mnie denerwuje to, ze gdy Jack jest przydatny do prywatnych interesow to wtedy
jest kazde jego dzialanie na miejscu, a potem nagle te gadki o tym co wypada co
nie etc.
przeciez jakos Prezydentowej nie zaprzatalo glowy to JAK Jack znajdzie jej
malzonka..co bedzie musial zrobic, a dorosla osoba chyba zdaje sobie sprawe, ze
grzeczna prosba zloczyncow nie przestraszy:-))))
sytuacja w szpitalu byla spoko:-)
spotkal sie pracownik terenowy poczatkujacy z takim zaprawionym w boju..
Renee gdzies tam sie pewnie boi, ze stanie sie nieczula, tak naprawde ona ma
predyspozycje do tej roboty..
to jej zalamanie tylko dodaje jej postaci realizmu.
wydaje mi sie ze stosunki Jack-Renee beda bardzo dobre, co pewnie bedzie
dzialalo na nerwy Larremu..
a ten Sean, przeciez podejrzewalismy go..ale tak zakrecono sytuacja, ze wpierw
wyszlo ze nerwowy z powodu zony, a potem firmowego romansu.gdyby znal Chloe
wiedzialby, ze jego pomysl nie byl najlepszy.
pewnie romas z Erika byl z powodu jej umiejetnosci, zadna milosc.
i dobrze ze wpadl, zwolnil miejsce dla innych osob(nawet nie napisze jakich)
Olivia widac ze taka "z nutka pretensji", byc moze calkiem nieswiadomie siedzi w
srodku afery. moge z nia byc klopoty.
Renee chyba Jacka podczas wypadku wkurzyla, ze ryzukuje zyciem wyciagajac
Marike, myslalam, ze Jack podbiegnie i wyszarpie stamtad Renee, ale on jej
pomogl. Renee chyba slepa ze nie potrafi zauwazyc ze Jack ma wiele uczuc i
emocji w sobie.
i mam nadzieje ze limit na przypominanie Terry w tej serii juz sie wyczerpal:-)
--
Jack is back!
www.fox.com/24/index.htm