no to ja juz i po 3 i 4:)
ale tu nawiaze tylko do 2 i 3 hehe
Chloe kurde jakas tez wieksza czy mi sie wydaje?
ale naprawde super widziec ich w czworke:) Bill po jakichs przejsciach, tak
mysle, bo mocno go na zmarnowanego zrobili. Jesli mialabym stawiac kto z nich
bedzie do odstrzalu to pewnie Bill..
jak powiedzieli, ze to miejsce to takie ich CTU to az mi sie smutno zrobilo..
to biuro FBI takie...nieprzytulne:)
i ten open space najgorszy z mozliwych, jak idzie w takim czyms pracowac.
juz tak czulam, ze Jack zamiesza cos z Renne gdy mu Bill powiedzial, ze nie moze
jej w to wmieszac..ale trzeba przyznac, ze Jack zalatwil to delikatnie
a co do Larrego sie zgadzam, dupowaty na calej linii, a Renne twierdzi, ze mu
ufa na stowe 0 dobry kandydat na zdrajce!
choc musze przyznac, ze potrafil wysluchac argumentow Jacka a nawet podjac
szybkie decyzje na ich podstawie. tyle, ze ostatecznie zwatpil, a moze Jack za
mocno weszyl i byl mu wlasnie nie na reke?
Samanty nie bedzie mi jakos zal.
--
Jack is back!
www.fox.com/24/index.htm