szukam mam z zespołem antyfosfolipidowym... Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • 5 miesiecy temu urodziłam przez cięcie cesarskie synka.Mati zmarł po
    tygodniu.A mi po 2 miesiacach badań, zatorze płuc i zakrzepicy obu nóg
    zdiagnozowano zespół antyfosfolipidowy.Bardzo chcę zajść za jakiś czas w
    następną ciążę.Z drugiej strony obawiam się o swoje zdrowie, a co ważniejsze
    o zdrowie dziecka.Czy znajdzie się ktoś z podobnymi doświadczeniami, ale
    pozytywnymi skutkami?
  • mialem w ciagu ostatnich 10 lat trzy takie pacjentki.
    Wszystkie urodzily przez cesarskie ciecie, ale bez powiklan.

    Moja czwarta pacjentka nie wiedziala o swoim schorzeniu ( w POlsce wtedy nie
    diagnozowano go), miala 11 poronien. W koncu, w Kanadzie, udalo sie jej urodzic
    dziecie. Z ktorego jest bardzo dumna.

    Jak wygladaja poziomy bialka C oraz S ?

    Piata , obecnie w ciazy, czuje sie OK. Po wypadku samochodowym z polamana
    miednica miala maly zator w obrebie konczyny dolnej (ponizej kolana), stad jak
    tylko wspomniaia, ze ma ochote na ciaze to zaraz zbadalem wspomniane poziomy
    bialek.

    Ogolnie zasada jest taka, ze musi sie miec dobrego ginekologa i hematologa
    wspolpracujacych ze soba. No i nieograniczony dostep do low-molekular weight
    heparyny. No i stale gotowa sale operacyjna. Wtedy kobieta ma szanse na
    pomyslny i spokojny porod.

    Ja osobiscie uwazam, ze jak jest wszystko prawidlowo zorganizowane to i ryzyko
    dla matki i dziecka jest minimalne.
  • Napisałem tak :


    >
    > Piata , obecnie w ciazy, czuje sie OK. Po wypadku samochodowym z polamana
    > miednica miala maly zator w obrebie konczyny dolnej (ponizej kolana), stad
    jak
    > tylko wspomniaia, ze ma ochote na ciaze to zaraz zbadalem wspomniane poziomy
    > bialek.

    No wiec do konca byla na fragminie. Urodzila silami natury dwa dni temu.
    Coreczka miala Apgar 9.
    Jak sadze czuja sie obie dobrze.

    Blizsze dane za pare dni.

    Pozdr.
  • już dawno nie zaglądałam na "cesarskie cięcie", bo i straciłam nadzieje, ze sie
    ktos odezwie..bardzo dziekuje za napisanie.
    Jestem pod opieką Instytutu Hematologii na Chocimskiej.
    Ostatnio odebrałam wyniki badan w kierunku trombofilii, a wiec jak mi sie zdaje
    bialka C.Z tym jest wszystko ok.
    Jesli chodzi o zespol, to wykryto przeciwciala antykardiolipinowe (IgG 72,1
    GPLU/ml, w klasie IgA 8,8 APLU/ml,w klasie IgM 76,3 MPLU/ml) i antykoagulanta
    toczniowego.Przeciwcial przeciwjadrowych Bogu dzieki nie ma.
    Zasadniczo troche medycyny postudiowalam zaocznie...w ramach ciekawosci, a
    wyniki swoich badan znam na pamiec, ale cos mnie przycmilo, bo nie wiem, co to
    jest poziom S..uncertain
    Czy sa jakies wytyczne ile trzeba czekac po zakrzepicy, aby po raz kolejny
    zajsc w ciaze?Wiem, ze im dluzej tym lepiej...Ale chcialabym uslyszec jakis
    konkretny okres, date..cokolwiek, co by mi pozwolilo nastawic sie psychicznie
    na czekanie.Moj obudzony instynkt macierzynski nie daje mi spokoju.

    Najbardziej sie wnerwiam, ze do zakrzepicy obu konczyn dopuszczono na oddziale
    reumatologii i to przy podawaniu mi clexanu.Dawka byla widac za mala..40mg na
    dobe, przy mojej wadze wowaczas 69kg.Nie zrobiono mi USG, przestawiono na
    sintrom i wypuszczono do domu..Poniewaz nie moglam chodzic, probowalam szukac
    pomocy gdzie indziej, a w tym czasie zakrzepica poszla dalej.Poszlam od tak,
    bez skierowania do Instytutu Hematologii i od razu trafilam na oddzial.
    Chodzic zaczelam pod koniec lutego, a USG w marcu wykazalo duza rekanalizacje
    zyl w konczynie prawej, za to w lewej, gdzie zakrzepica byl starsza, nie az tak
    swietnie, ale takze z postepami w rekanalizacji.
    Rany.....ale sie rozpisalam...
    Prosze o opinie...
  • drobna korekta...juz mnie troszke oswiecilo chyba..pomylilam bialko s z
    bialkiem c...to chyba bialko s dotyczy trombofilii? Ale w takim razie jaka role
    odgrywa bialko c?
  • moniao1 napisała:


    > Czy sa jakies wytyczne ile trzeba czekac po zakrzepicy, aby po raz kolejny
    > zajsc w ciaze?Wiem, ze im dluzej tym lepiej...Ale chcialabym uslyszec jakis
    > konkretny okres, date..cokolwiek, co by mi pozwolilo nastawic sie psychicznie
    > na czekanie.Moj obudzony instynkt macierzynski nie daje mi spokoju.
    >

    Najogolniej biorac regula jest taka, ze czas gra przeciwko kolejnej ciazy, a
    dobre zaleczenia problemow po poprzedniej - na korzysc zachodzenia.

    Ile masz lat ?

    Na ile zagoily sie problemy zwiazane z poprzednimi klopotami ?

    Czy jestes aktualnie na trutce na szczury ( nie wiem jak to sie nazywa w
    Polsce) ?

    Czy zdajesz sobie sprawe, ze mniej wiecej na 2 miesiace przed zajsciem w ciaze
    bedziesz musiala zaczac otrzymywac zastrzyki heparyny niskoczasteczkowej i tak
    do mniej wiecej 2 tygodni po porodzie, kiedy bedziesz mogla je albo po prostu
    zakonczyc, albo zamienic na trutke ? O ile przejdziesz na trutke to karmienie
    piersia jest nie dla Ciebie.

    Koszt fragminy u nas sa pokrywane w 100 %, wiec kobieta nic nie placi. Jak to
    wyglada w Polsce ?

    > Najbardziej sie wnerwiam, ze do zakrzepicy obu konczyn dopuszczono na
    oddziale
    > reumatologii i to przy podawaniu mi clexanu.Dawka byla widac za mala..40mg na
    > dobe, przy mojej wadze wowaczas 69kg.Nie zrobiono mi USG, przestawiono na
    > sintrom i wypuszczono do domu..Poniewaz nie moglam chodzic, probowalam szukac
    > pomocy gdzie indziej, a w tym czasie zakrzepica poszla dalej.Poszlam od tak,
    > bez skierowania do Instytutu Hematologii i od razu trafilam na oddzial.
    > Chodzic zaczelam pod koniec lutego, a USG w marcu wykazalo duza rekanalizacje
    > zyl w konczynie prawej, za to w lewej, gdzie zakrzepica byl starsza,
    > nie az tak >
    > swietnie, ale takze z postepami w rekanalizacji.

    Malo mi to mowi. Wolalbym opis fachowca, no wiesz, procenty i centymetry.

    Jezeli jestes mloda, agresywna, zorganizowana, chlop bedzie pomagal i masz
    dutki to nie powinno byc klopotow. Teoretycznie. Bo naprawde nie wiem jak to
    wyglada w warszawie.

    Jedna z moich tutejszych pacjentek miala na dokladke do swoich problemow (
    primary anticardiolipin syndrom i juz powstaly zakrzep w nodze) z ciaza (wtedy
    chyba 3 miesiace ) jeszcze i schizofrenie. Wiec leki anty-psychotyczne sie
    klocily z ciaza. W koncu sie zdekompensowala psychicznie i jak przyszlo do
    porodu to nie chciala wspolpracowac i nie parla. Wiec trzeba bylo zrobic to
    (nie lubiane tutaj ) CC .

    Ale zakonczylo sie dobrze. Bo nawet cesarka nie zakonczyla sie krwotokiem ( a
    mogla, prawda ?), a i dziecie (chyba dziewczynka, dziewczynki sa twardsze)
    wyzylo elegancko.

    Ginekolog tylko rzucal miesem bo mama nie chciala sie polozyc , po dobroci, na
    stole operacyjnym.

    Co podaje Ci na pocieszenie.

    Pozdrowka

  • opisujac pacjentke ze schizofrenia, ze anestezjolog tez mial "hard time".

    Bo cewnika nie powinno sie wkladac do przestrzeni zewnatrzoponowej przez 12
    godzin od podania heparyny.
    Wiec zewnatrzoponowe bylo "out of question".
    Wiec pozostalo ogolne. Na niewspolpracujacej pacjentce. Obrzydliwosc.

    PS. Byla uprzednia,formalna, zgoda od opiekuna prawnego na wykonanie zabiegu CC
    w razie jakby silami natury nie szlo.
  • hi!
    ja chetnie sie bede po w miare medyczenmu wyrazac...smile
    A propos opisu tej ostatniej pacjentki...to mnie chyba ma duchu troche
    podnioslo..bo u mnie do schizofrenii jeszcze daleko...
    Heparyna sie dziobie od grudnia, 60mg raz dzienie.
    Wtej chwili hematolodzy probuja mnie przestawiac na sintrom czyli acenocoumarol.
    Przy dawce 4mg/dobe INR mam 1.3, wiec wchodze na dawke wieksza.
    Dzisiaj wcisnelam sie na USG zyl w Instytucie Hematologii, ale dopiero 12
    sierpnia.
    A oto opis mojego USG zyl po 2 miesiacach od wykrycia zakrzepicy:
    Konczyna dolna lewa: zorganizowane zmiany zakrzepowe stwierdzam pod postacia
    echogenicznych zrekanalizowanych skrzeplin w zz.piszczelowych tylnych,
    strzalkowych, podkolanowej oraz w udowej powierzchniowej.Zwezenia naczyn
    roznego stopnia, najwieksze w zz/piszczelowych tylnych w 1/3 gornej goleni oraz
    w udowej powierzchniowej w srodkowej czesci uda(znacznie zwezone sad ).
    W wyzej wymienionych naczyniach stwierdzam niewydolne zastawki.
    Konczyna dolna prawa: w z.podkolanowej oraz udowej powierzchniowej w kanale
    przywodzicieli zorganizowane skrzepliny powodujace niewielkie zwezenia, podobne
    zmiany w przyujsciowych odcinkach zz.piszcelowych tylnych i strzalkowych.
    Refluxu w badaniu USG nie uzyskano.
    W pozostalych zylach obu KD bez zmian zakrzepowych.

    Jak to sobie teraz przeczytalam, to nie wyglada zbyt rozowouncertain

    No, ale...pytalam sie dzisiaj hematologa o poziom bialek S i C.Nie znam
    cyferek, ale powiedzial, ze sa w porzadku...
    Morfologia wzorcowa.
    Tylko te nieszczesne przeciwciala i antykoagulantsad
  • moniao1 napisała:

    > Wtej chwili hematolodzy probuja mnie przestawiac na sintrom czyli
    acenocoumarol

    Czyli na trutke na szczury czyli warfarin czyli na coumadine ( do wyszukiwania
    w MEDLINE).

    Lek wynaleziony przez kanadyjskiego farmera z Saskatchewanu, jak powszechnie
    wiadomo !

    Bardzo powszechnie lek stosowany u nas. Pamietaj, ze INR trzeba powtarzac ( jak
    sie ustabilizuje) co najmniej raz na tydzien. Zwlaszcza jak masz urozmaicona
    diete.

    > .
    > Przy dawce 4mg/dobe INR mam 1.3, wiec wchodze na dawke wieksza.

    Jezeli juz to powinno byc miedzy 2 a 3.
    Ale jestes zabepieczona przez heparyne, rowniez...

    > Dzisiaj wcisnelam sie na USG zyl w Instytucie Hematologii, ale dopiero 12
    > sierpnia.
    > A oto opis mojego USG zyl po 2 miesiacach od wykrycia zakrzepicy:
    > Konczyna dolna lewa: zorganizowane zmiany zakrzepowe stwierdzam pod postacia
    > echogenicznych zrekanalizowanych skrzeplin w zz.piszczelowych tylnych,
    > strzalkowych, podkolanowej oraz w udowej powierzchniowej.Zwezenia naczyn
    > roznego stopnia, najwieksze w zz/piszczelowych tylnych w 1/3 gornej goleni
    oraz
    >
    > w udowej powierzchniowej w srodkowej czesci uda(znacznie zwezone sad ).
    > W wyzej wymienionych naczyniach stwierdzam niewydolne zastawki.
    > Konczyna dolna prawa: w z.podkolanowej oraz udowej powierzchniowej w kanale
    > przywodzicieli zorganizowane skrzepliny powodujace niewielkie zwezenia,
    podobne
    >
    > zmiany w przyujsciowych odcinkach zz.piszcelowych tylnych i strzalkowych.
    > Refluxu w badaniu USG nie uzyskano.
    > W pozostalych zylach obu KD bez zmian zakrzepowych.
    >
    > Jak to sobie teraz przeczytalam, to nie wyglada zbyt rozowouncertain

    Nie, nie wyglada, ale nie bedzie wiele lepiej... Masz szczescie, ze wyzylas i
    nie wyskoczyl ci zator tetnicy plucnej !


    > Tylko te nieszczesne przeciwciala i antykoagulantsad

    Nikt Ci nie pomoze w tym zakresie .

    Ile masz latek ? Jak mniej niz 25 to mozesz rok na coumadynie posiedziec,
    poczekac...

    Jak masz wiecej - czekaniem niewiele zarobisz. "biological clock is
    ticking" .Trzeba coumadyne odstawic ( zamieniajac na heparyne) i pogonic chlopa
    do roboty (biedny chlop, praca na akord a nie dla przyjemnosci).

    Przynajmniej ja tak to widze na ta odleglosci ( 15 tys. km). Jezeli zle widze
    to sorry ! Gwarancji nie daje.

    Najwazniejsze jest posiadanie pozytywnego nastawienia. No i tych przeslanek
    organizacyjno-finansowych, o ktorych wspominalem. Co do tych ostatnich = to
    znowu= ja to z tej odleglosci slabo widze.

    W kazdym razie dalismy sobie radze u pacjentki,ktore pod koniec w ogole nie
    wspolpracowala ( o ktorej pisalem) , wiec sadze, ze rzecz jest do zrobienia.

    Pozdrawiam

    dradam1
  • Hello!
    Moj zegar biologiczny wybil niedawno 24 wiosny...sad Boze..jak ten czas lecisad
    Chlopa zagonie do roboty, mysle, ze za jakis roczek, moze pol (warunkuje to
    znalezieniem w stolicy godnego zaufania ginekologa, ktorego moge lapac w razie
    problemow...a to nie jest latwa sprawa).
    A jesli chodzi o zator, to w mojej epikryzie wypisowej figuruje pozycja pod
    tytulem: zatorowosc plucna.Bogu dzieki w momencie kiedy wyladowalam z
    dusznoscia, tetnem 130 itd pod tlenem, nie zdawalam sobie sprawy co mi dolega.
    Pozniej zebral mi sie w lewym plucu plyn, ktorego lekarze nie mogli zpunktowacsad
    Wymyslili, ze trzeba robic terakoskopie, tyle, ze przygotowujac mnie do
    operacji przetoczyli mi osocze grupy A, podczas, gdy ja mam krew grupy B.
    Zabieg trzeba bylo przelozyc.W koncu wyladowalam na sali operacyjnej, a potem
    lezalam tydzien z drenem.Suma sumarum sciagnieto ponad 2 litry plynu.
    No a next punkt moich przygod to wlasnie zakrzepica.
    Sie tak zastanawiam: czy przetoczenie osocza niezgodnego grupowo moglo miec
    wplyw na powstanie zakrzepicy? Kiedy pytam sie tutejszych lekarzy, to jakos nie
    moge uzyskac jasnej odpowiedzi.Kazdy kreci nosem, jakby bojac sie konsekwencji
    tego, co powie.
    Do MEDLINE jako nie lekarz nie mam niestety dostepusad
    A szkoda, bo z checia bym sobie tam pogrzebala.

    Niestety brakuje mi poki co pozytywnego nastawienia.Hematolodzy ostrzegaja,
    strasza, znieksztalcaja statystyki ciazowe.A wiekszosc z lekarzy tej
    specjalnosci, z ktorymi mam kontakt, to mlode kobiety.Chyba wiedza co znaczy
    instynkt macierzynski, ciaza, dziecko...Ale nie wiedza, czym jest strata
    dziecka ( i wcale im tego nie zycze).Po prostu mam troszke do nich zal, ze
    pisza jedynie czarne scenariusze...

    dziekuje za posty smile
    bardzo dziekuje za postysmile
    i pozdrawiam
  • moniao1 napisała:


    > No a next punkt moich przygod to wlasnie zakrzepica.
    > Sie tak zastanawiam: czy przetoczenie osocza niezgodnego grupowo moglo miec
    > wplyw na powstanie zakrzepicy? Kiedy pytam sie tutejszych lekarzy, to jakos
    nie
    >
    > moge uzyskac jasnej odpowiedzi.Kazdy kreci nosem, jakby bojac sie
    konsekwencji
    > tego, co powie.

    Sprawa jest niejasna, ale mozliwa.

    Ale jak wyglada obecnie funkcja Twoich pluc (pulmonary function testing) ?

    > Do MEDLINE jako nie lekarz nie mam niestety dostepusad
    > A szkoda, bo z checia bym sobie tam pogrzebala.

    Nie rozumiem, kazdy ma swobodny dostep do MEDLINE. Jak rowniez do MEDSCAPE,
    DOCGUIDE i tak dalej.

    >
    > Niestety brakuje mi poki co pozytywnego nastawienia.Hematolodzy ostrzegaja,
    > strasza, znieksztalcaja statystyki ciazowe.A wiekszosc z lekarzy tej
    > specjalnosci, z ktorymi mam kontakt, to mlode kobiety.Chyba wiedza co znaczy
    > instynkt macierzynski, ciaza, dziecko...Ale nie wiedza, czym jest strata
    > dziecka ( i wcale im tego nie zycze).Po prostu mam troszke do nich zal, ze
    > pisza jedynie czarne scenariusze...


    Wiesz ja mam nieco inne nastawienie. Moze dlatego, ze kazda z moich obserwacji,
    wzietych z zycia, miala szczesliwe zakonczenie.

    Pozdrawiam


    dradam1
  • to znowu jasmile
    Z plucami jest teraz ok.Po drenazu nie mialam wiecej problemow oprocz lekkiego
    dyskonfortu z powodu zrostow, ktore daja sie troszke we znaki.Czuje lekki bol
    przy kazdym glebszym oddechu, ale sie juz do tego przyzwyczailam. Zdziwilabym
    sie, jesli pewnego dnia nic by mnie nie bolalo, uznalabym to pewnie za
    nienaturalnewink
    A propos: czy pulmonary function testing to tyle co spirometria?
    W krytycznym momencie spirometrie mialam na poziomie 30%.
    Teraz jest w porzadku, ale sprawdze tak kontrolnie za kilka dnismile

    A co do baz medycznych, to kiedy probuje dostac na jakies polskie stronki,
    wyswietla mi sie notka, ze zgodnie z jakims tam rozporzadzeniem ministra dostep
    do baz maja tylko osoby zawodowo zwiazane z medycyna.
    Baz anglojezycznych niestety nie jestem jeszcze w stanie ogarnac, poniewaz nie
    dysponuje wiedza jezykowa w tym obszarze.Taki normalny angielski a i
    owszem...ale wyrazenia medyczne po angielsku nie za bardzo sa dla mnie
    zrozumialesad

    Zgadzam sie , ze nastawienie to rzecz bardzo wazna, wiec dopoki swojego nie
    zmienie i nie znajde nadziei, nie bede sie pakowala w ciaze.
    Kiedy nosilam Mateuszka myslalam, ze nic nie moze zagrozic tej ciazy.Tak bardzo
    chcialam tego dziecka.Myslalam, ze moje wielkie pragnienie i milosc do synka
    uchronia mnie przed klopotami.A teraz sie boje, ze nie bedzie mi dane urodzic
    dzidziusia.Ze bede procentem po stronie negatywnych statystyk po raz kolejnysad
    Strasznie sie bojesad
  • 19.06.04, 06:41
    Moniao1 napisala :

    >> to znowu jasmile

    widze, witam.

    >> Z plucami jest teraz ok.Po drenazu nie mialam wiecej problemow
    >> oprocz lekkiego dyskomfortu z powodu zrostow,
    >> ktore daja sie troszke we znaki.Czuje lekki bol
    >> przy kazdym glebszym oddechu, ale sie juz do tego przyzwyczailam.
    >> Zdziwilabym sie, jesli pewnego dnia nic by mnie nie bolalo,
    >> uznalabym to pewnie za nienaturalnewink


    Bardziej mnie interesuje jak wyglada ogolna wydolnosc Twoich pluc. Czy po
    wysilku (jakim ?) zaczyna robic Ci sie duszno ? Inaczej mowiac na ile Twoje
    pluca stac ? Wiesz, ze zator tetnicy plucnej powoduje spustoszenie w plucach.
    Dlatego zasada jest , ze kazdy przypadek musi byc zdiagnozowany i leczony jak
    najszybciej, w ciagu godziny, najlepiej.

    >> A propos: czy pulmonary function testing to tyle co spirometria?
    >> W krytycznym momencie spirometrie mialam na poziomie 30%.
    >> Teraz jest w porzadku, ale sprawdze tak kontrolnie za kilka dnismile

    Nie jestem pewien jak to sie nazywa w jezyku polskim, ale chyba masz racje.


    >> A co do baz medycznych, to kiedy probuje dostac na jakies polskie
    >> stronki, wyswietla mi sie notka, ze zgodnie z jakims tam
    >> rozporzadzeniem ministra dostep do baz maja tylko osoby zawodowo
    >> zwiazane z medycyna.
    >> Baz anglojezycznych niestety nie jestem jeszcze w stanie ogarnac,
    >> poniewaz nie dysponuje wiedza jezykowa w tym obszarze.
    >> Taki normalny angielski a i owszem...ale wyrazenia medyczne
    >> po angielsku nie za bardzo sa dla mnie
    >> zrozumialesad

    Nie mam pojecia co jest z tym zarzadzeniem ministra. Na calym swiecie wiedza
    jest powszechnie dostepna, w tym i medyczna. Pewno, ze staraja sie wladze
    ograniczyc dostep do informacji " jak zrobic sposobem domowym mala bombke (
    zwlaszcza atomowa)" , ale reszta jest dosc dostepna.

    Nie da rady z bariera jezykowa. Circa 75 % wiedzy medycznej jest publikowana w
    jezyku angielskim. Zwlaszcza te publikacje, ktore nie tworza "podrecznikow " (
    to znaczy opisy jakiegos dzialu medycyny wedlug stanu na 2004 rok). National
    Library of Medicine w Stanach ma do dyspozycji 17 milionow "entries". DOCGUIDE
    przeglada na biezaco 򗶰 czasopism medycznych i wszystko to co jest
    wartosciowe ( w tym rowniez w sensie kryteriow EBM) jest podawane co tydzien
    lub dwa do wiadomosci zainteresowanych. Ja mam zamowione otrzymywanie takiego
    przegladu w dziale medycyna ogolna ( rodzinna) , bo to potrzebuje. Ginekolodzy-
    poloznicy maja swoj przeglad, chirurdzy swoj itp.

    Jest rowniez wersja dla niefachowcow. Lay-people. Podobnie robi MEDSCAPE,ktore
    dostarcza nawet specjalna wersje dla dziennikarzy piszacych o medycynie.

    Ograniczenie w Polsce dostepu do wiedzy medycznej dla nie-fachowcow (pacjentow)
    ma , mysle, swoje uzasadnienie. Bo jakby sie ludziska dowiedzialy co jest
    naprawde nowoczesne, to byc moze by sie niektorzy domagali od swoich lekarzy, a
    nie daj boze poslow/senatorow aby rowniez to i owo bylo w Polsce dostepne.

    I to grozi klopotami. Wiec lepiej jest ograniczac dostep do informacji, bo to
    zawsze mozna wytlumaczyc tym , ze wladze nie chca aby ludziska zle zrozumieli
    wskazowki nowoczesnej medycyny. cO jest argumentacja glupia , bo czymze roznic
    sie powinni pacjenci w Polsce od takowyz w Anglii ?

    Jak napiszesz na moj e-mail swoje imie, nazwisko i e-mail account (ktory chcesz
    uzywac) a zalatwie Ci dostep na biezaco do zrodel hematologiczno/polozniczych
    w jednym z tych portali.

    >> Zgadzam sie , ze nastawienie to rzecz bardzo wazna,
    >> wiec dopoki swojego nie zmienie i nie znajde nadziei,
    >> nie bede sie pakowala w ciaze.
    >> Kiedy nosilam Mateuszka myslalam, ze nic nie moze zagrozic tej ciazy.
    >> Tak bardzo chcialam tego dziecka.Myslalam, ze moje wielkie pragnienie
    >> i milosc do synka uchronia mnie przed klopotami.
    >> A teraz sie boje, ze nie bedzie mi dane urodzic dzidziusia.
    >> Ze bede procentem po stronie negatywnych statystyk po raz kolejnysad
    >> Strasznie sie bojesad

    Musze sie przyznac, ze jest mi bardzo nieprzyjemnie czytac te stwierdzenia. Jak
    wiesz, moje doswiadczenie , niewielkie co prawda, jest dosc pozytywne. Ale
    zdaje sobie sprawe, ze moja obserwacja jest dokonywana na zupelnie innym
    materiale, w innym srodowisku "profesjonalnym". Gdzie rzeczywiscie kazda
    kobieta w ciazy ma podane na tacy to co jej jest potrzebne. Nie znaczy to
    oczywiscie, ze wszystkie z tego korzystaja. Ale wiedz, ze jak Eskimoska ma
    klopot ze zblizajacym sie porodem to wysyla sie odrzutowiec ( a nie samolot z
    silnikiem tlokowym, bo te przy minus 50 stopniach C juz nie lataja ), aby ja
    przewiozl 3000 km do kliniki uniwersyteckiej.Tak jest w kanadyjskiej arktyce.

    Osobiscie bym naprawde radzil przeniesienie sie do innego kraju, bo w tej
    sytuacji ,w Polsce , nie jestem przekonany, ze wszystko odbedzie sie
    prawidlowo. Jezeli sie myle to bede bardzo szczesliwy to uslyszec od
    zainteresowanych.

    Pozdrawiam

    dra.
  • 19.06.04, 14:42
    czas podszkolic angielski nawet w wydaniu medycznym ( nie wiadomo co sie w
    zyciu przyda).Z checia posmigam po bazach anglojezycznych, tym bardziej, ze te
    nieszczesne polski sa dostepne dla wybrancowuncertain
    Moje namiary: Monika Osmulska e-mail:dolegamonika@interia.pl.
    Bede wdzieczna smile
    Pytales sie o fragmine jakos poprzednio...Otoz nie wiem co to jest.U nas nie
    funkcjonuje taka nazwa, a podejrzewam, ze chodzi Ci o heparyne.
    W Polsce najczesciej stosowana jest heparyna drobnoczasteczkowa pod nazwa
    clexane.W skladzie ma sol sodowa enoksaparyny.Od niedawna jest refundowana
    przez nasze "cudowne" panstwo, co prawda nie calkowicie, ale zastrzyk 60mg
    clexane kosztuje mnie 1.25zl.
    Stosuja tez zamiennie, w zaleznosci od tego co maja na polce szpitalnej
    heparyne o nazwie podobnej do fleksyparyna.Podobnej, bo nie pamietam dokladnie
    pisowni.
    Wracajac do wydolnosci oddechowej moich pluc, to jest niezla.Nie mecze sie
    bardziej niz kiedys, brykam po schodach na trzecie pietro bez problemu, na
    rowerku pomykam rowniez bez wiekszej zadyszki.Za kilka dni planuje wrocic na
    basen...bo plywanie jest chyba wskazane i dla pluc i dla zapchanych zyl?
    Mam racje? Bo odpowiedzi i na to pytanie jakos nie moge uzyskac od naszych
    lekarzy.Wzruszaja beztrosko ramionami,ani nie zaprzeczaja, ani nie
    potwierdzaja....

    to tyle co mi sie teraz nasunelo na mysl...

    poki co lece na spacerek:do synka na cmentarz...

    pozdrawiam cieplo smile
  • 19.06.04, 17:21
    moniao1 napisała:

    > czas podszkolic angielski nawet w wydaniu medycznym ( nie wiadomo co sie w
    > zyciu przyda).Z checia posmigam po bazach anglojezycznych,
    > tym bardziej, ze te
    > nieszczesne polski sa dostepne dla wybrancowuncertain
    > Moje namiary: Monika Osmulska e-mail:dolegamonika@interia.pl.
    > Bede wdzieczna smile

    Zrobione...
    Dostaniesz e-mail z potwierdzeniem zapisania. Wybierz sobie opcje jakie Ci beda
    odpowiadaly. Stale na WWW bedziesz miala wystawiona najnowsza informacje,ktora
    Ciebie interesuje ( najstarsze dane sa sprzed 2 tygodni , a przegladaja ponad
    dwa tysiace czasopism) . Zagladaj na CME, jak masz szybkie DSL to mozesz
    ogladac filmy i sluchac prelekcji.

    > Pytales sie o fragmine jakos poprzednio...Otoz nie wiem co to jest.U nas nie
    > funkcjonuje taka nazwa, a podejrzewam, ze chodzi Ci o heparyne.
    > W Polsce najczesciej stosowana jest heparyna drobnoczasteczkowa pod nazwa
    > clexane.

    To niewazne jak sie nazywa. Ja nie mam farmakopei polskiej pod reka ( i chyba
    nigdy juz nie bede mial). Ja pisalem o herarynie lekko-czasteczkowej (low
    molecular weight heparin)

    > W skladzie ma sol sodowa enoksaparyny.Od niedawna jest refundowana
    > przez nasze "cudowne" panstwo, co prawda nie calkowicie, ale zastrzyk 60mg
    > clexane kosztuje mnie 1.25zl.

    Ladnie, to bedzie circa dwiescie piecdziesiat zlotych lub trzysta na cala
    ciaze.

    > Stosuja tez zamiennie, w zaleznosci od tego co maja na polce szpitalnej
    > heparyne o nazwie podobnej do fleksyparyna.Podobnej, bo nie
    > pamietam dokladnie pisowni.

    Nie ma sprawy...

    > Wracajac do wydolnosci oddechowej moich pluc, to jest niezla.Nie mecze sie
    > bardziej niz kiedys, brykam po schodach na trzecie pietro bez problemu, na
    > rowerku pomykam rowniez bez wiekszej zadyszki.Za kilka dni planuje wrocic na
    > basen...bo plywanie jest chyba wskazane i dla pluc i dla zapchanych zyl?

    Jak najbardziej. Staraj sie jak najwiecej nurkowac , aby uczyc pluca "trzymania
    powietrza", to moze Ci sie przydac przy porodzie. Choc sadze ze najbezpieczniej
    bedzie zrobic to nielubiane tutaj CC.

    > Mam racje? Bo odpowiedzi i na to pytanie jakos nie moge uzyskac od naszych
    > lekarzy.Wzruszaja beztrosko ramionami,ani nie zaprzeczaja, ani nie
    > potwierdzaja....


    A ilu pacjentow takich (ale szczesliwie "zakonczonych" ) jak Ty moze miec
    przecietny lekarz w Polsce ( nie specjalista) ? "lekarze rodzinni" jak
    slyszalem, nie umieja nawet pobrac wymazu na CMV .


    >
    > to tyle co mi sie teraz nasunelo na mysl...

    Ucz sie jezyka angielskiego, nigdy nie wiadomo czy Ci sie to nie przyda. Nawet
    po to aby porozmawiac z lekarzem lub pielegniarka.

    >
    > poki co lece na spacerek:do synka na cmentarz...
    >
    > pozdrawiam cieplo smile

    Dzieki za pozdrowienia.
    U nas juz coraz czesciej uczeszczamy pogrzeby przyjaciol. No coz taki wiek.
    Cieszymy sie z zona , ze jakos mamy czyms sie cieszyc. Ostatnio zwalily nam sie
    wnuki na glowe , wiec "babcia" szaleje wozac ich na plywalnie i trzymajac ich w
    ogrodzie.


    Pozdrawiam


    dradam1

    PS. U nas plus 20, ale silne operowanie slonca powoduje, ze czuje sie to jak
    plus 30 stopni C. Opala w dziesiec minut do stopnia pierwszego poparzen. Gorzej
    niz w Australii.


  • Tutaj też mamy rozmawiaja o zespole antyfosfolipidowym
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=13152035&a=13152035
    --
    Reszka mama Michałka i Madzi
    Proszę nie dodawać mojego adresu do książki. Nie umiem walczyć z wirusami.
  • Witam ,jestem w tym temacie zielona ,pierwszą ciaze straciłam obumarła teraz
    jestem w 5 tyg juz były problemy ból plamienia biore podwójna dawke luteiny i
    clexsane jest lepiej ale ztego co mówił lekarz to podejrzewa zespół
    antyfosfolipidowy skad to się wzieło nigdy nie chorowałamna choroby które mają
    coś z tym wspólnego chciałabym sie czegoś więcej dowiedziec.
  • na pytanie skad to sie bierze nie potarfi odpowiedziec zaden lekarz...
    Kaza sie cieszyc, ze zaczeto diagnozowac ta chorobe, bo robi sie to stosunkowo
    od niedawna.A bez diagnozy praktycznie zero szans na urodzenie dziecka.
    Ja bylam zdrowa jak przyslowiowy rydz.Do szostego miesiaca ani znaku problemow
    z ciaza.A potem...na leb na szyje...sad
    I gdyby nie pozniejsze moje problemy(zator pluc, zakrzepica), to i pewnie
    nieswiadoma bym byla co we mnie siedzi.
    Tak najogolniej zespol antyfosfolipidowy to choroba zespolu immunologicznego.
    Organizm wytwarza stanowczo za duzo przeciwcial okreslonych rodzajow.Powoduja
    one zaburzenia krzepliwosci krwi.Zespol czesto wspolistnieje z toczniem.Mialam
    sporo badan w jego kierunku, bo lekarze nie mogli uwierzyc, ze mam tylko ten
    parszywy zespol.Ale suma sumarum tocznia nie ma.
    moj numer gg w razie pytan:5082141
    pozdrawiam
  • Nie mogę wejść na gg amam pytanie gdzie takie badanie mozna zrobic ,jestem z
    Żuław, dzisiaj w laboratorium powiedzieli mi że nie słyszeli o czyms takim i
    nawet sprawdzili cenniki z innych laboratorii iteż nie było takiego badania.
  • Witam, chyba mamy ten sam problem, ja straciłam ciążę w 24 -tym tygodniu pomimo
    że cały czas było wszystko super...
    Zrobiłam wg. zaleceń lekarzy badania i nic, zajrzałam na forum i znalazłam info
    o przeciwciałach antyfosfolipidowych i wyszło IGM 36 więc ponad normę.
    Hematolog zlecił mi dodatkowe badania ale wszystko pozostałe jest w normie.
    Chcę starać się o ciążę od lipca ale chętnie posłuchałabym co Tobie mówią
    lekarze i co prorokują na przyszłość...
    Proszę o kontakt GG 27065
    Anka
  • WITAM W WARSZAWIE TE BADANIA ROBI SIE BEZ PROBLEMU. Powiedz że chodzi o
    immunologię z krwi. Napewno gdzieś u Ciebie są szpitale z oddziałem hematologii
    i tam muszą to wykonywać w labolatoriach.
    pzd
  • Nie mogę wejść na gg.Umnie jest otyle gorzej że ja jestem w 5tyg ciąży tak
    naprawdę to mój lekarz dopiero na to wpadł i na razie profilaktycznie biorę
    clexsane to jest heparyna drobno cząsteczkowa podobno jeśli to jest to to ciaży
    nic nie grozi w czwartek idę na wizyte to pewnie powie mi coś wię cej bo nie
    pokojace objawy ustąpiły i czuje się lepiej, ale ja najlepiej chciałabym miec
    już wynik i być pewna ,dodam że to moja druga ciąża pierwsza obumarła w 5 tyg
    przyczyn nie znaleziono badania też nic nie wykazały ogólnie jestem zdrowa.
  • W medycynie nie zawsze dwa plus dwa jest cztery.

    Wspominalem o pacjentce ktora miala iles tam poronien, zatory etc.

    Mam rowniez pod opieka jej siostre. Wskazniki laboratoryjne rowniez wskazuja na
    to samo schorzenie ( primary anticardiolipid syndrome). Ale zeby bylo
    ciekawiej to jest ona "klinicznie" zdrowa. Miala dzieci (dwa razy), nie ma
    zatorow.

    Jest wiec chora czy nie ?

    Przypuszczam, ze nie.

    Problem tylko polega na tym, ze stosowane metody diagnostyczne sa
    zbyt "nieprecyzyjne" i nie udzielaja odpowiedzi na to najwazniejsze z
    pytan "chora czy zdrowa".

    Pozdrawiam


    dradam1
  • pytanko: czy slyszalyscie o bolach glowy przy braniu sintromu (acecumarolu)...
    Probuje w tej chwili na niego przejsc, na wskaznik brykam jutro.
    No i pojawily mi sie bole glowy, ktorych przyczyny nie kojarze inaczej niz
    jako powodowanych przez lek.
    sad
  • SUPER ROZMOWA Z FACHOWCEM ! Dzięki że chce Ci się odpowiadać. Ja w 24t.c.
    miałam obumarłą ciążę, wyszły przeciwciała antyfosfolipidowe ( 1 m-c po
    porodzie ) w klasie IGM 36, w łożysku włókniak okołokosmkowy i zastanawiam się
    czy to możliwe że była to zakrzepica w łożysku ( dodatkowo robiłam posiew po
    porodzie wyszły mi bakterie - ale nie wiem czy były przed porodem czy były
    następstwem obumarłej ciąży) - dodam że 5 dni nie czułam ruchów, chodziłam do
    szpitali i mówili - wszystko ok, tętno płodu jest, robili USG uważając mnie za
    histeryczkę. 5-tego dnia dziecko nieżyło...wygląda więc jakby córeczka słabła,
    słabła i umarła.. więc nie wiem czy teraz w planowanej ciąży ( starania od
    połowy lipca) brać heparynę i aspirynę ( czy aspiryna nie jest szkodliwa dla
    dziecka? w ulotce piszą żeby nie brać w ciąży ) czy skupić się na posiewach
    bakteriologicznych, robionych chodźby co 2 tygodnie.
    Co Pan na to bo u mnie wszystkie możliwe badania - morfologia, mocz, układ
    krzepnięcia i immunologia poza p.c.antyfosfolipidowymi jest wporządku i nic nie
    przekracza norm, wirus żółtaczki typu C nieobecny.
    Czy robić jeszcze jakieś badania...?
  • Jestem mamą 10 miesięcznej Gosi - zdiagnozowano u mnie zespól antyfosf. Moje
    wyniki w ciągu całej ciąży mieściły się w normie. Diagnozę postawił lekarz po
    drugim poronieniu - zawyżony poziom IgG chyba coś około 18. Już w ciązy IgG
    wahał się, ale nigdy nie przekroczył normy czyli powyżej 20. Zastanawiam się,
    jakie są rokowania co do nastepnej ciąży. Teraz urodziłam siłami natury, nie
    było mowy o zakrzepicy. Proszę mi wyjaśnić róznicę pomiędzy zakrzepicą a
    zespołem antyfosfolipidowym. Moja ciąża przebiegała bezproblemowo, tylko kilka
    plamień, cały czas na duphastonie (do początku 5 m-ca). Czytając opinie na ten
    temat zastanawiam się, czy aby diagnoza była słuszna. Chciałabym mieć drugie
    dzicko, ale przyznam, że boję znowu przechodzić przez to, co minęło - dramat
    poronienia. Jakie są rokowania w tym schorzeniu?
    Pozdrawiam i wszystkiego dobrego - Ola.
  • roznica miedzy zespolem a zakrzepica jest ogroomna....
    w zasadzie to sa dwie rozne rzeczy....Zespol predysponuje do zakrzepicy, w
    roznym stopniu, w zaleznosci od przeciwcial, ktorych poziomy sa zaburzone.
    Do zakrzepicy, czyli powstawania skrzepow krwi w zylach, predysponuje rowniez
    sama ciaza przez burze hormonalna i ograniczenie aktywnosci fizycznej...
    Dlatego, aby uchronic sie przed zakrzepica w ciazy mozna:
    1.Duuuuzo spacerowac
    2.Kupic sobie rajstopki, ponczoszki itp. przeciwzakrzepowe (to nie jest zadna
    kryptoreklama, sama je nosze juz po zakrzepicy i sa super, najlepsze SIGVARISA,
    przepisywane na recepte przez lekarza), dostepne w formacie ciazowym.
    3.Jak juz lezec, to raciczki w gore! klasc na poduszkach, ksiazkach itp,
    tudziez na specjalnych profilowanych gabkach (koszt ok.80zl)
    4.Nie tyc za duzo, bo sie krazenie chrzani
    5.Stososwac lekowa profilaktyke przeciwzakrzepowa , jesli tak zarzadzi lekarz.
    Jesli chodzi o zespol i rokowania...to nie jest zle (sama probuje w to
    wierzyc...).Ze zdiagnozowana choroba masz duuuuzo wieksze szanse urodzic zdrowa
    dzidzie.To prawie taka roznica jak miedzy mrowka a sloniem..no, nie
    przesadzajmy..miedzy mrowka a koniem...
    Juz kilka rzy o tym pisalam, ale sie powtorze:nawet jesli sie dorze czujesz...a
    jestes chora, to przeciwciala, ktore sa ponad norme, robia taki balagan w
    lozysku tudziez pepowinie(albo jednym i drugim), ze dzidzia nie ma za bardzo
    szans.Moj Mati nie mialsad
    Poza tym, kwestia organizacji twojego organizmu, to rzecz indywidualna...
    Roznie reagujemy na rozne rzeczy...
    Ale wszystkie musimy byc dobrej mysli i szukac dobrych specjalistow...
    pozdrawiam
  • Dostałam skierowanie do dr.Malinowskiego w Łodzi który się w tym zespole
    specjalizuje bo znowu moja ciąża obumarła dzis sie otym dowiedziałam,bede sie
    leczyc przed nastepna próbą
  • Muszę zrobic badania genetyczne gdzie zrobię je najszybciej w Gdansku kazaki mi
    czekac do listopada nie wierze ze nie mozna zrobić szybciej koszty i miejsce
    nie grają roli ja je muszę miec.
  • Poruszylam temat na

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=13152035&a=13739365
    moze cos powiecie? Dodam, ze mam na nogach bardzo duze zylaki (genetycznie).
  • Judyto....blizej Ci do wawy z tymi badaniami...
    proponuje wziac skierowanie, nawet od lekarza rodzinnego, do hematologa w
    Instytucie hematologii na Chocimskiej w Wawie i z tym tu przyjechac....
    wierze, ze bedziemy sie cieszyc swoimi dzieciaczkami..
    buziaki
  • Jakie badanie genetyczne ? Moze jakies blizsze szczegoly ?

    A patologia produktow ciazy/poronienia byla zrobiona ? W tym przypadku badanie
    mamy ( no i chyba taty tez) wydaje sie strzelaniem w ciemno . Co jest drogie
    (finansowo), nie gwarantuje osiagniecia jakichkolwiek racjonalnych wynikow.

    Nikt tutaj nawet nie probuje robic czegos takiego. Mimo, ze kasa "panstwowa"
    pokrywa wszystko bez gadania.

    Moze cos wiecej napiszesz ?

    Pozdrawiam


    dradam1
  • zechciej przyjac wyrazy wspolczucia.

    Pozdawiam

    dradam1
  • Witam .Na skierowaniu pisze badania cytogenetyczne moje i męża,mają one
    wykluczyć że powodem obumierania ciąż nie jest podłoże genetyczne atak wogóle
    to jest podejrzenie zespołu antyfosfolipidowego.
  • Poniewaz zdiagnozowano u mnie zespol antyfofolipidowy moje badania genetyczne
    dotyczyly ukladow krzepniecia(czynnik VIII, IX)..A tak w zasadzie to prosze o
    skomentowanie moich wynikow:
    czas protrombinowy 12.3s
    czas trombinowy 15s
    firynogen 1.9 g/l
    APTT 53s
    test na obecnosc krazacego antykoagulanta- dodatni
    antykoagulant toczniowy (BEHRING DADE)- test dodatni
    a) test przesiewowy (LA1)-87.5s
    b) test potwierdzenia (LA2)-38.5s
    c) wspolczynnik LA1/LA2 - 2.27
    czynnik VIII - 140%
    czynnik IX - 52%
    aktywnosc antytrombiny - 110%
    aktywnosc bialka C - 106%
    antygen wolnego bialka C -met.Elisa - 85%
    test APCR -m- 1.67
    mutacja genu czynnika V typu Leiden- nie wystepuje
    mutacja genu protrombiny G20210A -nie wystepuje

    Wiem tyle, ze mam tego parszywego antykoagulanta toczniowego (jak pisalam
    wczesniej przeciwciala przeciwjadrowe sa ujemne).Czy ktos jest mi w stanie
    wyjasnic czy jego poziomy moga sie wahac? jesli tak, to od czego to zalezy? Czy
    moge w jakis sposob swiadomie wplywac na poziom antykjoagulanta? Nie moge
    znalezc odpowiedniej lekturysad Moze znacie cos sensownego?
    pozdrawiam smile
  • moniao1 napisała:

    ) Poniewaz zdiagnozowano u mnie zespol antyfofolipidowy moje badania genetyczne
    ) dotyczyly ukladow krzepniecia(czynnik VIII, IX)..A tak w zasadzie to prosze o
    ) skomentowanie moich wynikow:
    ) czas protrombinowy 12.3s
    ) czas trombinowy 15s
    ) firynogen 1.9 g/l
    ) APTT 53s
    ) test na obecnosc krazacego antykoagulanta- dodatni
    ) antykoagulant toczniowy (BEHRING DADE)- test dodatni
    ) a) test przesiewowy (LA1)-87.5s
    ) b) test potwierdzenia (LA2)-38.5s
    ) c) wspolczynnik LA1/LA2 - 2.27
    ) czynnik VIII - 140%
    ) czynnik IX - 52%
    ) aktywnosc antytrombiny - 110%
    ) aktywnosc bialka C - 106%
    ) antygen wolnego bialka C -met.Elisa - 85%
    ) test APCR -m- 1.67
    ) mutacja genu czynnika V typu Leiden- nie wystepuje
    ) mutacja genu protrombiny G20210A -nie wystepuje
    )
    ) Wiem tyle, ze mam tego parszywego antykoagulanta toczniowego (jak pisalam
    ) wczesniej przeciwciala przeciwjadrowe sa ujemne).Czy ktos jest mi w stanie
    ) wyjasnic czy jego poziomy moga sie wahac? jesli tak, to od czego to zalezy?
    Czy
    )
    ) moge w jakis sposob swiadomie wplywac na poziom antykjoagulanta? Nie moge
    ) znalezc odpowiedniej lekturysad Moze znacie cos sensownego?
    ) pozdrawiam smile

    KOmentarz jest nieco utrudniony. Poniewaz nie podalas wielkosci "normalnych"
    dla Twojego laboratorium. Lab wydaje Ci wynik na druku,na tym samym druku z
    wynikami dano Ci rowniez napisane wartosci "normalne". Wazne dla stosowanej
    metody , na przyklad. A takze dla tego wlasnie laboratorium.

    Tak sie dzieje i tak powinno byc w porzadnych labach, ze analizuja oni swoje
    wyniki (jezeli wykonuja malo badan to przeprowadzaja rowniez badania na
    okreslonej grupie pacjentow "zdrowych") i wyliczaja wartosci "normalne".

    Bo wartosci normalne zaleza od stosowanej technologii ( odczynnikow od roznych
    producentow, na przyklad) i od "nawykow" technikow i ich wyszkolenia.

    Jedynym wskaznikiem,ktory nie potrzebuje wartosci "normalnych" jest czas
    protrombinowy, poniewaz podawany jest jako INR ( ktory z zalozenia jest juz
    przeliczona wartoscia i porownana ze "zdrowa" populacja"). Poniewaz Tobie
    podano go w sekundach - wiec znowu jest problem, jaka jest wartosc "normalna".
    W sumie nie mam zaufania do laboratorium, ktore nie stosuje przeliczania czasu
    protrombinowego na INR. Swiadczy to o "zacofaniu technologicznym".


    Brakuje mi badania poziomu bialka S.

    Wykonano u Ciebie jedynia dwa badania "genetyczne". I to wszystko, reszta to
    standartowe badania systemu krzepniecia i nieco badan w kierunku tocznia.
    Podkreslam NIECO. Nie zrobiono poziomu homocysteiny ( co wydaje mi sie
    oczywistym niedopatrzeniem).
    Nie ma , o ile mi wiadomo, metody na wplywanie na poziom antykoagulanta. Gdyby
    nawet taka metoda byla, to boje sie, nie bylaby do zastosowania w ciazy.

    Poniewaz skutkiem posiadanego przez Ciebie schorzenia jest wykrzepianie sie
    krwi, nie tam gdzie trzeba, wiec nie pozostaje na razie nic innego, jak po
    prostu podanie antykoagulanta ( w okresie ciazy heparyny, poza ciaza trutki na
    szczury). Nie podawal bym aspiryny lub plavixu, bo rzecz sie nie dzieje w
    obrebie ukladu plytkowego. A aspiryna podawana ciezarnym szczurzycom powoduje
    powstawanie wad plodu. Rozumiem, ze szczurzyce roznia sie od kobiet, ale jak na
    razie nie przeprowadzono lepszego badania.

    Zagladnij sobie do tekstu :

    Eur J Med Res. 2004 Apr 30;9(4):207-14. Effectivity of heparin in assisted
    reproduction. Fiedler K, Wurfel W.

    Kinderwunsch-Centrum Munchen, Lorzingstr. 26, D-81241 Munchen, Germany.
    info@ivf-muenchen.de

    Disturbances of the embryo-maternal interaction, i.e. impaired implantation,
    are seen in only a minor fraction of couples. These malfunctions become evident
    as recurrent spontaneous abortions (RSA), or repetitive implantation failure
    (RIF) in cases with IVF or ICSI procedures. The antiphospholidpid syndrom (APL)
    is the only consensus-defined syndrome associated with RSA (anticardiolipin
    antibodies and/or lupus anticoagulant plus clinical symptoms). Since
    antiphospholipid antibodies directly interfere with hemostasis (increased
    coagulation), heparin is an established treatment option in these cases
    resulting in unequivocal benefits. There is no defined antibody syndrome in RIF
    even if it may be assumed that it exists. Conclusive evidence for a benefit of
    heparin (and aspirin) in this situation is lacking as well. However, the
    majority of investigations including our own experience indicate that
    anticoagulation may be useful. Besides the extensively studied anticardiolipin
    antibodies, other - by far less thoroughly investigated - antiphospholid
    antibodies have been described. So far it is unclear if heparin may exert
    positive effects in women carrying these antibodies. Autoreactive immune
    processes may also become apparent by the emergence of further antibodies, such
    as antinuclear (ANA), thyreoglobulin (TGA) and thyreoperoxidase antibodies
    (TPO) etc. However, there is no established definition of a syndrome associated
    with these antibodies, TGA and TPO probably being the most relevant. - Most
    studies in this area including our own experience indicate that heparin may be
    a useful. The detection or autoantibodies per se is probably not of
    pathophysiological relevance if there is no ongoing pathological activation of
    the immune system. However, an acute autoimmune response associated with
    irregular antibodies may represent the pathophysiological basis of a
    reproductive autoimmune failure syndrome. In these cases, immune-equilibrating
    interventions appear to be more appropriate than heparin therapy. - Coagulation
    disorders, namely thrombophilia, are a frequent cause of RSA and probabably RIF
    as well, the most relevant being antithrombin deficiency, Factor V Leiden and
    prothrombin mutations. Deficiencies of protein S, protein C and factor XII and
    XIII are of minor importance. There is a varying degree of evidence for a
    benefit of heparin/aspirin in these syndromes. Heparin not only reduces the
    abortion rate but also lowers the risk for developmental retardation, premature
    birth and preeclampsia. - The effects of heparin are not restricted to
    anticoagulation. It is directly or indirectly (e.g. via heparan sulfate
    proteoglycans or heparin-binding EGF) involved in the adhesion of the
    blastocyst to the endometrial epithelium and the subsequent invasion. Actually,
    prolonged heparin treatment (14 days) resulted in an increased pregnancy rate
    in our patient population. Shorter courses of heparin where not effective.

    PMID: 15210401

    Jak na razie nie umiemy wplywac na poziom bialek C oraz S. Przynajmniej nic mi
    o tym nie jest wiadomo.

    Radze zapoznac sie, o ile masz mozliwosc z materialami :

    Semin Vasc Med. 2001;1(1):81-8. Related Articles, Links


    Venous thromboembolic disease: risk factors and laboratory investigation.

    Alhenc-Gelas M, Aiach M, de Moerloose P.

    Service d'Hematologie Biologique A, Hopital Europeen Georges Pompidou, Paris,
    France.

    The etiology of venous thromboembolic disease has been the subject of several
    recent discoveries, particularly on genetic predisposing factors. The
    laboratory investigation that may help to evaluate the risk for individual
    patients includes the measurements of coagulation inhibitors (antithrombin,
    protein C, and protein S) in plasma assays, the search for the factor V Leiden
    mutation by the plasma activated protein C resistance test (always to be
    confirmed by DNA analysis when abnormal), and the search for the prothrombin
    gene mutation by DNA analysis. Among acquired abnormalities, the most
    frequently involved are phospholipid-dependent autoantibodies associated or not
    with a subset of antibodies having an anticoagulant effect in vitro (lupus
    anticoagulant). Other coagulation abnormalities such as increased FVIII, FIX,
    or FXI levels or hyperhomocysteinemia have been suggested to be risk factor

  • Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

    Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

    lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie tematyczne
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej wątków na ten temat
  • Tagi
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.