Dodaj do ulubionych

>)))> Militarny Pruszków <(((<

06.08.05, 03:26
Witajcie.
Za oknem paskudna pogoda.Zrobiło się trochę chłodniej więc znalazłem w końcu
czas na zgranie zdjęć od brata.Rower marznie w schowku a snake w końcu może
założyć wątek do którego tak długo się przymierzał. Tak więc proponuję w tym
temacie zamieszczać wszelkie znaki militarne Pruszkowa i okolic.Zamieszczajmy
tu też zdjęcia z naszych ekstremalnych wypraw,rowerowych,motorowych,
samochodowych i te na pieszo też mogą być byle ekstrema i militaryzm jakieś w
nich były.Pamiętajcie duchem tego wątku niech pozostaną militarne westchnienia
ziemi.
Tematy do rozwinięcia oraz fakty, legendy, mity naszych okolic:
Lotnisko polowe na polach Parzniewskich.
Skład amunicji niemieckiej w lasach Komorowa.
Bitwa pod Brwinowem.
Okopy w Otrębusach,Brwinowie,Nowej wsi,Kotowicach.
Dulag i jego czarne wspomienia.
Czołg.Symbol który odjechał w ostatnią podróż do niewiadomej (Nasz czołg.
Strzelnica na Strzeniówce.
Mogiły w lasach Młochowskich (Temat już szeroko promowany przez kolegów z tego
forum).
Pomniki pamięci.
Łączniczki z Helenowa.
"Obroża".
J.W. Dębak.
I wiele by tu tematów można było podsówać gdyż historia wojenna naszego miasta
jest tak bogata i odkrywana każdego dnia że postanowiłem podzielić się z wami
i pozostawiam wam również miejsce na dopisanie tematów które warto by
omówić,zbadać,ogłosić itd.:)
Niektóre tematy już były poruszane na forum ale pomyślałem że dobrze by było
zebrać je w jeden ogólnikowy temat jakim jest Militarny Pruszków.


Tak więc nieśmiało ja zaczne.
Wybaczcie mi ale galeryjek po mimo szczegółowych i wyczerpujących opisów kilku
kolegów i koleżanek z forum nie udało mi się wyczarować tak więc pomęczę was
linkami do zdjęć.

Na początek Wyprawa którą nazwałem "Orzeł wylądował 2005"Nazwałem ją tak
ponieważ zajołem się poszukiwaniem lotniska polowego i ewentualnych
namacalnych śladach po nim.W czasie eksploracji natknołęm się własnie na Orły
bieliki o których szeżej możecie poczytać w wątku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=24476988
Tak więc wszystko zaczeło się gdy w latach mojej wczesnej podstawówki Babcia
opowiedziała mi historię folwarku Helenów gdzie podczas wojny chodziła kopać
ziemniaki.Babcia opowiadała mi o samolotach niemieckich latających nad
polami.Wnioskując z opowieści Babki (najbardziej wiarygodne źródło
informacji), lotnisko to nie mogło się znajdować na terenie obecnej jednostki
wojskowej.Ruszyłem ostatnio w długą podróż pamięci i przypomniał mi się
kierunek wskazany przez babcię.Po drodze przypomniał mi się jeszcze jeden
szczegół a mianowicie "duża" łuska znaleziona na polu która potwierdzałaby
wskazywany kierunek.Tak więc najpierw podkręciłem swój rower i wybrałem się
tam sam a później z bratem który dysponuje aparatem (tu muszę skierować
podziękowania: Dzięki Sly!)i tak oto zaczeła się ta przygoda która nie pozwala
mi spać po nocach i odpoczywać za dnia:
MÓJ PUNKT OBSERWACYJNY:
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/11%20Moj%20punkt%20obserwacyjny.jpg
WIDOK Z PUNKTU:
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/10%20Pruszk%F3w%20industry%20%AFEL%20BET.jpg
WIDOK NA LINIĘ OKOPÓW:
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/31%20Linia%20okop%F3w%20z%20I%20wojny.jpg
NIBY ZWYKŁY KRZACZEK:
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/12%20Badany%20cel%20-%20Front.jpg
I KRZACZEK Z BOKU:
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/13%20Badany%20cel%20-%20Zach%F3d.jpg
A W KRZACZKU:
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/39%20Badany%20cel%20-%20W%20krzakach.jpg
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/38%20Badany%20cel%20-%20G%F3ra.jpg
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/19%20Tam%20czai%20sie%20w%B1%BF.jpg
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/37%20Badany%20cel%20-%20G%F3ra.jpg
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/17%20Badany%20cel%20-%20Zadnia%20strona.jpg
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/20%20Badany%20cel%20-%20Odci%B1g.jpg
snake242.w.interia.pl/Pola%20Parzniewskie/21%20Badany%20cel%20-%20Odci%B1g%20lewy%20profil.jpg
To by było na początek tyle.Jak się komuś spodoba to poprowadzimy temat.

pozdrawiam
snake242



--
Są tajemnice w mieście Pruszków...
Obserwuj wątek
    • sqh Re: >)))> Militarny Pruszków <(((< 06.08.05, 16:19
      No to naprędce kilka innych związków Pruszkowa z wojskiem, jakie mi się w tym
      momencie przypominają:

      - Jednym z powodów nadania praw miejskich przez Niemców Pruszkowowi była chęć
      utrzymania tu większego garnizonu. Istniał bowiem ponoć przepis, który
      ograniczał liczebnośc garnizonu w miejscowościach bez praw miejskich.

      - W dniach 17-25 IX 1920 w Pruszkowie stacjonował 21. pułk ułanów
      nadwiślańskich i był to bodaj jedyny okres, w którym w okresie międzywojennym w
      ogóle stacjonowało u nas wojsko.

      - "Stowarzyszenie Mechaników Polskich z Ameryki S.A." od 1937 produkowało w
      swej fabryce armaty przeciwpancerne polowe i forteczne, które w 1939 były
      podstawowym uzbrojeniem polskich oddziałów p-panc.

      - Na przełomie 1937/38 rozważano projekt rozbudowy artylerii zmotoryzowanej, w
      myśl którego w Pruszkowie miano wznieść koszary dla jednego z trzech dywizjonów
      3. pułku artylerii zmot. Projektu tego nigdy jednak nie zrealizowano.

      --
      Na ostrzu noża
    • burza_gradowa Re: >)))> Militarny Pruszków <(((< 10.08.05, 15:30
      hesli chodzi o miejsca pamięci to znalazłam właśnie mapkę pruszkowa z
      zaznaczonymi miejscami pamieci, moge podeslać skan, jesli by kto chciał.
      Naliczyłam ich 16.
      Znalazlam tez opracowanie dh Tadeusza Jarosa z Harcerskiego Towarzystwa
      Historycznego pt "martyrologia pruszkowska" i znalazloby sie tego w domu wiecej,
      poniewaz moja babcia była łączniczką w "obroży" a dziadek brał udzial w
      Powstaniu Warszawskim stąd rodzina gromadzi tego typu materiały. No moze nie
      jakos fanatycznie, ale jakies tam materialy mam. Poza tym druhowie i druhny ze
      Stowarzyszenia Historycznego maja naprawde duzo do powiedzenia na temat walk
      prowadonych w rejonie Pruszkowa i bardzo bardzo sa chetni by się tymi
      wspomnieniami dzielić.
    • snake242 Re: >)))> Militarny Pruszków <(((< 11.08.05, 02:31
      Uprzejmnie informuję iż koniec z linkowym zamęczaniem.Dzięki uprzejmości jednego
      z naszych forumowych kolegów dla którego czas to pieniądz a dobre słowo nie
      wydatek, posiadam swoją pierwszą internetową galerię.Na pierwszy rzut część
      znanych wam zdjęć z Dębaka-u? :

      http://www.album.astral.pl/album/index.php?action=show&gall_id=32&ap_ex=40&alb_id=2338&prev=0&next=2119&off=0&search_exp=&order=created%20DESC&user_albums=&last_action=browse&alb_title=Wyprawa%20na%20D%EAbak
      HASŁO: snake


      --
      Są tajemnice w mieście Pruszków...
      • snake242 Re: >)))> Militarny Pruszków <(((< 12.08.05, 03:08
        Znów coś nie tak wyszło!
        Przepraszam za utrudnienia związane z podaniem linku do galerii.Jakoś jest za
        długi i nie aktywny.Nie wiem czemu tak wyszło ale zapewniam was że po
        skopiowaniu i wklejeniu do górnej belki w przelądarce przenosi we właściwe miejsce.
        A tu zamieszczam link "prosty" do kolejnej mojej galerii na którą ponownie nie
        zmieściły się wszystkie zdjęcia :(((
        Mam nadzieję że nie zlinczujecie mnie za powtarzanie zdjęć ale wybaczcie,dopiero
        raczkuję w tym temacie jak mój synek.:
        fotogalerie.pl/galeria/galeria_snake242
        Hasło:snake

        miłego oglądania
        --
        Są tajemnice w mieście Pruszków...
        • sqh Re: >)))> Militarny : Dulag121<(((&# 21.08.05, 21:09
          Hm, a co to jest to żelbetowe na ostatnich zdjęciach?

          Bo ze zwiedzania ZNTK nie pamiętam czegoś takiego, a na pierwszy rzut oka
          przypomina mi znane z Poznania niemieckie schrony p-lot, usytuowane właśnie tuż
          przy torach kolejowych. Czy to ma rzut okrągły (ew. wieloboczny) i symetryczne
          wejście z przelotnią z drugiej strony?

          --
          U Potockich w Natolinie
          • snake242 Re: >)))> Militarny : Dulag121<(((&# 22.08.05, 02:00
            sqh napisał:

            > Hm, a co to jest to żelbetowe na ostatnich zdjęciach?
            >
            > Bo ze zwiedzania ZNTK nie pamiętam czegoś takiego, a na pierwszy rzut oka
            > przypomina mi znane z Poznania niemieckie schrony p-lot, usytuowane właśnie tuż
            >
            > przy torach kolejowych. Czy to ma rzut okrągły (ew. wieloboczny) i symetryczne
            > wejście z przelotnią z drugiej strony?
            >

            Wiedziałem że kogoś to zaintryguje.Tak jest to na moje oko schron p.l. i jest on
            w pewnym tajemniczym miejscu.Nie znajduje się na terenie zakładów i z bratem
            opatrzyliśmy go nazwą "Odkrycie lata 2005".Wybacz ale nie podam położenia
            schronu bo najlepsze w poszukiwaniach jest samoodkrywanie metodą "po sznurku do
            kłębka" na Odkrywcy w dziale identyfikacja temat: Czy to bunkier? Czy to
            schron? znajdziesz więcej fotek. Może uda ci sie go samemu odnaleźć a wtedy
            satysfakcja jest najlepsza.Ale pewnie sam o tym wiesz ;)


            --
            Są tajemnice w mieście Pruszków...
              • sqh Re: >)))> Militarny : Dulag121<(((&# 22.08.05, 11:14
                A nie ma sprawy :-) Z uwagi na tło architektoniczne w postaci domów
                pracowniczych ZNTK i widocznej w głębi wiezy strażniczej jego zlokalizowanie
                nie powinno być trudne :-)

                A niestety fotek schronów z Poznania nie mam, bo umocnienia niemieckie po 1939
                to nie do końca moja tematyka, a z drugiej strony, są one tak koszmarnie
                zarośnięte, że nie wiem, czy jakąś sensowną fotkę dałoby się zrobić. W każdym
                razie wyglądają bardzo podobnie, a na rzucie przypominają widziany od góry
                garnek z dwoma uszami, przyczym uszy te to naprzeciwległe przelotnie,
                osłaniające wejścia do jednoizbowego wnętrza. I stąd moje pytanie, czy schron
                ma dwa wejścia (jesli to schron p-lot, wówczas wypadałoby, żeby miał dwa).

                --
                U Kwaśniewskich na Krakowskim
                • snake242 Re: >)))> Militarny : Dulag121<(((&# 22.08.05, 13:50
                  sqh napisał:

                  > A nie ma sprawy :-) Z uwagi na tło architektoniczne w postaci domów
                  > pracowniczych ZNTK i widocznej w głębi wiezy strażniczej jego zlokalizowanie
                  > nie powinno być trudne :-)
                  >

                  No i proszę! Co fachura to fachura :-)


                  > I stąd moje pytanie, czy schron
                  > ma dwa wejścia (jesli to schron p-lot, wówczas wypadałoby, żeby miał dwa).


                  Z Jednej strony ma wejście co widac na fotkach w odkrywcy.Z drugiej zaś ma coś w
                  rodzaju wyciętej drabinki i jest zamurowane do połowy (to niestety słabo wyszło
                  na fotkach).Może to było i cos innego w każdym bądź razie pozostałości w postaci
                  dwóch uciętych rurek wystających poziomo ze ściany wskazują na to iz nie było
                  tam wejścia, co równiez nie wyklucza moim zadniem mozliwości nazwania tego
                  schronem p.l. czym z całą pewnością jest.

                  --
                  Są tajemnice w mieście Pruszków...
                  • snake242 Re: >)))> Militarny : Leje w lasach cz2<(((&# 27.08.05, 05:01
                    Widzę że raczej mój temat nadal nie bije w ciekawość.Jednak nie poddaje się i
                    myślę że ten jednak podwątek spotka się z waszym uznaniem:
                    Podwątek nosi tytuł Leje w lasach cz.2 ponieważ tak naprawdę jest on
                    podsumowaniem tematu zaczętego na tym forum.Tych którzy nie odpocządku są w
                    temacie a jednak zaintrygował ich podtytuł:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=132&w=24902675
                    Oto co dziś odkryłem:

                    (...)Samo przejście frontu odbyło się nadspodziewanie spokojnie. Jeszcze
                    wieczorem 16 stycznia 1945 roku sam „Ortskommandant”, Oberfeldfebel objeżdżał
                    wozem pancernym Panzerspähwagen całe osiedle i odwoływał wcześniej nakazane
                    rekwizycje i kwaterunki („Ordnung muss sein”), a już rano 17 stycznia 1945 roku
                    pojawili się na małych konikach pierwsi ruscy. Byli w fufajkach, uszatych,
                    futrzanych czapkach z byle jak przypiętymi gwiazdami. Zachowywali się dość
                    przyzwoicie, a nawet przyjaźnie; „Giermańców niet?, nu, charaszo!”. Początkowo
                    nie doświadczyliśmy oczekiwanych gwałtów i rozbojów. Sowieci jak nagle się
                    pojawili, tak i nagle gdzieś zniknęli.

                    W Karolinie koło Otrębus,(...). Szkopy (tak nazywaliśmy Niemców w tamtych
                    czasach) zostawili nietknięte i dobrze zabezpieczone magazyny z amunicją,
                    materiałami wybuchowymi, lekarstwami i środkami opatrunkowymi. Spore ilości tak
                    potrzebnej niemieckiej amunicji, bardzo dobrze zakonserwowanej i oznaczonej
                    znalazły się w naszych rękach i miały być przekazane naszym organizacjom
                    wojskowym. Dla siebie zdobylismy karabin „Mauser” przechowywany za kominkiem na
                    strychu (...). (tak nieoficjalnie nazywał się nasz drewniany domek na skraju
                    Lasu Młochowskiego) (...). Ponadto mieliśmy kilka granatów ręcznych, pistolet FN
                    5,65” i rewolwer S&W, tylko z trzema nabojami. Dumą był „Panzerschreck”,
                    tymczasem schowany, również przed Rodzicami, w moim tapczanie. Na szczęście nie
                    musieliśmy używać tej broni.

                    Ja ze swojej strony skontaktowałem druha „Tolka” (harcmistrza Profesora
                    Sawickiego) i Andrzeja Tretiaka z „Łużycą”, harcmistrzem por. Janem Majewskim.
                    Zapadła wtedy decyzja „podprowadzenia” sowietczykom amunicji i wszelkich innych
                    przydatnych materiałów ze składu w Karolinie. Przed planowaną akcją
                    zorganizowałem gry terenowe w Lasach Młochowskich. Chodziło o bardzo dobre
                    orientowanie się w leśnym terenie, aby gdzieś nie pobłądzić. Trzeba było też
                    dobrze poznać zwyczaje „bojców” strzegących Karolina, miejsc ich zakwaterowania,
                    miejsc i godzin zmiany posterunków, tras, patroli, itp. Trzeba było rozpoznać
                    drogi dojścia, odskoku oraz zbiórek „po akcji”.

                    W lesie min na szczęście nie było, natomiast walało się mnóstwo niewybuchów
                    różnego typu granatów. W rezultacie, po dobrym rozpoznaniu terenów „akcji”
                    odbyło się kilka „skoków” na Karolin. Pomocą było pijaństwo pilnujących
                    Czerwonoarmistów. Nieocenionym pomocnikiem okazał się Janusz Rakowski „Zdraśny”.
                    Sowieci kwaterowali obok niego, w Otrębusach. „ Sowieci piją!” — był to sygnał
                    do rozpoczęcia akcji. Wyniesioną amunicję ukrywaliśmy (...)w Lesie Młochowskim,
                    skąd następnych nocy była niepostrzeżenie zabierana przez ludzi „Łużycy” z
                    NOW.(...)
                    " Wspomnienia"

                    Jerzy Świderski „Lubicz”
                    "Hufce Polskie. Druga konspiracja harcerska"

                    Dalej to historia mówi o jakimś wysadzeniu amunicji przez sowjetów gdy zwijali
                    się na swoje własne ziemie...
                    --
                    Są tajemnice w mieście Pruszków...
                    • smitte Re: >)))> Militarny : Leje w lasach cz2& 27.08.05, 11:48
                      A czy ja się mogę wtrącić, przepraszam bardzo, ale się dopiero teraz
                      zainteresowałam;) Co to jest w tych krzakach na polach Parzniewskich w pierwszym
                      poście w tym wątku? Wychowałam się w tych laskach i w życiu tego nie widziałam,
                      jak to jest możliwe? A skąd wiadomo, że na zdjęciu, gdzie gołym okiem widać
                      tylko pola była linia frontu? Przepraszam, jeśli głupie pytania, ale kto pyta
                      nie błądzi.
                      --
                      Zapraszamy do Pruszkowa
                      • sqh Re: >)))> Militarny : Leje w lasach cz2& 27.08.05, 12:21
                        smitte napisała:

                        > A skąd wiadomo, że na zdjęciu, gdzie gołym okiem widać
                        > tylko pola była linia frontu?

                        A oglądałaś film "Pociąg Życia" Radu Mihaileanu (bodaj tydzień temu powtarzali
                        go w Polsacie)? Tam też bohaterowie mieli kłopot ze znalezieniem linii frontu w
                        miejscu, gdzie gołym okiem było widać tylko pola... :-)

                        Odczytali to z mapy. I w każdej dobrej książce z zakresu historii wojskowości
                        powinny takowe być. Nie ma chyba nic gorszego, gdy autor tylko pisze na
                        przykład: "front przebiegał między Pipidówką, Zalesiem i Pcimiem", a czytelnik
                        nie jest z Pipidówki, Zalesia ani Pcimia i nie ma w głowie mapy tych okolic.
                        Choć to jeszcze pół biedy, bo mapę Polski może kupić w każdej księgarni, ale co
                        robić, gdy map nie ma w książce o wojnie burskiej albo japońsko-chińskiej?

                        --
                        U Potockich w Natolinie
                      • snake242 Re: >)))> Militarny : Leje w lasach cz2& 27.08.05, 23:18
                        smitte napisała:

                        > A czy ja się mogę wtrącić, przepraszam bardzo, ale się dopiero teraz
                        > zainteresowałam;)

                        Zawsze możesz wtrącić :).Zachęcam do dyskusji i chętnie odpowiem na każde
                        pytanie.Może czasem coś i zataję ale takie jest już niepisane prawo odkrywców ;)


                        Co to jest w tych krzakach na polach Parzniewskich w pierwszy
                        > m
                        > poście w tym wątku? Wychowałam się w tych laskach i w życiu tego nie widziałam,
                        > jak to jest możliwe?

                        Co to jest? Sam chciałbym to dokładnie wiedzieć.Z przeprowadzonego przezemnie
                        "śledztwa" wynika iż jest to tzw. obciążnig lub odciąg liny od wieży radiowej
                        lub radiostacji.
                        Co do lasków to nie sądze byś dzieciństwo (bo to chyba masz na myśli pisząc
                        "wychowałam"?), spędzała właśnie na tej części pól parzniewskich.

                        A skąd wiadomo, że na zdjęciu, gdzie gołym okiem widać
                        > tylko pola była linia frontu?

                        Po pierwsze wydaje mi się ze nie nazwałem tego widoku "Linią frontu" tylko linią
                        okopów.A to nie zawsze znaczy że odbyły się tam jakieś działania bojowe nawiasem
                        mówiąc-frontowe.W określaniu takich miejsc pomocne są książki, mapy i ludzie
                        którzy albo pamiętają takie miejsca lub dysponują odpowiednią wiedzą tu dzież
                        materiałem drukowanym.

                        Przepraszam, jeśli głupie pytania, ale kto pyta
                        > nie błądzi.

                        Nie ma głupich pytań są tylko czasem głupie odpowiedzi.
                        A kto pyta ten faktycznie może dużo zyskać.


                        --
                        Są tajemnice w mieście Pruszków...
      • wfe416n Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 27.08.05, 15:25
        Może są to budyki przy ul. Waryńskiego ( skrzyżowanie Waryńskiego i Promyka ) jadąc Waryńskiego po minięciu ul. Promyka po prawej stronie ( jest tam ul. Wilcza - chyba ), w oddali widać jaby stalowy komin może elektrociepłowni.

        --
        Po co w sklepie, otwartym całodobowo zamki w drzwiach?
        • sqh Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 28.08.05, 00:06
          To znaczy, w czasie wojny były w Pruszkowie chyba tylko dwa tory i oba
          zelektryfikowane. Ja bym obstawiał, że jest to gdzieś blisko stacji, w miejscu,
          gdy oba tory rozszerzają się, by pomiescić w środku peron. Wtedy, jeżeli
          zdjęcie wykonane byłoby w stronę Grodziska, to widoczne w tle budynki stałyby
          gdzieś przy Sienkiewicza, między odbiciem Ołówkowej a Mechanikami. Jeśli zaś w
          stronę Warszawy - to na odcinku między wieżą ciśnień a mniej-więcej dzisiejszym
          wiaduktem. Tylko że ja takiej architektury ani tam, ani tu, nie kojarzę.

          --
          U Potockich w Natolinie
          • snake242 Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 28.08.05, 10:38
            sqh napisał:

            > Rany, to by znaczyło, że kratownice z podwieszoną trakcją są przedwojenne! Nie
            > spodziewałem się...

            BARDZO możliwe, że są przedwojenne.Nie wiem czy widziałeś naszą galerię zdjęć z
            okolic dworca?:
            fotogalerie.pl/galeria/galeria_snake1
            Zostało jeszcze parę eksponatów;)

            sqh napisał:
            > Teraz by trzeba zobaczyć z bliska ten budynek, czy rozkłąd otworów okiennych
            > zgadza się ze starym zdjęciem. A co konkretnie obwiodłeś tą najmniejszą elipsą,
            > bo nie widzę dokładnie?

            Przy sprawdzaniu budynku zwróciłbym uwagę na ten mały zadaszony luksfer w dachu
            budynku(współczesna fotka).Na starej,nie widzę luksferu, ale może budynek miał
            zmieniany dach po wojnie lub po prostu mój wzrok zawodzi?.Policzyłbym też
            kominy.Chociaż, wygląda to tak jak by zniknęła część budynku od strony ulicy
            Promyka, więc obecnie kominów może być mniej.Popytałbym też starszych
            mieszkańców domu o jego historję.
            Teraz odpowiem na pytanie dotyczące "małej elipsy".Chodzi mi o to:
            Jak widać na zdjęciu archiwalnym, pociąg stoi po zewnętrznej stronie
            "kratownicy".Z tego, co zauważyłem "kratownice" stoją nad szynami w kierunku
            Brwinowa (patrząc ze stacji).Z drugiej strony, aż do wiaduktu takich nie ma:
            fotogalerie.pl/fotka/2533721125212203573
            Nie wiem jak sprawy się mają za wiaduktem, ale jedno jest pewne: Pociąg stał po
            zewnętrznej stronie kratownicy czyli po tej stronie gdzie jest elektrownia,
            wieża ciśnień i skład kontenerowy...(może przy tej rampie:
            fotogalerie.pl/fotka/2533721125212393757
            a może i dalej lub wcale nie tu?:).Obecnie z tego co pamiętam i widać to na
            mojej fotce po lewej stronie tor znajduje się wewnątrz "kratownicy".To tylko
            takie moje małe spekulacje na podstawie mapy z 1939 roku:
            fotogalerie.pl/fotka/2533721125214541992
            I na zakończenie podsumowanie moich typów:
            fotogalerie.pl/fotka/2533721125216574340
            Teraz pozostało już tylko sprawdzić wszystko w terenie.
            P.S.
            Może uchował się jeszcze ten czarno-biały znak między torami?
            To mógłby byc dobry punkt odniesienia na zrobienie obecnej fotki.Jak by ktoś to
            uczynił to niech się podzieli bo "brothers team" puki co zajmuje się
            inwentaryzacją schronów na Dębaku i nie za szybko będziemy chyba mieli okazję
            ruszyć w kierunku stacji ;)

            Mam gdzieś książkę ze zdjęciami tego pociągu jak należał jeszcze do polaków.
            Inne niż to które zamieściłeś.
            Muszę jej poszukać...Ma ktoś pożyczyć detektor papieru? :)

            powodzenia

            --
            Są tajemnice w mieście Pruszków...Co dzień inne...
            • szczupak72 Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 28.08.05, 11:33
              > Nie wiem jak sprawy się mają za wiaduktem, ale jedno jest pewne: Pociąg stał
              po
              > zewnętrznej stronie kratownicy czyli po tej stronie gdzie jest elektrownia,
              > wieża ciśnień i skład kontenerowy...(może przy tej rampie

              Za wiaduktem w stronę Warszawy także znajdują sie takie kratownice, tyle że nad
              torami dalekobieżnymi.
              Zastanawia mnie w Twojej teorii tylko jedna sprawa, dlaczego na tej fotce nie
              widać wieży ciśnień, wydaje mi się że powinna się tam znajdować jeśli
              faktycznie pociąg stał w tym miejscu jaki sugerujesz??
              • snake242 Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 28.08.05, 21:51
                szczupak72 napisał:


                > Zastanawia mnie w Twojej teorii tylko jedna sprawa, dlaczego na tej fotce nie
                > widać wieży ciśnień, wydaje mi się że powinna się tam znajdować jeśli
                > faktycznie pociąg stał w tym miejscu jaki sugerujesz??

                Po pierwsze muszę zaznaczyć, iż nie jest to moja teoria tylko tak jak napisałem
                "drobna spekulacja".Nie upieram się przy tym, że to musi być akurat to
                miejsce.Nie byłem jeszcze w terenie.Gdy bym był i gdy bym znalazł jakikolwiek
                dowód to mógłbym a nawet i bym się spierał.Puki co tego nie robię tylko staram
                się pomódz.
                Po drugie wydaje mi się, iż wieża ciśnień stała i stoi (jeszcze) kawałeczek
                dalej.Proponuję przeanalizować dokładnie mapke, którą zamieściłem a najlepiej
                otworzyć w jednym "okienku" mapkę a w drugim zdjęcie i dokładnie przypomnieć
                sobie usytuowanie wieży i obliczyć przypuszczalną długość pociągu (na moje oko
                około 20-25 metrów.

                Na zakończenie podkreślam, tak by nie było zbędnych nieporozumień:
                Narazie to TYLKO MOJA DROBNA SPEKULACJA.

                sqh masz może nazwę tego tajemniczego pociągu?



                --
                Są tajemnice w mieście Pruszków...
                • szczupak72 Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 29.08.05, 22:11
                  Widzę ze troszkę sie jakbys zdenerwował, ja naprawdę nic Ci nie zarzucałem.
                  Dziś byłem na miejscu jednak nie bardzo miałem czas sie wszystkiemu przyjżeć
                  ale myślę że przy tym kącie jednak powinna byc widoczna wieza ciśnień chyba
                  że ...... czy ktoś oglądał może to zdjęcie w lustrzanym odbiciu??? W taki
                  sposób patrząc na nie faktycznie bardziej by pasowała mi Twoja teoria, za
                  bydynkiem nie widać by było wieży ciśnień, a działo skierowane byłoby nie w
                  stronę Brwinowa tylko Warszawy. Wiem z doświadczenia że wiele razy zdarzało się
                  że publikowane zdjęcia były odwrócone, szczególnie często miało miejsce to w
                  dawniejszych czasach.
                  • snake242 Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 29.08.05, 22:27
                    szczupak72 napisał:

                    > Widzę ze troszkę sie jakbys zdenerwował, ja naprawdę nic Ci nie zarzucałem.


                    Absolutnie się nie zdenerwowałem.Mnie nie tak łatwo wyprowadzic z równowagi.
                    Chodziło mi tylko o sprostowanie słów bo faktycznie czasem to co pisze może nie
                    bardzo trafiać do czytelników.Spoko nie jestem nerwus.Zapewniam :)

                    > Dziś byłem na miejscu jednak nie bardzo miałem czas sie wszystkiemu przyjżeć
                    > ale myślę że przy tym kącie jednak powinna byc widoczna wieza ciśnień chyba
                    > że ...... czy ktoś oglądał może to zdjęcie w lustrzanym odbiciu??? W taki
                    > sposób patrząc na nie faktycznie bardziej by pasowała mi Twoja teoria, za
                    > bydynkiem nie widać by było wieży ciśnień, a działo skierowane byłoby nie w
                    > stronę Brwinowa tylko Warszawy. Wiem z doświadczenia że wiele razy zdarzało się
                    >
                    > że publikowane zdjęcia były odwrócone, szczególnie często miało miejsce to w
                    > dawniejszych czasach.

                    Być może...Być może...Zajmę się tą sprawą w najbliższym czasie jak skończę
                    eksplorację tuneli podleśnych.

                    --
                    Są tajemnice w lasach Młochowkich...
            • sqh Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 28.08.05, 21:34
              snake242 napisał:

              > Nie wiem czy widziałeś naszą galerię zdjęć z okolic dworca?:

              Galerię oczywiście widziałem, krany i sygnatury na nich jak najbardziej też, i
              to na żywo :-)

              > Przy sprawdzaniu budynku zwróciłbym uwagę na ten mały zadaszony luksfer w
              > dachu budynku(współczesna fotka).Na starej,nie widzę luksferu, ale może
              > budynek miał zmieniany dach po wojnie lub po prostu mój wzrok zawodzi?

              Dach jest stosunkowo często zmienianą częścią budynku - można go zbombardować,
              spłonie, zawali się... Będąc ostatnio w Poznaniu, zwiedzałem przedwojenne
              koszary i porównywałem stan obecny z przedwojennym (na fotkach) - każdy dach
              inny! Mimo kataklizmów, nie powinna się zmienić jednak rzecz, na którą należy
              zwrócić uwagę - mianowicie rozkład kominów. Nie mówiąc oczywiście o wspomnianej
              już przez Ciebie możliwości zniszczenia całego fragmentu budynku.

              Wydaje mi się, że dokładną odpowiedź dałaby dopiero wizja lokalna, i to
              przeprowadzona zimą, gdy opadną liście z drzew i będzie widać więcej budynków.

              > Mam gdzieś książkę ze zdjęciami tego pociągu jak należał jeszcze do polaków.
              > Inne niż to które zamieściłeś.

              Może "Pociąg Pancerny >Śmiały< w trzech wojnach" J. Magnuskiego?

              --
              Komin(y)
        • sqh Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 28.08.05, 21:37
          Mi się wydaje, że w czasie II wojny wieża była jedynie ostrzelana z artylerii -
          są na niej widoczne ze dwa owalne miejsca z inną nieco cegłą, tak jakby ślady
          po naprawie.

          Kiedy w ogóle powstała ta wieża? Ja słyszałem, że zbudowali ją Niemcy w czasie
          okupacji 1915-18, ale nie jestem pewien, czy to prawda.

          --
          Stado przed odlotem
              • snake242 Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 29.08.05, 12:55
                Ja bym bardziej jednak obstawiał że to polski pociąg pancerny:
                nr11 "Danuta" lub nr12 "Poznańczyk"

                derela.republika.pl/danutapl.htm
                Przejżałem stronę niemiecką gdzie są (chyba) wszystkie ich pociągi pancerne i
                muszę przyznać że panzerzuge-21 całkowicie odbiega kształtem od tego na "naszym"
                zdjęciu.Ciekawostką jest jeszcze to że żaden z niemieckich pociągów pancernych
                nie posiadał "okrągłych" wierzyczek z "podpartą" lufą na wagoniach artyleryjskich.

                Oto opis niemieckiego pociągu pancernego nr21 (niestety tylko po niemiecku ale
                zdjęcia europejskie ;)

                www.dampflokomotiven-dr.de/html/panzerzuege-21.html
                po lewo interaktywny spis niemieckich jednostek kolejowych.



                --
                Są tajemnice w mieście Pruszków...
                        • moped Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 31.08.05, 06:18
                          powracajac do tematu "leje w komorowskim lesie", pamietam bardzo dobrze okres
                          z poczatku lat piecdziesiatych, kiedy jako mali chlopcy wloczylismy sie po
                          lesie zbierajac mnostwo niewypalow.

                          O ile sobie przypominam w polowie stycznia uciekajacy Niemcy wysadzili w
                          powietrze sklady amunicji tam sie znajdujace.
                          Prosze zapytac historykow oraz skorygowac moje dane. Duzo mowilo sie o
                          stacjonujacej dywizji pancernej SS Herman Goering, ktora byla tak okrutnie
                          wslawiona w brutalna walka przeciw Powstancom Warszawskim.
                          Mam wrazenie, ze byl to dzien 16 stycznia, 1945 roku kiedy szwaby wysadzili w
                          okolicy Komorowa swoje sklady z amunicja. Duzo sasiadow w Komorowie
                          opowiadalo, ze wiekszosc willi nie miala szyb w oknach po eksplozji..

                          Sam pamietam ogromne ilosci prochu oraz latu, wielkie ilosci mozna bylo
                          znalezsc przy starej drewnianej szkole w Komorowie...ile to z nas upychalo ten
                          proch w metalowe puszki, aby zrobic "zaslone dymna"...

                          Nastepna sprawa - to okopy w lesie w Komorowie. Bylo ich mnostwo wszedzie,
                          zwlaszcza przy otwartym polu w kierunku rzeczki Utraty z widokiem na wschod pod
                          Suchy Las.

                          Kiedys rozmawialem z miejscowymi chlopami z Chlebowa, ktorzy mowili mi pod
                          koniec lat 50-dziesiatych,
                          jak to rozbrajali (czytaj sciagali) z szwabow co sie dalo...

                          W Komorowie bylo dosc silne zorganizowane AK, ktore sciagalo do osiedla co i
                          raz wieksze szwabskie "szychy" z Warszawy, aby pod wplywem alkoholu wyciagnac
                          mnostwo informacji, gdy jezyki sie rozluznily.

                          Ale to jest odrebny temat!
                          Czy kto wie, czy ktos zajal sie opracowaniem lub zbiorem informacji na temat
                          podziemia podczas WWII w Komorowie i okolicy?
                          W Komorowie mieszkalo b. duzo wysokich oficerow Wojska Polskiego z przed 1939
                          roku , a pozniej AK-owcow!
                          Wiekszosc tamtego pokolenia odeszla...osobiscie pamietam tylko rozmowy na ten
                          temat w gronie najblizszych w obawie przed szykanami NKWD oraz SB!
                          • sqh Re: Niemiecki pociąg pancerny w Pruszkowie 31.08.05, 18:44
                            moped napisał:

                            > Czy kto wie, czy ktos zajal sie opracowaniem lub zbiorem informacji na temat
                            > podziemia podczas WWII w Komorowie i okolicy?

                            Jedyne, co mi przychodzi w tym momencie na myśl, to strona poświęcona
                            całej "Obroży", w tym oczywiście i naszemu Rejonowi VI. W dziale "Bibliografia"
                            znajdują się książki na ten temat, z wydaną niedawno przez "Bellonę" pracą J.
                            Sawickiego na czele:

                            www.ibprs.pl/ak_obroza_kampinos

                            Jednak Komorów leżał niemal dokładnie na pograniczu obwodów "Obroża" i "Bekas" -
                            w tym drugim znajduje się na przykład większa część niedawno odwiedzonych
                            przez nas i obfotografowanych Lasów Młochowskich, w których działo się też
                            niemało. Ale "Bekas" monografii się chyba nie doczekał.

                            --
                            Komin(y)
    • sqh Wezwanie do prac fort. w Pruszkowie - 1944 04.09.05, 15:45
      Ze zbiorów PTK-N:

      stary.pruszkow.w.interia.pl/pracefort.JPG

      Julian Winer - burmistrz w latach 1941-45. Jak pisał H. Krzyczkowski, polski
      Zarząd Miejski (od 1941 ulokowany na ul. Kraszewskiego 11) był jedynie pozorem -
      nie posiadał funduszów i był zupełnie ubezwłasnowolniony wobec wszechwładzy
      niemieckiego Komisarza Miasta, Waltera Bocka.

      O samych pracach fortzfikaczjnzch również pisze H. Krzyczkowski - "W cieniu
      Warszawy", s. 190 i następne.

      --
      Przyszedł i uporczywie wciskał 'Z'
    • sqh Przepustka na teren Dulagu - 1944 04.09.05, 15:53
      Również ze zbiorów PTK-N.

      Awers:

      Dulag 121 - Komendant
      Pruszków, 12 sierpnia 1944

      Siostra Czerwonego Krzyża, Maria Kozłowska, ur. 1920, jest upoważniona do
      wchodzenia i wychodzenia z magazynu Warsztatów Naprawczych Kolei Wschodnich
      [zajętego przez] Dulag 121 w Pruszkowie.

      Ważne do odwołania.

      Pułkownik i komendant: Sieber

      Lekarz Sztabowy: A[dolf] Koenig

      stary.pruszkow.w.interia.pl/dulagprzepustka_av.JPG

      Rewers:

      Wymieniona na odwrotnej stronie siostra Maria Jadwiga Kozłowska, ur. 5 IX 1920,
      kennkarta nr 7632, pracuje w Obozie Schwytanych [tak dosłownie - das
      Auffanglager] Pruszków jako pomocnica, zatem aż do nastepnego zarządzenia nie
      może zostać skierowana do innych prac.

      SS-Oberscharfuehrer [...]

      stary.pruszkow.w.interia.pl/dulagprzepustka_rev.JPG

      Na dokumencie widnieją autografy dwóch Niemców - płk Siebera (nieznanego z
      imienia) z Wehrmachtu, który objął komendę obozu 10 VIII 1944 i - jak pisze E.
      Kołodziejczak - odnosił się przychylnie do pracujących w obozie Polaków. Na
      spotkaniu z prezesem Rady Głównej Opiekuńczej zapewniał, że robi, co w jego
      mocy, by zapewnić Warszawiakom godne warunki bytowania (w co trudno jednak było
      uwierzyć), a żołnierzy AK traktuje jak kombatanatów. Wyjechał on z Pruszkowa
      prawdopodobnie 5 XI, w ostatnim dniu funkcjonowania obozu.

      Dr Adolf Koenig przyjechał razem z płk Sieberem i przewodniczył komisji
      lekarskiej, decydującej o losie osób, napływających do obozu. Żaden z
      niemieckich lekarzy oczywiście nie zamierzał jednak nikogo badać, a jedynie
      zatwierdzali oni lub odrzucali orzeczenia polskich lekarzy, nie sprawdzając
      diagnoz. Dzięki temu wiele osób udało sie wyreklamować z obozu z powodu
      rzekomych chorób. Dr Koenig przymykał jednak oko na ten proceder, co więcej, na
      prośby polskiego personelu od ręki wypisywał dodatkowe przepustki. Polski
      lekarz, dr Józef Żarczyński, wspomina go jako osobę łagodną i humanitarną,
      przypisując mu bezsprzeczne zasługi w ratowaniu Polaków. Wyjechał on z
      Pruszkowa również razem z płk Sieberem.

      O s. Kozłowskiej nie znalazłem żadnej informacji w książkach. Podobnie,
      figurującego na rewersie SS-Oberscharfuehrera, pełniącego (według pieczątki)
      funkcję dowódcy SS i Policji na Dystrykt Warszawa, także nie potrafię
      zidentyfikować.

      --
      Komin(y)
      • snake242 >)))> Militarne OGŁOSZENIE <(((< 30.09.05, 14:12
        Drodzy Forumowicze, Pruszkowiacy:

        Jak zapewne wielu z was się orientuje, jestem Pruszkowskim wielbicielem
        historii, głównie II – go wojennej i nie tylko, naszego miasta i okolic. Razem z
        bratem (Sly) i kilkoma „pośrednimi” osobami powołaliśmy do życia Pruszkowski
        zespół poszukiwawczo – dokumentalny o nazwie: „Brother Team”. Od dłuższego czasu
        fascynuje nas historia naszego miasta co wszczepiła nam nasza babcia. Teraz tzn.
        Od tego lata postanowiliśmy nasze pasje połączyć i przeobrazić w poważne
        braterskie hobby. Od odchodzących do historii wakacji 2005, zajmujemy się
        poszukiwaniem i fotodokumentacją śladów oraz obiektów pozostawionych po wojnie (
        i nie tylko). Co prawda dopiero „raczkujemy” w tym temacie jako zespół jednakże
        nasz zapał i pasja pomogły nam już odnaleźć parę obiektów, rzeczy i śladów z
        czasów okupacji niemieckiej i nie tylko, pozostawionych w naszym mieście przez
        naszych i waszych przodków w naszym rodzinnym mieście. Do tej pory pomocne nam
        były: Książka pt.: „W cieniu Warszawy” Pana Henryka Krzyczkowskiego ( przepiękna
        księga krwawych i bohaterskich wspomnień Pruszkowa) oraz przekazy ustne
        starszych osób i wasze posty forumowe (Serdeczne DZIĘKI). Dzięki tym wszystkim
        wskazówkom odnaleźliśmy już np.:
        Ruiny starej nastawni kolejowej przy moście na Utracie. (Foto reportaż w
        przygotowaniu). Parę schronów OPL z okresu wojny.(Foto w przygotowaniu). Pięknie
        zachowane okopy oraz doły po składach amunicji niemieckiej w Lasach
        Młochowskich. ( w przygotowaniu). Zwiedziliśmy i zinwentaryzowaliśmy częściowo
        schrony na terenie opuszczonej jednostki wojskowej na Dębaku:
        www.album.astral.pl/album/index.php?action=show&gall_id=&ap_ex=37&alb_id=2338&prev=0&next=0&off=0&search_exp=&order=title&user_albums=1&last_action=browse&alb_title=Wyprawa%20na%20D%EAbak
        ,

        fotogalerie.pl/fotka/2533721123804556226
        (HASŁA: snake) .


        Zwiedziliśmy również pozostałości po Pruszkowskim obozie przejściowym Dulag121
        (po zewnątrz):
        fotogalerie.pl/galeria/galeria_brotherteam
        Zwiedziliśmy również i "wewnątrz" w dosłownym tego słowa znaczeniu cały obóz i
        bunkry jednak moja chwilowa niedyspozycja czasowa nie pozwala na stworzenie
        pochłaniającej czas galerii ale obiecuję zainteresowanym stworzyć ją jak
        najszybciej.

        Sprawdziliśmy również co pozostało po cywilnym schronie przy ulicy Powstańców 42:
        fotogalerie.pl/galeria/galeria_snake30#2533721124304552352
        (HASŁO: snake)

        Sprawdzaliśmy też Pruszkowski dworzec PKP i jego tajemnicze okolice. Pola
        Parzniewskie i wiele innych ciekawych punktów miasta i okolic. Posiadamy
        wieleeeee zdjęć i chętnie się podzielimy nimi z zainteresowanymi.

        Stało się jednak w końcu, to co było nie uniknione a mianowicie:
        Na chwilę obecną wyczerpały nam się tzw. „Tematy” do badań, poszukiwań i
        fotodokumentacji w związku z czym zwracamy się z prośbą do was, drodzy
        Pruszkowianie o pomoc:
        Znacie może jakieś domowe , rodzinne legendy , prawdziwe przekazy ustne,
        dokumenty? Posiadacie może mapy i plany na tematy np.: Budynków , fortyfikacji
        ,ukrytych przedmiotów z okresów wojny lub starszych? Jeśli jest coś co was
        intryguje i trapi np. Nie pasujący do otoczenia betonowy budynek lub wystająca
        rura z ziemi to prosimy, napiszcie do nas: snake242@o2.pl

        Jeśli macie może dostęp do map, posiadacie w swoich domach fotografie, dokumenty
        i chcielibyście np. dociec szczegółów? Piszcie, zajmiemy się tym. Chętnie
        pomożemy w rozwiązaniu zagadki co na pewno zadowoli i nasze żądne przygód dusze.
        Chętnie też przyjmiemy do naszej skromnej kolekcji jakieś, być może, zagracające
        wam miejsce przedmioty związane z historią . Jeżeli nawet zechcecie coś
        odsprzedać , chętnie po negocjujemy.:)

        Interesują nas również schrony cywilne budowane masowo w okresie lat 50 i
        60-tych minionego wieku jakich jest nie mało w mieście Pruszków. Może
        przypadkiem jest tu ktoś kto ma dostęp do takowych/ego i zechciałby się z nami
        podzielić satysfakcją choćby dotknięcia i sfotografowania oryginalnych drzwi
        wejściowych?.

        Nie zlekceważymy żadnej legendy ani mitu. Wiemy o tym i niejednokrotnie się już
        o tym przekonaliśmy że w każdej legendzie tkwi ziarno prawdy w związku z czym
        traktować będziemy wszystko poważnie i dołożymy wszelkich starań by dociec czy
        przekaz jest prawdziwy czy też to tylko wymysł przodka lub sąsiada.

        Jeśli zdecydujecie się nam przekazać pod opiekę jakiś przedmiot to obiecujemy że
        powiększy on nasze zbiory a nie zostanie sprzedany gdyż szanujemy stare rzeczy
        które niosą o umarłych pamięć tym bardziej szczególną pamięć, gdyż po
        współmieszkańcach którzy stworzyli piękną i bogatą historię naszego miasta.

        OCZYWIŚCIE WSZYSTKO W ZGODZIE Z PRAWEM...


        Pozdrawiamy:

        Pruszkowski „Brother Team”
        snake242@o2.pl


        --
        Są tajemnice w mieście Pruszków...
          • cat_s Całkiem inne okolice... 11.01.06, 00:30
            ... co prawda, ale znalazłem na innym forum, które milcząco czasami odwiedzam i
            pomyslałem, że może miłośników militariów zainteresuje...

            - - -
            • Re: Gdzie jest Oliwiak?
            oliwiak1 03.01.06, 19:19
            A'propos Losia, na studiach na PG w Gdansku wykladowca od metaloznawstwa
            opisal nam historie tego samolotu. Byl to samolot na owe czasy bardzo no-
            woczesny. Jedyny problem mial z silnikiem. Silnik byl na licencji angielskiej
            i podczas prob czesto ulegal awarii. Uzyskiwal pekniecia w korpusie. Do wybuchu
            wojny Anglicy nie podali przyczyny a okazalo sie, ze stop z ktorego wykonywano
            jego korpusy powinien byc wytapiany w piecu kontenerowym o innym wylozeniu
            scianek. Dzis nie pamietam, czy mowil wykladowca o wylozeniu kwasnym czy za-
            sadowym. Agnlicy z premedytacja trzymali ta informacje w tajemnicy. A przy-
            dalyby sie te samoloty w 1939. Moze Belissarius wie cos wiecej?
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10032&w=31186429

            - - -

            Póki co Belissarius się nie odezwał we wzmiankowanej sprawie...:-(
            Może ktoś z Was coś dopowie?

            Tak czy owak, z przyjemnością wątek w nowym roku odświeżam:-)

            Pozdrawiam
            cat_s
            --
            "There is nothing such as free lunch"
    • sqh Generał Fiodor Połynin w Pruszkowie - 1945 31.10.05, 12:04
      W dniach 9-15 IX 1945 odbyła się w Pruszkowie pierwsza spartakiada Sił
      Powietrznych Wojska Polskiego. Na zawodach obecny był ówczesny dowódca tego
      rodzaju broni, gen. płk pil. Fiodor Połynin.

      fotopruszkow.w.interia.pl/genwprusz.JPG

      Nasuwa się pytanie: czy to może być na przykład stadion RKS "Znicz"? A dodam,
      że H. Krzyczkowski w "Inna Ojczyzna, inne miasto, inni ludzie" nie wspomina o
      tym wydarzeniu.

      Fotkę znalazłem w książce Andrzeja Przedpełskiego "Lotnictwo Wojska Polskiego
      1918-1999", Warszawa 1997. Forma reprodukcji wskazuje, że oba zdjęcia
      archiwalne wklejone są w jakiś obszerniejszy album, niestety nie
      wyszczególniony w przypisach czy bibliografii.

      --
      Z ręką na sercu
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka