Dodaj do ulubionych

analfabetyzm biologiczny

28.01.04, 18:06
Dlaczego ludzie nie znaja podstawowych prawidel, jakimi rzadza sie ich
organizmy?
Taki Ouimet przykladowo razi brakiem fundamentalnej wiedzy o plemnikach!
Wstyd!!!!!
Edytor zaawansowany
  • ouimet 28.01.04, 18:13
    faktycznie,masz racje!Jestem raczej praktykiem/mam dwojke dzieci/,ale teraz
    zabiore sie za chemie...he,he!
  • adas49 28.01.04, 18:18
    ouimet napisał:
    > faktycznie,masz racje!Jestem raczej praktykiem/mam dwojke dzieci/,ale teraz
    > zabiore sie za chemie...he,he!

    To, ze wychowujesz jakies dzieci jeszcze o niczym nie swiadczy.Jaka masz
    pewnosc, ze twoje i tylko twoje plemniki mialy udzial w ich powstaniu?
  • ouimet 28.01.04, 21:02
    Niezle zaczynasz...
    Podpowiem Matkom moich dzieci,aby w jakis sposob dotarly do ciebie
    i...wyperswadowaly /delikatnie???/ze nie byly puszczalskimi panienkami z
    twojego otoczenia!
    Zycze powodzenia w unikaniu kontaktow z Nimi!Inaczej "hiszpanski kaptur"
    musisz zaliczyc!!!
  • adas49 29.01.04, 14:00
    ouimet napisał:
    > ....ze nie byly puszczalskimi panienkami z
    > twojego otoczenia!

    Nie znam innych kobiet niz puszczalskie!!!!
    I nie mam podstaw, by sadzic, ze Matki twoich (????) dzieci sa lub byly
    inne...Mogles Ty wpuszczac plemniki, wiec mogli i inni! Logiczne, no nie?
  • adas49 28.01.04, 18:16
    objetosc ejakulatu - od 2 do 6 mililitrow
    pH 7-8
    czas uplynnienia 15-30 minut
    liczba plemnikow 20-80 milionow!!!!
    ruchliwosc 60-70%
    W prawidlowym ejakulacie ponizej 20% plemnikow ma zaburzona budowe.
  • ouimet 28.01.04, 23:27
    i jeszcze jedno:korzystajac z autobusu,kasujac bilet,powinienem znac zawartosc
    komponentow w tuszu????
    Przy dziurkaczach to inna kwestia...
  • nessus 29.01.04, 03:26
    Adas49 ma racje,wstyd Panie Ouimet ..bo czy moze byc cos bardziej waznego dla
    mezczyzny niz swiadomosc ze zdrowy i dorodny roj plemnikow wywijajacych
    ogonami i galopujacych z wrzaskiem w szalenczym wyscigu do rozowiutkiego
    napecznialego od oczekiwania kobiecego jaja...
  • ouimet 29.01.04, 04:18
    rozowiutkie -powiadasz...i napeczniale!
    A w czym Adas ma racje?ze nie moje pociechy?Hm...
  • adas49 29.01.04, 14:04
    ouimet napisał:

    > i jeszcze jedno:korzystajac z autobusu,kasujac bilet,powinienem znac
    zawartosc komponentow w tuszu????
    > Przy dziurkaczach to inna kwestia...

    Taki duzy, a taki niedouczony....Wypadaloby sie w koncu dowiedziec, skad
    biora sie dzieci, no nie?! No i poznac prawidla, jakimi rzadzi sie
    Twoj "dziurkacz"...No, chyba, ze juz zardzewial i do uzytku sie nie nadaje...
  • ouimet 29.01.04, 18:23
    i TO BYLO DO UDOWODNIENIA.
    Odsylam do :Forum humorum-gdzie jest ogromna ilosc tematow do wywodow naukowo-
    uswiadamiajacych.
    Z w/wymienionego zbioru zaczerpnalem poprzednie 3 "mysli":
    -o kaligrafii na sniegu
    -o owocu z tropiku
    -o "dowcipie"...no i tu dostalo mi sie!
    Adasiu!Okowita tak Cie wychwalala....Elle stala murem za Toba,a teraz skoro
    zrownales Je z "cichodajkami"....az zacieram rece!

  • adas49 29.01.04, 18:42
    Wiedze o funkcjonowaniu ludzkiego organizmu w przeciwienstwie do Ciebie nie
    czerpie z "forum humorum".
    Ale dobrze, ze sa tacy nieuswiadomieni jak Ty - w koncu tylko dzieki istnieniu
    takich analfabetow biologicznych jak Ouimet kobiety wykorzystuja mezczyzn jak
    chca!!!

  • 0kowita 29.01.04, 16:59
    Przepraszam, że się wtrącam do tej wielce naukowej dysputy ale mam pytanie do
    Pana Adasia..... Czy tak głęboka wiedza w temacie, znajomość tych wszystkich
    cyferek i co (zapewne) za tym idzie dbałość o utrzymanie w normie własnych
    wsaźniczków nie przeszkadza w osiągnięciu przyjemności z seksu.....bo gdzież
    miejsce na niezbędną w tych sprawach spontaniczność ?

    Napisałabym jeszcze..... co Ty Adaś wiesz o życiu jeżeli wszystkie kobiety
    jakie znasz to puszczalskie..... ale nie napiszę bo zaraz coś tu przeczytam o
    babskiej logice i Skłodowskiej.
  • adas49 29.01.04, 17:29
    Spontanicznosc i przyjemnosc - to jedno....a swiadomosc do czego tak naprawde
    natura stworzyla plemniki i co moze wyniknac z tak zwnaego stosunku plciowego -
    to druga sprawa.

    A co do kobiet "puszczalskich" - niemozliwe jest, bym znal kobiete o innej niz
    taka naturze, gdyz takich Pan po prostu nie ma i nigdy nie bylo!
    Kobieta stworzona jest tylko po to, by rodzic dzieci, wiec jesli w jej
    otoczeniu pojawi sie jakich samiec, ktory moglby ja potencjalnie zaplodnic i
    dzieki jego "pomocy" wydalaby na swiat zdrowego potomka - to tak zwana "chuc"
    i ped do przedluzenia gatunku biora gore!
    Jedno na szesc dzieci jest wychowywane przez swego niebiologicznego (i zwykle
    nieswiadomego tego faktu) ojca - to o czyms swiadczy. A po drugie - kobiety
    latwiej zachodza w ciaze z kochankiem, gwalcicielem.itd - i to tez jest dowod
    na to, ze tak naprawde sila , ktora steruje natura jest tylko chec
    przedluzenia gatunku!
    Jesli "wiezy" mazlenstwa daja Panom iluzoryczne poczucie, ze ich partnerka
    jest wierna, to tylko nalezy wspolczuc ich naiwnosci.Pisze tak, bo wlasnie
    znam zycie doskonale!
  • gofa 29.01.04, 17:41
    ...to punkt widzenia kochanka, gwalciciela czy itd ?
  • adas49 29.01.04, 17:49
    gofa napisała:
    > ...to punkt widzenia kochanka, gwalciciela czy itd ?

    To przede wszystkim punkt widzenia prawdziwego mezczyzny - realisty.
  • 0kowita 29.01.04, 18:14
    Z jednym się zgodzę.... więzy małżeńskie nie są gwarancją wierności.....no i co
    do przyjemności i wiedzy też się zgadzam.

    Natomiast hmmm.. no nie wiem, może mówimy o czym innym ? Jaka jest wg. Ciebie
    definicja "kobiety puszczalskiej" ? Dla mnie to osoba oferujaca swe wdzięki "na
    prawo i lewo"..... mająca w ciągu życia swego partnerów liczonych
    w wielu dziesiątkach...... takie chyba wszystkie nie są ?
  • adas49 29.01.04, 18:38
    0kowita napisała:
    > Jaka jest wg. Ciebie definicja "kobiety puszczalskiej" ?

    Nie ma definicji "kobiety puszczalskiej", tak jak i nie ma
    definicji "kobiety". Dla mnie po prostu te dwa okreslenia to synonimy.Natura
    kobieca jest "puszczalska" z definicji - i nalezy sie z tym pogodzic i to
    zaakceptowac nie oczekujac od kobiet jakichs cudow w tej dziedzinie.
    Byc moze sam zwrot "puszczalska" jest lekko niefortunny, ale jakos rzeczy
    trzeba nazywac...
    Kobiety sa prozne, lubia sie puszyc, wdzieczyc - i oczekuja w zamian
    uwielbienia i zainteresowania. Jesli kobieta pojdzie z mezczyzna do lozka, to
    niejako "ma" go "w kolekcji" i rosnie jej wlasna samoocena. Mezczyzna z kolei
    zaslepiony testosteronem lezie na baby jak mysz do pulapki, nie baczac na
    konsekwencje. Dla chwili przyjemnosci zapominaja oboje, ze w lozku w 90%
    ludzie znajduja sie wcale nie dlatego, ze sie kochaja...
  • 0kowita 29.01.04, 20:02
    Te kobiety o których piszesz to jest jeden biegun....powiedzmy południowy. Na
    biegunie północnym są kobiety poniżane, dręczone, czasem i bite przez mężów a
    mimo to wierne i to wcale nie z braku chętnych ..... wierne bo ....wierne.
    Między tymi dwoma biegunami są miliony różnych charakterów.
    Grzech ciężki.... uogólniać !

  • adas49 29.01.04, 20:09
    Jezeli zwiazek jest chory tzn. pojawia sie w nim obojetnosc i brak szacunku, a
    mimo to obie strony tkwia w nim, jak w klatce....no coz. Widac tak jest im z
    jakichs wzgledow wygodnie.
    A jesli ktos wygode, wzgledy materialne i cos tam jeszcze przedklada ponad
    inne wartosci - jego wybor...i wszystkie konsekwencje tego wyboru.
  • ouimet 29.01.04, 20:15
    Wczesniej bylo info,ze Adas jest dziadkiem!Czyzby "machnal"synowej troszke
    swoich zdrowych/?/plemniczkow?Skoro wszystkie...to?
  • adas49 29.01.04, 21:03
    ouimet napisał:
    > Wczesniej bylo info,ze Adas jest dziadkiem!Czyzby "machnal"synowej troszke
    > swoich zdrowych/?/plemniczkow?Skoro wszystkie...to?

    I takie rzeczy sie w historii swiata zdarzaly...na przyklad literacki trojkat:
    Boryna, Antek i Jagna!
  • ouimet 29.01.04, 21:07
    czyzbys peany o swojej meskosci odnosil do literatury???????
  • adas49 29.01.04, 22:56
    ouimet napisał:
    > czyzbys peany o swojej meskosci odnosil do literatury???????

    Literatura panie Ouimet - to zycie.
    A moje zycie - to literatura!
  • ouimet 29.01.04, 23:58
    adas49 napisał:

    > ouimet napisał:
    > > czyzbys peany o swojej meskosci odnosil do literatury???????
    >
    > Literatura panie Ouimet - to zycie.
    > A moje zycie - to literatura!
    Tak myslalem!Nic wspolnego a rzeczywistoscia,oprocz imaginacji....utozsamiania
    siebie zPOSTACIAMI itd...Tak tez mozna!Jak widac na zalaczonym/Adas-ia?
    przykladzie.
    Kiedys jednak trzeba zastapic "krotkie spodenki" na "portki"...!
  • adas49 30.01.04, 01:21
    ouimet napisał:
    > Kiedys jednak trzeba zastapic "krotkie spodenki" na "portki"...!

    Pozstajac przy takich konfekcyjnych metaforach chcialbym zauwazyc, ze spod
    tych Twoich "portek" wystaja Ci kalesony!
  • ouimet 30.01.04, 05:17
    Fakt.Zimno jak cholera.Troki juz powiazalem i ukrylem pod onucami...Dzieki za
    uwage.Ja tez staram sie bywac elegantem....
  • adas49 30.01.04, 15:04
    ouimet napisał:
    > Fakt.Zimno jak cholera.Troki juz powiazalem i ukrylem pod onucami...Dzieki
    >za uwage.Ja tez staram sie bywac elegantem....

    Fircyk.
  • adas49 29.01.04, 18:56
    Jak dotad nie odezwal sie zaden mezczyzna, ktory wzialby w obrone kobiety i
    napisal, ze zna jakies uczciwe!
    Gadacz, Geroghe, Milennik, Inny.Obserwator??? Wasze kobity to niby z innej
    gliny ulepione? Jesli myslicie, ze z innej, to chyba dlatego, ze ta sama maz
    oczy i rozumy wam zaslepila...Oszukuja, klamia w zywe oczy,wy chraujecie na
    zycie, zyly sobie wypruwacie a one lezac z wami w lozkach mysla juz o innych!!!
  • milennik11 29.01.04, 19:53
    ...nie wiem czy mogę odpowiedzieć wprost...móglbym za bardzo zamieszać...ale na
    pewno włącze sie...
  • 0kowita 29.01.04, 20:02
    Oj Adasiu, nie mozna z Tobą poważnie pogadać. Tylko prowokujesz i prowokujesz.
    Dodam tylko odnośnie tego charowania, że u nas coraz więcej małżeństw w których
    to baba utrzymuje dom i ......żyły sobie wypruwa .
  • adas49 29.01.04, 20:16
    0kowita napisała:

    > Oj Adasiu, nie mozna z Tobą poważnie pogadać. Tylko prowokujesz i
    prowokujesz.
    > Dodam tylko odnośnie tego charowania, że u nas coraz więcej małżeństw w
    których to baba utrzymuje dom i ......żyły sobie wypruwa .

    Wcale nie prowokuje, tylko pisze, to co widze.
    Z drugiej strony bowiem to zona moze "siedziec" w domu wykonujac niewdzieczna
    i ciezka prace wychowania dzieci, a mezczyzna w wolnych chwilach odwiedza inna
    kobiete (czesto czyjas zone), a swoja wlasna traktuje jak kuchte i
    sprzataczke...i tak sobie zyja w zaklamaniu ze wzgledu na banalne hasla
    typu "dobro" dzieci albo strach przed opinia spoleczna...
    I to sa dorosli ludzie? A wszystko zaczyna sie od tego, ze sa niedouczeni i
    tak naprawde nie wiedza skad sie biora dzieci....
  • 0kowita 29.01.04, 20:31
    No właśnie, właśnie. Ile ludzi tyle charakterów. Ile par tyle historii. Możemy
    dyskutować na temat "jaka jest pani X" ale dyskusja pod tytułem "jakie są
    wszystkie kobiety" jest bez sensu bo do niczego nie prowadzi.
    Próbowałam czytać książkę o kobietach z wenus i mężczyznach z
    marsa...idiotyczna. Na forach ogólnych ludzie w kółko ten temat mielą.... bez
    sensu.
    Na ten temat można na poważnie......tylko żartować.
  • gofa 29.01.04, 20:44
    dobra.. to zanim pożartujemy, zapytam - bo się bojowo nastawiłam ;)
    Adasiu... a coż to oznacza prawdziwy mężczyzna? bo podobno nim jesteś...
  • ouimet 29.01.04, 20:48
    juz,albo jeszcze sie goli????/podpowiedz pierwsza dla adaska.
  • 0kowita 29.01.04, 20:56
    Podpowiedź druga.....jest prowokacyjny i ma agresywne słownictwo. Twarda sztuka.
  • adas49 29.01.04, 21:00
    gofa napisała:
    > dobra.. to zanim pożartujemy, zapytam - bo się bojowo nastawiłam ;)
    > Adasiu... a coż to oznacza prawdziwy mężczyzna? bo podobno nim jesteś...

    Prawdziwy mezczyzna, to taki, ktory w sposob swiadomy (a nie
    tylko "uswiadomiony") dysponuje swoimi plemnikami.
  • 0kowita 29.01.04, 21:13
    adas49 napisał:
    > Prawdziwy mezczyzna, to taki, ktory w sposob swiadomy (a nie
    > tylko "uswiadomiony") dysponuje swoimi plemnikami.

    Takiej definicji męskości jeszcze nigdy nie słyszałam. Dobra !!!!
    Muszę zapamiętać.
  • adas49 29.01.04, 23:06
    0kowita napisała:
    > Takiej definicji męskości jeszcze nigdy nie słyszałam. Dobra !!!!
    > Muszę zapamiętać.

    Jak widzisz nawet z kontaktu z prowokatorem o agresywnym slownictwie mozna sie
    czegos pozytecznego nauczyc, jesli sie chce oczywiscie....A "prawdziwa
    kobieta" to kto to taki?
    Czy Okowita i Gofa uwazaja sie za takie?
  • 0kowita 30.01.04, 16:04
    Od każdego człowieka mozna się czegoś nauczyć. Od każdego forumowego ludka
    nauczyłam się czegoś. Nawet od Kostucha czegoś się nauczyłam..... tego, że mogę
    też sobie czasem poprzeklinać na forum.
    Od Adasia nauczyłam się bardzo dużo. Nie powiem co.....t.a.j.e.m.n.i.c.a. ale
    jest tego sporo.

    PS. Nie znam definicji "kobiety prawdziwej", która pasowałaby do mnie.
    Conajwyżej taka....."prawdziwa kobieta nie powinna wyglądać jak anorektyczka".
  • adas49 30.01.04, 16:20
    0kowita napisała:
    > PS. Nie znam definicji "kobiety prawdziwej", która pasowałaby do mnie.
    > Conajwyżej taka....."prawdziwa kobieta nie powinna wyglądać jak
    anorektyczka".

    Prawdziwa kobieta przede wszystkim nie powinna miec odchudzonej glowy, choc
    mam wrazenie, ze moi koledzy "po plci" wyraznie preferuja anorektyczki
    intelektualne.

  • adas49 29.01.04, 20:58
    0kowita napisała:
    > No właśnie, właśnie. Ile ludzi tyle charakterów. Ile par tyle historii.

    Nie jest tak do konca. Zapominasz, ze wszyscy ludzie naleza do jednego
    gatunku "homo sapiens", ktory ma pewne cechy charakterystyczne.I mimo, ze
    czlowiek ponoc jest "sapiens" czyli "myslacy", to wiele jego zachowan nie
    wykracza (niestety) poza schematy postepowania goryli!
  • 0kowita 30.01.04, 21:31
    Adaś, grasz w karty ?
    Zechcesz zagrać w tysiąca na kurniku...... daj znać !!!!!
    Wrzucę Ci na skrzynkę jaki mam tam nick (okowita i wszystkie Marysie były
    zajęte.......co za chamstwo !)
  • georghe 30.01.04, 21:44
    Chętnie zagram z szachy albo (mniej chetnie) w scrabble
  • 0kowita 30.01.04, 21:53
    Nie umiem w szachy ani w skrable. Umiem w tysiąca..........ździebko.
  • georghe 30.01.04, 22:07
    Kiepska gra. Nie przyjdą karty to dupa blada. Prawie tak jak w "wojnę"....
  • 0kowita 30.01.04, 22:17
    No i co z tego ? mnie nie chodzi o to aby wygrać tylko o to aby zagrać z
    Adasiem .....kapewu ?
  • georghe 30.01.04, 22:32
    Nie. Ni cholery tego pogańskiego języka zrozumieć nie mogiem......
  • adas49 31.01.04, 16:14
    0kowita napisała:
    > Adaś, grasz w karty ?
    > Zechcesz zagrać w tysiąca na kurniku...... daj znać !!!!!
    > Wrzucę Ci na skrzynkę jaki mam tam nick (okowita i wszystkie Marysie były
    > zajęte.......co za chamstwo !)

    Z mila checia.Tylko, ze do tysiaca to chyba trzeba trojga, no nie?
    No i troche obawiam sie sromotnej kleski....
  • adas49 09.02.04, 15:33
    Ciekawi mnie jeszcze,co "moje" Panie z Okowita na czele wiedza o komorkach
    jajowych?
  • ouimet 09.02.04, 15:57
    czy posiadanie psa moze byc pomocne?
  • gofa 09.02.04, 17:31
    ja mam tuzin jaj w lodówce, może jajeczniczkę na boczku?
  • adas49 09.02.04, 17:58
    gofa napisała:
    > ja mam tuzin jaj w lodówce, może jajeczniczkę na boczku?

    Slyszalem o deponowaniu wlasnych jaj w bankach, gdzie sa rzeczywiscie
    przechowywane w lodowkach, ale zeby zaraz je pozerac - to chyba lekka
    przesada, czyz nie?
  • gofa 09.02.04, 18:01
    a ja słyszałam o deponowaniu pieniędzy w bankach... podobno trzymają je w
    sejfie!!! ale czy to się opłaca? nie lepiej zainwestować w cos? ;)
  • adas49 09.02.04, 18:18
    Ja tam nie wiem...banki omijam szerokim lukiem. Ale widze, ze Pani temat
    zmienia. A myslalem, ze to od kobiet dowiem sie czegos ciekawego o komorkach
    jajowych...a one tylko o pieniadzach!
    Kobiety to jednak materialistki i mitomanki.
  • gofa 09.02.04, 18:23
    aaaa... to się nazywa prowokacja... a mnie się wydawało, że prawdziwy
    mężczyzna, którym Pan raczył się nazwać wie co to takiego komórki, jajowe
    też ;)
    jedyne brzydkie słowo na "m" jakie przychodzi mi teraz do głowy to:
    mężczyzna :)
  • adas49 09.02.04, 18:36
    Pewnie, ze wiem co to komorki jajowe...ale nie z autopsji! A kobiety
    zauwazylem, ze tez nic a nic nie wiedza o swoich narzadach rodnych. Tak jakby
    tylko do kopulacji byly stworzone!
  • gofa 09.02.04, 18:43
    ups... to w takim razie na brak wiedzy na jaki temat narzekasz adasiu? na brak
    informacji o komórkach jajowych czy o narządach rodnych? a może na brak wiedzy
    o kobietach, co? ;)
  • adas49 09.02.04, 18:51
    Mysle, ze teoretycznie wiem wszystko o kobietach, ale tylko w takim zakresie,
    w jakim sam to moge sobie wyobrazic. Mnie sie bowiem te komorki nie uwalniaja,
    ani mi nie rosna, a bardzo chcialbym wiedziec, jakie to uczucie, kiedy
    komorka jajowa rosnie w brzuchu i dojrzewa w trudach i znoju do
    jajeczkowania....albo czy kobiety czuja , jak plemniki smigaja po ich macicach
    szukajac wejscia do jajowodow?
  • 0kowita 09.02.04, 19:28
    adas49 napisał:

    bardzo chcialbym wiedziec, jakie to uczucie, kiedy
    > komorka jajowa rosnie w brzuchu i dojrzewa w trudach i znoju do
    > jajeczkowania....

    Jakie to uczucie ? żadne



    albo czy kobiety czuja , jak plemniki smigaja po ich macicach
    > szukajac wejscia do jajowodow?

    Nie czują.

    Coś jeszcze chcesz wiedzieć ?
  • adas49 09.02.04, 19:35
    Naprawde? A ja myslalem, ze plemniki w brzuchu to jak roj mrowek budujacych
    kopiec...niewazne.
    Szczerze powiedziawszy mam jeszcze kilka pytan z dziedziny kontaktow damsko-
    meskich na podlozu seksualnym,na ktore mimo uplywu lat i doswiadczen nie
    znajduje jednoznacznej odpowiedzi, ale troche brak mi smialosci pytac.
  • 0kowita 09.02.04, 19:40
    Gadacz pisał, że temat seksu nie jest wbrew regulaminowi, więc pytać możesz ale
    czy ja bedę znać odpowiedź to wielce wątpliwe......może kto inny przeczyta i
    odpowie.



  • adas49 09.02.04, 19:46
    Chcialem sie zapytac (to pytanie w gruncie rzeczy do mezczyzn, ale i kobiety
    powinny miec na ten temat jakis poglad):
    Czy to prawda, ze jesli chodzi o wybor partnerki do seksu to mezczyznom jest
    ogolnie rzecz biorac wszystko jedno? Czyli ze biora do lap wszystko co sie
    rusza i nie ucieka na drzewo? Pytam o typowego, przecietnego samca...
  • 0kowita 09.02.04, 19:53
    No nieeeeeee..... już się tak skupiłam, już tak się nastawiłam, że będę jakiś
    ważny problem rozstrzygać, że bedę rady udzielać a tu ...... Adaś zbacza z
    tematu.Pytanie do samców.... hehe. Mogę na nie odpowiedzieć.
    Odpowiedź brzmi......tylko miektórzy.
  • adas49 09.02.04, 20:02
    No wiec...jakie cechy sa charakterystyczne dla takiego rodzaju samcow? Takich
    jakich opisalem...
    Szczerze powiedziawszy dziwi mnie to, ze ponoc tylko "niektorzy" tak sie
    zachowuja. Moze tak uwazaja tylko kobiety? Moze prawda o rodzie meskim jest
    tak okrutna, ze kobiety nie moga jej zniesc?
  • 0kowita 09.02.04, 20:12
    No cóż, wyżej wspomniałam, że kazdy czlowiek jest inny. Są meżczyźni, którzy
    przerżną muchę w locie, są klienci pań stojacych przy autostradzie a są i
    wierni mężowie i tacy, którzy umrą prawiczkami. Nie ma na to wytłumaczenia.Ani
    nie poznasz po kolorze oczu.
    Ale nie o to chciales pytać. To nie jest to :

    "Szczerze powiedziawszy mam jeszcze kilka pytan z dziedziny kontaktow damsko-
    meskich na podlozu seksualnym,na ktore mimo uplywu lat i doswiadczen nie
    znajduje jednoznacznej odpowiedzi, ale troche brak mi smialosci pytac."

  • adas49 09.02.04, 20:17
    0kowita napisała:
    > "Szczerze powiedziawszy mam jeszcze kilka pytan z dziedziny kontaktow damsko-
    > meskich na podlozu seksualnym,na ktore mimo uplywu lat i doswiadczen nie
    > znajduje jednoznacznej odpowiedzi, ale troche brak mi smialosci pytac."

    Jak dlugo trwa przecietny stosunek seksualny u pary , ktora zna sie juz od
    jakiegos czasu?
    Tylko prosze nie pisac, ze "to zalezy i kazdy jest inny", bo tak nie jest...
    (na pytanie: jak dlugo przecietny chlop je obiad odpowiedz brzmi: dziesiec,
    pietnascie minut - wiec wierze, ze i sprawy seksu mozna jakos uogolnic)
  • 0kowita 09.02.04, 20:27
    To nie jest pytanie do mnie. Skąd mogę wiedzieć.To by trzeba zapytać ze sto
    (przynajmniej) par i wyliczyć średnią.Zresztą jest na pewno jakaś literatura na
    ten temat.
    Ja nie mam zielonego pojęcia ile może trwać to średnio. Jak ludzie jedzą obiad
    to widzę ale jak..... nie widzę to i nie wiem.

    A co, masz jakiś problem z czasem trwania ?
  • adas49 09.02.04, 20:36
    0kowita napisała:
    > A co, masz jakiś problem z czasem trwania ?

    Skoro jestem ciekawy, to od razu mam problem? A jak kogos interesuje zycie po
    smierci, to od razu znaczy, ze chce umrzec?
    Gdybyscie sie nie wstydzili i kazdy napisal szczerze jak dlugo uprawia seks,
    to moze bym sobie i te srednia wyliczyl, a tak to widze, ze szkoda strzepic
    jezyk na pytanie...
    Mowisz, ze jest literatura? To w takim razie gdzie moge znalezc materialy na
    temat zycia plciowego jasielskich uzytkownikow internetu? he?
  • 0kowita 09.02.04, 20:44
    Zaraz internetowy psycholog napisze, że całe życie nikt nas nie chciał (mnie bo
    jestem zamyślona, milczaca,nic nie znaczę i stoję na boku) i dlatego wyżywamy
    się seksualnie na forum...... łehłehłehłe
  • adas49 09.02.04, 21:54
    A co mnie obchodzi jakis nawiedzony, pozal sie boze "psycholog" od siedmiu
    bolesci i jego opinie? Ja sie tylko pytam i jesli mi ktos odpowie, to sie
    cieszye...
  • 0kowita 09.02.04, 21:57
    Toteż ja odpowiadam. Cieszysz się ?
  • adas49 09.02.04, 22:11
    Oczywiscie, ze sie ciesze. Przy okazji takze dziekuje.
  • 0kowita 09.02.04, 22:16
    To się cieszę, że się cieszysz.(tu cytat z Elle)

  • ouimet 10.02.04, 03:10
    Adasku-domyslnie podpowiadam .Powinienes miec czas tyle razy krotszy,o ile
    dluzsza/od sredniej krajowej/masz koncowke.A twierdziles ze masz...
    teoretycznie:
    Konczysz po 3-minutach,to wcale nie znaczy ze jestes dluzszy o...kilometr!
    Czyli ...wracajmy do konkretow!
  • adas49 10.02.04, 16:38
    Ty mi chyba Ouimet do konca zycia bedziesz wypominal te moje przepotezne
    rozmiary!
    Ale wracajac do tematu rozmowy....te twoje obliczenia nie sa tak do konca
    prawdziwe, bo: im dluzszy czlonek meski, tym dluzsza droge musza pokonac
    plemniki, aby wydostac sie na zewnatrz - wiec stosunek trwa dluzej!
    Proste i logiczne, no nie? A najwazniejsze, ze sam na to wpadlem...
  • 0kowita 10.02.04, 16:53
    W temacie "wydalania z siebie" : właśnie równocześnie wydaliliśmy z siebie post
    w tym samym wątku. Zacznę wierzyć w telepatię.
  • adas49 10.02.04, 16:56
    0kowita napisała:
    > W temacie "wydalania z siebie" : właśnie równocześnie wydaliliśmy z siebie
    >post w tym samym wątku. Zacznę wierzyć w telepatię.

    A ja w "Archiwum X"!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka