> Dobry człowiek, o którym piszesz, to gromanik :)
Ano. Gromanik był pierwszy. Choć w udzielaniu pierwszej pomocy brały też udział
dwie (chyba dwie) osoby z RR.
Pomyśleć, że przed startem śmiałem się z RR-owców bez rowerów, że przez to, że
nie jadą z nami - stracą ciekawą interwencję. I faktycznie stracili. Ale w
piątek był taki "dzień pipy za kierownicą"*, że po prostu nie mogło się to
skończyć inaczej niż wypadkiem, albo innym zdarzeniem, po którym będzie trzeba
komuś udzielać pierwszej pomocy.
* - jest to taki dzień, w którym użytkownicy dróg (głównie kierowcy - i stąd
nazwa - ale nie tylko oni) zachowują się bardziej pierdołowato, agresywnie lub
dziwniej niż zwykle, co prowadzi do zwiększonej liczby sytuacji niebezpiecznych,
zajechań drogi, wjazdów na czerwonym, jazdy pod prąd, nie patrzenia na drogę,
wymuszania pierwszeństwa itp. Średnio taki dzień zdarza się raz na 6-8 tygodni.
--
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.