roweroraffi napisał:
> Jest - gwizdek. I zazwyczaj nie kosztuje 100PLN
Już kiedyś na ten temat rozmawialiśmy. Gwizdek byłby dobry gdybym cały czas miał
go przy sobie czyli w gębie. W nagłych przypadkach nie ma czasu puszczać choćby
jedną ręką kierownicy i wsadzać go by gwizdnąć.
Dzwonek mam zamontowany tuż obok lewej manetki i nauczyłem się nim dzwonić nawet
podczas hamowania. Nigdy nie negowałem gwizdka, bo ma swoje zalety, ale ta wada
wyklucza go w moim zastosowaniu. Do zatrzymywania ruchu na Modlińskiej jak to
robi czasem Gromanik zapewne się przyda :P
P.S. Butelka po napoju zapewne jest do dupy. Ja mam 2l po zwrotnych syfonach z
wodą gazowaną na naboje CO2. ścianki ma dużo grubsze i zapewne wiele wytrzyma.
No i będzie obudowana ramą pod siodłem w poziomie co daję jako taką izolacje.
Muszę jednak pamiętać, żeby nie wchodzić w zimie do ciepłego metra :P
_________________________________________________________________
Legionowo: Miasto w ruchu czy Wpuszczone w korek?
www.legionowo.masa.waw.pl