Dodaj do ulubionych

czy sa tu kobiety ktore nigdy nie pracowaly? :(

29.03.06, 11:00
czesc dziewczyny,
mam na imie Julia, mam 28 lat, dwuletniego synka i niestety nigdy nie pracowalam.
skonczylam studia, urodzilam dziecko i chcialabym wreszcie zrobic cos ze swoim
zyciem, znalezc jakas prace, sprobowac robic cos jeszcze poza byciem zona i
matka. ale nie wiem nawet jak sie do tego zabrac, nie mam zadnego
doswiadczenia ktore jest wszedzie wymagane, nie mam wiec nawet co napisac w
cv. myslicie ze mam jakiekolwiek szanse na znalezienie pracy? boje sie nawet
zaczac szukac, brak mi ostatnio wiary w siebie :(
Edytor zaawansowany
  • katia221 29.03.06, 14:25
    To może zacznij na początek od tzw. "Centrów kariery zawodowej" - tam pomogą ci
    zrobić pierwsze kroki, pokażą jak napisać cv, itp. - następnie zarejestruj się
    z biurze pracy - co prawdo żadko, przynajmniej w moim mieście można znaleźć
    pracę rzez pup, ale zawsze warto spróbować. Najważniejsze to chcieć - dalej
    jakoś pójdzie. Głowa do góry, uwierz w siebie i powodzenia!
  • kaja3004 29.03.06, 14:59
    Przede wszystkim musisz się zastanowić, gdzie chciałabyś pracować, w jakiej
    branży, czy chcesz wykorzystać swoje wykształcenie i ukończone studia czy też
    jest to dla Ciebie zupełnie bez znaczenia? A zanim zaczniesz rozsyłać CV i
    listy motywacyjne, to najpierw uruchom znajomości, poproś męża, żeby pomógł Ci
    w szukaniu ofert pracy. Ja byłam ok. 5 m-cy bez pracy, rozesłałam blisko 100
    podań, i tak naprawdę w znalezieniu obecnego zatrudnienia pomógł mi kolega,
    który dał mi "cynk" i namiary na firmę. 2 tygodnie później byłam już po
    rozmowie kwalifikacyjnej. Czasem zastanawiam się, czy gdyby nie jego pomoc,
    znalazłabym w ogóle pracę...

    Jeśli chodzi o zawartość CV, to poszukaj w wyszukiwarce. Znajdziesz na pewno
    wiele wzorów.

    Co do Twoich szans na znalezienie pracy, to trudno mi się wypowiadać, bo nie
    wiem, jakie ukończyłaś studia, czy umiesz obsługiwać komputer, czy znasz jakieś
    języki obce.

    Pozdrawiam i życzę powodzenia,

    Kasia
  • marsissa 29.03.06, 17:28
    Hej, Julio. Nie jesteś odosobnionym przypadkiem ani nawet nie rekordzistką. Ja
    również urodziłam dziecko na studiach i do regularnej pracy nie poszłam po dziś
    dzień, a córka ma już lat... dziewięć. Co prawda w domu pracowałam prawie przez
    cały ten okres, na umowy zlecenie i o dzieło, ale wszystko to na
    zasadzie "dorabiania" do pensji męża, bo kokosów z tego nie ma. Nie raz
    dręczyły mnie wyrzuty sumienia, że przeze dochodzi do ekonomicznej stagnacji w
    naszej rodzinie (np. nie możemy wziąć kredytu), a przede wszytkim, że w pewnym
    stopniu jednak marnuję zdobyte wykształcenie. Mimo to kiepskie w pierwszych
    latach życia zdrowie córki oraz moje niskie potencjalne zarobki w relacji do
    kosztów wynajmowania opiekunki (nie mamy dalszej rodziny w naszym mieście)
    sprawiały, że nawet niespecjalnie zabiegałam o etatowe zatrudnienie. Ostatnio
    jednak zauważam, że lata pracy wyłącznie w domu prowadzą do pewnego...
    zdziwaczenia, zaniku zdolności interpersonalnych, drażliwości. Dlatego bardzo
    chętnie poszukałabym czegoś "na zewnątrz". Niestety, zdążyłam już przekroczyć
    magiczną trzydziestkę, doświadczenia w regularnej pracy, podobnie jak Ty, nie
    mam. Na razie nie mam odwagi nawet rozsyłać CV. Mąż nie bardzo chce mi pomagać,
    uważa, że sama powinnam się przemóc i uaktywnić. Może ma rację. Życzmy sobie
    dużo siły do przełamania psychicznych barier, odporności na nieuniknione
    porażki, wytrwałości, no i wiele optymizmu w tym wszystkim. Może się uda?
  • marsissa 29.03.06, 17:34
    Przeze 'mnie'. Zgubiłam to słowo w jednym ze zdań, przepraszam.
  • monia145 29.03.06, 17:40
    Trzeba próbować, ale oczekuj raczej wielu porażek, zanim znajdziesz pracę.
    Dzisiaj pracodawcy chcą aby osoby pos studiach miały już jakiekolwiek
    doświadczenie, jakieś pokończone fakultety itd. Nie piszesz jakie masz
    wykształcenie, czasami po pewnych kierunkach łatwiej się gdzieś zahaczyć.
    Życzę powodzenia i wytrwałosci.
  • margarettka 29.03.06, 19:44
    hej

    Ignasia urodzilam w polowie 5go roku studiow. Jestem z nim w domu juz przeszlo
    2 lata. W tym czasie zrobilam studia podyplomowe, zeby cokolwiek zrobic dla
    siebie. Od 5 mcy szukam pracy, bywam na roznych rozmowach, spokojnie szukam i
    juz jestem o krok od podjecia pracy :)

    Doskonale cie rozumiem, najgorzej jest zaczac cos robic, wtedy czlowiek boi sie
    najbardziej, Ja tez mialam czarne wizje, ze nic sie nie uda itd Tyle strsu, ile
    kosztowaly mnie na poczatku rozmowy kwalifikacyjne tego nie wie nikt, ale we
    wszystkim sie nabiera wprawy. Teraz te rozmowy juz sa ok dla mnie, nie boje sie
    ich. Wiem, czego chce, zdobylam dzieki nim duzo doswiadczenia, ktore tak czy
    inaczej wzbogaca. Nie raz miewalam doly, ryczalam, ze nic nie moge znalezc, ze
    mam tego wszystkiego dosc...
    Trudno tak w paru zdaniach cos poradzic, ale mowie Ci, zacznij dzialac, sama
    sie przekonasz, ze wszystkiemu dasz rade, pomalu, kroczkami byle do przodu.
    Najgorzej zaczac, ale naprawde wierze, ze Ci sie uda!

    Jakby co to pisz do mnie na gg: 532082
    --
    pozdrawiamy
    Gosia i Ignacy
  • yagga1 29.03.06, 20:47
    moja siostra w Twoim wieku bez doświadczenia (no, krótkie staże w trakcie
    studiów) znalazła pracę w trzy tygodnie. Uwierz w siebie, możliwe jest tak
    naprawdę wszystko. Oczywiście, jeśli chcesz sobie udowodnić, ze to się nie uda,
    to z takim podejściem wiele nie zdziałasz. Więc zostaw wątpliwości i po prostu
    próbuj, co Ci szkodzi.
  • aw271 31.03.06, 16:46
    Mam 32 lata, dwojke maluchow(4 i 2 lata), w zyciu pracowalam zaledwie rok tez
    mam studia(fizyka) i w przyszlym tygodniu ide na rozmowe o prace w banku. Pelne
    zaskoczenie, nie mam doswiadczenia w takiej pracy, a jednak:)) Jak dostane ten
    job to sie pochwale.
  • gawliki 06.06.06, 11:33
    ja tez wlasciwie nigdy na etacie nie pracowalam...od liceum stalam na
    promocjach potem byoalm koordynatoremm tych akcji,nie na etacie.pozniej wyszlam
    za maz,urodzilam Laure...i siedze tak z nia 2 lata ponad...tylko w wolnuch
    chwilach tipsy zrobie...
    jestem z wroclawia,moze cos znajde -chcialabym od wrzesnia//////
    --
    mama Laury ur.22 marca 2004
    kliknij na LAURA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.