myslalam ze juz ktos zacznie:)
z meza pani prezydent to zrobia swirnietego jak nic. a Samanta to bajka o ciotce
to pojechala:)
wg mnie widac bylo ze sie wystraszyla ze Secret Service na nia czeka.tylko zwiac
nie miala jak:)
pani prezydent jeszcze mnie nie przekonuje do siebie, ale dam jej czas.
taka mdla mi sie wydaje, nawet Noah byl jakis:)
i czyz Jack i Renee to nie jest dobry tandem? jak pojechali w teren to
porozumienie bez slow! przy statku poszlo im swietnie.
ona taka niby dzialajaca wg prawa itd, ale widac, ze gdy sytuacja wymaga wie do
czego sluzy bron.
oczywiscie juz Jack ma przewalone u szefa(jak on sie nazywa..), podpadl mu, bo
ta samodzielna wyprawa pojdzie na jego konto.
ale liczylam, ze Jack zauwazy strzelca..
a swoja droga ludzie Tony'go sa wszedzie, w biurze zapewne tez.
choc czy nie wydaje Wam sie, ze wiadomosc o tym ze Jack i Renee jada do
podejrzanego wyszla od sekretarza prezydentowej? on byl przy tym jak jej
zgloszono ten wyjazd.
ach jaka scena na tym statku! wiadomo bylo ze Jack nie strzeli do Tonego, teraz
tylko kwestia czy Tony ucieknie i dalej bedzie "zlym" czy sie dogadaja. wg mnie
to drugie:)
no tak bym wolala..
bo jak ten odcinek pokazal Tony jest pionkiem.albo byl.
i ciekawe czy sprawa bedzie sie dziala tylko wokol Afryki.
--
Jack is back!
www.fox.com/24/index.htm