Witam,
tak przeglądam sobie wszystkie wasze wiadomości dotyczące ząbków waszych
pociech, ćwiczeń logopedycznych itd. Zwłaszcza te odnośnie zębów bardzo mnie
zainteresowały. Wojtek w piątek skończył 3 miesiące, a my doliczyliśmy się
już 4 zębów. Obyło się bez temperatury, ale uszka tak sobie ciągnął, że pomna
uwag o częstych zapaleniach uszu u dzieciaczków z rozszczepami pognalismy na
ostry dyżur do szpitala dzieciecego. Laryngolog dokładnie wysztko obejrzał, a
jego werdykt brzmiał "Uszy czyste, ale za to mamy 1 ząb z tyłu, 2 dwójki
dolne i coś wyrasyta na górze, w miejscu rozszczepu." Wojtek chyba pobił
rekord.
17 grudnia idziemy na konsultację do ortodonty do Instytutu Stomatologii w
Poznaniu, chociaż i tak myslę, ze ostatecznie zdamy się na lekarza
współpracującego z Panią profesor Dudkiewicz.
Mały ślini się strasznie, ale u nas to chyba rodzinne. Nikt w rodzinnie nigdy
żadnej wady wymowy nie miał. Ja ( wg. relacji mamy) śliniłam się tak jakby
ktoś kran z wodą otworzył do 1 roku życia, a w życiu o logopedy nie byłam i
żadnej wady wymowy nie mam.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.