Dodaj do ulubionych

Drenaż uszu w Kajetanach Wysiękowe zapale ucha

26.05.10, 16:37
Podzielę się z Wami swoimi odczuciami na temat drenażu uszu w
Kajetanach u mojego dziecka.
Odbywa się to bardzo szybko (sam zabieg). Oczekiwanie w kolejce
przed zabiegiem trwało ponad 5 godzin tak więc dla małych dzieci
trzeba mieć coś do zabawy i do jedzenia. To pierwszy MINUS.
Samo oczekiwanie w kolejce na zabieg od początku trwało ponad rok co
doprowadziło do zrostów ale pani doktor to nie przeszkadzało.
kolejny MINUS.

Zabieg trwał niecałe 30 minut sądzę że zrobiono go profesjonalnie
choć nie jestem fachowcem w tej dziedzinie okaże się za 3 miesiące.
Narazie PLUS

Warunki są znośne nie jest to hotel ale czysto i sympatycznie. Po
zabiegu z dzieckiem na noc zostaje tylko jeden rodzic. PLUS

Po zabiegu kontrola odbywa się rutynowo lekarz nie chciał udzielić
żadnych informacji na temat stanu uszu i rodzaju wysięku
zaproponował mi delikaatnie że mogę dziecko leczyć gdzie indziej
jeśli mi się nie odpowiada. Dla mnie to chamstwo WIELKI MINUS
Rodzice mają prawo wiedzieć jaki był ich stan zdrowia.

Uwaga dla rodziców dzieci z rozszczepem.!!! Trzeba zwracać uwagę
żeby nie wpisali wycięcia trzeciego migdałka. Oni się nie pytają
tylko wpisują i tyle. dopiero po naszej interwencji darowano sobie
wycinanie migdałka MINUS

Wnioski końcowe są takie - Instytut bardzo dobrze wyposażony ale
zagościła tam rutyna i wygląda to jak zakład przemysłowy a nie
lecznica specjalistyczna. Obawiam się że może to któremuś pacjentowi
zaszkodzić.
Warto zainteresować się np Dziekanowem Leśnym tam nie trzeba długo
czekać i proste zabiegi wykonują też specjaliści na takim samym
sprzęcie.
Ja robiłem zabieg w Kajetanach bo miewszkam po sąsiedzku

Edytor zaawansowany
  • mama_kubka 26.05.10, 22:13
    Witaj,

    to bardzo uprzejme, że dzielisz się swoimi odczuciami. Moje są tak
    bardzo inne, że chyba też je opisze ;).

    Piszesz, że rok czekaliście na zabieg, pojawiły się zrosty, ale pani
    dr to nie przeszkadzało. W czym nie przeszkadzało, w drenażu ? Nie
    pojmuję Twojego toku rozumowania. Wszak NIE MA OBOWIĄZKU czekania
    rok na zabieg, zdawaliście sobie sprawę z tego, że tak może być,
    trzeba było robić drenaż gdzie indziej.

    U nas zabieg trwał mniej niż 15 minut, nie było potrzeby zostawania
    na noc, rejestracja trwała 10 minut.

    Warunki zakwaterowania w moim przypadku były nie tylko znośne, ale
    wręcz rewelacyjne, w porównaniu z przeciętnym polskim szpitalem
    nazwałabym je superluksusowymi.

    Nie pojmuję jak to możliwe, że lekarz nie chciał Ci udzielić
    informacji po zabiegu, na moje pytania odpowiadał długo,
    wyczerpująco, a trzeba Ci wiedzieć, że rodzicem jestem
    nieustępliwym, przed zabiegiem zamówiłam sobie nawet periodyki
    otolaryngologiczne, żeby wiedzieć o co chodzi :).

    A już rutynowe zalecenie wycięcia migdałka zupełnie nie mieści mi
    się w głowie.

    Szczerze mówiąc byłam tak zdumiona po przeczytaniu Twojego postu, że
    pierwsze co przyszło mi do głowy to to, że w Dziekanowie brakuje
    pacjentów i chcesz wspomóc ten ośrodek ;). Ja rozważałam Dziekanów,
    ale odpadł, z różnych względów, już po pierwszej konsultacji.

    Zakładając też, że nie jesteś trollem, to współczuje bardzo
    niezadowolenia. Może w takim razie spróbuj nadać mu jakiś oficjalny
    bieg, napisz skargę, żądaj wyjaśnień itd.

    Dla mnie i mojego dziecka Kajetany były super, jeżeli będę konieczny
    drugi drenaż to postaram się, aby też się tam odbył.

    Przyznaję jednak, że rodzic powinien zachować czujność w każdej
    placówce służby zdrowia i w każdej sytuacji :).





  • kaskazuza 27.05.10, 08:56
    Kiedy mieliście drenaż?
    Przy pierwszym drenażu, w roku 2003 faktycznie Zu wypuszczono parę godzin po
    zabiegu, ale teraz (a od tego czasu miała już dwa kolejne drenaże) za każdym
    razem zostaje na noc. I zastanawiam się skąd różnica. Myślałam, że wynika, albo
    z tego, że uznali, że dziecko dłużnej powinno pozostać pod kontrolą, albo z
    rozliczeń z NFZ, który płaci dopiero za pełną dobę, czy coś w ten deseń. A może
    jak robisz prywatnie to zostajesz tylko na parę godzin, a jak na NFZ to do rana?

    Jako Kajetanowy weteran "mam za złe" parking; co któryś raz tracimy mnóstwo
    czasu na parkowanie (rekord to 20 minut czekania aż się zwolni miejsce) i nieco
    dziwną organizację rejestracji na kolejne kontrole. Nie wiem, jak to wyjaśnić,
    ale jeśli mam termin na godzinę 13 i przyjadę, powiedzmy o 12:30, zarejestruję
    się i pójdę na górę to nie wejdę o 13, tylko wpierw wejdą osoby, które do tego
    samego gabinetu zarejestrowały się przede mną. Tak jakby umówiona godzina miała
    tylko mi sugerować, o której mam przyjechać, a ostateczna kolejność zależy od
    rejestracji. To jest raczej moja obserwacja, a nie znajomość systemu ;).
    Jeśli zaś chodzi o migdałki, to jestem b. zdziwiona, bo praktycznie przy każdej
    kontroli lekarz ze mną rozmawia o migdałkach, w kontekście rozszczepu. Czasem
    podpytują, czy chirurg by się jednak nie zgodził ;).
    W każdym razie Kajetan na nic nie zamienię, choćby dla samego usypiania dziecka
    do operacji w ramionach rodzica...
    --
    ...Głupi piniondz bo tonie...
  • allk1 01.02.11, 22:52
    Witaj.
    Odpowiedź moja trochę spóźniona ale zawsze.
    Owszem nikt nie kazał mi tak długo czekać ale jeśli od początku prowadziłem tam dziecko i co 2 - 3 miesięce były kontrole to lekarz powinien poinformować że następuje jakieś pogorszenie a w moim przypadku nie udzielano mi informacji.
    Druga sprawa to ocena moja była informacją jak przebiega taki zabieg i co ja określam za plusy a co za minusy tej kliniki. i nie znaczy to że skreśla Kajetany Co do warunków to są jak napisałem dobre jest czysto i wygodnie napewno tak jak piszesz wiele lepsze od większości szpitali w Polsce, a określanie tego mianem luksusu to wina tego że przyzwyczailiśmy się chyba do kiepskich warunków w szpitalach i kiedy w kajetanach jest w końcu normalnie to określa się to za luksus- przykre.
    Takie cyniczne mówienie mi że trzeba było robić zabieg gdzie indziej jest chyba nie w porządku z twojej strony bo dobrze wiesz że w POlsce nie ma lepiej wyposażonej kliniki na chwilę obecną więc uważam to za trochę obraźliwe.
    Akurat w Twoim przypadku rejestracja trwała 10 min u mnie też ale czekanie na zabieg pięć godzin i nie krytykuję tego "bo chciałem być pierwszy w kolejce" tylko piszę to po to żeby rodzice przygotowali choćby więcej zabawek żeby dziecko się nie nudziło i może coś do picia.

    Co do niepojmowania tego że lekarz nie był skłonny dokładnie mnie poinformować o stanie uszu mojego dziecka to już jest twój problem Akurat może trafił ci się lepszy lekarz i tyle.
    Ale nie wmawiaj mi jakiejś zawziętości na Kajetany bo akurat jej we mnie nie ma. Opisuję tylko mój przypadek i tyle. Jeżeli leczę dziecko na WZUS i przygotowuję go do drenażu uszu a na przedostatniej wizycie lekarz wpisuje w karcie dodatkowo wycięcie migdałka bez konsultacji ze mną mając w karcie jak WÓŁ wpisane ROZSZCZEP PODNIEBIENIA, to znaczy że lekarz popada w rutynę albo się nie przykłada bo przy rozszczpie podniebienia pooperacyjnym wycinanie migdałka jest ostatecznoscią a wycięcie go wiąże się z powtórną operacją podniebienia u dziecka.
    Więc życzę zdrowia i jak najmninej wizyt w szpitalach. A ocenę innych przypadków zostaw sobie bo ja nie oceniam Twojego odczucia tylko uczulam innych żeby byli czujni nawet w tak renomowanej klinice jak Kajetany.
  • margarita-2 12.03.11, 21:01
    Ja tez sie podziele swoimi odczuciami... Wrocilam dzis z drugiego drenazu z Kajetan i moje odczucia sa identyczne jak za pierwszym razem, czyli obsluga i wszystko na wysokim poziomie. O wszystkich czynnosciach zostalam poinformowana, lekarze operujacy poinformowali mnie, ze u malej blokuje 3 migdal, ale z racji rozszczepu, z ktorym sie urodzila oni nie moga go usunac, bo dzieciakom rozszczepowym sie tego nie usuwa! Tak wiec podkreslano mi to na kazdej z konsultacji, przed operacja szczegolnie. Wiec ja nie doswiadczylam zadnej rutyny i ewentulanego niedbalstwa. Mielismy byc na 8.00 rano, nie zdazylam nawet malej przebrac w pizamke a pielegniarka juz po nas przyszla. Jeszcze tego samego dnia nas wypisali. Oceniam zespol naprawde bardzo dobrze. Tak jak mama_kubka, jesli bedzie potrzebny kolejny zabieg (oby nie) to tez skorzystam z ich pomocy. Probowalam juz korzystac z pomocy innego osrodka, dobijaly mnie te korki w W-wie, ale efekt taki, ze szybko wrocilam do Kajetan. Pozdrawiam:)
  • edytas-1 27.05.10, 17:16
    Witam! Chciałabym wiedzieć jakie objawy są przy wysiękowym zapaleniu
    ucha. Mój synek ma 4 miesiące i ciągle płacze, niby wszstko dobrze a
    jednak cos sie dzieje, tylko nie wiem co! Ma lewostronny rozszczep
    wargi, wyrostka i podniebienia. Pokarm cały czas wylatuje mu
    noskiem, już niewiem co robić. Pomóżcie!
  • kaskazuza 27.05.10, 22:10
    Niestety przeważnie żadne.
    Jeśli nie ma już zaawansowanych zmian w uchu to niedosłuchu nie ma, albo jest na
    tyle niewielki, że nie do wychwycenia przez rodzica.

    --
    ...Głupi piniondz bo tonie...
  • kasia.be1 30.05.10, 23:03
    My tez robilismy drenaz w Kajetanach i w wiekszosci zgadzam sie z
    mama_kubka. Rzeczywiscie termin oczekiwania jest okolo roku i
    czasami jest to nieakceptowalne, u nas byla taka sytuacja, ze p.dr
    powiedziala, ze wprawdzie niezrecznie jej o tym mowic, ale w naszym
    przypadku nalezy to zrobic wczesniej (czyt.prywatnie), na co sie
    zdecydowalismy, a i tak czekalismy ok. 4 miesiecy. Wiec mysle, ze to
    jest nas-rodzicow odpowiedzialnosc, zeby uzyskac pelna wiedze i
    zdecydowac czy mozemy czekac na zabieg czy nie z pelna swiadomoscia
    ewentualnych konsekwencji. Oczywiscie, ze tak nie powinno byc, ale
    nic na to nie poradzimy, a na koniec dnia to nam zalezy, zeby
    dzieciaki byly 100% zdrowe.

    O wycieciu migdalka ze wzgledu na rozszczep nie bylo mowy od
    poczatku. Organizacyjnie, logistycznie i merytorycznie nie mam
    zastrzezen: mialam poczucie, ze mam pelna wiedze o tym co sie
    dzieje, dziecko jest w dobrych rekach i wypuszczono nas tego samego
    dnia do domu. Poprawa sluchu byla natychmiastowa, teraz jedziemy na
    kontrole i badania to zobaczymy co wyjdzie, ale nie mam watpliwosci,
    ze jest OK. No i jesli kiedys przyjdzie mi jeszcze drenowac uszy
    maluchowi to zrobie to ponownie w Kajetanach.
  • kaskazuza 31.05.10, 09:14
    Kiedyś było tak, że w przypadkach pilnych operowali wcześniej. Córka trafiła
    wtedy z adnotacją "Pilne" i termin był za jakieś 2-3 miesiące.
    --
    ...Głupi piniondz bo tonie...
  • mama_kubka 31.05.10, 11:15
    Dziewczyny i Tato z pierwszego postu :),

    nasz drenaż był komercyjny, na 4 miesiące czekania zdecydowaliśmy
    się, ale dłużej to już bym się bała. Zastanawiałam się jeszcze nad 3
    prywatnymi klinikami, oprócz Dziekanowa, cenowo to wychodzi prawie
    tak samo (w jednym miejscu drożej), ale ja po przeszczepie kości
    zafiksowałam się na tym, że potrzebne mi prawdziwe zaplecze
    szpitalne. Przeważyło to, że w Kajetanach wenflon zakładają już po
    uśpieniu.

    No a teraz pomyślałam sobie, że drenaż był w styczniu, to chyba już
    czas zapisywać się do nfzowskiej kolejki ;).

    Trochę mnie zmartwiliście tym 5 godzinnym czekaniem i różnicą w
    podejściu do komercyjnych i nfzowskich pacjentów. Nie urodziłam się
    wczoraj, niestety ;), więc zdaję sobie sprawę, że tak może być, ale
    z drugiej strony, z usługami "prywatnymi" też nie zawsze jest różowo.
    Nadal podtrzymuje mój zachwyt Kajetanami, wracaliśmy tam nawet, bo
    okazało się, że Kuba zostawił gdzieś pluszowego psa, który jest
    właściwie jego integralną częścią ;)i po nocy szukali go wszyscy, od
    lekarzy i pielęgniarek na piętrze, przez panią sprzątaczkę na
    parterze, po ochroniarzy na parkingu zaglądających pod samochody. I
    naprawdę odbyło się do nawet bez cienia irytacji.
  • mama_kubka 31.05.10, 11:18
    gdzie chodzisz z córką do ortodonty ?

    Pozdrowienia - K.
  • kaskazuza 01.06.10, 12:44
    Obecnie do doktor Obłoj prywatnie do odentu.
    Ta moja łobuzica po raz kolejny obluzowała sobie stały aparat, więc z okazji
    dnia dziecka też tam dziś jedziemy, he he.
    --
    ...Głupi piniondz bo tonie...
  • kasiulkawpk 08.06.10, 21:05
    Właśnie dzisiaj się dowiedziałam że prawdopodobnie mój syn będzie
    miał drenaż...
    za 3 m będzie ostateczna decyzja ale już czekamy w kolejce,
    dokładnie tak jak wyżej napisane ok roku, chociaż pani doktor coś
    powiedziała o tym że jemu należy się wcześniej ale teraz wydaje mi
    się że sugerowała prywatnie skoro piszecie o takiej możliwości....
    tak się wystarszyłam/ kolejna opracja/ze nawet jej nie słuchałam\,
    dobrze że m był ze mną bo bym nawet nie wiedziała że Wojtek ma dobry
    słuch a ten drenaż to po to by uniknąć zapalenia uszu/ teraz właśnie
    jest po... i utrzymuje się wysięk///


    --
    mama Wojciecha 13m - GG zablokowane
  • mama_kubka 23.06.10, 11:23
    Kasia, bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Ja ciągle szukam czegoś poza
    instytutem, na razie spróbuję na nowogrodzkiej, przez telefon brzmią
    bardzo dobrze, chociaż nie mogę znaleźć nikogo kto się tam leczył.

    Ja myślałam, że Twoja córa to niewiele starsza od Kuby, a ma stały
    aparat ??? Jestem pod wrażeniem, czyli my to raczej w lesie.

    Pozdrowienia :)
  • kaskazuza 23.06.10, 14:53
    A my w lesie z zabiegami.
    We wrześniu reoperacja podniebienia, być może zimą przeszczep...

    Stały aparat ma taki rozsuwajacy górną szczękę. Fajnie, bo z zewnątrz go nie
    widać. Niefajnie, bo kobieta jest taka zdolna, że już 2 razy go sobie
    wyciągnęła, a raz zepsuła. Aż się boję co będzie na wakacjach z dziadkami...
    --
    ...Głupi piniondz bo tonie...
  • wiola_bartosz 25.10.10, 17:07
    Witam.
    Właśnie dziś dowiedziałam się że syn ma za dwa tygodnie drenaż(Kajetany) i moje pytanie:
    -czy jest róznica w słuchu dziecka po zabiegu?
    jak do taj pory musze kilka razy powtarzać synowi co do niego mówie i mam nadzieję ze po tym zabiegu sie poprawi.
  • kaskazuza 26.10.10, 09:16
    U Zuzki niedosłuch przed drenażem nie był jakiś koszmarny - ja go w codziennym życiu prawie nie zauważałam - czasem miewała okresy, gdy głośniej słuchała bajek itp. i tyle. Na badaniach słuchu właściwie od razu po drenażu wychodziła poprawa. To znaczy na pierwszych badaniach przeprowadzonych po drenażach słuch był lepszy (przy czym nie chodzi mi o tympanometrię, czy inne cuda, które oceniają wysięk, ale o badania faktycznie stwierdzające kiedy delikwentka dany dźwięk słyszy, a kiedy nie).
    --
    ...Głupi piniondz bo tonie...
  • agnieszka.rzeznik 09.06.10, 12:25
    dwa lata temu młody miał drenaż uszu, robilam w Dziekanowie Leśnym, na
    nfz, wszystko okej (informowanie o zabiegach, dojazd, parking,
    pielęgniarki), jedyny minus to spanie na krzesełku, ale nie zawsze
    może być tak dobrze jak w IMiDzie :-)
    jesli kiedykolwiek przyjdzie nam zrobić drenaż (oby nie!), to też do
    Dziekanowa pojadę
  • adarn 11.11.10, 22:12
    Witam,
    Dołączam do rodziców walczących z wysiekowym zapaleniem uszu. Niestety jedziemy na zakładanie drenów. Chciałam zapytać jak długo pozostaje sie w Kajetanach? Czy jest po operacji jeszcze kontrola. Blisko to my tam nie mamy.

    Chiałam też doradzić rodzicom, którzy by chcieli mieć operacje w Kajetanach. Jeśli lekarz stwierdzi u waszego dziecka wysięk. Od razu wwźcie skierowanie. Nie wiem jak długo teraz się czeka. Rok, 1,5?
    My czekaliśmy rok. W zeszłym roku pojechaliśmu ale nam powiedzieli, że nie trzeba, że decyzja należy do nas. Byliśmy 6 miesięcy po przeszczepie i bałam się o wyrostek. Mieliśmy dać znać jak będzie gorzej w ciagu 6 miesięcy i wtedy nas zaplanują wcześniej. Mineło 1,5 roku i jest gorzej ale cudwna pani zadzwoniła do mnie i zaporoponowała termin na 28 listopad! Bo okazuje się, że skierowanie jest dalej ważne i okres czekania nas nie obowiązuje.
  • anne_123 13.09.13, 14:23
    Witam,
    Znalazłam wątek o wysiękowym zapaleniu ucha i dołączam do rodziców dzieci z problemem.
    Aktualny czas oczekiwania na drenaż w Kajetanach, Mokra 17 to ok 2 lata na NFZ.
    Oczywiście poza Kajetanami są też inne placówki, gdzie można drenaż zrobić szybciej na NFZ, można też prywatnie. Pytanie mam jak długo czekaliście od momentu wykrycia płynu do przeprowadzenia drenażu?
  • sylvia1k 15.12.13, 12:38
    jeszcze we wrześniu tak było. W listopadzie na wizycie pani dr nam powiedziała, że zmienili zasady kolejki i kolejka de facto wynosi ok 6 mies czekania. My w kolejkę wskoczyliśmy w lipcu termin operacji 7 I 2014 (wcześniej było VII 2015). Na cito jeszcze szybciej chyba
  • penelopa40 12.09.14, 09:50
    tak anegdotycznie choć to nie do śmiechu...
    córka miała skierowanie na drenaż ucha w lecie 2012, wpisali nas na listę NFZ w Kajetanach, czas oczekiwania około 1,5 roku, oczywiście drenaż (z plastyką ucha) wykonaliśmy gdzie indziej, na Wołoskiej za 2-3 miesiące, kierując się tam poprzez prywatną przychodnię która ma umowę z tym szpitalem... córka jest pod opieką poradni audiologiczno-foniatrycznej w Kajetanach gdzie jeżdzi na kontrole, badania słuchu, a tu nagle w sierpniu - jestem nad morzem na wakacjach - dzwoni Pani z Kajetan i pyta o to skierowanie z 2012!!! w sprawie zabiegu.... po 2 latach! dobry żart gdyby nie chodziło o zdrowie dziecka.
  • garudau 14.10.14, 22:08
    Zabieg drenaż uszu i usunięcie 3 migdałka 10.2014
    Syn jest 48 godzin po zabiegu w Kajetanach. Chciałam podzielić się wrażeniami. Skierowanie dostaliśmy od lekarza z Enel Medu. Z tym skierowaniem poszliśmy na konsultację do Medincusa w Warszawie. Wizyta 140 zł, dostałam skierowanie NFZ i Pani doktor zaproponowała jednoczesny zapis do Kajetan w ramach NFZ, który w ciągu tygodnia musiałam potwierdzić mailowo. To było w czerwcu. Potwierdzenie z IFPS przyszło po kilku dniach z terminem na listopad (czyli tylko 5 miesięcy). We wrześniu telefon, że jednak operacja już 13.10.2014. Z Medincusa dostaliśmy listę badań do zrobienia, ale bez skierowania. I tu UWAGA! Lekarze NFZ nie wypiszą Wam skierowania na badania do operacji. Powinien to zrobić ośrodek przyjmujący na zabieg, czyli Kajetany. W Enel Medzie pomimo posiadanego pakietu też był z tym kłopot.
    10.10.2014 zgłosiliśmy się na konsultację przedoperacyjną. W rejestracji bez kolejki dostałam od razu kartę magnetyczną, wystawioną na nazwisko syna z numerem identyfikacyjnym. Gabinety kwalifikacji są trzy. Nad każdym gabinetem wyświetlacz. Stosując metodę zeza rozbieżnego trzeba obserwować 3 wyświetlacze, gdzie pojawi się nasz numer. Czas oczekiwania na przyjęcie ok. 1 godziny. Doktor lekko przeziębiony! Obejrzał uszy, nos i gardło. Skierowanie na badanie Tympanometryczne na terenie przychodni w Kajetanach. Kolejny gabinet z numerkami na wyświetlaczu. Czas oczekiwania ok. 30 minut. Na korytarzu dziki tłum, dzieci zaczynają mieć dość. Po badaniu znowu do doktora (wyświetlacz, czas oczekiwania 10 minut). Dostaliśmy kwalifikację do zabiegu. Podpisałam różne papiery dotyczące znieczulenia itp. W tym informację, że w dniu zabiegu dziecko zostanie zbadane przez laryngologa i anestezjologa.
    13.10.2014 stawiamy się na 8.00 do rejestracji (dziecko na czczo, po kilku łykach wody). Kolejka straszna, ale idzie szybko. Są osobne okienka do przychodni i do hospitalizacji, ale de facto kolejka jest jedna i Panie obsługują po kolei, bardzo sprawnie. Dziecko dostaje opaskę z kodem kreskowym na łapkę, zmiana butów i czekamy 15 minut. Pani w rejestracji wyczytuje 4 nazwiska. Komunikat: pierwsze piętro, sala nr, rozbieramy dzieci do piżamy i czekamy ? nikt nas nie odprowadza, ani nie przejmuje na oddziale. W sali okazuje się, że samodzielnie ścielimy dzieciom łóżka. Czekamy. Po 20 minutach przychodzi siostra i mówi, że dzieci będą wzywane po kolei. Jeden rodzic może iść z dzieckiem na salę operacyjną, potem ma wrócić do sali i czekać. Kolejność operacji jest taka: od najmłodszych i najtrudniejszych przypadków. Nasza sala to 4 pięciolatków. Kolejne pół godziny i ?taśma? rusza. Pierwsza idzie dziewczynka, po 20 minutach mój syn i drugi chłopiec z sali. Ostatni chłopiec z pokoju trafia na stół zanim mój się obudził. Nie wiem, ile mają sal operacyjnych, ale idzie naprawdę szybko. Ku mojemu zaskoczeniu nie ma badania przez laryngologa, ani anestezjologa. Idziemy od razu na salę operacyjną (sala wygląda jak wnętrze statku kosmicznego, warto dziecko uprzedzić). Na sali 3 osoby (anestezjolog +jeszcze dwie, nie wiem kto to). Młody ląduje na stole, pytania czy jadł i czy pił. Maska z gazem na twarz i śpi po 15 sekundach. Mogę już wyjść z sali. Wszelkie wkłucia wykonywane są dopiero teraz. Wracam do sali, czekam. Po 40 minutach siostra mnie prowadzi z powrotem na blok. Wprowadzają mnie na salę pooperacyjną. Młody leży z rurką w buzi, maska na twarzy, podłączony paluch pod coś tam (nie pamiętam), kroplówka, monitor pika, buzia lekko zakrwawiona, ale oddycha spokojnie. Kolejne 15 minut i budzi się sam. Siostra wyjmuje rurkę, odpina coś tam z palca. Młody najbardziej zdziwiony wenflonem w ręce, przecież miał mieć operowane uszy:). Kolejne 10 minut, wózek, kuweta pod buźkę i jedziemy do sali. Dziecko może spać po zabiegu max 2 godziny, już po godzinie zaczynamy poić. Po 2 trzeba wstać, chodzić i pić. Cała czwórka w pokoju po 2 godzinach od zabiegu czuje się dobrze, nic nie boli. Zaczynamy chodzić. W ciągu 5 minut od wstania cała czwórka wymiotuje ? tak ma być. Kuwetę z wymiocinami każdorazowo pokazujemy pielęgniarce. Jeśli dziecko wypije ? litra czystej wody i w wymiocinach nie ma nic niepokojącego można dać biszkopty. UWAGA! Dzieci są wygłodzone i chcą wszystko zjeść od razu ? efekt: kolejne wymioty. Pierwszy posiłek to kolacja po 17:00. Obchód wieczorny teoretycznie 18-21.00. Lekarz przychodzi 21.15. Antybiotyki dożylnie po 23.00+czopki przeciwbólowe. O 6:00 pomiar temperatury, kolejna dawka antybiotyku. Śniadanie po 7:00. Obchód około 9:00. Po 10:00 gabinet zabiegowy: wypis, wyjęcie wenflonu, informacje co dalej. Dziecko jest już zapisane na konsultację za tydzień.
    Uwagi ogólne: szpital czysty, nowy, zadbany. Sale ładne, z obrazkami dla dzieci, kolorowa pościel. Telewizor, łazienka w sali. W łazience prysznic, brak mydła i ręczników jednorazowych, ale schludnie i czyściutko. Sale klimatyzowane bez możliwości regulacji, może być chłodno. Na naszej sali były 4 ?dorosłe? łóżka. Z 5 latkiem da się przespać, ale z większym dzieckiem byłoby ciasno. Nie było uwag typu ? łóżko jest dla pacjenta, a nie dla mamy? co podobno można usłyszeć gdzie indziej. Na oddziale jest kuchenka z czajnikiem i lodówką. Poza tym na terenie szpitala jest bufet z ciepłym jedzeniem, kanapkami itp. Na terenie są bezpłatne parkingi, ale w ciągu dnia może być kłopot z parkowaniem, pozostają wtedy płatne parkingi prywatne przed instytutem.
    Zabieg odbył się bez komplikacji i ogólnie jestem zadowolona, ale potwierdza się opinia, że Instytut działa trochę jak fabryka. Wszystko przebiega zgodnie ze schematami, instrukcjami. Pacjent jest jak samochód na ?taśmie? fabrycznej, który przechodzi kolejne etapy montażu. Niestety brak indywidualnego podejścia do pacjenta. Nie wiem, kto był lekarzem prowadzącym, nie wiem, kto operował moje dziecko. Pierwszy kontakt z lekarzem po hospitalizacji to wieczorny obchód jakieś 10 godzin po operacji. Drugi przy wypisie, właściwie dopiero tutaj dowiedziałam się co się odbyło i jak (wcześniej nie byłam pewna, czy usunięto 3 migdał). Bardzo brakowało mi kontaktu z lekarzem przed operacją.
    Biorąc pod uwagę, ogromną renomę IFPS w Kajetanach oraz de facto krótki termin oczekiwania na zabieg od zapisu (ostatecznie tylko 4 miesiące), to mogę polecić tą placówkę pomimo braku indywidualnego podejścia do pacjenta.
  • o_cesarzowa_o 18.10.14, 13:20
    Dzięki za ten opis - nas też to czeka 6.11, już się denerwuję :/
    U nas czas oczekiwania na zabieg wyniósł ok. 3-4 miesięcy, nie pamiętam dokładnie. Ale krótko. Skierowanie mieliśmy z Medincusa. Mamy drenaż plus sugestię usunięcia przerośniętego migdałka.
    Jak przebiega rekonwalescencja Młodego? Czy długo skarżył się na ból? Duże rany zostają po zabiegu?
  • gosia.2520 07.11.14, 21:35
    Witajcie
    Ja z moim 3 letnim synkiem byłam w kajetanach ponieważ w radomiu niewiedzą czy dziecko ma dobry słuch czy nie na badania tam czekaliśmy rok okazało się na badaniach że synek jest kwalifikowany do pilnego drenażu do zabiegu a po zabiegu ma mieć robione badanie ABR
  • jakub764 10.05.16, 23:00
    mam pytanie , mam corke 5 lat , ostatnio zbiera jej sie woda w uszku ..nie wiem jakie badanie trzeba wykonac zeby to potwierdzic ? jak te badanie sie nazywa? i czy ktos z Was jest z okolic katowic ? bo do Warszawy jest daleko. dziekuje za odpowiedz.
  • ulunia_dominiczek 13.05.16, 15:18
    tympanometria i audiometria totalna pokaze na jakim poziomie dziecko slyszy. A w Katowicach nie ma Medincusa ?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka