Dodaj do ulubionych

Terminy wycieczek rowerowych!!!

03.05.08, 11:18
Jak w temacie. Tutaj piszemy wyłącznie o czasie i miejscu rowerowego
ruszenia, a także krótkim zarysie trasy z przybliżoną ilością km.
Bez zbędnego rozpisywania się.
Z rowerowym pozdrowieniem:)
--
www.forumpruszkow.fora.pl/
Edytor zaawansowany
  • kol 04.05.08, 08:33
    10 maja godz. 10.30 pod placykiem slubow. zapraszam
  • leo48 04.05.08, 08:45
    Strrrrrraaasznie długa przerwa
  • kol 04.05.08, 16:56
    Tradycyjnie za tydzien wycieczka. Wczesniej nie da rady - praca itp itd.
  • leo48 04.05.08, 17:25
    Stare powiedzenie mówi, że jeśli praca koliduje np z piciem
    alkoholu, należy rzucić pracę. To samo dotyczy kolizji pracy
    z rowerowym hobby.
  • adek60 07.05.08, 22:48
    A dokąd wycieczka, i jak to wyjdzie czasowo?
  • stary_pawian 04.05.08, 18:31
    Witam
    Jak tylko będę mógł oderwać tyłek od samochodowego fotela i przesadzić go na
    rowerowe siodełko dołączę do Was.
    pozdrawiam
    pawian
  • kol 09.05.08, 08:13
    pod palacykiem slubow oczywiscie sie zbieramy i jedziemy.
    ps. w niedziele wyjazd o tej samej godzinie. zapraszam szczegolni nowicjuszy na
    ktorys z tych terminow.
    kol
  • szawel77 09.05.08, 08:50
    Złe wieści.
    Nie będę mógł ani w sobotę, ani w niedzielę :(
    --
    www.forumpruszkow.fora.pl/
  • mysza63 09.05.08, 10:34
    Bardzo bym chciała ale nie wiem czy się uda
    --
    kobiety są mistrzyniami adaptacji
  • kol 09.05.08, 19:59
    Sila wyzsza - tak bywa. Ale kto jeszcze moze to zapraszam.
    Sobota 10. 30
    i tu korekta
    Niedziela 11.00
    pod palacykiem slubow
  • kol 11.05.08, 08:34
    Dzis szybka trzygodzinna po lasach okolicznych. Kto ma ochote pospacerowac na
    rowerze, zaprszam na 11. pod palacyk slubow. Wycieczkakrotka bo o 15 nastej jest
    ciekawy mecz Znicza, ktory moze dostac sie do I ligi
  • ramirez71 11.05.08, 10:56
    cholera, teraz doczytałem..
    :(
    --
    We wszystkim jest reguła
    i odrobina szaleństwa..
    jak dobrze pójdzie..
  • mysza63 11.05.08, 12:11
    a ja dopiero co wstałam;-(((
    --
    kobiety są mistrzyniami adaptacji
  • kol 11.05.08, 19:15
    No nic to. Za tydzien jedziemy 10-tej. Oczywiscie startujemy w sobote. Ale jesli
    ktos woli siedziec w domu lub spac. Trudno. Wycieczka do lasu jest jednak ciekawsza
  • z.bednarek 11.05.08, 20:23
    ja pragne zaprotestowac przeciw dyskryminacji osob stanu wolnego, a
    konkretnie ... robilem co moglem, aby posprzatac, poprac, zrobic
    zakupy itp itd w sobote z samego rana, niestety, skonczylem kolo
    poludnia, dzis bylo nastepne pranie i to cholerne prasowanie, znow
    skonczylem w poludnie po pospac w niedziele lubie ... w zwiazku z
    powyzszym pragne raz jeszcze zaprotestowac przeciw dyskryminacji
    osob stanu wolnego, ktore poprostu nie wyrabiaja na tak wczesne
    godziny startu ... i tylko mi nie zalecajcie zmiany stanu cywilnego,
    bo cenie go bardziej niz smiganie na rowerku
  • leo48 11.05.08, 21:28
    Nie widzę tu żadnej dyskryminacji. Musisz przedłużyć sobie dobę.
    Jak to się robi ? Prosto. Doba standardowa ma 24 godziny. Jeśli
    wstanieszo godzinę wcześniej, Twoja doba będzie już 25-godzinna.
    Nastaw budzik o niezbędną ilość godzin wcześniej.
  • z.bednarek 11.05.08, 21:30
    wpojono mi zasade, ze sen to zdrowie
  • kol 11.05.08, 23:19
    Startujemy dosc pozno moim zdaniem. Dzis ok. 12 zar lal sie na kaski, mimo ze
    bylismy w lesie. Wiec teraz wyjzd o 10-tej - jak jest planowany za tydzien to
    cudna pora, tym bardziej, ze mozna pozniej cos zaplanowac popoludniu jesli ktos
    nie chce pedalowac caly dzien- niektorzy chca.
  • szawel77 12.05.08, 14:17
    Chcąc czy nie chcąc w czerwcu i tak będziemy wyjeżdżać jeszcze
    wcześniej, żeby zdążyć przejechać z 40-50km przed żarem z nieba.
    Potem można np. gdzieś sie piknikowo zaszyć i wrócić gdy słońce
    zacznei schodzić ku zachodowi.
    --
    www.forumpruszkow.fora.pl/
  • z.bednarek 12.05.08, 15:13
    to gdzie Wy smigacie tymi rowerkami, po pustyni??

    przeciez wystarczy dojechac do podstawowki w nowej wsi i juz jest
    las, cien i ten lagodny powiew wiatru :)
  • leo48 12.05.08, 15:15
    My nie idziemy na łatwiznę. Nasze ambicje sięgają znacznie dalej,
    niż podstawówka. I to w Nowej Wsi...
  • orchidka77 12.05.08, 15:39
    Nie ma co protestować, trzeba alternatywna grupę zwołać:)
    Ja w sobotę wybrałam się z TŻtem o 13 na rowerki:P
    --
    www.fundacjakot.pl/content/view/98/50/

    "Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą." - Robert A. Heinlein
  • kol 12.05.08, 15:49
    a zapodaj trase ktora przemierzyliscie?

    Bo nam w sobote udalo sie pojechac do lasow nadarzynskich, pozniej
    szlakiem czerwonym do Sękocina, Janek, Wypędy i przez Komorów do
    domu. I to jest niecale 40 km, wiec niewiele
  • leo48 12.05.08, 19:42
    A mnie się wydawało, jakobym w sobotę wędrował z Wami i jakoś
    inaczej mi się ta trasa przypomina. Jakieś Chorosze, czy cóś.
  • z.bednarek 12.05.08, 20:26
    a to ja sie pochwale trasa ... szkoda ze Was w sobote nie spotkalem,
    bo podobny szlak zwiedzilem: dzialki w komorowie, przez las do
    maximusa, asfaltem do magdalenki, w las i na walendow i znow
    maximus, komorow i pruszkow, bylo tego 35 km ... niedziela: komorow
    wkd, nowa wies wkd, kanie wkd, patataj, polana zosin, park w
    podkowie lesnej i ta sama trasa nazat, tym razem tycie mniej 32
    km ... a 4 litery bola jeszcze ... no wiec jakbyscie wlasnie tak
    kolo 13 sie wybierali to ja chetnie dolacze, no chyba ze mamy grupe
    alternatywna zalozyc ... to byloby tak, Wy wyjezdzacie o 10,
    zajezdzacie gdzies na polane, zbieracie hrust, rozpalacie ognisko,
    zbijacie laweczki, macie na to jakies 3 godziny, potem dobija grupa
    alternatywna i bawimy sie do switu, kto jest za???
  • kol 12.05.08, 23:04
    spoko. ale wtedy spotykamy sie pod Skierniewicami:)
  • z.bednarek 13.05.08, 08:32
    nie ma problemu, pociagiem podjedziemy :)
  • kol 13.05.08, 08:36
    My tu pierdu pierdu, a rowery stygna. Zamiast deliberowac lepiej jedzic. Zbychu
    bierz dwa kola i o 10.30 w sobote zapraszam pod palacyk slubow. Pozostalych
    zawodnikow rowniez
  • z.bednarek 13.05.08, 09:30
    no ja bardzo chetnie, tylko wiesz, mieszkanko musi byc czyste,
    ciuszki poprane, poprasowane, jedzonko zakupione, coby z glodu nie
    przymierac ... to troche czasu zajmuje, a na tygodniu sie pracuje,
    wiec chyba z Krucjatorka grupe alternatywna zalozymy i startujemy o
    13.
  • kol 13.05.08, 11:35
    Chyba z Orchidka. kruccjatorka to twarda baba, ktora jezdzi od rana.
    Tyle ze teraz kontuzja ja lekko wyeliminowala
  • z.bednarek 13.05.08, 11:40
    mowisz ze tak smigacie ze kontuzji mozna sie nabawic?? to ja chyba
    zostane w grupie alternatywnej :)
  • adek60 13.05.08, 14:08
    Tak się przyglądam i zachęcam - jak nie pasuje zakładaj alternatywe
    i napisz gdzie pojechałeś, ale nie pisz wiecej że ci nie pasuje.
    Jeśli po ciezkim tygodniu pracy myślisz tylko o przygotowaniach do
    nastepnego tygodnia to twoja sprawa. Ja po cieżkim tygodniu myślę
    tylko jak wypocząć w weekend, i sobota rano jest jak najbardziej na
    tak (choć nie często mogę być, to jak już mam czas to na pewno z
    grupą jadę). Czasem w tygodniu jeżdżę sam i też jest fajnie.
    Pozdrawiam
  • z.bednarek 13.05.08, 14:21
    spokojnie, nie tylko mi nie pasuje, Orchidka tez dopiero po poludniu
    smiga :)
    zakladac grupy nie musze, bo w sumie nawet jak sam smigne do lasu to
    zawsze w tym lesie kogos znajomego spotkam, wiesz ja tutejszy
    jestem :) ostatnio siedze sobie na polance zosin w otrebusach na
    laweczce, fajeczke kopce, podziwiam przyrode i ... dopadli mnie,
    mialo byc tylko 10-15 km, a skonczylo sie na ponad 30 km, czasami
    warto byc singlem :)
  • leo48 13.05.08, 15:04
    Nawijanie o śmiganiu to jednak nie całkiem to samo, co śmiganie.
    No, może prawie. Ale przecież "prawie" czyni wielką różnicę.
  • kol 13.05.08, 15:09
    posmigacie popoludniu jak bedzie 25 plus w cieniu:) powodzenia
    zycze. po to czlowiek rano wyjezdza, zeby mial popoludnie wolne
  • z.bednarek 13.05.08, 19:22
    dobrze, juz dobrze, smigne o 10.30 pod palacyk slubow, moze znajomi
    mi odpuszcza ... a swoja droga, jak zaczynam smigac o 13 to koncze o
    17, pozniej prysznic i wieczorkiem grill, piweczko lub disco, wiec
    nie jest zle :)
  • krucjatorka.amatorka 13.05.08, 19:33
    Może kontuzja mnie nieco wyeliminowała z rowerowych wojaży, wzrok
    jednak mam dobry.
    Sami prosiliście o przejrzystość wątków.
    Tymczasem bałaganicie jak trza!
    Przypominam, że tu piszemy konkrety- data, godzina itp...a nie tzw.:
    <cytuję> "flupy z d...py".
    Na dyskusje związane z rowerami w szerokim tego słowa znaczeniu
    zapraszam do wątku Rowertour.
    I żeby potem nie było, że ktoś się pogubił i coś przeoczył. No.
    Czołem.

    --
    www.forumpruszkow.fora.pl/
  • kol 14.05.08, 13:11
    pedalujemy od palacyku slubow. zapraszam
  • leo48 17.05.08, 06:04
    Najnowsza wersja to dziś godz 10.00 spod pałacyku. Jest już taki
    komunikat w drugim wątku rowerowym ale podaję wiadomość i tutaj, aby
    ktoś chętny nie przyjechał o pół godziny za późno.

    Wydaje mi się, że z uwagi na niepewne rokowania pogodowe najlepiej
    byłoby dopasować trasę tak, aby możliwy był w miarę szybki powrót
    gdyby aura się pogarszała.
  • leo48 20.05.08, 05:36
    W czwartek święto. Rokowania pogodowe ponoć niezłe.Czy nikt nie
    wyraża ochoty na małe "śmiganie" w prawdziwie relaksowym tempie ?
    Przecież można zorganizować chociażby dwugodzinny wypad do Otrębus
    i Leśnej Podkowy. Ja i tak pojadę. W "Mili moi" mają czekoladowe
    ciasto.
  • kol 20.05.08, 08:28
    stala ekipa wyjezdza w tatry. moze nie bedziemy pedalowac, tylko lazic ale kto
    wie, kto wie:)
  • kol 27.05.08, 14:07
    Wyjezdzamy spod palacyku slubow tradycyjnie. Trasa krotka z powodu
    Dni Pruszkowa i ewentualnych koncertow
    pzd
    kol
  • deecann 27.05.08, 14:13
    Jaka trasa ?
  • kol 27.05.08, 16:27
    lajtoowo - piwkowa pewnie - delikatnie zaciagajaca za kampinos
  • z.bednarek 27.05.08, 17:20
    Kol, mam takie pytanie, bo co trasa to o kampinosie wspominacie, jak
    do tego kampinosu dojezdzacie?? pedalujecie na borzecin te 15km??
    jako indywidualista (ostatnio sie o tym dowiedzialem) nie moge
    obiecac dolaczenia do grupy.
  • kol 27.05.08, 17:23
    tam jest troche ruchliwo wiec raczej wybieramy trase przez duchnice lub ozarow.
    potem leniuchowanie i potem z powrotem - nie wiecej nic 40 dychy wyjda
  • deecann 27.05.08, 18:13
    Trasa mocno szutrowa czy raczej asfalt ? Pytam sie bo nie wiem czy oponek nie
    musialbym zmienic
  • kol 27.05.08, 18:18
    raczej asfalt
  • deecann 27.05.08, 18:20
    W takim razie jesli nie bedzie kleski zywiolowej i gradobicia dziesieciolecia to
    sie stawiam.
  • adek60 28.05.08, 21:43
    mnie nie ma, pozdrawiam
  • krucjatorka.amatorka 30.05.08, 09:46
    mnie też nie będzie...jeszcze nie tym razem:( Udanej eskapady! Ale
    Wam zazdroszczę:(:(
    --
    www.forumpruszkow.fora.pl/
  • kol 30.05.08, 12:09
    10 rano, pod palacykiem sokola- tradycyjnie zapraszam
    kol
  • deecann 30.05.08, 12:50
    Obecny
  • deecann 31.05.08, 13:02
    kol napisał:

    > 10 rano, pod palacykiem sokola- tradycyjnie zapraszam
    > kol

    A wiec: bylem ale nikogo nie zastalem ;). Ale szybko wzialem sie w garsc i:
    Pruszków ( trasa 718 i potem 701 ) -> Duchnice -> Ożarów -> Piotrkówek Mały ->
    Strzykuły -> Zielonki Parcele -> Lipków -> Hornówek -> Truskaw.
    Trasa powrotna:
    Truskaw -> Hornówek -> Koczargi Stare -> Koczargi Nowe -> Zielonki Wieś ->
    Ożarów -> Bronisze -> Konotopa -> Piastów -> Pruszków
    Tempo turystyczno-spacerowe:
    Mxs: 39 km/h
    Dst: 54,71 km
    Czas: 2,41:19
    Avs: 21,2 km/h
  • burza_gradowa 31.05.08, 13:42
    A to Ci dopiero.. Kol był tam przed czasem i czekał do 10:10 i nikt się nie
    pojawił... więc pojechał sam. Zresztą sam pewnie zrelacjonuje jak wróci.
  • burza_gradowa 31.05.08, 13:50
    aaaaaa... Już wiem co się stało..
    tradycyjnie grupa rowerowa spotyka się przed pałacykiem ślubów a nie Sokoła..
    Kolowi się popierniczyło w trakcie pisania i wpisal sokoła zamiast ślubów. ehh.
    Prosił mnie bym w jego imieniu przeprosiła wszystkich wprowadzonych w błąd, a
    jak wróci z wycieczki to sam się odezwie.
  • deecann 31.05.08, 14:11
    burza_gradowa napisała:

    > aaaaaa... Już wiem co się stało..
    > tradycyjnie grupa rowerowa spotyka się przed pałacykiem ślubów a nie Sokoła..
    > Kolowi się popierniczyło w trakcie pisania i wpisal sokoła zamiast ślubów. ehh.

    No to stanowczo zmienia postac rzeczy :). A ja 10:10 pojechalem Kosciuszki pod
    palac slubow a potem przez "potulik". Ale zadnej grupki nie znalazlem.
  • kol 31.05.08, 14:27
    Przepraszam za klopot, ale po raz pierwszy taka wpadka sie nam zdarzyla.
    Co do szczegolow. Ja o 10.10 spod palacku slubow wlasnie ruszylem. Prawidlowosc
    jest taka, ze im sezon w pelni bardziej, tym pedalujacych mniej. Dzisiaj bylem
    ...sam jeden. No i D. ktorego zle pokierowalem.
    Ale zeby dnia nie zmarnowac pyknalem do Konstancina pod teznie przez Nadarzyn, a
    z powotem przez Komorow. W sumie 70 km. Warunki do jazdy swietne, poza jednym -
    trzeba szukac alternatywnej trasy bo za Magdalenka ruch spory i jeden debil
    zepchnal mnie z drogi co skonczylo sie lekka wywrotka - na szczescie bez zadnych
    skutkow ubocznych. No nic. Nastenym razem mysle ze bedzie osob wiecej. Spotkanie
    pod PALACYKIEM SLUBOW!!
  • z.bednarek 31.05.08, 17:41
    Kol jak zwykle straszy ludzi, bo kto bedzie 70km pedalowal :)
    ale jutro musze sie wybrac do Truskawia, dobrze ze Deecan podal
    trase, sie smignie :)
  • leo48 31.05.08, 17:55
    Ale to nie jest najkrótsza trasa. Najbliżej jest przez Ołtarzew, tam
    przeciąć Poznańską i przez Umiastów do Borzęcina, stamtąd na Mariew
    i ostatnie 3 km leszówką przez las wyjedziesz prosto w Truskawiu.
    Ćwiczyliśmy to już dwukrotnie. Zobacz na mapie, że ta trasa tworzy
    niemal linię prostą.
  • kol 31.05.08, 18:49
    zaraz straszy. Wystarczy sie nieco spiac. Zaczalem o 10 i o 14=nastej siedzialem
    w domu - zdazylem zakupy zrobic - fuuj, polezec, pospac:)
  • leo48 31.05.08, 18:59
    A ja dziś byłem kilka kilometrów za Kampinosem. Wyjazd o 9.15 powrót
    ok 12.30. Średnia prędkość ok 80 km/h. Oczywiście samochodem bo
    miałem do zabrania zbyt dużo materiałów i narzędzi.

    Tak mnie korci z.bednarkowy pomysł "truskawowy. Kto wie, czy i ja
    się do Puszczy nie przelecę. Decyzja zapadnie o świcie.
  • deecann 01.06.08, 07:29
    Nie pisalem ze to "najkrosza" trasa ... ale dla mnie byla w miare wygodna.
    Chcialem tak wrocic czyli: Stanisławów -> Borzęcin Duży -> Umiastów ale z
    Truskawia trzeba szutrem jechac a ja bym sie tam zakopal i umeczyl.
    Moze w przyszly weekend opracuje jakas asfaltowa petle :)
  • leo48 01.06.08, 07:53
    Moja informacja o najkrótszej była przeznaczona dla z.bednarka a to
    z uwagi na fakt, iż tenże kilkakrotnie protestował przeciwko trasom
    morderczo długim. Zgadza się, że tam jest kawałek szutrowy ale w
    miarę równy i ostatnio jeździliśmy tam rowerami rozmaitymi, zarówno
    góralami jak i szosówkami w składzie ekipy. Da się jechać.
  • zibi-pruszkow 01.06.08, 15:54
    wrocilem :)
    trasa: oltarzew, umiastow, kaczorgi, truskaw i mialem ta sama trasa
    wracac, ale cos mnie podkusilo, zeby do kampinosu wjechac, no wiec
    wjechalem, zoltym szlakiem jechalem, ale ze byl bardzo pisczysty to
    jechalem boczna sciezka wzdluz szlaku i ... szlak zgubilem, dobrzy
    ludzie podpowiedzieli jak na truskawke wyjechac, a z truskawki
    asfatem do leszna, skad przez zaborow i borzecin dojechalem do
    umiastowa i wrocilem przez olatrzew.
    w sumie 71km, czas jazdu 4 godz. 22 min. a w sumie to jakies 6
    godzin wycieczka zajela.
    profesjonalisci maja racje ze 50km to dopiero rozgrzewka, po ktorej
    czlowiek dopiero zaczyna czuc ze jedzie :)

    mam nadzieje, ze nikogo nie musze informowac o moim nowym forumowym
    nicku :)
  • szawel77 02.06.08, 10:29
    Oczy przecieram ze zdumienia.
    Gratulacje!!!
    --
    Wszystko wydaje się takie samo
    a jednak inne jest wszystko
  • josip_broz_tito 03.06.08, 15:08
    Cholera, to mogliśmy się mijać :) Ja jechałem sobie trasą: Os. Prusa - Dzialkowa
    - Przejazdowa - Żbikowska - Duchnice - Ożarów - Ołtarzew - Umiastów - Borzęcin -
    Mariew - Wiersze, a dalej spotkałem się z kumplami i pohasaliśmy po Puszczy,
    ogółem km 97,530, czas jazdy ok. 6h.

    Pojeżdżę kiedyś z Wami. Może się uda w końcu z Burzą Gradową w realu spotkać "po
    latach" :)
    --
    Ebből lesz az első táncos, akinek a segge ráncos
    Az én seggem nagyon ráncos, mégse vagyok első táncos.
  • deecann 08.06.08, 13:36
    Trasa:
    Pruszków -> Strzeniówka -> Nadarzyn -> Kajetany -> Łazy -> Magdalenka ->
    Lesznowola -> Władysławów -> Wola Gołkowska -> Gołków -> Głosków -> Baszkówka ->
    Wólka Pracka -> Szczaki -> Kolonia Mrokowska -> Mroków -> Wólka Kosowska ->
    Szamoty -> Nadarzyn -> Otrębusy -> Nowa Wieś

    Mxs: 37,5 km/h
    Dst: 65,21 km
    Czas: 2,32:00
    Avs: 25,6 km/h

    Podsumowanie:
    Generalnie trasa ok, w magdalence ktos pisal o problemach na drodze ... ale tam
    jest sciezka rowerowa do samej Lesznowoli ;) Od Lesznowoli na poludnie jest
    okolo 1 km po kostce brukowej ... mocno potrzepie. Dalej sie troszke zgubilem
    wiec jechalem na oko ( rano jedynie na mape spojrzalem ) ale sie udalo. Poza tym
    traska bardzo spokojna i mila ... odcinek od Gołkowa do Mrokowa praktycznie
    bezludna ... ma odcinku okolo 10 km nie spotkalem zywej duszy, o samochodzie nie
    wspomne. Ze wzgledu na fakt ze jechalem wtedy na "oko" spogladalem jedynie na
    kierunek ladowania samolotow coby miec azymut na piaseczno i mniejwiecej
    okreslic trase katowicka.
    Wjechalem na moment w okolice kajetan i "karpia" ... bardzo przyjemnie.
    Kolejna trasa warta polecenia ;)
  • zibi-pruszkow 08.06.08, 16:27
    niedziela to dzien Panski wiec dzis odpoczywalem pracujac, ale nie o
    tym chcialem.

    wczoraj posmigalem po lasach w okolicy podkowy i strach do lasu
    wjezdzac, pomijam juz te karteczki z informacja o zakazie wstepu do
    lasu (wiem, zlamalem prawo, ale mnie nie zlapali :), tam poprostu
    smiga sie jak po pustyni, swego czasu twarde lesne sciezki zamienily
    sie w piaskownice.
  • burza_gradowa 08.06.08, 22:38
    :)świetny pomysł, czekamy wszyscy az nam się grupa powiększy :) mam nadzieję, że
    już najblizsza wycieczka w szerszym gronie! :)
  • krucjatorka.amatorka 09.06.08, 15:45
    Dowiem się dziś...a tak bym chciała...ehhh...los inwalidy:(
    --
    Choć droga jest bez końca, pozornie bez znaczenia,
    mniemam, że mam powody, by drogi swej nie zmieniać.
  • burza_gradowa 13.06.08, 21:51
    Jutro (sobota) o godzinie 10:00 spotykamy się przy pałacyku ślubów i pedałujemy.
    Trasa zależy od preferencji uczestników. Tylko ulewa jest nas w stanie
    powstrzymać.:)
    Zapraszam wszystkich zroweryzowanych! :)
  • kol 14.06.08, 08:07
    Nie ma chetnych? Oj aura chyba wystraszyla
  • leo48 14.06.08, 10:54
    Wczoajszy komunikat o dzisiejszej wycieczce ukazał się zbyt późno,
    bym mógł dokonać przegrupowania w planie zajęć na dziś.

    Czasu jednak nie zmarnowałem i właśnie wróciłem z półtoragodzinnego
    spaceru 27 km Parzniew, Brwinów, Rokitno, Józefów, Ołtarzew.

    Trochę przeszkadzał wiatr ale w sumie pogoda na jazdę nienajgorsza.
  • kol 14.06.08, 16:27
    Przepraszam ale sie zgapilem. Wlasnie wrocilismy z wycieczki - dwuosobowej.Po
    raz pierwszy wyjechalismy poza wojewodztwo mazowieckiem, a dokladniej dotarlismy
    do Skierniewic - 55 km, a wiec nie tak daleko. W sumie wyszlo 60 km, bo
    wrocilismy ze wzgledow technicznych pociagiem - dzis wieczorem pitchcarsy.
    Wrazenie? Do Zyrardowa syf i w ogole malo fajnie, ale zaraz za nim droga jest po
    prostu super. Nie dosc ze rowna, to i ruch jakis taki normlany. Poza tym las,
    sliczne laki i w ogole niesamowicie. Idealne warunki na rower, a d tego czasem
    male gorki.
    Same Skierniewice - dziwne. Nie ma tam w gole chyba knajp. Na samym rynku -
    barzo ladnym, nie bylo ani jednego parasola. Podobnie w poblizu. No i
    ciekawostka. Wszyscy zapytani o powyzszy temat mowili, ze nie sa stad.:) A -
    same l-ki jezdza po Skierniewicach:)
    Generalnie Skierniewice to dobre miejsce wypadowe dalej:)
  • monika3411 15.06.08, 08:51
    Następnym razem wypuśćcie się dalej - do Łowicza... Piękne miejsce,
    dwa rynki (rzecz raczej niecodzienna), w tym jeden trójkątny (też
    niezbyt powszechne), jest gdzie usiąść i odsapnąć, jak chcecie
    pozwiedzać, to polecam skansen (piękny). W sumie z Pruszkowa ok 75
    km. Dla mnie jak na rower to zabójczy dystans, ale Wy to twardziele
    sądząc po lekturze wątku :-)
    --
    STANIKOMANIA
    Lobby_Biuściastych
  • burza_gradowa 15.06.08, 09:15
    Dobry pomysł! to pewnie będzie nasz następny cel.. a co do dystansu, to jeśli
    będą chętni na Łowicz to zawsze możemy pociągiem dojechać do Żyrardowa czy nawet
    Skierniewic i stamtąd ruszyć :)
  • krucjatorka.amatorka 16.06.08, 15:47
    Brzmi fajniuchno! Najpierw Suwały, potem Łowicz:)
    --
    Choć droga jest bez końca, pozornie bez znaczenia,
    mniemam, że mam powody, by drogi swej nie zmieniać.
  • josip_broz_tito 17.06.08, 21:38
    burza:

    > Dobry pomysł! to pewnie będzie nasz następny cel.. a co do
    dystansu, to jeśli
    > będą chętni na Łowicz to zawsze możemy pociągiem dojechać do
    Żyrardowa czy nawet
    > Skierniewic i stamtąd ruszyć :)


    ja:

    Ja będę chętny, tylko... weekendów brak :( chyba że np. niedziela,
    29. czerwca. To ja jestem za!
    --
    Ebből lesz az első táncos, akinek a segge ráncos
    Az én seggem nagyon ráncos, mégse vagyok első táncos.
  • adek60 27.06.08, 20:24
    witam
    czy jutro w sobote jedzie ktoś, ja mogę np. o 9:30 lub o 10:00 tak do 14:00
  • krucjatorka.amatorka 27.06.08, 23:27
    Burza, Kol, Szaweł i ja- z racji przemierzania Suwalszczyzny- tym razem
    nie dołączymy. Ale- co się odwlecze...:)
    --
    Choć droga jest bez końca, pozornie bez znaczenia,
    mniemam, że mam powody, by drogi swej nie zmieniać.
  • deecann 28.06.08, 10:38
    adek60 napisał:

    > witam
    > czy jutro w sobote jedzie ktoś, ja mogę np. o 9:30 lub o 10:00 tak do 14:00

    Ehhh ... wlasnie wstalem ;) Moze jutro ? Aczkolwiek nie wiem jak z pogoda bo od 2 dni to pogodynka sie nie srawdza.

    pzdr
    Kapituła NRP.WPG
  • deecann 15.06.08, 17:54
    No pieknie :( Niestety od czwartku bylem w łodzi wiec nie bylo w ten weekend
    jezdzenia.
    Co do skierniewic z kolega Brzoza udalo nam sie trasa Pruszkow-Zyrardow-Pruszkow
    ... na skierniewice juz nie pojechalismy ... troche dalej ale napewno w
    najblizszym czasie zrobimy traske Pruszkow-Skierniewice-Pruszkow ( zadnych
    powrotow koleja ;))

    pzdr
  • bartosz.brzezinski 15.06.08, 18:38
    No ja bardzo chętnie. Tylko żeby było więcej osób na zmiany, coby przyzwoite tempo trzymać.
    --
    Pozdrawiam,
    Brzoza.
  • kajetana_kinga 04.07.08, 19:26
    A w ten weeekend nic...? Wszyscy na wakacjach? Czy może ktoś by się
    wybrał jutro albo pojutrze na przejażdżkę, akurat mam wolne
    przebiegi i w sobotę i w niedzielę rano.

    Pozdrawiam

    Kaja
  • burza_gradowa 05.07.08, 15:10
    hmm.. może ja się jutro z rana bym przejechała.. wprawdzie nie jestem jeszcze
    pewna, ale by zachęcić innych forumowiczów to ustalmy może jutro (niedziela) o
    godzinie 10:00 pod pałacykiem ślubów.
  • kajetana_kinga 05.07.08, 21:59
    burza_gradowa napisała:

    > hmm.. może ja się jutro z rana bym przejechała.. wprawdzie nie
    jestem jeszcze
    > pewna, ale by zachęcić innych forumowiczów to ustalmy może jutro
    (niedziela) o
    > godzinie 10:00 pod pałacykiem ślubów.

    Jestem za :))

    Pozdrawiam

    Kaja
  • burza_gradowa 06.07.08, 22:25
    byłam dzisiaj o 10 , nikogo nie było, pojeździłam sobie sama :-(
  • leo48 07.07.08, 05:17
    Czy nia sądzicie, że w porze letniej, zwłaszcza podczas takich
    upałów, jakie mamy ostatnio, godzina 10 na wyjazd nie jest zbyt
    późna ? Ostatnich moich parę jazd w pojedynkę odbywałem znacznie
    wcześniej, przynajmniej w jedną stronę.

    A kto powiedział, że człowiek jeżdżący rowerem musi być wyspany ?
  • burza_gradowa 07.07.08, 10:44
    Gdyby ktoś zgłosił takie zastrzeżenie wcześniej to przecież byśmy doszli do
    porozumienia. Tymczasem nikt nic nie napisał, Kaja się zgodziła a i tak
    przyszłam tylko ja. Zatem w sumie to jestem zadowolona, ze skoro i tak wycieczki
    nie było, to przynajmniej się wyspałam ;)
    Szczerze mówiąc to liczyłam na Ciebie, Leo :)
  • leo48 08.07.08, 06:37
    Ten weekend spędzałem "rodzinnie" czyli pod blachą karoserii.
    Testowałem w okolicach Zalewu Zegrzyńskiego nawigację przed
    urlopowymi wojażami. Testy wypadły pozytywnie ale żałowałem, że
    nie przytroczyłem roweru do auta. Teren przepiękny, rowerzystów
    solo i w grupach widać, uciążliwość z tytułu ruchu samochodowego
    niemal zerowa. Na dodatek pyszne i niedrogie jadło w Serocku.

    Szkoda, że w najbliższym czasie mam znikome szanse na powtórkę
    eskapady, tym razem z jednośladem. W sieci znalazłem szczególowe
    opisy chyba 30 tras rowerowych w okolicach Zalewu. Teraz jednak
    przede mną urlop, który planuję po jednym tygodniu przeznaczyć na
    samochodową Suwalszczyznę (z małym udziałem roweru) oraz typowo
    rowerowo-namiotowe Pałuki wśród jezior i lasów.

    Podstawową zaletą obu wypraw będzie odpoczynek od niepowtarzalnej
    woni, jaka od pewnego czasu roztacza się w naszym Odór-City.
    --
    Lepiej być zdrowym i bogatym
    niż chorym i ubogim
  • adek60 26.08.08, 20:33
    Ale trzeba było kopać, żeby watek odnaleźć. Czy ktoś z wiosennych
    rowerzystów jeszcze jeździ. Moze najbliższa sobota tak na 2-3
    godzinki o 15:00 do knajpy w Kampinosie (jeśli czynnna jest).
    Pozdrawiam
  • szawel77 27.08.08, 11:38
    Sławku, niestety nie mogę.
    Nie mam nawet czasu roweru wyczyścić, choć zasyfione tryby sromotnie.
    Ale w innym czasie z wielką przyjemnością.
    --
    Wszystko wydaje się takie samo
    a jednak inne jest wszystko
  • burza_gradowa 27.08.08, 12:37
    Ja bym się chętnie przejechała, ale Ktoś koniecznie chce jechać na jakieś
    zadupie na koncert i choć opieram się ze wszystkich sil jest szansa, ze mu
    ulegnę. jeśli jednak znajdę sposób by odwieść go od tego pomysłu, to wtedy może
    oboje się stawimy na rowerkach w sobotę.
  • deecann 27.08.08, 13:31
    Sie porobilo ;) Brak chetnych. Ja rower ogladam ostatnio tylko jak obok niego
    przechodze :(. Wykonczenie mieszkania mam na glowie a na dodatek nie znam
    godziny ani minuty jak mi sie kobieta rozsypie ;) Takze musze byc na czuwaniu
    non stop ;)
  • kol 04.09.08, 12:20
    Po dluuuuugiej przerwie ruszamy na wycieczke. Zbiorka godz. 10 pod
    palacykiem slubow w ta sobote tj. 6 wrzesnia.
    Jedziemy asfaltami raczej - kierunek w strone Łowicza. Dla
    początkujących: - Można wrócić jeśli ktoś opadnie z sił wczesniej, bo
    będziemy trzymać się torów PKP.
    Zapraszam
    kol
  • kol 05.09.08, 15:08
    Przypominam - sobota 10.00 pod palacykiem slubow. zapraszam.
  • kol 09.09.08, 12:19
    Jedziemy na piknikowa wycieczke rowerowa do Stanislawowa i spacerkiem
    po puszczy. Zapraszam. Początek godz. 10 popd pałacykiem ślubów.
    Jak będzie trochę osób, można zorganizować ognisko

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka