Dodaj do ulubionych

a co powiecie na 27 lat różnicy wieku?

27.08.05, 21:17
Cześć
Muszę coś wam napisać
Jestem teraz z facetem, który jest starszy ode mnie o 27 lat.
To prawda, ma kasę.
Ale ja z niej nie korzystam!
Jest mi z nim zaje... i nie chce wcale tego kończyć
Ma 2 dzieci
Córkę o 3 lata straszą ode mnie
I co z tego?
Uwielbiam go
W łóżku jako jedyny mój facet za każdym razem doprowadza mnie do orgazmu
Mam 21 lat
Edytor zaawansowany
  • 28.08.05, 18:47
    Bywa :)
  • 29.08.05, 23:49
    bywa bywa :)
  • 29.08.05, 00:06
    Na teraz pewnie nie ma sprawy, ale gdy Ty będziesz mieć 35 on będzie po 60.
    No, chyba, że chwilą żyjesz....
    No i on zapewne dumny, że taką młoda ma dziewczynę:)
    Długo jesteście razem?
  • 29.08.05, 16:46
    Widzę piękną, spokojną jesień ich życia.
    --
    "z nazwiska wnoszę iż Waść jesteś z gminu, a cham honoru nie ma"
    /T.Dołęga-Mostowicz/
    Salon Odrzuconych
  • 01.09.05, 09:02
    Twój facet wie co robi, na starość podasz mu kapcie, nasmarujesz plecy,
    pomożesz zejść ze schodów i będziesz darmową pielęgniarką!
  • 19.09.05, 09:44
    Teraz jest fajnie OK , ale co będzie za parę latek ? Zostawisz go samego , a on
    będzie żałował ,że nie jest ze swoją żoną z którą ma dzieci ,a fajnie byłoby
    starzeć się razem . No chyba , że wam się uda i nie zostawisz go samego . Tego
    wam życzę . Pozdrawiam
    --
    www.dziecko.fora.pl
  • 19.08.06, 23:11
    a wiecie co to jest milosc?
    To wlasnie ona powoduje ze takim parom sie udaje :)
    --
    .
  • 21.08.06, 15:29
    nie ma garancji, ze facet ( statystycznie zdarza sie to czesciej)nie dostanie
    wylewu, alzheimera czy czego tam jeszcze i nie bedzie zadany na opieke zony,
    ktora tez moze byc niemloda. Dla mnie to nie jest argument. Jedyne co mni
    niepokoi to fakt, ze ona ma dopiero 21 lat. Nie wiem, czy to wystarczajaco
    duzo, zby sobie zdawac sprawe z konsekwecji, i fakt, ktory tak bardzo podkresla-
    ze on jak nikt ja zaspokoaja w lozku No coz akurat ten element nie potrwa juz
    zbyt dlugo. Osoba dojrzala nie na tym buduje swoja relacje, i bedzie umiala
    przyjaca do wiadomosci fakt, ze ON SIE STARZEJE, a tym samym ich zwiazek sie
    zmienia. Mam wrazenie, ze 21-latka za wiele jeszcze w zyciu nie preszla zeby
    wiedziec czego oczekuje, co sie liczy. a roznica swoja droga spora;-)
  • 23.08.06, 20:40
    Ja mam 30 lat a mój facet jest starszy o 26 lat- ma teraz 56 lat. Nie widzę
    żadnych problemów ze zdrowiem, seksem itp, i pewnie jeszcze długo tak będzie.
    Kiedys mnie się też wydawało ze osoba po 50-tce to już nad trumną stoi ale
    zapewniam was że tak nie jest!!!! Moj facet jest bardzo aktywny i czasami
    smieję się ze nie poznałam go jak był młodszy bo ja tak energiczna nie jestem i
    by mnie zameczył.... Pozdrawiam
  • 26.08.06, 23:59
    > nie ma garancji, ze facet ( statystycznie zdarza sie to czesciej)nie dostanie
    > wylewu, alzheimera czy czego tam jeszcze i nie bedzie zadany na opieke zony,
    > ktora tez moze byc niemloda. Dla mnie to nie jest argument. Jedyne co mni
    > niepokoi to fakt, ze ona ma dopiero 21 lat. Nie wiem, czy to wystarczajaco
    > duzo, zby sobie zdawac sprawe z konsekwecji, i fakt, ktory tak bardzo
    podkresla
    > -
    > ze on jak nikt ja zaspokoaja w lozku No coz akurat ten element nie potrwa juz
    > zbyt dlugo. Osoba dojrzala nie na tym buduje swoja relacje, i bedzie umiala
    > przyjaca do wiadomosci fakt, ze ON SIE STARZEJE, a tym samym ich zwiazek sie
    > zmienia. Mam wrazenie, ze 21-latka za wiele jeszcze w zyciu nie preszla zeby
    > wiedziec czego oczekuje, co sie liczy. a roznica swoja droga spora;-)


    zgadzam sie z tym co napisalas kraxa.


    Co do tego forum to jest fajne... szkoda ze troche malo aktywne, ale moze sie
    rozkreci.
    Jej - ale ten czas mija, ja juz jestem od 3 lat z moim (30 lat starszym) a od
    6.5 miesiaca jestemy malzenstwem.
  • 24.08.06, 11:40
    to forum to chyba jedyne miejsce, gdzie mogę poczytać o takich "przypadkach",
    napisać o swoim i nikt (a przynajmniej bardzo rzadko) się nie czepia, nie
    snuje "czarnych wizji", nie śmieje się... przede wszystkim dzięki Wam za to,
    Dziewczyny:) a co do konkretnego tematu- gratuluję i trzymam kciuki, żeby ta
    różnica nie okazała się problemem, a jedynie miłą odmiennością:) też mam 21 lat
    i od prawie roku wzdycham do faceta 30 lat starszego, więc rozumiem, choć sama
    z nim nie jestem- jeszcze, zamierzam bowiem do tego doprowadzić;) choć dużo nas
    dzieli... także poza różnicą wieku.

    pzdr
  • 25.08.06, 09:51
    ?
  • 25.12.06, 21:03
    Cześć
    Mam 23 lata
    Rozumiem twoje obawy co dalej będzie, ja jestem z facetem 30 lat starszym ode
    mnie. Bardzo go kocham i nie mogę bez niego żyć, ale boje się że po mimo tego,
    że jesteśmy razem ja będę zawsze sama, ponieważ on ma swoja rodzinę żonę,
    dzieci, które są ode mnie starsze, których nie zostawi. Jest cudownym
    człowiekiem spotkałam go przypadkiem tak jakby miało to być przeznaczenie.
    Gdybym miała teraz wybierać miedzy rówieśnikiem, a mężczyzna 30 lat starszym
    wybrałam bym to drugie bo tacy dojrzali mężczyźni wiedza jak postępować z
    kobietami. Dopiero teraz wiem że jestem w pełni kobietą wcześniejsze związki mi
    tego nie dały, on sprawił że patrzę na świat inaczej i czuje swoja wartość.
    Jest mi ciężko, ale nie zrezygnuje z tej miłości. która rozwija się i z każdym
    dniem przynosi mi radość pomimo wszystkiego!!! Życzę Ci powodzenia i pamiętaj
    czasami warto posłuchać głosu serca.
    Warto przeżyć w życiu 20 lat miłości ze starszym mężczyzną niż 5 lat z
    młodszym, który nie będzie umiał Cię kochać.
    Pozdrawiam Kami.
  • 25.08.06, 13:30
    Od 5 lat jestem z kobietami młodszymi o conajmniej 15 lat i nie wyobrażam sobie
    by było inaczej. Polecam każdemu takie związki i nie martwcie się faktem dużej
    różnicy wieku...np. 52-letni facet i 32 letnia kobieta? Dlaczego nie i co w tym
    złego kiedy oboje są sobą oczarowani? Kochać i być kochanym...jedyne credo które
    sie liczy w życiu :-)
    --
    Cudowna kobieta to taka, która nie wymaga cudów.
  • 27.08.06, 01:29
    U nas jest 26 lat różnicy, ja mam 32 lata, on 58. Znamy sie kilka lat,
    spotykamy od kilku miesięcy. Nie wiem co dalej, ale pewnie się nie zdecydujemy
    na stały związek (zresztą on jest żonaty). Obawiam się tej różnicy wieku. Teraz
    jest cudownie, ale co będzie za np. 10 lat...? Jednocześnie miłośc do niego
    powoduje, że nie potrafię odejść, choć chyba tak powinnan zrobić. Ech życie...
  • 01.10.13, 00:49
    Nic. Skoro jest wam dobrze. Nie sadze, ze w wieku 21 lat masz parcie na malzenstwo, dzieciaki i dom. Oboje chcecie teraz uzywac zycia, wiec uzywajcie. Oby to trwalo jak najdluzej.
  • 29.04.16, 12:41
    Spora różnica wieku. Nie będę Cię zniechecac pisząc, że za 10 lat...ble ble ble. Jest dobrze, to się trzeba cieszyc i korzystac z życia! Powodzenia!
  • 23.12.16, 11:31
    Gratuluję - ciesz się, bądź szczęśliwa.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.