słodycze - czy dajecie swoim dzieciom ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne

  • Będąc w ciąży postanowiłam, że nie będę dawała słodyczy dziecku.
    Jak Amelka się urodziła zaczęłam więcej przeglądać Fora dzieciowe i pod ich
    wpływem doszłam do wniosku, iż mądrzej będzie dawać słodycze w określone dni.
    Niestety nie do końca trzymam się tych postanowień.
    Pierwszy maluśki kawałeczek gorzkiej czekolady Amelka dostała jak miała 20 m-
    cy ( czyli ok. 4 tyg. temu ) .
    Codziennie dawałam jej po połowie jednej kosteczki ( magnezz :-))
    Co drugi dzień daję jej kinder - kanapkę ( przyznaję się, iż to wpływ reklam,
    bo kanapka podobno ma dużo wapnia, hehhhh )
    Od tygodnia jest u mnie teściowa i pała szczęściem iż poszłam po rozum do
    głowy i daję temu biednemu dziecku wreszcie słodycze. Babcia w zalewie
    miłości zaczęła dawać Amelce jakieś inne cukierki ( moje protesty na nic się
    zdają bo Babcia daje po kryjomu, wrrrr ).
    I cóż, Amelka wogóle nie chce cukierków i wcale za nimi nie przepada.
    Zastanawiam się jak to teraz odkręcić i wyjść z honorem z całej tej sytuacji
    bo myślę, iż jednak nie będę dawała dziecku słodyczy skoro i tak za nimi nie
    przepada.

    Czy myślicie, że poprostu powiedzieć, żeby nie dawać i koniec ??
    Wogóle to ciekawa jestem tego czy jak dziecko do dwóch lata nie je słodyczy
    to czy później będzie je lubiło. Macie jakieś doświadczenia w tym kierunku ?

    A jak jest u Was ze słodyczami ??


    --
    Ania
    • Na razie nie daje, bo maly ma 13 miesiecy a to dla mnie stanowczo za wczesnie.
      Niania tez nie daje (podaje mu przygotowane przeze mnie posilki), a babc,
      ciotek i innych "dywersantow" nie mamy w poblizu :)
      Nie pija nawet zadnych slodzonych sokow i innych sztucznosci - tylko wode
      mineralna i mleko, wg zalecen pediatry, bo tak najzdrowiej a na slosdycze
      przyjdzie czas.
      Poczekam, az Grubcio ewentualnie zachce ktoregos pieknego dnia i wtedy bede sie
      zastanawiac jak to dawkowac. Pamietajac wlasny ped do slodyczy z dziecinstwa
      (nie ograniczano mi ich specjalnie) a takze wszystkie moje problemy
      dentystyczne, bede bardzo kontrolowac to, co Grubcio bedzie jadl. Co nie
      znaczy, ze mu zabronie slodyczy, ale predzej mi reka uschnie niz kupie mu
      batonik Marsa albo inne swinstwo. Przypuszczalnie i tak sie znajdzie jakis
      usluzny kolega czy inny, ktory mu to podsunie, ale ja do tego reki nie
      zamierzam przykladac. W tej kwestii stawiam na stanowczosc.
      Moze zreszta Grubcio bedzie taki jak ojciec - tylko czarna gorzka czekolada :)
      Oby.
      Pozdrawiam
      --
      le_lutki
      A tu jest moj Grubcio - nowe zdjecia :)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13443973
    • Moim synkom właściwie zupełnie nie dawaliśmy słodyczy. W przypadku Maciusia to
      nawet eliminowałam z jadłospisu wszelkie produkty które miały w składzie
      cukier. Nie pozwalałam próbować sernika świtecznego. Jogurty wyłącznie
      naturalnie. Drugi rok - nieco zmiękłam, ciasta mogły być, domowe soki też, ale
      ciągle nie pozwalałam na cukierki czekoladę lizaczki batoniki itp.
      Póżniej - sporadycznie, kiedy ktoś poczęstował - od tego czasu zaczeliśmy myć
      zęby i Maciuś wie, że jeśli zje słodycza - to koniecznie musi umyć zęby.

      W przypadku Adasia - co do słodyczy byłam równie twarda, jednakże nie zwracałam
      już aż takiej uwagi na cukier w produktach. ... no i to Adaś choć nie ma
      jeszcze 2 lat ma dziury w zębach. Podobno główny tego powód to antybiotyki -
      ale być moze gdybym była równie skrupulatna - to by się te dziur nie
      przytrafiły?

      Generalnie uważam, że im mniej słodyczy tym lepiej. Sami przy dzieciach na
      codzień nie jemy - wiec oni nie podjadają. Za to bardzo sie cieszę, że jedzą
      sporo owoców. To akurat nam się udało i synki wiedzą, że to dobre, zdrowe i
      lubią.

      Pozdrawiam

      --
      Beata32
      Maciuś (2.03.2001) i Adaś (21.02.2003)
      Tu często bywam: Klub Mam Pracujących
    • o rany!!
      to poleca na mnie gormy
      ANia je slodycze, rozne- cukierki, czekoladki, wafelki, chrupki;
      ja baaaaaaaaaaardzo lubie slodycze i nie bede dziecku zabraniac- co bynajmniej
      nie znaczy, ze nie ograniczam ilosci- owszem staram sie by jadla jak najmniej,
      i ona nie odmaga sie jakosc szczegolnie czesto;
      dodam, ze jada rowniez owoce, warzywa czy orzechy
      --
      Kochanie, a może dzisiaj na jeźdźca?
      Jaki najeźdźca? to germański oprawca ;)
      • Lippy ...
        gromy? napewno nie ode mnie :) :) :) ... to w końcu wybór każdego rodzica.

        A słodycze - ja też uwielbiam ... tylko w domu się ukrywam ;-)

        A swoją drogą czy Twój nick pochodzi od "Lippy i Messy" ? Adaś uwielbia ten
        program - nagrywamy - mój małżonek robi z tego dvd.

        --
        Beata32
        Maciuś (2.03.2001) i Adaś (21.02.2003)
        Zapraszam do: Klubu Mam Pracujących
        • Dzieki beata32,
          ja wiem, ze to wybor rodzica, i powiem szczerze, ze ja tez daje tylko niektore
          ze slodyczy, gorzej z babciami, ciociami itp. na co nie mam wplywu, owszem
          mowie, ze wolalabym by tych cukierkow czy lizakow nie bylo, ale.............
          nick faktycznie pochodzi z tego programy, moja Ania tez bardzo go lubi, a nawet
          zaczela cos ostatnio probowac powtarzac
          --
          Kochanie, a może dzisiaj na jeźdźca?
          Jaki najeźdźca? to germański oprawca ;)
    • Ja daje raz dziennie do podwieczorka, ale rano czasami smaruja chleb czekolada.
      Dodam ze myja zeby rano i wieczorem i daje tez im fluor. Jak narazie nie maja
      ani jednej dziury choc najstarsza ma 6.5.
    • a ja daję i biszkopty i kindery. jak ma chęć to również domowe ciasta.
      żadnych czekolad i cukierków.
      jakoś nie boję się tego co ja daje, bo to kontroluję, bardziej boję się
      pomysłów dziadków i różnych wujków.
      zobaczymy co tam będzie z tymi jej ząbkami. bo ona chorowita i to może mieć też
      wpływ na uzębienie.
      --
      I always know God won't give me more than I can handle but
      there are times I wish He didn't trust me quite so much.
    • Moje dziecko też je słodycze,ale chyba w rozsądnych ilośćiach. Czasami dostaje
      kinderka lub jajko z niespodzianka.No i oczywiście ciasto domowe.Boje się
      natomiast dawać mu takich twardych cukierków ze względu na ząbki no ale od
      czego są przecież babcie no i te wszystkie ciocie-wpychaja tym biednym dzieciom
      różne landryny i lizaki jak matka nie widzi.Niestety u mojego synka (2lata i
      9miesiecy)zauważyłam ostatnio ( chyba ) dziurkę.
    • No cóz u mnie to różnie bywało. Do roku praktycznie bez słodkości, tylko
      słodkie soki. A potem czas od czasu lizak ( od Babci :( ), Mamba ( od Dzidzusia:
      ( ). Teraz znowu zabraniamy, bo wzmogła się wysypka alergiczna, a ja żałuję, ze
      kiedykolwiek podawałam, bo teraz łatwiej byłoby odmówić. Jeśli chodzi o ząbki
      to myjemy regularnie, ale nie wiem czy sa jakieś zmiany bo mój zwykle ugodowy
      synek nie zgadza się na zaglądanie w buźkę:(
      Pozdrawiam Aga mama Mikołaja
    • Przy pierwszym dziecku o wiele łatwiej utrzymać reżim słodyczowy, niż przy
      drugim, bo jak starsze je, to jak wytłumaczyc rocznemu dziecko, że ono nie
      dostanie ? A może się tylko usprawiedliwiam...
      W każdym razie moje dzieci jedzą, niezbyt często, ale dostają czasami lizaki,
      czasami ciasteczka, biszkopty, a najczęściej kawałek czekolady, cukierków jakoś
      nie kupujemy. Zasadą jest, że dostają słodycze na podwieczorek, po tym, jak
      ładnie zjedzą owoce. Aha, jedzą też czasem chałkę posmarowaną Nutellą. Ale
      generalnie nie daję im słodyczy, które obklejają zęby, bo to jest chyba
      najbardziej próchnicogenne. A często, w ramach "czegoś słodkiego" zajadają na
      sucho płatki (Cini Minis i tym podobne) i - zdarza się - herbatkę granulowaną
      dla niemowląt.

      Dziur w zębach na razie nie stwierdzono (fluoru nie podaję) :)
      Aga

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.