Dodaj do ulubionych

Reforma czy deforma oświaty?

05.04.19, 07:40

W 2000 roku na własnej skórze, reformę oświaty przeżyłam.
Mój najmłodszy syn, choć późno urodzony, musiał do gimnazjum iść w pobliżu.
Powstały wówczas gimnazja, co na wszelkim zachodnim świecie sie dzieje od lat.
Ośmioklasówkę przeżyłam na własnej skórze,
we wsi, niepotrzebnie ,
gdyż gdybym się do czerwca urodziła,
tego roku, kiedy ośmioklasowa szkoła była wprowadzona,
niestety nie pamiętam w którym to roku było
jestem 1952 rocznik z urodzenia,
ale dla mnie w tej wsi , to rok stracony był,
choć mogłam, gdybym do czerwca urodzona była,
do jakiejś szkoły zawodowej iść
zamiast w podstawówce starej tkwić przez rok ,
gdzie ci sami nauczyciele byli
i rosyjskiego , sami sie uczyli,
a potem mi te piesni rosyjskie wtłaczali nad Donem i inne pierdoły,
zamiast samemu sie rozwijać.
Taka matematyka tam była,
że moja matka w równaniach lepsza była,
niz w szkole ich rozwiązywania,
z jakimiś tam wsiowymi kałmukami.

Czyż można z takimi kajmukami , do następnej klasy przechodzić?
Dlatego powstały gimnazja,
by takich intelektualnych, za bardzo nisko, ludzi oddrzucić
Niestety, selekcja jest i być powinna kto do jakieej pracy,czy sfery sie nadaje,



--
moje blogi:
Limerykura
ogródek przyblokowy
Spod moich rąk
Edytor zaawansowany
  • irsila 07.04.19, 22:54
    Wystarczyło przywrócić szkoły zawodowe.

    --
    moje blogi:
    Limerykura
    ogródek przyblokowy
    Spod moich rąk

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka