Dodaj do ulubionych

Jaroslaw Olszak - nasz radny

27.10.08, 12:50
Proponuję bliżej zapoznać się z poglądami naszego radnego przed kolejnymi
wyborami: www.olszak.pruszkow.pl/

Przytoczę tylko dwa ostatnie wpisy na jego blogu:

"27 X 2008
O problemach zbiorowych i indywidualnych

Miasto jest od rozwiązywania takich problemów, których pojedynczy mieszkańcy
nie są w stanie rozwiązać. Klasycznym przykładem jest tu budowa kanalizacji.
Żaden mieszkaniec nie jest w stanie wybudować sobie kolektora ściekowego w
ulicy. Przy rozwiązywaniu takich problemów zbiorowych jest zwykle potrzebne
wsparcie społeczne, w tym przypadku gminne (budowa kanalizacji jest zadaniem
własnym samorządów gminnych).
Wygodny dojazd do Warszawy tylko na pierwszy rzut oka może wydawać się
problemem zbiorowym, gdyż dotyczy dużej grupy ludzi. W rzeczywistości jest to
zbiór wielu problemów indywidualnych. Każdy, kto musi dojechać do Warszawy,
może wybrać wiele dostępnych rozwiązań: SKM, KM, WKD, przewoźników
autobusowych, samochód osobowy, czy wreszcie - rower (mój kolega lekarz
dojeżdżał na rowerze do pracy w Warszawie w czasie dwukrotnie krótszym, niż
samochodem).
Można również mając warszawską kartę miejską, mieć zawsze w podorędziu bilet
jednorazowy na Koleje Mazowieckie. Wtedy, gdy się komuś naprawdę bardzo
śpieszy, może sobie wsiąść do pociągu byle jakiego... i ucziwie rozwiązać swój
indywidualny problem za swoje pieniądze.

26 X 2008
O wygodzie i naiwności

Czy powinno się wydawać pieniądze publiczne w tym celu, by jednostkom było
wygodniej, tym bardziej, gdy te osoby są w stanie same sobie tę wygodę
zapewnić? Zapewne nie. A czy powinno się z pieniędzy miejskich dopłacać komuś
do dojazdu do pracy? Na pewno nie. A do tego zmierzał projekt uchwały, której
na szczęście RM w Pruszkowie nie uchwaliła. A teraz szczegóły.
Warszawski Zarząd Transportu Miejskiego zażyczył sobie, by Pruszków dopłacił
mu do tego, by osoby posiadające warszawską kartę miejską (WKM), a jeżdżące
pociągami SKM należącymi do ZTM, mogły na tę kartę jeździć także pociągami
Kolei Mazowieckich (PKP). Wyniosło by to 500 tys. zł w 2009 r., a później
pewnie więcej. Argumentacja pomysłodawców jest taka, że teraz osoby mające WKM
mają niewygodnie, gdyż nie mogą z tym samym biletem wsiąść do pociągu Kolei
Mazowieckich, gdy ten podjedzie, tylko muszą czekać na SKM (Wsiąść do pociągu
byle jakiego...) ;-).
ZTM wyliczył sobie, ile to on straci, a ile stracą Koleje Mazowieckie, i tyle
chcą wyciągnąć od miasta. Zaraz zaraz: przewoźnicy stracą na tym, że wprowadzą
wspólny bilet? Coś tu jest nie tak. Moim zdaniem jest to kolejna próba
wyciągnięcia kasy od naiwnych samorządów (bo od Piastowa też chcą). Już raz
ZTM wydębił od Pruszkowa coroczną dotację w wysokości 600 tysięcy złotych.
Gdyby Pruszków nie zapłacił, to (jak straszył ZTM) pociągi SKM nie będą się
zatrzymywały w Pruszkowie. Klasyczny szantaż, tym skuteczniejszy, że miał
miejsce w 2006 r. - w roku wyborów samorządowych."


Proszę zastanowić się czyje interesy reprezentuje ten pan.

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • lesny_dziadzio 27.10.08, 12:58
    Temu Pan już dziękujemy. Dodam tylko, że są jeszcze inni , którzy
    głosowali przeciw i oni są tak samo winni. Dodam jeszcze, że to
    chyba jedyny radny, który przezentuje otwarcie własne poglądy.
    Pozostali nie odzywają się w ogóle do wyborców w necie. Sa też - w
    końcu tacy - którzy nie odzywają się w ogóle.


    W rzeczywistości jest to
    > zbiór wielu problemów indywidualnych. Każdy, kto musi dojechać do
    Warszawy,
    > może wybrać wiele dostępnych rozwiązań: SKM, KM, WKD, przewoźników
    > autobusowych, samochód osobowy, czy wreszcie - rower (mój kolega
    lekarz
    > dojeżdżał na rowerze do pracy w Warszawie w czasie dwukrotnie
    krótszym, niż
    > samochodem).

    Człowiek nie rozumie, że żadne z tych rozwiązań nie jest - samo w
    sobie - nawet poprawne. Jedynie jako zespół mogą one zapewnić jaką-
    taką komunikację - DYSKWALIFIKACJA!



    Wtedy, gdy się komuś naprawdę bardzo
    > śpieszy, może sobie wsiąść do pociągu byle jakiego... i ucziwie
    rozwiązać swój
    > indywidualny problem za swoje pieniądze.


    Człowiek nie rozumie, że w dzisiejszych czasach pośpiech stał się
    stałym, strukturalnym elementem życia - codziennością, a nie jakąś
    fanaberią ze zgniłego zachodu - DYSKWALIFIKACJA!!!!!!
  • fush 27.10.08, 13:32
    Pan Olszak ma na swoim koncie także inne rewelacyjne pomysły, takie jak chociażby odcięcie dotacji na budowę przedszkoli. Co prawda przez pewien czas sekundowałem mu w krytyce wydatków miasta na projekty typu ogrzewana murawa na stadionie znicza, czy budowa tkm, ale kiedy doszło ostatnio do głosowania nad strategią pan Olszak wykazał się daleko posuniętym konformizmem i głosował przeciw swoim poglądom zamieszczanym na własnym blogu, a zgodnie z zaleceniem ugrupowania, z ramienia którego występuje w rm.
  • alabama8 27.10.08, 14:10
    Pan Olszak zaczyna nam tu wyrastać na prawdziwą "gwiazdę" i niedługo
    będzie miał status Kononowicza Bis. A może już ma?
  • szawel77 27.10.08, 14:55
    Pan Olszak vel Kononowicz najwyraźniej nie jeździ w godzinach
    szczytu komunikacją miejską, bo gdyby jeździł, nie pierdiezliłby
    takich farmazonów.
    Problemem nie jest wygoda (czy pojadę wczesniejszym, cyz późniejszym
    pociągiem), tylko sama możliwość dojazdu do pracy i powrotu w
    odrobinę godnych warunkach.
    Może pan Olszak zacytuje swoje wypowiedzi o wygodzie tym ludizom,
    którzy nie zmieścili się do nabitej SKM-ki i musza czekać 30-40 min
    na następną, machając w miedzyczasie odjeżdżającym pustym pociągom
    KM.
    Albo tej Pani która miała ostatnio więcej szczęścia i zdołała się
    wcisnąc do pociągu, docisnieta twarzą pod pachę chłopakom wracającym
    z treningu koszykówki.
    --
    Wszystko wydaje się takie samo
    a jednak inne jest wszystko
  • leo48 27.10.08, 16:02
    Zatem z konfrontacji zachowań na sesji i wpisów na blogu jasno
    wynika, że pan radny ma wyraziste poglądy, lecz wcale się z nimi nie
    zgadza. Jeśli zaś chodzi o przytoczone fragmenty bloga, to mógłby je
    zastąpić jednym zdaniem o treści:
    " Drogi elektoracie mam cię w dupie ".
    --
    Istnieje wiele sposobów aby czcić Pana. Najprostszym z nich,
    ale zarazem najtrudniejszym jest bycie Porządnym Człowiekiem.
  • checksum 27.10.08, 16:15
    To proste, pan Jarosław po prostu nie rozumie, że to właśnie z Warszawy ta ponoć
    połowa mieszkańców czynnych zawodowo przywozi pieniądze. Tak samo nie rozumie
    tego chyba cała nasza "wierchuszka".

    Podatki płacę w Pruszkowie, to mało, żebym w zamian żądał dopłat do komunikacji?

    PS. Panie Jarosławie (na pewno Pan to czyta), to na mojego psa tak Pan naskoczył
    za nakupkanie obok pańskiego bloku. Do tej pory Manio ma ciężką depresję
    jelitową. Życze dalszych sukcesów w tropieniu psich przestępców.

    --
    05-800.pl
  • anna-w 27.10.08, 16:28
    NIGDY NIKT Z MOJEJ RODZINY I ZNAJOMYCH NIE ODDA JUZ głosu w wyborach na radnego
    na tego pana PRZYRZEKAM W IMMIENIU SWOIM I MOICH NAJBLIZSZYCH.
  • overfloater 27.10.08, 18:50
    Pan Olszak wydaje się być głupszy niż na pierwszy rzut oka wygląda. Stosując
    jego tok rozumowania w ogóle niepotrzebna jest komunikacja z Warszawy do
    Pruszkowa, bo każdy może sobie pójść na piechotę (ewentualnie jak mu się spieszy
    to zamówić z Warszawy taksówkę). Nie jest też potrzebne oświetlenie na ulicach,
    bo każdy może sobie kupić latarkę, ani straż miejska, bo każdy może sobie
    wynająć ochroniarza. Zresztą kanalizacja też nie jest problemem zbiorowym, a
    jedynie sumą problemów indywidualnych. Każdy bowiem może sam zrobić kupę na
    dworze, albo jak jest zimno to na klatce schodowej, np. w bloku w którym mieszka
    pan Olszak.

    A bilet jednorazowy to ja sobie owszem szykuję. Wilczy bilet, na następne
    wybory, specjalnie dla pana Olszaka. Obiecuję, że tych wszystkich andronów,
    które napisał, do tego czasu nie zapomnę.

    --
    "I'm on the wire, over and higher
    Over the pretense, over the spire
    On and connected, I'm overfloating now"
  • anna-w 27.10.08, 19:35
    brawo przybywa nas jest dobrze
  • dardamel 28.10.08, 08:33
    Popieram :-)

    Życzę mu żeby jego dzieci studiowały w W-wie i musiał ON jako ojciec płacić za
    dwa bilety... Zgodnie z jego blogiem - to problemy jednostek


    Pozdrawiam

    Dardamel
  • alabama8 28.10.08, 10:25
    dardamel napisał:
    > Życzę mu żeby jego dzieci studiowały w W-wie i musiał ON jako
    ojciec płacić za dwa bilety... Zgodnie z jego blogiem - to problemy
    jednostek.

    Sześć biletów. (2 X 3 = 6) Ewentualnie tak jak jego kolega lekarz
    (których się chwalił) pociechy mogą do Warszawy śmigać rowerem.
    Alejami Jerozolimskimi. Ciekawe jak szybko jakiś szalony kierowca by
    mu inwentarz uszczuplił.
  • lesny_dziadzio 28.10.08, 10:29
    No co wy - przecież mamy naszą własną wyższą uczelnię na miejscu,
    kształcącą kolejne zastępy wuefistów!

    Nie chcesz być wuefistą?! - płać 2 bilety!
  • czarek_29 28.10.08, 10:52
    Z tego co sie zorientowałem Pan Olszak w ostatnich wyborach samorządowych zdobył zaledwie 130 głosów. Można powiedzieć, że do Rady Miasta się wślizgnął bo jeśli porównamy jego głosy z liczbą głosów innych radnych to wynik jest bardzo mizerny.
    Ja i moi znajomi też na tego pana nie zagłosujemy.
    P.S Tak wogóle poczta pantoflowa jest bardzo szybka:):):)
  • fush 28.10.08, 11:01
    Jeśli macie dostęp do dzisiejszego "metra" lub innej gazety (nie wiem co to było), to możecie tam znaleźć artykuł o KM i o tym jak jeden jedyny Pruszków wyłamał się z dopłat do wspólnego biletu. W tekście pada nazwisko innego radnego - Sebastian Ciesielski - który stwierdza, że (dosłownie) "miasto nie będzie dopłacać do wygód jednostek".
    Myślę, że to nazwisko jest także warte zapamiętania...
  • lesny_dziadzio 28.10.08, 11:05
    A to nasz słynny ekspert od pozyskiwania funduszy unijnych! Ciekawe
    ile już pozyskał? Proponuję uhonorować go odrębnym wątkiem.
  • kol 28.10.08, 11:20
    Olszak to debil - inaczej nie mozna goscia okreslic.
  • olszak.pruszkow.pl 18.03.09, 22:31
    Toś się gościu wysilił...
  • olszak.pruszkow.pl 18.03.09, 22:43
    Dziękuję za miłe życzenia i już odkładam pieniądze na 3 dodatkowe
    bilety dla moich dzieci. Z moim to będą 4.
    Jak napisałem - to problem jednostek i nie oczekuję, że ludzie będą
    dopłacali do moich dojazdów. A jak mi zabraknie pieniędzy - będę
    jeździł rowerem.
  • romadur 28.10.08, 11:31
    Komuna jednak żyje i ma się dobrze.
    A ja tam głosowałem na Olszaka i głosować będę bo sam chcę decydować
    na co mam wydać swoje pieniądze. Że RM nie chce dopłacać
    wyrwigroszom do pociągów? A z czego ma dopłacać? Z moich podatków?
    To ja mam w nosie. Sam dopłacę. tylko niech mi zmniejszą te podatki.
    Teraz czekam tylko aż sklepikarze też zechcą dopłat. Bo nie
    sprzedadzą nic mieszkańcom Pruszkowa.
    A te głosy oburzenia, w większości pewnie wycinanie konkurencji
    przed wyborami.
    Aha, i nie chowam się w anonimowym tłumie.
    pozdrawiam wszystkich Tomek Siwiński
  • romadur 28.10.08, 11:45
    JESZCZE RAZ. WOLĘ SAM DECYDOWAĆ NA CO MAM WYDAWAĆ SWOJE PIENIĄDZE.
    Podatki powinny być przeznaczone tylko na bezpieczeństwo, wspólne
    drogi (te do Warszawy też) i inne naprawdę niezbędne i potrzebne
    wszystkim rzeczy. Dopłacanie naciągaczom moim zdaniem do tego nie
    należy.
    Jak widzę ten stadion, nóż mi się w kieszeni rozkłada.
  • lesny_dziadzio 28.10.08, 11:49
    romadur napisał:

    > JESZCZE RAZ. WOLĘ SAM DECYDOWAĆ NA CO MAM WYDAWAĆ SWOJE PIENIĄDZE.
    > Podatki powinny być przeznaczone tylko na bezpieczeństwo, wspólne
    > drogi (te do Warszawy też) i inne naprawdę niezbędne i potrzebne
    > wszystkim rzeczy. Dopłacanie naciągaczom moim zdaniem do tego nie
    > należy.
    > Jak widzę ten stadion, nóż mi się w kieszeni rozkłada.


    To szkoda żeś się akurat przy okazji biletu dla 55% mieszkańców
    Pruszkowa obudził!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • piotr.jasinski 28.10.08, 12:10
    > Podatki powinny być przeznaczone tylko na bezpieczeństwo, wspólne
    > drogi (te do Warszawy też)

    Kolej to też wspólna droga :)
    Transport publiczny z reguły dochodowy nie jest, jak już w innych
    wątkach pisano samorządy partycypują w kosztach (dobrze by było,
    gdyby miały też wpływ na jakość usług).
    A Jarek nie od dzisiaj ma oryginalne poglądy :)

    Pozdrawiam
    --
    Człowiek nigdzie naprawdę nie był, póki nie wróci do domu.
  • overfloater 28.10.08, 19:52
    > JESZCZE RAZ. WOLĘ SAM DECYDOWAĆ NA CO MAM WYDAWAĆ SWOJE PIENIĄDZE.
    > Podatki powinny być przeznaczone tylko na bezpieczeństwo, wspólne
    > drogi (te do Warszawy też) i inne naprawdę niezbędne i potrzebne
    > wszystkim rzeczy. Dopłacanie naciągaczom moim zdaniem do tego nie
    > należy.

    Częściowo się zgadzam, ale sam się pogubiłeś w swoich pomysłach. Osobiście też
    wolałbym wszystkie pieniądze, które oddaję państwu zostawić sobie w kieszeni.
    Wtedy byłoby mnie pewnie stać, żeby sobie do pracy samochodem dojeżdżać. Ale to
    jest utopia a rzeczywistość jest taka, że państwo ściąga z nas haracz i nic na
    to nie poradzimy. A skoro już tak jest, to każdy chciałby, żeby chociaż część
    tych pieniędzy została przeznaczona na rzeczy które dla niego są ważne. Dla
    znacznej części mieszkańców Pruszkowa (w tym także dla nas) ważną rzeczą jest
    możliwość dojeżdżania w ludzkich warunkach do pracy w Warszawie. Dlatego takie
    poglądy jak pana Olszaka spotykają się naszą stanowczą krytyką i wprost mówimy -
    zrobimy wszystko co się da, aby więcej do rady miasta się nie dostał.

    Co nie zmienia faktu, że Twoja teoria też się kupy nie trzyma. Dlaczego niby do
    wspólnych dróg mamy dopłacać? Drogi nie są wszystkim potrzebne, bo nie wszyscy
    mają samochody. Jak już jedziemy skrajnym kapitalizmem to niech drogi są
    prywatne, niech są budowane przez prywatnych inwestorów i niech mają oni prawo
    pobierać dowolnie wysokie opłaty za korzystanie z nich!

    --
    "I'm on the wire, over and higher
    Over the pretense, over the spire
    On and connected, I'm overfloating now"
  • olszak.pruszkow.pl 18.03.09, 22:58
    Jestem zwolennikiem prywatnych dróg. Ale do "skrajnego kapitalizmu"
    jest nam daleko jak stąd do Księżyca. Na razie robię co mogę, żeby
    nie zapanował skrajny socjalizm. A to już niestety blisko, coraz
    bliżej...
    Drogami jeżdżą nie tylko samochody osobowe, ale też dostawcze,
    usługowe, karetki, policja itp. A pociągiem?
  • zwierz.alpuhary 28.10.08, 11:41
    Mili państwo, ja rozumiem emocje, ale jednocześnie bardzo proszę o powstrzymanie się od obraźliwych epitetów, bo będziemy musieli zacząć kasować coponiektóre wypowiedzi. Już teraz jest kilka takich, które podpadają pod naruszenie regulaminu.
    --
    www.stop-minom.pck.org.pl
  • lesny_dziadzio 28.10.08, 11:44
    czyżby ktoś napisał Tomkowi, co o nim na prawdę myślimy?
  • lesny_dziadzio 28.10.08, 11:46
    bo za pisanie np. o mnie że jestem komuna to mam ochotę wyjaśnić mu
    parę rzeczy osobiście!
  • romadur 28.10.08, 11:54
    Podsumujmy. Dopłaty do pojedyńczych w efekcie biletów mają być z
    podatków, bo i z czego, czyli ja mam fizycznie dopłacić do Twojego
    biletu. A dlaczego? A dlaczego ktoś ma zabierać Twoją kasę i dawać
    w Twoim imieniu komuś innemu?
  • lesny_dziadzio 28.10.08, 12:02
    romadur napisał:

    > Podsumujmy. Dopłaty do pojedyńczych w efekcie biletów mają być z
    > podatków, bo i z czego, czyli ja mam fizycznie dopłacić do Twojego
    > biletu. A dlaczego? A dlaczego ktoś ma zabierać Twoją kasę i dawać
    > w Twoim imieniu komuś innemu?


    1. Bo podobnie dzieje się z moimi podatkami (na piłkarzy, kolarzy,
    pruszkowskie szkoły dla Twoich dzieci, Twoją emeryturę,itd)
    2. Bo większa część dochodów miasta generowana jest przez ludzi
    pracjących i dojeżdząjących do Warszawy
    3. Bo sprawniejsza komnikacja publiczna zmniejsza korki i mniej
    płacisz za benzynę i czasu tracisz na stanie
    4. Bo luźniej w pociągach - mniejsza szansa, ze ktoś Cię zagrypi.
    5. Bo trzeba inwestować w ludzi aktuwnych, którzy wypracowują swoją
    pracą dochód, a nie w tych którzy na nich żerują (bo tak było za
    komuny, o której ponoć tyle wiesz)
    6. Bo z podatków ludzi pracujących w Warszawie masz kamerę na
    mieście dzięki której nikt ci nie skopie twarzy na ulicy
    7. Ludzie pracujący w Warszawie zarabiają znacznie więcej niż inni
    tak więc to i tak głównie ich pieniądze idą na wszelkie miejskie
    inwestycje: i to akurat inwestycja w bilet jest wydawaniem pieniędzy
    zgodnie z potrzebami "sponsorów"!!!!!!

    Jak tego nie rozumiesz, to całkiem możliwe , że stanowisz największe
    zagrożenie dla Twoich własnych interesów! Zastanów się!
  • romadur 28.10.08, 13:02
    lesny_dziadzio napisał:

    > romadur napisał:
    >
    > > Podsumujmy. Dopłaty do pojedyńczych w efekcie biletów mają być z
    > > podatków, bo i z czego, czyli ja mam fizycznie dopłacić do
    Twojego
    > > biletu. A dlaczego? A dlaczego ktoś ma zabierać Twoją kasę i
    dawać
    > > w Twoim imieniu komuś innemu?
    >
    >
    > 1. Bo podobnie dzieje się z moimi podatkami (na piłkarzy, kolarzy,
    > pruszkowskie szkoły dla Twoich dzieci, Twoją emeryturę,itd)
    Mam wrażenie, że to poiwnien być już odrębny wątek. Ale
    dobrze. Niech będzie na przykładzie szkoły. Dlaczego za szkołę mam
    płacić via Urząd Skarbowy, a nie bezpośrednio? Chyba tylko po to,
    żeby część tych pieniędzy została u pośrednika. Kocham moje dzieci,
    chcę dla nich jak najlepiej, dlaczego nie mogę decydować, czego mają
    się uczyć i jak mają być wychowywani? Gdyby część mojego podatku,
    która idzie na szkołę została w mojej kieszeni, szkoła starałaby się
    o moje dziecko dopasowując swoją ofertę do moich potrzeb.
    (spodziewam się, że znalazłbym np. szkołę przygotowującą do
    studiowania architektury i wychowującą zgodnie z moimi kanonami).
    Teraz też płacę, ale wybór mam żaden, bo szkolnictwo "bezpłatne".
    Podobnie jest z większością innych rzeczy. Co trzeba? Ograniczyć
    podatki.

    > 2. Bo większa część dochodów miasta generowana jest przez ludzi
    > pracjących i dojeżdząjących do Warszawy
    A jaki to ma związek z dopłatami do biletów KM. Ja znam tłumy
    jeżdżące autobusami, to może im dopłacić więcej? Albo rozbudować
    drogi? Dopłata do biletu nie ma nic wspólnego z poprawą sprawności
    komunikacji. Wszelkie dopłaty głównie demoralizują, i to wszystkie
    strony. Jaką motywację ma zarząd KM (w tym wypadku) żeby obniżać
    koszty - wystarczy zarządać większej dopłaty.

    > 3. Bo sprawniejsza komnikacja publiczna zmniejsza korki i mniej
    > płacisz za benzynę i czasu tracisz na stanie
    patrz wyżej

    > 4. Bo luźniej w pociągach - mniejsza szansa, ze ktoś Cię zagrypi.
    Rozumiem, że najluźniej byłoby, gdyby dopłaty wynosiły 100%
    wartości biletu

    > 5. Bo trzeba inwestować w ludzi aktuwnych, którzy wypracowują
    swoją
    > pracą dochód, a nie w tych którzy na nich żerują (bo tak było za
    > komuny, o której ponoć tyle wiesz)
    po pierwsze nie bardzo mogę znaleźć, gdzie napisałem, że "tyle
    wiem o komunie"; po drugie fascynująca inwestycja - a ja znam
    aktywnych ludzi, którzy woleliby taką inwestycję w przedszkole albo
    w tanie piwko w miłej knajpce - muszą przecież odpocząć po pracy.
    Dlaczego to Ty masz decydować w jaki sposób inwestować w ludzi. No,
    chyba, że i do przedszkoli chcesz zwiększyć dopłaty i do kin na
    przykład (ale w kinach to tylko do komedii romantycznych - bo takie
    lubi moja żona).

    > 6. Bo z podatków ludzi pracujących w Warszawie masz kamerę na
    > mieście dzięki której nikt ci nie skopie twarzy na ulicy
    W dalszym ciągu nie rozumiem związku z dopłatami do biletów.

    > 7. Ludzie pracujący w Warszawie zarabiają znacznie więcej niż inni
    > tak więc to i tak głównie ich pieniądze idą na wszelkie miejskie
    > inwestycje: i to akurat inwestycja w bilet jest wydawaniem
    pieniędzy
    > zgodnie z potrzebami "sponsorów"!!!!!!
    Może Pozwól ludziom decydować na co mają wydawać swoje pieniądze

    >
    > Jak tego nie rozumiesz, to całkiem możliwe , że stanowisz
    największe
    > zagrożenie dla Twoich własnych interesów! Zastanów się!
    Dziękuję za troską, ale póki co daję sobie jakoś radę.
  • lesny_dziadzio 28.10.08, 13:20
    ad.1.: to NAJPIERW ogranicz podatki, a POTEM dotykaj się do
    komunikacji miejskiej. Odwrotna kolejność to szkodnictwo!

    ad.2.:
    - dopałta do autobusów nic nie pomoże dopóki aleje nie będą
    przejezdne. Póki co (najpiższe 4 lata) jedynie pociągi mają szansę
    na zapewnienie sprawnej komunikacji. Jeżeli nie wiesz o tym to jest
    dyskwalifikacja. Jeżeli wiesz to tez cię dyskwalifikuje bo blokujesz
    NORMALNOŚĆ w imię tego, że gdzie indziej jej tez nie ma (sam nie mam
    to innym też nie dam)

    ad.4. To jest demagogia, bo im lepsze połączenia tym więcej
    mieszkańców - większe wpływy do budżetu, większe możliwości itp.

    ad.5:
    > w tanie piwko w miłej knajpce - muszą przecież odpocząć po pracy.

    demagogia! Ilu ich jest, sprawdziłeś, że się powołujesz? Sprawdź też
    koniecznie, czy odpocząć muszą po "pracy", czy po "dojeździe z pracy
    do pracy"!


    ad.5.:

    > Dlaczego to Ty masz decydować w jaki sposób inwestować w ludzi.

    Demagogia! Nie "decydować", ale "współdecydować". I to robię -
    przedstawiam mój pogląd. Mam do tego prawo bo finansuję z podatków
    pensje radnych, którzy głosują przeciwko mnie. Rozejrzyj się w okół -
    ilu masz zwolenników i kim są: emeryci? bezrobotni, pracujący w
    Pruszkowie (średnia pensja w naszym mieście ok. 3000 brutto, w
    Warszawie 4600 - 55% pracuje w Warszawie - policz sobie kto i w
    jakim stopniu finansuje to miasto i kog należy uwzględnić w 1
    kolejności)


    ad.6.:

    jeżeli nie rozumiesz tego to się nie nadajesz! proste: lepsza
    komunikacja - lepsza jakość życia - więcej zadowolonych mieszkańców -
    większe wpływy do budżetu - większe inwestycje

    gorsza komunikacja - większy udział emerytów i bezrobotnych w
    społeczeństwie (nie muszą dojeżdżać do pracy) - mniejsze dochody -
    dziadostwo

    > Może Pozwól ludziom decydować na co mają wydawać swoje pieniądze
    >


    Może Ty pozwól?! Ilu zapytałeś o zgodę na głosowanie przeciw
    biletowi!/ Kogo reprezentujesz, jaki elektorat?!
  • checksum 28.10.08, 12:08
    To ja poproszę MOJĄ część podatków, których płace dość sporo
    przerzucić na SKM. Samochodem nie jeżdże, w drogach mogą być dziury.

    romadur, to powyżej było napisane w Twoim stylu, mistrzu empatii.
    --
    05-800.pl
  • olszak.pruszkow.pl 18.03.09, 22:38
    Np. kol.
    Mógłbym już zgłosić tu i ówdzie, że nazwano mnie debilem na tym
    forum.
    Ale po co?
    Z dobroci swego serca uznam, że kol po prostu jest niedoinformowany.
  • puchatek56 28.10.08, 12:18
    sznowni panstwo,
    a moze by tak poszukac osczednosci? Zastanawia mnie np. dlaczego
    prze cala noc pala sie wszystkie lampy na boisku gimnazjum nr3.
    Na dobra sprawe wystarczyloby dwie, gora trzy. Tak jest zapewne i w
    innych punktach miasta. Skad taka rozrzutnosc, przeciez tyle sie
    mowi o oszczedzaniu pradu, ochronie srodowiska....
    Czy ktos pomyslal o tym jakie to sa pieniadze w skali roku?
    Przeciez te pieniadza tez pochodza z budzetu miasta!

    Z pewnoscia zaoszczedzona kwota wystarczylaby na dofinansowanie skm.
  • leo48 28.10.08, 12:26
    Jak już tak mądrze inaczej toczy się dyskusja nad wykorzystaniem
    naszych podatków, to proszę uwzględnić i mój postulat. Nie chcę z
    moich podatków utrzymywać przepustowości Alej bo rzadko tamtędy
    jeżdżę samochodem. Za to szczególnej uwadze nieodmiennie
    polecam "Rondo Starzyńskiego" i wyjazd w kierunku Trasy Poznańskiej.
    --
    Gdyby Wszechmocny uważał, że przeznaczeniem i spełnieniem
    człowieka jest praca, stworzyłby nas na kształt traktora.
  • lesny_dziadzio 28.10.08, 12:31
    Znalazło by się jeszcze parę innych latarni w naszym mieście -
    niekoniecznie tych oświetlających dziury w jezdniach.

    Może w ramach oszczędności zrezygnujmy z "trybu full hd" na zniczu?
  • romadur 28.10.08, 13:12
    A może jednak dopłaty do biletów KM?
  • szawel77 28.10.08, 14:59
    To ja się nie zgadzam, żeby z moich podatków finansować utrzymanie
    dróg na Żbikowie, bo tam nie chodzę.
    --
    Wszystko wydaje się takie samo
    a jednak inne jest wszystko
  • puchatek56 29.10.08, 12:21
    A zatem uważa Pan, że takie marnotrastwo jest ok. ?
    w nocy 27/28 paździrnika paliły się 22 lampy (nie wiem co i komu
    oświetlały?, może ktoś zgubił igłę i chciał ją odnalęźć?).
    Po mojej interwecji w szkole w nocy 28/29 polło się już tylko 7 lamp.
    Może zatem połatać te dziury w jezdniach o których Pan wspomina,
    zamiast oświetlać coś, co w danej chwili nikomu na nic nie służy.
    Było by lepiej, żeby Władze miasta zajęły się najpierw problemami
    ułatwiającymi codzienne życie większości mieszkańców ( transport
    publiczny, drogi- zlikwidowanie wąskiego gardła przy wjeździe do
    miasta, wybudowanie chociażby 1 kina), a potem fundowały
    nielicznym "tryb full fd" na Zniczu.
  • lesny_dziadzio 29.10.08, 09:04
    O faszyźmie i braku wychowania

    Niejaki (niejaka?) {k} napisał(a?) do mnie, krótki, acz
    charakterystyczny list, który pozwalam sobie zacytować, traktując go
    jako anonim (pisowania oryginalna):


    Panie radny daj pan spokoj
    Jeśli Pan radny ma odwagę, to niech wejdzie pomiędzy 8 a 9 rano do
    SKM i spyta cisnących sie tam ludzi czy wspólny bilet to wygoda, czy
    też może ich kaprys.
    Poza tym nie ma takiej możliwości, by mieć przy sobie ciągle bilety
    na KM, bo one są ważne tylko kilka godzin. Nie można kupić biletu
    jednorazowego na kolej i używać go w razie potrzeby. Jak ktoś nie
    wie, to niech nie piszę bzdur i nie kłamie
    bez wyrazów szacunku
    k

    Dziś sprawdziłem, że KM już nie sprzedają biletów do kasowników. Mea
    culpa, że nie zrobiłem tego wcześniej, lecz kilka lat temu wybrałem
    WKD jako środek lokomocji i nie korzystam już z PKP jeżdżąc do
    Warszawy. Moje stwierdzenie wynikało z niewiedzy, zatem można
    twierdzić, że piszę bzdury, lecz {k} zarzucił(a?) mi kłamstwo.
    Czyżby poniosły go (ją?) emocje, gdyż jest osobiście zainteresowany
    (a?) dopłatami do biletów?
    Poza tym brak biletów do kasowników nie przeszkadza nikomu w
    kupieniu biletu w kasie. Zajmie to co prawda kilka minut więcej,
    lecz efekt ten sam.
    Co do odwagi wchodzenia do SKM (a nie takie rzeczy w życiu robiłem),
    to nie widzę takiej potrzeby. Na tak postawione pytanie każdy (no,
    może prawie każdy) zainteresowany odpowie, że to nie tyle wygoda, co
    konieczność i że miasto powinno dopłacać. Wyciąganie ręki po cudze
    jakoś mnie już przestało dziwić. Lecz o wspólny bilet powinni
    zatroszczyć się ZTM i KM, bo w ich interesie powinno leżeć, by
    klient miał wygodnie, bo wtedy chętniej płaci.

    Ale dopiero na zakończenie {kol} się popisał(a?) tym bez wyrazów
    szacunku! Tu pokazał(a?) klasę! Jak ktoś ma odmienne zdanie, to już
    na szacunek {k} nie zasługuje? A gdzie tolerancja, gdzie pluralizm,
    gdzie prawa człowieka? Toż to się niemalże o totalitaryzm, czy też
    inny faszyzm ociera!
    Bo o brak wychowania nie chcę nikogo posądzać...
  • lesny_dziadzio 29.10.08, 09:06
    Tylko SKOŃCZONY KRETYN nie rozumie jeszcze, że nie wyciągamy rąk po
    CUDZE, ale po NASZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • bethsaida 29.10.08, 09:39
    Czy mógłbyś nam Leśny Dziadu wyjaśnić jaka jest korzyść z dopłaty do
    wspólnego biletu przez miasto dla ludzi, którzy nie korzystają z tej
    formy komunikacji? Ponadto ciekawa jestem dlaczego wspólny bilet po
    prostu nie może być odpowiednio droższy, aby pokryć rzeczywisty lub
    fikcyjny deficyt ZTM z tytułu współpracy z KM? I ostatnie pytanie:
    czy w twojej opinii jedna grupa ludzi (w tym przypadku
    korzystających z pociągu) ma prawo narzucać swoją wolę (w tym
    przypadku zabierać pieniądze) całej społeczności bez pytania tejże
    społeczności o zdanie?
  • lesny_dziadzio 29.10.08, 09:50
    I ostatnie pytanie:
    > czy w twojej opinii jedna grupa ludzi (w tym przypadku
    > korzystających z pociągu) ma prawo narzucać swoją wolę (w tym
    > przypadku zabierać pieniądze) całej społeczności bez pytania tejże
    > społeczności o zdanie?


    TAK - BO JĄ UTRZYMUJE! Żeby nie my to byście g... spod siebie
    jedli.Zobacz sobie ilu ludzi korzysta z tych połączeń w Pruszkowie i
    ile się zarabia w Warszawie, a ile w Pruszkowie, a potem sobie
    przelicz to na wpływy z podatków dla miasta.


    Ponadto ciekawa jestem dlaczego wspólny bilet po
    > prostu nie może być odpowiednio droższy, aby pokryć rzeczywisty
    lub
    > fikcyjny deficyt ZTM z tytułu współpracy z KM?

    Przecież JEST DROŻSZY! Wiesz co to 2 strefa?! To chyba normalne -
    żeby dostać usługę trzeba zapłacić!


    > Czy mógłbyś nam Leśny Dziadu wyjaśnić jaka jest korzyść z dopłaty
    do
    > wspólnego biletu przez miasto dla ludzi, którzy nie korzystają z
    tej
    > formy komunikacji?

    Mógłbym, gdyby pytanie było zadane uprzejmiej. Skoro nie było - to
    sama poszukaj odpowiedzi - jest ich cała masa na tym forum.



    I pytanie do Ciebie:

    Miasto ma obowiązek zapewnić SWOIM mieszkańcom komunikację! Nie robi
    tego! Na co więc wydaje kasę, którą inne miasta wydają na
    komunikację (choćby mały Grodzisk ma kilka linii autobusowych)?! na
    kolarzy i piłkarzy spoza Pruszkowa!! To ci nie przeszkadza, a
    sprawna komunikacja z centrum ci przeszkadza?!
  • zibi-pruszkow 29.10.08, 10:36
    > TAK - BO JĄ UTRZYMUJE! Żeby nie my to byście g... spod siebie
    > jedli.Zobacz sobie ilu ludzi korzysta z tych połączeń w Pruszkowie
    i
    > ile się zarabia w Warszawie, a ile w Pruszkowie, a potem sobie
    > przelicz to na wpływy z podatków dla miasta.

    wyzaliles sie dzieciaczku??? po primo, nikt mnie nie utrzymuje, i
    jakby nie tacy jak Ty to by wiecej kultury bylo, no ale coz,
    niektorym juz od cisnienia zawory popuszczaja.
    po secundo, Pruszkow to bardzo fajne miasto, bliskosc stolicy
    powoduje ze mamy dostep do niezlicoznych firm, z ktorymi wspolpraca
    moze przynosic niezle zyski, a wiec w celu realizacji swoich planow
    zawodowo-finansowych, nie musze codzien smigac do stolicy i pracowac
    w zagranicznym kolchozie, po to aby dostac nedzny haracz, za
    wyslugiwanie sie zachodnim kapitalistom ... wracajac do tematu, tu
    pracuje, tu place podatki i zaden dzieciak nie ebdzie mi zarzucal,
    ze na mnie pracuje. a jak juz musze smignac do wawki to wsiadam w
    auto i jade, przy okazji kupuje paliwo, w cene ktorego jest wliczony
    podatek VAT, akcyza, podatek drogowy itp itd i kto tu kogo
    dzieciaczku-dziadziusiu utrzymuje???
  • kol 29.10.08, 10:41
    Lesny dziado vel. radny Olszak.
    jak troche pojezdzisz do Wawy to zrozumiesz na czym polega problem.
    Bo jak wchodzisz na stacje i widzisz pociag KM i masz minute zeby do
    niego wsiasc to nie bedziesz szukal kasownika na stacji, bo on jest
    tylko kolo kas. A jesli nastepny pociag masz za pol godziny to
    wsiadasz do KM i placisz za dojazd do pruszkowa 5,90 zl (2 zl
    doplaty do konduktora) codziennie robia tak setki, jesli nie tysiace
    ludzi.
    takie miasta w europie gdzie na jednej- tej samej trasie obowiazuja
    inne bilety to kuriozum. I wlasnie tacy ludzie jak ty nie
    rozumiejacy idei transportu pubicznego w tym przeszkadzaja.
    Oczywiscie ze bez wyrazow szacunku. Niepotrzebuje radnych dbajacych
    tylko o swoj interes. Na szczescie wybory niedlugo. Ludzie wam to
    zapamietaja. A ja i wielu mieszkancow Pruszkowa im o tym
    przypomnimy:)
    I to bedzie wasza ostatnia kadencja.
    ps. ja nie kandyduje, bo mam ciekawsze prace
    kol
  • habier 29.10.08, 10:45
    lesny_dziadzio napisał:

    > TAK - BO JĄ UTRZYMUJE! Żeby nie my to byście g... spod siebie
    > jedli.

    nie wydaje Ci się, że przesadzasz troszkę?



    Ja też pracuję w Wawie (stoję w korkach gdy jadę samochodem do pracy
    ale musze jezdzić samochodem). Też chciałbym aby jednak Pruszków
    dopłacił do tych biletów.

    Ale do cholery OPANUJCIE się!!!!


    1. jeśli jesteście tacy światli, wspaniali (bo pracujecie w wawie) i
    utrzymujecie Pruszków - to przypomnijcie sobie, że
    mamy "demokrację". Ludzie mają różne poglądy, a my MUSIMY
    zaakceptować to, że ludzie mają różne zdania.

    2. wasze zachowanie tu na forum niewiele różni się od tej chołoty co
    w Katowicach swój stadion zniszczyłą albo co w Pruszkowie bramę
    rozwalała przed meczem z Widzewem (jeden z czytaczy forum tu wklejał
    linka do filmu). Dla was jeśli ktoś ma inne poglądy/zdanie jest
    IDIOTĄ, DEBILEM, KRETYNEM.... który nie rozumie najprostszych
    rzeczy. Chyba nie tędy droga...

    3. Myslę, że Radny Olszak to czyta i utwierdza się, że dla takiego
    BYDŁA nie warto....

    4. Mysle, że dla niektórych Radnych nie jesteście targetem - i takie
    teksty, że nie bedziecie głosować nie robi wielkiego wrażenia.


    PRZESADZACIE!


    P.S. Zamiast ziać nienawiścią na forum - zróbcie coś pozytywnego!
    Lobbujcie u swoich radnych, u Prezydentów. Namówcie swoich znajomych
    żeby lobbowali a nie rzucajcie epeiteami na forum. Zróbcie akcję
    informowania co ten bilet da nam wszystkim. Bo tutaj na forum, w
    taki sposób, to bezsensowne bicie piany.
  • jaculka08 29.10.08, 10:55

    > P.S. Zamiast ziać nienawiścią na forum - zróbcie coś pozytywnego!
    > Lobbujcie u swoich radnych, u Prezydentów. Namówcie swoich znajomych
    > żeby lobbowali a nie rzucajcie epeiteami na forum. Zróbcie akcję
    > informowania co ten bilet da nam wszystkim. Bo tutaj na forum, w
    > taki sposób, to bezsensowne bicie piany.

    ...nic dodać..nic ująć...!!!!Pozdro..:))

    --
    www.wzrokdlaszymka.pl
  • kol 29.10.08, 10:57
    Zapomnialem dodac ze to przeciez do niego wyslalem list, ktory
    wkleil tu na forum. W sumie dobrze zrobil.

    Aha - jeszcze jedna dyskryminacja mieszkancow przez radnych
    SKM nie przyjezdza - zdarza sie zima dosc czesto. No i maszwybor:
    spozniasz sie do pracy lub jezdziesz KM najblizszym. Kasy na dwrocu
    w Pruszkowie nie ma, wiec caly tabun ludzi musi kupic bilet u
    konduktora za 5.90
    oczywiscie,ze bez wyrazow szacunku
    kol
  • lesny_dziadzio 29.10.08, 11:01
    Oj, kolego, to ja Cię pozdrawiam, walczymy we wspólnej sprawie ze
    wspólnym wrogiem, a Ty mnie uważasz za tegoż wroga?! oj,
    chłopie... :-(


    ps. a list znalazłem tu:
    www.olszak.pruszkow.pl/
    ps. 2: nie liczę specjalnie na przeprosiny i odwołanie tej potwarzy,
    ale jakby Cię jednak naszło, to sprawiłbyś mi małą ulgę....

    mimo to, pozdrawiam
  • olszak.pruszkow.pl 18.03.09, 22:51
    A ja- to ja.
  • lesny_dziadzio 29.10.08, 10:58
    habier napisał:

    > lesny_dziadzio napisał:
    >
    > > TAK - BO JĄ UTRZYMUJE! Żeby nie my to byście g... spod siebie
    > > jedli.
    >
    > nie wydaje Ci się, że przesadzasz troszkę?

    Masz rację - to przesada o jakieś 30%, ale to na prawdę irytujące
    jeśli ludzie, których wybieramy nie zdają sobie z tego sprawy.


    Dla was jeśli ktoś ma inne poglądy/zdanie jest
    > IDIOTĄ, DEBILEM, KRETYNEM.... który nie rozumie najprostszych
    > rzeczy. Chyba nie tędy droga...

    Znowu przesada, ale to wynik frustracji. Pamiętaj, że nie mówimy
    o "kimś tam", ale o osobie na którą oddaliśmy głosy, której płacimy
    diety z podatków i która powinna COKOLWIEK wiedzieć, na jakim
    świecie żyje.


    >
    > 3. Myslę, że Radny Olszak to czyta i utwierdza się, że dla takiego
    > BYDŁA nie warto....
    >

    Bydło to było ostatni raz w Pruszkowie na meczu z Widzewem, pod
    stadionem znicza.
  • kol 29.10.08, 13:07
    A to ja bardzo przepraszam:)
    Wlasnie nie moglem zrozumiec tego rozdwojenia jazni - ze raz za raz przeciw:) I
    dlatego zglupialem z tym listem:)
    We wspolnej sprawie mam nadzieje, dalej razem walczymy
  • lesny_dziadzio 29.10.08, 14:45
    > We wspolnej sprawie mam nadzieje, dalej razem walczymy


    yes my friend (a razem z nami gadający osioł i kot w butach) :-)
  • bethsaida 29.10.08, 11:04
    > TAK - BO JĄ UTRZYMUJE! Żeby nie my to byście g... spod siebie
    > jedli.Zobacz sobie ilu ludzi korzysta z tych połączeń

    To nie jest prawda. Ja też pracuję w Warszawie, a nie jeżdżę do
    pracy pociągiem. Co więcej, wydaje mi się, że pociągami jeździ duży
    odsetek młodzieży oraz emerytów, którzy nas nie utrzymują, a wręcz
    przeciwnie.
    Tak więc bez przesady.

    > Przecież JEST DROŻSZY! Wiesz co to 2 strefa?! To chyba normalne -
    > żeby dostać usługę trzeba zapłacić!

    Jeśli brakuje 40 tysięcy miesięcznie to chyba nie jest wystarczająco
    droższy. Niechaj ZTM po prostu podniesie ceny lub wprowadzi jakieś
    specjalne karty uprawniające do jazdy na wspólnym bilecie, a nie
    wyciąga rękę do kasy miasta.

    > Miasto ma obowiązek zapewnić SWOIM mieszkańcom komunikację! Nie
    > robi tego! Na co więc wydaje kasę, którą inne miasta wydają na
    > komunikację (choćby mały Grodzisk ma kilka linii autobusowych)?!
    > na kolarzy i piłkarzy spoza Pruszkowa!! To ci nie przeszkadza, a
    > sprawna komunikacja z centrum ci przeszkadza?!

    Zadania gminy obejmują nie tylko lokalny transport, ale pośród wielu
    innych także cmentarze, targowiska, obiekty sportowe i ochronę
    zdrowia. Dlatego w sytuacji ograniczonego budżetu (a z takim do
    czynienia mamy zawsze) konieczne jest nadawanie odpowiednich
    priorytetów wydatkom, biorąc pod uwagę przede wszystkim ich
    użyteczność. Patrząc na temat dopłat z tego punktu widzenia, okazuje
    się, że dopłata do lokalnego transportu nie zmieni nic w zakresie
    jego użyteczności (czyli nie pojawią się dodatkowe pociągi, nie będą
    dłuższe i nie będą kursowały częściej) nastąpi jedynie przelanie
    pieniędzy z kasy miasta do wirtualnej kieszeni pasażerów, a finalnie
    do kasy ZTM. I w zasadzie wszystko byłoby w porządku, gdyby nie
    fakt, że pieniądze publiczne pójdą na dofinansowanie budżetów
    domowych jedynie wybrańców, a nie wszystkich. Dlatego o wiele lepiej
    byłoby, gdyby pasażerowie sami sobie płacili za swoje wspólne
    bilety, a gmina wydała te pieniądze na podniesienie bezpieczeństwa,
    lub szkolnictwo, lub ochronę środowiska, albo nawet kulturę, czyli
    te obszary, które naprawdę dotyczą wszystkich mieszkańców, i są
    bardziej utylitarne.


    > Mógłbym, gdyby pytanie było zadane uprzejmiej.
    Przepraszam, miało być dziadku ale zjadło mi "k" :)


    PS. Jeśli z budżetu gminy wydawane są pieniądze na jakichś kolarzy
    czy piłkarzy to jest sprawa. Jednak wątpię aby takie sytuacje miały
    miejsce. Z tego co wiem gmina nie dała np. żadnych pieniędzy na tor
    kolarski (przekazała jedynie grunt). Jeśli chodzi o Znicza to
    chętnie dowiem się ile tych pieniędzy było (% budżetu) i na co
    poszły, bo być może siejesz tylko jakieś "urban legends".
  • lesny_dziadzio 29.10.08, 11:18
    >
    > To nie jest prawda. Ja też pracuję w Warszawie, a nie jeżdżę do
    > pracy pociągiem. Co więcej, wydaje mi się, że pociągami jeździ
    duży
    > odsetek młodzieży oraz emerytów, którzy nas nie utrzymują, a wręcz
    > przeciwnie.
    > Tak więc bez przesady.


    1. To , że ty jeździsz samochodem nie znaczy, że większość nie
    jeździ pociągami - więc nie pisz, że nieprawda
    2. Zastanów się, dlaczego nie przesiedli się już dawno do pociągów
    tylko wolą tkwić w korkach
    3. Skoro "ci się wydaje", to najpierw może sprawdź.
    4. Poco emerycie mięliby jeździć w tłoku do centrum w takich
    ilościach, w jakich podajesz?
    5. Tą młodzież KTOŚ wysyła do tych szkół , nieprawdaż? Chcesz ich
    promować, czy tych stojących na klatkach schodwych?

    > Jeśli brakuje 40 tysięcy miesięcznie to chyba nie jest
    wystarczająco
    > droższy. Niechaj ZTM po prostu podniesie ceny lub wprowadzi jakieś
    > specjalne karty uprawniające do jazdy na wspólnym bilecie, a nie
    > wyciąga rękę do kasy miasta.

    Skoro jesteś taka genialna i masz takie genialne recepty to zostań
    prezesem ZTM i to zrób.

    >
    > Zadania gminy obejmują nie tylko lokalny transport, ale pośród
    wielu
    > innych także cmentarze, targowiska, obiekty sportowe i ochronę
    > zdrowia.

    Problem w tym, że nasze miasto NIE REALIZUJE tego pierwszego (lub w
    szczątkowej formie), za to obiekty sportowe mamy PONAD STAN!


    I w zasadzie wszystko byłoby w porządku, gdyby nie
    > fakt, że pieniądze publiczne pójdą na dofinansowanie budżetów
    > domowych jedynie wybrańców, a nie wszystkich.

    Sprawdź w jakim stopniu owi wybrańcy finansują nowy chodnik pod
    Twoim domem, obiekty sportowe (do których nie mają nawet prawa
    wstępu), cmentarze, drogi , monitoring miejski i wszystko z czego Ty
    na codzień korzystasz (w błogi przeświadczeniu, że Ci się
    sprawiedliwie należy).

    >
    > PS. Jeśli z budżetu gminy wydawane są pieniądze na jakichś kolarzy
    > czy piłkarzy to jest sprawa. Jednak wątpię aby takie sytuacje
    miały
    > miejsce. Z tego co wiem gmina nie dała np. żadnych pieniędzy na
    tor
    > kolarski (przekazała jedynie grunt). Jeśli chodzi o Znicza to
    > chętnie dowiem się ile tych pieniędzy było (% budżetu) i na co
    > poszły, bo być może siejesz tylko jakieś "urban legends".

    www.zniczpruszkow.com.pl/e107_plugins/e107_gallery/index.php?album.73
    www.zniczpruszkow.com.pl/news.php?extend.130
    stare-www.uzp.gov.pl/biulety/2007/54/54_16614.html
    mało?


    > kolarski (przekazała jedynie grunt).
    bagatela! :-)

  • bethsaida 29.10.08, 12:29
    > To , że ty jeździsz samochodem nie znaczy, że większość nie
    > jeździ pociągami

    Przypomnij sobie, że pytanie brzmiało: jaką korzyść ze wspólnego
    biletu mają ci, którzy nie jeżdżą pociągiem?

    Podpowiem ci: absolutnie żadną, a muszą za niego płacić w swoich
    podatkach.

    > Skoro jesteś taka genialna i masz takie genialne recepty to zostań
    > prezesem ZTM i to zrób.

    Nie trzeba być prezesem ZTM. Podobnie może postąpić miasto płacąc za
    usługę, a z drugiej strony emitując płatne karty upoważniające do
    jazdy na wspólnym bilecie. Forsa zostaje w kasie, a może nawet da
    się jeszcze na tym zarobić.


    > Problem w tym, że nasze miasto NIE REALIZUJE tego pierwszego (lub
    w szczątkowej formie), za to obiekty sportowe mamy PONAD STAN!

    Sprawdziłam. Na inwestycje na Zniczu miasto wydało w 2008r. ok. 17%
    swojego budżetu, więc coś tam realizuje. Jednak zgadzam się, wydano
    o 17% za dużo. W zasadzie to skadal, bo piłka nożna jest nudna i do
    bani. Z dwojga złego to już ten bilet za 0,5 mln zł rocznie jest
    użyteczniejszy. :)
  • kol 29.10.08, 13:15
    To ja wrócę do źródeł
    A jaką korzyść mają ludzie nie mający aut, że ktoś buduje autostrady, a jakie
    mają ludzie, którzy nie mają dzieci - z przedszkoli. To absurd.

    Fakty są takie

    Samorządy wojewódzkie dopłacają do kolejowych przewozów regionalnych PKP choć
    pociągami nie jeżdżą przecież wszyscy Polacy, Ale dopłacają, bo inaczej ceny
    biletów byłyby koszmarnie drogie.

    Każde miasto dopłaca do komunikacji miejskiej - autobusów, tramwajów, bo inaczej
    jak wyżej - bilety byłyby koszmarnie drogie.

    Miasta dopłacają tanim liniom lotniczym, by lądowały na ich lotnistkach - co ma
    przyciągnąć inwestorów np. Bydgoszcz, bodajże Rzeszów i wiele innych

    Miasta takie jak Pruszków, w obrębie dużych aglomeracji dopłacają (w całej
    Europie tak jest) do przewozów w ramach aglomeracji, bo życie tak się układa że
    większość ludzi z miasteczek wokół dużych miast musi dojechać do pracy.

    Takie są fakty i nikt nie znalazł lepszego sposobu na komunikację publiczną,
    która wszędzie jest niedochodowa. Co jest dochodowe?
    Transport kolejowy pomiędzy dużymi aglomeracjami, gdy ludzie kupują drogie
    bilety np. PKP Intercity
  • leo48 29.10.08, 13:43
    A mnie się wprost wierzyć nie chce, że niektóre przeczytane tu
    bzdury zostały napisane na serio.

    Czy naprawdę niektórym "podatnikom" wydaje się, że ich indywidualne
    podatki są proporcjonalnie rozdzielane na wszystkie pozycje
    budżetu ?

    Umówmy się, że osoby rozdzielające wpływy na poszczególne pozycje w
    wydatkach mają w tej mierze genialne rozeznanie i mój haracz jest
    wykorzystany na cele preferowane przeze mnie, powiedzmy drogi a nie
    zasila stadionu, który akurat mnie nie obchodzi. Z kolei podatek
    mojego sąsiada kibica idzie właśnie w stadion a nie bierze udziału w
    naprawie dróg bo wiecznie podchmielony kibol nie siada za fajerą.

    Inna sprawa to oczywiście wysokość kwot wydatkowanych na
    poszczególne cele oraz zachowanie między nimi przyzwoitych
    parytetów. Jedyne zaś, co obciąża wszystkich podatników to zbyt
    hojne apanaże na utrzymanie pasożytów, jakimi niewątpliwie są
    przedstawiciele administracji oraz doszczętnie skorumpowany na
    wszystkich szczeblach (pół)światek sportowych działaczy.
    --
    Alkohol,pity z umiarem nie szkodzi,
    nawet w znacznych ilościach.
  • lesny_dziadzio 29.10.08, 14:58
    > Przypomnij sobie, że pytanie brzmiało: jaką korzyść ze wspólnego
    > biletu mają ci, którzy nie jeżdżą pociągiem?
    >
    > Podpowiem ci: absolutnie żadną, a muszą za niego płacić w swoich
    > podatkach.


    1. Mniejsze korki (bo więcej pasażerów to mniej kierowców)
    2. Jak ci się samochód zepsuje to co?
    3. Znajmi mają łatwiej do Ciebi przyjechać
    4. Twoje dzieci mają wiecej czasu dla siebie
    5. Ludzie dookoła Ciebie mają więcej czasu i są mniej zmęczeni
    6. Twoje miasto przyciąga ludzi aktywnych, wymagających i
    perspektywicznych (nowe źródło dochodów, a nie wydatków, dla miasta)
    7. Wzrost atrakcyjności i rozwój terenów wokół połączeń
    8. Wzrost wartości mieszkań mieszkańców Pruszkowa (komfortowa
    komunikacja to 2 czynnik w skali ważności)
    9. Kasa zostaje w kieszeniach MIESZKAŃCÓW PRUSZKOWA, a więc korzysta
    cała lokalna gospodarka
    10. Komunikacja to "krwioobieg" miasta i kraju - wiesz co to znaczy
    mieć sprawny krwioobieg?

    Postawmy pytanie inaczej: co wg Ciebie jest w tej chwili WAŻNIEJSZE
    dla tego miasta od poprawy komunikacji , co uzasadniałoby cięcie
    tego wydatku?!
  • bethsaida 29.10.08, 15:12
    Srata tata.
    Realia będą takie, że z kasy miasta zniknie pół miliona złotych.

    > Postawmy pytanie inaczej: co wg Ciebie jest w tej chwili
    WAŻNIEJSZE
    > dla tego miasta od poprawy komunikacji , co uzasadniałoby cięcie
    > tego wydatku?!

    Dla mnie? Chodnik do kolejki na Tworkach, bo jak idę w szpilkach to
    mi się obcasy w błoto zapadają. A o "wielką politykie" niech się
    Olszak martwi jak na niego zagłosuję.
  • lesny_dziadzio 29.10.08, 15:19
    >
    > Dla mnie? Chodnik do kolejki na Tworkach, bo jak idę w szpilkach
    to
    > mi się obcasy w błoto zapadają. A o "wielką politykie" niech się
    > Olszak martwi jak na niego zagłosuję.


    TAK. ...i pozdrów Zbycha ode mnie. Czułem, że w przyrodzie takie
    cóś występować nie może. Co innego w polityce lokalnej.
  • bethsaida 29.10.08, 15:27
    Tutaj żeś mnie Dziadku zażył zupełnie.
    Mogę ci jedynie życzyć szczęśliwego pożycia z Mariolą.
  • alabama8 29.10.08, 15:26
    bethsaida napisała:
    > Przypomnij sobie, że pytanie brzmiało: jaką korzyść ze wspólnego
    > biletu mają ci, którzy nie jeżdżą pociągiem?
    > Podpowiem ci: absolutnie żadną, a muszą za niego płacić w swoich
    > podatkach.

    Korzyść jest jak najbardziej widoczna. Na sprawę trzeba patrzeć z
    perspektywy samego Pruszkowa i jego mieszkańców. Przedszkola,
    szkoły, ulice, kanalizacja finansowane są ze środków gminy. Gmina
    pozyskuje kasę od podatników którzy gdzieś tą swoją mamonkę
    zarabiają. W większości nie w samym Pruszkowie - a w Warszawie.

    Społeczeństwo nam się starzeje. Jeśli nie będziemy inwestować w
    komfort podróży ludzi pracujących to kolejne pokolenia zaczną
    emigrować na stałe do Warszawy, Piastowa, Ursusa czy Otwocka ...
    I co nam zostanie.

    Miasto pełne staruchów na rowerach.

    Bez podatków, bez dochodów, bez nowych dróg, kanalizacji ...
  • bethsaida 29.10.08, 15:40
    Alabama. Ja nie patrzę z perspektywy Pruszkowa, ani mieszkańców,
    którzy mnie w sumie mało obchodzą, bo rzadko mam z nimi do
    czynienia. Patrzę z mojej własnej perspektywy. Z perspektywy
    osobistej.

    Dopłata do biletów nic dla mnie ani dla żadnego mieszkańca Tworek
    nie wniesie, bo my jeżdzimy kolejką, autobusem lub własnymi
    samochodami, a do pociągu chodzimy do Piastowa i to rzadko. Niech
    się miasto lepiej weźmie za odnowienie SP7, zrobi bezpieczne
    przejścia przez Aleje i tory PKP, o poprawie stanu chodników i
    kamienic komunalnych nie wspominając.
  • zwierz.alpuhary 29.10.08, 15:41
    > Miasto pełne staruchów na rowerach.

    Nie tylko. Do Pruszkowa będa ściągać także młodzi, ale głównie ci, którzy sa w stanie pogodzić sie z niższym standardem życia za niższą cenę np. wynajmu mieszkania. Ergo: słabo zarabiający, słabo wykształceni, niewykwalifikowani itp. Możliwe, że będzie wśród nich wielu imigrantów zarobkowych, którzy będą tutaj ściągać swoje rodziny i w zasadzie nie wiadomo, jak będą sie integrować z "lokalną" społecznością - to powtórka scenariusza, jaki kilkadziesiąt lat temu miał miejsce na Zachodzie.
    --
    www.petycje.pl/3248
  • lesny_dziadzio 29.10.08, 15:58
    zwierzu, to już teraz ma miejsce - my możemy to trochę zmniejszyć
    zachęcając ludzi komfortem zycia i klimatem kameralnego miasteczka i
    z parkami infrastrukturą, szybkim, sprawnym i nie-męczącym dojazdem
    do centrum. Bliskość Warszawy to jedna z 3-4 realnych zalet
    Pruszkowa, które można wykorzystać. Więcej po prostu nie ma.

    Jeżeli ktoś myśli o zablokowaniu tego, to jest wrogiem publicznym nr
    1 miasta i mieszkańców!


    Pruszków - z jego tkanką mieszalną - stare, rozpadające się
    kamienice, osiedla PSM przypominające z zewnątrz slumsy (chociaż na
    razie jeszcze żyją w nich zwykli ludzie) to potencjalna bomba z
    opóźnionym zapłonem.

    Z czasem jak będzie się poprawiał standard mieszkań, to kto tam
    zostanie? Takie miejsca mają szansę przyciągać jedynie gdy oferują
    znakomitą komunikację.
  • bethsaida 29.10.08, 17:09
    > Pruszków - z jego tkanką mieszalną - stare, rozpadające się
    > kamienice, osiedla PSM przypominające z zewnątrz slumsy (chociaż
    > na razie jeszcze żyją w nich zwykli ludzie) to potencjalna bomba z
    > opóźnionym zapłonem.

    ha ha ha!!!
    Ale ubaw! Dziadku ochłoń trochę, bo pomyśleć, że zaraz z czerwonym
    sztandarem na ulice wybiegniesz i sam wybuchniesz jak bombka
    choinkowa. Pruszków z jego "tkanką mieszalną" - hi hi :)))
    Skąd ty czerpiesz te frazesy? Z podręcznika hitlerjugend? Obudź się.
    Puk, puk. Wojna się skończyła. Hitler do spółki z komunistami
    przegrali.
  • metron1 29.10.08, 13:22
    Czytając takie posty zaczynam rozumie dlaczego Pruszków odstaje od reszty miast
    wokół Warszawy. Przyczyną tego są jego mieszkańcy. W innych miastach mieszkańcy
    którzy nie korzystają z komunikacji miejskiej nie krzyczą głośno że nie chcą do
    niej dopłacac, wiedzą że sprawna komunikacja jest kręgosłupem miasta, mieszkańcy
    innych miast nie protestują przeciwko budowie jedynego większego marketu.
    Efektem tego w Pruszkowie jest że aby zrobic większe zakupy trzeba jechac do
    Tesco lub Warszawy
    Już wiem dlaczego nie ma prawdziwych placów zabaw dla dzieci z monitoringiem, po
    prostu grupka ludzi może stwierdzic że skoro dzieci nie mają to nie będą
    dopłacac z podatków do budowy takich dziwnosci
    Ja z moich podatków nie chcę dopłacac do MOPS, MOK placów zabaw imprez
    organizowanych przez miasto , itd bo z tego nie korzystam
    Tylko do czego to doprowadzi ?????
  • bethsaida 29.10.08, 15:03
    Pruszków ani gorszy, ani lepszy od innych podwarszawskich miast nie
    jest. Zadania gmin określają przepisy ustawowe i czy chcemy czy nie,
    zadania te muszą być wykonywane. W gestii gmin, czyli wspólnot
    mieszkańców, leży alokacja pieniędzy na poszczególne zadania.
    Mieszkańców reprezentują radni, którzy w ich imieniu głosują budżet.
    Każdy obywatel ma prawo wyboru takiego radnego, który będzie działał
    w jego interesie. Jeśli w moim osobistym interesie nie jest dopłata
    do biletów (bo jak już napisałam nie jeżdżę pociągiem) to będę
    głosowała na takiego radnego, który będzie popierał remont szkoły,
    do której chodzi moje dziecko, a nie zbędne, z mojego punktu
    widzenia, wydatki. Nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że każda
    wypowiadająca się tutaj za dopłatą do biletu osoba nie patrzy dalej
    niż czubek jej własnego nosa. Nie chce płacić więcej i chce mieć
    wygodniej i to jest dla mnie zrozumiałe. Jednak nie dorabiajcie do
    tego jakiejś filozofii i "faktów", bo to jest po prostu śmieszne.
    Fakty są takie, że "grupa dojeżdżaczy" lobbuje tu swoje interesy, bo
    chce płacić mniej za dojazdy do Warszawy i chciałaby, aby tą zniżkę
    sfinansować z miejskich funduszy.
  • kol 29.10.08, 15:20
    Czy Ty umiesz czytac ze zrozumieniem?
    Transport publiczny jest zadaniem gminy, samorzadu, panstwa. Nie bede powtarzal
    argumentow ktore podalem wyzej. I gmina musi za niego placic. Proste. Tak jak
    placi na SKM., tak jak Wawa placi na ZTM itp itd. A Twoj chodnik? Nie ma sprawy.
    tez trzeba zrobic. Ale doplaty do biletow nie zagroza chodnikowi, ani chodnik
    doplatom bo to inne zadania gminy
  • bethsaida 29.10.08, 15:24
    > Transport publiczny jest zadaniem gminy, samorzadu, panstwa. Nie
    bede powtarzal
    > argumentow ktore podalem wyzej. I gmina musi za niego placic.
    Proste.

    Nie bardzo proste. Wytłumacz mi zatem dlaczego jeśli gmina MUSI
    płacić to płacenie się to głosuje.
  • jaculka08 29.10.08, 15:36
    Kol..odpuść..:))..rozmowa schodzi na poziom chodnika..o którym mowa..:))Pozdro..
    --
    www.wzrokdlaszymka.pl
  • kol 29.10.08, 15:46
    Jak ktos odpowiada - Jaculka - to odpowiem

    Musi głosować, bo musi zdecydować o tym:
    kto ma dostac dopłatę bo np. swoja oferte zglosiloby 2 przewoxnikow kolejowych.
    W Pruszkowie takiego problemu nie ma - zreszta prawie nigdzie nie ma. SKM
    dostaje juz doplate i teraz bilet trzeba rozszerzyc o KM. I dlatego radni musza
    o tym zdecydowac, a nie np, prezydent, ktory moglby zostac posadzony o
    kumoterstwo na rzecz jednej spolki
  • bethsaida 29.10.08, 15:55
    Kol strasznie zaciemniłeś.

    To jest w końcu to głosowanie czy nie?
    I nad czym konkretnie? I czy radni mogę się nie zgodzić na tą
    dopłatę? I co się stanie jak się jednak nie zgodzą? Pójdą
    siedzieć? :)
  • soloviev 29.10.08, 16:01
    metron1 napisał:

    > Czytając takie posty zaczynam rozumie dlaczego Pruszków odstaje od
    > reszty miast wokół Warszawy.

    Bzdura, nie odstaje (negatywnie), a ich mieszkańcy też ostro narzekają.
  • kol 29.10.08, 16:17
    Mowiac krotko
    Radni musza zdecydowac o doplacie. I tylko oni moga to zrobic. Takie jest prawo
    Jesli beda przeciw - doplaty nie bedzie i wspolnego biletu rowniez
    Jesli beda za - wspolny bilet bedzie.
    I to wszystko.

    ps. tak mi sie przypomnialo co powiedza kierowcy i radni z Pruszkowa, ktorzy
    beda musieli sie przesiasc do pociagu bo w przyszlym roku ma zaczac sie dwuletni
    remont skrzyzowania przy Łopuszańskiej:) Pokonanie tej trasy autem bedzie
    niewykonalne.
  • bethsaida 29.10.08, 16:55
    Czyli jednak dopłata do komunikacji to nie jest obowiązek gminy, a
    to własnie wynikało z twojej wypowiedzi.

    Głosowanie więc sprowadza się do tego czy 500.000 zł wydać na
    dopłaty dla ZTM, czy na coś innego. Ciekawa jestem, jakie są
    alternatywy, bo wtedy możliwa byłaby jakaś obiektywna dyskusja, a
    tak musimy czytać nudne wynurzenia o kameralnych miasteczkach.

    Żeby zamknąć temat, jeśli większości mieszkańców dopłaty są
    potrzebne to pewnie będą. W demokracji rządzą nie ci, którzy mają
    rację, ale ci którzy krzyczą najgłośniej. Założę się, że pomysł
    przejdzie, co wcale nie znaczy że jest w interesie wszystkich
    mieszkańców.
  • kol 29.10.08, 17:00
    Oczywiście ze dopłata nie jest obowiązkiem gminy, ale obowiązkiem gminy jest
    zapewnienie mieszkancom transportu publicznego. Samorzad moze wiec sam kupic
    pociagi, wynajac tory i sam wozic mieszkancow. Ale to wariant nierealny ze
    wzgledow finansowych dla miasta wielkosci Pruszkowa.
    Druga opcja to wykup uslug u kogos kto takie uslugi swiadczy. I tak jest wlasnie
    z ZTM.

    ps. nie ma pomyslow w interesie „wszystkich” mieszkancow. Zawsze znajdzie sie
    ktos komu cos jest niepotrzebne. Ale to chyba nie o tym dyskusja
  • sqz 29.10.08, 17:07
    Nie wiem dlaczego wszyscy nazywaja haracz dla KM dopłatą do biletu.
    . Zapłacenie tego haraczu nic nie daje ani miastu ani mieszkańcom,
    KM nie oferuje za te pieniadze zwiekszonej czestotliwosci jazdy
    pociagow ani lepszych standardow na liniach obslugujacych Pruszków.
    Nie jestem przeciwny doplatom do biletów KM ale dlaczego mamy
    wyrozniac pasarew tylko KM co z doplatami dla podrozujacych WNUKIEM
    czy jak to sie tam zwie i PKS-em do Warszawy o WKD nie wspomne.
    Kierowcom samochodów tez miasto powinno pokrywac część kosztów
    dojazdów do pracy. W koncu mamy solidarne panstwo wiec solidaryzujmy
    sie i wiszyskim dokładajmy po równo. Nie nazywajmy więc tego co chce
    KM dopłatą do biletów lecz zwykłym wymuszeniem rozbujniczym na
    miescie ktore wyboru nie ma i zaplacic musi za to żeby osbkurne
    pociagi laskawie zabrały mieszkanców naszego miasta w podróż w cenie
    biletu miejskiego aglomeracyjnego. No ale coz jaka aglomeracja takie
    i srodki komunikacji miejskiej :P
    Remont węzła Łopuszańskiej i Alej napewno zakłóci dojazd do
    Warszawy, na szczeście do jest tyle tras dojazdowych że nie stworzy
    to wiekszych problemów dla tych , którzy wiedzą jak jeździć. A jest
    nadzieja że po zakonczeniu go przejazd z Pruszkaow do wawy bedzie
    normalny czasowo. Nadziei na to że w KM bedzie normalnie nie mam
    ponieważ firma budżetowa czyli państwowa u nas w kraju nie ma szans
    na normalne funkcjonowanie.

    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • bethsaida 29.10.08, 17:25
    Ufff. Już myślałam, że jestem sama na tym ringu z kisielem.
    No własnie, co z dopłatami do WKD?
    Dajcie mi radnego, który będzie popierał ten pomysł, a ma u mnie
    dozgonną wdzięczność. ;)

    W sumie to nawet możnaby pomyśleć, że dopłata do KM jest stwarzaniem
    warunków nierównej konkurencji dla przewoźników i dyskryminacją
    mieszkańców miasta nie mających dostępu do linii kolejowej.

    Ja nie chcę być dyskryminowana tylko z tego powodu, że nie mieszkam
    przy stacji PKP :(((
  • kol 29.10.08, 17:31
    Bardzo dobry pomysł. WKD do Pruszkowa również powinno być włączone w ten system
    -jednej karty miejskiej. Teraz bowiem ceny WKD to jakiś kosmos.
    Ale obawiam się że nasi radni podobnie jak z KM uważają , że wydawanie pieniędzy
    na WKD jest niepotrzebne
  • kol 29.10.08, 17:41
    ps. Według władz miasta i prezydenta Starzyńskiego, ze względu na zatłoczenie
    Jerozolimskich, RAPID vel. WNUK nie będzie w przyszłości jeździł do Wawy. Więc
    dyskusja o dopłatach do niego jest bezprzedmiotowa
  • bethsaida 29.10.08, 17:46
    Nasze władze argumentują absurdalnie.
    Do Centrum można dojechać choćby przez Włochy, Ursus via Piastów z
    ominięciem Jerozolimskich.
  • romadur 29.10.08, 22:39
    Tak sobie czytam o tych wszystkich krezusach z SKM i KM, co to się
    pogniewają i wyprowadzą, jak im się nie dopłaci do biletu. Z tych
    wszystkich analiz wynika, że najgorsze miasto do mieszkania w
    aglomeracji warszawskiej to Konstancin. Dopłat żadnych. Ani do
    SKeMki, ani do PKS-u, droga dojazdowa do Warszawy praktycznie jedna.
    Ulżyło mi. Nie jesteśmy tacy najgorsi.
  • soloviev 29.10.08, 23:01
    Ale dopłacają do 3 siedemsetek, jednej nocnej i prawdopodobnie jednej linii
    miejskiej (2 przystanki na terenie Konstancina). Pruszkowa zaś od czasów 714
    "nie stać" na żadną dzienną linię ZTM.
  • habier 29.10.08, 22:50
    kol napisał:

    > obowiązkiem gminy jest
    zapewnienie mieszkancom transportu publicznego.


    eeeee, a teraz to co - nie ma transportu publicznego?
    Co za idiotyzmy wypisujesz? Żałosne.





    >ps. tak mi sie przypomnialo co powiedza kierowcy i radni z
    Pruszkowa, ktorzy
    > beda musieli sie przesiasc do pociagu bo w przyszlym roku ma
    zaczac sie dwuletn
    > i
    > remont skrzyzowania przy Łopuszańskiej:) Pokonanie tej trasy autem
    bedzie
    > niewykonalne.


    czyli co, ja mam współczuć (nalegasz na to w swoich postach)
    wszystkim SKMowcom,
    a ty sam sie CIESZYSZ z nieszczescia kierowców? To kur...stwo
    pierwszej wody. Ale w stumie - to czego mozna sie spodziewać po
    gościu co pisze "Olszak to debil".


    Chyba "kol" troszke zbyt pewny siebie jesteś i piszesz głupstwa, sam
    sobie rzucając kłody pod nogi.


    Jak czytam to wszystko co piszecie i w jaki sposob piszecie to mi
    sie przestaje podobac ta zabawa. Generalnie mam juz to GDZIEŚ jak
    zagłosują radni.


    Dla mnie koniec tematu.

    p.s. ehh, zmęczony jestem. wpadne tu znowu za jakis czas.
  • zwierz.alpuhary 29.10.08, 23:10
    > eeeee, a teraz to co - nie ma transportu publicznego?
    > Co za idiotyzmy wypisujesz? Żałosne.

    w Pruszkowie nie ma transportu publicznego (w obrębie miasta). Jest tylko śmieszna atrapa takiego transportu, za którą PKS Grodzisk Maz. dostaje ciężką kasę.
    --
    "Niemcy sprzeczają się z sędzią. Hegel twierdzi, że rzeczywistość to tylko aprioryczny dodatek do etyki. Kant za pomocą imperatywu kategorycznego stwierdza, że ontologicznie bytuje ona tylko w wyobraźni, ale Marks uważa że był spalony"
    pl.youtube.com/watch?v=0H27d5lPOF8
  • alabama8 30.10.08, 09:32
    A ile kasy misto dopłaca PKS-owi Grodzisk Maz. za to co trudno
    nazwać transportem miejskim. Busiki raz na godzinę za grube
    pieniądze.
  • swistak133 30.10.08, 10:36
    > w Pruszkowie nie ma transportu publicznego (w obrębie miasta).

    Zgadzam się. Habier, czy próbowałeś przemieszczać się tym naszym transportem publicznym? To naprawdę jest atrapa i parodia. Po Pruszkowie i najbliższych okolicach można efektywnie poruszać się tylko własnym pojazdem mechanicznym, bądź, to dla mających więcej czasu, pieszo.
  • bombel_b 29.10.08, 23:12
    ...a ja nie ma tego gdzieś... spłacam sama kredyt hipoteczny, nie stać mnie na
    dojazd samochodem, w ogóle nie stać nie na samochód, dojeżdżam do Warszawy
    PKS-em i oczekuję decyzji od naszych władz ułatwiających mi dojazd do pracy w
    celu utrzymania mojego jednoosobowego gospodarstwa domowego oraz zapłaty podatku
    dochodowego, który wypracowuje codziennie w Warszawie i nie jestem jednostką,
    takich jak ja jest wielu... przypominam płacimy tu podatki. Ja się nie burze, że
    te pieniądze idą na chodniki czy szkoły (a dzieci nie mam), ale na transport też
    powinny iść..........takie mamy prawo......i takie są obowiązki władz wobec
    nas!!!!!
  • olszak.pruszkow.pl 18.03.09, 22:49
    Sam Lenin lepiej by tego nie ujął...
  • soloviev 29.10.08, 23:17
    Tak w ogóle to sporo "cichych" nicków nam się uaktywniło po rozpoczęciu tego
    wątku. ;-)
  • sqh 29.10.08, 23:58
    soloviev napisał:

    > Tak w ogóle to sporo "cichych" nicków nam się uaktywniło po
    > rozpoczęciu tego wątku. ;-)

    Faktycznie, jak to zwykle wątkach politycznych bywa.

    Jednak IP się *prawie* w ogóle nie powtarzają :-)

    --
    Widoczek z Podlasia
  • leo48 30.10.08, 06:42
    "Prawie" czyni wielką różnicę. Jednak już z samych tekstów wynika,
    że parę osób uprawia poniżające szmaciarstwo, nieudolnie próbując
    ukryć się pod innymi nickami.

    Jeśli zaś chodzi o zwiększoną liczebność piszących, to niektórzy z
    nich są tu "w robocie" izabierają głos zawsze wtedy, kiedy trzeba
    bronić naszej niekompetentnej Rady. Do tego zostali oddelegowani.
    --
    Gdyby Wszechmocny uważał, że przeznaczeniem i spełnieniem
    człowieka jest praca, stworzyłby nas na kształt traktora.
  • sqz 30.10.08, 09:09
    Niedługo wybory, mam nadzieję że tym razem wybrani zostaną sami
    doskonali , idealni radni ktorzy zrobią wszystko żeby zaspokoić
    potrzeby wszystkich. Tylko skąd brać tak doskonałych kandydatów??
    Może drodzy forumowicze , ktorzy wiedza doskonale co jest najlepsze
    dla miasta wystartuja ?? Bo znając życie w nastepnych wyborach
    wygraja Ci co wygrali teraz i nic sie nie zmieni.
    A jak widać potrzeby naszych mieszkancow są różne , jedni chca
    stadionu inni biletu a jeszcze inni kina i supermarketu. I to że
    ktos jest przeciwny doplata do biletów lub rozbudowie stadionu nie
    powoduje że jest mieszkancem gorszej kategorii. Kazdy ma swoje
    potrzeby i kazdy mysli tylko o tym jak sobie poprawic byt.
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • lesny_dziadzio 30.10.08, 09:25
    Tylko skąd brać tak doskonałych kandydatów??
    > Może drodzy forumowicze , ktorzy wiedza doskonale co jest
    najlepsze
    > dla miasta wystartuja ??


    A kto normalny, wykształcony, na poziomie i mający przed sobą
    perspektywy i możliowści chciałby wchodzić pomiędzy leśne dziadki i
    uczestniczyć takich oto melanżach, jak pomiższy?
    www.zw.com.pl/artykul/117005.html
    albo ten:
    www.pruszkow24.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=274&Itemid=48

    albo ten (ze strony radnego):

    O Zespole Tańca Ludowego

    Zakończyła się kontrola finansowa w ZTL "Pruszkowiacy", który jest
    instytucją kultury, podległą gminie Pruszków. Wyniki są porażające.
    Najpoważniejszy zarzut, to brak dokumentów potwierdzających wydatki
    na kwotę 80 tys. złotych. Oznacza to, że z 360 tys. złotych dotacji
    dla Zespołu z kasy miejskiej, p. Dyrektor nie wiadomo na co wydała
    te 80 tysięcy. To jest sprawa najważniejsza, ale są jeszcze inne.
    Z wydatków wiadomych zakupiono np. narty i buty narciarskie (jak
    znalazł do dziecięcych tańców ludowych) oraz bagażnik do prywatnego
    samochodu jednego z pracowników.
    W zimowisku, którego nota bene nie było w planie finansowym Zespołu
    (zatem nie mogło być opłacane z dotacji, a jednak było), brało
    udział 8 dzieci i 3 opiekunów (państwo Jaśkiewicz z synem).
    I tak dalej, i tak dalej...
    Dyrektor Zespołu p. Danuta Jaśkiewicz ma 30 dni na wyjaśnienie
    zarzutów zawartych w protokole pokontrolnym. O wyjaśnieniach również
    poinformuję.
    W najbliższym czasie kontrolę w ZTL "Pruszkowiacy" rozpocznie
    komisja rewizyjna RM.





    Ja nie! Wolę się od tego całego towarzystwa trzymać jak najdalej!
  • sqz 30.10.08, 09:51
    Jeżeli uważasz że nikt normalny wykształcony i na poziomie nie ma
    checi zostać radnym to nie dziw się że wybrani przez Ciebie , mnie i
    innych przedstawiciele reprezentują to co widać. I jak widać lepiej
    nie będzie bo nie zanosi się żeby w naszych władzach zagościli
    normalni ludzie.
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • lesny_dziadzio 30.10.08, 10:07
    Oczywiście, że są, ale młodzi i naiwni - nie mają placów i układów
    oraz odpowiedniej wiedzy.
    Zobacz - z nowych twarzy do RM weszło np 2 byłych koszykarzy Znicza -
    siedzą i się chyba jeszcze ani razu nie odezwali.
    Prezydent też dobiera sobie zastępców w "stosownym " wieku. Widzisz
    jakieś młode twarze dookoła?
    A jeżeli nawet już się jakaś pokaże, która daje nadzieję, to okazuje
    się, że to jakiś pseudo-ekspert od funduszy UE głosujący przeciwko
    biletowi.
    Poza tym spokojnie - to tylko moja, skromna opinia. :-)
  • humptyangel 31.10.08, 00:21
    Może warto czasem proszę Państwa zajrzeć do źródła i dopiero potem udzielać
    odpowiedzi. Oto co napisałem Rademu Jarosławowi Olszakowi nt. co pisze na
    stronie swej:

    "ZTM Warszawa jest jednostką organizacyjną m. st. Warszawy i jego podstawowym
    celem jest realizacja zadań statutowych tj. zapewnienie obsługi komunikacyjnej w
    granicach stolicy Polski. Statut ZTM nie zabrania wykonywania mu działalności na
    terenie Aglomeracji Warszawskiej. Jednak gdyby Pan Radny raczył się zapoznać z
    ww. aktem normatywnym tj. ustawą {red.: z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie
    gminnym (Dz.U. 1990 Nr 16 poz. 95)], wiedziałby Pan, iż dopłaty wynikają z tego,
    iż Pruszków oddaje realizację części swego zadania własnego (lokalny transport
    zbiorowy) innej gminie tj. Warszawie. W ramach porozumienia międzygminnego
    Pruszków daje na wykonanie tego zadania określą wg stałych zasad kwotę. Dopłata
    do wspólnego biletu wynika też z różnicy taryf KM i ZTM - ZTM musi tę różnicę
    wyrównać jako organizator całego przedsięwzięcia.
    Wracając do stwierdzenia "haracz" - jest ono nieprawdziwe i kłamliwe. Gdyby
    posiadał Pan odpowiednią wiedzę, wiedziałby Pan, iż koszt dopłat do wspólnego
    biletu na odc. Warszawa Ursus - Pruszków został podzielony następująco -
    Warszawa 60%, Pruszków 25%, Piastów 15%. Proszę zważyć na fakt, że Warszawa
    dopłaca do tego haraczu, co więcej dopłaca do realizacji zadania własnego innych
    gmin. Podział procentów miedzy Pruszkowem a Piastowem wynika z parytetu
    ludnościowego. Zaś 60% ze strony Warszawy to stały procent przeznaczany ze
    strony Warszawy na utrzymanie każdej linii podmiejskiej w barwach ZTM.
    I ostatnia kwestia - problem wspólnego biletu nie jest zbiorem wielu problemów
    indywidualnych. Czemu? Zgodnie z podaną inforacją na stronie UM Pruszków 55%
    mieszkańców Pruszkowa dojeżdża codziennie do Warszawy. Ile ma Pruszków
    mieszkańców - ok 54 tyś. 1/2 z tego to 27 tyś. - ile osób z tej liczby korzysta
    z komunkacji i samochodu - łatwo policzyć. Zgodnie z WBR 2005 średnie
    napełnienie pojazdu na wlocie Al. Jerozolimskich do Warszawy wynosi 1,45
    os/samochód. Z tych badań wynika też i na terenie Pruszkowa do ruchu na Warszawę
    włącza się ok 6621 pojazdów. Liczymy i wychodzi nam, że z samochódów przy
    podróży do Warszawy korzysta 9600, 45 os. Jest to zalednie 3% ogółu
    podróżujących do Warszawy, pozostałe 17399,55 os. podróżuje maskomem, czyli 32%
    mieszkanców. Czy jest to problem indywidualny?
    Co do liczby podróżujących koleją, WKD i autobusami, to tendencje rozkładają się
    tak tu napisałem. Szczególowych danych nie mogę podać, gdyż nie są one
    informacją publiczną w świetle ustawy reguluącej te kwestie."

    A co do kwestii czemu nie WKD a KM - to dwie osobne spółki, KM wyraziło chęć,
    zaś WKD się jeszcze nie zreflektowało.
    --
    SISKOM - Stowarzyszenie
    Integracji Stołecznej Komunikacji

    Warsaw Station
  • beastkeeper 31.10.08, 00:53
    A o to mój list do Pana Radnego - zamieszczam od razu wraz z jego odpowiedzią:

    Ze sporym zdziwieniem przeczytałem Pańskie wpisy na blogu (swoją drogą uznanie,
    że Pan takowego prowadzi) dotyczące biletu aglomeracyjnego. Skupia się Pan na
    dwóch aspektach: niewygodzie pasażerów oraz kosztach. Zacznijmy od drugiej
    kwestii: suma 500tys. Zł dla przeciętnego zjadacza chleba rzeczywiście jest
    ogromna. Pytanie, czy jest taka dla budżetu miasta. Wszystkie wydatki powinno
    się przedstawiać również w postaci relatywnej, żeby obraz był jaśniejszy. W 2008
    roku dochody miasta wyniosły 122mln złotych. To poniżej 0,5%. Doliczając dopłatę
    do skm (600tys. Zł ) dochodzimy do 1%.Dzięki temu, że miasto wyda 1% swojego
    budżetu na dofinansowanie inwestycji znacznie podniesie się jego renoma (można
    to stwierdzić zarówno poprzez analizę faktów empirycznych – jednolite bilety w
    obszarach aglomeracyjnych są stosowane w większości państw cywilizowanych i są
    swoistym motorem rozwoju przedmieść, jak również budując stosowne modele
    prognozy. Jako renomę rozumiem atrakcyjność mieszkania, wygodę mieszkańców (tak,
    z premedytacją podkreślę że rolą władzy, zarówno rządowej, jak i samorządowej
    jest to, aby społeczeństwu obywatelskiemu – a więc zbiorowi jednostek
    posiadających problemy indywidualne - żyło się wygodniej). W przeciwieństwie do
    obywateli obowiązkiem władz jest myślenie w długim horyzoncie czasowym. I tutaj
    dochodzimy do pierwszej kwestii – proszę się zastanowić ilu osobom pracującym w
    Warszawie (a tacy wpłacają do kasy miasta najwięcej pieniędzy) Pruszków wyda się
    atrakcyjny jako miejsce do zamieszkania kiedy dowie się, że może dojechać do
    centrum Warszawy w 22 minuty zaś pociągi podjeżdżają średnio co 9 minut. Od razu
    miasto staje się alternatywą dla dzielnic stolicy, i to już nie tych
    najdalszych, a kolej porównać można z metrem. A dalej już wszystko zgodnie z
    zasadami ekonomii – miasto będzie rozwijać się coraz szybciej i poprzez efekt
    mnożnikowy pieniądze wydane na komunikacje wrócą – z nawiązką.


    Oto odpowiedź:

    ad1) Nie chodzi o kwotę, chodzi o zasadę. Uważam, że gmina jest po to, by
    rozwiązywać te problemy społeczności lokalnej, którym poszczególni mieszkańcy,
    nawet łącząc się w grupy, nie są w stanie podołać. Dopłatę do SKM w 2006 r.
    postrzegam właśnie jako takie działanie. Dzięki dofinansowaniu z budżetu miasta
    powstała nowa linia łącząca Pruszków z Warszawą. Przez to każdy z mieszkańców
    Pruszkowa ma większą możliwość wyboru spomiędzy możliwych środków dojazdu do
    Warszawy.

    ad2) Czy rozumieć przez to, że rozwój przedmieść następuje kosztem mieszkańców
    centrum? Bo to głównie mieszkańcy przedmieść korzystają z komunikacji
    podmiejskiej, dotowanej z pieniędzy wszystkich mieszkańców.
    W ogóle dotowanie komunikacji zbiorowej (i nie tylko tego) uważam za błąd. A to,
    że jest to rozpowszechnione, nie oznacza, że jest to dobre (rozumując w
    kategoriach systemowych, a nie indywidualnych).
    Złodziejstwo (np. w zakładach pracy) w PRL było powszechne, co nie znaczy, że
    było dobre.

    ad3)
    Ma Pan rację, jeśli uzna się, że władza ma wkraczać w ten obszar funkcjonowania
    jednostki, w którym jednostka jest w stanie sama rozwiązać swoje problemy. Ja
    jestem zwolennikiem systemu, w którym urzędnicy nie zajmują się tym, co ludzie
    sami, swoimi siłami i za swoje pieniądze, są w stanie zrobić. I dlatego
    sprzeciwiam się finansowaniu ze wspólnych pieniędzy tego, co nie wykracza poza
    możliwości przeciętnego Kowalskiego. A tu akurat - nie przekracza.
    Kto chce mieć wygodnie, to kupuje kartę miejską na SKM i bilet miesięczny na KM
    na odcinku Pruszków - Ursus. Czy każdy jest w stanie czegoś takiego dokonać?
    Oczywiście. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami, ale wiadomo, że wygoda
    kosztuje. Ale teraz każdy zainteresowany powinien sobie odpowiedzieć na pytanie:
    Czy za moją wygodę mają płacić inni?
    Jeżeli odpowie twierdząco, to niech się potem nie zdziwi, że kiedyś będzie
    musiał płacić za wygodę innych, gdy tak zdecydują urzędnicy.



    Porównanie dotowania komunikacji do złodziejstwa mnie rozwaliło.
  • leo48 31.10.08, 06:39
    Ludzi specjalnej troski o znacznym stopniu społecznego upośledzenia
    nie powinno się wybierać do żadnych instancji.

    Powyższa korespondencja jasno dowodzi, że pan radny jest jednostką
    nieograniczenie ograniczoną. O takich osobnkach pisałem w swoim
    czasie na blogu. Czasem jednak należy puścić bąka

    leo-blog.blog.onet.pl/2,ID276060666,index.html
  • lesny_dziadzio 31.10.08, 09:15
    Ludzie, kogo my wybraliśmy??!!! Toż to demagogia do kwadratu
    oderwana od rzeczywistości. Takie teorie to co najwyżej na Kubie (bo
    Chiny i Kambodża też już się zreflektowały).

    Człowiek nie rozumie, że w dzisiejszych czasach sprawna komunikacja
    decyduje (zaraz po odległości od centrum) o atrakcyjności danego
    terenu! Na co lepszego Pan chce wydawać pieniądze mieszkańców niż na
    sprawną komunikację?!

    Ludzie! Ręce opadają! BETON! FUNDAMENTALISTYCZNY BETON ZAKRAPIANY
    POCZUCIEM MISJI!
  • zibi-pruszkow 31.10.08, 09:39
    dziadzius ty to jestes hit tego forum ostatnimi czasy ... nie neguje
    potrzeby dofinansowania komunikacji, ogolnie rozumiem szerzej pojete
    problemy komunikacyjne naszego miasta, ale przyznam, ze doplata do
    nierentownego polaczenia nie jest najlepszym rozwiazaniem, bo gdyby
    bylo rentowne to by nie wymagalo doplat, no chyba ze ktos sie chce
    upasc na tym biznesie ... tak samo ja moge zarzadac doplat do
    paliwa ... no przeciez smigam do wawy w celach biznesowych, znaczy
    zarabiam kasiore, co lepsza, kasiora laduje w naszym urzedzie
    skarbowym a nie warszawskim ... a na co lepiej wydac kase, chocby na
    poprawe ebzpieczenstwa, na lokalna sluzbe zdrowia, na edukacje,
    znalazloby sie ejszcze troche tego ... jeszcze raz podkreslam, nie
    neguje potrzeby wspolnego biletu.
  • bombel_b 31.10.08, 13:04
    Ziębi, ale Ty nie musisz jeźdź do Warszawy samochodem, miasto
    zorganizuję Ci wygodny dojazd środkami komunikacji zbiorowej, jeśli
    Ci nie pasi to płac za swój własny komfort. Misja miasta zostanie
    spełniona na komunikacji z prawdziwego zdarzenia, dostępnej dla
    wszystkich, choć nie każdy korzysta z niej w jednakowym nasileniu
    tzn. niektórzy tak na chleb tyrają inni np. mogą tam po rozrywkę
    jechać bez samochodu i wrócić jak biały człowiek o godzinami jak
    będzie dla niech pożądana... Zresztą za klika lat będziesz mógł
    dojechać tylko do obrzeży, a dalej komunikacja pozostanie... Jak
    zapijesz ze znajomymi w Warszawie to już do siebie ciężko
    wracać...więc nie bądź taki krótkowzroczny...
  • sqz 31.10.08, 13:19
    Najsmieszniejsze w tej całej dopłacie do biletu jest to, że
    mieszkańcy w sumie niewiele zyskaja ( poza tym że bedą jezdzic na
    jednym bilecie) bo jakoś nie słychać, że przybędzie składów albo że
    częstotliwość jazdy pociągów będzie większa. W sumie jeden zysk dla
    ludzi że za mniejsze pieniądze bedą sie kisić w tym dziadostwie.
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • lesny_dziadzio 31.10.08, 13:23
    sqz napisał:

    > Najsmieszniejsze w tej całej dopłacie do biletu jest to, że
    > mieszkańcy w sumie niewiele zyskaja ( poza tym że bedą jezdzic na
    > jednym bilecie) bo jakoś nie słychać, że przybędzie składów albo
    że
    > częstotliwość jazdy pociągów będzie większa. W sumie jeden zysk
    dla
    > ludzi że za mniejsze pieniądze bedą sie kisić w tym dziadostwie.


    Jak nie widzisz różnicy pomiędzy częstotliwością kursowania 40, a 9
    minut oraz tego, co to oznacza dla ilości osób jeżdżących w
    pojedyńczym składzie, no to sory.....
  • zibi-pruszkow 31.10.08, 14:54
    oj babelek, ale ty jestes dalekowzroczny, jak zapijam to mnie kumpel
    odwozi ... o jakich 9 minutach mowisz dziadusiu??
  • sqz 31.10.08, 15:44
    chcesz powiedziec że dzieki dopłacie zwiekszy sie częstotliwość
    kursów?? Czy tylko zwiększy sie wybór dla jeżdżących?? Bo jeśli nie
    przybędzie ani jeden nowy skład to nie sądze by zmieniła sie w
    jakikolwiek czestotliwość jazdy. Osobiście mi rybka bo nie jeżdżę
    ani jednym ani drugim ale ciekawość mnie zżera co KM i SKM nam dadzą
    za kasę którą wyciągaja.
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • zibi-pruszkow 31.10.08, 15:48
    nie badz naiwny, nic nie dadza ... skoro miasto doplaca KM do
    aktualnie kursujacych pociagow i ZTM do SKM tez doplaca, to po chu..
    kolejna doplata?? bo bilet sie zmieni?? ja rozumiem, gdyby to byl
    zupelnie nowy bilet i zwiazane z tym kosztu jego wdrozenia, to oki,
    ale ten bilet juz jest ... no chyba ze te 40 tys miesiecznie to ma
    kosztowac kontrola warszawskiej karty miejskiej w KM.
  • soloviev 31.10.08, 16:03
    sqz napisał:

    > Najsmieszniejsze w tej całej dopłacie do biletu jest to, że
    > mieszkańcy w sumie niewiele zyskaja

    Czyżby? Często czekając na SKM "przepuszczam" 1-2 pociągi KM jadące w kierunku
    Pruszkowa (marnowanie 10-15 minut). W skali roku wyjdzie ładnych parę godzin. A
    biletu KM na odcinek Pruszków - Ursus sobie nie kupię, bo mi szkoda kasy.
  • sqz 31.10.08, 16:16
    I oto jak sadze wszystko sie rozbija, że Tobie szkoda kasy więc masz
    kiepskie polączenie. Czyli ogolnie miasto z obowiazku zapeniwnia
    transportu sie wywiązuje tylko ludzikom szkoda pieniedzy na bilety.
    Ogólnie nie mam nic przeciwko dopłacie bo sa to grosze w skali
    miasta ale chodzi o samą idee. teraz pytam ponownie kiedy maisto
    będzie dopłacało posiadaczom biletów WKD, PKS i Wnuk a także tym
    którzy dojeżdzają transportem prywatnym do Warszawy. Dopłata powinna
    być mniejsza bo jak wczesniej ktos wyliczył, najwięcej ludzi
    podróżuje PKP. A co z dopłatami do biletów tym którzy jeżdżą w
    stronę Grodziska??
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • lesny_dziadzio 31.10.08, 16:25
    Czyli ogolnie miasto z obowiazku zapeniwnia
    > transportu sie wywiązuje tylko ludzikom szkoda pieniedzy na
    bilety.

    Słuchaj, fajnie się to wszystko czyta, TYLKO przestań już
    filozofować teoretycznie.
    Masz teoretycznie cholernie mnóstwo racji, TYLKO musisz jeszcze
    trochę PRAKTYCZNIE pojeźdzć.
    Ty tez możesz przecież jeździć pociągiem, TYLKO tego nie robisz.
    Jest super jest super, TYLKO o co nam chodzi?!
  • zibi-pruszkow 31.10.08, 16:27
    juz ci dziadziusiu tlumacze na polski o co chodzi. chodzi o to ze
    miasto doplaca do KM i SKM, wiec czemu ma doplacac po raz drugi do
    KM??
  • lesny_dziadzio 31.10.08, 16:25
    Czyli ogolnie miasto z obowiazku zapeniwnia
    > transportu sie wywiązuje tylko ludzikom szkoda pieniedzy na
    bilety.

    Słuchaj, fajnie się to wszystko czyta, TYLKO przestań już
    filozofować teoretycznie.
    Masz teoretycznie cholernie mnóstwo racji, TYLKO musisz jeszcze
    trochę PRAKTYCZNIE pojeźdzć.
    Ty tez możesz przecież jeździć pociągiem, TYLKO tego nie robisz.
    Jest super jest super, TYLKO o co nam chodzi?!
  • sqz 31.10.08, 18:17
    Nie moge pojezdzic pociagiem, nie stac mnie na marnotrawstwo czasu i
    pieniedzy, ja musze pracowac i zarabiac a nie jezdzic pociagami.
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • humptyangel 31.10.08, 16:41
    Zibi, dopłaty wynikają z tego, iż komunikacja publiczna nie jest rentowna nigdy,
    przy takich cenach biletów. W Warszawie przed wprowadzaniem podwyżek w czerwcu
    wpływy z biletów pokrywały zaledwie 40% kosztów utrzymania, zaś w wzorowym
    Krakowie 65%. Jeśli chcę się jeździć za 3,23 zł na dzień po całej aglomeracji
    Warszawskiej to niestety samorząd musi nam dorzucić do tego komfortu, no chyba,
    że bilety będą niewiele tańsze niż jazda samochodem, a gdy tak się dzieje maskom
    traci na atrakcyjności i ludzie się przesiadają do aut. Wyobrażasz sobie
    dodatkowe 10 tyś pojazdów na ulicach relacji Warszawa - Pruszków? Ja nie, skoro
    gołym okiem widać, iż w szczycie jest brak przepustowości na przekroju drogi.
    --
    SISKOM - Stowarzyszenie
    Integracji Stołecznej Komunikacji

    Warsaw Station
  • humptyangel 31.10.08, 16:59
    Pruszków nie dopłaca do KM, robi to Urząd Marszałkowski z Twoich pieniędzy.
    Częstotliwość się nie zwiększy w sensie wizualnym, ale dla posiadaczy biletów
    ZTM krótko i długookresowych. Obecnie na taryfie ZTM można jechać SKM, a w
    wprowadzeniu wspólnego biletu wszystkim co podjedzie na Warszawę, czyli mają ten
    sam bilet masz większą liczę kursów.
    Czy nastąpi zwiększenie częstotliwość, bo obecne parametry linii kolejowej na to
    nie pozwalają, ale to nie wina ZTM ani KM. Na SKM się poprawi sytuacja po
    zakończeniu napraw głównych, 14WE. Wtedy wszystkie obiegi będą składać się z
    dwóch EZT. KM zaś ma wole rezerwy dzięki zakupie Flirtów i uruchomieniu składów
    push&pull do Radomia - dzięki temu zwolniło się parę EZT wcześniej obsługujących
    Radom. Mogą one pójść na potrojenie niektórych obiegów.

    Najśmieszniejsze jest to, że gardłowanie trwa w najlepsze, choć mieszkańcy nie
    odczują tej dopłaty na wspołny bilet - uchwała przewidywała przesunięcie środków
    z cześć bodajże kulturowej na komunikacje. Nie przyjdzie do Was komornik by
    zabrać Wam i waszym dzieciom po ok 9 zł na rok...
    Chcą zrobić Wam dobrze a wy się kłócicie.
    Ciekawe ile osób będzie protestować przeciw poszerzeniu Jerozolimskich do trzech
    pasów? Ci co nie jeżdżą samochodem? To był żart;)

    Wpierw złapmy palec w postaci wspólnego biletu na KM, a następnie całą rękę
    (WKD, linie autobusowe, pełna integracja taryfowa etc.)
    --
    SISKOM - Stowarzyszenie
    Integracji Stołecznej Komunikacji

    Warsaw Station
  • sqz 31.10.08, 18:18
    Humpty ja nie mam nic przeciwko dopłacie bo kwoty tego rzedu sa
    smieszne w porównaniu do korzysci jakie beda miec mieszkancy.Po
    prostu bylem ciekaw co dostaniemy w zamian za te pieniadze.
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • zibi-pruszkow 31.10.08, 18:53
    takze przy kazdym poscie zaznaczam, ze nie mam nic przeciw wspolnemu
    biletowi ... dziwi mnie pazernosc KM, bo skoro marszalek doplaca to
    czego chca jeszcze od naszego skromnego miasta??
  • humptyangel 01.11.08, 08:35
    Racja, województwo winno się dołozyć do zabawy, i tak samo Starostwo, tylko że
    to drugie nie ma kasy, a jak ma to ją wywali na obchody 10lecia swej obecności,
    zaś marszałek chciałby by wszyscy jeździli KM, by SKM była włączona do KM, a ZTM
    nie wyjeżdżał poza Warszawę. Taka nasza smutna rzeczywistość.
    Cieszę, się Panowie, sqz i zibi, że mimo pytań, obiekcji itp jesteście za:) Pozdro!
    --
    SISKOM - Stowarzyszenie
    Integracji Stołecznej Komunikacji

    Warsaw Station
  • hooligan.pruszkow 08.11.08, 00:50
    wszyscy trąbią - moje podatki, moje podatki, czy ktos ma wogole pojecie, co składa sie na budżet gminy?? oprócz dochodów własnych (m.in. podatki i opłaty lokalne, dochody z majątku i dzierżawy) są to udziały w podatkach z budżetu państwa (PIT i CIT), transfery (dotacje celowe, subwencje ogólne) oraz środki z kredytów i pożyczek

    wg danych ze sprawozdania z wykonania budżetu gminy za rok 2007 wskaźnik DWO, czyli udział podatków i opłat lokalnych w dochodach ogółem wynosił 34,92% a wskaźnik DDW, czyli udział podatków i oplat lokalnych w dochodach własnych 43,10% (dla Polski odpowiednio 19,08% i 38,55%)

    tak, wiec z tych waszych podatków niewiele by sie zrobiło, gdyby nie inne źródła finansowania

    jak juz napisal humptyangel transport publiczny nie jest w stanie sam na siebie zarobić, przyklady pokrycia kosztów przez wpływy ze sprzedaży biletów (2002):
    przecietnie 78%
    Tarnowskie Góry 84%
    Gdynia 86%
    Wałbrzych 42%
    Warszawa 48%

    A wspólny bilet musi byc!!
  • sqz 08.11.08, 05:29
    Jak widać wg naszych włodarzy nie musi . I tyle w temacie
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • lesny_dziadzio 08.11.08, 10:36
    hooligan - wyjaśnij mi: myslisz, że pozostałe "procenty" to OD KOGO
    de facto pochodzą? Od Niemców, Szwedów, radnych, z reparacji
    powojennych, napadów na tiry, a może po prostu same "się robią" -
    od tak?
  • lesny_dziadzio 08.11.08, 16:52
    7 XI 2008

    O mocach ziemskich i niebieskie

    A to się porobiło!
    Moje przemyślenia dotyczące dopłacania do dojazdów do pracy (tudzież
    szkół, teatrów, kin, muzeów, dyskotek, sklepów, kawiarni) w
    Warszawie, spowodowały gwałtowne zainteresowanie moją skromną osobą.
    Dopytywał się o mnie WOT (redaktor nic nie wskórał u Prezydenta, bo
    Prezydent nie jest upoważniony do podawania moich numerów
    telefonicznych, a wystarczyło tylko wpisać w wyszukiwarce "Jarosław
    Olszak" i trafiłoby się na moją stronę), pani z radia poprosiła o
    wywiad, a Gazeta Wyborcza -Stołeczna, w osobie red. Osowskiego
    stanowczo stwiedziła "Pruszków żąda biletu". Dostałem też nieco e-
    listów od różnych ciekawych osób.
    We wspomnianym artykule, jak to często w Gazecie Wyborczej,
    pomieszane są prawdy i nieprawdy. Po kolei:
    1. Jak rozumieć słowo "Pruszków" w tytule? Kto ma prawo występować w
    imieniu Pruszkowa i żadąć biletu? Tego w artykule nie wyjaśniono.
    2) "Mieszkańcy Pruszkowa są zbulwersowani postawą radnych, którzy
    odmówili ponad 30 tys. zł miesięcznej dopłaty do biletu
    aglomeracyjnego." Uczciwe byłoby stwierdzenie "niektórzy mieszkańcy
    Pruszkowa", gdyż znam wielu takich, co zbulwersowani nie są, a wręcz
    przeciwnie - popierają moje stanowisko. Prócz tego - wielu po prostu
    nic to nie interesuje".
    3) "Np. Jarosław Olszak, radny rządzącego miastem Porozumienia
    Pruszkowskiego..." . Otóż panie redaktorze Osowski, informuję
    niniejszym, że nie jest to prawda. W pruszkowskiej Radzie Miejskiej
    rządzi koalicja partyjna PO-PiS-SLD, natomiast radni lokalnego
    Samorządowego Porozumienia Pruszkowskiego pozostają w opozycji.

    Zaskoczył mnie za to mile fragment wypowiedzi jednego z internautów,
    zacytowany w artykule: "Trzeba wybierać ludzi, którzy pracują w
    Warszawie jak większość z nas i dojeżdżają". To nic innego, jak
    krytopoparcie dla mojej skromnej osoby. :-) Od lat pracuję w
    Warszawie i dojeżdżam do pracy zatłoczoną WKD, jestem zatem swój
    chłopak!

    Co do e-listów, które otrzymałem, to większość była przesycona
    niewybrednymi inwektywami, takimi jak głąb, imbecyl, pomyłka
    ewolucji. Napisało do mnie też dwóch ekspertów z zespołów
    współpracujących z ZTM i władzami Warszawy, którzy wytknęli
    mi "wybitną ingorancję" i "brak bladego pojęcia" w sprawach
    komunikacji miejskiej, bo nie uważam tak jak oni, że dojazdy do
    Warszawy trzeba dotować.

    Zastanawiało mnie, skąd takie nagłe zainteresowanie sprawą, że
    poruszone zostały wszelkie akurat dostępne moce ziemskie i
    niebieskie: telewizja WOT, radio Plus-Warszawa, Gazeta Wyborcza,
    eksperci powiązani z warszawskim Ratuszem? Czemuż tak się nagle
    przejęli mieszkańcami Pruszkowa? Dopiero artykuł w lokalnej gazecie
    WPR rozjaśnił mi w głowie. Oto jego fragment:

    Dwa dni temu, 27. października Stołeczna Gazeta Wyborcza
    opublikowała wiadomość, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-
    Waltz wspólnie z szefem ZTM Leszkiem Rutą oświadczyli na specjalnie
    zwołanej konferencji prasowej, przy okazji otwarcia stacji metra
    Młociny, że od połowy listopada w pociągach Kolei Mazowieckich do
    Pruszkowa i Sulejówka zacznie obowiązywać bilet aglomeracyjny.
    Informacja poszła w świat. Przedrukowały ją portale internetowe i
    strony lokalne. Tyle tylko, że informacja ta jest nieprawdziwa!

    I już wiadomo, o co chodzi. Pani Prezydentka Warszawy, wraz z szefem
    ZTM, za pośrednictwem Gazety Wyborczej, skompromitowali się, podając
    nieprawdziwą informację! Mieli 2 dni by się upewnić, co postanowiła
    RM w Pruszkowie. Nie sprawdzili. A kto jest temu winien? Oczywiście
    Olszak.

    www.olszak.pruszkow.pl/
  • sqz 08.11.08, 21:00
    Pan Olszak ma małe problemy z językiem polski. W życiu nie słysząłem
    o takim tworze jak panie prezydentka. Nic dziwnego że taka mamy
    mlodziez skoro wychowawcy sa *&)^&%^*^%$(&(**_)**()^(*&%^ tutaj
    kazdy wstawi sobie co chce:P
    --
    "Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, kiedy umrzesz."
    J.Tuwim
  • bombel_b 08.11.08, 23:49
    Odnoszę wrażenie, że Pan Olszak nie zna obowiązków statutowych gminy, kieruje
    sie jedynie własną filozofią... chociaż filozofia to za duże słowo...
    Następny ciekawy pogląd jednego z radnych w pościgu za Olszakiem...., rozbroił
    mnie totalnie stwierdzeniem (wspomniany już tu wcześniej) o konieczności
    zapewnienia dachu nad głowa każdemu mieszkańcowi, jakoś mi nic takiego nie
    zapewnił, a komuś z Was?
    Pytam, bo może miasto pomaga mi spłacać kredyt hipoteczny, a ja nawet o tym nie
    wiem?
  • hooligan.pruszkow 09.11.08, 15:02
    drogi leśny dziadzie, otóż to nie jest tak, że tyle ile PIT i CIT wpłacą mieszkańcy gminy to tyle samo albo proporcjonalnie dostanie jej samorząd

    istnieją zasady wyrównywania pionowego (na danym szczeblu ilość środków ma być proporcjonalna w stosunku do zadań) i wyrównywania poziomego (odnosi się do konkretnych usług, za które odpowiadają samorządy)- tym sposobem samorządy bogate oraz państwo zasilają samorządy biedniejsze

    każdy powiat oddaje do 98% swojej nadwyżki (w gminie i województwie odpowiednio 30% i 95% nadwyżki) na subwencję równoważącą (tzw. Robin Hood Tax lub „janosikowe”)
    powiat pruszkowski jest drugim po powiecie piaseczyńskim największym płatnikiem subwencji równoważącej w Polsce

    chodzi o to, że nagle wszyscy zauważyli, że - ja nie jeżdżę pociągiem, nigdy nie byłem/am na basenie, nawet nie wiem jak się nazywa nasz zespół piłkarski WIEC MOJE PODATKI MAJĄ ISC NA MÓJ CHODNIK POD DOMEM

    po to m.in. jest państwo i samorząd - zajmują się redystrybucją i alokacją, ze względu na to, iż rynek nie jest w stanie wszystkiego regulować i potrzebna jest interwencja ze względu m.in. na dobra publiczne, dobra społeczne, monopole naturalne, silne efekty zewnętrzne

    równie dobrze możemy zacząć krzyczeć, że ja nie chce, żeby moje podatki szły na szkołę w biednej gminie pod wschodnią granicą itd. itd.

    poza tym to miasto ma mentalność „psa ogrodnika” – sam nie mam i komuś nie dam, mi nie przeszkadzałoby gdyby najpierw dali dofinansowanie na WKD, a potem za 2 miesiące dopłatę dla KM, od czegoś trzeba zacząć, w listopadzie KM, a od stycznia WKD

    zamiast bić pianę i produkować 500 postów jak bethsaida, która dopiero w 501 poście zapytała jak wogole głosuje rada i o co w tym wszystkim chodzi

    najpierw trzeba poczytać, zebrać argumenty i umieć je obronić, pójść na radę, pokazać, że ta sprawa jest ważna dla mieszkańców, bo jak znam życie to każdy jest mądry przed swoim monitorem

  • leo48 09.11.08, 15:25
    Oj, chyba trzeba mieć bardzo dużo i to bardzo złej woli, by nie
    rozumieć o co chodzi. W moim odbiorze leśny miał na myśli, że te
    pozostałe brakujące procenty i dotacje to nie jest jakaś manna z
    nieba ani specjalnie dodrukowane pieniądze tylko to są również
    pieniądze NASZE, bo niby skąd wzięłyby się inne. Czyż nie tak ?
    --
    Lepiej być zdrowym i bogatym
    niż chorym i ubogim.
  • lesny_dziadzio 09.11.08, 17:35
    TAK :-)

    Ciekawe, kto wg radnego Olszaka powinien płacić za komunikację
    miejską na przyzwoitym poziomie. I na co wg niego powinny iść
    przychody z naszych podatków?

    2 sprawa - radny Olszak zarabia co miesiąc ok 2,5 tyś zł diety
    radnego W PRUSZKOWIE - i nie musi jeździć do Warszawy, zeby
    zarabiać. Więc nie będzie taki znowu "reprezentatywny"!

  • habier 10.11.08, 08:50
    lesny_dziadzio napisał:


    > 2 sprawa - radny Olszak zarabia co miesiąc ok 2,5 tyś zł diety
    > radnego W PRUSZKOWIE

    ile??

  • olszak.pruszkow.pl 18.03.09, 23:01
    Diety mam ok. 1200 zł miesięcznie, a do Warszawyjeżdże WKD, bo tam
    pracuję.
  • olszak.pruszkow.pl 18.03.09, 22:34
    Czyje interesy?
    Zastanówmy się.
    Może tych, co nie życzą sobie, by z ich pieniędzy dopłacać do
    nieudolnego ZTM-u?
  • metron1 19.03.09, 00:27
    olszak.pruszkow.pl napisał:

    > Czyje interesy?
    > Zastanówmy się.
    > Może tych, co nie życzą sobie, by z ich pieniędzy dopłacać do
    > nieudolnego ZTM-u?


    Drogi Panie radny, jeżeli mieszkańcy Pruszkowa przynajmniej
    niektórzy nie chcą dopłacać do nieudolnego ZTM i jeżeli wypowiada
    się Pan w ich imieniu to proszę wszystkim nakreślić swoją wizję
    rozwiązania komunikacyjnych problemów w Pruszkowie
    Chyba Pan nie sądzi że ta namiastka komunikacji miejskiej w
    Pruszkowie odpowiada jej mieszkańcom ?????
    Jeżeli ZTM jest tak rzekomo nieudolny to jak określić komunikację
    organizowaną przez PKS Grodzisk w Pruszkowie ??
    Dziwnym trafem sami mieszkańcy i władze innych miast i miasteczek
    pod Warszawą chcą u siebie autobusów MZA
    Dla mieszkańców są to oszczędności finansowe bo większośc ma i tak
    karty miejskie, dla władz miasta odpada problem organizowania przez
    siebie komunikacji co widać nie zawsze wychodzi patrząc na przykład
    Pruszkowa
    No tak ale po co organizować dla garstki mieszkańców komunikację
    miejską, przecież są ważniejsze wydatki dla całego ogółu mieszkańców
    Taki mieszkaniec osiedla Staszica dymający codziennie po 20 minut,
    na stację PKP, taplający się śniegu i deszczu na pewno to doceni
  • zwierz.alpuhary 19.03.09, 07:26
    > Chyba Pan nie sądzi że ta namiastka komunikacji miejskiej w
    > Pruszkowie odpowiada jej mieszkańcom ?????

    nazywanie tego czegoś "komunikacją miejską" to policzek dla prawdziwej komunikacji publicznej:)
    --
    Qui tacet, consentire videtur
  • sqh 18.03.09, 22:50
    No proszę, polityk przypomniał sobie o istnieniu wyborców... Jak mniemam, zbliżają się jakieś wybory, czy tak?

    --
    Inny widoczek z Podlasia
  • olszak.pruszkow.pl 18.03.09, 23:04
    Trafiłem tu parę dni temu przez przypadek. O wyborcach pamiętam cały
    czas. A wybory zbliżają się z każdym dniem - będą za 1,5 roku.
  • sqh 18.03.09, 23:14
    Sarkazm dlatego, że parę gorączek wyborczych na Forum już przeżyliśmy i wiemy z góry, czym to pachnie. Przede wszystkim - obłudą i fałszywą troską o obecnych tu Pruszkowiaków.

    Choć chwała Panu, że wypowiada się Pan z otwartą przyłbicą, a nie używa kilkunastu nicków spod jednego IP - jak to czynili i zapewne czynić będą za owe półtora roku niektórzy Pana koledzy z "branży".

    --
    Widoczek z Podlasia
  • olszak.pruszkow.pl 18.03.09, 23:24
    Nie lubię demokracji, lecz niestety muszę ją tolerować. Jestem
    raczej typem monarchisty. Nie wiem kto tu jest na forum i zbytnio
    mnie to nie interesuje, czy ktoś na mnie będzie głosować, czy też
    nie. Nie piszę tego co ludzie chcą usłyszeć, lecz głoszę otwarcie,
    to co myślę. Robię tak zawsze - w pracy, w domu, na sesjach czy
    komisjach, w internecie.
  • piotr.jasinski 19.03.09, 09:33
    > Nie wiem kto tu jest na forum i zbytnio
    > mnie to nie interesuje, czy ktoś na mnie będzie głosować, czy też
    > nie.

    Się zdecyduj - albo pamiętasz o wyborcach albo Cie to nie
    interesuje :)
    --
    Człowiek nigdzie naprawdę nie był, póki nie wróci do domu.
  • olszak.pruszkow.pl 19.03.09, 21:23
    "Się zdecyduj - albo pamiętasz o wyborcach albo Cie to nie
    interesuje."
    Jedno nie wyklucza drugiego. Pamiętam o wyborcach, bo decyduję o
    wspólnych pieniądzach. Jednocześnie nie interesuje mnie, czy moje
    poglądy wpłyną na to, że ktoś na mnie zagłosuje, czy nie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka