Szpital - Wrzesinek - ginekologia Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • i jeszcze jedno pytanko,

    wiecie może jak się rodzi na Wrzesinku?

    Kolezanka się przymierza ;)
    --
    דת
    תוחלת
    אהבה
  • z doswiadczenia kolezanek:
    srednio na jeza, niby nie narzeklay ale zachycac sie rowniez nie ma nad czym
  • vandika ja sie tym interesowałam i duzo watków o pruszkowskiej porodówce i
    wrzesinku jest na edziecku na gazecie proponuje sobie wrzucic w wyszukiwarke i
    poczytac. Ja poczytałam, skonsultowałam z kolezankami które rodziły własnie na
    wrzesinku i na pewno nie bede rodzic w pruszkowie
    --
    Nasza Dzidzia !!!
  • jak tak dalej pójdzie, to niedługo będę jednym z nielicznych rodowitych
    Pruszkowiaków
    a wszystko przez ten internet...:)
    --
    Pruszków
  • Wrzesinek nigdy nie miał dobrej opini. Ja co prawda wieki temu ale rodziłam w
    szpitalach Warszawskich.

    Prochażko nie martw się ja też jestem rodowitą Pruszkowianką a na dokładkę
    Stalowianka bo urodziłam się w domu, więc w razie czego będzie nas dwoje;-)
    --
    kobiety są mistrzyniami adaptacji
  • Z tego co wiem, w każdym szpitalu rodzi się tak samo.
  • myszo, miejmy nadzieję, że rodowitych Pruszkowiaków jest więcej. A może ci
    "szlachetnie urodzeni" zechcą się ujawnić w tym wątku?:)
    --
    Pruszków
  • No to jest nas troje ;-)
    Ja też jestem rodowity Pruszkowiak i do tego rodzony na Wrzesinku ale tak dawno
    temu ze już nie pamiętam jak było ale przeżyłem więc nie jest chyba tak
    tragicznie ;-)
  • > No to jest nas troje ;-)

    rownież rodziłem się na Wrzesinku (1981), żyję i mam się dobrze;) ale siostra
    już rodziła się w warszawie więc moja mama musiała mieć nienajlepsze doświadczenia:/
    no to lepiej, zeby szybko znalazl sie ktos czwarty bo zaczną używać "Nas" w
    trzeciej osobie i wyjdzie dość niefortunne "Ich (troje)":-)))
    --
    Pruszków
  • to mało jeszcze wiesz o porodach wfe416 proponuje zgłebic temat, i dopiero
    wtedy wydawac opinie...
    Generalnie to tak jak w zyciu, sa miejsca w ktorych jestes traktowany jak
    człowiek, sa miejsca w ktorych jestes traktowany jako cos gorszego i tak samo
    ze szpitalami etc.
    Niemniej jednak zgłąszam sie i ja rodowita pruszkowianka, ktore swiat powitała
    włąsnie na wrzesinku :)
    --
    Nasza Dzidzia !!!
  • i jeszcze jedno pytanko,

    wiecie może jak się rodzi na Wrzesinku?

    Kolezanka się przymierza ;)

    Może gdyby pytanie było inaczej zadane np. jakie warunki są w szpitalu na Wrzesinku, jaka jest opieka itp.
    Może mój post był by inny. W 1992 roku moja córka urodziła się na Wrzesinku.
  • > Może gdyby pytanie było inaczej zadane
    > Może mój post był by inny.
    Pytanie nie było wcale takie złe..

    --
    I lie, I cheat, I steal and I just don't get any respect.
  • jak mówi przysłowie: kto pyta, nie błondzi
    --
    Pruszków
  • a rodzi się jednak za każdym razem inaczej ... wiem coś o tym ... pomimo, iż w
    tym samym szpitalu
    --
    kobiety są mistrzyniami adaptacji
  • Bez przesady, owszem pytanie moze nie jest do końca sformułowane tak jak byc
    powinno, rzekłabym, że jest dosc enigmatyczne, ale przeciez wszyscy zrozumieli
    o co chodzi. Nie czepiajmy sie drobiazgów, toz to nie uniwersytet, więcej
    luzu :)
    Wtorkowo z rana usmiechem pozdrawiam :)
    --
    Nasza Dzidzia !!!
  • dzięki ;)
    --
    דת
    תוחלת
    אהבה
  • ojeje to taki skrót myślowy ;)

    jasne, że w tak postawionym pytaniu chodzi mi o wszystko: warunki, połozne,
    opiekę lekarską itd...

    kobiety rozumieją ;)
    --
    דת
    תוחלת
    אהבה
  • zgalszam sie jako czwarta
  • vandikia napisała:

    > kobiety rozumieją ;)
    Dlaczego tylko kobiety? ;-)
    Skoro w pytaniu zawarte zostało zastrzeżenie że chodzi o poród konkretnie w szpitalu na Wrzesinku, to należy przyjąć co następuje:
    - osoba pytająca zna ogólną zasdę porodu, która pozostaje niezmienna od czasów pradawnych (nawet przed wynalezieniem szpitali było podobnie), w przeciwnym razie zadałaby pytanie "jak się rodzi" (bez zastrzeżenia że w tym konkretnym szpitalu);
    - osoba pytająca poszukuje przede wszystkim informacji o cechach różnicujących poród w tym konkretnym szpitalu względem porodu w miejscach innych.
    Zatem - pytanie zostało postawione prawidłowo, natomiast odpowiedź świadczyła bądź o tym, że odpowiadant zrozumiał je inaczej niż ja, bądź też o tym, że jego zdaniem wszelakie warunki okołoporodowe są we wszystkich szpitalach takie same (co znowuż, jak należy domniemywać, jest sprzeczne z poglądem która owoż pytanie zadała).
    Po nocy nie wiedziałem jak to ładnie ująć żeby odpowiadanta nie urazić (bo po prawdzie pewien nie byłem czy jego odpowiedź dowciapną być miała czy też w założeniu edukacyjną), a teraz z poranka napoju energetyzującego z puszki za około dwa złote polskie w Lidlu zakupionej łyknąłem i proszę jak mi gładko poszło..

    --
    I lie, I cheat, I steal and I just don't get any respect.
  • Po głębokiej analizie lingwistyczno-semantycznej tekstu zapodanego w poście mym poprzednim zmuszony jestem oświadczyć, że z dniem dzisiejszym konsumpcji wyżej wzmiankowanego napoju wyprodukowanego dla Lidl sp. z o.o. zaprzestaję.

    --
    Yeah, we can play good cop, bad cop. Wanna be the good cop ?
  • Piąta na liście rodowitych Pruszkowiaków/Pruszkowianek!
    Wrzesinek to był wtedy koszmar, Mama ma jak najgorsze wspomnienia :-(
  • grunt, że ortografia w porządku i składnia jako tako :-)
    --
    דת
    תוחלת
    אהבה
  • Co się wszyscy tej ortografi czepiają? Dyslektycy też czasem mają coś do
    napisania i fakt pojawiania się błędów ortograficznych nie ma wpływu na treść i
    jakość wyrażanej myśli ... Z góry przepraszam jeśli i mnie się jakiś błąd-
    wielbłąd przytrafi albowiem od dziecka zmagam się z tą okropną przypadłością.
    Karierę literacką mi głupie błędy załamały ... dobrze, że teraz komputery
    poprawiają, zresztą czasem kompletnie bez sensu...
    --
    kobiety są mistrzyniami adaptacji
  • mysza63 napisała:

    > Co się wszyscy tej ortografi czepiają?
    Nie wiem Myszo droga.. Vandikia akurat się nie czepiła chyba tylko w ciepły sposób próbowała mój rozkołatany umysł utulić, ale zdarza się nadmiernie często że ludzie zamiast z treścią myśli dyskutować formy się czepiają. Ot tak, bez powodu konkretnego, dla zasady. Bo lubią, bo myślą że to ważne, albo że są od kogoś mądrzejsi - a tylko znaja lepiej ortogafię na przykład co związku z mądrością nie ma nijakiego. Moim zdaniem odsetek głupców wśród profesorów jest taki sam jak w pozostałej części społeczeństwa...

    --
    Use your imagination ! Or you can borrow mine.
  • "Moim zdaniem odsetek głupców wśród profesorów jest taki sam j
    > ak w pozostałej części społeczeństwa..."


    Zgadzam się całkowicie ... a o ministrach to już lepiej nie wspominać;-)

    --
    kobiety są mistrzyniami adaptacji
  • dla rozwiania wątpliwości...

    nie czepiam się ortografii, chociaż lubię jak coś jest ładnie i poprawnie
    napisane. Co też nie znaczy, że sama błędów nie robię ;0
    --
    דת
    תוחלת
    אהבה
  • erleusortok, normalnie jestes WIELKI:)po przecztaniu Twych powyższych wywodów
    szczerze się usmiałam, a dzidzia, która w sobie nosze po raz PIERWSZY raczyła
    dac mi znak kopniaczkami, a ja czekam na to od jakichs dwóch tygodni, myslałam
    ze leniwe mam dziecko po tatusiu zretsza a tu prosze w koncu eleganckie
    kopniaczki, które jakby nie patrzeć zawdzieczm pośrednio Tobie :)
    --
    Nasza Dzidzia !!!
  • W mordkę jeża.. to już nawet nieletnie dzidzie nie mogą mnie słuchać i wierzganiem reagują.. dramat.

    --
    I lie, I cheat, I steal and I just don't get any respect.
  • a kiedy rozwiązanie?

    Dziewczyny nie chce was martwić ale w tym roku to chyba jakiś wyż demograficzny
    będzie. Wśród moich znajomych (w wieku tzw. rozrodczym czyli przed
    czterdziestką) albo już dziecko przyszło na świat albo jest w drodze.
    --
    kobiety są mistrzyniami adaptacji
  • ja wiem na razie ten wyż mnie nie martwi :)A swoja drogą ja wcale "ciężarówek"
    nagminnie dużo nie widzę - przynajmniej w pruszkowie, a ostatnio bardzo duzo
    spaceruje...
    a ten szczególny dzień ma nastąpic 17 wrzesnia czyli +,- dwa tygodnie(czyli
    pozsotało mi ok 144 dni, z 280 czyli coraz blizej końca, uff).
    --
    Nasza Dzidzia !!!
  • No wiesz erleusortok ja tu z wdziecznosci do Ciebie bije pokłony a Ty mi tu z
    dramatem jakimś, a kysz!
    --
    Nasza Dzidzia !!!
  • olcia30 napisała:

    > Piąta na liście rodowitych Pruszkowiaków/Pruszkowianek!
    > Wrzesinek to był wtedy koszmar, Mama ma jak najgorsze wspomnienia :-(


    To ja szosty. Nie wiem, jak sie rodzi/rodzilo na Wrzesinku.
    Osoba z mojej rodziny kiedys tam pracowala, nawet blisko porodowki, ale nigdy o
    to nie pytalem.
    Teraz i tak jest chyba ogolnie lepiej, jak go wreszcie rozbudowali. A
    rozbudowali go, mniej wiecej, w tepie budowy 'lodowiska' na Zniczu.
  • tzyrkiel napisał:

    > rozbudowali go, mniej wiecej, w tepie budowy 'lodowiska' na Zniczu.

    Ehhh, za to 'tepo' powinienem dostac czyms tepym po glowie.
    W poprzednim poscie oczywiscie chodzilo o 'tempo'.
  • podciągam ten prastary wątek, aby uspokoić rodowitych pruszkowiaków, że
    najprawdopodobniej przybedzie wam jeszcze jeden do kompletu- po zwiedzeniu
    oddziału i rozmowie z przemiłym personelem postanowiłam że to tam
    najprawdopodobniej powita świat mój potomek, więc nie jest tak źle...
    --
    src="lilypie.com/days/050730/4/0/1/+0"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" />moja dzidzia</a>
  • ja też "z wrzesinka" i mój brat i brat cioteczny i dwie siostry cioteczne i
    rodzice i dwie ciotki...
    --
    No i co? no i pstro,
    a myślałby kto, że coś.
  • Jestem świeżo upieczonym Tatusiem, sam rodziłem się na Wrzesinku 30 lat temu
    wtedy nawet skali mi nie zrobili. A teraz moja Żona tam rodziła, oddział jest
    nowy to prawda, ale klimaty pozostały, nie bedę się rozwodził, pielęgniarki-
    mentalność (jako bywalca szpitali ze strony łóżka) mnie niczym nie zaskoczyła.
    Zawsze się trzeba PROSIĆ o cokolwiek, zero inwencji własnej. Jedyna "ZŁOTA"
    osoba to Pani Iwonka, jej obecność sprawia że wszystko chodzi jak w zegarku,
    poza tym Ona ma serce do ludzi. Sposób podania iformacji przez lekarza o
    konieczności nagłej interwencji pozostawia... hm. Poza tym na moje liczne
    pytania o stan Żony, prawdopodobnie położna-farbowana na rudo pani z krotkimi
    wlosami odpowiedziala ze ona ma teraz dwa skrzydla-oddzialy i jest zajeta, ale
    może się żoną zająć ...wiadomo, aluzju poniał, minę miała przyklejoną pt."za
    karę". Słowem bez rewelacji, trochę jak u J.Kafki.
  • może wiecie czy ordynator przyjmuje gdzieś prywatnie??
    --
    No i co? no i pstro,
    a myślałby kto, że coś.
  • Jeżeli o tego chodzi to :
    Gabinet Lekarski Marek Koszarski
    05-800 Pruszków, ul. Kraszewskiego 32 A tel. 022 758 11 57,
  • dzięki
    --
    No i co? no i pstro,
    a myślałby kto, że coś.
  • Ja rodziłam na wrzesinku w listopadzie 2004. Nie polecam mój synek ważył 4340
    miałam ogromny problem z jego urodzeniem zaklinował się użyto vacuum bo
    niestety nie ma w szpitalu anestezjologa pracuje on tylko na umowę zlecenie. Na
    całe szczęście wszystko zakończyło się dobrze (oprócz mojego okresu połogowego
    ale najważniejsze jest dziecko) ale gdyby z Oliwierem coś się działo to w
    Pruszowie nie ma żadnego zaplecza medycznego dla noworodków więc od razu
    odsyłają dziecko erką do Wawy a tu się liczy każda minuta. No i co z tego że
    porodówka jest odnowiona i są kolorowe ściany. Oddział jest przygotowany na
    odbiór tylko porodów bez komplikacji a skąd wiesz że twój poród taki nie
    będzie? NIE POLECAM LEPIEJ OD RAZU DO WARSZAWY!!
    A i jeszcze na oddziale noworodków panie Pielęgniarki wogóle nie pomagają
    jedynie krzyczą i wymagają. Mnie opieprzyła że nie przewinęłam dziecka jakby to
    było moje trzynaste dziecko tym bardziej że nie mogłam sie ruszyc wogóle bo
    wszystko bolało. No dobra kończę bo jak sobie przypominam to mnie ciarki
    przechodzą:)
  • w tym samym budynku co contenta w pruszkowie-wejdz na str contenty
    --
    Nasz Skarb Krzyś jest z nami od 4 marca 2006r.
  • czy coś się zmieniło?????
    --
    Nasz Skarb Krzyś jest z nami od 4 marca 2006r.
    Krzyś majuż...

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.