Dodaj do ulubionych

Wolność wyboru

17.07.08, 14:53
Jestem po 2 cc z wyraźnych wskazań medycznych. Zawsze chcialam
rodzić w sposob naturalny i osobiście nigdy nie wybrałabym cesarki
na zyczenie. Ale szanuję zdanie innych kobiet i uważam, ze każda z
nas powinna mieć p-r-a-w-o do w-y-b-o-r-u rodzaju porodu. Myśle ze
wiekszość kobiet ma troche oleju w głowie; zdaje sobie sprawe ze cc
to nie "wakacje na Rodos"; i nie trzeba im uświadamiać , ze cc to
wieksza ingerecja chirurgiczna w organizm niz sn. Uwazam też ze
dzieci po cc nie sa gorsze, bardziej chorowite, czy mniej
inteligentne niz dzieci po sn.

Tolerujemy operacje plasytyczne, wegetarianim, leczenie
antybiotykam, otyłość, depilacje laserową, konserwanty w żywności i
1000 innych nienaturalnych rzeczy. Dlaczego tak trudno o toleracje
dla "rodzących inaczej"???

I cc i sn ma wady i zalety - wiadomo. Dlaczego nie postawic obu
porodów na równi? Dlaczego niektórzy tak bardzo starają się
uszcześliwić kobiety porodem siłami natury? Dlaczego decyzji o
porodzie nie moze podjac kobieta w porozumieniu z lekarzem? Dlaczego
muszę się czuć gorsza bo mialam cc???

Edytor zaawansowany
  • oyate 17.07.08, 15:53
    Ja jestem innego zdania, kobieta powinna mieć wybór czy chce rodzić
    siłami natury ze znieczóleniem czy bez. Cesarka powinna byc tylko i
    wyłącznie ze wskazaniem, to jest operacja a nie jakis tam zabieg.

    mam zdanie, że jeśli kobiety mogłyby rodzić z darmowym
    znieczóleniem, nie gadały by tyle o cesarkach.
    --
    Mama Kasi i Asi (04.06.2002) oraz Dorianka (08.03.2006)
    Informator indianistysmile)
  • tropicielka 24.07.08, 11:51
    ale chyba kobieta ma rozum i wie co to cesarka ! czemu ma za mnie
    ktos decydowac? mnie akurat było stac na cc na żądanie - i nie
    zdecydowałabym sie na dziecko gdybym miała rodzic sn ! na samą myśl
    mam ciarki - mam dużą potrzebe intymności i nie wyobrażam sobie
    przepychac dziecka w obecności osób trzecich
    --
    tiny.pl/9mlk
  • maja_sara 08.08.08, 21:21
    A ja wolałabym, aby był wybór pełen-czyli cesarka-poród sn-poród
    sn ale ze znieczuleniem. I pełna informacja dla kobiety o wadach i
    zaletach wszystkich tych porodów.
    Bo ja osobiście nie chciałabym być w sytuacji, kiedy to poród ze
    znieczuleniem kończy się kleszczami lub próżnociągiem. Niech pan
    doktor swoje dzieci i swoje wnuki "rodzi" tym, sposobem, ale od
    moich dzieci wara! Dlatego wybieram cc-a miałam ją ze względów
    medycznych, a nie dla własnej wygody.
    --
    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce
    roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone.
    W małych rączkach mieści się cała miłość...
  • fajnyrobal 17.07.08, 22:04
    W szpitalu w mojej miejscowości lekarze uwarzają, że poród sn to
    nawyższe dobro jakie mogło przytrafić się kobiecie i na siłę próbują
    uszczęśliwić nim wszystkie kobiety, te ze wskazaniami do cc też.
    Ostatnio zmuszono młodą dziewczynę w ciąży bliźniaczej do sn i
    dzięki temu straciła oboje dzieci, a ją samą ledwo odratowano. Piszę
    to dlatego, bo myślę, że sama możliwość otrzymania znieczulenia
    podczas porodu sprawy nie rozwiąże. Jeżeli są wskazania lub jeżeli
    kobieta obawia się o życie i zbrowie swojego dziecka i ustaliła to
    ze swoim lekarzem prowadzącym TO POWINNO BYĆ USZANOWANE!
    Wiem, że gdyby Pan Bóg chciał żebyśmy rodziły przez brzuchy, to
    zamontował by nam tam suwaki ale dał nam też rozum żeby go używać i
    instynkt żeby go słuchać
    --
    fajnyrobal
  • sabciass 26.08.08, 13:49
    Z tym suwakiem też tak uważałam. Jak się dowiedziałam, że bede miała
    cesarkę , ze wskazaniem, to byłam przerażona. A okazało się, że to
    bułeczka z masłem. U dentysty się więcej nacierpiałam niż w związku
    z tą cesarką. Wstałam po 5 h, po 48 byłam już w domu. Jasne, że
    trochę bolało, ale mamy na łóżku obok rodziły naturalnie, z cięciem
    krocza i cierpiały tak jak i ja. Jedyna różnica była taka, że ja
    wchodziłam na łózko tyłem a one przodem.
    --
    www.klubkangura.com.pl/
    www.dninoszenia.pl/
  • fajnyrobal 18.07.08, 13:38
    A fuj, jakiż paskudny byczek ortograficzny mi się wypsnął. Miało
    być UWAŻAJĄ a nie rz. Pała z polskiego.smile
    Jeszcze chciałam dodać jedno. Wiara smilodony w rozsądek większości
    kobiet jest chyba trochę na wyrost. Duża część nie wie nic o swojej
    własnej fizjologii, o antykoncepcji i td., a co dopiero o wpływie sn
    i cc na kobietę i dziecko. Większość z nich w dalszym ciągu uważa,
    że cc to łatwiejsze wyjście, taka droga na skróty i może stąd ta
    nietolerancja (czytaj zazdrość). Wkurza mnie, żeby nie użyć
    mocniejszego słowa, kiedy jedna z drugą przeżywają jak małpa
    zastrzyk np. usunięcie kamieni z woreczka żółciowego a na cc mówią -
    no tak ty to miałaś łatwiej, ja rodziłam dwanaście godzin!!!
    Wrrrrrrrrr. Poza tym wiele młodych i nie tylko dziewczyn uważa, że
    cc pozwoli zachować im figurę (sic!) tak jak niekarmienie piersią
    uchroni przed deformacja biustu. No przestaję dziwić się lekarzom,
    że czasami na wyrost starają się nas chronić przed nami samymi,
    aczkolwiek nie popieram.
    --
    fajnyrobal
  • maja_sara 08.08.08, 21:39
    Niegłupio piszesz wink
    Kobiety naprawdę w zatrważającej większości nie znają ani swojej
    anatomii, ani swojej fizjologii, ani fizjologii porodu. Kiedyś był
    taki cykl programów dokumentalnych "Pierwszy krzyk", pamiętacie? O
    kobietach w ciąży, przygotowujacych się do porodu-głównie z okolic
    Warszawy oraz Krakowa i Katowic. Kobiety różne-młodziutkie
    dziewczyny, nastolatki, kobiety po 30, a niektóre były zdziwione,
    że chwilę po urodzeniu dziecka położna lub lekarz proszą je, aby
    jeszcze parły, bo trzeba urodzić łożysko. Pamiętam, jak narratorka -
    Krystyna Czubówna- zaznaczała ten fakt, tę kobiecą niewiedzę! To,
    że Wy cos wiecie, to nie znaczy, że to oczywistość dla każdej innej
    dziewczyny, zrozumcie to.
    Stad też - zniewiedzy właśnie - bierze się myślenie, że cc to
    pójście na skróty. Lepiej przechwalać się latami "ach, ja rodziłam
    20 godzin bez znieczuleniazonych". Żal słuchac paplaniny
    takiej "doświadczonej" panienki.
    Ja mam nawet kolegów, dorosłych facetów, którzy słysząc, że miałam
    cc walą prosto z mostu "eee to poszłaś na łatwizne, moja kobieta to
    dopiero miała poród, aż jej cała szyjka macicy popękała". Naprawdę
    jest się czym chwailić...bez komentarza.
    --
    Na zawsze to się tylko odchodzi,
    porzuca i znika na zawsze.
    A wszystko inne jest na chwilę...
  • elza78 21.07.08, 16:59
    cesarka jedynie ze wskazan i kompetentny obiektywny nieskorumpowany personel
    szpitali, porody sn ze znieczuleniem...
    co do cc na zyczenie, to taj jakbym nie wiem zazyczyla sobie amputacji palca...

    --
    "Unpredictable like the sun
    And the rainfall"
  • fajnyrobal 21.07.08, 22:48
    elza78 napisała:


    > co do cc na zyczenie, to taj jakbym nie wiem zazyczyla sobie
    amputacji palca...

    Walnęłaś argumentem, że o rany... uncertain


    --
    fajnyrobal
  • elza78 22.07.08, 22:46
    a ty fajnyrobalu w ogole masz pojecie co porownujesz? rodzilas naturalnie bez
    powiklan do konca i cc??
    wiem o czym kurcz episze nie atakuje ciebie
    cesarka to blad w sztuce bez wskazan
    to jak kurd enie wiem
    zdjecie glowicy w nowiutkim smaochodzie i zlaozenie jej na nowo - ja juz bym go
    nie kupila tongue_outP

    --
    "Unpredictable like the sun
    And the rainfall"
  • fajnyrobal 22.07.08, 23:22
    A ty masz? Nie, nie rodziłam naturalnie bo NIE MOGŁAM! NIE POPIERAM
    cc na życzenie, ale staram się zrozumieć innych bez wsadzania ich do
    jednego wora. Każdy powinien mieć prawo wyboru, a jego sprawa jak z
    niego skorzysta. I pisz nieco mniej chaotycznie, ciężko dociec o co
    ci chodzi.
    --
    fajnyrobal
  • elza78 23.07.08, 18:08
    rodzilam cc i naturalnie smile
    moja corka z sn dostala punkta wiecej niz syn z planowanej cesarki big_grin
    i zyje, wcale ten porod nie byl dla niej smiertelnym zagrozeniem wink
    a bolowo - podobnie big_grin

    --
    "Unpredictable like the sun
    And the rainfall"
  • fajnyrobal 23.07.08, 22:55
    A moja z cc dostała 10 na 10. Ta cała dyskusja to bicie piany.
    Widzę, że ty z tych wojujących, chcących zbawiać świat na siłę.
    Podziwiam, mnie już przeszło. Zbyt dużo naoglądałam się w życiu by
    wiedzieć, że nic nie jest ani czarne, ani białe tylko bardziej lub
    mniej szare. Nie oceniam ludzi, bo nie wiem co zrobiłabym na ich
    miejscu. Dlatego uważam, że każdy ma prawo do podejmowania decyzji i
    będzie ponosił jej konsekwencje.
    Pozdrawiam
    --
    fajnyrobal
  • elza78 24.07.08, 11:12
    ja nikogo nie oceniam, stwierdzam FAKTY...
    CC na zyczenie to blad w sztuce big_grin
    --
    "Unpredictable like the sun
    And the rainfall"
  • maja_sara 08.08.08, 21:43
    Błąd w sztuce, jak to nazywasz, to źle wykonana cc. A nie cc sama w
    sobiewink
    --
    Na zawsze to się tylko odchodzi,
    porzuca i znika na zawsze.
    A wszystko inne jest na chwilę...
  • smilodona 22.07.08, 11:15
    elza, przesadzasz troche...
  • elza78 22.07.08, 22:47
    nie to wy TROCHE przesadzacie z wolnoscia od leczenia jest lekarz a nie zyczenia...

    --
    "Unpredictable like the sun
    And the rainfall"
  • travka1 22.07.08, 22:38
    a czujesz sie gorsza??
    Bo ja normalnie mowie,ze mialam cc bo chcialam i w tyle mam co ktos
    mysli,mowi...To moje zycie,moje cialo i to ja decyduje o tym jak ma
    przyjsc moje dziecko na swiat.NIE wyobrazam sobie zeby ktos
    decydowal za mnie lub mi czegos zabranial,nakazywal...
  • tropicielka 24.07.08, 11:53
    popieram ja specjalnie głośno mówię, że miałam cc na życzenie -
    niech to społeczeństwo w końcu zrobi się tolerancyjne !!!
    --
    tiny.pl/9mlk
  • elza78 24.07.08, 22:22
    ale gdyby cos nie teges bylo po cc to mimo wlasnego wyboru zaloze sie z elekarz
    by poszedl pod sad, tak dla zasady pomimo tego ze sie samemu chcialo prawda? big_grin

    --
    "Unpredictable like the sun
    And the rainfall"
  • tropicielka 25.07.08, 06:43
    niestety nie - liczyłam sie ze wszystkimi konsekwencjami - ale ja je
    przyjmowałam jako normę - tak jakbym liczyła się z konsekwencjami po
    sn - i tyle ! nastawiałam się, że będzie baaardzo ciężko , mile sie
    rozczarowałam
    --
    tiny.pl/9mlk
  • elza78 25.07.08, 11:58
    doprawdy, liczylas sie np z kolizja z moczowodem utrata nerki big_grinD
    niewazne, to twoja broszka, mam nadzieje ze "zyczylas" sobie za swoje pieniadze
    w prywatnym szpitalu big_grin

    --
    "Unpredictable like the sun
    And the rainfall"
  • tropicielka 25.07.08, 13:42
    to się tak żadno zdarza mniej więcej jak wykrwawienie przy porodzie
    --
    tiny.pl/9mlk
  • elza78 25.07.08, 21:36
    myslisz ze w promilu sie miesci??
    big_grin

    --
    "Unpredictable like the sun
    And the rainfall"
  • travka1 29.07.08, 21:34
    ale czy owa kolizja z moczowodem jak to piszesz to moglaby wynikac z
    mojej winy czy z winy lekarza,ktory zrobil cos zle? Uwazasz,ze
    problemy przy psn i cc sa wina kobiet? Czy jezeli kobieta rodzi sn i
    dziecki rodzi sie podduszone to czyja to wina? Bo ja mysle,ze
    lekarza,ktory nie potrafi podjac odpowiedniej i trafnej decyzji w
    waznym momencie!
  • cota 30.07.08, 08:19
    Ja też miałam cc na życzenie i teraz też będę miała. Co więcej - w
    państwowym szpitalu smile) mam nawet w karcie wypisu - cc na żadanie
    pacejentki..o zgrozo..elza - gdzies podkreślałaś, ze pracujesz w
    służbie zdrowia, ale nie jesteś lekarzem,a mój mąż jest i to
    zabiegowcem, przez nasz dom przewija sie ogrom lekarzy i żaden z
    nich nigdy nie powiedział, ze cc to jest błąd w sztuce...co wiecej
    więkoszć ich żon tak właśnie miałą. Żona anestezjologa co mnie
    znieczulał i teraz też będzie miała 3 cc. I nie ma co dramatyzować
    nad tą straszną operacją, mój mąż zawsze sie śmieje i mówi, ze jak
    cc jest straszną operacją to zaprasza do siebie na tętniaka aorty.
    pewnie - shit happens i po porodzie pn i po cc..
    Inną kwestią - czego jakos nie potrafie pojąć - co kogo obchodzi jak
    kto rodzi??? mnie "grzeje" jak rodzi Pani x, y - moze rodzić przez
    cc, pn, w domu, w wodzie, nawet na Kasprowym Wierchu..co innym do
    tego jak kto rodzi? NIC. Niech każdy proponuje pilnuje własnego
    nosa smile)
    --
    b2.lilypie.com/uIf8p2.png""
    target="_blank">b2.lilypie.com/uIf8p2.png"</a> alt="Lilypie 2nd
    Birthday Ticker" border="0" width="400" height="80" /></a>
  • elza78 03.08.08, 19:49
    nigdzie nie napisalam ze pracuje w sluzbie zdrowia smile
    a cc bez wskazan to JEST blad w sztuce i to co na ten temat osobiscie sadza
    lekarze ma male znaczenie... jasne cesarka nie jest jakims super trudnym
    zabiegiem, ale po co sie narazac ?
    mnie tez grzeje kto jak rodzi, ale niech zwolenniczki cesarek na zyczenie tna
    sie za wlasna kase i nie robia z kobiet rodzacych naturalnie morderczyn nie
    dbajacych o zdrowie i zycie wlasnych dzieci tongue_out

    --
    "Unpredictable like the sun
    And the rainfall"
  • tropicielka 08.08.08, 19:28
    a czemu mam się ciąć za własna kasę - płacę składki a do lekarzy
    chodzę prywatnie !i mam prawo wybrać
    a z tymi morderczyniami to pojechałaś.....
    --
    tiny.pl/9mlk
  • renixx1 09.08.08, 12:17
    Jestem w szoku, że kobiety i matki mogą takie bzdury pisać! Że my kobiety to
    takie tłumoki, że się damy pociąć dla wygody i nie zepsucia manikjuru? To może
    skoro niska jest wiedza o fizjologii itd, to trzeba wysupłać kasę z budżetu i
    kobiety uświadamiać, edukować, przedstawić ( każdy lekarz ginekolog powinien)
    ciężarnej wszystkie wady i zalety obu rozwiązań i wskazać lepsze dla jej
    konkretnego przypadku. A decyzję pozostawić kobiecie. Każda z nas powinna mieć
    dostęp do wiedzy i możliwość decyzji. Nie jesteśmy ludem prymitywnym, mamy
    media, internet, tv, gazety. A teraz jest tak, że wybór mają osoby dobrze
    zarabiające, a reszta jest w rękach lekarzy. Jedni są otwarci, inni doktrynerscy
    na maksa. A wiele dziewczyn w małych miejscowościach nie moze zmienic lekarza,
    czy szpitala. Ja mialam cc ze wskazan, ale sa szpitale, w ktorych i tak zmuszono
    by mnie do sn. Co z tego, ze to ryzyko.
    --
    [url=http://dziecko.haczewski.pl/index.php?cykl=28&dzien=7&miesiac=7&rok=2007&bg=000][img]http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/7/7/28.png[/img][/url]
  • maja_sara 09.08.08, 17:33
    Halo, halo...troszkę się zagalopowałaś. Dostęp do wiedzy jest, a
    jakże. Tylko chętnych do sięgnięcia po ksiązkę i jej przeczytania
    raczej małosad I to wina nasza, kobiet, a nie lekarzy i nauczycieli.
    A internetu akurat nie traktowałabym jako wiarygodnego żródła
    jakiejkolwiek wiedzy.
    --
    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce
    roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone.
    W małych rączkach mieści się cała miłość...
  • renixx1 09.08.08, 19:09
    Internet jest bardzo dobrym źródłem wiedzy, tylko trzeba wiedzieć co czytać.
    Lepiej słuchać rad eksperta niż niektórych osób na forum, chociaż mnie wiele
    razy koleżanki z forum pomogły w radzeniu sobie z dzieckiem chociażby. A bzdur
    jest pełno, jak w życiu. Dostęp do wiedzy jest a jakże, tylko głównie w dużych
    miastach. I tam świadomość jest dużo większa. A z wiedzą trzeba do ludzi, bo jak
    w przypadku mammografii, na darmowe badania zgłasza się kilka procent
    zaproszonych, a reszta bywa, że pierwsze badanie ma przed porodem, no ręce
    opadają. Akcje społeczne dużo dają, bo ludzie zauważają problem, zaczynają o nim
    mówić i jest szansa, że paru osobom coś w głowie zostanie. Tylko w Polsce panuje
    jakiś klimat, że poród naturalny jest jedyny słuszny, a cc to fanaberia
    bogatych, leniwych laluń. Trochę to podszyte zabobonem i niewiedzą, trochę
    zawiścią, a głównie zacietrzewieniem niektórych lekarzy. Teraz czytam, że
    również kobiety są za swoim ubezwłasnowolnieniem i niemożnością wolnego wyboru.
    To mnie zszokowało. Jak same kobiety uważają, że są głupie i nie powinny
    decydować, to nic się nigdy nie zmieni.
    --
    [url=http://dziecko.haczewski.pl/index.php?cykl=28&dzien=7&miesiac=7&rok=2007&bg=000][img]http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/7/7/28.png[/img][/url]
  • maja_sara 10.08.08, 00:48
    Masz rację. Ale trochę się nie zrozumiałysmy. Ja poruszałam temat -
    li i jedynie - ciąży i porodu. I chodziło mi o podstawy
    teoretyczne, o MINIMUM wiedzy na temat własnego ciała i zmian w nim
    zachodzących, a spowodowanych właśnie ciążą. A na ten temat kobieta
    może poczytać w KAŻDYM miesięczniku dot. ciąży i macierzyństwa. tam
    tez wypowiadają się eksperci. Nikt dziewczynie nie każe studiować
    zaraz biologii, czy medycyny, ani zapiywać się do biblioteki - bo
    może w jej misteczku/wiosce takowej nie mawink I nic tu nie ma do
    rzeczy wielkość miejsowości, w której ktoś mieszka. Poza tym lekcje
    bilogii należą do obowiązkowych zarówno w podstawówce, jak i w
    gimnazjum.

    --
    Martwi jesteśmy, to tylko krew w nas płynie.
    Życie to zupełnie co innego.
  • tropicielka 15.08.08, 08:02
    ale właśnie może poczytać, ale brednie typu poród naturalny jest najpiękniejszym
    przeżyciem , lub , że nie musi być nacinana ( i tak ja natną w szpitalu), że
    znieczulenie jest szkodliwe itd itp - acha i jeszcze zazwyczaj pisane jest to w
    stylu jak dla niedorozwiniętej umysłowo kobiety albo juz zdziecinniałej
    wrrrrrr!!!!!!!!!!!!
    --
    tiny.pl/9mlk
  • maja_sara 15.08.08, 15:41
    Taaa i jeszcze na pewno przeczyta, że łozysko nie istnieje i to
    bajki starych babulinek ;p I co jeszcze? Fizjologia porodu, zmiany
    w macicy i ciele kobiety, sa opisane jak na lekcjach biologii,
    wzdur od siebie nikt tam nie dodaje, ani lekarz, ani położna, ani
    pani dziennikarka.
    Dla niektórych psn to jest piękne przeżycie, bolesne a jakże!, ale
    PIĘKNE. I naprawdę, nacinanym być nie trzeba. I o tym też piszą w
    tego typu poradnikach, ale trzeba czytać ze zrozumieniem i trzeba
    znac swoje prawa jako pacjenta. Na co też "poradniki" uczulają.
    --
    Małe rączki potrafią ulepić kwiatek z plasteliny. Narysują słońce
    roześmiane. Zbudują domek z klocków. Przynoszą mi jabłko czerwone.
    W małych rączkach mieści się cała miłość...
  • tropicielka 15.08.08, 17:58
    co z tego , że uczulają jak w szpitalach i tak robia swoje - widziałam na własne
    oczy - fakt miałam cc , ale naobserwowałam się przez cztery dni i nasłuchałam
    jak dla ciebie te poradniki brzmią jak dla dorosłych to ci współczuję ...
    --
    tiny.pl/9mlk
  • maja_sara 15.08.08, 18:58
    Brzmią tak, jak panie na forum CiP. Nie dziw się, że redakcja stara
    się "dotrzeć" do czytelniczek używając właśnie ich słownictwa.
    Wszak wszystkie one mają brzuszki, a w nich maleńkie dzidzie lub
    fasolki, bolą je cycuszki czasem pupcie po porodzie. Chodzą do
    doktorków, oglądać na moniktorku serduszka tychże fasolek. Mają
    mężulków, którzy przecinają pępowinki swoim maleństwom, zalewając
    się przy tym łzami szczęścia. Bleeeeeeeee.... i jeszcze raz bleeee.
    I potem jak taka laska ma zrozumieć artykuł, w którym są
    słowa "dorosłe", a czsem nawet -o zfrozo! jakies nazwy bilogiczne
    czy medyczne, kiedy ona takim słownctwem się nie porozumiewa. Do
    niej trzeba mówić, jak do debila, bo nawet słowa "pieniądze" nie
    skuma, póki nie powiesz "pieniążki"- a najlepiej to
    jeszcze "pieniąszki". Nie dziw się więc redaktorkom. Współczuj im
    co najwyżej.
    smile))
    --
    Martwi jesteśmy, to tylko krew w nas płynie.
    Życie to zupełnie co innego.
  • renixx1 15.08.08, 20:04
    Oj prawda to niestety, jak broszurki dla 7latek. Dziwne jednak, że nikt nie
    pisze cesareczka, skalpeliczek, znieczulonko podpajęczynówionko, cewniczek itp.
    --
    [url=http://dziecko.haczewski.pl/index.php?cykl=28&dzien=7&miesiac=7&rok=2007&bg=000][img]http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2007/7/7/28.png[/img][/url]
  • maja_sara 15.08.08, 20:22
    Hehehe, bo to słowa związane z bólem, może dlatego. Chociaż...jakby
    je panny z CiP zdrobniły, to może i ból byłby w ich mniemaniu
    bardziej znośny?
    A z "cewniczkiem" to się raz już spotkałam. Gdzie? A na CiP
    właśniewink
    --
    Martwi jesteśmy, to tylko krew w nas płynie.
    Życie to zupełnie co innego.
  • alusia255 19.08.08, 17:13
    Ja tez miałam 2 cesarki na zyczenie i jakos nie czuje sie ani
    gorsza, ani lepsza. Po prostu tak nasluchalam sie od dobrych
    kolezanek przed moim porodem o konsekwencjach zdrowotnych ich dzieci
    po porodzie naturalnym i traktowaniu przez personel szpitala, ze
    odrazu zaczelam szukac jakiejkolwiek mozliwosci ochronienia mojego
    dziecka przed nieszczesciem, siebie przed traktowaniem jak "kolejnej
    ( przepraszam) krówki do urodzenia przez polzne i lekarzy i w ogole
    mozliwosci konfortu psychicznego w tym tak waznym dla nas dniu.
    Zaplacilam za moje obydwa porody, ktore byly przyjemne i naprawde w
    doskonalych warunkach, a przede wszytkim bylo bardzo intymnie i z
    szacunkiem.
    Nie moge zrozumiec kobiet, ktore sugeruja, ze moglabym poczuc, ze
    zrobilam cos zlego lub cos co mogo zaszkodzic mojemu zdrowiu.
    Przeciez ja czulam sie doskonale po cc, a moje dzieci sa zdrowe i
    radosne do dnia dzisiejszego. Jak mam uwierzyc w wasze opinnie skoro
    szczerze mowiac ja osobiscie nie spotkalam sie z zadna negatywna
    opinnia na temat planowanej cesarki, a jesli chodzi o porody
    naturalne to jak najbardziej co druga opowiesc jest z dreszczykiem.
    Takze umowmy sie, mamy dwudziesty pierwszy wiek, wolnosc wyboru,
    wspaniale rozwijajaca sie medycyne i oby tak dalej...
  • earl.grey 23.08.08, 20:28
    a co komu do temu, jak się urodziło twoje dziecko? Może jak zostało poczęte też
    zapragną wiedzieć?
  • alusia255 24.08.08, 13:21
    Masz jakies problem to napisz do Przyjaciółki, a nie tu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka