Dodaj do ulubionych

korekta wargi

08.04.12, 22:38
Witam, mam 18 lat i zastanawiam się czy przysługuje jakaś refundacja do korekty wargi po rozszczepie. Jeśli tak to gdzie w małopolsce/śląsku mogę znaleźć odpowiedniego lekarza, a jeżeli nie ma refundacji to jaki jest koszt takiego zabiegu?
Edytor zaawansowany
  • gryska17 09.04.12, 03:31
    Zrobić korektę nie jest takie proste. Rzadko który chirurg plastyczny potrafi to zrobić należycie.
    Nie warto oddawać się w ręce lekarza " z przydziału".
    Nie wiem jak jest teraz z refundacją, kilkanaście lat temu miałam korektę w Polanicy i nie było problemu, ale w necie teraz czytałam coś, że nie podlegają takie zabiegi refundacji. Nie jestem jednak do końca przekonana, czy tak jest rzeczywiście, gdyż cztery lata temu miałam mieć robioną niewielką korektę skrzydełka nosa na Czerniakowskiej w Warszawie. Zrezygnowałam z niej ale lekarz z którym rozmawiałam nic nie mówił o jakichkolwiek kosztach operacji.
    Koszt korekty nosa i wargi trzy lata temu to około 6-7 tysięcy.
  • blond-i0288 15.04.12, 00:54
    Witam!
    Moje pierwsze pytanie bedzie gdzie od samego początku byłaś prowadzona?
    Ja od malego w polanicy i teraz majac 20 lat mialam robiony przeszczem do wyrostka i byl on zrobiony bez problemu za 8 miesiecy bede miala korekte nosa i wargi takze w polanicy i wyglada to tak ze jak za pol roku pojade na konsultacje po operacji jezeli wszystko bedzie ok to odrazu dostane skierowanie na kolejny zabieg poprostu chodzi o to ze jest to kontynuacja leczenia i nalezy sie to nam dlatego powinnas wybrac sie do szpitala gdzie bylas prowadzona od malego bo z tego co wiem to np. w polanicy sa kolejki 7 letnie teraz jezeli nie sa to ich pacjęci.
  • gryska17 15.04.12, 02:25
    Wojtek to raczej mężczyzna.
    Ja każda korektę miałam w innym szpitalu, ostatnią razem z przeszczepem kości zrobiłam prywatnie u prof. Dudkiewicz.
    Wargę mi dobrze zrobiła, chociaż nie jest chirurgiem plastykiem, natomiast nos w niewielkim stopniu został poprawiony. Przeszczepu kości nie sprawdzałam ale chyba znalazłam się w tych 5 % którym się nie przyjął bo nadal mam dół. Szkoda trochę bólu, bo jednak do zmasakrowanej operacją twarzy doszła boląca noga.
    Zaliczyłam tez siedmioletnią kolejkę do Polonicy Zdrój i beznadziejną operację. Moja noga więcej tam nie postała, nawet na kontrolę.
  • blond-i0288 15.04.12, 02:42
    Tak własnie po odpowiedzeniu juz zauwazyłam ze sie pomyliłam;)
    ?A jeżeli chodzi o przeszczep to ja takze we wrzesniu 2011r miałam robiony pierwszy przeszczep który sien ie przyjał teraz juz wiem ze troche z mojej winy no ale coz teraz obecnie jestem dwa tygodnie po 2 przeszczepie i trzymam sie nadziejii ze bedzoe ok:)
    hmn... o Polanicy chyba jak narazie nie mogę powiedzieć niz zlego ale byc moze dlatego ze nie mam porownania z innymi szpitalami... teraz po nieudanym pierwszym przeszczepie stałam sie bardzo wymagajaca pacjetka pytam pytam i jeszcze raz pytam dzwonie jezeli cos mnie nie pokoi i rozmawiam o swoich obawach oczywiscie takze wymagam fachowosci i widze ze sprawdza sie to bo drogi przeczep mam wrazenie ze zostal wykonany lepiej a nie tasmowo...bedać teraz w polanicy byla na oddziale dziewczyna ktora juz miala robiona ostatnio operacje i powiem szczerze ze jestem w szoku bo wygladala rewelacyjnie!!! a miała dokladnie taki rozczep jak ja a wiec trzymam sie nadzieji ze jeszcze troche i ja także bede wygladala dobrze:) Pozdrawiam!
  • gryska17 18.04.12, 01:14
    To nie kwestia szpitala nawet ale lekarza w którego ręce się trafia. Wiadomo, że w Polanicy zdobywa praktykę wielu lekarzy, nie wszyscy zostają dobrymi fachowcami. Mnie po siedmiu latach czekania w kolejce pełnych nadziei na lepsze normalne życie ówczesny ordynator kobus oddał w ręce lekarza, o którym później w necie nie przeczytałam nic dobrego. Do tego... UWAGA!!! lekarz, który mnie operował przyszedł mnie obejrzeć po raz pierwszy 20 minut przed operacją. Kazał zrobić świński dziubek i to była cała rozmowa.
    Nawet tuż przed operacja próbowałam coś zmienić ale ordynator pogonił mnie ze swojego gabinetu.
    Tak skończyła się moja bajka z Polanicą. Mając 13 lat przeczytałam o tym szpitalu w czasopiśmie, mając 20 lat pojechałam tam i zapisałam się do kolejki, a mając 28 lat wróciłam do punktu wyjścia z niesamowitym urazem psychicznym.
  • blond-i0288 18.04.12, 13:10
    Kurcze przykre ale niestety wiem ze prawdziwe... powiem szczerze ze kiedy pojechalam na pierwszy przeszczep tez nie byłam zadowolona z opieki lekarskiej a raczej z tego ze malo kto sie interesowal mna... i teraz kiedy pojechalam drugi raz wiedzialam jak tam jest i poprostu ja sama chodzilam przypominałam o sobie pytałam o wszystko i prosilam o ogladanie mnie z najmniejsza watpliwoscia szlam i rozmawialam... poprzednim razem lekarz ktory mnie operowal (R. Nawrocki) pojawil sie u mnie przed zabiegiem na chwile zeby obejzej i dwa dni po zabiegu a tym razem ten sam lekarz byl codziennie jeszcze przed samym wyjsciem do domu odciaglam go od zajec zeby mnie obejzal czy aby napewno jest ok... wspomne tez ze plusem teraz jak dla mnie oczywiscie jest to ze sa tam wielkie zwolnienia personelu i pielegniarki byly wrecz przemile wszystkie:D normalnie az dziw... a mogła bym jak sie nazywał ten lekarzk ktory Cie operował? Pozdrawiam!
  • gryska17 18.04.12, 21:39
    Podam Ci później szczegóły na priv, dziś padam na nos ze zmęczenia a mam jeszcze sporo roboty.
  • ja1972-net 25.04.12, 09:24
    czesc mi sie wydaje ze wszystkie wady zwiazane z rozszczepem refundowane przez NFZ moja coreczka urodzila sie z rozszczepem wargi...mielismy operacje w Łodzi w szpitalu im Barlickiego na chirurgii plastycznej...własnie wczoraj zdjeli jej szwy...wyglada rewelacyjnie...za 3 mies do kontroli...prosze tam sprobowac tylko trzeba miec skierowanie od rodzinnego lekarza podam numer tel. 42/677-69-75 sprobowac mozna zawsze pozdrawiam
  • oshin1 26.04.12, 22:57
    W IMID w Warszawie operują bez względu na wiek
  • macca4 26.04.12, 23:45
    a nie trzeba mieć zgody NFZ? - tak kiedyś słyszałam.

    I jak po operacji? Pewnie też już w domu jesteście - to my od nosa ;)
  • oshin1 27.04.12, 16:35
    Co do zgody to nie wiem.

    My już w domu od wczoraj. Andrzej wraca do sił, przy komputerze. Na nosie ma opatrunek i 04.05 jedziemy na zdjęcie szwów.
    Pozdrawiam
  • macca4 27.04.12, 17:16
    My będziemy na zdjęciu szwów 2.04 - więc się nie spotkamy. Mam nadzieję, że w długi weekend nie będzie takich tłumów w IMIDz ...
  • oshin1 01.05.12, 01:01
    Ja też mam taką nadzieję. Trochę się martwię bo Andrzejowi ten opatrunek już ledwo się trzyma, a do piątku daleko. Dodatkowo skóra na twarzy zrobiła się taka mało " ciekawa" łuszczy się dlaczego ?? nie mam pojęcia :)
  • kaskazuza 10.06.12, 20:29
    Oshin1, napisałam do Ciebie na pocztę gazetową.
    Pozdrawiam
    Kasia
    --
    ...Głupi piniondz bo tonie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.