Dodaj do ulubionych

literatura

13.09.03, 10:51
Dziś temat nieco inny :)
Powiedzcie mi moi drodzy Forumowicze ile razy się spotkaliście z cukrzycą w
literaturze? Mam na myśli powieści, opowiadania, nowele.
Ja po raz pierwszy (a może wcześniej jako nie-cukrzyk nie zwracałam na to po
prostu uwagi) czytając powieść Kathryn Harrison (tak na marginesie - świetnie
pisze!) pod tytułem "Obanażona". Bohaterka tej powieści jako dziecko
zachorowała na cukrzycę, jej ojciec - fotograf zyskał b.dużą popularność
dzięki zdjęciom swojej córki. Można poczytać o tym jak leżąc na przykład
godzinami i pozując ojcu lekceważyła objawy niedocukrzenia, albo jak została
uprowadzona przez zdaje się swojego nauczyciela i ten zaaplikował jej za dużo
insuliny aby stała się bardziej "uległa". Powieść dotyczy bohaterki już w
wieku dorosłym borykającej się ze swoją przeszłością, chorobą (uszkodzenie
wzroku, nie możność posiadania dzieci).
A od dwóch dni czytam "Czkoladę" autorstwa Joanne Harris. Bardziej znana jest
zapewne ekranizacja tej książki pod tym samym tytułem z Juliette Binoche i
Johnem Deep. Tutaj z kolei chora na cukrzycę jest Armande, którą w filmie gra
Judi Dench (znana jako M w filmach o Bondzie). To staruszka która postanawia
ostatnie lata swojego życia spędzić po swojemu (czyt. nie dbając o siebie w
powszechnie przyjęty sposób, czyli stosując się do poleceń lekarza), jest
stałą klientką La Praline i nie żałuje sobie słodkich przysmaków :)

Czekam na wasze propozycje :)

lilka
--
Moje życie jest słodkie :-)

Edytor zaawansowany
  • tradycja1 14.09.03, 16:41
    Nie bedzie to najlepszy przyklad,ale kilka lat temu ogladalam film(tytulu nie
    pamietam)to byla jakas czarna sensacja produkcji USA.Film opowiadal o
    pogotowiu dla diabetykow ktore wcale nie zajmowalo sie leczeniem
    pacjentow,tylko eksperymentami na nich samych...
    Fakt przyklad nie specjalnie na miejscu,ale to tylko filmowa bzdurka :)
  • czuk1 14.09.03, 16:45
    lilka-lilka napisała:

    > Dziś temat nieco inny :)
    > Powiedzcie mi moi drodzy Forumowicze ile razy się spotkaliście z cukrzycą w
    > literaturze? Mam na myśli powieści, opowiadania, nowele.
    > Ja po raz pierwszy (a może wcześniej jako nie-cukrzyk nie zwracałam na to po
    > prostu uwagi) czytając powieść Kathryn Harrison (tak na marginesie - świetnie
    > pisze!) pod tytułem "Obanażona". Bohaterka tej powieści jako dziecko
    > zachorowała na cukrzycę, jej ojciec - fotograf zyskał b.dużą popularność
    > dzięki zdjęciom swojej córki. Można poczytać o tym jak leżąc na przykład
    > godzinami i pozując ojcu lekceważyła objawy niedocukrzenia, albo jak została
    > uprowadzona przez zdaje się swojego nauczyciela i ten zaaplikował jej za dużo
    > insuliny aby stała się bardziej "uległa". Powieść dotyczy bohaterki już w
    > wieku dorosłym borykającej się ze swoją przeszłością, chorobą (uszkodzenie
    > wzroku, nie możność posiadania dzieci).
    > A od dwóch dni czytam "Czkoladę" autorstwa Joanne Harris. Bardziej znana jest
    > zapewne ekranizacja tej książki pod tym samym tytułem z Juliette Binoche i
    > Johnem Deep. Tutaj z kolei chora na cukrzycę jest Armande, którą w filmie gra
    > Judi Dench (znana jako M w filmach o Bondzie). To staruszka która postanawia
    > ostatnie lata swojego życia spędzić po swojemu (czyt. nie dbając o siebie w
    > powszechnie przyjęty sposób, czyli stosując się do poleceń lekarza), jest
    > stałą klientką La Praline i nie żałuje sobie słodkich przysmaków :)
    >
    > Czekam na wasze propozycje :)
    >
    > lilka
    > Przyznam sie jak na spowiedzi. Nie czytam nic prócz prasy fachowej
    i "politycznej". Zostaje mi internet, TV i dorywczo (w samochodzie) radio.
    Szkoda,że nie widzisz jak, po tym wyznaniu, zarumieniłem się. O ile jeszcze
    mogę (bo muszę) czytać "Diabetyka" - to nie jestem w stanie teraz - korzystać z
    przyjemności czytania ksiązek . U mnie dochodzi wielkie obciążenie pracą(10-12
    godzin dziennie), nie ułozenie zycia prywatnego, "łapanie życia przed póżną
    starością", itp,itd.
    Odkładam sobie literaturę - wszelką - na emeryturę.
    \pzdr Mariusz
  • czuk1 14.09.03, 16:53
    lilka-lilka napisała:

    > Dziś temat nieco inny :)
    > Powiedzcie mi moi drodzy Forumowicze ile razy się spotkaliście z cukrzycą w
    > literaturze? Mam na myśli powieści, opowiadania, nowele.
    > Ja po raz pierwszy (a może wcześniej jako nie-cukrzyk nie zwracałam na to po
    > prostu uwagi) czytając powieść Kathryn Harrison (tak na marginesie - świetnie
    > pisze!) pod tytułem "Obanażona". Bohaterka tej powieści jako dziecko
    > zachorowała na cukrzycę, jej ojciec - fotograf zyskał b.dużą popularność
    > dzięki zdjęciom swojej córki. Można poczytać o tym jak leżąc na przykład
    > godzinami i pozując ojcu lekceważyła objawy niedocukrzenia, albo jak została
    > uprowadzona przez zdaje się swojego nauczyciela i ten zaaplikował jej za dużo
    > insuliny aby stała się bardziej "uległa". Powieść dotyczy bohaterki już w
    > wieku dorosłym borykającej się ze swoją przeszłością, chorobą (uszkodzenie
    > wzroku, nie możność posiadania dzieci).
    > A od dwóch dni czytam "Czkoladę" autorstwa Joanne Harris. Bardziej znana jest
    > zapewne ekranizacja tej książki pod tym samym tytułem z Juliette Binoche i
    > Johnem Deep. Tutaj z kolei chora na cukrzycę jest Armande, którą w filmie gra
    > Judi Dench (znana jako M w filmach o Bondzie). To staruszka która postanawia
    > ostatnie lata swojego życia spędzić po swojemu (czyt. nie dbając o siebie w
    > powszechnie przyjęty sposób, czyli stosując się do poleceń lekarza), jest
    > stałą klientką La Praline i nie żałuje sobie słodkich przysmaków :)
    >
    > Czekam na wasze propozycje :)
    >
    > lilka
    Pisaliśmy Tradycją jednocześnie. Widzisz jak o Tobie myślimy. Czytaj za nas i
    opowiadaj. pozdrawiam też Tradycje.
  • tradycja1 14.09.03, 21:32
    Rowniez sle pozdrowienia wszystkim czytajacym,oby nadchodzacy tydzien byl
    mniej pracowity,a samopoczucie dopisywalo.
    Czuk oszczedzaj sie :)
  • czuk1 14.09.03, 22:08
    tradycja1 napisała:

    > Rowniez sle pozdrowienia wszystkim czytajacym,oby nadchodzacy tydzien byl
    > mniej pracowity,a samopoczucie dopisywalo.
    > Czuk oszczedzaj sie :)


    > W takim towarzystwie można.... i cukrzycę polubić.
    > Jak zacznę się oszczędzać to może być żle, w tym zawodzie co ósmy kończy
    karierę w ZR.
    > Dobrego tygodnia - Mariusz
  • lilka-lilka 14.09.03, 21:34
    > Pisaliśmy Tradycją jednocześnie. Widzisz jak o Tobie myślimy. Czytaj za nas
    i
    >
    > opowiadaj. pozdrawiam też Tradycje.

    Szalenie mi z tego powodu miło :)
    A przypomniało mi się jeszcze coś! Nie była mowa ściśle o cukrzycy ale o
    insulinie, przypomniało mi się kiedy przeczytałam post Tradycji o filmie w
    którym eksperymentowano na cukrzykach. To książka Coelho "Weronika postanawia
    umrzeć", jedna z pacjentek była poddawana wstrząsom insulinowym, to znaczy że
    wstrzykiwano jej insulinę, gdy cukier w jej organizmie bardzo spadał, miało
    hipoglikemię i była już tuż tuż ... podawano jej czystą glukozę.
    Był to dla mnie wstrząsający opis i nie ludzki. A teraz sobie jeszcze
    przypomniałam że podobny wątek był w "Pięknym umyśle", John był w szpitalu
    poddawany wstrząsom insulinowym ...
    Nie wiem jaki cel pragneli w zasadzie lekarze osiagnąć stosując taką "terapię"
    a wydaje mi się osobiście że pewnie nie zawiele dobrego można w ten sposób
    sprawić ...
    Jak sobie jeszcze coś przypomnę to skrobnę! :)

    Lila

    P.S. Mariusz - jestem jeszcze w tym wieku i w takiej sytuacji że nie muszę się
    w 100% procentach zajmować domem, nie mam dzieci ani męża, nie pracuję, mam
    fantastyczne studia na których nie muszę dniami i nocami zakuwać tylko mam
    sporo wolnego czasu. Czytanie jest moją pasją odkąd nauczyłam się czytać :) I
    pewnie kiedy moje życie zmieni się za lat kilka nie będę mogła już czytać dwóch
    książek tygodniowo :) Nie rumień się Mariuszu, takie życie ...
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    --
    Moje życie jest słodkie :-)

  • czuk1 14.09.03, 22:28
    lilka-lilka napisała:

    > > Pisaliśmy Tradycją jednocześnie. Widzisz jak o Tobie myślimy. Czytaj za n
    > as
    > i
    > >
    > > opowiadaj. pozdrawiam też Tradycje.
    >
    > Szalenie mi z tego powodu miło :)
    > A przypomniało mi się jeszcze coś! Nie była mowa ściśle o cukrzycy ale o
    > insulinie, przypomniało mi się kiedy przeczytałam post Tradycji o filmie w
    > którym eksperymentowano na cukrzykach. To książka Coelho "Weronika
    postanawia
    > umrzeć", jedna z pacjentek była poddawana wstrząsom insulinowym, to znaczy
    że
    > wstrzykiwano jej insulinę, gdy cukier w jej organizmie bardzo spadał, miało
    > hipoglikemię i była już tuż tuż ... podawano jej czystą glukozę.
    > Był to dla mnie wstrząsający opis i nie ludzki. A teraz sobie jeszcze
    > przypomniałam że podobny wątek był w "Pięknym umyśle", John był w szpitalu
    > poddawany wstrząsom insulinowym ...
    > Nie wiem jaki cel pragneli w zasadzie lekarze osiagnąć stosując
    taką "terapię"
    > a wydaje mi się osobiście że pewnie nie zawiele dobrego można w ten sposób
    > sprawić ...
    > Jak sobie jeszcze coś przypomnę to skrobnę! :)
    >
    > Lila
    >
    > P.S. Mariusz - jestem jeszcze w tym wieku i w takiej sytuacji że nie muszę
    się
    > w 100% procentach zajmować domem, nie mam dzieci ani męża, nie pracuję, mam
    > fantastyczne studia na których nie muszę dniami i nocami zakuwać tylko mam
    > sporo wolnego czasu. Czytanie jest moją pasją odkąd nauczyłam się czytać :)
    I
    > pewnie kiedy moje życie zmieni się za lat kilka nie będę mogła już czytać
    dwóch
    >
    > książek tygodniowo :) Nie rumień się Mariuszu, takie życie ...
    > Pozdrawiam Cię serdecznie!
    >
    >Mnie bardziej interesuje temat który znam albo jeśli jakoś pośrednio
    mnie dotyczy.Wtedy słucham, patrzę bądż czytam ...do finału, do końca.
    Stąd mam trochę wiedzy o cukrzycy.
    Przed chwilą w TVN24 prognozowano ciepłe i słoneczne dni. To mamy zapewnione.
    Cieszmy się życiem. Kontakty z przyrodą, spacery dobrze temu służą. Człowiek
    staje się nawet romantyczny. Możesz zajrzeć do forum "Zamość" , wątek -
    "Sciemnia się", a także na moim forum(też słabym) - "Roztocze".

    Udanego tygodnia m
    .
    .
    .
    .
    .
    .
  • tradycja1 15.09.03, 14:36
    Lilka to tylko pozazdroscic studenckiego jeszcze zycia i z tego co zrozumialam
    sporo luzu od zakuwania wiedzy...ten rozdzial w moim zyciu juz minal,nie tak
    dawno ale mam juz to za soba,wiec coz moge zyczyc ..chwilo trwaj...
    A za przypomnienie tytulu filmu dziekuje :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka