Dodaj do ulubionych

Kto kradnie na poczcie?

22.05.06, 11:32
Sprawa jest powazna i jesli jescze kogos dotknela prosze o kontakt. Na
Allegro kupilem jakies ciuszki dla dziecka. Zawsze paczki i listy polecone
dochodzily na czas. Niestety az do teraz. Przesylki priorytetowej nie ma od
ponad tygodnia. Druga paczka, a dokladniej list polecony tez sie nie pojawia
od kilku dni. Od sprzedawcy - ze Szczecina - ktory nie ma negatywnych
komenatrzy dowiedzialem sie, że to dziwne, bo do Pruszkowa wysłał dwie
paczki. Na różne adresy i obie nie doszły. Oczywiście będzie ich teraz
szukał, bo ma doody ich nadania. Kasa też nie jest stracona, bo spzedawca
zapewnia, że ją odda. Chodzi jednak o zasadę. Czy komuś na poczcie spodobały
się niektóre listy? A jeśli tak, to na której? Paczki odbieram na Kościuszki,
a centrala podobno jest na Chopina? W obu miejscach nikt nic nie wie. A
najgorsze w tym wszystkim jest to, że strach coś kupować przez net i póżniej
czekać, aż łaskawcy nam to oddadzą.
kol
Edytor zaawansowany
  • zwierz.alpuhary 22.05.06, 11:43
    Mi też kilka razy ktoś dobierał się do korespodencji, z tym że to było x lat
    temu. Przesyłki tzw. "uszkodzone" (khe, khe) tez się zdarzały; uszkodzenia były
    akurat takie, żeby zajrzeć co jest w środku.
    --
    Mieszkasz w bloku w Warszawie? Kliknij tu
  • kol 22.05.06, 11:57
    Wiesz uszkodzone to pol biedy. Ale gorzej, ze w ogole nie przychodza. I to od
    dwoch roznych osob!! Moze trafil sie jakis zdobywca ktory lubi cudza
    korespondencje. Znalem kiedys takiego listonoszqw we Olsztynie, ktory worki z
    listami trzymal w mieszknaiu gdy nie chcialo mu sie ich roznosic. Na szczescie
    wszybko wylecial z roboty.
  • zwierz.alpuhary 22.05.06, 13:45
    Życzę im żeby ich jak najszybciej sprywatyzowali.Niestety jeszcze przez jakiś
    czas będą mieli monopol na przesyłki o masie bodajże do 150 g:/
    --
    dziennik prowincjonalny
  • sonix73 10.07.06, 12:42
    Myślałam, że to spotyka tylko mnie!!!!!! Od półtora roku mieszkam w Pruszkowie,
    i kompletnie nie dochodzi do mnie korespondencja prywatna- ani listy zwykłe,
    ani priorytety, ani nawet polecone!!!!!! Ostatnio czekałam trzy tygodnie na
    list polecony priorytetowy który wrócił do nadawcy z adnotacją " awizowane
    dwukrotnie, nie podjęte"!!!! Próbowałam złożyć reklamacje na poczcie
    (Hellenowska), ale pani z okienka powiedziała, że poczta za zwykłe listy nie
    ponosi ŻADNEJ odpowiedzialności, i po prostu mam pecha!!! Rozmawiałam
    niejednokrotnie z listonoszem, który donosi mi wszystko do drzwi-boi się
    zostawiać w skrzynce- ale nie sądzę, że byłby aż takim imbecylem, żeby okradać
    ciągle tą samą osobę! Doliczyłam się 22 listów zwykłych i priorytetowych, a
    także 3 poleconych które zniknęły.ble!
  • mi-tu 01.08.06, 18:38
    jakoś plączesz się w zeznaniach, czekałaś na polecony a pani powiedziała,że
    poczta nie ponosi odpowiedzialności za list zwykły....to jakim w końcu listem
    było wysłane?
  • sonix73 22.08.06, 00:03
    nieprecyzyjnie się wyraziłam. Żadnych szans na reklamację z listami zwykłymi nie
    ma- nieważne ile ich zaginie. list polecony na króry czekałam odesłano , bo
    jakoby go nie podjęłam mimo awizowania, i faktu, że nie jest to prawda nie
    mogłam nijak pani z okienka wytlumaczyć... w ostatnim miesiącu nie dotarły do
    mnie kolejne listy- jeden zwykły i dwa polecone. chyba całkowicie zrezygnuję z
    usług POczty POlskiej, ale smutno mi, bo list który biorę do ręki, a później
    chowam do kasetki ma dla mnie całkiem inne znaczenie i wagę od nienamacalnej
    korespondencji mailowej. przez lata korespondencji nazbierało się parę pudeł
    listów, i fajne są wieczory wspomnień kiedy wyciągam listy z... rocznika 1989
    lub innego i czytam i czytam i czytam...
  • mcgoo 25.08.06, 10:12
    moze tesciowa albo np zazdrosny maz podbiera Ci listy i chowa .. :)
    --
    --
    McGoo
    ----------------------------------
  • kaliaa 22.05.06, 12:03
    nam tez parokrotnie zdarzylo sie ze cos ginelo wyslane tez z allegro, od
    sprzedawcow, ktorym ufam, ze wyslali. Z tym, ze ja odbieralam paczki na poczcie
    na lipowej, i praktycznie jestem pewna ze to tam je kradna. Parokrotnie
    interwniowalam, oczywiscie bez skutku, z tym, ze poczta po paru miesiacach
    zawsze zwracala pieniadze, ale co tego? wolalabym swoja przesylke :(
    Dlaczego upieram sie ze to ta poczta? Bo wczesniej jak mieszkalam na chopina i
    obslugiwana bylam przez ta poczte z chopina to wszystko dochodzilo, nawet
    czasopismo darmowe dziciece, ktore dostawalam tez dochodzilo w calosci,
    natomiast to samo pismo dostarczane pzrez poczte z lipowej raptem zaczelo
    docierac do mnie bez foli i tym samym bez gratisow.
    No, ale mnie to juz nie interesuje bowiem mieszkam juz w grodzisku, a tu mnie
    nikt poki co nie okrada :)
    --
    ameliajulia.photosite.com/
  • zwierz.alpuhary 22.05.06, 19:32
    Z tym, ze ja odbieralam paczki na poczcie
    >
    > na lipowej, i praktycznie jestem pewna ze to tam je kradna

    no właśnie ja też byłem w "rejonie" poczty na Lipowej, choć to oczywiście
    jeszcze niczego nie przesądza
    --
    Filmy Barei
  • bbastek13 22.05.06, 13:03
    do mnie kiedyś nie dotarł kupiony na allegro zegarek, ale na szczęscie
    sprzedawca wysłał mi drugi. Poczta w Komorowie, ale do tej poczty przesyłka
    nigdy nie dotarła, sortownia dla niej jest chyba w Pruszkowie na Kościuszki
  • cinosan 22.05.06, 13:10
    poczta przy Helenowskiej!- zaproszenie ślubne ozdobione dość znaczną kokardką-
    co prawda doszło,niestety poszarpana koperta świadczyła,że ktos szukał tam
    czegoś dla siebie! a znajomej zniknął zamówiony przez allegro niewielkich
    rozmiarów kocyk dziecięcy! Sprzedawca dosłal drugi a sam postanowił składać
    reklamację
  • pawel_forum 22.05.06, 15:51
    teraz to i ja się zaczynam zastanawiać kto mi kilka lat temu gwizdnął czasopismo
    z gratisową kliszą fotograficzną. Do tej pory wydawało mi się, że to nabywcy
    mojego starego mieszkania...
  • kol 22.05.06, 16:19
    ale to juz trwa poltorej tygodnia. ps. poza tym widzialem kwitek z nadania. a
    tam jest data
  • sqh 22.05.06, 16:46
    Regularnie wszystkie czasopisma przychodzą do mnie w naddartych kopertach. Nie
    mam oczywiście dowodów, że robi się to (oczywiście wyłącznie "samo" albo
    "przypadkowo") dopiero w Pruszkowie, ale poraża mnie naiwnośc pocztowców, którzy
    myślą chyba, że im się ze środka wysypią dolary albo co :-DDD

    --
    Windą
  • agnieszkastepien 22.05.06, 18:50
    Mieszkam w Pruszkowie 4 i pół roku. Od tego czasu zaginęło mi około 20 przesyłek
    i listów. Pierwsze to było świadectwo pracy, które wysłali do mnie z mojego
    wcześniejszego miejsca zatrudnienia. Poza tym kilka razy koperty ze zdjęciami,
    zwykłe listy od znajomych i rodziny i nawet kartki imieninowe. Raz wysłałam coś
    służbowo do banku w LOndynie - zamiast z Warszawy - bo by mi autobus uciekł i
    też nie doszło. Jeśli wysyłam listy polecone to dochodzą, ale przecież nie mogę
    wszystkiego wysyłać poleconymi? Też się zdarza że nie dochodzą listy ode mnie, a
    ostatnio jak wysłałam (na podkaracie) to doszedł, po dwóch tygodniach, zaklejony
    żółtą taśmą malarską. Skarzyliśmy się na poczcie nawet do jakiegoś ministerstwa
    właściciel mieszkania pisał ale nic to nie dało.
    --
    *Agnieszka*
  • sqh 22.05.06, 21:07
    A i jeszcze ciekawostka taka niedawna mi się przypomniała - polecony do Rudy
    Śląskiej, nadany na poczcie na Kraszewskiego 10 II, doszedł do adresata 10 III...

    --
    Windą
  • kol 22.05.06, 21:56
    Kurde jak to czytam, to mam wrazenie, ze to mowiac brzydko sami zlodzieje na
    poczcie pracuja. Mi sie wczesniej nic takiego nie zdazalo, ale listonosz
    regularnie przynosil awiza zamiast listow poleconych, choc zona byla zawsze w
    domu. I co sie okazalo? Ze maja malo roznosicierli i dlatego nosza awiza. Oj
    cos czuje, ze chyba trzeba bedzie z tymi naszymi pocztowcami porzadek w
    centrali zrobic, bo lokalnie to oni sa za mocni.
  • zwierz.alpuhary 22.05.06, 23:58
    Oj
    > cos czuje, ze chyba trzeba bedzie z tymi naszymi pocztowcami porzadek w
    > centrali zrobic, bo lokalnie to oni sa za mocni.

    obawiam się, że ci w centrali niewiele się różnią od tych tutaj
    --
    dziennik prowincjonalny
  • pawel_forum 23.05.06, 00:26
    w ostatnich miesiącach wielokrotnie korzystałem z usług poczty komorowskiej (w
    tym ok. 20 razy z paczek i poleconych w obie strony) i nie miałem żadnych problemów

    ze strony pruszkowskiej przez wiele lat też mnie nic złego nie spotkało (poza
    jednym zaginięciem, ale to raczej jednak nie poczta...), więc chyba nie jest aż
    tak źle

    przedarte koperty to raczej wynika traktowania przez nich listów
  • zwierz.alpuhary 23.05.06, 09:04
    > przedarte koperty to raczej wynika traktowania przez nich listów

    to mało prawdopodobne, np. w moim przypadku uszkodzenia były zbyt oczywiste a
    jeśli nawet to przecież takie traktowanie listów ociera się o złamanie tajemnicy
    korespondencji, które jest karalne. Poza tym mieszkałem w różnych miejscach,
    obecnie w W-wie i takie rzeczy zdarzały się tylko w Pruszkowie.
    Zaskakuje mnie liczba osób, które się tu wypowiedziały i podzieliły swoimi
    doświadczeniami; okazuje się, że to jest bardziej powszechne, niż myślałem.
    --
    Filmy Barei
  • pawel_forum 23.05.06, 10:50
    zwierz.alpuhary napisał:

    > Poza tym mieszkałem w różnych miejscach,
    > obecnie w W-wie i takie rzeczy zdarzały się tylko w Pruszkowie.

    a na forum miasta x pewnie piszą coś w stylu "takie rzeczy zdarzały się tylko w
    x" ;-) niestety kradzieże na pocztach to problem ogólnokrajowy...
  • viking03 22.05.06, 22:32
    Ja z pocztą na Chopina mam "jazdy" takie, że listonosz spier...ala w podskokach
    jak mnie widzi,albo kłania mi się z głośno i z daleka - bo już nawet u
    dyrekcji poczty byłem - nawet polecone mi giną !! Zwykłe listy moi znajomi
    najpierw anonsują mi SMS-em bo w ten sposób sprawdzam tą szmatławą pocztę czy
    faktycznie dochodzą listy i ... już kilka listów w różnych rejonów Polski mi
    wcięło - NIGDY DO MNIE NIE DOTARŁY !!
    W ten sposób moi znajomi z Poznania stracili swoje zdjęcia z urlopu z Turcji,
    bo przesłali mi swoją kliszę, żebym sobie zrobił odbitki, bo na wielu zdjęciach
    byliśmy razem ... No i oczywiście nasza kochana poczta z Pruszkowa ZGUBIŁA LIST
    bo był gruby i ktoś pewnie "przebobrował" list, a że zamiast kasy znalazł tylko
    jakieś klisze to pewnie zawartośc wypieprzył do śmietnika ...

    HWDPocztowcom , grrrrrr !!!!
  • jersey.girl 23.05.06, 01:07
    Masa korespondecji przychodzi do mnie z USA ofoliowana z napisem "Przesylka
    przyszla uszkodzona z zagranicy". Taaa, jasne... Czesto sa to grube koperty z
    waznymi dla mnie informacjami z uczelni, ale oczywiscie ktos szuka dolarow i
    musi byc bardzo zawiedziony, ze same "bezwartosciowe" papiery. Na razie tylko
    jedna przesylka zginela w drodze, wiec zostala wyslana drugi raz, i oczywiscie
    przyszla uszkodzona. Rece opadaja! Kto przy zdrowych zmyslach by dolary zwyklym
    listem przesylal..
    --
    There are 10 kinds of people in the world: those who understand binary code and
    those who don't.

    Studia za granicą
  • alex_ja 23.05.06, 09:51
    Kilka razy zdaRzyło się że listonosz zamiast wejść na górę zostawiał awizo w
    skrzynce bo najzwyczajniej mu się nie chciało wchodzić na 4 piętro bez windy, a
    mnie to wkurza bo albo ja albo mama jesteśmy nonstop w domu.

    Co do paczek czy listów z allegro to zaginął mi jeden przedmiot z winy
    sprzedającego który posłał go zwykłym listem no i jakas pani nie koniecznie na
    pruszkowskiej poczcie tylko może gdzies po drodze skusiła sie na jeansową
    amerykańską spódniczkę, ale to głównie wina sprzedającego bo taką przesylkę wybrał

    I tylko raz zdzylo mi się dostać ofoliowany list polecony z pięczątko ze
    uszkodzony ale pieczątka była z poczty głownej wysyłającej przedmiot.

    Ogólnie nie narzekam na usługi mojej poczty na Helenowskiej, czasem tylko
    denerwują mnie kolejki do okienek kiedy jest tylko 1 kasjerka albo tylko jedna
    pani obsłyguje okienko z listami- wydaje, przyjmuje listy i paczki.
  • cinosan 23.05.06, 12:32
    to "podrzucanie" awiza do skrzynek pocztowych jest nagminne!Ludzie czasami
    czekają na ważne przesyłki i co? i pstro!Spróbuje ktos odebrać taką przesyłkę w
    dniu, w którym otrzymał awizo!Tylko po 18-tej,a najlepiej w dniu
    następnym:"spokojnie sobie można przyjść i odebrać"-tłumaczą paniusie w
    okienku! Przesyłki jeszcze nie ma,listonosz nie wrócił z rejonu,a musimy te
    przesylke zaewidencjonowac! nie wazne to,ze naprawde sa to nieraz takie
    rzeczy,na ktore,czeka ktos z niecierpliwoscia!
  • kol 23.05.06, 12:55
    a jesli awizo trafi ci sie w sobote, to moze sobie odebrac list polecony w
    poniedzialek. Nie mieszajmy tego z paczkami. Oni nosza je nawet po poludniu, bo
    za to osbno dostaja kase - za kazda doreczona paczke.

    ps. mojej przesylki wciaz nie ma
  • alabama8 23.05.06, 13:13
    ja odbieram z Helenowskiej, paczki zazwyczaj mocno poszarpane na rogach, nikt
    się nawet nie kwapi żeby zakleić. Wyjątki to te paczki które są przez
    sprzedającego oblepione taśmą tak że nawet ja sama mam klopot z otwarciem.
    Grzebią, cholera, grzebią w tych paczkach jak szaleni ...
    --
    Alabama
  • ewa.c3 23.05.06, 15:20
    Mogę potwierdzić problem zostawiania awizo w skrzynce podczas , gdy ktoś jest w
    domu. Co do paczek , listów , przesyłek - jeden przypadek zaginięcia na ponad
    20 lat korzystania z usług poczty w Pruszkowie rejon Kościuszki. Wtedy mój syn
    stracił nagrody książkowe i jakieś gry wygrane w Trójce( to było jakieś 11 lat
    temu a wtedy ginęło wszystko).Na szczęście redakcja przysłała inne i te już
    dotarły :)
  • hotinhere 25.05.06, 11:17
    Mi pod rzad ukradli (juz nie oszukujmy sie ze zginely) cztery paczki w ciagu
    tygodnia i od tego czau jzu nei krozystam z poczty na helenowskiej.
    Fascynuajce jest to odsylanie od jednej osoby do drugiej, nikt ci nie pomoze,
    po 2-3 miesiacach oddaja pieniadze ale co z tego??? Szkoda slow, czasami nie o
    pienaidze chodzi...
    --
    sztykfactory.blogspot.com/
  • magister11 25.05.06, 12:38
    ciekawe kto tam szefuje....
  • szczupak72 25.05.06, 13:10
    Niedawno miałem podobną sytuację. Kupiłem na Allegro pocztówkę przedstawiającą
    pruszkowski czołg i ..... zaginęła. Oczywiście od sprzedawcy otrzymałem zwrot
    pieniędzy a w sumie to nawet z naddatkiem ale nie o to chodziło. Gdy
    rozmawiałem z tym Panem u którego kupiłem tą pocztówkę okazało się że w tym
    samym czasie dwie przesyłki wysłał do Pruszkowa i obie nie doszły człowiek miał
    baardzo wiele pozytywnych komentarzy i oczywiście przesłał mi skan dowodu
    nadania. Na poczcie wytłumaczono mu że zaginęły gdzieś po drodze 2!! worki z
    korespondencją. Nie był to pierwszy przypadek że zaginęła mi przesyłka do mnie
    adresowana z Allegro, pod koniec zeszłego roku miałem taki sam wypadek.
    Chyba faktycznie ktoś kradnie na pruszkowskiej poczcie :-(
  • hotinhere 25.05.06, 13:53
    kradnie kradnie i to bez chyba:(
    --
    sztykfactory.blogspot.com/
  • sqh 25.05.06, 21:58
    szczupak72 napisał:

    > Niedawno miałem podobną sytuację. Kupiłem na Allegro (...)

    O, właśnie czekam na paczkę z wylicytowaną książką z Dąbrowy Górniczej. Gdy
    przyjdzie (jeśli przyjdzie...?), przedstawię Wam tu ze szczegółami, w jakim
    stanie dotarła.

    --
    Niezłe jaja z tą naszą palmą
  • pawel_forum 26.05.06, 00:10
    powtórzę się, ale dopiszę - pocztowcy książek chyba nie lubią... ;-)
  • sqh 26.05.06, 12:55
    Z nieskrywaną radością przyznaję, że ksiązka nadeszła w stanie nienaruszonym,
    nawet bez "przypadkowych" naderwań bąbelkowej koperty. Dowód, że są i uczciwi
    pocztowcy :-)

    --
    Niezłe jaja z tą naszą palmą
  • pawel_forum 25.05.06, 14:15
    hmmm, tyle osób narzeka na ginięcie przesyłek, więc musi coś w tym być.
    Natomiast z moich doświadczeń wynika, że pracownicy poczty nie lubią czytać ;-)
    Bardzo mnie to cieszy, bo jak dotąd nikt mi nie gwizdnął książki - zarówno
    sprzedawanej przeze mnie, ani kupowanej. A trochę ich było. Kiedyś sprzedawałem
    też monety okolicznościowe, warte nawet po 100 zł. Na szczęście też nie znalazł
    się na nie amator - może nie wiedzieli, że niektóre bywają tak cenne...
  • rudirydz 27.05.06, 00:51
    Kradna na poczcie w Pruszkowie na 100%.
    Ja mieszkam od paru lat za granica i wysylam mnostwo kartek imieninowych itp.
    do Polski. W ciagu ostatnich 5 lat co najmniej 10 z nich nie doszlo,
    przewaznie takie grubsze pocztowki z kokardka lub inne w tym stylu. Takowych
    juz wiec nie wysylam. Stracilam w ten sposob tez zdjecia.
    Gdy mieszkalam jeszcze w Polsce dostawalam paczki z USA i nagminnie byly
    otwierane/opakowania porozwierane, czasem cos ginelo np. olowek "automatyczny".
    Prenumeraty gazet tez czasem do mnie nie dochodzily. A raz pan listonosz
    powiedzial mi, ze gazety nie mieszcza sie w skrzynce, wiec nie bedzie ich
    nosil. Miescily sie oczywiscie. Po paru wizytach na poczcie i awanturze, gazety
    byly znow wkladane do skrzynki. Nie dotarlo do mnie tez jedno czasopismo o
    dzieciach. Nadawca zapewnil, ze wyslal.
    Pisalam oficjalne reklamacje do Naczelnika UP Pruszkow 1 (nie pamietam czy byla
    to poczta na Helenowskiej czy Kosciuszki). Dzwonilam tez. Dostalam pismo, w
    ktorym pani Naczelnik reczy za swoich pracownikow (poczty w P-kowie).
    Powiedziano mi tez, ze powstala w W-wie nowa rozdzielnia i ze to pewnie tam
    kradna!!!! Rece opadaja. Taka to moja historia.
  • obserwatorka15 27.05.06, 17:51
    Mam siostrę za granicą, więc często otrzymuję od niej przesyłki. Czasami są
    dosyć grube jak na listy, wymieniamy się zdjęciami zrobionymi wspólnie i
    oczywiście kartki, listy itp.
    I tak już ponad 10 lat. Zawsze przesyłka z zagranicy była uszodzona. Czasami
    delikatne rozdarcie, ale przeważnie opakowanie prawie w strzępach z
    informacją "przesyła uszkodzono za granicą czy coś w tym rodzaju.. Prawdę
    mówiąc podejrzewałam o to naszą listonoszkę. Za poprzedniego w 100% uczciwego
    listonosza takie rzeczy nie zdarzały się !!!!
    Ale miarka się przebrała.Dostałam zdjęcia od siostry bez koperty, ani żadnego
    opakowania wetknięte w "futrynę" furtki. Pogięte i zniszczone.

    Siostra wysłała mi kolejna przesyłkę, ale na zupełnie inny adres, czyli na
    teren innego listonosza. Przesyła przyszła nieuszkodzona.
    "Nasza"listonoszka dostała naganę, zabrano jej premię. Obecnie jest obrażona,
    to widać kiedy przynosi moim rodzicom emeryturę, ale przesyłki przychodzą całe.
    Naczelnik poczty w Sulejówku zachowała się odpowiedzialnie. Wzięto pod lupę
    rewir listonoszki. Po każdej przesyłce telefon z poczty w jakim stanie przyszła
    korespondencja. I winowajca szybko się znalazł. Okazało się jeszcze, że
    starszym ludziom opóźniał termin dostarczenia emerytury, że dla niektórych
    emerytów rok miał tylko 11 mięsięcy.
    I macie już częściową odpowiedź na to kto kradnie na poczcie.
  • agnieszkastepien 27.05.06, 23:37
    Zawsze mnie częstują informacją, że to sortownia w Warszawie jest winna
    --
    *Agnieszka*
  • doska01 29.05.06, 15:02
    MNie obsluguje poczta na Helenowskiej, z centrala na Chopina
    Ostatnio jest lepiej, ale dwie przesylki mialy straszne probleme z dotarciem.
    Raz priorytet szedl ponad 2 tygodnie, zaniepokojona brakiem nawet awizo udalam
    sie na poczte z nr przesylki (mialam zeskanowana kopie nadania) i paczka sie
    znalazla a na niej napis ze awizowano (nie wiem gdzie bo nie u mnie <devil> )
    Drugi raz tez jakos kosmicznie dlugo szlo, i tez poszlam zeby szukali na
    poczcie i znalezli.
    Dosc czesto faktycznie zostawiaja awizo bo im tak wygodniej, ale juz wole tam
    pojsc byle tylko dochodzilo na czas i w calosci >
  • lenka_style 30.05.06, 23:00
    do mnie ostatnio paczka przyszła przedarta, adres zmieniony, bez znaczka
    nie robiłam afery, bo myślałam, że to jednostkowa sprawa, ale jak czytam te
    wpisy, to jestem przerażona
    czy paczki, które zamówiłam, przyjdą???
    poczta w Pruszkowie to prawdziwy horror (vide poczta na Lipowej, kolejki,
    bezczelna obsługa, DLACZEGO NIC SIE Z TYM NIE DZIEJE??/
  • zwierz.alpuhary 30.05.06, 23:33
    DLACZEGO NIC SIE Z TYM NIE DZIEJE??/

    bo to państwowa firma i do tego (wciąż) monopolista
    --
    Filmy Barei
  • mmena 01.06.06, 14:44
    Poczta przy Helenowskiej. Wielokrotnie nie docieraly do mnie listy. Nie sadze
    aby listonosz kradl, raczej jest niechlujem i nie zwraca uwagi komu co wklada do
    skrzynki. Moje listy znajdowaly sie u sasiadow, listy sasiadow trafialy do mnie.
    Ostatnio prenumerate gazety przyniosl mi czlowiek z sasiedniej ulicy. Listonosz
    zostawil to u niego w skrzynce. W zamian wrzuca mi listy adresowane na inne
    ulice. Wielokrotne pisemne skargi skladane na poczcie nic nie daja. Ostatnia
    odpowiedz jaka dostalismy zawierala m.in. zdanie "listonosz twierdzi, ze
    dostarcza przesylki prawidlowo". A co ma twierdzic? "Tak, myle sie przy
    dostarczaniu. Oczywiscie, ze to zauwazylem, robie to celowo."
    Z awizem biega na gore. Po tym jak parokrotnie zrobilismy awanture nauczyl sie,
    ze nie nalezy zostwiac w skrzynce.
  • kol 01.06.06, 17:23
    EKO0479 3 GOS 254 PAP20060601W05219
    GOSPODARKA-UKE-POCZTA-KONTROLA-PACZKI
    Łączność/ UKE sprawdził przesyłanie paczek przez Pocztę Polską

    1.6.Warszawa (PAP) - Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE)
    znalazł wady w obrocie paczkami przez Pocztę Polską. Poczta
    przyjmuje wyniki kontroli do wiadomości i obiecuje zastosować się
    do zaleceń UKE.

    Bezpośrednim powodem przeprowadzenia kontroli były skargi
    konsumentów napływające do UKE oraz doniesienia prasowe o ginących
    przesyłkach pocztowych - poinformował UKE na swoich stronach
    internetowych.

    Kontrola wykazała liczne nieprawidłowości w zakresie
    bezpieczeństwa obrotu paczkami. Jedną z wykrytych wad było
    prowadzenie dokumentacji spedycyjnej metodą ręcznego opisywania
    (również liczenia przesyłek), przy której występują zapisy
    nieczytelne, powodujące błędy przy odczytywaniu i liczeniu
    materiału pocztowego.

    Inne wykryte nieprawidłowości - to m.in. pozostawianie otwartych
    drzwi do pomieszczeń spedycyjnych oraz brak właściwego
    zabezpieczenia i sposobu zamykania drzwi do pomieszczeń
    spedycyjnych punktów pocztowych - w efekcie możliwy jest dostęp
    osób niepowołanych do pomieszczeń z przesyłkami - wynika z
    komunikatu URE.

    URE stwierdziło również brak ochrony fizycznej (Straży
    Pocztowej) obiektów, co umożliwia swobodne poruszanie się osobom
    postronnym i nieuprawnionym.

    Prezes UKE zwrócił się do Dyrektora Generalnego Poczty Polskiej o
    wyjaśnienia. Dyrektor Poczty odpowiedział na wszystkie wnioski
    pokontrolne 23 maja br., informując jednocześnie o pracach nad
    poprawą bezpieczeństwa obrotu pocztowego.

    Jednym z takich działań jest weryfikacja przestrzegania przez
    pracowników procedur technologicznych w ekspediowaniu i przewozie
    poczty. Wzmacniana jest też ochrona fizyczna oraz elektroniczna
    obiektów pocztowych.

    Jak poinformował PAP w czwartek rzecznik prasowy Poczty Radosław
    Kazimierski, Poczta przyjmuje do wiadomości wyniki kontroli UKE i
    zamierza się zastosować do zaleceń. Kazimierski zapewnił, że
    poprawa bezpieczeństwa obrotu paczkami to jeden z priorytetów
    Poczty w bieżącym roku.
  • agzy 09.06.06, 07:41
    Ja równiez mialam dokładnie dwa przypadki, gdzie zamówione przesysłki z Allegro
    nie docierały do mnie. Na 100% mam pewność że zostały wysłane przez nadawcę.
    Odbieram pocztę na Kościuszki. Obydwa zdarzenia miały miejsce ok rok temu.
  • doska01 19.06.06, 10:25
    U mnie tym razem tylko naderwane zamkniecie, widocznie zawartosc nie byla warta
    kradziezy...
  • agapik1 23.06.06, 11:16
    Niestety mam ten sam problem z pocztą na Kościuszki. Dwa razy nie dotarły do
    mnie prezent urodzinowy od przyjaciółki z Australii. Raz mogłabym uznać to za
    pech, ale dwa ... Teraz wszystkim podaje adres pracy - i nie ma problemu,
    wszystko dociera.
  • atom12 29.06.06, 12:22
    A myślałam,że jestem sama... Notorycznie ginęły mi albo gratisy albo całe
    czasopisma z prenumeraty. Ostatnio zaczęłam kupować je w kiosku bo już głupio
    było mi dzwonić do wydawnictw, że kolejna gazeta nie doszła (po reklamacji
    wysyłają czasopismo listem poleconym i zdażyło mi się ostatnio, że i tak nie
    doszło!). Jak mieszkałam parę lat na Ochocie, nie było nigdy żadnego problemu.
  • maja209 10.07.06, 14:49
    i ja dolaczam do grona ... Czekam na paczke od szwagra z Anglii ... To mial byc
    maly prezencik na imieniny - 21.06 - i w Anglii spakowali im to po prostu w
    jakis list, nie pamietam jak to sie nazywa ale najwazniejsze ze po prostu
    zwykly I tak sobie czekam ... Myslicie ze jeszcze dojdzie czy to kolejna
    kradziez na poczcie ?
  • izzabell 13.07.06, 17:26
    Mi to tak samo co chwila jakies zamowienia z allegro nie dochodza,
    oczywiscie niema problemu bo, dostaje zwrot kasy.
    Ale naprawde, zeby co chwila cos niby "ginelo" ???
    Ci pocztowcy, wogole wstydu nie maja, zeby tak wszystko przebierac, przegladac,
    i co sie podoba to zabierac. Ktos czeka na zyczenia, listy itd i g... dostaje.

    No i z tym zostawianiem awizo. Specjalnie neiraz zamawiam przez net, zebym nie
    musiala chodzic i odbierac, jestem w domu.. a i tak znajduje Awizo!
    to zamiast na poczte to bym wolal sobie pujsc do ksiegarni np po ksiazke :/
  • w3c-strict 14.07.06, 10:38
    Tak jak poprzednik- specjalnie zamówiłem polecony, priorytetowy do domu, żeby
    nie musieć iść na pocztę, bo mam daleko. Cały dzień byłem w domu (słownie:
    CAŁY), następnego dnia patrzę, a w skrzynce avizo o_O. Nie chciało mu się ruszyć
    najwyraźniej jego szanownej dupy i wejść na te kilka schodków :/
  • erleusortok 14.07.06, 10:52
    Ja za to czasem na coś czekam, i np. w poniedziałek i wtorek w skrzynce nie ma nic, a w środę jest awizo z poniedziałkową datą ;-)

    --
    Pruszków: zdjęcia i panorama
  • iipw 14.07.06, 12:37
    To nie to że im sie nie chce wchodzić, oni po prostu nie nosza ze sobą paczek,
    więc nie mają po co wchodzić - Pani kierownik na poczczcie tłumaczyła nam
    pokretnie, że listonosz roznosi paczki tylko w określone dni tygodnia
  • maja209 26.07.06, 17:24
    tak macie racje, oni nie nosza paczek ! kiedys siedze sobie w domu a tu po
    cichutku ktos puka, a mam dzwonek wiec bylam zdziwiona ale otwieram a tu
    szanowny pan listonosz : OOO to pani w domu, myslalem ze pani nie ma a mam dla
    pani awizo bo wie pani paczka by mi sie na rower nie zmiescila ... Mysle sobie
    co to za paczka ??? na drugi dzein poszlam odebrac i co ? paczka wielkosci
    kartki A4 plaska i cienka, spokojnie by weszla do torby. SKANDAL !!!
  • giez2 25.07.06, 00:09
    Nie wiem, czy to dokładnie na temat, ale..
    Mojemu kumplowi 10 czerwca Niemiec wysłał dokumenty samochodu, ktory koles od
    Niemca nabył w Reichu. Koles do dziś biega od Chopina do Kościuszki i z
    powrotem, a przesyłki ni ma.. A autko se stoi.. Bo jak pojedzie bez papierka?
  • evelin111 26.07.06, 16:02
    Ostatnio miałam taką przygodę. Zamówiona paczka na allegro nie doszła, więc
    osoba wysyłająca podała mi numer nadania paczki. Poszłam z reklamacją na
    Hellenowską. Pani z okienka ,stwierdziła ,że nie mogę reklamować bo takiej
    przesyłki nie było (z tym numerem), i musi reklamować osoba wysyłająca paczkę, i
    że zawiniła poczta z Gdańska. I tak parę razy w ciągu miesiąca chodziłam na
    pocztę, gatka była ta sama. Po miesiącu dzwoni do mnie Pani od paczki , że
    dostała zwrot przesyłki. Paczka była awizowana już na drugi dzień od wysłania. I
    nic z tego nie rozumiem.
  • beta77 28.07.06, 12:41
    Nas obsługuje Helenowska,
    mieliśmy ten sam numer z awizami, ja na wychowawczym wcześniej całą ciążę w
    domu przeleżałam, a listonosz zostawiał awiza i nawet zadzwonić że poczta jest
    nie raczył, mąż się wkurzył że żona cały dzień w domu a on po pracy z awizem
    gania i poszedł zrobił im jatkę, od tej pory paczki dochodzą :)), a listonosz
    jak mnie spotka na osiedlu to z daleka dzień dobry mówi. Problem tylko że teraz
    listonosz zawsze do mnie dzwoni a jak mi się nie chce mu otworzyć to do skutku,
    a czasami dziecię spi i szlak mnie trafia że ktoś mi domofonem dźwięczy.

    A jeszcze wcześniej zanim mąż interweniował to kiedyś listonosz wręczył mi
    awizo ze nie przyniesie paczki bo zaciężka, a w paczce było 20 pieluch
    tetrowych, nie wiem czy to rzeczywiście takie ciężkie ???
  • mwirek 28.07.06, 13:13
    Zamówiłem u pewnego sprzedawcy na Allegro program komputerowy. Po 8 dniach od
    wysłania wziąłem od sprzedawcy numer paczki i udałem się na pocztę przy
    ul.Kościuszki. Po usilnych poszukiwaniach według numeru, nazwisa, adresu
    dostałem odpowiedź, że takiej paczki nie ma. Odniosłem wrażenie, że ciekawa
    była informacja jaką powiedziałem na poczcie, że wartość zawartości to jest
    150zł (a więc tyle co bym dostał jako odszkodowanie za przepadek paczki). Już
    wysłałem informację z prośbą do sprzedawcy o interwencję. Postanowiłem jeszcze
    następnego dnia udać się na pocztę. Okazało się że paczka leży. Tłumaczniem
    było kłamstwo jakobym dukrotnie otrzymał awiza. Czy jeśli bym nie wymusił na
    nich wydania paczki, okazało by się, że zaginęła? Może właśnie o to chodzi?
    Zastanawiam się, czy sprawą kradzionych na poczcie w Pruszkowie (wszystko na to
    wskazuje) nie powinna zająć się policja. Policja ma prawo wystąpić do poczty o
    wykaz zaginionych paczek i wielkość odszkodowania jakie poczta wypłaca. Zapewne
    komentarze na tym forum nie obrazują całego problemu. Sadzę, że takich sytuacji
    jest więcej.
  • zwierz.alpuhary 29.07.06, 00:37
    problem w tym, że ludzie nie zgłaszają takich drobnych zaginięć czy kradzieży,
    musi być ta wartość min. 200 PLN czy coś takiego, żeby policja się tym zajęła,
    tak jak w przypadku kieszonkowców
    --
    Przegraliśmy?
  • maja209 02.08.06, 08:36
    Poczta Polska – Marką Wysokiej Reputacji



    W przeprowadzonym przez niezależną agencję badawczą badaniu Premium Brand 2006
    Poczta Polska zdobyła tytuł Marki Wysokiej Reputacji

    Ranking Premium Brand 2006 został opracowany na podstawie opinii najbardziej
    wiarygodnych ekspertów – aktualnych klientów oraz potencjalnych użytkowników
    marek. Konsumenci wskazali czynniki, które decydują o dobrej reputacji, a
    następnie według nich oceniali każdą z marek.
    wiecej :
    www.poczta-polska.pl/aktualnosci.php?id=528
  • rudirydz 02.08.06, 10:41
    jakis niesmaczny zarcik?
  • zwierz.alpuhary 08.08.06, 19:45
    > Poczta Polska – Marką Wysokiej Reputacji
    >
    >
    >
    > W przeprowadzonym przez niezależną agencję badawczą badaniu Premium Brand 2006
    > Poczta Polska zdobyła tytuł Marki Wysokiej Reputacji

    co to była za "niezależna" agencja i ile kosztował ten tytuł?
    --
    Filmy Barei
  • gobllin 31.07.06, 11:13
    Kradną na 100%. Naiwna kuzynka z Ursynowa wysłała do Pruszkowa pamiątkowe stare
    zdjęcie (priorytetem). To było w czerwcu br. i kamień w wodę. Złodziej był
    ciekawy co jest w kopercie, bo zdjęcie było twarde. Jak by złodziej nie był
    chamem to by kopertę z powrotem zakleił, prawda, a tak jemu to na nic a ja mam
    niepowetowaną stratę i jeszcze te nerwy.
  • skobi1 31.07.06, 11:54
    mnie tez cos trafia, mieszkam na Debowej, wiec poczta przychodzi na Hellenowsa.
    Listonosze sa albo leniwi albo maja za duzo inwencji tworczej. 99 % kierowanych
    do mnie awiz jest zwinietych w rulonik i wsadzonych do skrzynki, w harmonijke...
    nieraz po prostu nie widac tych awiz i po prsotu nie odbieram przesylek albo
    odbieram gdy zauwaze jakims cudem to awizo albo tez przychodzi inna poczta.
    Wydaje mi sie ze listonoszom jak roznosza poczte nie chce sie otwierac skrzynek
    tylko ida na latwizne i wrzucaja do skrzynek jak im sie podoba te awiza.

    Pozdrawiam,

    S.
  • danusia77 02.08.06, 13:02
    Ja tez mieszkam w Pruszkowie na Papierni w coraz częściej płacę rachunki po
    terminie. Przesyłki pocztowe przychodzą do minie kiedy chcą. Interwencje na
    poczci-Tworki nie skutkują. Ja otrzymując po długim terminie rachunki muszę
    płacić z osetkami. Pozdrawiam
  • india71 03.08.06, 12:47
    Witam
    Wczoraj poczytałam wasze "oszczerstwa";) na temat poczty. Powiem tak, chyba
    duuuużo jest w tym wszystkim prawdy. Znajoma wysłala mi 21 VII polecony. Poza
    tym czekałam na jeszcze jeden polecony (wysłany 19 VII z Irlandii). Wczoraj
    stwierdziłam, że przejdę sie na pocztę (Helenowska). No i cud...od 24 lipca
    czekają na mnie oba listy. A na kopertach piecząteczka, że awizowano 24.VII.
    Szkoda tylko, że nikt się nie pofatygował z awizem do mnie. Chyba komuś się nie
    chce wypisywac druczków. Zrobiłam "lekką zadymkę" na poczcie,ale pani
    skierowała mnie do kierownika listonoszy. No i dziś idę...będę walczyć dla
    naszego wspólnego dobra hihi. Kurcze, tym razem wiedziałam, że ma coś do mnie
    przyjść. A co zrobić w innej sytuacji?!?!Latać kontrolnie raz na tydzien na
    pocztę i pytać grzecznie, czy Św. Mikołaj wysłal polecony;))
  • doska01 09.08.06, 09:43
    Super, walcz. Bo ja ten tekst tez juz slyszalam. I tez mialam stempel awiza na
    przesylce i brak druku w skrzynce ! Zrobilam rozrube na poczcie przy wtorze
    innych klientow ale oczywiscie tez mnie odeslali do centrali!
  • maaryska1 09.08.06, 14:39
    Mialam dokladnie taka sama sytuacje!!
    I to dwa razy!
    za pierwszym razem mila pani powiedziala ze nie ma czasu szukac jesli nie mam
    awiza!! za drugim juz sie nie dalam!

    I jedna przesylka (niestety nie polecona) nie dotarla :(
  • tomaszpietrzyk1 09.08.06, 10:25
    Jak to kto pracownicy przecież nie krasnoludki
  • czmielek1 09.08.06, 15:36
    WIec zamiast siedziec i tylko pisac ze kradna na poczcie to trzeba sie ruszyc i
    glosic to na POLICJE
  • maaryska1 10.08.06, 17:00
    To racja. Czekam tylko na "okazje". Niestety nie mam dowodu na to ze paczke nie
    bedaca poleconym ukradl ktos na poczcie. Ale bacznie pilnuje teraz wszystkich
    przesylek
  • agnieszkastepien 10.08.06, 17:38
    W poniedziałek w Rzeszowie mama wysłała mi listem priorytetowym - niestety nie
    poleconym - nożyczki do paznokci, których zapomniałam będąc w domu w tamtym
    tygodniu. Po prostu bardzo je lubię bo są super wyprofilowane, niby takie nic a
    człowiek sie przyzwyczaił. Nożyczki mają z nami jechać na 6 miesięcy w świat. No
    i czekam sobie od wtorku, jutro jest piątek jak tego nie dostanę to już niestety
    nie zabiorę, ale i tak się obawiam, że już po nożyczkach. Zastnanawiam się czy
    sprawy z pruszkowską pocztą nie zgłosić na policję lub do jakiś mediów.
    Najgorsze jest w tym to (może i dobrze), że żaden polecony list mi nie zginął,
    giną tylko te zwykłe lub zwykłe priorytetowe a to trudno udowodnić, nawet w
    przypadku kiedy nie dotarło do mnie już ze 25 przesyłek w ciągu 4,5 roku.

    --
    *Agnieszka*
  • maja209 10.08.06, 22:09
    podoba mi sie ten pomysl z mediami Tylko nie mam pojecia od czego zaczac i jak
    Ma ktos pomysl ?
  • zwierz.alpuhary 10.08.06, 23:42
    może od tych pruszkowskich, których przedstawiciele często tu zaglądają?
    --
    Filmy Barei
  • kuleczek 11.08.06, 01:16
    priorytet szedl 2 tygodnie, teraz awiza nie dochodza a daty na tych co
    przychodza sa pozmieniane, bylam na szopena i jak to sie bedzie powtarzalo to
    wystosuje pismo, bo gadanie nic nie daje, na pismo zawsze powinna byc odpowiedz
    i moze to bedzie jakas dokumentacja w sprawie. do "Uwagi" trzeba by bylo
    chetnych, ktorym cos zginelo zeby mieli material na program ... ale moze to by
    cos dalo?...nie zginelo mi na razie nic, ale te awiza...ide i mowie ze
    spodziewam sie przesylki i baba w oknie szuka 10 minut, ludzi szlag trafia a ja
    z malym dzieckiem, ktore nie zawsze wykazuje sie cierpliwoscia ...
    --
    src="<a
    href="b2.lilypie.com/0F6Sp2.png""
    target="_blank">b2.lilypie.com/0F6Sp2.png"</a> alt="Lilypie 2nd Birthday
    Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
    vsdi.net/count/wed/i/meter12289.png
  • doska01 21.08.06, 14:45
    Ja tym razem czekam na przesylke z zagranicy. Ostatnio byl oderwany rog, ale
    ok, tym razem jakos nie nadchodzi, pewnie znow czeka na swoja kolej az ja
    pracownicy "przeswietla".
    Wkurzajace to jest na maksa.
    Zaczne chyba od pism do poczty bo ostatnio im podarowalam.
    Co do mediow to tez mysle ze na poczatek mogloby to byc poruszone w lokalnych
    typu Panorama itd (choc nie najwyzszych lotow, ale to sprawa lokalna)
  • doska01 24.08.06, 10:01
    A macie moze adres na jaki nalezy skierowac skarge ?
    Czy to kierowac do kierownika danego urzedu pocztowego ?
  • sqh 24.08.06, 19:53
    Fotografowałem dziś przeznaczony do rozbiórki przedwojenny budynek pocztowy
    Żelazna róg Chmielnej. Ostatnio mieściła się tam centrala obsługi przesyłek
    zagranicznych. Spod zerwanej już podłogi w jednym pomieszczeniu wyłaniały się
    dziesiątki kart pocztowych. I co się okazało? Na przykład na jednej, z
    życzeniami świątecznymi, nadawca pisał coś w stylu "...do życzeń dołączam
    50$...", w inną kartkę wklejona była niby-koperta z folii aluminiowej (chyba
    żeby nie dało się jej prześwietlić), również formatu dolarowego... Najpóźniejsze
    pochodziły z 1998 roku. Oprowadzający mnie, skądinąd bardzo miły Pan_Z_Poczty,
    gdy pokazałem mu taką kartkę - podarł ją i próbował usprawiedliwiać sprawcę, że
    może to była przesyłka do któregoś z pracowników i tu ją otworzył... Przyznaję,
    że nie do końca uwierzyłem...

    Bardzo życzyłbym sobie, by wraz ze starą siedzibą poczty odeszli w niebyt
    również nieuczciwi pracownicy.

    --
    Geometria Wyobraźni ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka