Dodaj do ulubionych

Bo to bardzo szybka burza była... ;-)

28.07.05, 17:40
Ech!
No właśnie... Nadciągnęła, z całym majestatem, a jakże...
Juz tak ślicznie było, pochmurno i nawet ładnie zagrzmiało! Dwa razy, no może
trzy...Buu! Ale jedynie w celach pokazowych najwyraźniej, bo sobie zaraz
poszło.
Niezdecydowana burza zafascynowała mojego kota. Sam nie wiem - nigdy burzy
nie widział, czy jak? Siedział na parapecie, zupełnie się nie bał - skubany! -
i z chciwością łowił każdą marną kropelkę, która na parapet się od
niechcenia przedzierała, jakby żadnej godności własnej nie miał;-)
Oczywiscie - nie puściłem go 'na żywioł' - bo by się jeszcze, bestia,
sfilcował...

Moje burzowe wrażenia: fajnie, kurdę, tylko mało!
A kot mówi: jeszcze, kurdę, jeszcze...!

Ba, ale gdzie ja mu teraz taką fajną burzę znajdę? Burze, wiadomo - jak to
burze - "se" przychodzą i odchodzą, wedle własnej woli i o żadnej
długoterminowej przewidywalności mowy być w żadnym razie nie może... :-(

Burzowymi refleksjami się dzielił
niedoburzowany cat_s :-(
--
"There is nothing such as free lunch"
Edytor zaawansowany
  • lupota 28.07.05, 17:44
    U nas na osiedlu Staszica mocno luneło deszczem i mocno waliło....
    Pies siedzi pod łóżkiem :-) Jak zwykle.
  • slsz 28.07.05, 17:48
    Samochód mi umyje, a miałem na myjnię jechać :)
  • stary_pawian 29.07.05, 11:05
    No owszem, nieźle waliło. Nawet kotka Zuzia przeniosła się z parapetu na dywan,
    a ona jest baaardzo ekonomiczna. Nie wykonuje zbędnych ruchów.
  • zwierz.alpuhary 28.07.05, 19:59
    o tak, a ja się akurat znalazłem na Bielanach. Trochę się bałem bo pioruny
    trzaskały niemiłosiernie a tam na przystanku wszędzie były drzewa a potem złapał
    mnie supermegagigakorek tramwajowy koło Arkadii (na rondzie Babka);
    prawdopodobnie piorun uszkodził sieć trakcyjną bo z samochodów nadawali
    komunikaty żeby natychmiast złożyć pantografy. Tyle tramwajów to ja nawet w
    zajezdni nie widziałem, korek był aż do Dworca Gdańskiego, plułem sobie w brodę
    że nie wziąłem aparatu bo to była istna Tramwaj Parade;-)
    --
    Europa mniej znana
    www.pk.org.pl
  • erleusortok 29.07.05, 08:20
    Po burzy nie działała sygnalizacja świetlna na części skrzyżowań Wojsk Polskiego. A we fragmentach Opaczy czy chyba też Michałowic co najmniej do wieczora nie było prądu.

    --
    Gdzie się kończy Internet?
  • burza_gradowa 29.07.05, 09:00
    :-)
  • burza_gradowa 29.07.05, 09:06
    a Burza znalazła się w samym środku tej burzy, w dodatku z zestresowanym psem.
    Myslalam, ze mi na zawal padnie po drodze, a musialam isc do rodzicow bo klucza
    nie mieli. ehh dawno tak nie zmokłam. Pies też. w dodatku drugie pół dnia
    spedzilam na uspokajaniu tej włochatej galarety.
  • ewa.agnieszka2 29.07.05, 09:12
    A ja wracałam WKD, i staliśmy prawie godzinę w Michałowicach, bo burza
    poprzewracała drzewa na tory. Dziś rano jak jechałam do pracy to widziałam dużo
    połamanych drzew i dwa złamane betonowe słupy.
  • smitte 29.07.05, 09:23
    Podsumowując, wcale to nie było takie znowuż byle co jak się cat_sowi i kotu
    wydawało, po prostu znaleźli się w złym miejscu (bo chyba mniej więcej we
    właściwym czasie). Wniosek - nie sądzcie po pozorach ;))))
    --
    Zapraszamy do Pruszkowa
  • zwierz.alpuhary 29.07.05, 17:49
    u was też jest taka wichura i ulewa jak w W-wie?
    --
    Europa mniej znana
    www.pk.org.pl
  • bwc 29.07.05, 18:22
    Nie śmieli byśmy mieć większej burzy niż w Warszawie.
    Co stolica to stolica :-)))
  • zwierz.alpuhary 29.07.05, 18:31
    przyszło jakby od strony Pruszkowa albo zachodu więc pomyślałem sobie że w
    Pruszkowie było silniejsze a tu w W-wie to już takie trochę słabsze; w każdym
    razie ja dawno czegoś takiego nie widziałem.
    To była porządna burza, taka przedwojenna:-)
    --
    Europa mniej znana
    www.pk.org.pl
  • kol 29.07.05, 18:48
    Mi akurat do smiechu nie jest bo wlasnie wrocilem z Parku Sokola. Choc mieszkam
    tu krotko to dawno nie widzialem tylu zwalonych drzew i polamanych gazezi na
    tak malym obszarze. Park zostal porzadnie zniszczony. Padlu drzewa sztuk dwa i
    niezliczone ilosci konarow. Zatarasowane sa cale sciezki. Porobilem troche
    fotek wiec jak ktos chce zrzuce na e-mail tylko prosze podac. Nie sa najlepsze
    bo padal deszcz a ja wolalem nie narazac dodatkowego aparatu ktory nie nawykl
    do pracy w takich warunkach.

    ps. a jak wyglada park Potulickich?
  • zwierz.alpuhary 29.07.05, 18:50
    jeśli można to ja bym poprosił w celu zablogowania:)
    --
    pruszkow.blox.pl I warszawski.blox.pl
  • kol 29.07.05, 19:04
    zwierz.alpuhary napisał:


    > jeśli można to ja bym poprosił w celu zablogowania:)

    a pod jaki adresik mam ci wyslac- znaczy e-mail?
  • zwierz.alpuhary 29.07.05, 19:08
    stary.prochazka@gazeta.pl
    ten nowy to tylko na forum:)
    --
    pruszkow-czolg.wiecej.pl
  • szczupak72 29.07.05, 19:25
    Ja kilka swoich fotek z burzy (niestety nienajlepszej jakości :-( ) pozwoliłem
    sobie również podesłać.
  • stary_pawian 30.07.05, 07:10
    Jechałem sobie teraz do roboty do Piastowa wzdłuż torów. Też "krajobraz po
    bitwie"
  • stary_pawian 30.07.05, 07:17
    Chylę czoło przed Strażą Pożarną. Nudzić to oni się nie nudzli.;-)
  • stary_pawian 30.07.05, 07:19
    Ja też chcę! ja też!
    stary_pawian@gazeta.pl
  • cat_s 29.07.05, 18:51
    No... teraz powiemy tak: o rany! :-)
    Burza akurat mnie złapała, jak samochodem z Warszawy wracałem, mniej więcej na
    wysokości Obi-ego. Taka porządna już, bo wczesniej to tylko się groźnie
    zapowiadała.
    Jezusku, co za żywioł! Potęga :-)
    Najpierw zaatakowały smiecie i pomniejszy drobiazg - kierowcy dzielnie
    przyjmowali te ciosy na karoserię, bo i tak wyjścia specjalnie nie mieli ;-)
    Potem przyszła kolej na połamane gałęzie z pobliskich drzew - no, to już było
    bardziej przykre, bo na drodze zaczęły się dziać slalomy.
    Potem wszyscy zwolnili do jakichś 20-30 km/h - bo lunęło tak, że mimo
    wycieraczek i tak nic nie było widać.
    Potem był etap gasnących silników - czyli następne slalomy. Mnie tez kilka razy
    zgasło i źli ludzie obtrąbili:-(
    Oczywiście - ja nie trąbiłem!:-)

    Potem - to juz po 'mojej' stronie, przy rondzie Wolności - następny slalom, bo
    jakieś gałęzie przywiało.
    A na koniec - przedzieranie się przez zawalone drzewo (chyba całe albo prawie
    całe) niemal tuz zprzed progiem drzwi rodzinnych;-)

    Z niepokojem dokonałem inspekcji ogrodu... i rzeczywiście: słoneczniki - do
    bani; pomidory - do bani. Odchudziło mi też wielką topolę i świerk;-)

    A niech mnie, te Burze to jednak... żywioł, panie, żywioł!!

    Pozdrawiam
    cat_s
    --
    "There is nothing such as free lunch"
  • zwierz.alpuhary 29.07.05, 19:09
    moja luba miała jechać na ślub koleżanki do kościoła Św. Anny a mi się akurat
    rozładowała komórka i nie mogę się z nią skontaktować:/
    --
    pruszkow-czolg.wiecej.pl
  • kol 29.07.05, 19:16
    wlasnie wysylam ale na razie mam klopoty bo komp mi sie restartuje, ale dam
    rade:)
  • cat_s 29.07.05, 19:20
    To ja też poproszę, jesli mozna.
    No nie mieć takiej Burzy - nie darowałbym sobie do końca życia ;-)
    (na gazetowego cat_s'a; dzięki!)
    --
    "There is nothing such as free lunch"
  • kol 29.07.05, 19:23
    Kto dostal zdjecia to prosze o zwrotna info na e-mail bo cos mi net szwankuje i
    nie wiem czy doszlo
  • szczupak72 29.07.05, 19:28
    Jakby nie sprawiło Ci to kłopotu to proszę i mi podeślij, z góry dziękuję :-)
  • bwc 29.07.05, 19:44
    I ja proszę o zdjęcia.
    Pozdrawiam
    bwc
  • zwierz.alpuhary 29.07.05, 19:47
    wszystkie maile na wszystkie konta doszły, dziękuję pięknie:-)
    --
    Europa mniej znana
    www.pk.org.pl
  • zwierz.alpuhary 29.07.05, 19:48
    a luba zamejlowała że już jest w domu i nic jej się nie stało:-)
    --
    Europa mniej znana
    www.pk.org.pl
  • zwierz.alpuhary 29.07.05, 19:51
    zdjęcia zaiste świetne:)
    --
    pruszkow-czolg.wiecej.pl
  • kol 29.07.05, 19:54
    Wiesz gdybym nie mial marnego canona kompakta to bym z plastikowa a nie
    metalowa obudowa to bym pewnie wykrecil. A tak ze 100 zdjec ktore zrobilem
    kilka nadaje sie do publikacji:) ehhh. no ale o aparacioe na razie nie ma co
    lepszym marzyc kobieta....:)
  • zwierz.alpuhary 29.07.05, 19:57
    ty masz przynajmniej Canona, ja gdybym chciał serwisować swój aparat, to
    musiałbym go samodzielnie wysyłać do Kanady:)
    --
    Europa mniej znana
    www.pk.org.pl
  • zwierz.alpuhary 29.07.05, 20:03
    jeszcze dodam, źe ja mam aparat z metalową obudową ale to mu nie przeszkadza
    robić zdjęć według swojej własnej a nie mojej intuicji:)
    --
    pruszkow-czolg.wiecej.pl
  • bwc 29.07.05, 20:15
    Bardzo dziękuję - zdjęcia otrzymałem.
    Pozdrawiam
    bwc
  • kol 29.07.05, 20:52
    Zaraz wszytkim dorzuce nowe foty m.in. z Potulickich. A tak poza tym - na
    Kraszewskiego drzewo lezy na aucie. Ulica jest nieprzejezdna. W parku mnostwo
    starych zwalonych drzew, zas na Zbikowie ludzie wydszli z siekierami i podobno
    robia to co leza na ulicy na opal. Tak mowili mi napotkani chlopzy stamtad.
    Generlanie Pruszkow nie spi.
  • szczupak72 29.07.05, 21:19
    Faktycznie, krajobraz jak po bitwie.
  • bwc 29.07.05, 21:29
    I następne zdjęcia też doszły.Bardzo dziękuję.
    Tylko dlaczego takie małe ?

    To się narobiło dużo złego na ulicach Pruszkowa.

    Pozdrawiam
  • kol 29.07.05, 21:32
    male bo omylilem karte i wzialem do aparatu taka najmniejsza. I musialem
    drastycznie zredukowac wielkosc zdjec zeby cokolwiek zrobic Jak sie
    zorientowalwem to nie chcialo mi sie do domu wracac. Niestety - zlosliwosc
    rzeczy martwych.
  • kamilass_2005 29.07.05, 22:09
    mógł byś mi tesz wysłać? PLISSS mój mail to: kamil.b2@poczta.onet.pl
    z góry dzieki
  • zwierz.alpuhary 30.07.05, 00:21
    Galeria zdjęć (teoretycznie już gotowa) będzie jutro gdyż albowiem padł mi
    transfer na Interii
    --
    Europa mniej znana
    www.pk.org.pl
  • stary_pawian 30.07.05, 10:21
    Najwyraźniej jednak poszaleli;) Niedostępne.
  • zwierz.alpuhary 30.07.05, 10:37
    zauważyłem, że te adresy działają wymiennie, jak jeden jest zablokowany to można
    spróbować na drugim:)
    --
    pruszkow.blox.pl I warszawski.blox.pl
  • zwierz.alpuhary 01.08.05, 22:55
    dziś otrzymałem kilka piorunujących zdjęć z nocnej burzy z 29/30 lipca, można je
    juz oglądać na stronie:-)
    --
    Europa mniej znana
    www.pk.org.pl
  • stary_pawian 30.07.05, 07:29
    Efekty wizualne i akustyczne były naprawdę wspaniałe, woda też się przyda, ale
    z tym wiatrem to chyba trochę przesadziłaś ;)
  • burza_gradowa 30.07.05, 10:47
    no własnie sie zastanawialam, czy mnie jeszcze lubicie ;-)
    To była jakaś wroga, pewnie konkurencyjna burza, ja bym oszczędziła to wielkie
    drzewo, ktore się zwalilo tuż przed moimi oknami i te pare drzew przy
    Kraszewskiego i w Potuliku (dzis zrobilam mały rekonesans)
    Mnie złapalo w centrum Warszawy taki wiater, ze trzeba bylo sie chować, jakaś
    szyba poszła przy Jerozolimskich i szklo spadlo tuż obok na chodniku. Potem bylo
    ukrywanie sie w podziemiach, skok do domów centrum..no ale ileż można..
    ale i tak najlepszy byl powrót. Najpierw wieści od mamy - siedzi juz kolejną
    godzinę w kolejce, wieści od taty - to samo tylko, że w pociagu... Ja wieczorem
    myslałam, ze w ogole nie dostanę się do domu. Pociągi nie jeżdzą, wkd nie jeździ
    na ostatni autobus się spóźnilam, w koncu przemieścilam sie do zachodniego,
    gdzie nas przepędzali kilka razy z jednego pociagu do drugiego(wyobraźcie sobie
    jak to wyglądało, tlum a w tym tłumie kilkadziesiat osob biegnie raz na peron
    trzeci a raz na szósty.. pozalewało, więc byl to bieg z przeszkodami, trzeba
    bylo stapać po chwiejnych kawałkach dykty jakiejś.)
    Jednym słowem pięknie było.. a dzisiaj uciekl mi pies. Bieglam za nim przez całe
    miasto. Jak już dałam se spokój i pomyślalam "ooonie" to sam wrócił. Do rodziców
    w dodatku, gdzie mieszka zaledwie od tygodnia. Nienawidzę go.
    ;-)
  • sqh 30.07.05, 13:01
    burza_gradowa napisała:

    > te pare drzew przy
    > Kraszewskiego i w Potuliku (dzis zrobilam mały rekonesans)

    He, a o której...? Bo ja krążyłem po parku na rowerze i z aparatem jakoś tak po
    9:00. Może się minęliśmy? :-)

    --
    Na ostrzu noża
  • burza_gradowa 30.07.05, 13:05
    tak.. gdzieś....przed dziesiata, łazilam po parku, ogladalam zniszczenia i psa
    szukałam. Załowalam bardzo, ze nie wzięlam aparatu właśnie..
  • sqh 30.07.05, 13:07
    Widziałem trochę psów, ale raczej z właścicielami... I wędkarzy. I panów z
    piłami, którzy rozpoczęli właśnie usuwanie zawałów. Zmiażdżony śmietnik przebił
    jednak wszystko...

    --
    O, tu mi żyrafa wyrośnie!
  • cat_s 30.07.05, 13:28
    Ha, to i ja jeszcze dorzucę, chociaż po tych wszystkich demolkach i
    miażdżeniach, to tylko niewinna ciekawostka będzie... ;-)

    Mianowicie na grządce warzywnej odkrylem wczoraj nową "roślinkę", taką dziwną i
    półtorametrową. Nigdy jej tam nie było! Bliższe oględziny doprowadziły do
    zaskakujących (chociaż, jak na te okoliczności...) wniosków:
    z ogrodowej topoli odłamał się konar i wbił pionowo na głębokość ok. 50 cm tuz
    obok dorodnego krzaczka pomidorowego. Krzaczek przeżył :-)

    Pozdrawiam
    cat_s
    --
    "There is nothing such as free lunch"
  • sqh 30.07.05, 22:10
    A ja to w ogóle filmik nakręciłem z okna, jak to wicher z deszczem strzelisty
    modrzew niemal do poziomu wyginają, ale trochę duże to-to jest... :-(

    --
    O, tu mi żyrafa wyrośnie!
  • erleusortok 31.07.05, 10:39
    Duże to znaczy? Da się przesłać, wrzucić, cokolwiek? Jak poniżej 10Mb i masz za dużo czasu to podrzuć na erleusortok@o2.pl...

    --
    Dlaczego używam Opery
  • szczupak72 31.07.05, 10:41
    i do mnie na piotr-d@o2.pl
  • erleusortok 31.07.05, 10:58
    A jak chcesz na www się tym podzielić, to miejsce u kogoś się zawsze znajdzie :)

    --
    Dlaczego używam Opery
  • sqh 31.07.05, 12:46
    Ma nieco ponad 5 mega, tylko weźcie zmuście jakąś pocztę, żeby go przyjęła...

    --
    O, tu mi żyrafa wyrośnie!
  • szczupak72 31.07.05, 13:05
    o2 czyli moja napewno przyjmie, tu jest do 10 mega
  • sqh 31.07.05, 13:26
    Ja właśnie staram się przekonać moje o2 żeby przyjęło do wysłania... Może po
    południu będzie lepiej?

    --
    Wróbelek mi wleciał do kuchni
  • sqh 31.07.05, 13:40
    No, chyba poszło... :-)

    --
    Na ostrzu noża
  • szczupak72 31.07.05, 15:28
    Dzięki, dotarło :-)
    Fajnie Ci to wyszło, szkoda że ja nie wpadłem na ten pomysł, tylko u mnie
    niestety byłoby bez efektów dźwiękowych
  • sqh 31.07.05, 16:03
    Jeśli chcecie i macie możliwość, to oczywiście możecie to zawiesić.

    Nakręciłem jeszcze drugi, ale trzymałem aparat pionowo. A zapomniałem, że
    zdjęcia mogę obracać, natomiast filmów już nie :-(

    --
    O, tu mi żyrafa wyrośnie!
  • erleusortok 30.07.05, 11:02
    Byliśmy wczoraj wieczorem u znajomków w Opaczy. Po pierwsze - od tej czwartkowej burzy nie mają prądu, i nie zapowiada się żeby zaraz mieli włączyć. Po drugie - wodę mają na pompę elektryczną, zatem wody w kranie toże niet. A po trzecie - mieszkają przy kolejce, i przy tejże kolejce stoi rząd prześlicznych topoli. Jak do tej pory spadają z nich tylko gałęzie, za każdym razem zastanawiają się czy któreś drzewko się im raczy na dachu położyć albo na.. zbiorniku gazu który w łogródku mają.
    A nam tu nawet Internet wszystkim działa ;-)

    --
    Dlaczego używam Opery
  • kemot8 30.07.05, 11:18
    > A nam tu nawet Internet wszystkim działa ;-)
    No niestety nie wszystkim dzialal, od wczorajszych godzin pozno-wiczornych do
    dzisiejszych porannych nie dzialala mi kablowka (tv + internet).
    --
    Pozdrawiam
    znicz.polskikosz.pl
    www.alleypiast.waw.pl
  • smitte 30.07.05, 12:20
    Różne kałuże pod śmietnikiem na Helenowskiej już widziałam, ale takiej ogromnej
    to jeszcze nie. Podobnież jak i pozostałych zniszczeń. U nas na Pomorzu też
    była burza, ale to kapuśniaczek był w porównaniu z Waszą, chylę czoła.
    --
    Zapraszamy do Pruszkowa
  • cat_s 30.07.05, 13:01
    bwc napisał:
    > Nie śmieli byśmy mieć większej burzy niż w Warszawie.
    > Co stolica to stolica :-)))

    Smitte napisała:
    >U nas na Pomorzu też była burza,
    > ale to kapuśniaczek był w porównaniu z Waszą, chylę czoła

    Za moich szczenięcych (kocięcych?) lat gdańska ciotka moja tymi słowy edukowała
    niżej podpisanego syna swojego brata: "Gdańsk to może nie stolica ale za to
    EUROPA"

    Stąd zapewne te różnice w natężeniu: burze pomorskie to małe pikusie, bo
    zaledwie 'europejskie', warszawskie - no, no...wiadomo, nie ma się co
    rozpływać; za to nasze pruszkowskie - u, Panie! Niełatwo pruszkowskiej Burzy
    dorównać! ;-)

    Pozdrawiam:-)
    cat_s
    --
    "There is nothing such as free lunch"
  • zwierz.alpuhary 30.07.05, 14:19
    takiej fotki chyba tam nie ma:-)
    --
    pruszkow-czolg.wiecej.pl
  • cat_s 30.07.05, 15:04
    No tak :-(
    'Dorzucałem' w sensie opisu zaledwie mentalnego ;-)

    Bo rzeczywiście, mozliwościami technicznymi nie dysponując - jedynie na opisie
    werbalnym musiałem poprzestac:-(

    Ale wyglądało niesamowicie! :-)
    --
    "There is nothing such as free lunch"
  • cat_s 30.07.05, 17:45
    O! :-(
    Jeszcze jedną szkodę 'burzowa' zauwazyłem :-(
    Dopiero teraz, bo ewidentnego 'złamania' czy 'powalenia' nie było...
    Orzech mi przygięło w ogrodzie. Dosyć znacznie. Na tyle znacznie - że się
    biedaczek musiał oprzeć o przedmiot mojej zeszłoroczno-jesiennej 'dumy' -
    kompostownik. Taki - znaczy się - sześcianik 1m x 1m x1m - w którym jesienne
    liście trzymam odpowiednią 'posypką'posypując...
    Wgniotło mi cały jeden boczek:-(
    I skąd ja teraz odpowiedni boczek na zastepstwo znajdę...? :-(
    Ech, z tymi burzami... Demolka - i w nogi... Nawet nie ma kogo do
    odpowiedzialości pociągnąć... ;-) ;-)

    Pozdrawiam
    cat_s
    --
    "There is nothing such as free lunch"
  • burza_gradowa 30.07.05, 19:52
    (wredne) hi hi hi hi hi
  • erleusortok 30.07.05, 21:20
    sqh napisał:
    > stary.pruszkow.w.interia.pl/HPIM0626a.JPG

    Dlaczego ten uśmiech na niebie zawsze jest do góry nogami?

    --
    Dlaczego używam Opery
  • sqh 30.07.05, 22:07
    Bo ten to jest akurat uśmiech dla tych na drugiej półkuli.

    --
    Wróbelek mi wleciał do kuchni
  • sqh 31.07.05, 10:13
    Faktycznie, była. Nawet mnie obudziła.

    --
    Wróbelek mi wleciał do kuchni
  • szczupak72 31.07.05, 10:22
    Mnie też obudziła ale tylko dosłownie na sekundę w której pozamykałem okna
    i ... wróciłem do krainy snów :-)
  • zwierz.alpuhary 31.07.05, 13:06
    a mnie nie, tylko jak kładłem się spać to oglądałem jakieś bardzo silne pioruny
    na horyzoncie, grzmot po nich dochodził po kilku minutach(!) ale wyglądało jakby
    były tu w Warszawie. Były to wredne pioruny, ponieważ błyskały akurat wtedy,
    kiedy się na chwile odwracałem po paru minutach czekania:(
    --
    pruszkow-czolg.wiecej.pl
  • cat_s 31.07.05, 13:47
    Witajcie:-)
    U mnie 'nocna' burza o mało nie skończyła się prawdziwym horrorem.
    Nie, nie... żadne tam porażenia, zalewania czy inne ciekawe burzowe efekty...
    Po prostu pies poczuł się jakiś chyba samotny i odgłosami na tyle
    zaniepokojony, że postanowił 'przeniknąć' do jedynego niespiącego członka
    swojego stada...
    Siedząc przy komputerze nie zwróciłem uwagi na nietypowe odgłosy 'klamkowe' i
    jakież było moje zdziwienie, gdy znienacka - siedząc z kotem na kolanach -
    usłyszałem w bezpośredniej bliskości odgłosy powitalnego skomlenia.
    Tak, to był zdezorientowany pies! Zdezorientowany, bo z jednej strony coś mu
    grzmiało za oknami, a z drugiej - bo nieoczekiwanie znalazł się tuż przy tym
    fajnym kotku, którego codziennie przez okno widzi!

    Ta dezorientacja nas wszystkich uratowała:-)
    Z refleksem, którego bym się u siebie bynajmniej nie spodziewał, wrzuciłem kota
    na piec - był tak śpiący, że nie bardzo nawet wiedział, dlaczego go źli ludzie
    budzą! A potem - hyc - i psa za drzwi, chociaż pies miał minę, jakby chciał
    powiedzieć: "No co jest, do cholery? To ja przychodzę sprawdzić, czy Was Zła
    Burza nie załatwiła, a Ty mnie - 'za wszarz' i za drzwi"?

    Zatem wszystko dobrze się skończyło. Ale dało mi do myślenia. Chyba będę musiał
    zrezygnować z przepięknej mosiężnej, niewątpliwie baaaardzo zabytkowej klamki
    na rzecz jakiegoś współczenego wynalazku:-(

    Ech, straty jakieś najwyraźniej muszą byc, jak nie w ogrodzie, to w klamkach...

    Pozdrawiam :-)
    cat_s
    --
    "There is nothing such as free lunch"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka