Dodaj do ulubionych

kto miał cc na Żelaznej??

28.05.06, 22:47
dziewczyny napiszcie jak rodzilyscie na Zelaznej przez cc, ja sie tam
wybieram za 6 tygodni tak okolo , niedlugo poznam dokladny termin na
planowane ciecie. podzielcie sie swoimi wrazeniami.
--
moje maleństwo
a to Wikunia
Edytor zaawansowany
  • anette72 30.05.06, 17:28
    Ja miałam cc na Żelaznej. Żałuję - mam paskudną bliznę - długa, krzywa,
    zszyta "drabinkowo", prawdopodobnie krzywe szycie wewnątrz, bo ciało pod blizną
    asymetrycznie się układa po obu stronach. Niewątpliwym plusem jest świetna
    opieka poporodowa. Cięcie miało być planowe, wyszło na ostro, bo akcja
    porodowa zaczęła się przed terminem.
  • kalka13 30.05.06, 21:53
    ojej to mnie niepocieszylas ja juz jestem po jednym cc i mam piekna blizne, a
    powiedz w ktorym tygodniu cie rozwiazali??
    --
    moje maleństwo
    a to Wikunia
  • anette72 01.06.06, 15:04
    Koniec 39 tygodnia.
  • gosia_d 04.06.06, 13:25
    Wybacz jeżeli cię jakoś przestraszę. Miałam cc na Żelaznej. Dla mnie - mój
    najgorszy koszmar. Blizna duuuża, nieładna, po operacji komplikacje, krwotok,
    druga operacja, dreny, po których mam z boku dodatkowe duże blizny. Słaba
    opieka. Nie radzę. A ciął dr Kukulski.
    jakbyś chciała o cos jeszcze zapytać, to chętnie odpowiem, napisz na priva
    pozdrawiam
    --
    Gosia, mama Emilki (31.01.2004)

    A to Emisia właśnie ...
  • aguniaxxx 05.06.06, 09:10
    U mnie niestety blizna też bez rewelacji. Krzywa, niesymetryczna z jednej
    strony grubsza (ze 3 mm) z drugiej cieniutka, z tej grubszej strony cały czas
    mam nawis (jestem 3,5 m-ca po cc)z drugiej strony nawis się wchłonął. Chyba
    zszywajac mnie z jednej strony za bardzo naciągnieto skórę. Z opieki natomiast
    jestem zadowolona.
    A propos, jaki to jest szew drabinkowy ?
  • anette72 14.06.06, 18:00
    Z tego, co czytam, to Żelazna przoduje chyba w krzywych szwach i naciąganiu
    skóry, u mnie jest to samo. "Drabinkowy" - tak określiłam ten szew, bo blizna
    była jakby związana na supełki i zostały mi po nich pionowe ślady, taka jakby
    drabinka. Wydawało mi sie wcześniej, że standardem jest robienie szwów
    wewnętrznych, żeby była tylko jedna cienka pozioma kreska.
    Wiem na pewno, że przy drugiej cc nigdy więcej Żelaznej.
  • kalka13 14.06.06, 22:10
    ja na pewno bede miala szycie inaczej niz pierwsze bo jest wycinana stara
    blizna takze szew automatycznie mosi byc inny.
    --
    moje maleństwo
    a to Wikunia
  • niusianiusia 10.06.06, 14:30
    w 2004 roku miałam CC na Żelaznaj.
    Blizna jakieś 15 cm i trochę krzywa. Ciecie było planowe aczkolwiek akcja
    porodowa rozpoczęła się wieczorem więc było na cito przed północą. Nie było
    miejsca dla mnie na położniczym wiec trzymali mnie całą noc i ranek do godziny
    11 na pooperacyjnej. Dziecko po wielu prośbach przyniosły położne jakoś tak
    koło 10.
    Kiedy przeniśli mnie na noworodkowy, miałam problemy ze wstaniem i ogólnym
    chodzeniem. Zapędzono mnie do łazienki do mycia. Miałam nie zamoczyć rany, ale
    niestety się nie udało. Potem kazali mi tę ranę mydlić. Na oddziale brałam
    środki przeciwbólowe więc nie wiele czułam. Kiedy wróciłam do domu 40 C
    gorączki i tak przez tydzień do tego koszmarny ból. Myślałam, że to nawał
    pokarmu, potem , ze przeziębienie i dlatego ta gorączka a brzuch boli po
    cięciu. Kiedy poszłam na zdjęcie szwów z rany lała się ropa. Byłam o krok od
    sepsy. Już ze szpitala wypuścili mnie z zakażeniem. Potem 3 tygodnie
    antybiotyków i biegania do szpitala na zmianę drenów.
    Opieka na położniczym była dobra, tyle, ze nie poznano się na zakażeniu. Ja
    skupiałam się głównie na dziecku i braku pokarmu. Pokarm się pojawił po ogromen
    walce i dziecko było w dobrym stanie, tyle, ze ze mną było marnie.
    Ponieważ byłam przygotowana do porodu naturalnego a cc wyszło planowane
    ostatniego dnia, dla mnie to było jednym wielkim koszmarem. Potem okazało sie,
    ze walka o pokarm doprowadziła mnie przy okzaji do zapalenia brodawek, do tego
    dziecko je strasznie poniszczyło....
    Aż się boje teraz 2 raz to przechodzić...
  • kalka13 13.06.06, 13:46
    ja jestem pozytywnie nastawiona i wieze ze u mnie bedzie wszystko ok, pierwsza
    cc znioslam wysmienicie goilo sie na mnie jak na psie hehehe
    --
    moje maleństwo
    a to Wikunia
  • pitu_finka 26.10.06, 20:46
    tez interesuje mnie ten temat. Podajcie prosze nazwiska lekarzy ktorzy
    wykonywali ciecie.
    --
    Leniuszek Zosia
  • kalka13 27.10.06, 09:53
    mnie cial tam dr. Zioło i on mnie prowadzil bardzo jestem zadowolona minely 3
    miesiace mam piekna blizne i czuje sie switnie smile)) jak masz pytania to pisz
    chetnie ci odpowiem to bylo moje drugie cicie.
    --
    zdjęcia Oliwki
    a to Wikunia
  • malutka48 30.11.06, 17:22
    Witam

    Chciałabym sie dowiedzieć, gdzie przyjmuje dr Zioło?
    Bardzo chciałabym mieć cesarkę ( choroba tarczycy i krótkowzroczność ( -7
    dioptrii) )ale jeszcze nie zdobyłam żadnego zaświadczenia, że rozwiązanie
    powinno być przez cesarskie cięcie. Termin mam na 21.03.2006 - więc jest już
    trochę póżno. Pewnie dostanie się do doktora państwowo graniczy z cudem, więc
    może znasz jakieś namiary na prywatne wizyty? I jeszcze jedno - czy napewno
    mnie przyjmą, jak przyjadę na poród, czy mogą mnie odesłać do innego szpitala?
    Dziękuję za informacje.
  • olimpia.szuwar 01.11.06, 13:24
    Nie wiem, czy dziewczyny, które się tak negatywnie wypowiadają, mają porównanie
    z cc w innych warszawskich szpitalach. Ja mam. Pierwsze cc miałam w Bielańskim
    i byłam dość zadowolona, natomiast drugie dwa tygodnie temu w św. Zofii i muszę
    powiedzieć, że Żelazna przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Ten szpital jest
    po prostu FENOMENALNY i chyba jedyny, w którym cięcie jest bardziej porodem niż
    operacją. W szczegóły nie będę się wdawać, bo nie mam czasu, ale w razie czego
    jestem do dyspozycji wink

    A kroiła mnie dr Mazur.

    --
    Olimpia oraz
    Łukasz (10.06.2005) & Grzesiu (18.10.06)
  • beeea1 03.12.06, 21:11
    > po prostu FENOMENALNY i chyba jedyny, w którym cięcie jest bardziej porodem
    niż
    >
    > operacją. W szczegóły nie będę się wdawać, bo nie mam czasu, ale w razie
    czego
    > jestem do dyspozycji wink
    ja bym poprosiła o szczegóły - bo jestem zainteresowana porodem /cc/ tam smile
    nawet na priva smile
  • a.zaborowska1 05.12.06, 21:27
    Ja również jestem zainteresowana smile będę wdzięczna za informację
    --
    mój suwaczek
    <*> src="<a
    href="tickers.baby-gaga.com/p/dev183pr___.png""
    target="_blank">tickers.baby-gaga.com/p/dev183pr___.png"</a> alt="pregnancy"
    border="0" /></a>
  • moreno500 19.12.06, 23:00
    mi cc robił dr Rodzeń, blizna śliczna (choć nawis wchłaniał się kilka miesięcy).
    było cudownie, byliśmy z mężem, przytulaliśmy się we trójkę w momencie
    zszywania brzucha i generalnie to po prostu bajka. polecam.
    --
    Dziulka vel Zenka i poważnie Łucja
  • tiuia 21.12.06, 23:34
    Ja miałam w październiku nieplanowane cc na Żelaznej. Zaczęło się od tego, że
    odeszły mi wody i podano oksytocynę na wywołanie skurczy. Ale zanim te skurcze
    stały się bolesne, to wyszło na ktg, że maluchowi słabnie tętno, a kolor moich
    wód jest jakiś dziwny, i grozi mi odklejenie łożyska. Więc nawet nie zaczęłam na
    dobre rodzić, a już padła komenda 'na cesarkę, nie ma co ryzykować'.
    Tak więc duży plus za to, że nie znęcano się nade mną, nie czekano do ostatniej
    chwili, podjęto decyzję szybko, operację przeprowadzono sprawnie, 15 minut od
    chwili, gdy dowiedziałam się, że będę cięta, wyjęto ze mnie synka. Całego i
    zdrowego, trochę sinegowink

    Blizna jest okej: prosta, 'uśmiechnięta', tylko na początku z jednej strony była
    spuchnięta. Nie mam porównania jak wyglądają inne blizny (może tylko jedno:
    blizna mojej kumpeli jest pionowa!!! i drabinkowa - jak tu ktoś ładnie określił,
    a rodziła na Karowej z 5 lat temu).

    Opieka poporodowa w szpitalu jest świetna, personel miły, wszędzie czysto, nie
    żałują leków przeciwbólowych... Tak więc ja polecam Żelazną. Tylko mam jedno
    'ale': terror laktacyjny. Ja tam nie narzekam, bo karmię piersią i mi z tym
    dobrze. Ale na przykład dziewczyna z mojego pokoju nie miała mleka, a jej
    dziecko nie miało odruchu ssania. I próbowano za wszelką cenę wzbudzić laktację,
    wywołać odruch ssania u małego... Dobrze, że ona sama była bardzo przekonana do
    tego, że chce karmić piersią. Inna na jej miejscu od razu wpadłaby w depresję.

    --
    Tymcio ma juz...

    www.tymcio.fotosik.pl
  • tiuia 21.12.06, 23:43
    Jeszcze mi się tak przypomniało: 8 godzin po cesarce pierwszy raz wstałam i
    poszłam do wc. Na Żelaznej z tego co wiem wszystkim dziewczynom każe się wstawać
    8 godzin po operacji. Zresztą podoba mi się to, jest to pierwszy krok w powrocie
    do normalnego funkcjonowania - i to jaki błyskawicznywink

    --
    Tymcio ma juz...

    www.tymcio.fotosik.pl
  • moreno500 21.12.06, 23:46
    > dziecko nie miało odruchu ssania. I próbowano za wszelką cenę wzbudzić
    laktację
    > ,
    > wywołać odruch ssania u małego... Dobrze, że ona sama była bardzo przekonana
    do
    > tego, że chce karmić piersią. Inna na jej miejscu od razu wpadłaby w
    depresję.
    >

    ale to chyba dobrze, skoro ona chciała, to za wszelką cenę próbowano jej pomóc,
    gorsza sprawa, to jak dziecko nie chce ssać, nie ma mleka, a matkę zostawia się
    z tym samą - wtedy na bank już karmić nie będzie, nawet jak by chciała.
    profesjonalna pomoc jest ważna.
    --
    Dziulka vel Zenka i poważnie Łucja
  • karolina2 22.12.06, 21:05
    Ja miałam, nie było planowane. Nie było postępu porodu, dysproporcja płodowo -
    miednicowa. Bardzo szybko podjęto decyzję o cesarce, za co jestem bardzo
    wdzięczna bo juz nie miałam siły (mimo znieczulenia)
    Cieła mnie Dr Kurczuk-Powolny, nie mam zastrzeżeń co do blizny, choć samo szycie
    trochę trwało bo były jakieś komplikacje tzn. duże krwawienie.
    Opieka w szpitalu jest super pod każdym względem. Po 8 godzinach trzeba wstać,
    wiadomo wszystko boli, ale dają środki przeciwbólowe.
  • lizzy9 29.12.06, 19:55
    Ja chodze przywatnie do dr. Agnieszki Tyminskiej z Zelaznej. Czy ktos cos wie
    o tej pani? Podobno dobrze robi ciecia i nie zostaja po tym 'krzywe
    blizny'.... Bede wdzieczna za wszelkie info.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka