Dodaj do ulubionych

Przeszczep kości w granicach 2 roku życia???

08.11.10, 19:09
Mam taki mętlik w głowie, że płakać mi się chce...
mam wrażenie ( może mylne) że każdy lekarz w IMi-dzie mówi co innego, mam na myśli chirurgów i ortodontów:(

Proszę napiszcie mi jakie warunki muszą być spełnione by doszło do przeszczepu u dziecka w tak młodym wieku....
Wiem , że w Instutucie mega kolejka.... ale to chyba nie decyduje o terminie przeszczepu:( ?!


----------------
mama Wojciecha 18,5m -GG 2950502
Edytor zaawansowany
  • jowitka345 08.11.10, 19:30

    W jakim młodym wieku??? Z tego co mi dr Piwowar mówił to ustalenie terminu przeszczepu będziemy mieli, jak córka będzie miala ok 1,5-2 lat. Wiem, ze maluszki maja pierszeństwo i może sie to troche w czasie przesunać no ale bez przesady nie będzie czekania kilka lat.
    --


    Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy.
  • mama_kubka 08.11.10, 20:03
    Kasiulkawpk, tylko spokojnie.

    Twoje wrażenie wcale nie jest mylne, bo "interes" pacjenta chirurga często nie jest zbieżny z "interesem" pacjenta ortodonty, chociaż jak wiadomo pacjent to jedna i ta sama osoba.

    A czym się martwisz, czy ortodonta nie dał Wam zgody na przeszczep ?

  • kasiulkawpk 08.11.10, 20:25
    We wrześniu byliśmy na kontroli i doktor ustalił termin poprawki podniebienia na końcówkę marca 2011, ortodonta nie wyraziła zgody na przeszczep....powiedziała, że może za rok aparat i koło 4 roku życia przeszczep a jak aparat nie pomoże to dopiero po wyjściu stałych:(
    dodam że mały ma wszytskie zęby oprócz piątek....
    ma 17 zębów czyli dwa ponad stan...
    doktor powiedział, żeby spróbować do ortodonty podejść pod koniec grudnia ale czy jest sens skoro ona wyraźnie powiedziała, że nie ma żadnej szansy na wszesny przeszczep:(


    --
    mama Wojciecha 18,5m - GG 2950502
  • anulaaa33 08.11.10, 20:44
    Kasiulkawpk a czy na Koziej np nie robią wczesniej bo z tego co wiem to nie potrzebują zgody ortodontów przynajmniej ja tam zrozumiałam z rozmowy z dr Surowcem
    --
    Amelia 2006,Wiki i Niki 2009
  • czarny.1m2w3 08.11.10, 20:50
    Rzeczywiście na Koziej nikt nie mówił o zgodzie ortodonty na przeszczep!!!
  • kasiulkawpk 08.11.10, 20:59
    Z Kozią pożegnaliśmy się już na początku, W ma ASDII ....
    jak to możliwe, że tam nie trzeba a tu trzeba????
    paranoja:(
    --
    mama Wojciecha 18,5m
  • jowitka345 08.11.10, 21:05
    kasiulkawpk napisała:

    > Z Kozią pożegnaliśmy się już na początku, W ma ASDII ....
    > jak to możliwe, że tam nie trzeba a tu trzeba????
    > paranoja:(

    co to znaczy ze ma ASDII??

    --
    Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy.
  • kasiulkawpk 08.11.10, 21:13

    ASDII wada serca. Fakt, że szczelinka się zmniejsza i kardiolog zrezygnowała z opercaji ale na KOziej jak usłyszeli wada serca nie było dalszego tematu....
    bo tu ryzyko i takie tam.....
    --
    mama Wojciecha 18,5m
  • mama_kubka 08.11.10, 21:59
    Według mojej wiedzy piątki powinny być + dobrze osadzona trójka po stronie przeszczepu (czyli trójka powinna być wyrżnięta od pół roku).

    My mieliśmy przeszczep przesunięty o pół roku, wyobrażam sobie co czujesz, bo dla mnie rezygnacja z przeszczepu w pierwszym terminie była takim rozczarowaniem, że aż nie chce mi się myśleć.

    Napiszę Ci tak, z perspektywy czasu jestem zadowolona, że Kuba był bardziej rozumny, dużo umiał już powiedzieć, to wszystko bardzo ułatwiło sprawę.

    Najgorsze jednak jest to, że tak naprawdę to nie jestem przekonana czy dobrze, że zrobiliśmy przeszczep i czy leczenie będzie teraz łatwiejsze.

    Dlaczego zależy Ci na wczesnym przeszczepie, dużo jak sądzę zależy od indywidualnej budowy anatomicznej, może okazać się, że za kilka miesięcy będą już do niego wskazania.
    To przecież nie jest jakaś automatyczna droga leczenia, bywa różnie.

  • kasiulkawpk 08.11.10, 22:07
    W ma trójki już od kilku miesięcy, 5 jeszcze niema ale które dziecko w wieku 18 miesięcy ma?!
    Ortodonta na podstawie "uciekającego łuku dziąsła do góry po lewej stornie rozszczepu stwoerdziła, że nie teraz....
    Tak sobie wbiłam do tej mojej głowy, że poprawka podniebienia plus prezszczep za jednym zamachem....mniej cierpienia dla dziecka, mniej w sensie ilości stresu dla mnie...
    chociaż jak pomyślę, o chwili wyznaczania kolejnej operacji nawet a samą poprawkę podniebienia to mam gęsią skórkę...wspomnienia tak szybko wracają....
    pamiętam jakby to było wczoraj...
    wiem, że to głupie ale miałam nadzieję, jednej operacji mniej dla mojego dziecka.....
    czułam mega rozczarowanie sama nie wiem czym, ogólnie taki żal i pretensje do całego świata:(

    myślałam do tej pory, że wcześniej znaczy lepiej, będzie mniej pamiętał,
    zwłaszcza, że u mojego syna jeszcze poprawka noska i korekta przegrody nosowej ( bo krzywa) go czeka:(

    wiem, że najgorsze czyli czekanie na pierwszą operację mamy za sobą ale jakoś nie mogę się ogarnąć w sobie....
    --
    mama Wojciecha 18,5 m
  • mama_kubka 08.11.10, 22:39
    Kasiulka, ja pisałam o tych piątkach, bo u nas tak mówili, ale mam wrażenie, że to nie zawsze jest reguła.
    Naprawdę, bardzo Ci współczuję tego rozczarowania i żalu, bo ja doskonale pamiętam jak się czułam.
    Dwa miesiące to dużo u tak małego dziecka, może w grudniu okaże się, że będzie można ?

    Popatrz, ja w końcu po tym przeszczepie myślałam, że już z górki, a tu jakaś masakra z uszami nagle u nas wyszła.

    Ściskam Cię, dacie radę, jak nie tak to inaczej. Pozdrowienia - K.
  • jowitka345 09.11.10, 08:29
    kasiulkawpk napisała:

    > myślałam do tej pory, że wcześniej znaczy lepiej, będzie mniej pamiętał,
    > zwłaszcza, że u mojego syna jeszcze poprawka noska i korekta przegrody nosowej
    > ( bo krzywa) go czeka:(
    >
    czekaj czekaj.. jaka korekta przegrody nosowej??? przecierz wszystkie te dzieci maja krzywe przegrody i mi dr Piwowar mówił ze dopiero w 16 r. ż ja prostują ..to jak to w końcu jest?

    --
    Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopóki się nie wydarzy.
  • kasiulkawpk 09.11.10, 09:17
    Wydaje mi się, że dzieci z podwójnym rozszczepem mają prosta przegrodę, ale to kiedy jest robiona ta operacja przegrody to ja nie wiem dokładnie....
    oni zawsze na początku wszytsko tak ładnie pięknie opowiadają...rachu ciachu a potem wychodzą jakieś gwiazdki:(
    najpierw mówili nam że operacji noska przy przeszcepie, potem już że to inna odrębna operacja....

    już nie wiem sama kto mówi tam prawdę a kto bajeruje..... bo tak ładniej brzmi:(


    --
    mama Wojciecha 18,5m
  • gosiam25 09.11.10, 09:22
    do :kasiulkawpk



    witam nie martw się. My dopiero ponad 3 mc po operacji i też chciałabym wcześniej mieć przeszczep i też bym zrobiła wszystko za jednym razem ale nas też czeka przesunięcie przeszczepu. jedziemy dopiero za pól roku do ortodonty ale u nas już idą krzywo ząbki i też mamy "uciekający łuk dziąsła do góry po lewej stornie rozszczepu" - widać nie zawsze jest tak jak byśmy chcieli. Na Kozia tez nie bo też mamy wadę serduszka, niedomknięte. Ja już przywykłam że nie mam tak jak bym chciała bo czeka nas operacja jeszcze spodziectwa i niestety mieliśmy mieć w następnym roku ale odmówili nam bo mamy wodniaka i on musi się wchłonąć a wchłania się zazwyczaj do 2 roku życia a jak się nie wchłonie to najpierw jego operacja. I też czeka nas korekta noska i to nie jedna tak nam powiedzieli bo mamy krzywą przegrodę i rozdzielone chrząstki nosowe (każda dziurka ma swoją) i wiem co czujesz ja po konsultacji spodziectwa strasznie się podłamałam, i też miałam takie same myśli co ty - ryczałam, nie chciało mi się żyć ze ciągle idzie nie tak jak trzeba, ale tłumaczę sobie to tak ze nic nie dzieje się bez przyczyny - widoczne dla naszych dzieciaczków tak będzie dobrze. JA pierwszą operację miałam przesuwaną dwa razy - też to przeżyłam ale teraz wiem ze dobrze się stało - blizna mało widoczna po 3 miesiącach :) trzymaj się a zobaczysz ze będzie dobrze
  • kasiulkawpk 09.11.10, 10:57
    dziękuje za Twoje słowa otuchy:)
    my też mieliśmy pierwszą operację przesuniętą, bo mały chorował....
    był płacz, pretensje do samej siebie, że to i tamto....
    ile my musimy znieść i te nasze maluszki.....?!
    blizna W jest mało widoczna i może faktycznie tak ma być, że nic nie dzieje się bez przyczyny.....
    jestem po prostu zła na siebie, bo na innych nie mam prawa...
    wierzę, że lekarze chcą dobrze dla każdego dziecka.....
    bo co innego mi pozostaje....

    -----------------------
    mama Wojciecha 18,5m
  • kasiulkawpk 09.11.10, 09:20
    chciałabym do Ciebie na priv napisać:) jeśli można???
    na gazetowy??? czy jakiś inny????
    z góry dziękuje:)

    ------------------
    mama Wojciecha 18,5m
  • gosiam25 09.11.10, 09:30
    powiem ci że oni na prawdę robią mętlik w głowie i nadzieje dla rodziców, Nam też mówili ze najpierw warga i podniebienia, później przeszczep i podniesienie noska i to ze kończą przed 4 rokiem życia. Ale czytając forum wiedziałam ze tak nie jest ze bywa że przeszczep jest przesuwany nawet na późniejsze lata - był chłopak w szpitalu - nie wiem ile mógł mieć lat może 15 i dopiero miał przeszczep - nie wiem z jakich przyczyn tak późno ale widać ze tak może być
  • kasiulkawpk 09.11.10, 10:49
    najgorsza jest ta bezradność...
    chcesz dla swojego dziecka jak najlepiej a nic nie można zrobić.....
    będę próbować z innym lekarze się konsultować...
    i spróbuję do innego ortodonty koło grudnia się wybrać....
    dalej się łudzę, ale cóż nadzieja mi tylko pozostaje:(

    ------------------------
    mama Wojciecha 18,5m
  • mama_kubka 09.11.10, 09:32
    Oczywiście, będzie mi bardzo miło, na gazetowego :), tylko dziś będę mogła dopiero wieczorem odebrać :)
  • kasiulkawpk 09.11.10, 10:50
    dzięki.....
    zaraz napiszę.....


    -----------------------------
    mama Wojciecha 18,5m
  • macca4 09.11.10, 13:53
    U nas było tak:
    2 różnych ortodontów z IMID (dr Obłoj i dr Przylipiak) mówiło, że jest ok ze zgryzem ale czekamy na resztę zębów (piątki) no i na wiek bo młody nie miał jeszcze 2 lat. Mieliśmy termin na ok. 2 lata syna. Ale z braku miejsc przełożyli nam o 8 miesięcy. Pomyślałam, że nic złego - zawsze przed 3 rokiem życia. 2 miesiące przed planowaną operacją byliśmy u dr Piwowara i on zauważył, że ze zgryzem może być coś nie tak i żebyśmy pokazali się jeszcze ortodoncie. Tym razem trafiliśmy do dr Cudziło i potwierdziła - zgryz krzyżowy. Byłam zła bo powiedziała, że owszem, może się poprawić ale nie wiadomo kiedy. Do noszenia młody dostał płytkę przedsionkową. Tym większe było moje zdziwienie jak pół roku później powiedziała, że jest dużo lepiej i mamy rezerwować termin. Mamy na luty 2011. Ciekawe czy tym razem nam przełożą ... teraz raczej będę walczyć o operacje bo 3,5 roku to już ostatni dzwonek - później to chyba lepiej zrobić u zupełnie świadomego dziecka.

    Mamo Kubka - piszesz, że nie jesteś przekonana czy dobrze zrobiliście z tym wczesnym przeszczepem - możesz rozwinąć? Mnie najbardziej przekonują 3 rzeczy - młody nie będzie pamiętać, będziemy mieć to za sobą, będzie operował dr Piwowar (za 5-6 lat nie wiadomo kto). Ale jeśli później leczenie ortodontyczne ma być trudniejsze to już nie wiem :( Ale chyba dla tego opinia ortodonty jest wiążąca. Tylko z tego co zrozumiałam dolna i górna szczęka rosną skokowo i dzisiaj może być dobrze a za miesiąc źle a za dwa znowu dobrze - to jakie znaczenie ma czy operacja będzie dzisiaj czy za miesiąc? No ale ja nie jestem lekarzem ...
  • kasiulkawpk 09.11.10, 14:43
    masakra jakaś termin przełożony o 8 miesięcy z powodu braku miejsc...przecież czekaliście w kolejce?!!!????
    porażka jakaś:(
    mnie przekonują dokładnie te same rzeczy co u Ciebie [B]macca4[/B]
    oprócz trzeciej bo u nas inny lekarz....
    --
    mama Wojciecha 18,5 m GG 2950502
  • abcde-25 09.11.10, 15:36
    Kasia ja z małą byłam u ortodontki w wieku 18 mies. u dr Obłoj na Ursynowie - może wybierz się w grudniu, myślę, że współpracuje z Panią Prof. blisko i coś Ci doradzi... Pozdrawiam!
  • kasiulkawpk 09.11.10, 18:44
    Właśnie rozważałam to wczoraj z mężem,
    dziękuje za podpowiedź:)
    będę próbować i prosiłabym jakieś namiary:)
    z góry dziękuje:)
    --
    mama Wojciecha 18,5 m GG 2950502
  • kaskazuza 09.11.10, 19:28
    www.odent.pl

    pozdrawiam :)
    Kasia
    --
    ...Głupi piniondz bo tonie...
  • abcde-25 10.11.10, 19:12
    ul. Nowoursynowska 145E
    (wjazd od ul. Rosoła)
    Tel./Fax: 022 405 44 30
    www.odent.pl
  • mama_kubka 09.11.10, 20:49
    Moje pokrętne rozumowanie jest następujące:

    - jak już ortodonta niechętny był u nas przeszczepowi, to ja to bardzo przeżyłam, w końcu obrażona na cały świat nie poszłam przed przeszczepem do ortodonty wcale
    - przeszczep robiliśmy komercyjnie, więc ortodonta nie miał tu nic do rzeczy.

    I teraz sobie myślę dlaczego tak jest.

    Dodatkowo stresuje mnie brak wiedzy merytorycznej, bo w końcu to przecież ja de facto zdecydowałam, że ten przeszczep ma być, mogło się przecież zdarzyć tak, że ortodonta znów by się nie zgodził. Dodam, że Kuba miał zdiagnozowane przez jedną z konsultujących osób dwie przetoki, co kwalifikowało go do wcześniejszego przeszczepu, inna osoba powiedziała, że to bzdura, żadnych przetok nie ma. Cudem tym się nie zajmowałam, bo już mi życia by nie starczyło na nic innego.

    Ja już pisałam, że wiem, że to co dobre dla chirurga nie musi być dobre dla ortodonty, ale mam wrażenie, że to trochę taka wolnoamerykanka.

    Przeszkadza mi okropnie, że nie ma w Polsce właściwie żadnej kompleksowej opieki nad dziećmi z dość popularną wadą, czegoś takiego jak zespół lekarzy różnych specjalności, którzy porozumiewają się ze sobą dla dobra pacjenta.

    Wczesne przeszczepy wykonywane są od ilu lat, 10-ciu ?, więc pierwsze dzieci leczone tą metodą nie zakończyły jeszcze leczenia, a ja chciałabym spotkać osobę z zakończonym , która upewniłaby mnie, że to dobra droga dla mojego syna.

    Chciałabym zaznaczyć, że generalnie zadowolona jestem, że się zdecydowaliśmy, ale przeraża mnie, że u niektórych osób jeden przeszczep nie wystarczy (to chyba Tomek o tym pisał).

    Część decyzji podjęłam pod wpływem forum, wierzę, że to były dobre decyzje, ale już tak nie robie. Irytują mnie posty osób, które pozwalają sobie napisać: "tak to cudowny lekarz/lekarka, najlepszy specjalista", a piszą tak po dwukrotnym z nimi spotkaniu. Znaczenie dla mnie miałoby to gdyby za 15-20 lat napisało to ich dziecko.

    Przed nami, mam nadzieję, jeszcze tylko dwa zabiegi (kiedyś przegroda i plastyka) i to mnie trochę pociesza.

    Nie mogę jakoś zebrać myśli, poza tym na otwartym forum trochę jest to nieraz ciężkie ;), mam nadzieję, że wyłapiesz o co chodzi.

    Pozdrowienia - K.



  • macca4 10.11.10, 09:42
    Dzięki :)
    My robimy "państwowo" bo tak się czuję trochę bezpieczniej i tylko w IMIDz jest dr Piwowar. Więc zdajemy się na opinię ortodontów i co będzie to będzie. I mimo, że rzeczywiście kompleksowej opieki w Polsce nie ma - każdy lekarz zajmuje się tylko swoją działką a reszta to "klapki na oczach" to wierzę, że mimo wszystko w IMIDz coś tam już wspólnie wypraktykowali (mam na myśli zespół chirurg/foniatra/ortodonta i logopeda). Nas czeka jeszcze nasofiberoskopia - dobrze, że przed planowaną operacją bo a nuż coś jeszcze do poprawki wyjdzie ...
  • ulunia_dominiczek 10.11.10, 10:55
    A ja powiem tak,my w Imid nie dostaliśmy pozwolenia na przeszczep-zgryz krzyżowy i też nie mogłam tego przeżyć.Pojechałam do doktor Orbłoj Prywatnie i odrazu zgodę dostaliśmy,podobno takiego zgryzu nie było.Teraz jesteśmy 8 miesięcy po przeszczepie.Byliśmy od tego czasu dwa razy u ortodontki we Wrocławiu,która stwierdziła zgryz krzyżowy.Wiem,że szczęka rośnie zmienia się,ale z biegiem czasu także już nie myślę jak wcześnie,żeby wszystko szybko,szybko zrobić.Teraz aparatu nie mamy,mały nie dał się dotkną,mamy czekać.U nas problem został z nosem,podczas przeszczepu był udrażniany ale poprawy zbytniej nie ma.Laryngolog którego polecam doktor Gawron z Wrocławia,jako jedyny doszedł do tego,że u Dominika chrząstka nosa jest nienadwichnięta,w nocy robi się obrzęk i jest problem z oddychaniem,mowie tu o zdrowej dziurce.Rozszczepowa dziurka nie drożna,zdrowa zasłonięta podwchiniętą chrząstka,tylko operacja ma pomóc ale jest za mały.Podczas przeszczepu nikt tego nie widział a miało być tak dobrze.
    Powiedzcie mi jak jest z ząbkami,mały nie ma jeszcze aparatu a podobno do niego zęby mają byc zdrowe,a zauważyłam,że małemu coś dzieje się z ząbkiem,czeka nas dentysta,ale czy to nas dyskwalifikuje do aparatu???
  • kasiulkawpk 10.11.10, 11:23
    paranoja jakaś....

    czyli co może sie tak stać że pojadę do doktor prywatnie i dostanę zgodę....
    i co wtedy????? skoro leczymy się w IMi-dzie?????
    jak jej decyzja ma się do decyzji innych ortodontów pracujących w przychodni...???

    domyślam się że ona ma największe doświadczenie, tylko czy tu przypadkiem nie chodzi o .....kasę???



    --
    mama Wojciecha 18,5 m GG 2950502
  • abcde-25 10.11.10, 19:14
    Dr Obłoj jest też w IMIDz, jak i na Ursynowie, prywatnie wiesz zawsze, że się dostaniesz i to tylko ta różnica. Spróbuj, mi tak inne mamy podpowiedziały i jesteśmy pół roku po przeszczepie! Trzymam kciuki!
  • kasiulkawpk 11.11.10, 18:32
    Mogę priva napisać????
    --
    mama Wojciecha 18,5 m GG 2950502
  • abcde-25 13.11.10, 09:32
    Mój mail: abra_1234@tlen.pl - pisz śmiało, może coś pomogę!
  • asiakja 10.11.10, 20:11
    Tak do aparatu muszą być zdrowe ząbki. My jesteśmy na etape robienia takiego aparatu .Oczywiście warunkiem że go zrobią miały być zdrowe ząbki. Ola ma w tej chwili maleńką dziurkę w piątce ale ponieważ nie da sobie wyleczyć to mamy robiony aparat a dziurkę musimy kontrolować
  • ulunia_dominiczek 13.11.10, 11:01
    Ja właśnie zauważyłam coś także w piątce,wybieramy się do stomatologa w piątek,ale Dominik też ciężko podchodzi do wszystkiego,więc nie wiem jak to będzie.My z wyciskiem mamy czekać do marca,bo Dominik nie dał się dotknąć.
    Kurcze,mam nadzieję,że nas nie zdyskwalifikują.
    A gdzie chodzicie do ortodonty???
  • asiakja 13.11.10, 17:45
    my jeżdzimy do Wawy do IMID-u. Tam jesteśmy objęci tym programem dla dzieci rozszczepowych.
  • kasiulkawpk 13.11.10, 19:40
    Coś więcej możesz napisać o tym programie???
    --
    mama Wojciecha 18,5 m GG 2950502
  • macca4 13.11.10, 21:35
    np tutaj:
    www.nfz-gdansk.pl/swiadczeniodawcy/konkursy/2008/materialy/2007_z63/z_63_20070920_z1.pdf
    a ośrodki tutaj:
    rozszczepy.plus8.pl/leczenie.html
  • kasiulkawpk 14.11.10, 11:45
    Dzięki za odp, Macca4

    oni z marszu nas obejmują tym programem czy trzeba jakoś samemu się zapisać...
    bo nie doczytałam :(


    ------
    mama Wojciecha 18,5 m GG 2950502
  • asiakja 14.11.10, 17:50
    My dostaliśmy na wizycie u ortodonty dokument do wypełnienia
  • u.too 15.11.10, 22:15
    u orto lepiej sprawdzić czy prawidłowo został wpisany 'kod' rozszczepu
    u Oli praktycznie nie widać,że miała zszywaną wargę więc po pomyłce przy wpisaniu rodzaju rozszczepu (tylko podniebienie) program mógł nam przepaść, dobrze,że się wszystko szybko wydało

    nasze problemy ze szczęką są mega duże z powodu braku podniebienia twardego, dlatego żadnej decyzji nie podejmuje ortodonta, tylko od razu chirurg (szczękowy) -> czyli pani profesor
    mimo wszystko na Koziej idzie się na zabieg do pani prof właśnie, tu bym nie dorabiała czegoś czego nie ma
    jeśli pani prof uzna, że można to raczej nic nie stoi na przeszkodzie
    druga sprawa u nas, to co dało się poprawić u małej rośnie jak powinno, to co zostało nie zrobione z przyczyn niezależnych od pani prof, niestety idzie w złą stronę i wcale nie rośnie równo, tzn. już po ok pół roku widać,że sytuacja jest inna niż była wcześniej, dzieci rosną naprawdę szybko
    pomimo, że pewnie na żywo nikt by się nie domyślił jak ogromne problemy miała i częściowo jeszcze ma Ola - oceniam ten temat z 'ostrą optyką' - widzę deformację coraz wyraźniej (Ola ma 6 lat i 3 zabiegi za sobą), w jej szkole w 3 klasie jest starszy kolega z roszczepem (jednostronnym) bez przeszczepionego wyrostka, wygląda naprawdę źle, dużo gorzej niż Ola, zapadnięta buzia rzuca się w oczy naprawdę mocno, pomimo,że nos ma w miarę prosty

    oczywiście w leczeniu orto też nie możemy mieć 'wersji standard', więc z powodu naprawdę ciężkich doświadczeń nie będzie aparatu ruchomego, to zamierzone działanie, decyzja pani prof - ząbki robimy tylko stałym
    przeszczep dobrze zrobiony na pewno jest ważny nawet u nastolatka czy osoby dorosłej, ale
    u małego dziecka jest wiele 'udogodnień', chociażby szybka regeneracja tkanek- mniejsza szansa na zanik przeszczepu, brak ubytków sprzyjających wadom wymowy, lepsze warunki do rozwoju szczęki, mniej zepsutych ząbków jeśli zdąży się przed wyrośnięciem stałych, lepszy wygląd
    nawet nie wiecie jak żałuję, że nie mamy wyjścia i musimy czekać
  • kasiulkawpk 16.11.10, 16:19
    Dzisiaj rozmawiałam z logopedą na temat tego, że prywatnie robią przeszczep a państwowo nie i.....


    niespodzianka:)
    po pierwsze: ortodonta patrzy ze swojego punktu widzenia
    po drugie: chirurg ze swojego
    a po trzecie najważniejsze np. ja zapomniałam że prof. Dutkiewicz ma specjalizację ze stomatologii i takie tam...
    ona patrzy na dziecko z punktu widzenia jednego i drugiego specjalisty....
    i czasami potrafi wyłapać ten moment kiedy można, bo za chwilę zgryz zacznie się układać inaczej i nie będzie można.....
    zresztą ....
    będziemy konsultować z prof. ten nasz nieszczęsny zgryz krzyżowy:)
    dodała, żeby się nie upierać przy wczesnym przeszczepie bo przy takim zgryzie nie wiadomo czy to lepiej dla dziecka
    właśnie tego się boję....
    bo to za kilka lat się okaże...czy dobrą decyzję podjeliśmy

    plus z wizyty dziecko nie nosuje póki co

    ----------
    mama Wojciecha 18,5 m GG 2950502
  • u.too 16.11.10, 21:04
    jeśli chodzi o rozwój kości głowy myślę,że nie ma lepszego specjalisty od pani prof.
    to prawdopodobnie główny powód, dla którego pani prof wysyła pacjenta do ortodonty, po prostu chce wiedzieć jakie plany co do leczenia ma inny lekarz - też przecież biorący udział w leczeniu,
    wg mnie nie tyle preferownie niektórych pacjentów, co ilość dzieci w rzeczywiście fatalnym położeniu ma wpływ na plan leczenia, wystarczy kilka wizyt na oddziale w imid,żeby się przekonać
    my np. mieliśmy mieć kilka lat przerwy w leczeniu chirurgicznym z uwagi na kumulację traumatycznych doświadczeń, ale po ok roku okazało się, że zabieg będzie wcześniej niż było to zakładane
    w tym temacie ufam pani prof, to ona podejmuje decyzje
  • u.too 16.11.10, 21:44
    kasiulkawpk napisała:
    plus z wizyty dziecko nie nosuje póki co


    to jest naprawdę duży sukces
    super :)
  • kasiulkawpk 17.11.10, 10:34
    dokładnie tak:)
    ----
    mama Wojciecha 18,5 m GG 2950502

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.