warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7302759,Rowerem_na_piwo__Na_pewno_nie_w_Srodmiesciu.html
"Rok więzienia grozi 25-letniemu Jakubowi, który dziś w nocy wracał rowerem do
domu. Wypatrzył go operator monitoringu i chłopak trafił do izby wytrzeźwień.
Operator monitoringu wypatrzył Jakuba W. przed godz. 1 na ul. Złotej. Chłopak
szedł z kolegą. Najpierw prowadził rower, potem wsiadł na niego i powoli
jechał chodnikiem. Na miejsce wysłano patrol policji. Mundurowi twierdzą, że
mężczyzna "nie był w stanie o własnych siłach ustać na nogach". Po przebadaniu
alkomatem okazało się, że ma niecałe dwa promile.
Jakub W. trafił do izby wyrtrzeźwień. Dziś prawdopodobnie usłyszy zarzut jazdy
pod wpływem alkoholu. Grozi mu za to do roku więzienia."
Ciekaw jestem, czy gość jechał aż takim zygzakiem, czy po prostu komuś
przyszło do głowy prewencyjnie sprawdzić, czy obywatel aby pijany nie jest...
--
Jeśli zbyt długo patrzysz w otchłań - otchłań zaczyna patrzeć w Ciebie.
gg 4337202