Kurcze ten watek z glowicami mi sie kupy nie trzyma. Czemu ten brat
prezydenta nie potrafil sobie podporzadkowac tych innych i dal sobie
narzucic inne plany-pzreciez to ejgo aka miala byc i on niby mial
byc szefem. A juz to, ze taki speniany zadzwonil do CTU zeby go
ratowali to malo prawdopodobne mi sie wydaje. Spiskowal, zeby zabic
swojego brata i przejac wladze, an pewno nie pzrez 2 dni ale calymi
miesiacami przygotowywali ten przewrot a teraz taki slabosilny.
Za to wrabianie Renee bylo piekne, czekalam, ze sie rzuci na te
babke i zadzga ja dlugopisem albo udusi smysza od identyfikatora.
I co to znaczy, ze Jack jej powiedzial, ze teraz sa razem? Razem
jako para niby?
Watek Dony i Cole'a rozgryzlismy przykladowo juz dawno wiec mnie nie
zaskoczyl, ale nadal dziwne, ze oan sie mogla tak urwac i on tez.
Jak myslicie, czy o jej pieknie po holywoodzku wybaczy ? I czy to
sie jeszcze jakos dalej bedzie ciagnelo i z czyms sie zazebi? Bo
inaczej po co w ogole ten watek? Wywala ja z CTU?
A moj maz sie czepil, ze jak ten fagas od Dony mial tyle kasy to by
w obskurnym vanie nie siedzieli z panienkami w krzaczorach tylko
pojechali do jakiegos motelu. No w sumie ma racje, w kazdym innym
amerykanskim filmie jada do motelu.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.