Dodaj do ulubionych

Nowy pociąg dla WKD już w sobotę

24.06.04, 15:12
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_040624/warszawa_a_14.html
Nowy pociąg dla WKD został specjalnie zaprojektowany w Bydgoszczy

W sobotę do Warszawy trafi nowy pociąg dla Warszawskiej Kolei Dojazdowej
zamówiony przez mazowiecki samorząd. Tymczasem wciąż jest niejasne, czy to on
kupi WKD. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, dopiero dziś ma zapaść
decyzja, z kim PKP będą rozmawiać o sprzedaży kolejki.

Pierwszy pociąg na trasie WKD ruszył 11 grudnia 1927 r. Trasa kolejki biegnie
z Warszawy przez tereny gmin: Michałowice, Pruszków, Brwinów, Podkowa Leśna,
Milanówek i Grodzisk Mazowiecki. Obecnie liczy ok. 36 kilometrów z 28
przystankami. Linię obsługuje 35 pociągów. "Wukadka" przewozi dziennie nawet
26 tys. osób.
Utworzona w 2000 r. spółka PKP Warszawskie Koleje Dojazdowe zatrudnia ponad
200 osób. Strata netto firmy za 2002 rok wyniosła 1,1 mln zł. W tym samym
roku nakłady inwestycyjne WKD wyniosły ponad 1,5 mln zł.


Czteroczłonowy pociąg ma długość 60 metrów. Są w nim miejsca siedzące dla 150
pasażerów i 350 stojących. Wyposażono go w specjalne rampy dla osób
niepełnosprawnych. Nowoczesna kabina maszynisty jest klimatyzowana, istnieje
też możliwość podłączenia klimatyzacji w części pasażerskiej.

- To całkiem nowa konstrukcja. Zaprojektowaliśmy ją specjalnie dla WKD - mówi
Jerzy Berg, szef marketingu pojazdów pasażerskich z firmy PESA Bydgoszcz,
producenta pociągu. - Liczymy, że jeśli się sprawdzi, to będziemy mogli
sprzedać więcej takich pociągów.

Teraz trzeba przekonać się, jak nowy pociąg będzie się sprawował podczas
użytkowania. Testy zaczną się 1 lipca i potrwają do 25 sierpnia. Po ich
zakończeniu pociąg zacznie już normalnie wozić pasażerów.

Mazowieckich samorządowców niepokoi jednak przedłużające się milczenie
kolejarzy w sprawie prywatyzacji kolejki podmiejskiej. - Nie wiemy, kto
oprócz nas złożył oferty, ani nawet, ile tych ofert zostało złożonych. To
niezrozumiałe - mówi Bogusław Kowalski, wicemarszałek województwa
mazowieckiego.

Wolne tempo prywatyzacji blokuje też możliwość inwestowania w kolejkę z
funduszy unijnych. - Pieniądze mogą dostać samorządy i firmy prywatne. Dokąd
kolejka będzie państwowa, nie dostanie ani euro - mówi wicemarszałek Kowalski.

20 lipca kończy się pierwsza tura składania wniosków o dofinansowanie. Już
dziś wiadomo, że nie ma szans, by ktokolwiek w przypadku WKD zdążył z ich
przygotowaniem. Druga tura rozpocznie się we wrześniu. - Jeśli prywatyzacja
będzie postępować w tak wolnym tempie, wtedy też nikt nie złoży dokumentów. A
następna szansa będzie dopiero w przyszłym roku - przestrzega Bogusław
Kowalski. - Im dłużej będzie trwało postępowanie, tym więcej stracimy
możliwości na znalezienie dofinansowania, a kolejka będzie w coraz gorszym
stanie technicznym.

Michał Kozak

--
"Towaju nie będzie, tjaktoj sie zepsuł"
Edytor zaawansowany
  • 24.06.04, 15:17
    Znajomi już go widzieli, ale aż mi się nie chciało wierzyć, gdy opowiadali...

    --
    chabry i maki
  • 07.09.04, 09:42
    Hej, odnawiam wątek ;-)
    Widziałam dzisiaj to cudo w Nowej wsi o 7.14. Tak się zastanawiam, czy na
    jakimś rozkłądzie można znaleźć kursy, na których ten pociąg jeździ? Chętnie
    bym się przejechała :-)))
  • 07.09.04, 13:49
    Może w informacji telefonicznej wiedzą? Powinni to wszak potraktować jako
    atrakcję turystyczną regionu, tak jak lokomotywy parowe na trasie Wolsztyn-
    Poznań (byłem ostatnio w Poznaniu, widziałem, trzaskałem foty, a nawet
    nakręciłem film).

    --
    Ona, On i Południk
  • 11.05.05, 13:19
    deesire napisała:

    > Widziałam dzisiaj to cudo w Nowej wsi o 7.14. Tak się zastanawiam, czy na
    > jakimś rozkłądzie można znaleźć kursy, na których ten pociąg jeździ? Chętnie
    > bym się przejechała :-)))

    Zadzwon do Dyspozytora WKD w GrodzMaz (nie pamietam numeru - podaja go na www i
    w RJ). Z tego, co wiem, to sa dosc przyjaznie nastawieni i udzielaja takich
    informacji.
    Kazdego dnia jezdzi na innych pociagach, a na ktorych - o tym wlasnie decyduje
    Dyspozytor.
  • 24.06.04, 16:13
    stary.prochazka napisał:

    > Mazowieckich samorządowców niepokoi jednak przedłużające się milczenie
    > kolejarzy w sprawie prywatyzacji kolejki podmiejskiej. - Nie wiemy, kto
    > oprócz nas złożył oferty, ani nawet, ile tych ofert zostało złożonych. To
    > niezrozumiałe - mówi Bogusław Kowalski, wicemarszałek województwa
    > mazowieckiego.
    >
    > Wolne tempo prywatyzacji blokuje też możliwość inwestowania w kolejkę z
    > funduszy unijnych. - Pieniądze mogą dostać samorządy i firmy prywatne. Dokąd
    > kolejka będzie państwowa, nie dostanie ani euro - mówi wicemarszałek Kowalski.
    >
    > 20 lipca kończy się pierwsza tura składania wniosków o dofinansowanie. Już
    > dziś wiadomo, że nie ma szans, by ktokolwiek w przypadku WKD zdążył z ich
    > przygotowaniem. Druga tura rozpocznie się we wrześniu. - Jeśli prywatyzacja
    > będzie postępować w tak wolnym tempie, wtedy też nikt nie złoży dokumentów. A
    > następna szansa będzie dopiero w przyszłym roku - przestrzega Bogusław
    > Kowalski. - Im dłużej będzie trwało postępowanie, tym więcej stracimy
    > możliwości na znalezienie dofinansowania, a kolejka będzie w coraz gorszym
    > stanie technicznym.
    >
    > Michał Kozak
    >

    Pan wicemarszałek Bogusław Kowalski albo ma sklerozę i nie pamięta co sam mówił
    albo - za przeproszeniem - rżnie głupa ze swoim zdumieniem nad wolnym tempem
    prywatyzacji, biorąc pod uwage że on sam się do niego bardzo
    przyczynił.Przytaczam jego wypowiedź z lutego tego roku, jaka już pojawiła się
    na forum:

    (...)wicemarszałek Bogusław Kowalski mocno podkreślił, że jednym z
    zadań LPR w Woj. Mazowieckim jest utrzymanie infrastruktury w polskich rękach.
    Podał przykład Warszawskiej Kolei Dojazdowej, którą rząd chce sprzedać
    zagranicznym podmiotom. Sprzeciw Zarządu Województwa, reprezentowanego przez
    Bogusława Kowalskiego, zapobiegł na razie temu pomysłowi. LPR opowiada się za
    wspieraniem polskiego kapitału prywatnego, a w przypadku WKD jest za
    KOMUNALIZACJĄ tego przedsiębiorstwa. „Tak naprawdę, to my jesteśmy za
    prywatyzacją, bo chcemy wzmacniać polski kapitał prywatny, podczas gdy kolejne
    ekipy rządowe nie przeprowadzają prywatyzacji, tylko wyprzedaż majątku
    narodowego i to często zagranicznym podmiotom państwowym” – powiedział.(...)

    --
    "O bulwa, jaki ziemniak!"
  • 25.06.04, 11:50
    Haaa, ale fajnie. jestem wielką fanką kolejeczki, ale teraz kiedy będą jeździły
    taaaaaaaakieeeeeeee pociążki to zostanę juz jej WYZNAWCZYNIĄ:)
    --
    "- Ach, dopiero się obudziłam...
    przepraszam bardzo...Jestem jeszcze nie uczesana.
    - Jakaż pani jest piękna!
    - Prawda? Urodziłam się równocześnie ze słońcem".
  • 25.06.04, 12:17
    ja się będę naprawde cieszył jak już wsiądę do tego wagonu bo obrazków już dużo
    widziałem;-)
    --
    "Towaju nie będzie, tjaktoj sie zepsuł"
  • 25.06.04, 13:43
    skoro ma byc w sobote, to moze mi sie uda :)
    bede przed 8:00 wracal z Warszawy, moze trafie na nowe wagoniki
  • 25.06.04, 14:32
    niestety tytuł jest trochę mylący bo w sobotę będzie dopiero w Warszawie, jazdy
    próbne zaczną się 1 lipca i potrwają do 25 sierpnia.Cierpliwości, to tylko
    tydzień:-)
    --
    _______________________________________________________
    Pruszków Story
  • 25.06.04, 20:25
    a juz mi narobiles apetytu
    to bedzie ciezki tydzien :)
  • 25.06.04, 20:56
    moze bedzie mozna je gdzies obejrzec w Warszawie?Skads musza wyjechac w pierwsza
    trase a watpie zeby ruszyly z Warszawy bo chyba raczej z Grodziska.Moze wtedy
    bedzie okazja?:)
    --
    "O bulwa, jaki ziemniak!"
  • 26.06.04, 16:26
    ze jakos z tej bydgoszczy muszą zostac te wagoniki przytransportowane.. a tory
    pkp z wkd polaczane sa w.. Pruszkowie wlasnie.. takie tory, ktore nikt nie wie
    na co i po co są bigna od pkp Pruszkow do KOmorowa.. moze wlasnie tamtędy
    bedzie przetok..?
    (glowy nie dam sobie urwac, to tylko moja hipoteza :D)
    --
    Broń atomowa do obrony własnej - świętym prawem każdego obywatela :)))
  • 26.06.04, 21:30
    mr.jedi napisał:

    takie tory, ktore nikt nie wie
    > na co i po co są bigna od pkp Pruszkow do KOmorowa..

    nie tak całkiem nie wiadomo po co, prezydent Starzyński obiecał nam poprowadzić
    tymi torami tramwaj z PKP Pruszków do WKD Komorów a ja go trzymam za słowo;-)
    --
    "Towaju nie będzie, tjaktoj sie zepsuł"
  • 30.06.04, 23:54
    Tramwaj jest bez sensu. Koszty a zyskow zero, wystarczy spojrzec na autobusy
    jezdzacepo Pruszkowe. Za to nowa kolejke tamtedy dzis do Komorowa
    przetransportowywali, i nawet ja widzialem. No ladne cacko:)
    --
    Ať si bylo, jak si bylo, přece jaksí bylo, ještě nikdy nebylo, aby jaksí
    nebylo :-)
  • 01.07.04, 07:39
    josipie, ja się z tobą nawet zgadzam, mam tylko jedno takie pytanie;w takim
    razie po co była ta cała gadka i czemu to miało słuzyć?
    --
    _______________________________________________________
    Pruszków Story
  • 12.08.04, 13:10
    > kupi WKD. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, dopiero dziś ma zapaść
    > decyzja, z kim PKP będą rozmawiać o sprzedaży kolejki.

    A może WuKaDkę kupi.. Polski Express ?
    www.obywatel.org.pl/index.php?menu=23&msgid=639
    Że tak sobie zacytuję:
    **
    Firma plany ma ambitne - na sam zakup 52 nowych, niskopodłogowych wagonów [..] planuje przeznaczyć 100 mln euro. [..] Polski Express chce wejść w sieć tramwajów warszawskich, co zdaniem władz firmy jest technicznie możliwe. Gdyby tak się stało, tramwajami można byłoby podróżować np. z Grodziska Mazowieckiego na Żoliborz czy Mokotów! Ponadto, firma ma w planach (oczywiście jeśli zostanie wybrana) przedłużenie trasy kolejki, by kursowała na Okęcie, do Janek, a także do stacji PKP Włochy i Milanówek, rozważa także zmianę lokalizacji stacji Reduta - tak by znalazła się ona na pasie rozdzielającym Aleje Jerozolimskie, co miałoby być podstawą do negocjacji z dwoma wielkimi centrami handlowymi mieszczące się w pobliżu (Blue City i Reduta), by współfinansowały inwestycję.
    **
    I co Wy na to ?
  • 12.08.04, 13:41
    Moja sp Babcia mowila tak:

    A jeden Ruski to planowal pierd.nac, a sie zes.ral :)

    Pozdrawiam:)
    --
    Ať si bylo, jak si bylo, přece jaksí bylo, ještě nikdy nebylo, aby nejak
    nebylo :-)
  • 12.08.04, 13:48
    josip_broz_tito napisał:
    > Moja sp Babcia mowila tak:
    > A jeden Ruski to planowal pierd.nac, a sie zes.ral :)
    :)
    Może trochę optymizmu ??? Jeśli wszyscy będą mieli w sobie tyle wiary co Ty, to w życiu nie dojdziemy do takich wiadomości jak ta (z 2 lipca 2054):
    www.wielkarzeczpospolita.net/info.php?wiadomosc=433
    1 lipca PKP wycofuje z transportu szynowego na terenie Europy wysłużone lokomotywy EP201 Piorun i EU149 Hermaszewski produkowane przez FABLOK Łomża. Popularne maszyny obsługiwały trasy pasażerskie ponad 10 lat!. Ich liczbę ocenia się na 15000 w samej Macierzy. Obecnie lokomotywy te będą obsługiwać trasy 13 i 14 kategorii jako rezerwa logistyczna. Planuje się część tego taboru przesunąć do oddziałów PKP w Prowincji Boliwia oraz Prowincji Perskiej.

    Nieoficjalnie Dyrekcja PKP wspomina o przekazaniu części maszyn nieodpłatnie amerykańskiemu Amtrakowi. Były podobno już prowadzone rozmowy na ten temat. Z apelem takim do dyrektora PKP Europa, Zbigniewa Kufra, zwrócił się prezydent USA.

    Transport w Europie nadal będą zapewniać atomowozy AU500 Curie-Skłodowska i AP601 Atomexpress. Planowany jest też debiut najnowszego dziecka łomżyńskiej fabryki AP666 Atomowy Demon, który ma przekraczać prędkość 2 mach (ze zrozumiałych względów będzie on obsługiwał wyłącznie magistralę Wielka Warszawa - Władywostok). Najszybsza dotychczasowa lokomotywa Atomexpress osiąga prędkość 1 macha i trasę W-wa Nowa Centralna - Kraków Płaszów pokonuje w 21 minut.
  • 12.08.04, 15:21
    brzmi to jak marzenie ale ja też jestem trochę sceptyczny, tym bardziej że
    takich zapowiedzi było już trochę.Niewierny Tomasz ze mnie i uwierzę jak
    zobaczę. Trochę mi się nie kalkulują te 52 wagony po 10 milionów sztuka za 100
    milionów. Technicznie to jest na pewno mozliwe (zbudowanie w Pruszkowie
    lotniska międzykontynentalnego na 80 milionów pasażerów też jest "technicznie
    możliwe") ale dobrze by było żeby finansowo też było wykonalne.Linie autobusowe
    to chyba jednak trochę tańszy biznes niż kolej.
    Tramwaj kursujący z Grodziska na Mokotów i Żoliborz?A w ile czasu pokonywałby
    tą trasę, bo obecnie kolejka potrzebuje na nią chyba około godziny a na
    Żóliborz jedzie się następne pół? Trzebaby by chyba od nowa położyć tory
    kolejki żeby mógł jeździć z odpowiednią prędkością.
    Niechaj sobie marszałek Kowalski z bożą pomocą integruje wukadkę z
    nieistniejącą szybką koleją miejską i zarządza najlepiej jak tylko członek LPR
    potrafi a my możemy miec nadzieję że w następnej kadencji odejdzie na zieloną
    trawkę a ktoś inny na jego miejscu nie będzie "integrował" i "planował", tylko
    weźmie się do roboty.Ot co.
    --
    Pruszków Story
  • 12.08.04, 17:50
    Oj Prochazko, ale pociąg za 10mln sprowadzili Ci, co chcą wukadkę z koleją integrować, a Polski Express to oferta konkurencyjna, chce ją z siecią tramwajową łączyć i pewnie dlatego tańsze wagony chce sprowadzać. Poza tym mowa jest o 52 wagonach, a nie pociągach, może trzeba wziąć 5 wagonów planowanych przez Polski Express żeby wyszło coś długości pociągu za 10mln.
    A że pomysły mają zabawne i nieco kosmiczne, to już inna historia :)
  • 12.08.04, 19:17
    Moze i racja, powinienem sie bardziej wczytac ale ogolnie jakos to kiepsko
    widze.Jak cos ma sie zmienic to sie zmieni powolutku, ewolucyjnie a nie tak od
    razu a jesli ktos przychodzi do mnie i mowie ze chce mi dac 100 milionow, to ja
    sie robie troche nieufny tym bardziej ze nie wiem skad ta firma mialaby tyle
    wziac (bo jednak firma Polski Express mala nie jest ale na taki biznes troche za
    mala moim zdaniem). Samorzady nie moga same sobie kupic tramwaja jednego i
    drugiego a tu nagle Polski Express przychodzi i mowi ze wlozy w interes 100
    milionow.
  • 12.08.04, 19:41
    > widze.Jak cos ma sie zmienic to sie zmieni powolutku, ewolucyjnie a nie tak
    Fakt, trochę za bardzo rozmachana ta wizja :)
    > drugiego a tu nagle Polski Express przychodzi i mowi ze wlozy w interes 100
    No niby oni chyba są na jkimś kapitale brytyjskim ? Ale nawet jakby mieli te 100mln, to czemu akurat w taki interes mieliby je pakować ? Chyba są jakieś pewniejsze...

    Ale przyznasz, że wizja ciekawa i warta przedstawienia forumowiczom :))
  • 13.08.04, 21:02
    Szkoda ze nie pojezdze nowymi wagonikami. Jako dziecko pamietam wagoniki z
    platformami stojacymi i drzwiami otwieranymi recznie, pozniej "glizdy" ktore
    zdaje sie jezdza do dzis-mieszkalem obok, jezdzilem codziennie. Niestety od
    ponad 20 lat mieszkam zupelnie gdzie indziej, ale sentymant pozostal....
    --
    Pozdrawiam:-)
    community.webshots.com/user/radioaktywny
  • 13.08.04, 21:12
    A skad taki pesymizm u rodaka na obczyznie?Moze jeszcze nadarzy sie okazja, nie
    ma sie co smucic na zapas:)My tez chyba raczej niepredko pojezdzimy.
  • 13.08.04, 21:10
    erleusortok napisał:

    > > drugiego a tu nagle Polski Express przychodzi i mowi ze wlozy w interes 1
    > 00
    > No niby oni chyba są na jkimś kapitale brytyjskim ? Ale nawet jakby mieli te 10
    > 0mln, to czemu akurat w taki interes mieliby je pakować ? Chyba są jakieś pewni
    > ejsze...

    Wlasnie dzisiaj przeczytalem o tym ze tanie linie lotnicze beda teraz zakladac
    tanie sieci komorkowe a niektore juz od jakiegos czasu maja sieci tanich kafejek
    internetowych. Moze Polski Express tez poszedl w kierunku tego tryndu?

    >
    > Ale przyznasz, że wizja ciekawa i warta przedstawienia forumowiczom :))

    Niewatpliwie, choc osobiscie bardziej poruszylaby mnie wizja np. podciagniecia
    metra do Pruszkowa albo polaczenia wukadki z metrem.W pol godziny do Dworca
    Gdanskiego-to by bylo cos:)
    --
  • 13.08.04, 21:38

    > Wlasnie dzisiaj przeczytalem o tym ze tanie linie lotnicze beda teraz zakladac
    > tanie sieci komorkowe a niektore juz od jakiegos czasu maja sieci tanich
    kafeje
    > k
    > internetowych.

    a w temacie tanich linii lotniczych ciekawostka :
    miasta.gazeta.pl/krakow/1,35825,2226668.html
    Wizz Air odwołuje loty, turystów zostawia


    " Wojciech Pelowski 12-08-2004 , ostatnia aktualizacja 13-08-2004 10:31

    Dzień dobry, tu twoja tania linia lotnicza. Niestety, odwołujemy lot, bo nam
    się nie opłaca. Radź sobie sam - usłyszał nasz czytelnik, który kupił bilet na
    samolot z Barcelony.

    Krakowianin Tomasz Zawadzki wysłał córkę do Barcelony tanimi liniami lotniczymi
    Wizz Air. - Piekielnie się cieszyłem, kiedy zaczęli się reklamować. Wreszcie
    koniec z kilkudobową podróżą autokarem. To nic, że lot z Katowic, grunt, że
    jest samolot i na dodatek tanio - opowiada.

    Nie opłaca się

    Reklamy linii zachęcające do podróżowania z Katowic po Europie wiszą w Krakowie
    już od dawna. Pan Zawadzki bilety w obydwie strony kupił jeszcze w czerwcu:
    wylot - 6 lipca, powrót - 25 września. Dziś wie, że 25 września córka nie
    wróci. W podobnej sytuacji jest więcej podróżnych.

    - Na początku tygodnia zadzwoniono do mnie z Wizz Air i poinformowano, że po
    kalkulacji kosztów kierownictwo zrezygnowało z lotów do Barcelony. Nie opłaca
    się im. Zaproponowali, by córka wracała z nimi dwa tygodnie wcześniej, ostatnim
    lotem, lub radziła sobie sama - opowiada pan Tomasz.

    Wcześniejszy powrót jednak odpada, ponieważ dziewczyna pojechała do Hiszpanii
    na określony czas, opiekuje się dziećmi. Osiemnastolatka będzie musiała
    załatwiać sobie nowe bilety sama na miejscu. - Najprawdopodobniej trzy razy
    droższe! Przecież ma prawo nie mieć na to pieniędzy! - denerwuje się nasz
    czytelnik.

    Na co może liczyć pasażer

    Przez trzy dni próbowaliśmy się skontaktować z przedstawicielem Wizz Air.
    Niestety, w Polsce działa jedynie infolinia przewoźnika; jej pracownicy
    sugerują kontakt przez pocztę elektroniczną, ale na maile nikt nie odpowiada
    (centrala firmy jest w Budapeszcie). Potwierdzają jednak, że loty z Katowic do
    Barcelony linia kończy wcześniej, niż planowała.

    Grzegorz Guzik z infolinii Wizz Air: - Zmieniamy rozkład. Faktycznie, od 15
    września nie będziemy już latać z Katowic do Barcelony.

    Na co mogą liczyć pasażerowie, którzy kupili bilety na rejsy po tym terminie?

    - Mogą wrócić wcześniej naszymi liniami. Albo oddamy im pieniądze za bilet.

    Czym mają wrócić ci, którzy nie mogą lecieć wcześniej? Czy firma im pomoże?

    Grzegorz Guzik odsyła do warunków taryf Wizz Air. Sprawdziliśmy. W regulaminie
    linia zastrzega sobie prawo zmiany rozkładu lotów. "Jeżeli WIZZ Air nie
    obsługuje lotu w racjonalny sposób zgodnie z rozkładem lotów lub anuluje lot
    lub też przestanie obsługiwać daną trasę, WIZZ Air, wedle wyboru Pasażera:

    - dokona przewozu Pasażera przy najbliższej okazji innym samolotem, na którym
    są miejsca, kursującym według rozkładu pomiędzy tymi samymi miejscami (lub inną
    trasą uzgodnioną z Pasażerem); lub

    - dokona zwrotu kosztów w wysokości niedokonanego przewozu" - czytamy w
    regulaminie.

    Czy pasażer może wrócić do domu na przykład LOT-em, a kosztami obciążyć Wizz
    Air? Marcin Dubis z infolinii Wizz Air: - Niestety, nie. Robimy, co możemy, ale
    nie zwracamy kosztów za podróż innymi liniami. Loty zawiesiliśmy z przyczyn
    handlowych. Podróżny może wrócić wcześniej tylko naszymi samolotami.

    Wiedziały gały, co brały?

    Na swojej stronie internetowej Wizz Air pisze tak: "Ceny biletów (...)
    pozwalają na dużą elastyczność podczas planowania podróży. (...) Niskie ceny
    nie muszą oznaczać wprowadzania oszczędności na podstawowym komforcie i
    bezpieczeństwie przelotu. Działamy według najwyższych standardów jakości w
    każdym aspekcie działalności, obsługi klienta i organizacji".

    Faktycznie (i na szczęście): tanie linie nie oszczędzają na jednym - na
    bezpieczeństwie. Resztę ograniczają, jak mogą: bilety sprzedaje się przez
    internet, nie ma bezpłatnych posiłków i gazet na pokładzie. Wreszcie - mniejsza
    jest odpowiedzialność przewoźnika: o ile w tradycyjnych liniach możemy liczyć
    na rekompensatę za spóźniony rejs i utratę kolejnego połączenia, o tyle w
    tanich liniach odejdziemy z kwitkiem. Klient kupuje tani, bezpieczny przelot i,
    właściwie, nic poza nim. Trzeba to rozumieć, żeby nie obrażać się na wszystkie
    tanie linie.

    Wiedziały gały, co brały - można powiedzieć. Wizz Air ze swoich klientów jednak
    zakpił. Czym innym jest spóźnienie samolotu, czym innym zmiana rozkładu lotów
    bez rekompensat dla pasażerów, których zostawia się na drugim krańcu Europy. I
    takiego braku odpowiedzialności nie uzasadnią "przyczyny handlowe"."

  • 09.09.04, 08:54
    proponuję najeździć się na zapas nowym pociągiem. W poniedziałek zabierają go
    na targi do Berlina a na trasę wraca pod koniec miesiąca:(
    --
    ...lub czasopisma
  • 19.10.04, 09:20
    miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2344822.html?nltxx=1077927&nltdt=2004-10-19-04-04

    Nowy pociąg WKD znowu się zepsuł

    śmik 19-10-2004 , ostatnia aktualizacja 18-10-2004 15:55

    Pecha ma nowy niskopodłogowy wagon WKD. Zepsuł się już drugi raz w ciągu
    miesiąca. Szefowie kolejki głowią się, co było przyczyną awarii

    Nowiutki skład z bydgoskiej fabryki PESA wart 10 mln zł, który pojawił się we
    wrześniu na torach między Warszawą a Grodziskiem, od razu stał się popularny
    wśród pasażerów. Wielu uczniów, którzy dojeżdżają do Pruszkowa lub Warszawy,
    chciało rano podróżować właśnie nim - specjalnie czekali na kurs ok. godz. 7.
    Nic dziwnego. Pociąg jest dość komfortowy - cichszy i bardziej przestronny niż
    stare. Niestety, od kilku dni niskopodłogowy pojazd nie jeździ.

    - Zepsuł się pantograf, który odbiera prąd z sieci. Tak się pechowo trafiło, że
    pociąg przejeżdżał, w momencie gdy mieliśmy awarię trakcji elektrycznej - mówi
    Jolanta Dałek z zarządu Warszawskiej Kolei Dojazdowej.

    Podobnie było na początku września w pierwszych dniach kursowania pociągu.
    Wtedy również powodem awarii miała być zepsuta trakcja. Czy wina nie leży
    jednak po stronie pociągu?

    - Nie można tego wykluczyć - mówi dr inż. Tadeusz Maciołek z Politechniki
    Warszawskiej, który uczestniczył w "konsylium" ekspertów po awarii kolejki.
    Jedną z hipotez, która się pojawiła, jest to, że sieć elektryczna i pociąg nie
    są do siebie w stu procentach dopasowane. - Co zawiniło, pokażą badania, które
    zamówiła WKD. Jednak jej trakcja na pewno potrzebuje modernizacji - uważa inż.
    Maciołek. Jak zapewniają szefowie kolejki, nowy skład wróci na tory w tym
    tygodniu.
    --
    Pruszków Story
  • 19.10.04, 12:20
    no tak.. kupili pociąg, nie sprawdzając, czy dziala.. czy w tym kraju kiedyś
    sie zdarzy, że coś zostanie zakupione i bedzie 100% sprawne bez żadnej
    awarii..? bo to przestaje robić sie śmieszne.. to nie dziala, to nie dziala,
    tamto nie dziala.. juz pomijam kwestie punktualnosci.. (wkd jezdzi dobrze.. ale
    skazanym na podrozowanie pkp przesylam wyrazy wspolczucia..)..
    a jeszcze tak btw: skąd WKD ma prąd? bo nie zauważyłem jakiejś niezależnej
    elektrowni.. (albo źle obserwuje.. :))
    --
    I co? I sie popsuło..
    Samo?
    No.. chyba.. raczej.. na pewno samo!
  • 19.10.04, 13:51
    mr.jedi napisał:
    > no tak.. kupili pociąg, nie sprawdzając, czy dziala..
    Niby jakieś jazdy testowe robili przed wpuszczeniem na pokład pasażerów. Ale widać nie dość. Albo nie w tym sezonie co trzeba, chociaż wątpie żeby niższa temperatura i związana z tym zmiana naprężenia przewodów miała znaczenie ?
    Ale ten pociąg to chyba nie WKD samo sobie kupilo, tylko samorząd ? I nawet nie wiem, czy to w ogóle jest własność WKD. Było uroczyste przekazanie nowej kolejki, ale na własność czy tylko w użytkowanie ?
    Możliwe, że pociąg z siecią trakcyjną się nie spasowały. Może nasz pociąg czuje się na torach WuKaDki jak bolid Formuły 1 na polskiej drodze powiatowej i dlatego się sypie...
    Może nie ma co narzekać ? Ja się na razie wstrzymuję - zacznę marudzić, jak na podstawie pozytywnej opinii z użytkowania tego pociągu zostanie zakupionych kolejnych 50, i wszystkie bedą się sypać.
    A ten - w końcu to prototyp. I jakiego byśmy pociągu nie kupili, zagranicznego i drogiego, to zawsze pierwszy byłby prototypowy i coś mogłoby być nie tak. Bo pociąg to nie śrubokręt, nierobi się ich seriami po sto tysięcy identycznych sztuk, zawsze coś tam się zmienia i dopasowuje do potrzeb konkretnego zamówienia.
  • 19.10.04, 21:52
    zmiana napręzenia przewodów nie powwinna miec chyba nic do tego.. przeciez
    pantografy są ruchome, i podczas jazdy ruszaja sie w poziomie.. przynajmniej
    tak jak w pkp i w warszawskich tramwajach.. nie moze być sztywny..
    ale moze racja.. heh.. moze przykrecili odwrotnie, skoro to prototyp :))
    i zgodze sie z Tobą, ze zaczne marudzic, jak kupia next 50 sztuk, a te zaczna
    sie wszystkie sypac..
    wtedy wystąpie o założenie "Klubu wukadkowego marudera" ;-)
    --
    Świat to studnia.. a ja jestem na samym dnie..
  • 19.10.04, 23:01
    mr.jedi napisał:

    > zmiana napręzenia przewodów nie powwinna miec chyba nic do tego.. przeciez
    > pantografy są ruchome, i podczas jazdy ruszaja sie w poziomie.. przynajmniej
    > tak jak w pkp i w warszawskich tramwajach.. nie moze być sztywny..
    No wiem, tak kombinuje zeby sie wydawalo ze mam konstruktywne podejscie :)
  • 21.10.04, 08:11
    znalezione na Forum Komunikacja

    • Re: Nowy pociąg WKD znowu się zepsuł IP: *.medcom.com.pl

    Przeczytaj komentowany artykuł »
    Gość: Andrzej Kundera 19.10.2004 10:09 + odpowiedz


    Artykuł jest nierzetelny;

    Pierwszą awarię pantografu spowodowało odpadnięcie izolatorów podtrzymujących
    wieszaki przewodów trakcyjnych które opadły na pojazd, zawadziły o pantograf i
    uszkodziły go. Zdanie "Wtedy również powodem awarii miała być zepsuta trakcja"
    sugeruje że być może tak nie było co nie jest prawdą.

    Drugą awarię pantografu spowodowało odpadnięcie elementu wieszaka
    podrzymującego przewody trakcji. Spowodowane to było przepływem prądu przez
    wieszak, przez który nie powinien on płynąć.

    Awarie pantografów pojazdu były spowodowane awariami sieci trakcyjnej.Takie
    awarie sieci się zdarzają.
    Sugerowanie w tytule "W wagonie coś nie styka", że wina leży po stronie pojazdu
    jest nadużyciem.

    konstruktor napędu do nowej WKD
    Andrzej Kundera

    --
    Filmy Barei
  • 20.10.04, 00:06
    > Ale ten pociąg to chyba nie WKD samo sobie kupilo, tylko samorząd ? I nawet
    nie
    > wiem, czy to w ogóle jest własność WKD. Było uroczyste przekazanie nowej kolej
    > ki, ale na własność czy tylko w użytkowanie ?

    no właśnie, grunt że pociąg spełnił zadanie wyborcze. Dobrze wydali te 10
    milionów, Marszałek miał się z czym sfotografować, w Polskę poszła fama jaki
    mamy troskliwy samorząd województwa.
    A że się psują...Co z tego? Przecież Marszałek wukadką nie jeździ, nie?
    --
    Filmy Barei
  • 23.10.04, 20:35
    miałem przyjemność przejechać się dzisiaj nową kolejką (18:29 z Nowej Wsi do
    Warszawy) - wrażenia bardzo pozytywne, ciszej niż w starej, w krzesełka w miarę
    wygodne (choć siadłem dosyć nieszczęśliwie na najciaśniejszym miejscu), znane z
    metra rozwiązania typu spiker informujący na jakiej stacji jesteśmy i jaka
    następna czy wyswietlacze z aktualną godzina i przebiegiem trasy. W środku
    schludnie, duże szyby, nawiewniki w suficie (szansa na chłód latem) - ale nie
    zauważyłem koszy na śmieci ! może są gdzieś po prostu sprytnie schowane
  • 27.10.04, 14:19
    Wszystko potwierdzam :)
    Ja także wreszcie miałam okazję się przejechać tym powiewem normalności i jak
    najbardziej mi odpowiada (dla odmiany z W-wy do Nowej Wsi ;-)). Kiedy zakupią
    większą ilość nowych wagonów?
  • 27.10.04, 16:01
    Nowy pociąg kosztował 10 mln zł. Wygląda na to, że województwo mazowieckie
    zbierało na ten pociąg przez 2 lata. Potrzeba z 10 szt. takich pociągów dla
    całej linii.
  • 27.10.04, 16:25
    > Nowy pociąg kosztował 10 mln zł. Wygląda na to, że województwo mazowieckie
    > zbierało na ten pociąg przez 2 lata. Potrzeba z 10 szt. takich pociągów dla
    > całej linii.
    Czyli wystarczy poprosić inne województwa żeby tez nam po jednym kupiły i za dwa lata mamy komplet :))
  • 27.10.04, 22:50
    > Czyli wystarczy poprosić inne województwa żeby tez nam po jednym kupiły i za
    dw
    > a lata mamy komplet :))

    jakby pójść dalej tym tropem, za 15 lat (bo my już mamy) we wszystkich
    województwach mogłaby być WKD:)Tylko trzebay by się jeszcze zrzucić na tory,
    stacje niech sobie sami zbudują;)
    erleusortoku, a jakie miałbyś argumenty dla tych województw żeby je przekonać
    do tak szlachetnego i wspaniałomyślnego gestu?
    --
    Filmy Barei
  • 28.10.04, 10:29
    stary.prochazka napisał:

    > jakby pójść dalej tym tropem, za 15 lat (bo my już mamy) we wszystkich
    > województwach mogłaby być WKD:)Tylko trzebay by się jeszcze zrzucić na tory,
    > stacje niech sobie sami zbudują;)
    > erleusortoku, a jakie miałbyś argumenty dla tych województw żeby je przekonać
    > do tak szlachetnego i wspaniałomyślnego gestu?
    No więc - po pierwsze to żaden wspaniałomyślny gest, bo jak sam napisałeś potem byśmy i w innych województwach zbudowali. A dlaczego najpierw u nas ? Cóż, chyba naturalne że pomysłodawca ma pierwszeństwo ?
    A poza tym - no nie wiem, może "cała Polska buduje swoją WuKaDkę" ? Wyobraź sobie, jakby uroczyste puszczenie wszystkich nowych pociągów zrobić 22 lipca, równolegle z przyprowadzeniem do Pruszkowa czołgu.. Ech, rozmarzyłem się.
  • 28.10.04, 20:10
    > No więc - po pierwsze to żaden wspaniałomyślny gest, bo jak sam napisałeś
    potem
    > byśmy i w innych województwach zbudowali.

    a myślisz że w takim województwie podkarpackim zaufaliby Warszawiakom? Że ich
    nie orżniemy i nie będziemy cwaniakować?

    A dlaczego najpierw u nas ? Cóż, chy
    > ba naturalne że pomysłodawca ma pierwszeństwo ?

    > A poza tym - no nie wiem, może "cała Polska buduje swoją WuKaDkę" ? Wyobraź
    sob
    > ie, jakby uroczyste puszczenie wszystkich nowych pociągów zrobić 22 lipca

    no WuKaDka byłaby co najwyżej w dolnośląskim bo w podkarpackim to by już nie
    była WuKaDka tylko eRKaDka, w małopolskim i w śląskim KaKaDka, w kujawsko-
    pomorskim i w podlaskim BeKaDka, w zachodniopomorskim SZKaDka:-)

    22 lipca to już nie jest swięto a dziś nie mamy już takiego specjalnego dnia do
    otwierania autostrad, Tras Łazienkowskich czy kopalni. Może to był rzeczywiście
    błąd, że się go tak szybko pozbyliśmy? (szczególnie w przypadku autostrad:)

    --
    Pruszków Story
  • 28.10.04, 21:13
    stary.prochazka napisał:

    > a myślisz że w takim województwie podkarpackim zaufaliby Warszawiakom?
    No ba. Przecież wszyscy w Polsce wręcz kochają warszawiaków i przepadają za nimi. Nie zauważyłeś ??

    > no WuKaDka byłaby co najwyżej w dolnośląskim bo w podkarpackim to by już nie
    > była WuKaDka tylko eRKaDka, w małopolskim i w śląskim KaKaDka, w kujawsko-
    > pomorskim i w podlaskim BeKaDka, w zachodniopomorskim SZKaDka:-)
    Prochazko, czepiasz się. Jakby tak porozbudowywać, to mogłaby być wszędzie W jak Wojewódzka. I byłyby też ekspresowe eMWuKaDki - MiędzyWojewódzkie.

    > 22 lipca to już nie jest swięto a dziś nie mamy już takiego specjalnego dnia
    Ech, pamiętam, w latach młodości zawsze hucznie 22 lipca obchodziłem, zawsze nastrój świąteczny panował.. Bo zawsze byłem wtedy z rodzicami na wakacjach koło Rabki Zdroju, w której to Rabce parafia bodajże Magdy Magdaleny się znajduje, i tam zawsze 22 lipca był odpust :) Wesołe miasteczko, wata cukrowa..

    > do otwierania autostrad, Tras Łazienkowskich czy kopalni. Może to był rzeczywiście
    > błąd, że się go tak szybko pozbyliśmy? (szczególnie w przypadku autostrad:)
    Faktycznie. Wtedy autostrada na pewno by była na czas. Wprawdzie tylko do połowy pokryta asfaltem, pośrodku stałyby dwie chałupy których nie zdążono wysiedlić, i byłaby przeprawa promowa (most w budowie), ale w terminie.
  • 28.10.04, 21:48
    > Prochazko, czepiasz się. Jakby tak porozbudowywać, to mogłaby być wszędzie W
    ja
    > k Wojewódzka.Też nie bo wtedy od razu ktoś położyłby na tym łapę, nowe wagony
    opchnąłby na lewo za pół ceny a nazwę firmy zmieniłby na "PKP Przewozy
    Regionalne":-)

    > Ech, pamiętam, w latach młodości zawsze hucznie 22 lipca obchodziłem, zawsze n
    > astrój świąteczny panował.. Bo zawsze byłem wtedy z rodzicami na wakacjach
    koło
    > Rabki Zdroju, w której to Rabce parafia bodajże Magdy Magdaleny się znajduje,
    > i tam zawsze 22 lipca był odpust :) Wesołe miasteczko, wata cukrowa..

    a rzeczywiście, sprawdziłem, 22 lipca to święto Marii Magdaleny; jest ona m.in
    patronką "sprowadzonych na złą drogę" co świadczy tylko o poczuciu humoru
    Opatrzności i czynników niebieskich, które wybrały akurat ten dzień na główne
    święto PRL:-)
    Okazało się też że także po roku 1989 22 lipca miały miejsce ważne wydarzenia.
    I tak np. 22 lipca 2002 do redakcji gazety wyborczej przyszedł z kumpelską
    wizytą do Adama M. niejaki Lew R...Ponadto 22 lipca 1999 uchwalono Ustawę o
    języku polskim a prawdziwa sensacja z datą 22 lipca dopiero przed nami:
    www.republika.pl/stalker/pz2/2381.html
    chyba jednak za bardzo nie poruszy to naszych potomków albowiem:
    www.republika.pl/stalker/pz2/2379.html
    --
    Filmy Barei
  • 28.10.04, 23:45
    stary.prochazka napisał:

    > a rzeczywiście, sprawdziłem, 22 lipca to święto Marii Magdaleny; jest ona m.
    Dobre z tą patronką. Życie wymyśla takie rzeczy, że człowiek by nie wpadł.. Ale swoją drogą, Prochazko, ile Ty czasu dziennie spędzasz 'w Internecie' ???

    --
    Yeah, we can play good cop, bad cop. Wanna be the good cop ?
  • 29.10.04, 07:11
    od niedawna bardzo niewiele, około 2 godzin dziennie. Wpisałem tylko w
    wyszukiwarkę hasło "22 lipca" i otworzyłem hasło w Wikipedii;)
    --
    Pruszków Story
  • 27.10.04, 22:45
    > Wszystko potwierdzam :)
    > Ja także wreszcie miałam okazję się przejechać tym powiewem normalności

    deesire, jestem skłonny odpalić ci procent od hasła reklamowego, które
    wymyśliłem pod wpływem napisanego przez ciebie zdania:

    "WKD - podaruj sobie odrobinę luksusu"

    jeśli tylko ktoś z WKD zechiałby je kupić naturalnie:-)
    --
    Filmy Barei
  • 28.10.04, 11:07
    <<deesire, jestem skłonny odpalić ci procent od hasła reklamowego, które
    wymyśliłem pod wpływem napisanego przez ciebie zdania:

    "WKD - podaruj sobie odrobinę luksusu"

    jeśli tylko ktoś z WKD zechiałby je kupić naturalnie:-)>>

    Wchodzę w to oczywiście, he, he :-))))))))))))))))
  • 29.10.04, 07:18
    a swoją drogę aktualne hasło WKD - "Korki?Nas to nie dotyczy. My jeździmy WKD!"
    też mi się kojarzy z pooprzednią epoką, nie wiem czy kiedyś nie bylo takiego
    hasła w rodzaju "Ja oszczędzam w PKO" albo coś w tym stylu:-)

    --
    Pruszków Story
  • 29.10.04, 10:53
    takie coś mi wpadło pod rękę:

    Helenka wynajmowała ten sam pokój co niegdyś i stał w nim ten sam tapczan,
    miejsce dawnych naszych miłosnych wzlotów, ale teraz nie wywołał on we mnie
    erotycznej gorączki. Może miała na to wpływ poprzednia noc, a może coś
    innego, dość że nie pałałem niepohamowanym pragnieniem lubieżnych igraszek i
    z ulgą usiadłem do stołu. Zrobiła herbatę, postawiła jedzenie. Ja z kolei
    wyciągnąłem z płaszcza butelkę wina, i rozpoczęliśmy chaotyczną rozmowę, jak
    zwykle gdy ma się do powiedzenia i bardzo mało i bardzo dużo. Przez prawie
    trzy lata żyliśmy w zupełnie odmiennych środowiskach i w naszym wspólnym
    czasie powstała szczelina, prawie przepaść nas rozdzielająca. Próbowaliśmy
    wypełnić ją wspominając biuro, Kajtka i Klitusia, ale oboje czuliśmy, że
    trudna to sprawa i mimo wysiłków jesteśmy nadal oddzieleni niewidzialną
    ścianą pękniętego czasu. Popijaliśmy więc i kochaliśmy się. W momentach
    uniesień wydawało nam się, że znika dzieląca ściana, że znowu jesteśmy razem,
    ale było to tylko złudzenie. Po prostu zapominaliśmy o wszystkim. Potem,
    kiedy fala namiętności opadała, a nasze dusze pogrążały się w swoje odrębne
    światy, byliśmy znowu osobno. Kiedy rano Helenka odprowadzała mnie do WKD,
    na zmrożonym styczniowym błękicie grzmiały srebrne samolociki o niezwyczajnie
    skośnych skrzydłach. Domyśliłem się, że to pułk z Mińska szkoli się na
    Migach. Supernowoczesnych odrzutowcach. - Popatrz na nie, tam gdzie jadę nie
    ma jeszcze takich samolotów, ale na pewno niedługo będę na nich latał.
    Helenka popatrzyła przez chwile w niebo, mocniej się przytuliła, a w jej
    ciemnych oczach pojawił się leciutki cień smutku. - Na takich czy innych,
    odlecisz ode mnie... Chciałem zaprotestować, ale zamknęła mi usta
    pocałunkiem. - To już tak musi być. Pa kochany. Niech ci się wiedzie.
    Odwróciła się szybko i odeszła. Patrzyłem za nią rozdwojony. Jej drobna,
    szczupła sylwetka wydała mi się jeszcze drobniejsza, bezbronna, samotna.
    Stałem niezdecydowany, co zrobić, gdy gwizdek kolejki przypomniał o
    odjeździe. Z wagonu spojrzałem w ulicę, za Helenką, była pusta. Stałem w
    korytarzu odrętwiały. Za mną zostawało miasto w którym stawiałem pierwsze
    samodzielne kroki. Pierwsza praca, pierwsza miłość, pierwsze próby pisarskie.
    Zostawiałem też wielki jak świat, obłok marzeń, z których niewiele zabierałem
    z sobą. Życie dało już przez dwa lata pierwszą surową lekcję.

    aojd21.webpark.pl/r3.htm
    --
    Filmy Barei
  • 29.10.04, 10:55
    wcześniej autor pisze co nieco o sobie:

    Obejrzała mnie jeszcze raz. Nie miałem szabli ani kabury. - Nieźle wyglądasz,
    chociaż wiesz, że do komunistycznego munduru sympatii nie czuję. Lotnik to
    dla mnie w stalowym, a tak jak ruski... ale dajmy spokój. Zaproponowałem
    obiad w restauracji i w pierwszej chwili się zgodziła, ale nagle jakby sobie
    coś przypomniała: - Nie, zostaniemy w domu - zadecydowała. - Trochę jedzenia
    przygotowałam, może za mało wybredne jak dla oficera, ale za to deser
    dostaniesz o jakim nie marzyłeś. Wydawała mi się trochę dziwna ta zmienność
    jej nastroju, ale pozostanie w domu przyjąłem z zadowoleniem bo prawdę
    mówiąc, pieniędzy już prawie nie miałem. Później, po kilku dniach, kiedy
    znalazłem się w podobnej sytuacji nasunęła mi się refleksja, że Helenka po
    prostu się wstydziła. Bo co innego pokazywać się publicznie z żołnierzem
    służby czynnej, o którym wiadomo, że służy nie z własnej woli, a co innego
    afiszować się z oficerem komunistycznym, którym został na ochotnika. Helenka
    wynajmowała ten sam pokój co niegdyś i stał w nim ten sam tapczan, miejsce
    dawnych naszych miłosnych wzlotów, ale teraz nie wywołał on we mnie
    erotycznej gorączki...
    --
    Filmy Barei
  • 29.10.04, 11:01
    W miare jak czytam, coraz bardziej mi się to podoba:)

    17.1.1953, sobota.
    A więc prawdopodobnie jutro promocja. Rano jeszcze pogadanka polityczna o
    sytuacji w kraju i jak, już jako oficerowie mamy się zachowywać na urlopach.
    A więc: nie chodzić do zakazanych lokali, zawsze można na Komendzie Miasta
    zapoznać się z ich listą, unikać towarzystwa nieznanych ludzi, a szczególnie
    nieznanych kobiet. Młody oficer, a szczególnie pilot jest bardzo ponętnym
    kąskiem dla agentek obcego wywiadu. Nawet nie zauważy kiedy tej kochającej
    Frani czy Mani powie czego nie powinien i potem adieu z karierą pilota,
    kłopot na całe życie. Nie wolno zapominać, że wróg czyha wszędzie i bardzo
    jest aktywny. Zdarzają się napady i morderstwa oficerów. Najlepiej więc na
    ulicę nie wychodzić pojedynczo, szczególnie wieczorem. A o wszystkim
    podejrzanym meldować na Informację lub do Urzędu Bezpieczeństwa
    --
    Filmy Barei
  • 16.12.04, 11:19
    "Wukadkę przejmą samorządy

    Warszawska Kolej Dojazdowa trafi zapewne w ręce Konsorcjum Samorządowego,
    którego głównymi udziałowcami są samorządy Warszawy i Mazowsza. Obiecuje ono
    wymienić tabor i zbudować odnogę linii do Janek. Tylko czy znajdzie na to
    pieniądze? (...............)"


    pełny tekst miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2449170.html
  • 16.12.04, 11:59
    Tylko czy znajdzie na to
    > pieniądze? (...............)"

    jestem tego bardzo ale to bardzo ciekaw. Na razie wersja jest taka że będzie
    dobrze bo złożymy wniosek i Unia nam sypnie (albo i nie) ponad 200
    milionów "manny" na wukadkę.
    Zapraszam na bloga, tam też jest co nieco na ten temat, link poniżej:)
    --
    Pruszków Story
  • 13.01.05, 08:38
    konkurencja dla nowej WKD już niebawem ?
    tiny.pl/8dn
  • 13.01.05, 10:06
    > konkurencja dla nowej WKD już niebawem ?
    > tiny.pl/8dn

    cos na tiny pokopali, prawidlowy link tutaj tiny.pl/scb
  • 13.01.05, 11:47
    "Życie Warszawy" mija się z prawdą. Po raz pierwszy zdjęcia tej kolejki
    pojawiły się na Pruszków Story na początku grudnia ubiegłego roku.
    --
    Polska - Ukraina
  • 11.02.05, 13:33
    No ja ją wreszcie widziałem jakieś 1,5 tygodnia temu - wracałem akurat do
    Pruszkowa przy pomocy PKP, a nowa WKD stała sobie właśnie na peronie
    Śródmieścia. Robi wrażenie, nie powiem.

    --
    Buzi, buzi... :-)
  • 11.02.05, 14:19
    dawno temu kiedy wchodziły tramwaje elektryczne, ludzie, którzy jechali
    tramwajem byli sensacją towarzyską. Niedługo chyba podobnie będzie z ludźmi,
    którzy jechali nową kolejką:-)
    --
    Polska - Ukraina
  • 11.03.05, 18:00
    to ja wszem i wobec, jako iż i Waszmość, tako jako i ja nie miałem okazji
    obejrzeć, takowoż proponuję się kiedyś w wolnej od pracy i zajęć chwili ustawić
    większym gronem szanownych forumowiczów, uzbrojonymi w aparaty i bilety na
    przejazd WKD (dla chętnych również dzidy i włócznie-ale owinięte w miękkie
    szmaty,coby lakieru nie porysować:)) i zapolować kiedyś na ten pociąg, i
    obfotografować go dokładnie, aby i inni mogli (choć na zdjęciach) popodziwiać
    to cacko :)
  • 10.03.05, 23:31
    Witaj,
    Zaprawdę, piękny on jest... Aż żałuję, że po drugiej stronie mieszkam...:-(

    Pozdrawiam
    --
    "There is nothing such as free lunch"
  • 11.03.05, 09:51
    nie wierzę... to fotomontaż:-)
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • 11.03.05, 13:47
    A jednak... Ja nawet byłem w środku! Ta przestrzeń wewnątrz i możność
    spojrzenia z jednego końca na drugi to coś niesamowitego! :-)

    --
    Pompa w śniegu
  • 11.03.05, 14:04
    to brzmi jak opowieści Mirosława Hermaszewskiego po powrocie z kosmosu. Może
    tobie też należy się tytuł kolejkonauty?;-)
    Czy jakaś pruszkowska szkoła proponowała ci już spotkanie z uczniami? Prędko nie
    doczekamy się kolejnego wagonu, więc myślę że to tylko kwestia dni:-)
    --
    zapraszamy do Pruszkowa
  • 11.03.05, 15:51
    stary.prochazka napisał:

    > Czy jakaś pruszkowska szkoła proponowała ci już spotkanie z uczniami? Prędko
    > nie doczekamy się kolejnego wagonu, więc myślę że to tylko kwestia dni:-)

    Jeszcze nie, ale nie mam nic przeciwko... Może znowu będę w gazecie...? ;-)))

    --
    Tancerka w śniegu
  • 11.05.05, 12:44
    Wczoraj siedząc w pracy po raz pierwszy widziałem nowy pociąg WKD! Co prawda
    perspektywę miałem ograniczoną bo widziałem go z góry i w chwili, kiedy
    wyjeżdżał wykopem ze Śródmieścia ale nareszcie go widziałem:-)
    Kto wie, może za rok uda mi się nim przejechać?
    --
    "Žluté jsou vlny Atlantiku
    racek je úředníkem mořské ambasády
    Cestujem ze šuplíku do šuplíku
    a svět je malý pomeranč..."
  • 11.05.05, 13:05
    ja od czerwca przesiadam się z samochodu w WKD. Ciekawa jestem czy nowe pociągi
    są tylko ładne czy też może przypadkiem funkcjonalne?
    Jeżeli wymyslono je tak jak unowocześnione autobusy Solaris (mało mieksc
    siedzących, okna nie można otworzyc i się człowiek dusi) to dziękuję, ale wolę
    już te stare wagony.

    Jeżdziłam na I roku studiów WKD, jeśli nic się nie zmieniło to kiedyś z
    cichacza podoczepiam do kolejki napisy: "wsiadamy umyci".

    ;)
    --
    דת
    תוחלת
    אהבה
  • 11.05.05, 13:13
    A wczoraj WKD-ka znowu się popsuła :-))). Średnio późnym wieczorem. Ludzie
    mięli alternatywę autobus, albo iść na PKP, albo godzinę czekać..W ogóle to w
    godzinach 18 - 22 pociągi powinny kursować częściej (obecnie kursują co pół
    godziny i co godzinę). Czasy się zmieniły i nie wszyscy kończą pracę o
    16:00...Poza tym, ciekaw jestem, czy wpadną na pomysł i zamieszczą komunikat z
    przeprosinami na stronie internetowej ;-)
  • 11.05.05, 13:19
    Mi nie przeszkadzały kolejki co pół godziny, jak się jeździ codziennie, można
    się przyzwyczaić i zgrać z rozkładem
    --
    "Žluté jsou vlny Atlantiku
    racek je úředníkem mořské ambasády
    Cestujem ze šuplíku do šuplíku
    a svět je malý pomeranč..."
  • 11.05.05, 13:21
    że nie wspomnę o wyścigach z czasem, emocjonujących nocnych rajdach czym się da,
    żeby tylko zdążyć na ostatnią kolejkę:-)
    --
    "Žluté jsou vlny Atlantiku
    racek je úředníkem mořské ambasády
    Cestujem ze šuplíku do šuplíku
    a svět je malý pomeranč..."
  • 11.05.05, 13:27
    tja..miało to swój specyficzny urok...A potem ludzie z Polski przyjeżdżają do
    Wawy i się w głowę pukają i gorszą: jaka to straszna presja w tej Warszawie, że
    ci ludzie tak się ciągle dokądś śpieszą i za czymś gonią na złamanie
    karku...hehehe.

    Gorzej tylko, gdy się akurat "nie zdąży"...
  • 11.05.05, 13:36
    > Gorzej tylko, gdy się akurat "nie zdąży"...

    można przenocować u znajomych:)
    a z własnego doswiadczenia to powiem, że ludzie w Warszawie śpieszą się raczej z
    tego powodu żeby jak najszybciej zrobić, co mają do zrobienia i wydostać sie z
    Centrum.
    A cudzoziemcy podobno bardzo chwalą sobie naszą komunikację (nawet nocne). Powód
    jest paradoksalny - jesteśmy biednym krajem, nie wszyscy u nas mają tyle
    samochodów i dlatego więcej osób korzysta z komunikacji miejskiej. Autobusy
    jeżdżą u nas częściej niż raz na godzinę (jak to jest np. we Francji albo
    Norwegii) a komunikacja miejska jest ogólnie lepiej rozwinięta.
    --
    "Žluté jsou vlny Atlantiku
    racek je úředníkem mořské ambasády
    Cestujem ze šuplíku do šuplíku
    a svět je malý pomeranč..."
  • 11.05.05, 13:25
    magister11 napisał:

    > W ogóle to w godzinach 18 - 22 pociągi powinny kursować częściej
    Hmmm... widzisz, nawet Czesi tak uważają:
    -------------------------
    Kolej dla ludzi - Karol Trammer
    magazyn Obywatel
    W wakacyjnym numerze "ČD pro Vás" - czeskiego czasopisma dla pasażerów, wykładanego w pociągach i na dworcach kolejowych, można było przeczytać takie oto słowa: "W okolicach dużych miast, w godzinach szczytu pociągi kursują nawet co 15 lub 20 minut, a poza szczytem co godzinę. Duża liczba pociągów kursuje na liniach lokalnych - także w weekendy i święta. To u niektórych naszych sąsiadów, na przykład Polaków, wcale nie jest normą".

    i jeszcze:

    Gdy na jakiejś czeskiej linii zmniejsza się liczba pasażerów w pociągach, to pierwszym krokiem jest... zwiększenie liczby pociągów lub zaoferowanie bezpośrednich, wygodnych połączeń do miasta będącego ośrodkiem regionalnym czy lokalnym.
    -------------------------
    Panorama Pruszkowa i inne fotki...
  • 11.05.05, 13:31
    hehehe, dobre..i tak to nam WKD-ka wymianę kulturowo - imprezową redukuje..No,
    ale fakt, że zupełnie inaczej by to było np. móc wybrać się wieczorem do
    knajpki, czy do kina do Warszawy ze świadomością, że WKD kursuje jak metro, czy
    tramwaj (którym - nota bene - chciałaby ponoć kiedyś być)...A tam...mnie to,
    np., zniechęca...
  • 11.05.05, 16:57
    dzisiaj rono też był chyba jakiś przestój w kierunku Wawa (PKP) bo zazwyczaj
    jak idę do pracy to mnie ze trzy pociągi mijają a dziś już dochodziłam do
    Papierni i tylko jeden przejechał....
    Dobrze, że ja do pracy mogę na piechot
    --
    kobiety są mistrzyniami adaptacji
  • 11.05.05, 17:23
    Ano niestety był spory przestój i to nie tylko w kierunku Warszawy ale i w
    kierunku Skierniewic jednak dzięki temu spotkałem kolegę sqh i mogliśmy sobie
    dłużej pogadać ;-)
    choć nie wiem czy on był z tego zadowolony gdyż miał dalej przesiadkę i chyba
    przez to całe zamieszanie na koleii się spóźnił.
  • 12.05.05, 07:38
    W tym momencie doceniam bliskość miejsca pracy i moje samozaparcie w chodzeniu
    na piechotę. Co prawda znajomych nie spotykam ale za to nie stercze na peronie:-
    )
    --
    kobiety są mistrzyniami adaptacji
  • 03.06.05, 15:11
    No to w tym momencie odntujmy:

    Dnia 3 czerwca 2005 miała w godzinach porannych kolejna awaria pociągu WKD.

    Jestem pewien, że firmie jest przykro i bardzo przeprasza za powstałe
    niedogodności i spóźnienia. Tak mi się wydaje, chociaż...na stronie
    internetowej sielanka i nikt nikogo oficjalnie za nic nie przeprasza.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.