Dodaj do ulubionych

Rambo 8 : IBS ostatnie starcie :)

18.07.09, 14:01
Po okresie marazmu i nicnierobienia ze swoim stanem postanowiłem odwiedzić
moją Panią Doktor. Już kilka razy mnie za uszy wyciągała z różnych choróbsk.
Siedziałem tam prawie godzinkę, wszystko mi wyjaśniła i...

Moje problemy mogły zacząć się następująco: kiedy byłem jeszcze młody, piękny
(to w zasadzie nadal jestem) i zdrowy pojechałem na Mazury. Tam spożywszy
wieczorem dużą dawkę c2h5oh obudziłem się na kacu i wypiłem wodę. W smaku była
dziwna, ale grunt że mokra.. Była to niestety woda do mycia rąk nabrana z
jeziora. Efekt natychmiastowy- biegunka która trwała dobry tydzień, objawy
zatrucia etc. To mogło być przyczyną zapalenia błony śluzowej w jelicie a
potem dopiero nastąpiło zaburzenie układu nerwowego i w efekcie występujący u
mnie lęk jest równoznaczny z atakiem jelitowym (połączenie ewidentne). W sumie
żagle były w lipcu, zacząłem chorować w grudniu, ale pierwsze symptomy
odczuwałem wcześniej...

Poszedłem z nastawieniem że Pani Doktor przepisze Duspatalin, na co ja
poproszę w zamian Debridad. Ale nie... Dostałem antydepresant (ale w bardzo
niewielkiej dawce- "jelitowej" a nie "psychiatrycznej"), który ma na celu
przywrócić właściwe połączenie na linii (głowa-dupa :)- na długi wywód pani
Doktor o tych zaburzeniach tak to właśnie podsumowałem i przyznała mi rację...
A zatem antydepresant + coś na florę bakteryjną + odrobaczenie :) + doraźnie
coś na uspokojenie (pochodna hydroksyzyny), chociaż to ostatnie raczej się nie
przyda....

zaczynam od poniedziałku, trzymajcie kciuki....
Edytor zaawansowany
  • niobe25 20.07.09, 16:11
    No to ja czekam czy to cos Ci pomoze bo mi tez sie w ostatecznym
    starciu szykuje antydperesant. Pisz czy cos pomaga i jak sie
    czujesz. Pozdrawiam.
  • mackk84 20.07.09, 16:50
    Wczoraj wieczorem wziąłem pierwszą tabletkę. Dzisiaj troszkę czuję się
    przymulony, rano troszkę było sucho w ustach, ale ogólnie jest ok.

    No i oczywiście, co było do przewidzenia, moje jelita są spokojne. Czyli chyba
    rzeczywiście to nie jelita źle pracują, tylko jakiś impuls nerwowy powoduje że
    pracują tak a nie inaczej....zresztą, pożyjemy - zobaczymy.
  • niobe25 20.07.09, 17:46
    No z tego co wiem antydepresanty dzialaja po pewnym czasie. Moge
    wiedziec jaki antydepresant wziales? No mi oani gastrlog zamierza
    przepisac coaxil. Ponoc to lej bardzo lagodny.
  • mackk84 21.07.09, 13:17
    Oczywiście nie chciałem tym postem przekazać, że antydepresant to cudowny lek i
    po 1 tabletce przechodzi.. Mój ibs jest nietypowy... zwykle wystarczy łyżeczka
    hydroksyzyny, kilka groszków argentum nicticum, tabletka ziołowa na uspokojenie
    lub 2 piwka i objawy jelitowe znikają... Ale ponieważ nie mogę pić od rana, a
    inne środki działają jedynie czasowo, potrzebuję czegoś, co spowoduje trwałe
    zmiany w układzie nerwowym. Dlatego zdecydowałem się na antydepresant. Ponieważ
    działa on na mnie uspokajająco, dlatego od razu czuję się lepiej...

    Biorę amitrypilinę (mała dawka 10 mg) 1xdziennie (wieczorem). To podobno lek
    starej generacji, jest bardzo tani, ale podobno właśnie dobrze sobie radzi ze
    sprawami jelitowymi.
    Pomocniczo w stanach lękowych dostałem atrax (pochodna hydroksyzyny), ale to
    raczej tylko w sytuacji kryzysowej.

    Pozdrawiam
  • mamasama76 23.07.09, 15:03
    Wczoraj miałam kolonoskopie ktora wykazała, że jelita mam zdrowe i
    piękne ale nadmiernie reagujące na jakąkolwiek ingerencję czyli
    jelito drazliwe. Objawy pojawily sie wraz z masakryczną grypa
    jelitowa i po jej ustapieniu jelito stalo sie nazbyt przelęknione
    jak ja to mawiam ;) lekki antydepresant sprawil że moje jelito sie
    uspokoilo ale od czasu do czasu sobie podrzy czy poburczy. Wiem ze
    jestem zdrowa a moj problem polega na zaburzeniu na drodze dupa-
    glowa jak to nazwal zalozyciel tematu. Ciesze sie bardzo bo z tym
    mozna sobie poradzic i normalnie zyc. Pozdrawiam! ;)
  • niobe25 23.07.09, 19:15
    Mamasama jak bardzo chcialabym napisac to co ty. ja sie mecze z
    okropnymi bolami i bardzo chcialabym zebyc cos mi pomoglo:)
  • mackk84 25.07.09, 11:51
    Już prawie tydzień leczenia minął... Objawy uboczne jakby zniknęły, czuję się
    dobrze pod tym względem.

    Co do samopoczucia "jelitowego" - max. 2 wypróżnienia (zwarte a nie to co
    wcześniej) i brak parcia (tylko czasem, jak jakiś impuls lękowy dotrze). Ogólnie
    jest ok, oby tak dalej:)

    Pozdrawiam
  • niobe25 26.07.09, 16:10
    No widzisz mac. Z tego co czytam anntydepresanty pomagaja osobom z
    biegunakami. Ja cierpie tylko na okropne bole. Bralam juz sulpiryd i
    jesli chodzi o polaczenie dupa i glowa to mi nie pomoglo. Meczenstwo
    trwa dalej.
  • mackk84 12.08.09, 12:36
    Ostatnio czuję się jakby troszkę gorzej, nie ma już takiej rewelacji jak w
    pierwszym tygodniu, chociaż źle nie jest.

    W przyszłym tygodniu planuję ponowienie badań (krew, mocz, kał na pasożyty,
    grzyby, posiew, antygen lamblii) i zobaczymy. Jeśli to nic nie wykaże i
    prawdopodobną przyczyną będzie jakieś błędne połączenie w mózgu, to może skuszę
    się na metodę zwaną biofeedback. Dla zainteresowanych link z opisem:
    www.relaksacja.pl/biofeedback.html
    Pozdrowionka !
  • niobe25 14.08.09, 14:07
    Mack ja tez zaczynam przygode z antydepresantem. lekarz poiweudzial
    ze efekty sa po 4 6 tygodniach. Napisalam ci w poprzednim watku o
    tym badaniu na ibs :)
  • mackk84 22.09.09, 10:53
    2 miesiące minęły... bez większego efektu niestety...

    Wczoraj robiłem morfologię oraz badanie kału ogólne, na pasożyty i antygen
    lamblii... Czekam na wyniki i w piątek konsultuję się z lekarzem...
  • niobe25 23.09.09, 15:51
    Mack no czujesz jaks roznice po antydepresancie? Bo ja mowiac
    szczerze dalek mam silne bole.
  • mackk84 24.09.09, 13:51
    Odebrałem wyniki badań:

    Kał: antygenu lamblii brak, pasożytów brak, ogólne ok, jedynie co to wyszły
    nieliczne pasma śluzu, ale to chyba nie ma większego znaczenia
    Morfologia: idealna

    Wcześniej robiłem też badania kału na grzyby, pasożyty, ogólne, posiew na florę
    bakteryjną i nic kompletnie nie wykazały...

    Wychodzi na to że teraz to już powinienem się zając tylko psychiką. Może
    zaryzykować ten biofeedback?
  • mackk84 24.09.09, 13:55
    Jeśli chodzi o antydepresant to kurcze rewelacji nie ma. Może jest troszkę mniej
    tych napadów lękowych. W piątek jadę do lekarza, może zwiększy dawkę, może
    spróbuję znowu leczenie debridatem (jako dodatek oczywiście).
  • mackk84 26.09.09, 11:07
    Walczę dalej- zwiększona dawka amitrypiliny do 25 mg oraz debridat, żeby troszkę
    spowolnić motorykę/ Teraz to już musi być efekt. Spróbuję może jeszcze później
    pomóc sobie poprzez pozbycie się obsesji tej choroby poprzez ustawienia
    systemowe, ew. też biofeedback, bo w sumie pani doktor się pozytywnie o tej
    metodzie wypowiadała.

    I na koniec wniosek dnia, by The Bill ;)
    "Plan niedokończony, choć miał najlepszym być, zostało w głowie tylko to - bez
    srania nie da się żyć"

    Pozdrowionka
  • niobe25 26.09.09, 17:43
    A mnie chyba zmiena Macka na inny antyderesant. Wiecz co Ci Mack
    powiem? otoz moja siostrra cioteczna tez miala ibs, nic jej nie
    pomagalo, zadem lekarz zaden lek a wiesz co jej pomoglo, ze ma z tym
    spokoj? Bioenergoterapeuta i ja chyba tego tez sprobuje
  • mackk84 21.10.09, 11:19
    Kiedy już myślałem że te leki mi nie pomogą, od kilku dni czuję znaczną poprawę.
    Tak jakby wszystko było na dobrej drodze :) Oby nie zapeszyć. Nadal
    psychoterapia + amitrypilina i debridat.

    Trzymajcie się !
  • niobe25 07.11.09, 17:50
    Jka ci zazdroszcze
    mnie bole mecza ale chociaz juz jem jakos mi fluoksetyna nie pomogla
    nie polecam na jelita , dobra jedynie na psychike jak ktos ma
    depresje
  • mackk84 09.11.09, 13:25
    Jak to mówią: nie chwal dnia przed zachodem słońca... Weekend, impreza i
    oczywiście przed wyjściem sraczka łajdaczka dała się we znaki... I znowu jestem
    w czarnej dupie...
  • enterol250 10.11.09, 10:16
    Nie w czarnej dupie, tylko czujesz, że żyjesz :P :] Pozdrówki.
  • kkainka 13.11.09, 15:39
    Ja mam też problem z biegunkami, ale jak wy sobie z tym wszyscy radzicie.
    Piszecie tylko, że macie. A ja niestety ze wzgledu na pracę (codzienne jedzzenie
    do klientów) zaczęłam zazywac tabletki przeciwbiegunkowe typu laremid czy
    stoperan... bo jak to ktoś napisał, na którymś forum zawsze kręce "film" w
    głowie z keipskim zakończeniem ... Teraz próbuje sie troche "odtruć" od tych
    tabletek przeciwbiegunkowych, ale pewnie takie ciągłe zazywanie nie wpłynęło
    zbyt dobrze na kondycje mojego zołądka i jelit i troche potrwa to zanim sie
    wszystko unormuje. A co do zespołu to chyba rzeczywiście wiekosć tkwi w psychice
    ...
  • mackk84 30.12.09, 12:11
    Witam ponownie po dłuższej przerwie.

    Zaszło parę zmian, pojawiły nowe wątpliwości, więc postanowiłem się odezwać. Po
    dłuższym okresie brania antydepresantów i debridatu na początku grudnia
    odstawiłem wszystko. Początki nie były zbyt przyjemne, ale się unormowało. Potem
    na tydzień wyjechałem na narty i było super. Samopoczucie 9/10, żadnych
    problemów, sensacji. Zero problemów lękowych. Wróciłem i po jakimś czasie znowu
    się zaczęło, choć myślałem że już jestem w stanie nad tym zapanować. Do
    antydepresantów już nie wrócę, bo to tylko mnie przymulało i tak naprawdę lęk
    się przez to przebijał i jelita reagowały po swojemu.

    Podsumowując, bez pomocy sił z zewnątrz potrafię osiągnąć stan dobrego
    samopoczucia. Tylko jak to utrzymać na stałe... Wygląda to tak, jakby to mózg
    sterował moimi jelitami, przez co każdy napad lękowy, tudzież wrodzona
    nadpobudliwość odbija się na jelitach.

    W styczniu spróbuję powtórzyć ustawienia (ustawienia systemowe wg. Hellingera,
    już o nich pisałem kiedyś) i cały czas rozważam biofeedback. Jedyne co mnie
    hamuje, to dość wysokie koszty i to, że nie ma zbyt wielu opinii w internecie.

    Pozdrawiam
    3majcie się

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka