Jechałem ostatnio rano do pracy przez Most Poniatowskiego lewym pasem. Tzn.
autobus jechał i chciałem mu ustąpić, to zjechałem z buspasa. Trochę za wcześnie
zjechałem i trochę czasu się zeszło.
Nie zamierzam robić powtórki. Przy rondzie musiałem się zatrzymać - grzałem jak
szalony i po raz pierwszy od dawna dostałem zadyszki :) (jeszcze nie przywykłem
do nowej szosówki)
--
Parkujesz nielegalnie?
Znajdź swoje auto:
znak-b36.blogspot.com