Dodaj do ulubionych

Przeszczep kości cd.

05.10.07, 16:01
Niebawem wybieram się z moim synem na konsultację do chirurga(IMID)
w celu dowiedzenia się jakie są szanse aby mały został
zakwalifikowany do zabiegu między drugim a trzecim rokiem życia.

Napiszcie proszę kiedy najlepiej pójść chodzi mi o to ile dziecko
musi mieć lat nie wiem może to od ilości zębów zależy i jak wyglada
taka wizyta na co chirurdzy zwracają uwagę co dyskwalifikuje dziecko
do operacji przeszczepu kości.

Bardzo proszę o rady.Z góry dziękuję.
Edytor zaawansowany
  • agab1977 05.10.07, 23:02
    Witam.Tydzień temu byłam w Instytucie termin nam wyznaczyli na 24
    czerwca 2008r.Mamy poprawke i może przeszczep kości ale wyjaśni sie
    jak przyjedziemy w czerwcu.Bartek bedzie miał wtedy 2ipół
    roku.Pozdrawiam.Aga.
  • agunek1 06.10.07, 06:51
    Moja Olcia miała przeszczep w wieku 2 lat i 1 m-ca. Na konsultacji
    byłam kiedy miała 1 roki 8 m-cy i gdyby nie to że limity były
    wyczerpane, jużwtedy mogłaby mieć zabieg. Dodam że nie miała wtedy
    piątek na górze.
  • zmrocznik 06.10.07, 14:21
    Witam, z tego co pamiętam, konsultację mieliśmy po skończonych przez
    Miłosza 32 miesiącach (1,5 roku). A o tym,czy nadaje się do
    przeszczepu zadecydowali ortodonci. Tak więc tego samego dnia
    mieliśmy dwie wizyty, najpierw u ortodontów, potem u chirurga.
    A sam zabieg przeszczepu udało się wykonać miesiąc po trzecich Miłka
    urodzinach.
    Pozdrawiam
  • mig77 08.10.07, 21:32
    Czy ktoś miał przeszczep kości na Koziej? Jak to tam wygląda i jaka
    jest teraz cena?
  • mamaamelki06 28.03.08, 10:28
    Amelka była operowana w tym tygodniu 25 marca.Operacja kosztowała 6000 zł.Miała
    przeszczep do wyrostka i korektę noska.Operacja trwała 1,5 godz.
  • marjasmj 10.10.07, 16:46
    Kiedy byłem w ubiegłym tygodniu z Filipem w IMID operowany był
    chłopczyk, który miał właśnie 3 latka.
  • skwarka23 05.03.08, 08:41
    Wczoraj byliśmy u ortodonty Bartosz został zakwalifikowany do
    przeszczpu kości(teraz ma skończone 1,5 roku)za miesiąc jedziemy na
    konsultację na koziej i wyznaczenie terminu operacji.W związku zt
    tym mam kilka pytań.
    1.Czy wiecie może jak długo teraz czeka sie na termin?
    2.Czy przy okazji można poprawić nos i wargę?
    3.Jeśli ktoś mógłby mi opisać jak to wszystko wygląda bardzo proszę
    o kntakt:wskwarczewska@wp.pl
  • myroad 05.03.08, 18:38
    Witam.
    Bartek ma 23 miesiace a 10 kwietnia bedzie miał operacje przeszczepu
    kosci na Koziej.
    Bylismy u ortodonty i stwierdzono ze ma wystarczająco szeroką
    szczeke i nie przeciwskazan do zabiegu.
    Mały nie ma 5 , dolnych 3 i zabka w szczelinie rozszczepu.
    Zdjecia nie kazano nam wykonywac.
    Na konultacji bylismy z 3 tygodnie temu i cały marzec był
    zpozajmowany , ale było sporo terminów na kwiecien nie wiem jak to
    wyglada teraz.
    Cena operacji to 6 500 , przy okazjii profesor Dudkiewicz
    powiedziała nam że mały bedzie miał poprawiana warge i nosek.
    Pozdrawiam i takze prosze o szczegoły jak zachowuje sie dziecko w
    nocy po operacji itd...
    Boje sie..
  • skwarka23 06.03.08, 08:29
    A gdzie byliście u ortodonty?
  • myroad 06.03.08, 11:28
    My Byliśmy z Bartkiem u ortodonty w IMID . Wszystko załatwiliśmy w
    jeden dzień, o 13 mielismy wizyte u ortodonty pozniej wizyte na
    Koziej.
    Nazwiska ortodontki niestety nie pamiętam . W karcie informacyjnej
    zapisała nam : mała wspolpraca z pacjentem ale profesor Dudkiewicz
    wytłumaczyła nam że mały procent dzieci jest gotowych na
    wspólprace ;)
    Mój mały jak tylko zobaczy biały fartuch dostaje histerii :}



  • skwarka23 06.03.08, 14:47
    My tak szczerze mówiąc poszliśmy do ortodonty tylko tak kontrolnie
    nie sadziłam że zostanie zakwalifikowany z racji ilości zębów które
    posiada a tu proszę niespodzianka.Szczęka na tyle duża że można
    zrobić przeszczep.Ucieszyłam się bardzo że niedługo będziemy mieć to
    wszystko za sobą ale za chwilę ogarnął mnie strach przypomniałam
    sobie pierwszą operację i to co wtedy przeżywałam.
    Jeszcze tego samego dnia zadzwoniłam na kozią i umówiłam na
    konsultacje idziemy 9 kwietnia,ciekawa jestem jak długo my będziemy
    czekać na termin.
  • myroad 06.03.08, 19:10
    Myśle że jak macie pozytywna opinie wydana przez ortodonte a na tym
    zalezy najbardziej profesor Dudkiewicz) to spróbuj zadzwonić na
    Kozia i zarezerwuj sobie termin telefonicznie ( jeżeli chcesz żeby
    operacja odbyła sie w miare szybko , nam zalezało aby nie trafić na
    termin gdzie bedzie bardzo goraco na dworze , bo dziecko 2 razy
    bardziej bedzie sie meczyc :/ )

  • skwarka23 06.03.08, 20:07
    Ja pytałam o terminy ale pani z recepcji powiedziała że to
    p.prof.ustala terminy.Nas czeka jeszcze konsultacja dr.Miller
    (ortodonta)z p.prof.w instytucie ale to juz jak będziemy mieli
    termin operacji.
    Szkoda tylko że rodzicę którzy mają już za sobą ten zabieg nie
    bardzo chcą pisać i opoweidzieć jak to wszystko wygląda jak dzieci
    znoszą tą operację itd.
  • agunek1 07.03.08, 07:42
    Skwarka, jak poszukasz w archiwum to się dowiesz. Wiele już pisano
    na ten temat.
  • katoma2 07.03.08, 16:44
    Witam. Mam pytanie: ile się leży z dzieckiem w szpitalu (IMiD)po
    przeszczepie? pozdrawiam wszystkich (w poniedziałek przyjęcie na
    oddział)
  • myroad 08.03.08, 10:04
    Chce dodać jeszcze jedno : Kiedyś pytałam czy moge karmic dziecko
    piersią po operacji przeczepu kosci do wyrostka zebdodołowego.
    Teraz już wiem że raczej jest niewskazane i odstawiłam małego
    miesiac przed operacja .
  • anioada 13.03.08, 10:07
    Jeśli chodzi o czas pobytu w szpitalu po przeszczepie to u nas wyglądało to tak: w środę o 17 pojechaliśmy do imidz a w czwartek rano Ada miała operację jako druga. Wszystko goiło się super więc wyszliśmy w poniedziałek .Z tym że na zdzjęcie szwów pojechaliśmy po 7 dniach od zabiegu.
  • agunek1 13.03.08, 10:40
    Ponieważ my jesteśmy z daleka, w szpitalu byliśmy do zdjęcia szwów.
    Dwa dni po zabiegu karmiłam już córkę piersią, żaden z lekarzy nie
    miał nic przeciwko temu.
  • katoma2 15.03.08, 15:09
    Już jesteśmy w domku. Przeszczepu nie było, zamiast tego mały miał
    robioną korektę noska, teraz ma w nim rurkę z którą ma chodzić przez
    10 dni, potem lekaż ją wyjmie. Do IMiD wracamy w piątek. Pozdrawiamy
  • myroad 16.03.08, 13:12
    Cześć :)
    Czy możesz opisać jak wyglądał zabieg i jak sie czuło Twoje dziecko
    po operacji ? Jak teraz wyglada opieka nad nim i co robicie żeby
    mały nie dotykał rączkami buzi ?? Czy kazde dziecko po korekcie
    noska ma wkładana rurke do noska ?? jaka jest ta rurka ? Wyjmowana
    jest po 10 dniach a szwy sciagne po 7 tzn ze po 3 dniach po
    sciagnieciu szwów trzeba jechac jeszcze raz na sciagniecie rurki ??
    Czy Twoje dziecko miało robiona takze korekte wargi ??
    Jak spi maluszek w nocy ?? czesto sie wybudza ??
    Jak bedziesz miała czas prosze żebys opisała jak to wszystko
    wyglada .
    Pozdrawiam
  • katoma2 16.03.08, 14:40
    Cześć :) Mój Oliwier ma już 2,5 roku. zabieg był w znieczuleniu
    ogólnym, po wybudzeniu mówił że go nie boli ale był na środkach
    przeciwbólowych. W pierwszą noc po zabiegu dla jego bezpieczeństwa
    przywiązane miał rączki do nogi, w razie gdyby go coś zaswędziało.
    Kolejnego dnia wrócił ze mną na sale, co jakiś czas miał czyszczony
    nosek bo sączy się krew. Rurka delikatnie wystaje z noska jest
    gumowa, przytrzymuje ją długi szew, a pozostałe szwy są
    rozpuszczalne. Miał również korektę wargi ale w środkowej jej części
    (4 szwy)Opuścilismy IMiD w piątek a we wtorek była operacja teraz
    jedziemy tylko na wyciągnięcie tej rurki. Olek nawet nie stara się
    dotykać nosa bo wie że może go zaboleć ale musze ciągle na niego
    uważać, aby się nie udeżył, a teraz w domu sama mu czyszcze nos w
    miare jak mi się uda :) pozdrawiamy
  • myroad 16.03.08, 14:02
    Odnosnie karmienia piersią to Profesor Dudkiewicz powiedziała mi że
    lepiej małego odstawic bo po operacjii może odczuwac duzy ból
    podczas ssania piersi , więc zasugerowałam sie jej opinia .
    Pozdrawiam
  • katoma2 16.03.08, 14:47
    do skwarka23, wracając do twojego pytania o dyskwalifikację dziecka
    do zabiegu to u nas przeszczepu nie było, mimo że ortodata nie miał
    przeciwskazań, ale Oliwier miał dużą próchnice mimo że ciągle
    robilismy impregnacje ząbków, teraz przeszczep odbedzie się jak już
    będą stałe zęby.
  • grimka6 16.03.08, 17:33
    Mam 18 lat i czekam właśnie na termin w Polanicy, na przeszczep kości.. Czy jest
    ktoś kto miał robiony przeszczep kości w takim wieku..? Proszę o kontakt.
  • grimka6 18.03.08, 21:05
    Proszę o wypowiedź kogoś,kto miał robiony przeszczep kości w Polanicy.. Jak to
    wygląda, ile się leży w szpitalu..?
  • myroad 21.03.08, 19:26
    Cześć.
    10 kwietnia mamy operacje i niedawno Bartuś sie rozchorował ale
    powoli zwalczylismy zapalenie oskrzeli. Im blizej operacjii tym
    bardziej jestem zdenerwowana i podswiadomie boje sie że mały kilka
    dni przed zabiegiem sie rozchoruje :/ Przezywam to samo co przed 1
    operacja :/
    Staram sie o tym nie myślec ale troche mi nie wychodzi...
    Też tak macie ??
    Pozdrawiam :)
  • mig77 23.03.08, 13:26
    Cześć
    masz rację -nie myśleć,chyba że tylko pozytywnie.
    Wszystko będzie dobrze,zobaczysz:)
    dacie radę,nie może być inaczej...
    Trzymam kciuki i pozdrawiam:)))
    Mam nadzieję,że po wszystkim napiszecie jak było.
  • ania2812 28.03.08, 10:06
    Będzie ktoś w Was 7 kwietnia w Imidzie? Jedziemy odwiedzić Wawę i
    dowiemy się czy Tomek zostanie zakwalifikowany do przeszczepu.Udało
    nam się roznież w ten dzień umówić do logopedy i prof
    Dudkiewicz.Zoabczymy co będzie, synkowi wyszła jedna górna dwójka,
    jedynki sobie obydwie wybił....
  • myroad 04.04.08, 12:10
    Jak wygląda takie badanie ???? my mamy robic je na dniach ( kurde
    wiem trzeba było pomyslec wczesniej a nie teraz taki stres bo
    niestety tu gdzie mieszkamy nie można tego zrobic prywatnie a
    wiadomo jak jest w szpitalu , brak terminów problemy ale musi sie
    udac )

  • ignis1978 04.04.08, 12:28
    Echo serca to usg na specjalnej aparaturze. Lekarz bada budowę i czynność
    wszystkich struktur przy pomocy odpowiednich głowic przykładanych w różnych
    miejscach klatki piersiowej w okolicy serduszka :) Dziecko leży na łóżku lub
    siedzi na kolanach mamy:)
  • myroad 04.04.08, 12:45
    dziękuje za odpowiedz :)
    Tylko mam problem techniczny boje sie że mały bedzie wrzeszczał bo
    on sie boi białych fartuchów , oczywiście bede starałasie żeby był w
    miare spokojny ( o to sie chyba pomodle) ale czy takie badanie
    bedzie wiarygodne pomimo że mały bedzie mocno "nabuzowany" ??
  • ignis1978 04.04.08, 13:02
    Ty się nie bój, to i jemu będzie łatwiej;)Najlepiej żeby dziecko było spokojne,
    wtedy badanie przebiega szybciej i precyzyjniej. Głowice należy przecież
    przykładać w odpowiednich miejscach:) My byliśmy na takim badaniu w środę. Pokój
    był zaciemniony a światło dawała tylko aparatura. Mała była bardzo
    zainteresowana światełkami, klawiaturą, monitorami i dźwiękami własnego
    serduszka. Pod koniec badania trochę się niecierpliwiła, ale udało sie wszystko
    zobaczyć i pomierzyć:)Warto zabrać jakieś zabawki, które zainteresują małego
    pacjenta:)
  • myroad 05.04.08, 09:55
    ufffffff...już wszystko załatwione :)
    Echo serca wykonujemy w środe a zabied jest w czwartek ale innej
    mozliwosci niestety nie mamy :/
    Koszt takiego badania w naszym szpitalu to 130 zł ale już nie mamy
    czasu na załatwianie skierowań ale i tak jestem szczesliwa że sie
    udało :)))
    Wszystkie wyniki mamy pozytywne teraz czekamy na zabieg i
    zabezpieczamy Bartka przed infekcja.
    Troszke cuduje jeżeli o to chodzi i codziennie smaruje mu 2 razy pod
    noskiem masc majerankowa tak hmm profilaktycznie , do tego podaje 5
    ml bioaronu C , do tego mulitiwitaminol z dodatkiem żelaza .
    Chciałabym żeby był juz czwartek...
    Operacje mamy o godzinie 16 na Koziej musimy byc o 15 .
    Wyjezdzamy z domu około 9 rano i wtedy dam małemu sycąca zupe może
    krupnik i w samochodzie przed 10 jakiś serek żeby go dokarmic.
    Myśle że głod mu nie bedzie doskwierał przez te 6 godzin na czczo :)
    Do samochodu bierzemy laptopa i nagrane jego ulubione piosenki oraz
    reklamy ktorych jest od jakiegos czasu wiernym fanem.
    Myśle że ten zestaw bardziej sie przyda w drodze powrotnej , i
    kiedys jak byłam z małym na kontroli na koziej to nie wiem czy sie
    nie pomyliłam ale widziałam tam telewizorek i dzieci przed zabiegiem
    ogladały bajeczki.
    Chciałam sie wygadac :)
    Pozdrawiam
  • ania2812 05.04.08, 11:26
    będzie wszystko dobrze, trzymamy kciuki!!
  • ania2812 10.04.08, 22:04
    byliśmy w imidzie w poniedzialek, Tomek został zakwalifikowany do
    przeszczepu.Ortodonta jednak uważa,że ma być przeszczep tylko z
    jednej strony-prawej.Prof.Dudkiewicz myśli o zabiegu jednoetapowym i
    podniesieniu noska.Już niewiem co myśleć!! Ortodontka uważa że
    przeszczep jednoetapowy jest niewskazany, ponieważ wtedy żle się
    szczęka rozwija.Co WY sądzicie.Jak to u Was było???
  • skwarka23 10.04.08, 22:20
    A możesz napisać ile zębów ma twoje dziecko u jakiego ortodonty
    byliście(chodzi mi o nazwisko)i ile wieku ma twoje dziecko?
  • ania2812 10.04.08, 22:27
    tak naprawdę to nie wiem jak nazywał sie lekarz i jestem wściekła,że
    niepytałam o nazwisko ale się dowiem, ponieważ znajoma była z synem
    i była przyjęta przez tą samą panią.Zęby wszystkie.Dwie jedynki
    wybite, jedna dwójka jest a druga wychodzi.
  • skwarka23 10.04.08, 22:37
    Ja byłam u ortodonty w imidzie miesiąc temu tak kontrolnie i mój syn
    ku mojemu zdziwieniu został zakwalifikowany do przeszczepu kości,na
    górze ma 2 jedynki 1 dwójkę i 2 czwórki a na dole ma 2 jedynki 1
    dwójkę i 1 czwórę ale do czego zmierzam niewiele myśląc zadzwoniłam
    na kozią i umówiliśmy się na konsultację w celu ustalenia terminu
    zabiegu i właśnie wczoraj spotkaliśmy się z p.prof.która obejrzała
    naszego syna i kazała czekać aż wszystkie zęby wyjdą.
    Trochę przykro nam się zrobiło bo przez ostatni miesiąc
    przyzwyczajaliśmy się zmyślą o kolejnym zabiegu a tu nic z tego.
    A o pani ortodontce poowiedziała że trochę przesadziła.
  • ania2812 10.04.08, 22:48
    wiesz czasami to juz niewiem co myśleć.Nam się udało spotkać z prof.
    zaraz po wizycie u ortodonty, kazała nam już rezerwować termin
    zabiegu na Koziej i nie musze się tam pokazywać z synem do dnia
    zabiegu.
  • doskad1 27.05.08, 18:54
    Witam!!!

    Jestem dorosła osobą po przeszczepie kości na Koziej. Wszystko ok,ale mam
    pytanie ile czasu rozpuszczały sie szwy. jestem 5 tyg. po zabiegu i cały czas
    są. Takie mocne...;-) A może można im pomóc?

    Dzieki za info
  • annaialanek 26.08.08, 14:19
    HEJ MOJ MALUSZEK MIAL MIESIAC TEMU OPERACJE CZYLI
    PRZESZCEP,ORTODONTA W WAWIE STWIERDZIL ZE LEPIEJ BY BYŁO ZROBIC
    PRZESCZEP OBUSTRONNIE I PANI PROF DUDKIEWICZ TAK WŁASNIE ZROBILA PO
    OBU STRONACH OPRZESZCEP. NIC NIE MOWILA ZE SZCEKA SIE SIE BEDZIE
    ROZWIJAC.POWIEM WAM ZE TO BYLA JEGO 3 OPERACJA ALE NAJGORZEJ JA
    PRZESZEDŁ! 2 OPERACJE MIAL JAK MIAL 5 I 8 MIESIECY I BYL NIESWIADOMY
    A PZRESZCZEP MIAL JAK MIAL 3 LATKA I NAJGORSZE TO BYLO WYTLUMACZENIE
    DLACZEGO GO PRZYWIOZLAM DO WARSZAWY I POZOLILAM MU ZROBIC TAKA
    KRZYWDE.NIE CHCIAL JESC PAPEK TYLKO BARDZO DUZO PIL ALE Z BUTELKI
    LEKARZ NIE MIAL NIC PRZECIWKO TEMU. GORACZKA UTRZYMYWALA SIE PRZEZ 2
    DNI NA 3 DOBE WYSZLISMY DO DOMU A NA 7 PRZYJECHALISMY NA ZDJECIE
    SZWOW.MALY JUZ PO 3 TYGODNIACH DOSTAWAL ZUPKI MIEJ ZMIKSOWANE TZN NP
    POMIDOROWKE Z RYŻEM, WEDŁUG MNIE TO NAJGORZE SA 2 TYG PO OPERACJI A
    POTEM TO JUZ MOZNA PODAWAC NIE TAK MOCNO ZMIKSOWANE!!!JESTEM
    ZSZOKOWANA JAK JEGO PODNIEBIENIE SLICZNIE WYGLADA NIE MA NIC TYLKO
    SZEWKI GRUBE.
  • skwarka23 31.03.09, 17:59
    W związku z tym że mój syn ma mieć operację przeszczepu kości w przyszły wtorek
    mam parę pytań:
    1.jak jest z toaletą czyli siusianiem po operacji?
    2.czy potrzebne są usztywniacze(2,7mies)
    3.jak długo trwa zabieg
    4.co najlepiej wziąć ze sobą
  • mama_kubka 31.03.09, 21:43
    Cześć,

    1. siusianie - u nas przed zabiegiem Kuba był "nieodpieluchowany".
    Może Ci pomoże informacja, że przez 1,5 doby Kuba, który jest
    oszałamiająco energicznym dzieckiem leżał jak kłoda, nawet nie
    chciał się unieść, ani podeprzeć ręką, o siadaniu mowy nie było.

    2. usztywniacze - nie wyobrażam sobie, moim zdaniem nawet o tym nie
    myśl. Teraz już wierzę, że dzieci instynktownie omijają newralgiczne
    miejsca, Kuba 13 dnia po dotknął leciuteńko palcem nosa i to na
    dodatek po drugiej stronie ;-)

    3. Zabieg trwa chyba około 1,5 h, ale przyznam, że z tych nerwów to
    słowo daję nie pamiętam

    4. wziąć na rano jakąś statyczną atrakcję, u nas to była poziomica z
    gazetki o Bobie i mała lokomotywa.

    Wzięłam 2 przytulanki z którymi Kuba śpi, stosy zupełnie
    niepotrzebnego jedzenia (zjadł na Koziej tylko serek bieluch), coś
    luźnego do założenia na nogi (biodro).

    Gdybyś coś jeszcze potrzebowała - daj znać :) - K.
  • skwarka23 05.04.09, 14:57
    A czy twoje dziecko oprócz przeszczepu miało coś jeszcze robione?
    jak długo dzieci po zabiegu dochodzą do siebie?
    Co robić z dzieckiem można w ciągu dnia?
    Co z kąpielami wieczornymi (chodzi mi o biodro)?
    I czy dziecko po operacji przez tą pierwszą noc dostaję jakieś leki żeby mogło
    sobie spać tak jak przy pierwszym zabiegu?
  • skwarka23 09.04.09, 09:51
    No już jesteśmy po operacji.Było ciężko ale jakoś dajemy radę.
    Mały powoli zaczyna chodzić trochę ta noga boli ale jest dzielny.
    Gorzej jest z myciem buziaka nie da się dotknąc.
    Pierwszą noc w domu przespał spokojnie dwa razy obudził sie na siku i picie.
    Dziś już jest zdecydowanie lepiej oglądamy bajki,czytamy książki i jakoś czas leci.
    Chciał nawet iść na dwór tłumaczył mi jak mam Go ubrać.
    A co najważniejsze P.Prof.wraz z d.Surowcem udało się wszystko zrobić co było
    zaplanowane czyli przeszczep,korekta wargi,nosa,dermabrazja blizny i prostowanie
    przegrody.
  • skwarka23 17.04.09, 19:25
    witam.
    Jesteśmy tydzień i trzy dni po operacji przeszczepu kości i korekcie i mam pytania;
    Po jakim czasie można bliznę zacząć smarować dermatixem?
    Kiedy(po jakim czasie)będzie wiadomo czy przeszczep się tak naprawdę przyjął
    I jeszcze jedno jak długo trzeba miksować jedzonko a kiedy można takie rozgniecione?
    Niedopytałam tego wszystkiego bo Mały strasznie źle zniósł zdjęcie szwów darł
    się jak tylko najgłośniej potrafił i z tego całego zamieszania tak wyszło.
  • skwarka23 27.05.09, 11:08
    Czy ktoś może mi napisać czy są jakieś widoczne oznaki nie przyjęcia się
    przeszczepu kości.
    Szwy już się rozpuściły i nie widzę zbyt dużej różnicy w buzi małego z przed
    operacji a teraz.jeśli kość się nie przyjeła to co dalej???
  • m.stadko30 17.06.09, 12:16
    Jak długo trzeba utrzymywac płynną dietę i jak ona wygląda? Moja
    córeczka ma chęc na szynke czy tosty i rodzina przeszła z posiłkami
    do podziemia. Czy lekie uderzenie sie w buzię może byc groźne dla
    niej? Po operacji Marysia wygladała bardzo biednie - pokrwawiona,
    spuchnięta, obolała, płaczaca. W nocy póbowała włozyc sobie do buzi
    palec od nogi i podrapac się reka. Dobę po operacji chodziła w
    hotelu po korytarzu, chciała sama chodzic, ale wolelismy trzymac ją
    za reke. Cztery dni po operacji zrobiła sobie palcami "klamerke" na
    nosie. Nie wiem, czy moje dziecko jest cierpienioodporne? Pije z
    butelki, bo kubki są twarde i się boimy podawac. Chyba bardziej niz
    buzia boli ją biodro - nie pozwala tam zagladac ani natłuszczac
    Alantanem. Pod noskiem nie psikam juz Oceniseptem tylko dajemy
    Neomecyne. Z daleka pokazuje na nosek i tłumaczy, ze "pani" zrobiła
    jej "ała" a ona z tego powodu płakała. Jak było u was? Co dajecie
    dzieciom do jedzenia?
  • abcde-25 17.06.09, 21:51
    Hej! My się dopiero szykujemy do 2 operacji, ale jakiś czas temu
    zebrałam menu z całego forum podawane dziecio po przeszczepie,
    wklejam jk leci, może coś Ci pomoże. POWODZENIA!

    : zupa pomidorowa z ryżem ( ryzu nie miksuje tylko ugniatam widelcem)
    : krupnik z ziemniakami rozgniecionymi widelcem i zmiksowanym
    mieskiem
    : rosołek z pocietym makaronem
    :zzupa z przetartym zielonym gorszkiem , ziemniaki jak wyżej
    : ziemniaki z masłem i mlekiem
    :pierogi ( wyjada farsz)
    :ziemniaki z sosem
    :zupa ogorkowa z ogorkami utartymi na najdrobiniejszej tarce
    : jogurty , serki danio , danonki
    : czekolada utarta na wiorki na osłodzenie zycia
    : miksuje mu princesse kokosowa na miazge i mały szaleje ze moze coś
    słodkiego zjesc
    : lody
    : utarte jabłko , zgnieciony banan
    Hmmmmmm nic wiecej sobie nie przypominam

    klopsikami cielęcymi mojego
    własnego pomysłu.Do mielonego mięska(cielęcina ,indyk-bo są miękkie)
    dodaję jajko,bułkę tartą ,porę,troszkę startej na drobno
    marchewki,przyprwy.Formuję klopsiki i duszę je na wodzie,do której
    dodaję też startą marchew i porę,a póżniej też trochę przecieru
    pomidorowego( lub pomidorów).
    Po przeszczepie Jowita jadła głównie właśnie danonki,jogurty,płatki z
    mlekiem,ser ze śmietaną itp.Ale też rosołek,duszone pulpety
    cielęce,ryż
    ,zmiksowane mięso z warzywkami,farsz z pierogów
    żadnych słoiczków ani takich tam, pod jej czujnym okiem musieliśmy
    wszystko rozdrabniać (ale nie miksować !!!) ucieraliśmy co się dało
    na drobnej tartce jajko, parówki pieczone mięso, robiłam jej warzywa
    i rybę 'po grecku' i bardzo jej to smakowało, pasztecik też ;)
    pieczone jabłko z żurawiną, guszki gotowane itd.
    ten miesiąc po zabiegu to istny koszmar
    mieliliśmy naleśniki i chlebek z masełkiem i szyneczką,
    bo młody robił awantury że chce to samo co my, więc dodawałam
    trochę mleka i jazda
    z doświadczenia wiem, że każdy obiad (zwłaszcza drugie danie)
    przemielony łącznie smakuje podobnie i nieciekawie, dlatego ja
    mieliłam osobno surówkę, osobno ziemniaki, osobno mięsko (wiadomo,
    że to albo drób, albo mielone, bo schabowego chyba nie
    przerabiałam), i wtedy smakuje to inaczej, bo smaki są
    zróżnicowane, każda łyżeczka to coś innego na zmianę
    danonki, actimlki,rosołek,
    płatki z mlekiem,ryż,makaron "małe gwiazdki"lekko
    rozgotowany,ziemniaczki,klopsiki czy też gołąbki dodatkowo
    rozgniecione widelcem,farsz z pierogów,jajka,ser ze śmietaną,troszkę
    póżniej drobiłam jej środek bułki(też teskniła za pieczywem
    jajecznice na masle,rosol z rozgotowanym
    makaronem,rozgotowane na parze jablka, wspieralam sie tez
    sloiczkami -gotowcami tj.desery,kaszki,niektore obiadki
    z tego co się orientuję nie można dawać dziecku nic co jest twarde i
    co trzeba gryźć,
    jedzenie musi być miękkie, bardzo drobne i odżywcze a nie
    słodkości, nie musi to być wyłącznie płyn
    zaraz po zabiegu dawaliśmy małej proteinowe odżywki dla sportowców
    ale pomimo,że są b. smaczne szybko się znudziły, pani prof nie
    zabraniała nawet jajecznicy ;)
    Taka diete ponoc mamy stosowac jeszcze przez 6 tygodni buuuu ...
    myślałam że 4 ale trzeba to przetrwac
  • adarn 05.06.09, 21:07
    Witam,
    Chciałam się pochwalić, że my też kolejny etap czyli przeszczep mamy
    za sobą. Spodziewałam się ciężkich dni i wielu nieprzespanych nocy
    jak za pierwszym razem. A tu bardzo miła niespodzianka, młoda
    nadzwyczaj szybko doszła do siebie. Było kilka ciężkich chwil i
    strachu ale przeszczep okazał się nie aż tak cięzkim przeżyciem
    zarówno dla nas jak i dla naszej córki. Biedne tylko jej pluszaki,
    które co dziennie muszą teraz przechodzić operację. Mineły już 2
    tygodnie i mam jeszcze kilka pytań. Patrycja nie cierpi octenisept,
    jak długo go stosowaliście. Czy aż wszystkie szwy się rozpuszczą?
    Kolejne wątpliwość to kiedy można odetchnąć z ulgą i mieć 100%
    pewności, że przeszczep się przyjął i nic mu już nie zagraża (np
    lekkie uderzenie). Pozdrawiam wszystkich rodziców i dzieciaczki.
  • kasia.be1 20.06.09, 21:26
    ach, milo sie czyta takie posty:)
  • adasimama 02.08.09, 21:33
    Pozwolę sobie by przykleić sie do waszego wątku,mam pytnia w zwiazku z
    przeszczepem kości,jak to wygląda,co robią,jak szybko wasze dzieciaczki
    dochodziły do siebie po przeszczepie...czym są karmione po.
    Mój Adaś ma wyznaczony przeszczep w IMiD na 25 listopada a mnie już trzęsawki
    nerwowe łapią.Proszę o podpowiedzi.Pozdrawiam Krysia z Adasiem :)
    --
    Spieszmy sie kochać ludzi...Tak szybko odchodzą :(
  • wiola_bartosz 03.08.09, 09:20
    Witam.
    Mój syn jest już po przeszczepie prawie cztery mies.operację miał na Koziej więc
    mogę krótko streścić jak tam to wszystko wyglądało.
    A więc przyjechaliśmy na jakąś godzinę przed zabiegiem od razu naklejono Mu te
    magiczne plasterki na rączki(emla)i P.anastezjolog podała też magiczny syropek
    po którym Mały dostał "głupawki"a potem już wszystko potoczyło się
    błyskawicznie,ja poszłam podpisać zgodę na zbieg a kiedy wychodziłam z gabinetu
    p.prof. mąż wychodził z sali operacyjnej i syn już spał.
    Operacja miała trwać ok 1,5 godz więc poszliśmy na spacer,wróciliśmy po ponad
    godzinie i operacja jeszcze trwała i tak sobie pod drzwiami jeszcze bardzo długo
    czekaliśmy,zabieg się przedłużył i trwał prawe trzy godziny!!!
    Pierwszą noc przespał bez podawania leków przeciwbólowych był naprawdę bardzo
    spokojny,obudził się tylko raz spytał o tatę i dalej poszedł spać(w między
    czasie pielęgniarka podała antybiotyk który potem braliśmy przez tydzień)
    Rano Bartosz był marudny płakał nie chciał jeść ani pić ale potem dał się
    namówić i zjadł trzy łyżeczki serka i dwie strzykawki wody do picia.Ok 11,00
    wyszliśmy do domu,jak tylko wsiadł do samochodu jak gdyby nigdy nic zaczął
    rozmawiać i normalnie się zachowywać.
    W domku dwa dni siedział bądz leżał oglądaliśmy bajki czytaliśmy książki i jakoś
    czas leciał<na trzeci dzień przyjechała babcia(przywiozła mnóstwo balonów)i była
    świetna zabawa zachął chodzić na początku powolutku potem coraz częściej sam
    wstawał i wieczorem przy asykuracji babci jeżdził po domu na HULAJNODZE!!!
    I taki mijał dzień za dniem...
    Ja bardzo bałam się tej operacji myślałam że będzie dużo dużo gorzej.
    Dziś już pewnie nie pamięta że miał operację.
    A zrobili mu przeszczep,korektę nosa,wargi i przegrodę nosową.
    Efekt super duża poprawa w wyglądzie i oddychaniu.
    Jeśli chcesz prześlę Ci fotki przed i po.
    Życzę powodzenie i nie martw się na zapas bo zobaczysz wszystko będzie ok i
    niedługo będziecie tylko wspominać.
    Pozdrawiam Wiola i Bartosz.
  • abcde-25 03.08.09, 10:21
    Hej! Miło, że opisałaś na świeżo wszystko. Moja Mała jest po 1
    operacji na Koziej, jeszcze nas przeszczep czeka. Dzielny jest Twój
    Bartunio, bo 3-go dnia na hulajnodze śmigać - niezły odporniak!
    Mam pytań kilka:
    1.czy antybiotyk to neomycyna w maści czy doustnie przy 2 operacji?
    2.Czy podawałaś czopki przeciwbólowe i silny luminal?
    3.Czy operowali Prof. Dudkiewicz i dr Surowiec?
    4.Jaka jest cena zabiegu teraz?
    5.Czy Bartuś jadł 1-go dnia danonki-serki i co jeszcze?
    6.Ile czasu mixowałaś jedzenie albo może słoiczki dominowały-papki?
    7.Czy już myjesz ząbki Bartkowi?
    8.Psikasz Octaniseptem czy dajesz rumianek do picia?
    9.Jak Bartek przeżył zdjęcie szwów? Czy dużo na buzi i nodze było?
    10.Czy nie kąpałaś synka 10 dni?
    Jeśli możesz, prześlij mi fotki na adres abra_1234@tlen.pl, a ja
    odeślę chętnie.
    Pozdrawiam.
  • wiola_bartosz 03.08.09, 10:43
    A więc:
    1.antybiotyk doustny aby kość na nóżce zagoiła się bez problemów
    2.czopki tak chyba jeden albo dwa dni nie było potrzeby więcej
    (syn mnie prosił-"mamo tylko już mi nie dawaj tego do pupy")a luminalu nie dają
    po przeszczepie.
    3.Tak to świetny zespół p.prof. i dr.Surowiec.
    4.Nas kosztowało 6500zł
    5.Pierwszego dnia tylko serek.
    6.krótko mixowałam nie pamiętam ale chyba dwa tyg.a potem wszystko widelcem na
    papkę (podglądałam tylko jak je i wszystko co wkładał do buzi przekładał sobie
    na zdrową stronę)
    7.Tak myjemy już dawno chyba trzy tygodnie po operacji zaczeliśmy
    8.Octaniseptem psikaliśmy tak ok 3tyg.
    9.Ze zdjęciem szwów na buzi był problem bo Mnie nie widział i tylko krzyczał aż
    chyba cała Kozia Go słyszała"mamo nie słyse Cie"
    ale na nodze już było ok bo leżał na boku i mnie widział.
    Na buzi były chyba 4(miał przyszytą rurkę do nosa żeby przegroda nie opadła) a
    na nodze 6.
    10.kąpiele zaczęliśmy dopiero dwa dni po zdjęciu szwów czyli po 10 dniach.
    Zdjęcia prześle jak znajdę chwilkę
    Również pozdrawiam.
  • adasimama 03.08.09, 17:24
    Wiola_Bartosz ja równiez poprosze o fotki twojego szczęśliwca na maila
    krysiabia@wp.pl Dziękuję za tak wyczerpujące wieści.My będziemy operowani w
    instytucie,operatorem ma być dr.Surowiec.Trochę się zaczynam denerwować :)
    --
    Spieszmy sie kochać ludzi...Tak szybko odchodzą :(
  • abcde-25 03.08.09, 23:12
    Śledzę długo ten wątek i muszę przyznać, że masz bardzo dzielnego
    syna. Mam multum pytań, ale i pustkę w głowie...
  • wiola_bartosz 04.08.09, 08:07
    Spoko jak będziesz miała pytania to pisz a ja jak tylko będę mogła pomóc...
  • abcde-25 04.08.09, 09:17
    Dzięki, czekam na foty, wtedy mi się Twój mail wyświetli. Pozdrawiam.
  • igus75 10.08.09, 14:56
    My mieliśmy przeszczep kości 31 lipca w IMiD. Mam pytanie, czym Pani
    smarowała Bartkowi wargę, najpierw antybiotykiem, to wiem, a potem ?
    Mój synek pierwszą operację miał na Koziej i zostałam tam o
    wszystkim dokładnie poinformowana, w instytucie natomiast trafiliśmy
    na prawdziwy "nawał", tłok i kiepską informację dla rodziców.
  • wiola_bartosz 10.08.09, 18:21
    Witam.
    Ja smarowałam alantanem kilka razy dziennie,tak żeby dziecko miało cały czas
    natłuszczone wokoło wargi i noska a i bliznę na bioderku również należy natłuszczać.
    Pozdrawiam Wiola i Bartosz.
  • agniery2 12.08.09, 14:58
    czy ja też moę prosić o fotki twojego syneczka. na maila
    agnieszkar2@op.pl. jak ja ci zazdroszczę bo dopiero wszystko
    przedemną. pozdrawiam!
  • macca4 10.08.09, 20:23
    Mam pytanie - czy udało Wam się mieć operację przeszczepu w pierwszym ustalonym
    terminie? W jakim wieku została przeprowadzona?
    My mieliśmy mieć operację także pod koniec lipca (Syn 25 miesięcy) ale nam
    przełożyli na ... marzec 2010 :(
    Pierwsza operacja była bez przesunięcia.
  • igus75 10.08.09, 22:20
    Tak udało nam się mieć operację w pierwszym terminie, chociaż
    leżeliśmy w szpitalu od wtorku, a operacja była w piątek, już
    traciłam nadzieję, Igor ma dwa i pół roku. Powinnam się pewnie
    cieszyć, ze przeszczep mamy za sobą i Igor dobrze zniósł operację,
    szybko "wrócił do formy", ale korekty noska nam nie zrobili, na
    pytanie dlaczego, lekarz odpowiedział, że nie było potrzeby bo nos
    był drożny . Tak więc czeka nas pewnie jeszcze jedna operacja. Nie
    ukrywam, że zmartwiło mnie to. Czy ktoś może miał podobne
    doświadczenie, czy tylko nam się to przytrafiło. A może tak się
    teraz w instytucie operuje?????
  • macca4 11.08.09, 09:39
    U nas nos też jest drożny ale sam dr Piwowar nie był zadowolony z jego wyglądu
    (2 czubki i dość szeroki ale nie zapadnięty po stronie rozszczepu - jak to
    zwykle bywa). Na kontroli po operacji, na konsultacji 0,5 roku po operacji oraz
    ile razy nas zobaczy jak jesteśmy w IMIDz u logopedy zawsze powtarzał, że przy
    przeszczepie koniecznie ten nosek musi poprawić.
    A kto operował Twojego Igora?
  • igus75 11.08.09, 21:55
    Igor ma nosek dosyć ładny, lekko zapadnięty po stronie rozszczepu.
    Operował dr Piwowar. Wczoraj przewertowałam internet i dowiedziałam
    się, że i tak około 5-6 roku życia robi się zwykle korektę noska raz
    jeszcze, bo dziecko rośnie i nosek może zmieniać kształt. Także
    uspokoiłam się trochę i myślę, że doktor wiedział, co robi nie
    ruszając teraz nosa :-)
  • czesia74 08.09.09, 10:03
    Witam
    Czy mogłabym mieć prośbę do rodziców których dzieci są juz po
    przeszczepie o przesłanie fotek maluszków sprzed i po zabiegu. Nie
    wiem czego oczekiwać jeżeli chodzi o wygląd buźki.
    U nas jest dość mocno rozciągnieta dziurka rozczepowa i nosek
    opadnięty z jednej strony. Dodatkowo mamy na buziaku zbyt dużo
    czerwieni na górnej wardze i to podobno też ma być poprawione
    (odciete). Czy ktos też miał poprawianą czerwień ? Bo raczej nie
    spotkalam sie na forum z tym tematem.

    fotki poprosiłabym na adres: puniaczka@poczta.onet.pl.

    pozdrawiam
    czesia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.