Było superancko. Na wielki plus - niezłe tempo przejazdu i ciepło, na minus -
brak muzoli (czy riksza zimą, czy też "zimą" nie jeździ?). Z zadowoleniem
odnotowuję to, że spory procent ludzi na kolarkach, a chyba poziomowców też
więcej.
No i wygrałem kalendarz masoński na cierpliwe trzymanie kolarki nad głową.
Bardzo dziękuję jakiemuś dobremu człowiekowi, że wyjął mi litrową (pełną)
butlę z Colą, dzięki czemu miałem o 1 kg do trzymania mniej. Jednocześnie
chciałem go ochrzanić, że wsadził mi tą butlę za przysłowiową pazuchę i
zadowolony strzelił mi fotkę.
Informacją dla osób, które widziały leżącego przy przystanku rannego człowieka
- nie został on potrącony przez samochód, tylko podobno potknął się przy
wychodzeniu z tramwaju. Gdy go widziałem, był przytomny i chyba - mam nadzieję
- nic mu nie będzie, poza rozciętą głową. Samochód zatrzymał się tylko
dlatego, żeby odgrodzić rannego od ruchu ulicznego.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.