarz )juz dawno sugerowala ze to moze byc to. Najpierw mial byc tylko psycholog, ale lekarz gastrolog zasugerowal mi, ze byc moze to nie wystarczy i wypadaloby isc do psychiatry. No a psychiatra z kolei zasugerowal ze dobrze byloby tez odwiedzic psychologa pare razy bo pewne sprawy z przeszlosci trzeba "zaszufladkowac i pukladac". Dzisiaj nie powiem przeczytalem ten artykul do ktorego dales linka, potem kilka innych z cyklu "antypsychiatria" i o szkodliwosci tego typu lekow, pospinalem sie lekko ;) ale swoich dolegliwosci nabawilem sie przez zycie w 21 wieku, to niech medycyna 21 wieku mnie leczy, poza tym dlaczego lekarz mialby mi wciskac bezuzyteczne toksyny - moim zdaniem jest fachowcem, wie co robi i ufam mu, chyba inaczej byc nie moze a poki co pomaga wiec ma same + :D Nalezy tez pamietac o tym zeby nie wciskac wszystkich lekow odzialywujacych na psychike do jednego worka. Sa lzejsze, sa silniejsze, sa wieksze dawki i sa mniejsze. Piwo i wodka to alkohol, jak wypijesz 0,5 l piwka jest fajnie, ale jak wypijesz 0,5 l wodki to jestes ( przewaznie ;p ) narabany jak swinia. Tak jeszcze mi sie przypomnialo, oprocz tego ze nie pije alkoholu ( mam bana na lekarza na co najmniej 3 miechy ze wzgledu na relacje alkohol-mozg-jelita a nie przez lek ), moja dieta jest...moze inaczej ;) nie jest w ogole ograniczona. Cos, po czym wczesniej cierpialem katusze nagle przestalo mi szkodzic :) Salatka grecka, pyszne swieze warzywa...mmmm...wczesniej: wiadomo, biegunka, zaraz badz nastepnego dnia, mega wzdecia itp...ostatnio: hmm, nie pamietam, bo nic mi sie nie dzialo :) pozdrawiam
  • mareczekk77 08.10.08, 22:25
    I właśnie to mnie rozmarzyło, że można zjeść i nie mieć biegunki albo kilkunastu
    godzin cuchnących gazów :) nawet jeśli to uszkodzi wątrobę, warto bo co teraz ja
    mam z życia? ciągle stres, jezdze autem bo mzk odpada absolutnie, ciągle strach
    czy nie dostane biegunki i poczucie ze coś jest w tyłku :) postaram się gdzieś
    zapisać do psychiatry pogadać. Ale bzykać możesz normalnie? :)
  • poof_poof 08.10.08, 23:26
    Bzykam az milo ;) Nie mam z tym zadnego problemu, jedyna "wada" (? ;p ) to, ze moge znacznie dluzej :P Nie mam w kazdym razie zadnego spadku libido, problemow z erekcja czy cos takiego jedynie pierwszy dzien byl taki ze mi sie odechcialo wszystkiego ale wtedy mialem generalnie nokaut. Sprawy zwiazane z seksem byly ostatnio poruszane przez mojego lekarza i mam mu dawac znac gdyby byly jakies problemy. Ponoc przy zwiekszaniu dawki moga sie znow pojawiac efekty uboczne ktore mijaja po 2-3 dniach, tzn jak ja zwiekszalem z 37,5 na 75 to owszem przytumilo mnie wieczorem ale wyspalem sie i rano kolejna dawka byla juz ok wiec mysle ze te efekty uboczne pozniej sa o wiele mniejsze i krocej trwaja niz po pierwszej dawce.

    No ale ogolnie ja nie chce tez mowic o jakims cudownym uzdrowieniu itp, nie, tak nie jest ale mam wyrobiona umiejetnosc analizy swojego ciala, wiadomo dlaczego, i czuje ze jest co raz lepiej. Nie namawiam Cie do tego zebys poszedl do lekarza i poprosil o leki, tylko sugeruje wizyte na ktorej opowiesz o swoich dolegliwosciach i jezeli zaproponuje Ci leczenie farmakologiczne to reszta nalezy do Ciebie, to Twoj wybor. Wazne jest zeby znalezc fajnego lekarza, ktory odpowie na kazde pytanie, zeby byl kontakt telefoniczny. Zebys to Ty mial nad wszystkim kontrole. Nie zdecydujesz sie brac lekow to ok, pamietj jednak ze jest tez taka droga i moze jednak warto sprobowac? Ja poki co jestem zadowolony, mam nadzieje ze bedzie tylko lepiej. No w kazdym razie jezeli sie zdecydujesz to najwazniejsze znalezc dobrego lekarza, najlepiej sprawdzonego z polecenia - moze ktos na forum z Twojego miasta ma namiary?

    Dzizys, jak czytam te swoje posty to sie dziwnie czuje. Nie chce wyjsc na jakiegos lekomana ale jak po tylu latach trudnosci nagle widac swiatelko w tunelu to czlowiek dostaje przyplywu euforii. Tyle rzeczy mam do nadrobienia :)
  • mareczekk77 09.10.08, 06:09
    Ha ha to może być problem bo ja mam taki odwrotny problem, po minimum godzinie
    akcji kończę, i to jak jest atrakcyjna partnerka bo tak to w ogóle nie ma co
    marzyć o "końcu" :) jezu jak ja bym chciał mieć przedwczesny wytrysk, męczarnia
    to jest :)

    Popytam zaraz, nawet wątek taki stworzę o tym, na pewno mi pomogą bracia i
    siostry z drażliwym jelitem :) ja to marzę zeby sobie tak normalnie po mieście
    pochodzić, i nie zwijać się ze strachu :) a ogolnie natsrój Ci się też poprawił
    po tych lekach? i nie nastrój że nie ma bólu jelit tylko tak ogólnie, pod
    wpływem leku?
  • poof_poof 09.10.08, 08:11
    No to gratuluje :) A co do samopoczucia to jest ok, ale nie ma jakiegos skoku ze
    wzgledu na branie leku ( tak mi sie wydaje ) tylko przez sama poprawe mojego
    ogolnego stanu zdrowia.

  • euza 07.10.08, 22:33
    proszę, tylko nie powołuj się na 3 lekarskie fakultety!!

    nie znasz starej prawdy, ze nie wolno leczyc sie u profesorów??
    wiedza zdobywana przed 10 laty, to juz zupelnie inna bajka.. a znam
    sie troche na tej branzy..

    nowe leki (np. tianeptyna) są ok, ich dział niepoz są minimalne
  • meow_meow1 09.10.08, 17:54
    Witam, pozwólcie, że się wtrącę. Na antyd. (Efectin) jestem już rok, zaczynałem
    od 37.5, potem 75, potem 150, potem 150 rano i 75 wieczorem, teraz tylko 150 rano.
    Powodem mojego zainteresowania było połączenie IBSu i depresji, która była m.in.
    IBSem spowodowana.
    Jakie miałem skutki uboczne: pierwszego dnia wydychałem ciepłe powietrze z nosa,
    miałem lekko powiększone źrenice i dość uporczywe bóle głowy (ale spoko, brałem
    nurofen i przechodziły). Oprócz tego "wyraziste sny", czasem piękne, czasem dziwne.
    Libido mi się zmniejszyło, ale teraz jest prawie w normie. W moim przypadku nie
    było to problemem, bo trochę przesadzałem przed kuracją z tymi rzeczami
    (myślałem rozporkiem).
    Zmniejszył mi się apetyt, nawet znacznie, zacząłem pić bardzo dużo herbaty i
    jeść produkty mleczne, których wcześniej nie lubiłem. Teraz apetyt jest w normie.
    Żadnych mdłości, zawrotów głowy (tylko gdy zapomnę wziąć tabletkę, wtedy od razu
    biorę i zawroty mijają).
    To tyle na temat s.u.
    Jakie korzyści?
    - Dużo lepiej jeżeli chodzi o IBS. Nie jest idealnie,zdarzają się gorsze dni (no
    ale czego się spodziewać, jak się pije 3 kawy dziennie, nawet zdrowe osoby
    miałyby problemy), ale jest dużo lepiej. Nawet stanie w korkach mnie nie
    odstrasza (choć bywa, że jak o tym pomyślę, to odczuwam lekki lęk, parcie, itp,
    ale to mija).
    - Lepsze samopoczucie, aczkolwiek ze względu na niekończące się przepracowanie
    dopada mnie gorszy nastrój psychiczny.
    OGÓLNIE - jak porównam, co jest teraz, a co było przed kuracją, to niebo a
    piekło. Teraz jest 75% ziemia, 30% niebo, 5% czyściec :))))
    Rada dla Ciebie mareczkku75 - nie rozpisuj się już, nie zastanawiaj tyle, tylko
    "zaryzykuj". Nie masz nic do stracenia. Jeżeli nie wyjdzie, będziesz wiedział,
    że próbowałeś.
    "9 osób na 10 mowi ze jej nie pomagaja a nawet szkodzą" - nie wiem, z kim
    rozmawiasz na te tematy, ale ja znam osobiście jakieś 5 osób, które biorą, i
    jedna się skarżyła (bo chlała alkohol i takie tam), a reszta zauważyła poprawę.
    Także, przestań gadać, bo przegadasz sprawę, a nie o gadanie tu chodzi, zacznij
    działać.
  • mareczekk77 09.10.08, 18:06
    Sprobuję :)
  • iso1 09.10.08, 22:09
    Nie zgadzam się mareczekk że wciskam innym antydepresanty.
    Styl mojego pisania nie oznacza że jestem agresywny.
    Jestem konkrety i konkrety przedstawiam.
    Nie chcę wdawać się z Tobą w polemikę bo dla Ciebie wszyscy pieprzą.
    Dla mnie nie wszyscy pieprzą. Zaufałem jednemu lekarzowi (gastroenterologowi) -
    efekt: dupa. Zaufałem drugiemu lekarzowi (gastroenterologowi) - efekt: dupa.
    Zaufałem trzeciemu lekarzowi (dr psychiatrii) - efekt: zdrowienie ale do pewnego
    momentu. Zaufałem czwartemu lekarzowi (lek. psychiatra) - efekt: bardzo dobry.
    To moje doświadczenie życiowe i KILKULETNIA walka z chorobą.
    Jeśli ktoś jest mądrzejszy i ma inne zdanie - jego sprawa.
    Jeśli ktoś zainteresuje się problemem psychiki i w jakiś sposób pomoże jemu to
    co pisze to będę szczęśliwy bo w takim celu udzielam się na tym forum.
  • poof_poof 29.10.08, 14:48
    Halo, dawno sie nie odzywalem :) biore leki juz 6 tydzien, dawka 75 mg rano + 37,5 wieczorem. Do tego uczeszczam na psychoterapie i reguluje pewne sprawy no i...ibs znika, a raczej nie ibs ktorego nie mialem nigdy, tylko reguluje sie miszmasz w mojej glowie ;) Skutkow ubocznych lekow brak a jezeli chodzi o sprawy zoladkowo-jelitowe to jest tak dobrze jak dawno nie bylo az musze sie do tego przyzwyczajac :) Toaleta 1 max 2 razy dziennie, wszystko w normie, jem wszystko co kiedys mi szkodzilo i nic. Pozdrawiam
  • mareczekk77 29.10.08, 21:00
    Super, cieszę sie :) u mnie bez zmian, tylko mam koszmarne gazy non stop :(
  • fajnyewik 26.04.09, 21:26
    Jak się teraz czujesz? Jest poprawa? Czy dalej zażywasz leki, czy
    dalej te same?
  • poof_poof 30.10.08, 07:42
    Badz cierpliwy, wierze, ze w Twoim przypadku te leki tez pomoga. U mnie na
    poczatku bylo tylko troche lepiej i mialem biegunki ale teraz jest really good :P
  • agneses 20.11.08, 22:16
    witam! dawno mnie nie było a wątek bardzo się rozwinął:)
    nadal jestem na anafranilu, zastanawiam się nad odstawieniem leków i
    antydepresantów i tych od jelit. już teraz mam tylko sporadyczne epizody. jestem
    po wizycie u psychiatry i psychologa, polecam. naprawdę jak się wygadacie obcej
    osobie, poczujecie ulgę!
  • 2-ren 22.02.09, 17:49
    Witam, dawno się nie odzywałam.Nadal stosuję leki,dawki nie zwiększyłam.Minęły
    wzdęcia, zaparcia zdecydowanie lżejsze,ostrego bólu-brak.Naprawdę czuję, że
    żyję.Pozdrawiam/.
  • darius001 18.03.09, 18:32
    Mam pytanie dot. lekarzy.

    Czy mowiac o psychiatrach, psychologach i gastrologach macie na mysli wizyty
    prywatne? Jesli chodziliscie panstwowo to czy gastrolog moze wypisac skierowanie
    do psychiatry? Jak to wyglada?

    U mnie wyglada to tak, ze od paru lat cierpnie na IBS (wzdecia, gazy, biegunki,
    dyskomfort w zoladku itd.), ale raczej nie odczuwam z tego powodu wielkiego
    stresu (nie mysle o tym caly czas, nie boje sie wyjsc z domu, nie boje sie pojsc
    na spotkanie ze znajomymi). Jednak caly czas dolegliwosci mocno mi
    przeszkadzaja, szukam rozwiazania i nie moge znalezc.

    Zastanawiam sie czy w moim przypadku leki antydepresyjne moga cos pomoc. Co
    myslicie?

    Chetnie poszedlbym do lekarza, ale nie za bardzo stac mnie na wizyty prywatne
    (student ;/), a panstwowo czeka sie pare miesiecy... Nie wiem co mam robic, moze
    macie jakies propozycje?

    Pozdrawiam.
  • mango19 18.04.09, 19:50
    hej:) ja od 3 tygodni biore 75mg efectinu..i czuje siue znacznie lepiej. Lekarz
    stwierdzil, ze byc moze cierpie na depresje maskowana, ktora wywoluje u mnie
    takie objawy. przed efetinem mialm strszne lęki, biegunki, wzdęia.. teraz lęki w
    znacznej mierze minęly, biegunki takze mam coraz rzadziej! wszytko dziala jak
    nalezy.. wyeliminowalam tez z diety mleko i wszystkie pochodne, boz robilam test
    i tak,jak sadzilam mam nietolerancje;/ lykam tez do jedzenia enzymy watrobowe,
    nie wiem zy to one, czy efectin poprawily prace moich jelit, byc moze to i to:)
  • eliseu 18.04.09, 20:05
    mnie tam nic nie pomogło
  • fajnyewik 26.04.09, 21:20
    Witam.
    Czytam to forum od dawna, gdyż zmagam się z tym samym co wy. Wiele
    opisanych objawów jest mi bliskich i znalazłam tu kilka fajnych rad
    nad temat tego co jeść, a czego unikać. Też chcę zapytać o
    antydepresanty. Czy jest po nich trwała poprawa?
  • mareczekk77 29.04.09, 00:36
    No mi nie pomogły, chociaż była trochę poprawa na początku a na pewno lęki się
    zmniejszają, ale później bez reakcji, za to odstawienie effectinu to współczuję
    tym co to biorą...
    --
    Zapraszam na moja stronę - mistrz.pc.pl/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka