> bielizna termoaktywna to błogosławieństwo - to plus dobry strój rowerowy i możn
> a jeździć radośnie nawet do -15.
Chyba dlatego, że ostatnio mniej niż -15 się nie zdarza. Bo ogólnie to można i
przy -30. Tylko taka temperatura w Warszawie to była ostatnio z 5 lat temu ;-)
> mi dziś zmarzły jedynie dłonie :-/ mam rękawiczki jesienne, na nie nakładam weł
> niane, ale to słaby patent - muszę kupić jakieś porządne (choć, tu się przyznaj
> e bez bicia - pewnikiem od listopada pogodzę się z komunikacją i rowerem do mar
> ca będę jeździł sporadycznie).
Porządne, polarowe rękawice polecam. Nie muszą być drogie. Byle z grubego polaru
(najlepiej dwie warstwy polaru 200)- te z marketu zazwyczaj są z pojedynczej
warstwy cieniutkiej setki i są dobre na wczesną jesień i wiosnę tylko.
A na większe mrozy lub na śnieg z deszczem polecam DOBRE rękawice narciarskie -
są przystosowane do wody w różnej postaci i dużej ilości, są przystosowane do
tego, że spędza się na stoku kilka godzin w taką pogodę i są ciepłe. Niestety
porządne są drogie. Ale warte tej ceny.
--
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.