Dodaj do ulubionych

Po jakim czasie od posiłku gazy/wzdęcia?

18.09.08, 20:23
Zaobserwowaliście coś takiego? Bo podobno po Beneflorze jak ktoś ma
chore jelitka pojawiają się wzdęcia po 0,5-1 godziny. u mnie przez
pierwszą godzine, dwie po wzięciu jest ok. Potem coraz gorzej.

Zastanawiam się w jakim odstępie czasu moga się wzdęcia/gazy
pojawić? Dziś zaczęły mi dokuczac ok 20, to jest jakaś godzina po
zjedzeniu zupu jarzynowej (sama gotowałam, duzo ziół, żadnych
konreswantów). Przed zjedzeniem zupy byłam głodna, burczało mi w
brzuchu. Po godzinie - ból, wzdecia, zaczynaja się gazy. Zastanawiam
się czy to po zupie czy po tym co jadłam wcześniej? Poprzedni
posiłek ok. 16.

Wiem, ze wątek głupi, ale moze cos wiecie.
Edytor zaawansowany
  • eliseu 21.09.08, 10:55
    Zażywałem Beneflorę już dwukrotnie, za drugim razem przez prawie 2
    miesiace i bez skutku. Gazy mam średnio co 5 minut i Beneflora nic w
    tej kwestii nie zmieniła. Jedyne co zaobserwowałem przy zażywaniu
    Beneflory to zmiana stolca, wróciły "bobki" na jakiś czas.
  • bimbaski 21.09.08, 12:53
    z tego co wiem
    ibs+zioła, przyprawy= kłopoty
    gotowane warzywa też
  • estutweh 21.09.08, 14:18
    No to co my mamy jesc? Owoce nie, warzywa nie, mieso nie. Moze ryz? ;| A co do
    ziol, to sa takie, ktore dobrze dzialaja na jelita.
  • eliseu 21.09.08, 15:37
    Już różne diety stosowałem i do żadnych wniosków nie udało mi się
    dojść. Czy zjem ryż, mięso, owoce czy warzywa mam i tak gazy. To
    raczej tkwi w psychice niż w diecie.
  • 2-ren 21.09.08, 17:25
    Ja również stosowałam różne diety i nigdy nie wiedziałam, co mi szkodzi.Pozdrawiam
  • hanca84 21.09.08, 20:23
    No ja też do zadnych wniosków nie doszłam. Najśmieszniejsze, że
    jadłam wczoraj i dziś ten sam obiad i wczoraj czułam się całkiem ok,
    dzisiaj mam potworne gazy. Ja słyszałam raczej że zioła dobrze
    wpływają na jelita, nie powinno się używac vegety ani kostek
    rosołowych.

    Jeśli to zależy od psychiki... To czemu co dzień jest prawie tak
    samo? Wcale nie czuję się jeszcze gorzej w okresach zwiększonego
    stresu, ani lepiej kiedy wypoczywam. Może to oznacza, że mam po
    prostu zwichrowaną psychikę?

    Musi być jakiś klucz do tego IBSu!!!!!
  • eliseu 21.09.08, 20:40
    No właśnie... Wakacje czy okres wysokiego poziomu stresu - to też
    nie jest określone, gazy są takie same. Po prostu psychika siada i
    nie wraca do normalności.
  • mackk84 21.09.08, 20:59
    Ja nie widzę żadnego związku pomiędzy dietą a samopoczuciem, chociaż odżywiam
    się zdrowo (w miarę). Mogę się przejeść, jeść owoce, warzywa, słodycze, co tylko
    chcę. Nie mam gazów, wzdęć etc...

    Jedyne co sprawia, że odczuwam jelita to kawa, wódka (na następny dzień) i
    papierosy...

    Stwierdzam, że u mnie to typowy objaw psychiczny i w tym kierunku sie leczę-
    tzn. zaczynam...

    Pozdro
  • estutweh 22.09.08, 06:19
    ja chyba tez w tym kierunku pojde, jak mi kolonoskopia nic nie wykaze.
  • ania.r.j 22.09.08, 11:31
    Ja tez zaczynam wierzyć we wpływ psychiki na to schorzenie.
    Jestem teraz za granicą, kiedy wróciłam do Polski na dwa miesiące wszystko się uspokoiło, w ogóle nie pamiętałam o swoim brzuchu.
    PO powrocie za granicę wróciło.
    Drugim momentem kiedy zauważyłam poprawę było przyjmowanie antybiotyku, dzisięć dni błogiego spokoju.
    Teraz eksperymentuję z dietą, unikam białego pieczywa,ryzu i makaronu, zaczęłam jeść warzywa i owoce. Nie jest gorzej a może nawet jest niewielka poprawa.
    Czy słyszeliście coś o preparacie Mutaflor.
  • hanca84 22.09.08, 16:33
    ania a miałas robione jakieś badania? Bo większosc IBSowców jednak
    pogarsza się podczas antybiotykoterapii.
  • ania.r.j 22.09.08, 18:44
    Tak,półtora roku temu miałam robioną gastroskopie i kolonoskopię, na własną rękę zrobiłam badania kału na obecność bakterii i grzybów, ale nie wiem czy wszystkich-wynik ujemny.
    Diagnoza wmożona czynność jelitowa, zapalenie żąłądka i refluks.
    Brałam przez cztery miesiące lek na depresję, chyba za krótko.
    Też byłam bardzo zaskoczona tą poprawą po antybiotykach, pamiętam nawet, że bardzo się wzbraniałam przed jego przyjmowaniem, przepisał mi go stomatolog.To mi podsunęło myśl,że może to jakieś bakterie są odpowiedzialne za te dolegliwości.
    Ostatnio będąc u swojego lekarza wspomniałam o tym,zapytał jaki antybiotyk brałam, ale nic nie skomentował, zapropnował tlko mutaflor- bakterie E.coli i omniflorę.Trochę boję się to zażywać.

  • ania.r.j 22.09.08, 18:52
    Zapomniałam napisać,że mam ten sam problem ze wzdęciami co Ty.
    W czasie brania antybiotyku przeszło, jak ręką odjął.
  • hanca84 22.09.08, 20:22
    Sama nie wiem... Może zbieg okolicznosci? a moze warto by było znów
    badania porobić? Coś tam się mogło w jelitku pomnożyć.

    Ja byłam w szpitalu, brałam antybiotyki i sterydy i moje jelita
    szalały.
  • ania.r.j 24.09.08, 12:21
    Wczoraj szukałam informacji na temat mutafloru i w opracowaniu medycznym znalazłam,że w trakcie zażywania niektórych rodzajów antybiotyków może nastąpić poprawa w zjw. Niestety, nie jest tam wyjaśnione dlaczego tak się dzieje, jak również, że stres nasila objawy w tej chorobie, ale jej nie powoduje.
    Strasznie mnie to nurtowało skąd ta poprawa po antybiotyku, logicznie rzecz biorąc, powinno być gorzej, więc już mam potwierdzenie,że to nie przypadek.
    Ponadto dowiedziałam się, że po kuracji mutaflorem 78 procent pacjentów odczuło poprawę.
    Ciekawa jestem kiedy u Ciebie zaczęła się ta choroba.
    W moim przypadku badzo trudno to stwiedzić, przypuszczam ze zaczeła się rozwijać już długo,długo wcześniej, niestety lekceważyłam objawy. Na początku była to niewinna biegunka, bez dolegliwości bólowych, wzdęć itd. Z tego co pamiętam to podczas mojego krótkiego pobytu za oceanem pojawiły się już pierwsze symptomy.Zmiana wody, każdy kto przyjedza z Europy ma z tym problem, tylko normalnie to mija po trzech dniach,brałam tam również antybiotyki oczywiście bez osłony, pożniej w Polsce rownież brałam ,pięć opakowań w ciągu trzech miesięcy.
    Najbardziej nie mogę sobie darować właśnie tego, że przez około dwa lata lekceważyłam co się ze mną dzieje-brak czasu, małe dziecko, częste wyjazdy i brak świadomości do czego to może doprowadzić.



  • hanca84 24.09.08, 13:58
    Ania a może to grzybica, badałaś się?

    U mnie objawy wystąpiły jakieś 7 lat temu. Pojawiły się najpierw
    zaparcia, problemy z wypróżnieniem, potem naprzemiennie z
    biegunkami, bóle brzucha. Diagnozę, że to IBS miałam dosyc szybko -
    dokładnie w marcu 2002. Zgłosiłam się do lekarza, bo od zaparć
    miałam czeste krwawienia przy wypróżnieniu. Brałam Debridat,
    Espumisan itp. Miałam tez zrobionych kilka badań (krew, kał na
    pasożyty). Potem jeszcze kilkakrotnie byłam u gastrologów, w okresie
    zaostrzeń, ale nic mi te wizyty, ani przepisywane leki nie pomogły.

    Czy łącze to z jakimś konkretnym wydarzeniem? W tym czasie mniej
    więcej zaczęły się u mnie problemy z psychiką. Od tego, niemal czały
    czas mam lekkie huśtawki nastrojów, bywam nadwrażliwa. Ale myślę, że
    po prostu taki ze mnie typ. Krótko przed wystąpieniem objawów
    przeżyłam ten stres - wyjazd bez bliskich, podczas którego dosyć
    mocno cierpiałam. Ale wróciłam i wszystko było w porządku.

    Myślę że na chorobę może składac się wiele czynników. Głównie chyba
    zależy to od psychiki, ale nie u każdego występuje zaraz depresja.
    Myślę, że IBS często dotyczy ludzi wrażliwych, niedowartościowanych,
    pesymistów. Wiadomo, gorzej się czujemy, jeśli nie potrafimy się
    zrelaksować, jesteśmy nerwusami, wszystko robimy w pośpiechu, mamy
    zbyt duże ambicje, nie potrafimy czegoś "olać". U mnie tak jest, że
    odbieram wiele rzeczy "głębiej", czesto się wzruszam, przejmuje sie
    wszystkim. Moi znajomi po prostu żyją, a ja się za dużo zastanawiam,
    analizuje, przejmuje. Mam dużo negatywnych myśli, obaw.

    Pewnie na chorobę nma też wpływ dzieciństwo. Ja wychowałam się w
    normalniej rodzinie, ale mój ojciec jest cholerykiem, czesto
    krzyczał, mama płakała, po mnie tez nie raz krzyczał. To pewnie też
    miało wpływ na to jaka jestem teraz.

  • ania.r.j 25.09.08, 11:15
    Wiesz, to co napisałaś o sobie wydaje mi się takie bliskie.
    Myślę,że mam podobny typ osobowości co Ty. Wszystko przeżywam nadmniernie, na sytuacje stresowe reaguję depresją i odkąd pamiętam tak zawsze było.

    Mam też nie inne nie rozwiązane problemy i wydaję mi się,że to też wpływa na mój obecny stan ducha i ciała, pomimo, że moi bliscy bardzo mnie wpierają.

    Będąc w Polsce, chodziłam do psychologa na hipnoterapię, ale nie była ona ukierunkowana na ibs tylko miała na celu ogólną poprawę samopoczucia i rzeczywiście te seanse bardzo mi pomagały. Byłam silniejsza psychicznie, bardziej radosna, wrecz szczęśliwa, po każdej takiej wizycie. Niestety jest to dość kosztowna sprawa, zresztą wyjechałam później z kraju,za którym bardzo tęsknię.

    Moja pani psychiatra określiła moja depresję jako maskowaną, ponieważ nie mogłam pozwoić sobie na smutek i wycofanie, no bo jak wytłumaczyć trzyletniemu dziecku,że nie mam siły się nim zajmować, musiałam być silna, więc moje ciało zaczęło chorować.

    Mnie tez ostatnio przyszła do głowy ta grzybica i zasugerowałam to lekarzowi podczas ostatniej wizyty, pytał czy robiłam badania.
    Badałam półtora roku temu kał na grzyby, sama odpłatnie, ale wyniki były ujemne.
    Pani doktor stwierdziła, że może dać mi leki przeciwgrzybicze, ale to przedłuży okres leczenie, zresztą nie wiem dlaczego stwierdziła,że u mnie raczej tego nie podejrzewa.
    Gdybym się jednak uparła, myślę że byłaby skłonna mi te leki przepisać, już sama nie wiem co robić.
    Poza tymi badaniami, kolonskopią i gastroskopią nie miałam innych.






  • daisy75 13.10.08, 01:37
    Takze mam podobny typ osobowosci. Czesto sie wszystkim przejmuje.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.