vtec_z napisał:
> Przeczytałem raz jeszcze tekst zalinkowany w poprzednim poście i
> doszedłem do wniosku, że organizator ruchu mając przed sobą barierę
> w postaci konieczności zapewnienia 3 pasów ruchu w każdym kierunku
> uznał, że z roweru można zsiąść i przeprowadzić go kilkaset metrów
> na prawach pieszego. Właściciel samochodu nie da rady zachować się
> podobnie.
Fakt, ciężko pchać samochód. Ale z tymi pieszymi to pudło. Nawet jak rowerzysta
by chciał nie jechać, a prowadzić rower, nie ma którędy. Chodnik też zamknięto
po tamtej stronie. A na drugą stronę nie ma jak się przedostać z miejsca, gdzie
droga rowerowa bez ostrzeżenia kończy się płotem.
Możesz co prawda przejść 6 pasów ruchu w miejscu, gdzie droga rowerowa się
kończy, przeskoczyć przez dwie bariery energochłonne, przefrunąć rozkopany
trawnik po drugiej stronie i iść na chodnik z drugiej strony ulicy. Ale
powodzenia jeżeli będziesz to w stanie zrobić z rowerem, albo nawet bez roweru,
a jako pieszy np z większym bagażem. Już pchanie auta wydaje mi się bardziej
wykonalne (choć też byłoby bez sensu) :-P.
> Czy to właściwe podejście? Na pewno nie zadowalające wszystkich, bo
> czy można jednak dopuścic jazdę po jezdni, choć nie jest to na pewno
> bezpieczne i spowolni ruch w miejscu i tak już wąskim?
W zasadzie to nikt nie żąda cudu. Ale zdjęcie zakazu jazdy jezdnią do centrum
byłoby na miejscu. Z resztą już teraz rowerzyści jeżdżą jezdnią. Inaczej nie da
rady. Z rana jeżdżę środkowym pasem, bo po buspasie nie wolno, a poza tym nie
chcę autobusów blokować. Niestety blokuję niewinnych (tym razem) kierowców.
Korek się za mną ciągnie do Jabłonny, ale przecież nie przefrunę, choć bym i
chciał. Nawet innej drogi alternatywnej też nie ma - najbliższa jest Marywilska,
ale to ponad 5km naokoło.
Poza tym już samo oznakowanie wschodniego chodnika jako ciągu pieszo rowerowego
i oznakowanie dojazdów do niego, by wystarczyło. Teraz większość problemu polega
na tym, ze rowerzysta dowiaduje się o zawalidrodze dopiero gdy dojedzie do
płotu. A w tamtym miejscu nie ma jak przejść na drugą stronę ulicy, nawet jak
tam będzie możliwość jazdy.
> Jest i dobra wiadomość - nowa konstrukcja mostu ma zapewnić miejsce
> dla wszystkich.
Fakt, zawsze to jakieś pocieszenie. Ale to dopiero za dwa długie lata i to
jeżeli nie będzie opóźnień.
--
Pozdrawiam rowerowo - Rafał 'Raffi' Muszczynko
__________________________________________________
Jeździć możesz powoli, ale myśleć musisz szybko ;-)