Dodaj do ulubionych

Plac zabawaprzy Parku Anielin

15.09.08, 09:03

Szanowny Panie Prezydencie!

Poruszę sprawę nowobudowanego placu zabaw w Parku Anielin.
Po pierwsze, dlaczego prace prowadzone są tak mozolnie i nieudolnie?
Plac powinien służyć dzieciom latem nie zimą.
Po drugie, nieukończony plac jest słabo zabezpieczony, momo
tabliczek i ogrodzeniea (porwana siatka) dostęp jest bardzo łatwy,
co dzień widzę wiele dzieci bawiących sie na tym niebezpiecznym
terenie (potłuczone szkło, wystające metalowe pręty, niestabilne,
chwiejące się huśtawki).
Kiedy wreszcie prace zostana ukończone? Trudno sie dziwic dzieciom,
które widzą wiele atrakcyjnych urządządzeń niedostępnych dla nich,
jest to jak "lizanie cukierka przez papierek", nic dziwnego że
ignorują niebezpieczeństwo i wchodzą na teren nieukończonej budowy.
Ale jak widać dla władz miasta bezpieczństwo dzieci nie jest ważne.
Wychodzę z dzieckiem na mniejszy plac zabaw codziennie o różnych
porach, ani razu nie widziałam tam straży miejskiej, nie mówiąc juz
o poprawieniu porwanych i zniczonych siatek.
Czyli co, wspólnie czekamy na tragedię? Może wtedy ktoś pójdzie po
rozum do głowy. Bo mam wrażenie że prace nabiora tempa dopiero przed
wyborami.
Pozdrawiam i mam nadzieję że moje słowa nie okażą sie prorocze.
Katarzyna

---------------------------------------------------------------------
-----------
Odpowiedź Prezydenta:
Szanowna Pani Katarzyno!
Pani obserwacje dotyczą okresu kiedy trwała budowa. Nie zgadzam się,
że prace poruszały się ślamazarnie, po prostu była to inwestycja
podzielona na etapy. Plac zabaw został wybudowany zgodnie ze sztuką
i zgodnie z wszelkimi formalnymi uregulowaniami w tym zakresie.
Pozdrawiam
Jan Starzyński – prezydent Pruszkowa
Edytor zaawansowany
  • 15.09.08, 09:34
    Zgadzam sie z tym, ze plac zabaw jest totalnie niezabezpieczony. Ja rowniez
    chodze na ten mniejszy i widze jak dzieciaki bawia sie w miejscu, w ktorym bawic
    nie powinny. I uwazam ze niezabezpieczenie tego terenu jest po prostu skandalem,
    bo o tragedie niezwykle latwo. No i jeszcze jedno. Czy ten plac faktycznie jest
    juz ukonczony? Pytam bo jeszcze tydzien temu prace staly w miejscu...
  • 15.09.08, 09:42
    jeżeli stan na dzień dzisiejszy jest taki jak pisze kachad to trzeba
    zgłosić ten fakt do "Straży miejskiej" lub nadzoru budowlanego !!!
  • 15.09.08, 09:58
    to juz nawet nie jest smieszne, rozumiem ze nasza siec mozna olewac
    do czasu wyborow - dam sobie wszystkie czlonki poobcinac, ze na
    wybory bedziemy mieli bezprzewodowa siec w miescie - ale tu chodzi o
    bezpieczenstwo dzieciakow.
    nie ma co zwlekac i robic sobie wycieczki od instytucji do
    instytucji, najlepsze rozwiazanie to 4 wladza, czyli zrobcie kilka,
    kilkanascie fotek, opiszcze wszystkie zagrozenia i pusccie maila do
    kuriera warszawskiego, gazety, rzepy itp itd. jak sie dziennikarzyna
    uwiesi preziowi na klamce to plac zabaw migusiem zrobia jak nalezy.
  • 15.09.08, 10:14

    > co dzień widzę wiele dzieci bawiących sie na tym niebezpiecznym
    > terenie (potłuczone szkło, wystające metalowe pręty, niestabilne,
    > chwiejące się huśtawki).
    > Kiedy wreszcie prace zostana ukończone? Trudno sie dziwic
    dzieciom,
    > które widzą wiele atrakcyjnych urządządzeń niedostępnych dla nich,
    > jest to jak "lizanie cukierka przez papierek", nic dziwnego że
    > ignorują niebezpieczeństwo i wchodzą na teren nieukończonej
    budowy.
    > Ale jak widać dla władz miasta bezpieczństwo dzieci nie jest
    ważne.
    > Wychodzę z dzieckiem na mniejszy plac zabaw codziennie o różnych
    > porach, ani razu nie widziałam tam straży miejskiej, nie mówiąc
    juz
    > o poprawieniu porwanych i zniczonych siatek.
    > Czyli co, wspólnie czekamy na tragedię? Może wtedy ktoś pójdzie po
    > rozum do głowy.
  • 15.09.08, 11:42
    Sęk w tym, że obecnie na placu bawią się głównie nastolatkowie,
    którzy już szwendają się bez rodziców i różne głupoty do głowy
    przychodzą.
    Po drugie byłam tam wczoraj (14 września) i zerknąwszy okiem
    stwierdzam że to chyba w większości second-hand. Urządzenia nie są
    nowe. Stopnie schodków wiślizgane i obdarte z farby, schodki
    metalowe - obdarte z farby, wyślizgane do czysta, a potem pokryte
    grubą warstwą rdzy. Te urządzenia już komuś długo służyły a potem
    długo stały na świeżym powietrzu i zdążyły solidnie zardzewieć.
    Przydała by się więc jeszcze akcja odnowienia i pomalowania zabawek
    bo jak nie to za rok-dwa będą w całości przegniłe.
    Niestety nie mam możliwości skierowania pytania do prezydenta w tej
    sprawie (brak dostępu), a szkoda.
  • 15.09.08, 11:55
    Te urządzenia już komuś długo służyły a potem
    > długo stały na świeżym powietrzu i zdążyły solidnie zardzewieć.
    > Przydała by się więc jeszcze akcja odnowienia i pomalowania
    zabawek
    > bo jak nie to za rok-dwa będą w całości przegniłe.
    > Niestety nie mam możliwości skierowania pytania do prezydenta w
    tej
    > sprawie (brak dostępu), a szkoda.
  • 15.09.08, 12:50
    > Te urządzenia już komuś długo służyły a potem
    > długo stały na świeżym powietrzu i zdążyły solidnie zardzewieć.

    To jest właśnie przykład, dlaczego gmina nie powinna się brać za
    placyki zabaw i uzasadnienie do tego aby wreszcie wzięły się za nie
    firmy prywatne jak developerzy, których wszędzie pełno i
    spółdzielnie mieszkaniowe. Jak trzeba będzie za wejście na placyk
    zapłacić to będą lśniły czystoscią i nowością i będą wzorem
    bezpieczeństwa.

    Gmina natomiast niech się weźmie raczej za wymyślanie jak ku temu
    stwarzać jak najlepsze warunki.


    --
    ALLEYPIAST
  • 15.09.08, 13:13
    Jakby za plac wziął się developer, który budował Park Anielin to
    mogłoby się to skończyć jeszcze gorzej, wystarczy spojrzeć na
    rozwalającą się elewację po prawej stronie wejścia do Carrefoura.
  • 15.09.08, 13:19
    Fakty są takie, że wszystkie fajne place zabaw w W-wie i okolicach
    zostały zrobione przez gminy. Jeśli sprawę zostawisz deweloperom to
    one po prostu nie powstaną,bo nie przynoszą zysku tak samo jak
    szkoły, przedszkola, szpitale itp Lepiej wybudować kolejny blok.
    Oczywiście istnieją malutkie placyki na osiedlach, ale one są
    zamknięte dla ludzi z zewnątrz a przecież nie o to tu chodzi. To
    samo z płatnością. Dzieciak będzie płakał bo mamę nie stać na
    wejściówkę ? Jak sobie to wyobrażasz.
  • 16.09.08, 08:45
    Obowiązkiem gminy jest organizowanie przestrzeni życiowej
    mieszkańców. Dla kolesi o wzroście +/- 1 metr taką przestrzenią
    życiową jest plac zabaw. Koleś o wzroście +/- 1 metr też jest
    mieszkańcem gminy, więcej, jest jej inwestycją. Jeśli będzie gminę
    lubić a ta o niego dbać to za 10-15 lat taki "koleś" nie ucieknie do
    Warszawy i tu, w tej gmnie zostawi swoje podatki i będzie wydawać
    swoje pieniądze.
    Warto dbać o najkrótszych.
  • 16.09.08, 09:53
    Mimo wszystko sądzę, że przyszłość jest przed płatnymi parkami
    rozrywki.
    Gmina powinna zająć się raczej infrastrukturą, która nigdy nie
    powstanie na zasadach komercyjnych, w rodzaju: dróg, chodników,
    trawników, ścieżek rowerowych itp.


    --
    ALLEYPIAST
  • 16.09.08, 10:05
    oj 007 dajesz plamy ostatnio na naszym forum, no ale skoro mamy
    demokracje to kazdy moze z siebie robic pajaca.

    zarowno place zabawa, jak i siec bezprzewodowa z netem za free to sa
    zadania dla gminy w XXI wieku, ale poniewaz mamy demokracje, wiec
    pisz sobie co ci slina na palce przyniesie, my bedziemy to
    tolerowali, lecz na akceptacje nie licz.
  • 16.09.08, 16:23
    Place zabaw też należą do infrastruktury miejskiej. Co innego park
    rozrywki a co innego plac zabaw ogólnie dostępny z piaskownicą ,
    huśtawką i czymś tam jeszcze. Nie przesadzajmy z tą komercjalizacją
    wszystkiego. Nie można odbierać dzieciom miejsca do zabawy tylko
    dlatego, że ich rodziców nie będzie stać na wejściówkę na plac zabaw.
    Place zabaw, boiska przy szkolne powinny być cały czas dostępne dla
    dzieci i młodzieży.
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • 16.09.08, 18:03
    Ja jestem za parkami, placykami zabaw i boiskami ogólnodostępnymi,
    ale płatnymi. Ogrodzonymi, bezpiecznymi, monitorowanymi, za które
    ktoś ponosi odpowiedzialność, bo codziennie np. sprawdza czy
    hustawka się nie urwała, a bramka na boisku za chwilę nikogo nie
    przygniecie. Gdzie trawniki nie są zafajdane przez psy, rosną piękne
    kwiaty i drzewa, a ławki nie są dewastowane przez pijaną żulernię.
    Z podatków nigdy czegoś takiego nie sfinansujemy. Z podatków zrobimy
    byle co i byle jak. Brud smród i ubóstwo. I nic mnie nie przekona,
    że będzie inaczej, bo pieniędzy w budżecie bez przerwy jest za mało,
    bo trzeba utrzymywać puchnącą administrację, bo wraz z kolejnymi
    ekipami zmieniają się priorytety i dzisiaj ważne są placyki, a jutro
    co innego. Bo w końcu inwestycje publiczne są ręcznie sterowane, a
    rynek działa w sposób obiektywny, co sprawia, że buduje się to na co
    jest rzeczywiste zapotrzebowanie, a nie to co się akurat wydaje,
    nawet w najlepszej wierze, urzędnikowi.

    Chciałbym przy okazji zwrócić uwagę na korzystny aspekt limitowania
    dostępu również do własności publicznej. Boiska szkolne dostępne
    wyłącznie dla uczniów danej szkoły, zamknięte placyki zabaw w
    publicznych przedszkolach, a nawet ogrodzone i płatne parki narodowe
    pozwalają nie tylko utrzymać obiekty w przyzwoitym stanie, ale
    zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa.

    Obiekty dostępne powszechnie, za które nie jest pobierana opłata, to
    natomiast koszmarne nieporozumienie i wyrzucanie w błoto publicznego
    grosza. Zaczynając od placyków zabaw, przez parki, lasy, boiska, a
    na publicznych szaletach kończąc.

    --
    WaypointGame
  • 16.09.08, 18:14
    Do tych publicznych szaletów dodałbym jeszcze publiczne drogi i
    publiczny internet.

    A propos dróg. Autostrady też powinny być publiczne i bezpłatne?

    --
    WaypointGame
  • 16.09.08, 18:29
    www.youtube.com/watch?v=MMTfMkYdVjg
    to o zle zabezpieczonych placach


    Jeśli chodzi o boiska szkolne w Pruszkowie to z tego co wiem, każda
    szkola dostaje pieniadze na to aby zatrudniła osobę pilnujacą boisk
    po zakończeniu zajęć szkolnych, a co za tym idzie aby boiska były
    dostepne dla wszystkich. To jest wg mnie super sprawa choć nie wiem
    jak to działa w rzeczywistości.
    Ale pamietam z mojego dzieciństwa jak z Tatą chcialiśmy iść na
    bosiko na Technikum (jeszcze nie było hali mos). Tam jakis cieć nam
    zrobił straszna awanturę (tak czy inaczej weszliśmy i graliśmy).

    Myślę, że i wprzypadku jakiegos dużego/głównego placu zabaw tez tak
    powinno być (vide. Ursus). Ale cóż, pewnie przyjdzie nam na to
    poczekac...
  • 16.09.08, 21:10
    > Ja jestem za parkami, placykami zabaw i boiskami ogólnodostępnymi,
    > ale płatnymi.
    Pomijając absurdalność tego pomysłu, to przecież nikt nie broni budowy takiego
    placu... ale jakoś nie sądzę by było to opłacalne wiec raczej nam nie grozi...
    --
    Michał 15.07.2007
  • 16.09.08, 22:32
    są prywatne sale zabaw i zamknięte fitness kluby
    Co więc w tym pomyśle widzisz absurdalnego? Hę?
    --
    ALLEYPIAST
  • 16.09.08, 22:46
    Napisz czym istotnym różni się dla ciebie, fitness center dla kobiet
    od placu zabaw dla dzieci?

    Możesz też napisać czym się różni funkcja krytego basenu od funkcji
    boiska sportowego.

    Tylko nie pisz, że jedno jest płatne, a drugie darmowe, albo że
    jedno jest dla dzieci, a drugie dla ich mam, albo że jedno jest do
    pływania a drugie do grania w piłkę, bo mi już ręce opadają.

    --
    WAYPOINTRACE
  • 16.09.08, 23:00
    mialem nie odpisywac na ta tania prowokacje, ale oki, poswiece sie
    dla dobra ludzkosci ...

    place zabaw sa dla maluczkich, ktorzy nie maja dochodu, fitness
    kluby sa dla doroslych, ktorzy zarabiaja pieniazki.

    boisko nie wymaga takich nakladow finansowych jak plywalnia, w celu
    zapewnienia odpowiedniego poziomu swiadczonych uslug.
  • 16.09.08, 23:39
    Jakoś mnie nie przekonałeś;)

    A co jak jakaś biedna mama, której nie stać, chciałaby podnieść
    kulturę fizyczną?

    Mamy budować publiczne fitnes kluby?

    Tylko nie odpowiadaj, że może sobie pobiegać po parku, bo ci
    odpowiem, że równie dobrze dzieci mogą biegać po chodnikach za
    fajerką.

    Co do boisk to już zupełnie nie rozumiem tej logiki. Mamy budować z
    publicznych pieniędzy to co jest najtańsze? Najtańsze będzie
    wydeptanie kilku kilometrów leśnych ścieżek i promowanie biegów
    cross country, przy zapewnieniu oczywiście odpowiedniego poziomu
    usług. :D

    --
    WaypointGame
  • 17.09.08, 09:22
    akurat kultura fizyczna biednej mamy nie jest w zakresie swiadczen
    podstawowych finansowanych przez panstwo, moze podasz inny gnebiacy
    Cie przyklad.

    a pobiegac moze sobie na zniczu lub na mosie, do wyboru do koloru.

    alez czemu mamy budowac boiska a nie plywalnie, albo korty tenisowe.
    na wszystko jets miejsce, wszystko powienno byc. jak to mowi
    porzekadlo, nic co ludzkie nie ejst mi obce, wszystkiego nalezy w
    zyciu sprubowac ... no moze poza zwiazkami homo.
  • 16.09.08, 10:40
    > Jak trzeba będzie za wejście na placyk
    > zapłacić to będą lśniły czystoscią i nowością i będą wzorem
    > bezpieczeństwa.

    I staną się dziecięcymi odpowiednikami zamkniętych osiedli. Świetny pomysł, żeby nauczyć dzieci, że w życiu kasa jest najważniejsza, bo bez niej nawet w głupiej piaskownicy się nie pobawią.
  • 16.09.08, 11:38
    i o to wlasnie chodzi 007, nie masz kasy nie bawisz sie, nie masz
    kasy nie masz netu, nie masz kasy ...
  • 16.09.08, 11:56
    Pomijając już bezsensowność pobierania opłat za korzystanie z elementów przestrzeni publicznej ważnych dla rozwoju najmłodszych, to rzecz w tym, że od państwa trzeba czegoś wymagać. Założeniem i sensem prowadzenia firmy jest generewonie zysków, a to nie zawsze idzie z pomaganiem społeczeństwu. Na to są chyba te cholerne podatki - inwestowanie ich w ogólnodostępną infrastrukturę dla dzieci jest jak najbardziej sensowne i opłacalne.

    A że bez kasy można niewiele, to inna sprawa... :)
  • 16.09.08, 12:29
    juz to kiedys na forum napisalem, ze sa pewne jednostki, ktorych
    wzrol nie siega dalej niz wlasne 4 litery ... placimy podatki, ktore
    ida m.in. na sluzbe zdrowia, bezpieczenstwo itp itd, w tym miesci
    sie zapewnienie infrastruktury dla najmlodszych (ktorzy za niedlugi
    okres czasu sie nam odwdziecza, za to co dla nich zrobimy lub
    niezrobimy), a takze pomoc potrzebujacym, bo na tym polega caly etos
    solidarnosci - pomagac mniejszym i slabszym.
    dlatego place zabaw dla maluczkich i necik z free to jest to na co
    maja isc MOJE PODATKI
  • 16.09.08, 13:15
    na tym polega caly etos
    > solidarnosci - pomagac mniejszym i slabszym.

    o, to chyba coś się zmieniło, bo z tego co ja pamiętam, to jeszcze 1-2 lata temu etos "S" polegał na "niech państwo da nam kasę, bo nam sie należy";-)
    --
    "Niemcy sprzeczają się z sędzią. Hegel twierdzi, że rzeczywistość to tylko aprioryczny dodatek do etyki. Kant za pomocą imperatywu kategorycznego stwierdza, że ontologicznie bytuje ona tylko w wyobraźni, ale Marks uważa że był spalony"
    pl.youtube.com/watch?v=0H27d5lPOF8
  • 16.09.08, 14:25
    ale ja nie mam na mysli darmozjadow ze zwiazkow zawodowych, tylko
    sama idee solidarnosci, ktora byla bardzo piekna, lecz w polski
    wydaniu miala juz mniej ciekawe ksztalty.
  • 16.09.08, 12:43
    > i o to wlasnie chodzi 007, nie masz kasy nie bawisz sie, nie masz
    > kasy nie masz netu, nie masz kasy ...

    ...nie masz dożynek - patrz wątek o dożynkach.
  • 16.09.08, 13:27
    Oczywiście, najlepiej znacjonalizować wszystko. Świat będzie wtedy
    piękniejszy, a ludziom będzie żyło się dostatniej! Po co prywatne
    kina? Zróbmy państwowe! Dzieci będą mogły oglądać bajki za darmochę
    na niedzielnych porankach! Po co prywatne zakłady pracy? Zróbmy
    państwowe. Bezrobocie stanie się wspomnieniem! Po co prywatny
    handel? Zróbmy państwowy. Będziemy pilnowali cen, aby nie było
    drożyzny. Po co prywatny internet zróbmy państwowy! Będzie szybszy i
    lepszy!

    Tania benzyna dla każdego!


    --
    WaypointGame
  • 16.09.08, 13:31
    >Dzieci będą mogły oglądać bajki za darmochę
    > na niedzielnych porankach!

    Jestem za!

    > Tania benzyna dla każdego!

    Jeszcze bardziej za!
  • 16.09.08, 13:44
    Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że można to wszystko siągnąć nie
    wprowadzając socjalistycznej dystrybucji pieniądza, tylko bazując na
    rzeczywistej solidarności społecznej?

    Bo widzisz, podatki niewiele wspólnego mają z prawdziwym poczuciem
    solidarności. Są przymusowe i KAŻDY stara się, żeby zapłacić jak
    najmniejsze, lub w ogóle ich nie płacić. Traktowane są jak zło
    konieczne. Nic dziwnego, ich redystrybucja jest nieefektywna.
    Budowanie więc dobrobytu społecznego (polegającego na przykład na
    tym, że każde dziecko może sobie pójść na poranek do kina) na
    wydatkach publicznych jest błedem. Lepiej, żeby każde dziecko miało
    w kieszeni 10 zł, których jego rodzić nie odprowadził w postaci
    podatku i mogło zadecydować samo, czy iść do kina, na lody, czy
    wrzucić do skarbonki.

    :)
    --
    WAYPOINTRACE
  • 16.09.08, 13:49
    alez tak wlasnie jest obecnie, rodzice odpisuja ponoc cosik okolo
    1200 zeta rocznie na dziecko, to daje 100 zeta miesiecznie, czy za
    to nie mozna isc do kina ... widze, ze nie jestes na biezaco,
    podobnie jak z refundacja netu.
  • 16.09.08, 14:02
    Czy ja twierdziłem, że tak jest albo nie jest?

    Chodzi mi o mechanizm funkcjonowania gospodarki, który uparcie
    podważacie swoimi pomysłami o przewadze własności publicznej nad
    prywatną...



    --
    WAYPOINTRACE
  • 16.09.08, 14:24
    alez my niczego nie podwazamy ... osobiscie wychodze z zalozenia, ze
    skoro oddaje ponad 30% swoich dochodow panstwu, to oczekuje od niego
    pokrycia czesciowo mojego zapotrzebowania na podstawowe swiadczenia.
  • 16.09.08, 13:46
    Szczerze mowiac pomysl platnego placu zabaw wydaje mi sie tak poroniony, chory,
    idiotyczny itp itd ze rece opadaja... Jak mozna myslec o selekcji dzieciakow
    na podstawie zasobnosci portfela rodzicow...
  • 16.09.08, 13:56
    Wyobraź sobie że ta selekcja już istnieje.
    Są prywatne przedszkola, szkoły i uczelnie.
    Dzieci mają bardzo różny dostęp do zajęć pozalekcyjnych, wyjazdów
    zagranicznych, książek.... Niektóre mają szybki internet w domu i
    własny komputer, a niektóre nie.

    Chcesz zamknąć prywatne przedszkola?
    A może wprowadzić mundurki do szkół, żeby wszyscy chociaż wyglądali
    tak samo?
    To jest dopiero upiorna wizja!

    Zaczynam podejrzewac prowokację, bo nie podejrzewam was mimo
    wszystko o takie wstecznictwo w myśleniu.


    --
    WAYPOINTRACE
  • 16.09.08, 14:03
    zauwaz ze obok prywatnych osrodkow edukacyjnych funkcjonuja
    bezplatne panstwowe.

    a takze ze coraz powszechniejsze jest budowanie radiowych,
    bezplatnych sieci komputerowych ... przejrzyj prase w wolnej chwili,
    bedziesz na biezaco w temacie.

    owszem, selekcja istnieje, bo istniala od zawsze, zawsze byli bogaci
    i biedni, nasyceni i glosni ... ale nie poglebiajmy jej.
  • 16.09.08, 14:50
    Chodzi o to, co powinno być finansowane ze środków publicznych, a co
    nie. Jeśli przyjmiemy, że państwo ma zadanie finansowanie placyków
    zabaw, to nie ma oczym dyskutować.
    Jakość tych placyków będzie porównywalna do jakości państwowej
    służby zdrowia i państwowych szkół.
    Lepiej więc moim zdaniem z tego więc zrezygnować i wydać te
    pieniądze sprytniej.

    --
    ALLEYPIAST
  • 16.09.08, 16:47
    jasne, wiec od razu zrezygnujmy z panstwowej sluzby zdrowia,
    przynamniej zaklady pogrzebowe zarobia, i to bez uzywania pavulonu.

    z panstwowej oswiaty tez mozemy zrezygnowac, niewyksztalconymi
    ludzmi latwiej sie zarzadza.

    skoro rodzice maja dziecko to niech je wychowuja, co panstwo ma do
    tego??

    super logika, oby tak dalej, daleko zajedziemy.
  • 16.09.08, 17:04
    Zaprzeczasz oczywistym faktom, chcąc udowodnić, w sumie nie wiem co.

    Nie wiem czy wiesz, ale nawet nauczanie dzieci zmierza w kierunku
    indywidalizacji. Czy tego chcesz czy nie.

    Swoją drogą gdzieś ty się uchował. W jakimś łagrze w ZSRR?
    --
    WAYPOINTRACE
  • 16.09.08, 17:59
    Jeśli chcesz zapewnić wszystkim dostep do darmowego internetu -
    musisz zapewnić także wszystkim komputery (państwo/gmina powinno
    zadbać o rozwój swoich mieszkańców pomagając tym którym się gorzej
    wiedzie).
    Jeśli tego nie zrobisz możesz byc posadzony o selekcje ludzi na
    bogatych i biednych, ponieważ to bogaci maja desktopy/laptoki, a
    biednych często nie stać na taki wydatek i to dla bogatych jest ta
    usługa. Więc dla biednych prawdopodobnie coś takiego nie jest do
    niczego potrzebne (maja wazniejsze potrzeby do zaspokojenia).
    Równie dobrze możesz zostać posądzony o próbę działania w celu
    zaspokojenia Swoich potrzeb - a nie innych. Wtedy gdzies ginie
    solidarnośc.



    Jeśli chodzi o plac zabaw - to rzeczywiście - jesli gmina (lub inny
    podmiot) udostępnia plac niebezpieczny dla ludzi nalezy NATYCHMIAST
    powiadomić odpowiednie służby!!! Ile już było wypadków, gdzie jakas
    metalowa rurka, względnie bramka do PN przewróciła sie na dziecko
    poważnie raniąc lub nawet doprowadzając do śmierci.
  • 16.09.08, 19:12
    Postulat autorstwa 007 płacenia za używanie czegokolwiek (piaskownicy, drogi,
    biblioteki):
    - mam w związku z tym pytanie: co zrobić w sytuacji, gdy koszt pobierania
    pieniędzy jest większy niż kwota jaką należy zapłacić? Sumować zobowiązania i
    potem je regulować? System to umożliwiający kosztuje, używanie go kosztuje. Co
    wtedy?

    Przyznam, że to jest ciekawe zadanie intelektualne - przedstawić stosunki
    panujące w takim świecie. 007, podjąłbyś się tego? Ciekawy jestem jak byś
    wybrnął z sytuacji tzw. naturalnego monopolisty (np. wodociągi, kanalizacja, gaz).

    Uwaga autorstwa habier "Net za free" - hmm... Primo: sieć tego typu ma być
    wykorzystywana w RÓŻNORODNY sposób. Powtórzę, dla pewności - RÓŻNORODNY. Od
    łączności kryzysowej, przez monitoring, łączność wewnętrzną, zarządzanie
    majątkiem miasta po wspomaganie edukacji w mieście. Może to Ciebie zdziwi, ale
    istnieją przykłady, kiedy inwestycje samorządowe w informatykę przynoszą
    oszczędności budżetowe. Mogę służyć przykładami - jeżeli tylko sobie tego
    życzysz. Na forum jest jeszcze aktualny jeden wątek, w którym są poruszane
    kwestie uzasadniające inwestycję naszego miasta w teleinformatykę.
    Secundo: teza, że ludzie biedni mają inne potrzeby do zaspokojenia. Są
    wyliczenia - inwestycje w edukację, naukę są NAJBARDZIEJ efektywne ze
    wszystkich. Ponadto... Mówimy o ludziach - czyli o istotach których podstawową
    potrzebą do zaspokojenia jest potrzeba poznanie świata, a przynajmniej swojego
    otoczenia. A ponadto - zauważ, że zmiany cywilizacyjne jakoś dziwnie były
    związane ze znalezieniem nowych metod dystrybuowania informacji, wiedzy.

    A tak na koniec - przestań posługiwać się przestarzałymi schematami. Wstań z
    kolan i tak jak ja zażądaj netu 40Mbps w cenie 6Mbps od operatorów i nie
    rozstrząsaj się nad 512Kbps (ze spadającą przepustowością, z ograniczonym
    dostępem do witryn, z ograniczeniami czasowymi), które będzie (jak sądzę) max
    pułapem w sieci miejskiej.
  • 16.09.08, 19:45
    janusjanus napisał:

    >Primo: sieć tego typu ma być
    > wykorzystywana w RÓŻNORODNY sposób. Powtórzę, dla pewności -
    >RÓŻNORODNY. Od > łączności kryzysowej, przez monitoring, łączność
    wewnętrzną, >zarządzanie > majątkiem miasta po wspomaganie edukacji
    w mieście

    OK, to jest jasne - ale nie do konca kumam w jaki sposob odnosi sie
    to do dyskusji i wczesniejszych argumentów. Tutaj była dyskusja, czy
    gmina/panstwo powinno zapewnic DARMOWY (za darmo, bez płacenia, for
    free, mówisz i masz ...) dostęp dla szaraczków takich jak Ty, 007,
    pan spod sklepu co pije wino, ja. A także dzieciaków, które nie maja
    codziennie co jeśc a komputer widziały u kolegi lub w szkole.


    janusjanus napisał:

    > Ponadto... Mówimy o ludziach - czyli o istotach których podstawową
    > potrzebą do zaspokojenia jest potrzeba poznanie świata, a
    przynajmniej swojego
    > otoczenia.

    ??? serio jesteś pewny?
    zastanów się
    .
    .
    .
    przemyśl jeszcze raz
    .
    .
    przypominj sobie o Panu M.
    .
    czyli o Panu Maslow`ie
    www.ips.edu.pl/modele-psychologia.html


    janusjanus napisał:
    > A tak na koniec - przestań posługiwać się przestarzałymi schematami

    a tego to juz zupełnie nie rozumiem? To do mnie napisałes?
  • 16.09.08, 22:25
    > - mam w związku z tym pytanie: co zrobić w sytuacji, gdy koszt
    pobierania
    > pieniędzy jest większy niż kwota jaką należy zapłacić? Sumować
    zobowiązania i
    > potem je regulować? System to umożliwiający kosztuje, używanie go
    kosztuje. Co
    > wtedy?
    >
    > Przyznam, że to jest ciekawe zadanie intelektualne - przedstawić
    stosunki
    > panujące w takim świecie. 007, podjąłbyś się tego? Ciekawy jestem
    jak byś
    > wybrnął z sytuacji tzw. naturalnego monopolisty (np. wodociągi,
    kanalizacja, ga
    > z).

    Odpowiadam na pytanie 1:

    Państwo wyrównywałoby (jeśli by to było konieczne) pensję każdego
    obywatela do minimalnego, określonego na podstawie umowy społecznej
    poziomu, pozwalającego na pokrycie wszystkich podstawowych potrzeb.
    W konsekwencji wszystko to, co dzisiaj jest "darmowe", byłoby
    płatne, przy czym obywatel sam wybierałby na co chce wydać
    pieniądze. Mógłby je przeznaczyć na codzienne wydatki, oszczędności,
    inwestycje, wykupić ubezpieczenie lub wejść do spółdzielni. Wolny
    wybór. Zwracam uwagę, że zachowujemy tu zasadę Robin Hooda, czyli
    zabieramy bogatym i dajemy biednym :)


    Odpowiadam na pytanie 2

    Jednym z zadań państwa powinna być ochrona obywateli przed
    negatywnymi skutkami praktyk monopolistycznych, nawet jeśli jeśli
    tym monopolistą jest samo państwo. W konsekwencji obowiązujące
    przepisy powinny dawać państwu z jednej strony daleko idące
    uprawnienia ingerowania w tym zakresie w umowy pomiędzy podmiotami,
    z drugiej nakładać obowiązek przeciwdziałania powstawaniu monopoli
    państwowych poprzez odpowiednią politykę prywatyzacyjną oraz
    oddawanie mienia państwowego w dzierżawę i zarządzanie podmiotom
    rynkowym na zasadach komercyjnych. Dotyczy to również eksploatacji
    szeroko rozumianych zasobów naturalnych. Tym samym prowadzenie przez
    państwo działalności gospodarczej powinno być stanem nietrwałym,
    wyjątkiem, a nie normą.

    --
    WaypointGame
  • 16.09.08, 22:42
    ja pierd.... , wiekszych pie...nie czytalem, znaczy nie byloby
    policji, sluzby zdrowia, strazy pozarnej ... kazdy sam by sobie
    gasil pozar ... zlodzieja tez bym sam lapal ...

    od dzis nie odpowiadam na posty 007, poprostu uznaje je za kiepski
    dowcip, a z docipow nalezy sie smiac, nawet jak sa kiepskie, a nie
    je komentowac.

  • 16.09.08, 22:58
    Nie unoś się.

    Jeśli chodzi o utrzymanie podstawowych funkcji Państwa jak
    stanowienie prawa, obronność, utrzymanie porządku publicznego,
    sądownictwo to oczywiste że musiałyby być utrzymywane ze składek i
    podlegać ich władzom publicznym.

    Co do straży pożarnej mam już wątpliwości, a w stosunku do służby
    zdrowia jestem pewien, że należałoby ją całkowicie sprywatyzować.
    :)


    --
    WaypointGame
  • 16.09.08, 23:03
    sprywatyzowanie w 100% sluzby zdrowia doprowadzi do tego, ze Twoj
    daleki kuzyn ze wsi skona z powodu wyrostka, bo krowa dala za malo
    mleka i nie bedzie go stac na operacje usuniecia przedmiotowego
    wyrostka, z tego wzgledu czesciowo sluzba zdrowia musi pozostac
    panstwowa i swiadczyc uslugi ubogim.

    podobnie place zabaw, nie mam nic przeciwko powstawaniu prywatnych,
    lecz dla zachowania rownowagi musza pozostac panstwowe,
    ogolnodostepne place zabaw.
  • 16.09.08, 23:20
    > sprywatyzowanie w 100% sluzby zdrowia doprowadzi do tego, ze Twoj
    > daleki kuzyn ze wsi skona z powodu wyrostka, bo krowa dala za malo
    > mleka i nie bedzie go stac na operacje usuniecia przedmiotowego

    Jeśli pieniądze, które otrzyma od Państwa wyda na co innego i się
    nie ubezpieczy, to prawdopodobnie skona.

    No chyba, że mu ktoś pomoże albo weźmie kredyt pod zastaw krowy.

    Dzisiaj pomimo troski państwa o opiekę zdrowotną obywatela po
    lekarza zdarza sie dzwonić w państwowym szpitalu via pogotowie. co
    lepsze?




    --
    WAYPOINTRACE
  • 16.09.08, 23:37
    ale dlaczego panstwo ma mu dawac pieniadze, z czego i po co??

    placimy co miesiac po 180 zeta skladki zdrowotnej, to sie akumuluje
    i gdy jest koniecznosc to mamy mniej lub bardziej skomplikowane
    zabiegi finansowane z tych skladek. a ze sa przypadki niewydolnych
    jednostek sluzby zdrowia to juz zupelnie inny temat.
  • 16.09.08, 23:44
    zibi-pruszkow napisał:

    > ale dlaczego panstwo ma mu dawac pieniadze, z czego i po co??
    >
    > placimy co miesiac po 180 zeta skladki zdrowotnej, to sie
    akumuluje
    > i gdy jest koniecznosc to mamy mniej lub bardziej skomplikowane
    > zabiegi finansowane z tych skladek. a ze sa przypadki niewydolnych
    > jednostek sluzby zdrowia to juz zupelnie inny temat.

    Ponieważ większość obywateli lepiej zainwestuje te pieniądze niż
    ZUS, a jak już zupełnie sobie nie będzie mogła dać z tym rady, to
    odda je w zarządzanie wybranemu przez siebie podmiotowi lub wykupi
    sobie zdrowotną polisę u komercyjnego dostawcy.


    --
    WaypointGame
  • 17.09.08, 09:24
    takie same bajki wciskali ciemnemu ludowi w temacie 2 filaru,
    emeryci na majorce, emeryci na karaibach, emeryciu tu i tam ...
    teraz Ty roztaczasz piekne wizje, z ktorych tak naprawde nic nie
    wyjdzie, poza jeszcze jedna kompromitacja ... wiec zamiast nowego
    zlego, lepiej pozostac przyz starym zlym systemie.
  • 17.09.08, 09:41
    zibi-pruszkow napisał:

    > takie same bajki wciskali ciemnemu ludowi w temacie 2 filaru,
    > emeryci na majorce, emeryci na karaibach, emeryciu tu i tam ...

    no, ale to kolejna sprawa "państwowa" - z góry narzucona przez
    Państwo. Nie masz wyjścia - musisz płacić.
    A OFE mają gdzieś Twoją emeryturę. Oni i tak zarobią (prowizja i
    opłata za zarządzanie). A czy osiągniesz wysoka stopę zwrotu to ich
    nie interesuje. Mają benchmark i tego się trzymają. A Ty nie masz
    wyboru - nie Ty im bedziesz płacił to kto inny. Tak jak za komuny.
    Kręci się...

    A gdyby te kilkaset złotych odprowadzane z musu przez pracodawce
    jednak trafiały do Ciebie - to Ty mógłbyś zdecydowac - czy chcesz je
    zostawić sobie na emeryturę czy np. wykupic karnet na basen, hale,
    zbierać na wakacje czy poprostu przepić albo kupić sobie nowy tv czy
    samochód.
  • 17.09.08, 10:49
    jednym slowem czy to panstwowy oszust czy tez prywtany oszust, to
    zawsze ebdzie oszust, dla mnie roznicy nie robi przymiotnik gdy
    okrutny jest rzeczownik.
  • 18.09.08, 14:13
    Taa a co z ludźmi, których nikt nigdzie nie będzie chciał
    ubezpieczyć ? Przecież w pełni rynkowym systemie nikt nie ubezpieczy
    np. ludzi niepełnosprawch od urodzenia i nie zdolnych do pojęcia
    jakiejkolwiek pracy. Leczenie w takim przypadku kosztuje dużo więcej
    niż ich rodzice byliby w stanie odłożyć przez całe życie. Co twoim
    zdaniem należy z nimi robić ? Dobijać takie dzieci zaraz po
    urodzeniu, żeby się nie męczyły ?
  • 16.09.08, 23:11
    Swoją drogą zauważ jak bardzo państwo jest niewydolne w sprawowaniu
    nawet swoich podstawowych funkcji.
    Oprócz policji mamy płatne agencje ochrony i prywatnych detektywów.
    Wielokrotnie skuteczniejszych. Oprócz państwowej służby zdrowia mamy
    prywatną, nie muszę chyba komentować różnic. Mamy prywatne szkoły i
    prywatną pomoc drogową.
    Własność prywatna nie sprawdza się tylko tam gdzie w grę wchodzi
    niezawisłość lub odwrotnie, bezwarunkowe posłuszeństwo. Sądownictwo,
    wojsko, policja, administracja. Ciężko tu mówić o jakiejś
    prywatyzacji.




    --
    WaypointGame
  • 16.09.08, 23:17
    zerozeroseven napisał:

    > Swoją drogą zauważ jak bardzo państwo jest niewydolne w
    sprawowaniu
    > nawet swoich podstawowych funkcji.
    > Oprócz policji mamy płatne agencje ochrony i prywatnych
    detektywów.

    > Własność prywatna nie sprawdza się tylko tam gdzie w grę wchodzi
    > niezawisłość lub odwrotnie, bezwarunkowe posłuszeństwo.
    Sądownictwo,
    > wojsko, policja, administracja. Ciężko tu mówić o jakiejś
    > prywatyzacji.


    Samo sobie zaprzeczasz, w obu stwierdzeniach wystepuje policja.
    Czyli jednak musi zostac, pomimo istnienia agencji ochrony.

    Zamiast zony tez mozna skorzystac z agencji, tyle ze towarzyskiej.

    Dlatego tez uwazam, ze obok panstwowych placow zabaw dla dzieci moga
    funkcjonowac prywatne.
  • 16.09.08, 23:26
    Policja jest organem szczególnym.
    Część jej funkcji, typu ściganie piratów drogowych i sklepowych
    złodziejaszków, mogłoby być spokojnie sprywatyzowane. Tak jak to
    jest w przypadku konduktorów.
    Część, związana z bezpieczeństwem porządku publicznego na poziomie
    życia obywateli lub bezpieczeństwa Państwa raczej nie.


    --
    ALLEYPIAST
  • 16.09.08, 23:38
    i tak samo niech bedzie z placami zabaw, czesc mozna podnajac
    dzierzawcom, a czesc musi pozostac bezplatna, dla ubogich.
  • 17.09.08, 08:05
    > Własność prywatna nie sprawdza się tylko tam gdzie w grę wchodzi
    > niezawisłość lub odwrotnie

    Co za bzdury. Człowieku, gdyby, biorąc pierwszy przykład z brzegu, zrzucić wszystkie przewozy publiczne w Polsce na prywatne firmy, bez finansowania państwowego, to w bardzo wiele miejsc nie dojechałbyś inaczej niż własnym autem, bądź rowerem, bo te linie są nierentowne. Ale ludzie tam mieszkają, chcą tam dojeżdżać i rolą państwa jest zapewnić im i nam taką podstawową infrastrukturę dzięki której będziemy mogli poruszać się po własnym kraju. Firmy prywatnej nie interesuje dopłacanie do interesu.

    Ale Twoje poglądy to jest beton, więc raczej nie podyskutujemy, bo widzę, że żadne argumenty do Ciebie nie trafiają.
  • 17.09.08, 09:49
    Rolą Państwa jest utrzymywanie nierentownych linii przewozowych?

    Co za postępowa myśl filozoficzno-ekonomiczna na śniadanie! Brawo,
    zapiszę to sobie gdzieś. Z takim hasłem to nawet wybory można
    wygrać. :D
    --
    ALLEYPIAST
  • 17.09.08, 09:56
    To znaczy, że jak gdzieś na zadupiu mieszka mało ludzi, to mają zapierniczać piętnaście kilometrów na piechotę, bo nikomu nie opłaci się puścić tamtędy linii?

    Jak tak uważasz, to jesteś chyba nienormalny.
  • 17.09.08, 09:59
    Naprawdę jestem ciekawy po której stronie stałeś, gdy budowano
    przystanek we Włoszczowej. Jeśli po stronie Gosiewskiego to szacunek
    za konsekwentne poglądy. :)

    Obawiam się jednak, że jesteś dzieckiem GazWybu i trąbiłeś coś
    zupełnie odwrotnego. :/

    --
    WAYPOINTRACE
  • 17.09.08, 10:09
    Nie wiem co to jest jakiś GazWyb i wcale mnie to nie obchodzi.

    To jak sobie wyobrażasz dojazd do i z jakiejś wiochy zakładając, że linia jest nierentowna a do szkoły/pracy ludzie mają po kilkanaście kilosów? Przedstaw sensowne rozwiązanie to się z tobą zgodzę.
  • 17.09.08, 11:55
    Rodzice dzieci dojeżdżających do szkoły będą składali się na szkolny
    gimbus. Być może niektóre szkoły, zwłaszcza na terenach wiejskich,
    oferować będą taką usługę wliczoną w czesne.

    Dorośli dojeżdżający do pracy korzystać będą ze środków transportu
    oferowanych przez pracodawców, ze środków komunikacji masowej albo
    jakichkolwiek innych. Zupełnie, ale to zupełnie nie widzę problemu,
    aby pracodawca wykupował pracownikowi bilet miesięczny płacąc
    rynkową stawkę, a jeśli do miejsca zamieszkania nic nie dojeżdża,
    lub uważa, że jest to tańsze, rozwoził pracowników do domów własnym
    busem. Jest to praktyka powszechna w innych krajach. Spotkałem się z
    nią nie raz.

    Oczywiście jak ktoś zamieszka na środku bagna, gdzie nic nie dojeżdża
    i nie ma dróg, będzie miał problem ze szkołą i z pracą. Jednak nikt
    o zdrowych zmysłach nie będzie się w takim miejscu osiedlał. No
    chyba, że w socjaliźmie. Wtedy zacznie krzyczeć dlaczego Państwo mu
    helikoptera nie przysyła, bo to przecież Państwa psi obowiązek mu
    transport dostarczyć!

    :)



    --
    ALLEYPIAST
  • 17.09.08, 12:19
    > ze środków komunikacji masowej
    Przecież bez dotacji państwowej nierentowne linie zostałyby zamknięte - ta opcja odpada

    > na terenach wiejskich, oferować będą taką usługę wliczoną w czesne.
    Wsi spokojna, wsi wesoła! Tak, oczywiście - rolnik ledwo ma na buty dla dzieciaka, ale pośle go do prywatnej szkoły która wozi dzieci busem. LOL

    > nie widzę problemu, aby pracodawca wykupował pracownikowi bilet >miesięczny płacąc
    > rynkową stawkę,
    Bilet miesięczny na co? Na nierentowną linię? Zresztą, jak ktoś płaci pracownikowi pensję minimalną, albo i tego nie, to myślisz, że kupi mu bilecik?

    >rozwoził pracowników do domów własnym
    > busem.
    Tak, oczywiście. A wszyscy żyli długo i szczęśliwie.

    Reszty Twoich argumentów nie komentuje, bo mówią same za siebie/Ciebie. Dziękuję, pozdrawiam.


  • 17.09.08, 14:56
    Twoje natomiast argumenty wskazują na głębokie przekonanie co do
    słuszności ideologii socjalistycznej, która pomimo, że zdążyła się
    już wielokrotnie skompromitować, odradza się jak hydra.

    Jeśli Cię to naprawdę interesuje, zachęcam do zapoznania się z
    innymi nurtami filozofii politycznej, a zwłaszcza, oczywiście, z
    ideami libertarianizmu.

    :)



    --
    WaypointGame
  • 19.09.08, 12:41
    Jakby to powiedzieć. Socjalizm na poziomie ideowym też źle nie
    wygląda na papierze. Praktyka wręcz przeciwnie.
    Trudno powiedzieć jak byłoby ze skrajnyn liberalizmem. Może tak
    samo ?
  • 16.09.08, 14:15
    007, nie doprowadzisz do tego, że każde dziecko będzie miało w kieszeni te symboliczne 10 zeta na kino, ograniczając dostęp do placów zabaw, czy internetu.

    Jeżeli rodzicom nie powiodło się w życiu i nie stać ich na pewne sprawy, to rolą państwa jest podjąć starania mające na celu sprawienie, by ich dzieci nie powielały tych samych błędów. Reglamentując dzieciom dostęp do praktycznie wszystkiego, bardzo łatwo wychować można kolejne pokolenia społecznych i ekonomicznych inwalidów.
  • 16.09.08, 13:47
    zerozeroseven napisał:

    > Oczywiście, najlepiej znacjonalizować wszystko. Świat będzie wtedy
    > piękniejszy, a ludziom będzie żyło się dostatniej! Po co prywatne
    > kina? Zróbmy państwowe! Dzieci będą mogły oglądać bajki za
    darmochę na niedzielnych porankach!

    ale po co, skoro moga sobie na dvd obejrzec co chca, nie ruszajac
    sie z lozeczek, to dopiero jest wygodne

    > Po co prywatne zakłady pracy? Zróbmy państwowe. Bezrobocie stanie
    się wspomnieniem! Po co prywatny
    > handel? Zróbmy państwowy. Będziemy pilnowali cen, aby nie było
    > drożyzny.

    to juz przerabialismy, niby wszystko bylo tanie, ale nic nie
    bylo ... poza kolejkami oczywiscie

    > Po co prywatny internet zróbmy państwowy! Będzie szybszy i
    > lepszy!

    internet nigdy nie byl, nie jest i oby nie byl prywatny, chyba ze
    masz na mysli providerow, ale to inna bajka

    > Tania benzyna dla każdego!

    niedlugo bedzie, jezeli jestes na biezaco z danymi to wiesz ze w
    listopadzie barylka dochodzilo do 150 dolarow, dzis kosztuje 90
    dolcow, jak tak dalej pojdzie to niedlugo beda ja za darmo rozdawali.
  • 17.09.08, 08:48
    Wracając do fitnesu albo raczej parko-fitnesu, to jeżeli mamay mają
    ochotę zrzucić parę fałdek (o ile aura na to pozwala) to pan
    Prezydent o to akurat zadbał, w Parku Anielin ustawiono kilka
    urządzeń umożliwiających to za free, a co zrobić wtedy z dzieckiem,
    dla którego kaski z budżetu miasta zabrakło?

  • 18.09.08, 08:21
    Jadę rano do pracy i co widzę? praca wre na problematycznym placu
    zabaw... ktoś się przejął naszymi wywodami czy jest to tzw. "kolejny
    etap", ciekawe...
  • 18.09.08, 08:38
    kachad,
    jeśli tamtędy często jeździsz to proszę bądź naszym okiem i uchem :-
    ) Ja mam strasznie daleko, a mam nadzieję że pogoda na zabawy
    plenerowe jeszcze będzie.
  • 18.09.08, 09:01
    Ok. Trzymam rękę na pulsie i tez się nie moge doczekać.
  • 18.09.08, 09:30
    kachad

    bomba! i o to chodzi!!

  • 18.09.08, 12:13
    Już sie napracowali, na placu zabaw znów nic się nie dzieje.
    Teraz zrywają i ryją trawę wokół, mniejszego placyku.
  • 19.09.08, 12:01
    Dzwoniłam do Wydziału Inwestycji Urzędu Miasta, rozmawiałam na temat
    tego nieszczęsnego placu zabaw. Powidziano mi, że czekają na
    zamówiony u producenta materiał na nawierzchnię placu.
  • 19.09.08, 12:09
    Bla, bla, bla... A tymczasem cieszmy się, że jest zimno, mokro i że
    mamy rok szkolny. Może to zminimalizuje ryzyko jakiegoś wypadku.
    Pogoda w służbie człowieka. Idzie człowiek na te wybory i nie wie,
    co ma robić...
  • 19.09.08, 13:22
    kamelka76 napisała:

    > Bla, bla, bla... A tymczasem cieszmy się, że jest zimno, mokro i
    że
    > mamy rok szkolny. Może to zminimalizuje ryzyko jakiegoś wypadku.
    > Pogoda w służbie człowieka.
  • 19.09.08, 13:29
    Pewnie, że by się przydało. Wychowawczyni mojej córki zaplanowała
    wyjazd do takiego centrum gdzieś w W-wie na mikołajki. Że niby taka
    wielka atrakcja. No, zwłaszcza dla rodziców. Autokar drogi jak
    cholera, jeszcze ten cały cyrk ze sprawdzeniem, imprezy w sumie
    godzina i jeszcze wstyd..
    - Skąd jesteś?
    - z Pruszkowa.
    - To wy tam nie macie kręgielni?! A co macie?
    - Tor kolarski...
    - A po co? I tak was tam nie wpuszczą pojeździć!
  • 19.09.08, 13:49
    kamelka76 napisała:

    > Pewnie, że by się przydało.
    > - Skąd jesteś?
    > - z Pruszkowa.
    > - To wy tam nie macie kręgielni?! A co macie?

    trzeba było zapytać, czy to jest prywatna kręgielnia czy produkcja
    kaczora albo hgw i utrzymywana przez miasto/gminę? Sam jestem bardzo
    ciekaw.
  • 19.09.08, 14:00
    Kto ich tam wie. Płacą za wjazd, to pewnie prywatna. To pewnie pole
    do popisu dla prywatnych inwestorów w Pruszkowie. Fakty są, jakie
    są: tam jest, tu nie ma - czyli młodzi warszawiacy wyrabiają sobie
    opinię o Pruszkowie: dziura zabita dechami, nawet kręgielni nie
    mają, że o kinie nie wspomnę. A plac zabaw - patrz poprzednie posty.
    Ale za to mamy tor!! I nową trybunę na Zniczu!
  • 19.09.08, 22:51
    www.wskfit.pl/budowa.html

    siakiś stary ten wywiad
    ale trzeba przyznac, że rozsądnie "gada".
  • 23.09.08, 14:35
    > Re: Prezydent buduje miasto ale głównie dla sportowców

    Nie darzę prezydenta sympatią, ale biorąc pod uwagę bliskie
    sąsiedztwo stolicy gdzie oferta kulturalna jest bardziej niż
    szeroka, postawienie na sport wydaje się być dobrą strategią.
    Aż tak bardzo potrzebny nam mulipleks, kręgielnia czy teatr klasy B?
    Wszystko mamy w odległości nie większej niż 20km.
    Do kina można chodzić raz na tydzień, sport powinno się uprawiać
    codziennie.
  • 23.09.08, 15:39
    > Wszystko mamy w odległości nie większej niż 20km.
  • 23.09.08, 15:55
    na piechotę,
    u nas nic nie ma, bo cokolwiek by ktoś zrobił to i tak oskarżysz go
    o to, że sam na tym zarabia i wszysko jest robione pod niego.

    A potem jak zwykły tchórz schowasz się pod dywan, panie:
    1.Gdybym był w zarządzie Znicza też bym się cieszył
    2.Nikogo nie znasz b. dobrze z władz Znicza?
    3.O zarząd się zmienił! pisałem, ze chodzi o obecny?

    tak jak w wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
    f=132&w=84944112
  • 23.09.08, 16:45
    Te 20 km jedzie sie
    a) niezależnie od wieku :
    - SKM, KM - 24 minuty
    - WKD ok 35 minut
    - autobusem od 40 minut do 2 godzin
    B) zależnie od wieku
    - rowerem
    - na rolkach
    - hulajnoga
    15-latek może i zapewne sam jeździ do Warszawy , jeśli mówi że nie
    jeździ to mówi.
    Nie zauważyłem w Warszawie zbyt wielu miejskich lub państwowych
    multipleksów, kręgielni i kin.
    Temat kina w Pruszkowie był już wałkowany na tym forum i to dosyć
    długo. To że go nadal nie ma świadczy o tym że zapotrzebowanie jest
    mizerne bo inaczej wstrętni kapitaliści zapatrzeni na zysk już dawno
    by kino pobudowali.
    Miatso ma budować place zabaw, dbać o parki i boiska żeby dzieci i
    młodzież miały gdzie biegać, grać i bawić sie na wolnym powietrzu:)
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • 24.09.08, 11:24
    > A ile się jedzie te 20 km i czym będąc 15-latkiem

    No już niczego nie rozumiem. Ludzie mogą codziennie do pracy jeździć
    SKMką do Warszawy, a 15-latek nie może wsiąść do SKMki w niedzielę i
    bryknąć do kina, na Stare Miasto czy do teatru?
    15-to latka trzeba samochodem zawieźć? Nie róbmy z dzieci kalek. W
    mojej rodzinie pociechy w wieku szkolnym poruszają się same
    komunikacją zbiorową i nie mam tu na myśli podjechania 2 przystanków
    tramwajem ale podróże 40-60 km dziennie. Nikt niczego nigdy nie ma
    pod nosem i jeśli chcą realizować swoje pasje to muszą wsiąść w busa
    i podjechać. Wystarczy chcieć.

    > Nie zauważyłem w Warszawie zbyt wielu miejskich lub państwowych
    > multipleksów, kręgielni i kin....

    Kurka wodna, no przecież to są zawsze instytucje prywatne i nigdy w
    Pruszkowie nie będzie państwowego kina czy kręgielni. Chcesz jechać
    do kina? Wsiadasz w SKM kę i jesteś w Multikinie w 30 minut. Tyle
    samo do kina jechałam mieszkając na Bielanach. Mieszkańcy Bielan też
    mają płakać nad ubóstwem oferty kulturalnej bo muszą jechać do kina
    30 min? Jaka różnica czym się jedzie?
  • 24.09.08, 11:30
    W
    > mojej rodzinie pociechy w wieku szkolnym poruszają się same
    > komunikacją zbiorową i nie mam tu na myśli podjechania 2
    przystanków
    > tramwajem ale podróże 40-60 km dziennie.



  • 24.09.08, 11:32
    > Wsiadasz w SKM kę i jesteś w Multikinie w 30 minut.
  • 24.09.08, 11:34
    Mieszkańcy Bielan też
    > mają płakać nad ubóstwem oferty kulturalnej bo muszą jechać do
    kina
    > 30 min?
  • 24.09.08, 11:40
    Dziękuję
  • 19.09.08, 13:10
    Cekając na nawierzchnię mogliby robić już ogrodzenie. A tak, będą
    czekać na nawierzchnię, potem ją układać, potem czekać na
    ogrodzenie, potem je montować i będzie kwiecień 2009

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.