Dodaj do ulubionych

Szukam Ani i mam pracujących w domu !!!!!

27.04.06, 08:03
Witam, jestem dziennikarką tygodnika Przyjaciółka. Przygotowuję materiał o
pracujących w domu mamach, które siedząc na urlopach macierzyńskich lub
wychowawczych wymyśliły na nowo sposób na siebie. I znalazły czas i siły by go
zrealizować :) Wiem, że w ten sposób zaczęła działać Ania Kotkowska.
Prosiłabym bardzo wszystkie forumowiczki o kontakt z nią. Dziękuję za pomoc

Anna Grzelczak
Edytor zaawansowany
  • misiaczki3 27.04.06, 10:23
    Witaj ja osobiście sowją firmę otwrzyłam w troskę innych okolicznościach - nie
    miałam gdzie wracać po macierzyńskim więc znalzałm inna pracę - ale - no
    własnie, zawsze jest jakieś ale... prawie wogóle nie było mnie w domu,
    pieniążków wcale nie było więcej i stąd powstał pomysł na to żeby otworzyć
    firmę własną - teraz mam biuro w domu, syna na oku, pracowników też :-) W
    sowjej pracy spotkałam dużo kobiet krtóre włąsbie z potrzeby związanej z nowymi
    obowiązkami i nowym życiem otowrzyły włąsne firmy - jedna Pani nabrał troce
    większych kształtów po po porodzie i nie miała się gdzie ubrać - mąż jej
    powiedział - wiesz co ja otworze Ci sklep z takimi ciuchami jak chcesz
    (potrzebujesz) i tym sposobem mamy sklep dla Pań o bardziej kobiecych
    rozmiarach. Jedna z Pań siedząc w domu na wychowawczym chciała wyrwać się
    na "impreze" nie miała ładnych dodatków do ciuchu i zrobiła sobie naszyjniek -
    tym sposobem otworzyła sklepik z piękną biżuterią... i tych przykładów jest
    mnóstwo.
    Pozdrawiam
    Ola
  • zuluanka 27.04.06, 13:28
    Zaciekawiło mnie Twoje biuro. Jak domyślam się powstało z prawdziwej potrzeby.
    Czy możesz mi napisać czym się zajmujesz?
  • misiaczki3 27.04.06, 22:40
    Witaj, przed ciążą pracowałam w radio ale jako że rynek się bardzo rozwija i w
    tym segmencie to po dłuższej prawie 2 letniej przerwie nie było tam dla mnie
    miejsca... znalazałm pracę w agencji reklamowej a tam - było w sumie ok pod tym
    względem że rzucona na głęboką wodę wiele się nauczyłam ale tak jak pisałam
    praca wymagała pełnej dyspozycyjności za marne grosze (ostatnia moja wypłata to
    300 zł - śmiech na sali:-)) stwierdziłam że tak być nie może i w ciągu miesiąca
    otwrzyłam swoją własną agencje - kilku Klientów znając moją obsługę przeszło do
    mojej agencji (zabrałąm równeiż ze sobą jedną z koleżanek:-)) i tak jakoś się
    kęci raz lepiej raz gorzej ale jestem w domu, biuro zrobiliśmy w piwnicy :-)
    syn jak nie jest w przedszkolu - a bywa tam rzadko bo jest astmatykiem - to
    jest pod nasłuchem elektronicznej niani, czasmi u dziadków. Tutaj też
    przychodzi mój pracownik - reszta osób to praca tzw zdalna - staram się aby w
    mojej firmie pracę znajdowały kobiety i dla nich też ostatnio oragnizuję
    spotkania... kobiece spotkania w knajpach... robimy imprezy dla firm, zajmujemy
    sie poligrafią itp... spełniam się zawodowo i mam czas dla rodziny - i to mi
    się podoba :-)
  • zuluanka 28.04.06, 09:47
    Super, bardzo mi się podoba Twoja ( już skończmy z tym Pani :)) historia.
    Doskonały sposób na wybrnięcie z sytuacji i bycie z dzieckiem. Teraz wyruszam w
    podróż do jednej z takich mam, do Rezszowa, odezwę się kiedy wrócę. gdybyś
    chciała pisać prytwanie, podaję moje prywatne maile, bo w redkacji będę dopiero
    w piątek;
    zuluanka@gazeta.pl, zulu_shaka@poczta.onet.pl

    pozdrawiam serdecznie :)
    Ania
  • sugarbox 16.05.06, 11:15
    Witam, ja również jestem na urlopie wychowawczym i pracuję w domu. Jestem
    grafikiem. Na forum poznałam wspaniałe dziewczyny, które mają tak jak ja - czyli
    dziecko i chęć pracy, m.in. właśnie Anię. Mam nadzieję, że coś z naszej
    współpracy wyjdzie, bo mamy dużo zapału i pomysłów...Na razie moja praca odbywa
    się zazwyczaj wieczorami, zlecenia mam od trzech, czterech sprawdzonych firm,
    więc raczej nie szukam pracy, a on mnie - bo to nasze układy z firmami, z
    którymi współpracuję - też są rzetelne i sprawdzone. Czasem jest ciężko, bo
    wiadomo - zmęczenie, ale taka praca to duży komfort - przede wszystkim jestem z
    dzieckiem, sama organizuję sobie czas i pracę. Jakoś mi się udaje. Myślę, że
    konstrukcja psychiczna jest ważna:)) w takim przypadku, nie tylko pomysł na
    biznes i chęci. Pozdrawiam wszystkie pracujące w domu mamy (i nie tylko!)

    Sugar
  • patrischa 28.04.06, 08:37
    ja tez po macierzynskim nie bardzo mailam po co wracac do poprzedniej
    firmy...po 4 miesiacach wychowawczego znalazlam nowa prace...od 8-16 za marne
    grosze - instytucja panstwowa. Nie czuje sie jednak tu spelniona i jestem na
    etapie przygotowan do otwarcia wlasnej dzialalnosci...Jak sie uda to tez
    opowiem co wymyslilam...
  • zuluanka 28.04.06, 09:48
    Trzymam kciuki i czekam z zapartym tchem :)
  • roxy 14.05.06, 19:59
    Witam :)
    zaciekawiła mnie historia 'misiaczki3'...
    Ja podobnie jak Ona, firmę mam...pod domem. Zajmuję się grafiką i poligrafią,
    wychowuję sam 2 dzieci i to właśnie po urodzeniu młodszej córki (obecnie 5 lat)
    przeniosłam się z pracą do domu, przeprowadziłam też maszyny
    poligraficzne...Wczesniej byłam w spółce w drukarni, ale ten układ się niestety
    rozpadł po wielu latach wspólnej pracy, do tego pózniej doszła ciąża...Na
    szybko wymysliłam przeprowadzkę do domu i ryzyko bycia na swoim. Dzięki temu
    miałam cały czas pracę, dzieci na oku, mogłam coś robić w nocy-np.grafikę...
    Trochę męczące, lokal nie bardzo duży, ale zawsze własny. Z zamówieniami jest
    teraz róznie, bo firmy mocno obcinają koszty :(, ale mam szeroki zakres usług i
    wyrobów a niskie koszty dają konkurencyjne ceny...
    Pozdrawiam mamy pracujące :)
  • zuluanka 15.05.06, 23:08
    Wow, jestem pod wrażeniem :)
    Czy mogłaby Pani podać do siebie jakiś kontakt. Mój mail, to zuluanka@gazeta.pl

    pozdrawiam i czekam

    Anna
  • zuluanka 16.05.06, 09:50
    Chciałabym z panią porozmawiać i dowiedzieć się jak sobie pani radzi, jak
    wygląda łączenie tych dwóch, niełatwych ról. Czy trzeba być bardzo
    zdeterminowanym by działać? Skąd brac pomysły? Czy się przekwalifikowaywać i
    szukac nowych możliwości?

    pozdrawiam
  • roxy 16.05.06, 12:48
    Witam :)
    Nie miałam dużego wyboru - scenariusz napisało samo życie...Oczywiście
    determinacja i chęć przetrwania była w moim przypadku duża, ale było jeszcze
    coś - ambicja, że "ja sobie poradzę", na przekór wszystkim :) Ja wiele lat
    pracowałam z ex mężem w poligrafii, mieliśmy własną firmę, małe dziecko. Ja
    chciałam być i mamą i pracować - wszędzie zabierałam dziecko ze sobą /teraz syn
    ma 17 lat/,a młodsza córka /już po rozwodzie/jeżdziła ze mną od 1-go miesiąca
    życia ...do klientów w nosidełku/oczywiście, jak musiałam pojechać do kogoś/,
    zwykle przyjeżdżano do mnie wiedząc, że mam dziecko :)
    Pomysły można znależć wszędzie - czytając chociażby w necie fora biznesowe...co
    jest aktualnie poszukiwane na rynku, jakie branże mają przyszłość...Ja dobrze
    znam poligrafię, pracuję też w Corelu, projektuję wykrojniki...Szukam nowych
    materiałów do nietypowych np. wizytówek :)
    Problemem w Polsce jest KLIENT, także taki, który płaci - bo nie sztuką jest
    zrobienie pracy i posiadanie wirtualnej zapłaty na fakturze.
    Jeśli będzie trzeba - przekwalifikuję się, chociaż byłoby mi szkoda poligrafii -
    branża którą uwielbiam :) W tej chwili "studiuję" też podatki, ubezpieczenia,
    jestem freelancerem biznesowym dla swoich klientów - szukam im kontaktów
    zagranicznych ;)Robię to charytatywnie, ale jak oni mają zlecenia to i ja mam
    też pracę ;)
    Pomysły można mnożyć...mnie jednak jeszcze ogranicza opieka nad małą - jestem
    samotną mamą i nie mam opiekunki...

    Pozdrawiam serdecznie
  • misiaczki3 16.05.06, 10:51
    Witaj roxy...
    tak trzymać... to dobra metoda aby być dobrą mamą,żoną i spełniać się w
    pracy... trzymam kciuki za wszystkie mamy które idą tą drogą... głowy do góry
    kobiety bo na nas świat stoi!!!
  • misiaczki3 16.05.06, 10:52
    a no i jeszcze dodam... że przez przypadek nawiązałam tu owocną współprace z
    inną mamą ... i może coś większego z tego wyjdzie...
  • misiaczki3 16.05.06, 11:00
    roxy tak myślę... napisz skąd jesteś... bo mimo że ja ze śląska a mama którą tu
    znalazłam i pracuje u mnie jako grafik na zlecenia jest z Warszawy to może
    udałoby się nawiązc i z Tobą wpsółpracę...
    mój gg 2237712 lub skype three p.m..... odezwij się proszę!!!
  • roxy 16.05.06, 12:56
    Witaj,
    ja mieszkam i pracuję pod Warszawą. Mam stały net więc wpółpraca na odległośc
    to nie problem :)
    Mam kilku klientów w Polsce - Łódż, Białystok, Bielsko-Biała,Wyszków...

    pozdrawiam
    roxy@gazeta.pl

    P.S. Komunikatory typu GG i Skype musiałam usunąć ze względu na włamania...
  • anna.brzozowska 24.05.06, 10:56
    A ja zrezygnowałam z pracy w kancelarii prawnej od 9 do 18 (!!) + nierzadko
    nadgodziny, gdyż nie po to świadomie decydowałam się na dziecko aby potem
    wychowywac je tylko na weeekend. Założyłam biuro tłumaczeń (jestem tłumaczem
    przysięgłym), mam grono stałych klientów i stale powiekszające się grono
    wspólpracowników :)) Pracuję w domu, czasem jakiś wyjazd, co też jest duzym
    urozmaiceniem, mam czas dla siebie, dziecka, nie musze wstawac o 6.30 rano
    (choć często potem siedzę do 24 nad tłumaczeniem - ale to MÓJ wybór). I
    zarabiam więcej niż na etacie!

    Polecam wszystkim MAMOM. Być samemu sobie sterem, żeglarzem,
    okretem.....Macierzyństwo i pracę naprawdę da się pogodzić - pod warunkiem że
    nie ucierpi na tym dziecko.
    A wkrótce...planujemy drugiego dzidziusia :)))

    Pozdrawiam gorąco wszystkie Mamy pracujące w domu :))))
  • agamamaani 25.05.06, 13:21
    ja z mężem zamierzamy otworzyć własny biznes.. ale dopiero w przyszłym roku...
    rzucamy miasto i nasze prace przenosząc się z dwójką dzieci na wieś.. tam w
    miłym i cichym miejscu otworzymy ośrodek wypoczynkowy dla rodziców z dziećmi.. (
    ktoś kto ma małe dziecko wie jak trudno wypocząć z maluchem na wakacjach.. -
    własnie coś takiego postaramy sie zaoferować.. chwilę odpoczynku rodzicom od
    dzieci ale bez konieczności umieszczania uch na tydzień u babci.. czyli
    miniżłobek + wypoczynek na łonie natury .. rodzice będą mogli kiedy chcą
    zostawić dziecko, a sami iśc się poopalać lub wziąć dziecko ze sobą i z nim
    spróbowac sie np opalać :D
    aby nie utracić jednak całorocznego źródła dochodu mój mąz pozostanie w swojej
    pracy z "doskoku"..
    więc i pozostanę z dziećmi i zarobię na siebie.. mam nadzieję.. na razie to plany :D
    --
    Aga i Andzia i Mały Franek w brzuszku
    za wszystkie błędy ortograficzne serdecznie przepraszam - wynikają one z mojego
    niedbalstwa i pośpiechu..
  • izabelka78 26.05.06, 10:18
    Czytam Wasze posty i jestem naprawdę pełna podziwu.
    Jestem mam czteroletniej Zuzi, wróciłam do pracy kiedy mała miała 6 m-cy...
    Kiedy miała 1,5 roku podjęłam studia zaoczne. Niczego nie żałuję...

    Ale czuę, że sie wypalam. Wykonuje pracę, której nie lubię...
    Moje małżeństwo chyli sie ku końcowi... i tak bardzo chciałabym robic coś na
    własną rękę. Jestem artystyczną duszą, posiadam duże zdolności manualne- może
    coś w tym kierunku?


    Pozdrawiam i podziwiam.
    Chyle czoła drogie koleżanki :)
  • mahda2 02.06.06, 20:47
    Izabelka, umiesz malować? , ja zaczęłam projektować wnętrza, może będziemy
    współpracować?
    O pierwsze zlecenia poprosimy mamy z forum na wymalowanie bajcznych pokoików
    dla ich pociech :)
    Dodam ,że jestem z Warszawy, dopiero co otworzyłam działalność gospodarczą.
    I tak samotnie jest bardzo ciężko.
    Co sądzicie o takim pomyśle na artystyczne pokoiki, dla małych artystów ?
  • izabelka78 02.06.06, 22:48
    Z malowaniem nie jest źle... jednak lepiej czuje się w haftach. Krzyżykuję na
    zamówienie pamiątkowe obrazeczki z datą urodzenia i imieniem dziecka. Jest to
    bardzo pracochłonne, ale tez opłacalne.

    Poza tym wykonuję dużo rzeczy które życzliwi znajomi nazywają hand made :)
    Chętnie przyjmują ode mnie prezenty delikatnie sugerując, że byłoby to niezłe
    żródełko ;-)



    A to link do obrazka, który wykonałam dla Zuzi kiedy się urodziła... i tak to
    sie zaczęło. Kiedy znajomi widzieli u mnie ten obrazeczek, zawiali dla siebie,
    a potem dla znajomych. Poczta pantoflowa też działa bez zarzutu ;-))

    foto.onet.pl/upload/33/38/_80594_n.jpg
  • misiaczki3 05.06.06, 12:39
    EKSTRA OBRAZECZEK... NO TO POMYSŁ JUŻ MASZ... BIERZ SIĘ DO PRACY I HEJA!!!

    POWODZENIA WSZYSTKIM ŻYCZE!!!
  • dj73 05.06.06, 15:42
    Czesc Szczecin się kłania
    Ja mam Córeczke 2 lata i siedem miesięcy
    Z wykształcenia jestem architektem (bez uprawnień)i jedyne co mnie ratuje to to
    ze zawód jest stosunkowo zawodem "wolnym" w dobie komputerów. Praktycznie ze
    wszystkimi pracuję na łączach internetowych - szef, branżysci, otatnio nawet
    inwestorów nie widze ( bo tez maja komputery). Ale zawód ten ma bardzo poważny
    minus - jest bardzo czasochłonny. Przed Dzidzą nie zdawałam sobie z tego
    sprawy - poprostu robiło sie 24/H, za psie pieniądze - teraz czas sie liczy.
    Dzięki Bogu mam zdrowe dziecko, bo największym zalamaniem i stresem dla mnie
    jest choroba Asi i leżące odłogiem projekty ( musiałam swiadomie zrezygnowac z
    projektów tzw.podbramkowych, acz lepiej płatnych)
    Pozdrawiam wszystkie pracujące mamy
    wytrwalości
    PS. robię podyplomówkę - rzeczoznawca majątkowy (bardzo powoli i opornie - ale
    robię :-))))))))))))
  • gawliki 06.06.06, 11:20

    -- witajcie!!ja tez siedze z 2 latka w domu,ale juz nie daje rady...nudzi mi
    sie okropnie!!!!!!!1teraz z doskoku robie tipsy u siebie lub klientki,ale
    jednak babki wola pojsc do salonu,i przeplacic minimum 2razy...i dlatego mysle
    o otwarciu jakiegos zakladu,lub mozecweynajeciu miejsca?od wrzesniapuszczam
    mala 2,5latke do przedszkola,wiec cos zrobie na pewno!tylko jednak wolalabym
    gdzies sie zaczepic,bo koncze magisterke w nast roku,i wypadaloby?
    chyba ze cos super wymysle...ale nie wiem czy mi cos wpadnie do glowy???????
    mama Laury ur.22 marca 2004
    kliknij na LAURA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.