Dodaj do ulubionych

Co wybrałybyście drugi raz?

01.06.06, 14:10
Ja miałam CC z powodu przedłużonego porodu, poza tym był to poród
twarzyczkowy, córa była większa (4 kilo), a mnie skoczyło ciśnienie. Było mi
smutno gdy lekarz zadecydował o CC. Gdy córa miała pół roku trafiłam z nią na
oddział neurologiczny (na obserwacje po wypadku) i poczułam ulgę, że lekarz
podjął taką decyzje. Poznałam panią z dziewczynką o miesiąc starszą od mojej
córy. Nie potrafiła sama trzymać główki, gdy moja już umiała siedzieć...
Okazało się że w wyniku przedłużonego porodu i niedotlenienia choruje na
padaczkę niemowlęcą. Cały oddział był pełen dzieci z porażeniem mózgowym lub
padaczką... Nie planuje na razie dzieci, ale zmieniłam całkowicie zdanie na
temat porodu... Jeśli kiedyś jeszcze miałabym wybór to wybrałabym CC. Nie
dlatego że jestem leniwa i samolubna, ale miałabym przynajmniej pewność że
urodzę zdrowe dziecko.

Zresztą widziałam jak rodzącej na drugiej sali kobiecie lekarz wypychał
łokciem dziecko z brzucha- czy to jest poród naturalny?

--
Nic nie smakuje lepiej niż świadomość że jestem szczupła/ jestem na diecie!!!
Edytor zaawansowany
  • maga202 02.06.06, 09:30
    Ja dwa tygodnie temu miałam cc i mam teraz piękną i zdrowa córeczkę. Mój pierwszy synek nie żyje po straszliwym niedotlenieniu okołoporodowym. Dlatego tez ze względu na bezpieczeństwo dziecka nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na psn. Jeżeli chodzi o życie dziecka to nie ma tu dla mnie miejsca na ryzyko a jeżeli chodzi o poród psn nigdy nie wiadomo co się zdarzy.
    Pozdrawiam Magda
  • marta406 02.06.06, 14:27
    Bardzo Ci współczujesad Aż strach pomyśleć że i mnie mogło się to zdarzyć...

    Teraz przypomniało mi się że znam panią która rodziła naturalnie bliźniaki.
    Skutek jest taki że jedno ma porażenie mózgowe, a drugie nie żyje. Lekarz
    odbierający poród i prowadzący jej ciąże był zwolennikiem porodów naturalnych i
    uważał że każda kobieta może urodzić naturalnie (nawet bliźniaki, jeśli są
    dobrze ułożone). Niestety się pomylił...
    Kobietę tą poznałam gdy w liceum, byłam wolontariuszką i zajmowałam się
    niepełnosprawnymi dziećmi.

    W gazetkach o dzieciach pisze się o plusach psn, a nikt nie opisuje jego wad.
    Kobiety stają się ofiarami tej propagandy porodów naturalnych i tyle! Miałam
    żal do lekarza kiedy podjął decyzje o cc, choć położna chciała jeszcze
    powalczyć (byłam przekonana o wyższości psn- tyle się naczytałam prasy dla
    młodych mam). Teraz wiem że zachował się kompetentnie!
    --
    Nic nie smakuje lepiej niż świadomość że jestem szczupła/ jestem na diecie!!!
  • smallwitch 02.06.06, 22:21
    Hej
    Też miałam CC z powodu braku postępu porodu. Za dwa tygodnie mam termin kolejnego porodu i bardzo chciałabym byc pewna, że tym razem lekarze nie będą tak długo czekać zanim zdecyduja się na CC... Chociaz po zebraniu wszelkich informacji na temat powikłań po CC i po sn, mam wrażenie, że najchętniej widziałabym łagodną teleportację mojej córeczki z mojego brzucha...

    A tak na marginesie
    > Zresztą widziałam jak rodzącej na drugiej sali kobiecie lekarz wypychał
    > łokciem dziecko z brzucha- czy to jest poród naturalny?
    niestety przy cc jeden lekarz ciągnie a drugi wypycha sad(( jak dziecko ma ułożenie prawidłowe, to ciągnie się za główkę... Mimo, że na brzuchu zostaje dość długa blizna, to mimo wszystko otwór, którym trzeba wydobyć dziecko jest mały i niewygodny...

    --
    pozdrawiam serdecznie smallwitch z...
    Tomkiem (24.04.04)
    i (chyba) Idusią (17.06.06)
  • marta406 03.07.06, 23:28
    Moja córa urodziła się po 10 minutach operacjismileCzyli ok 2 minuty po rozcięciu
    brzucha... Tamtej kobiecie dziecko wypuchali z brzuch przez ok 30 minut. Myślę
    że to stanowi ogromną różnice.
    Położne kobiecie rodzącej naturalnie też pomagają wyciągnąć dziecko więc wedłóg
    mnie to czeka nas nie zależnie od rodzaju porodu.
    Właśnie się przeprowadziłam i poznałam panią z 2 dzieci, żonę ginekologa.
    Pewnie nikogo nie dziwi że miała 2 cesarki. Jej mąż nie chciał słyszeć o tym by
    jego żona rodziła naturalnie. Pani stwierdziła że zbyt dużo widział.
    Oczywiście nic nie daje nam gwarancji, jednak każdy ginekolog jest zdania że
    dla dziecka bezpieczniejszy jest poród przez CC. Wadami CC jest duże ryzyko dla
    matki, zresztą słyszałam już o wielu komplikacjach i nawet prypadkach śmierci
    kobiet po CC. Jednak nigdy nie słyszałam aby coś stało się dziecku w wyniku
    powikłań po CC.
    --
    Nic nie smakuje lepiej niż świadomość że jestem szczupła/ jestem na diecie!!!
  • 1magnolia 16.09.06, 22:15
    marta406 npisala, ze tak wygladal porod sn a nie cc!
    (cytuje: lekarz wypychał łokciem dziecko z brzucha- czy to jest poród
    naturalny?)
  • elza78 03.06.06, 14:12
    tak sie dzieje w wiekszosci przypadkow w konsekwencji lapownictwa...
    porod sie przedluza no i moze sie przedluzac w koncu jest "naturalny" a
    pacjentka nie zaplacila to sie czeka az zaplaci jak zrobilo to tysiac einnych
    przed nia, jak nie zaplaci to niech sie pomeczy...
    te dzieci z porazeniem mozgowym padaczka itd nie sa traktowane jako "bledy w
    sztuce" bo pan doktor za pozno podjal decyzje, za to cc na zyczenie jest tak
    traktowane, bo lobby skorumpowanych lekarzy ktore czerpie profity z kopert tak
    chce, bo im tek wygodnie, za to placa dzieci...
    wiec

    JAK MASZ ZAMIAR DAC LAPOWKE
    TO POMYSL ZE JESTES ODPOWIEDZIALNA ZA CZYJES NIESZCZESCIE w czesci...
    ze dzieki tobie, czyjes dziecko cierpi i bedzie chore i kalekie do konca zycia
    bo nauczylas pana doktora zeby czekal na pieniazki kiedy w danej sekundzie wazy
    sie CZYJES ZYCIE...

    w zwiazku z powyzszym jesli nie powtorza mi sie wskazania do cc - rodze w
    prywatnej klinice badz w shwedt, nie bede ryzykowala zdrowia swojego i
    dziecka... nie mam zaufania do skorumpowanych lekarzy a na prawde malo ktory
    nie bierze...

    --
    "I LOOK INTO YOUR EYES, THERE IS NO BOUNDARY,
    YOU MAKE ME REALIZE - WE ARE ONE!
    MIRROR SPLIT UP INTO PIECES.."
  • roksi23 03.06.06, 14:58
    synka urodziłam przez cc...gdybym miała drugi raz wybierac zdecydowanie cc.
  • antonina_74 03.06.06, 21:55
    Wybrałam na drugi raz poród naturalny, co z tego, i tym razem musiałam mieć cc.
    Ale chociaż spróbowałam.
    Po pierwszym cięciu możliwość wyboru jest już jednak ograniczona.
    CC nie gwarantuje zdrowego dziecka podobnie jak poród sn nie jest automatycznie
    wyrokiem "porażenie mózgowe". W końcu większość kobiet rodzi naturalnie zdrowe
    dzieci. Ważne żeby kiedy coś idzie nie tak lekarze zadecydowali o cięciu szybko.
    --
    Prawdziwy chomik musi w życiu zrobić trzy rzeczy: najeść się, wyspać się i
    zdechnąć.
  • halszkabronstein 23.07.06, 17:23

    Tak samo poród w szpitalu nie gwarantuje zdrowego dziecka... co nie znaczy , że
    wolałabym rodzić w krzakach wink.

    Dla mnie cc i tylko cc które jest nieporównywalnie bezpieczniejsze dla
    dziecka . Co mnie to obchodzi sa jest wiele kobiet które urodziły fizjoligcznie
    zdrowe dzieci ? W przypadku mojego SYNKA nie mogło być mowy o rachunku
    prawdopodobieństwa . Teraz czytam na forum czerwcówek , ze podczas
    fizjologicznego czyjemus synkowi pekł obojczyk etc albo slysze ze dziecko z
    porażeniem , niedotlenione , w zamartwicy heh ... po co tak katowac siebie i
    dziecko. No i sama po cc na zyczenie czulam sie rewelacyjnie wiec napewno nikt
    mnie nigdy do fizjologicznego nie zmusi po którym pewnie bym nie mogla siedziec
    na tylku dlugo i kochac sie z poł roku !
  • kekoa2 11.10.06, 11:56
    swietnie to napisalas,ja tez chce miec cc na zyczenie,dzieki kobietki ze
    upewniacie mnie w moim przekonaniu.
  • aguniaxxx 05.06.06, 09:24
    Miałam cc z powodu braku postępu porodu. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy z tego
    jakie konsekwencje z przedłużającego się porodu mogą być dla dziecka a teraz
    jak o tym pomyślę to aż mnie ciarki przechodzą zwłaszcza, że pod koniec zaczęły
    się pojawiać zielone wody.
    Bardzo chciałam urodzić naturalnie ale teraz gdybym miała rodzić ponownie
    wybrałabym cc i to także z niższych pobudek. Mam już pociety brzuch, niezbyt
    ładną bliznę to chociaż krocze będę miała całe.
  • kingaolsz 06.06.06, 16:53
    Pierwsza mialam cesarke ( duze dziecko(glowka) i mala miednica), a drugie
    urodzilam naturalnie (mniejsze dziecko o 700g) i jestem z tego powodu bardzo
    szczesliwa. O sto razy lepiej bylo rodzic naturalnie.

    Kinga
  • magkow14 09.06.06, 03:27
    Zdecydowanie wolałabym drugi raz rodzić naturalnie, niestety nie dane mi było.
    Wiele bym dała, żeby moć urodzić naturalnie. Po drugim cięciu o wiele dłużej
    dochodziłam do siebie. Mimo wszystko njaważniejsze, że mam dwóch cudownych
    synów, i że wszyscy żyjemy.
    --
    Magkow14.
  • magkow14 09.06.06, 03:28
    Zdecydowanie wolałabym drugi raz rodzić naturalnie, niestety nie dane mi było.
    Wiele bym dała, żeby móc urodzić naturalnie. Po drugim cięciu o wiele dłużej
    dochodziłam do siebie. Mimo wszystko najważniejsze, że mam dwóch cudownych
    synów, i że wszyscy żyjemy.

    --
    Magkow14.
  • zoja79 18.06.06, 19:45
    Ja też zdecydowanie wybrałabym poród naturalny, niestety chyba sie nie uda, za
    mało czasu upłynie od poprzedniego porodu (słowa lekarza), ale nie tracę wiary,
    może jednak.... Dla mnie cesarka to psychiczny koszmar.
  • earl.grey 19.06.06, 15:52
    właśnie się umówiłam (szpital prywatny) na drugie cc.
    Po pierwszym musiałabym teraz rodzić bez znieczulenia, cały czas przypięta do
    ktg (poród niebezpieczny), a więc na leżąco, w takich warunkach nie ma mowy o
    ochronie krocza. A jedna blizna całkiem mi wystarczy, drugiej nie chcę. Jak mnie
    lekarka pocieszyła, że "na koniec (na szycie) i tak mnie uśpią, bo trzeba
    sprawdzic dolny odcinek macicy", czy nie trzeba poprawiać starej blizny, to juz
    całkiem mi się odechciało. No i oczywiście większe ryzyko, że cesarka i tak
    będzie konieczna, a jednak stanowczo wolę planowaną, niż nagłą w trakcie porodu.
    Nie mam tez ochoty ryzykowac pęknięcia macicy. Zachęca mnie to, że wynik cc jest
    bardziej przewidywalny niż psn i cała sprawa trwa krócej. Poza tym po prostu
    jestem bardzo zadowolna z pierwszej cesarki i nic lepszego mi już nie trzeba.
  • mama-in-spe 20.06.06, 08:29
    Oczywiście cesarkę.
    --
    już nie "in spe"smile

    moja córcia
  • yvonne-s1 20.06.06, 14:11
    ja zdecydowanie cesarkę ,miałam cięcie 2 tygodnie temu i jestem bardzo
    zadowolona,faktycznie że rana boli zwłaszcza 2 doby pierwsze ale jest to ból do
    wytrzymania
  • katrint 23.06.06, 23:08
    Zdecydowanie cc.Doświadczyłam dwa tygodnie temu porodu naturalnego zakończonego
    cc.Ból po cesarce to nic w porównaniu z tym porodowym(marzyłam żeby zemdleć aby
    już go nie czuć i byłam w siódmym niebie gdy mnie wreszcie usypiali do cc).
    Moje dziecko w wyniku tej próby psn było niedotlenione ale dzięki ekspresowej
    decyzji o cc w samą porę jest zdrowe.Jak pomyslę co by było gdyby to szlag mnie
    trafia,że go na to naraziłam,bo myślałam sobie,że skoro tyle kobiet rodzi
    naturalnie to czemu ja nie mogłabym.Cesarka to najbezpieczniejszy sposób
    przyjścia dziecka na świat.
  • havena 24.06.06, 13:41
    Witajcie!
    Ja przezylam oba. Pierwszy - 8.5 roku temu, sn. Rodzinny, 3.5 godz na porodowce.
    Maz mnie trzymal za reke, przecial malej pepowine. Nie bolalo mnie jakos
    specjalnie. Corka byla masowana przez 6 lat ze wzgledu na krecz szyi (nie
    wiadomo skad sie wzial)...
    Drugi - cztery miesiace temu, cc. Nagle, nieplanowane, 3 tygodnie przed
    terminem. Mala do konca byla ulozona posladkowo. Byla okrecona dwa razy
    pepowina, nie oddychala. Reanimowali ja, podawali tlen, stosowali masaz serca...
    W efekcie dostala tylko 3pkty. Naturalnego porodu nie przezylaby (slowa
    lekarza). Na szczescie wszystko ulozylo sie pomyslnie - malutka jest zdrowa,
    choc pod kontrola wielu lekarzy. A co nastepnym razem? Idealny by byl porod
    naturalny ze znieczuleniemsmile

    Pozdr.
    Havena
  • raggety 19.07.06, 02:50
    Dla mnie cc byl koszmarem, z komplikacjami (pomimo szwu rano sie otworzyla w 3
    miejscach, wydzielala cos, i tak przez 3 mies). Do tego dodac rozpacz z powodu
    przymusowego dlugiego pobytu w szpitalu, problemy z karmieniem (dosc czeste u
    kobiet po cc), ograniczony dostep do dziecka z tego powodu, chetnie bym
    skonczyla sie ze soba. Proby naturalnego porodu nie bylo, po prostu lekarz
    uwazal, ze jestem za mala. 2 lata dochodzilam do siebie po cc. A co drugi raz?
    Z powodu pierwszego razu, starannie dbalam o to, zeby drugi raz nie nastapil. A
    propos co lepsze dla dziecka - cc nie jest najlepszym porodem, m.in. dzieci
    urodzone przez cc maja wieksze ryzyko chorowania na astme (moj syn ja ma), co
    nie znaczy, ze czasami cc jest konieczna.
  • piegusie 28.06.06, 13:27
  • gyokuro 19.07.06, 01:40
    Ja jak już ze dwie przedmówczynie, zdecydowanie cc. Gdyby nie cc, Julek
    udusiłby sie pewnie, a i tak by sie nie urodził. Czułam sie odarta z kobiecości
    kiedy zadecydowano o cc, interwencyjnie po 13,5 godzinach od przebicia pęcherza
    i podania oksytocycny, kiedy dziecko po skurczu cofało sie z powrotem. Ważył
    4350, więc do ułomków nie należał. Ból po cc to nic zupełnie w porównaniu z
    bólami porodowymi. Ja byłam już tak skołowana bólami, że na wszystkie pytania
    odpowiadałam "nie wiem"... W sumie od początku był to poród na sucho czyli bez
    wód, i do tego sztucznie wywołany. Skończyło się cc. I dobrze, bo mam zdrowe
    dziecko.
    Drugi raz nie mam ochoty tego przechodzić. I niech dziecko też ma to
    oszczędzone.
    --
    Kasia mama Juliusza (15.04.2003)

    "Together we stand - divided we fall"
  • llilly 27.07.06, 22:07
  • earl.grey 03.08.06, 19:42
    wlasnie wybralam drugie cc i jestem bardzo zadowolona. Trzecie, jesli
    kiedykolwiek, tez cc, zreszta juz chyba teraz nikt nie robilby mi trudnosci.
  • smilodona 04.08.06, 14:11
    Uważam że każda kobieta powinna mieć wybór w jaki sposób chce rodzić. Osobiście
    byłam jednak zwolenniczka porodu sn (myśli o cc w ogole nie dopuszczalam).
    Życie szybko sprowadziło mnie na ziemię - w 37 tyg. KTG pokazało fatalne
    zaburzenia tętna płodu i pocięli mnie tak jak stałam (z zakupami w ręce, z
    makijażem na twarzy). Miałam strasznego doła po cc (ze nie mogłam sama
    urodzić). Przy drugiej ciąży upierłam sie na porod sn chociaz moja lekarka
    upierala sie przy cc (ze wzgledu na krotka przerwe miedzy porodami). Choć byłam
    umówiona na planowe cc, doczekałam do 4 cm rozwarcia, nie przyznając sie
    lekarce ani mężowi. Miałam nadzieje ze jak porod bedzie dobrze postępował to
    pozwolą na sn. W koncu lekarka i mąż ochrzanili mnie i kazali iść na sale
    operacyją. Przy cc okazało sie, ze po pierwszym cc (z powodu zrostów
    pooperacyjnych) macica przyrosła mi do powłok brzusznych na dużej powierzchni.
    Silne skurcze i parcie najprawdpodobniej spowodowałoby oderwanie sie tego
    wszystkiego, krwotok itd - zagrozenie zycia jednym slowem (i mojego i
    dziecka). BYŁAM STRASZNIE GŁUPIA z tym upieraniem sie przy porodzie sn. Cieszę
    sie ze trafiłam na odpowiedzialengo lekarza. Teraz moja głupota mnie przeraza.
    Ale to wszystko w wyniku tego, ze trwa kampania o wyższości porodu sn nad cc -
    i jak zwykle z tendencja do przesady. Wszyscy glosza teraz ze po jednym cc
    mozna bez przeszkod rodzic naturalnie - okazuje sie ze NIE. Dodam ze obie moje
    ciąze byly zupełnie bezproblemowe i inny lekarz na pewno pozwolilby na sn.
    Tylko ze ja moglabym tego nie przezyc.
  • nati_28 08.08.06, 13:35
    Sama nie wiem. Jest to trudne pytanie. Przy porodzie sn cierpi się w trakcie
    porodu, natomiast przy cc - cierpi się po cięciu. Myślę jednak, że raczej gdyby
    wszystko było w porzadku, wolałabym trzci raz rodzić sn. Mój pierwszy poród
    odbył się sn, troszkę cierpiałam, ale jednak poród dobrze wspominam, drugi cc z
    powodu ułożenia pośladkowego.
  • maria.ksiazek 11.08.06, 09:18
  • marki0 11.08.06, 19:09
    CC
  • marysia_p 13.08.06, 12:13

    --
    Maryśka
  • elioli 13.08.06, 23:30
    Oczywiscie ze wybralabym ciecie cesarskie.
    Pierwsza coreczka urodzilam naturalnie. Porod trwal koszmarnie dlugo, mnostwo
    komplikacji, blad lekarzy - moje dziecko mialo wylew, paraliz lewej strony,
    zakwalifikowane do dzieci niepelnosprawnych. Teraz juz wszystko sie
    ustabilizowalo i jest dobrze ale wymagalo to dlugiego leczenia, rechabilitacji.
    Z tego powodu druga coreczka rodzila sie przez cc i wszystko przebiegalo
    idealnie. Zdrowiutka, niewymeczona smile Za pierwszym razem nie zdawalam sobie
    sprawy jak niebezpieczny jest porod naturalny dla dziecka. Jesli byloby kiedys
    kolejne winkto urodzi sie tylko przez cc.
    Pozdrawiam!
  • karolina2 16.09.06, 14:58
    Oczywiście CC
  • babie_lato1 16.09.06, 16:55
    Cc - b. przyjemnie wspominam, więc póki co nie widzę przeciwskazań żeby rzecz
    powtórzyć, gdyby była taka konieczność. Nie przeraża mnie jednak także wizja
    porodu sn, mam zaufanie do natury smile
  • jonaska 16.09.06, 18:09
    nie biore innej możliwości pod uwagę. na 2 miesiące rodzę i musze mieć drugą
    cesarkę.
  • to.nieja 16.09.06, 21:14
    Ja bym chciała chociaż spróbować SN. Nie miałam okazji, bo już długo leżałam w
    szpitalu z powodu słabego tętna Maćka. W końcu było już po terminie, więc
    wzięli się za wywoływanie porodu. Zero reakcji na oksytocynę, za drugim razem
    to samo, za trzecim też i skończyło się CC. Nie protestowałam, bo chciałam już
    wyjść z tego szpitala, miałam go dosyć. Więc nie miałam ani jednego skurczu,
    żadnego rozwarcia, nie dali mi szansy na poród naturalny.
    Od położnej w szpitalu usłyszałam opinię, że sn jest lepsze dla matki a cc dla
    dziecka.
    Po CC czułam się potwornie, zazdrościłam dziewczynom, które rodziły, bo one
    szybciej dochodziły do siebie. Maciuś czuł się doskonale, 10 pkt., ale nie
    mogłam go karmić od razu po porodzie. Przez pierwszą dobę byłam właściwie
    nieprzytomna, niewiele pamiętam z tego dnia, strasznie mnie wszystko bolało.
    Koleżanki rodziły sn i nie miały takich przejść, podobno było super,
    przynajmniej był przy nich mąż. A jak mnie wwieźli na salę operacyjną to
    zaczęłam się trząść ze strachu, było mi strasznie zimno, bałam się, że źle mi
    się wkłują. Prawie płakałam z nerwów. A blizna boli mnie do tej pory (ponad 5
    miesięcy).
    Po prostu chciałabym wiedzieć, jak to jest, kiedy się rodzi dziecko.
  • gogo0674 10.10.06, 14:46
    ja rodziłam dwa razy normalnie ,trzeci poród miałam CC i naprawde wole rodzić
    naturalnie ,sama cesarka to jest super ,gorzej z połogiem po niej koszmar
    --
    ktoś
  • julex 10.10.06, 21:15
    Ja drugiego dzidziusia spodziewam sie dopiero w maju, ale juz teraz wiem, ze
    bede musiala sobie zalatwic cesarke - tym razem nie bede ryzykowac, probowac
    itp. - nawet nie chce. Nastawiona jestem tylko i wylacznie na cesarke.
  • miwa12 12.10.06, 14:45

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka