Dodaj do ulubionych

Przezczep kości do wyrostka zebodolowego

29.11.07, 18:04
Witam.
Obecnie mój synek ma 19 miesięcy i za soba pierwsza operacje(
rozszczep wargi) teraz powoli nastawiamy sie psychicznie na
operacje przeczepu kosci do wyrostka zebodołowego. Nadal karmie
Bartka piersią i może wiecie czy po operacji mały bedzie mmógł nadal
ssać czy jest to wykluczone ? Prosze także o informacje czy przeczep
moze być wykonany gdy dziecko skonczy 2 lata czy zalezy to od
konkretnego przypadku? ( z tego co wiem trzeba przed operacja zrobić
zdjecie rengenowskie?? - gdzie je robilscie ?)
martwie sie także o komplikacje bioderka z ktorego pobierany jest
kawalek kosci :/ czy rana po tym jest duza ?? Jak wyglada
postepowanie w przypadku nie przyjecia sie przeczepu ??
No i ostania moja watpliwosc. Małe dziecko łatwiej zapomina o
traumatyczychnych przezyciach , nasz Bartek był wesoły juz w drugiej
dobie po operacji , duzo go nosilismy tulilismy i było dobrze,
jednak dwulatek to juz całkiem duze i rozumne dziecko wiec jak
przetrwac te najgorsze chwile i jego w sumie uzasadnione poczucie
żalu do rodziców ??
Pozdrawiam serdecznie
Edytor zaawansowany
  • agaaaa91 29.11.07, 19:01
    Mam 16 lat i urodzilam sie z roszczepem wargi i wyrostka zebowego nos mialam tez
    znieksztalcony. Pierwsza operacje mialam w Warszawie szycie wargi tak samo i
    druga poprawa wargi. Gdy skonczylam 13 lat mama zabrala mnie do Polanicy Zdroj (
    jest to najlepsza klinika specjalizujaca sie rozczepami w Polsce) tam
    stwierdzona ze zrobia mi przeszczep kosci do wyrostka zebowego, ale ze to juz
    troche zapozno i zab na tym miejscu mi i tak nie wyrosnie( w tej chwili mam
    sztucznego zeba).W tym roku miesiac temu bylam na operacji udrazniania nosa. A
    za dwa lata beda poprawiac warge i nos bo teraz jestem za mloda. Bardzo dobrze
    ze Pani syn bedzie mial ta operacje tak wczesnie bo zapewne zabek mu
    wyrosnie.blizna po operacji niejest duza a biodro boli tak ok tydzien nawt
    krucej. Ja obecnie moge cwiczyc na wf-ie i wykonywac wszystkie czynnosci bo kosc
    sie pomalu zlewa. Jezeli kosc nieprzyjelaby sie zrobili by nastepna taka
    operacje tylko przeszczep pobraliby z drugiego biodra. Ja jednak wierze w to ze
    przeszczep sie przyjmie mi przyjol sie bez komlikacji. Jezeli chodzi o zal do
    rodzicow nie mam najmniejszego bo to nie ich wina tylko takie zrzadenie losu , i
    Pani syn napewno tez tak bedzie rozumowal jak urosnie. Naprawde bardzo polecam
    klinike Chirurgi Plastycznej w Polanicy Zroj.Trzyma za pani synka bardzo mocno
    kciuki
  • 1234monik 12.10.08, 18:36
    nie wiesz w jakim wieku dziecko powinno miec przeprowadzoną operację przeszczepu
    wyrostka bo mój synek ma już pięc lat i miał zeszytą wargę jak miał pół roku i
    drugą operację jak miał dwa latka.Miał wykonywane to w polanicy zdroju
  • asia.mama.marcelego 29.11.07, 19:30
    Myślę, że jesli utrzymasz laktację to będziesz mogła karmic Bartusia
    ale dopiero po kilku tygdniach (więc chyba nie ma sensu).
    Przeszczep jest wykonywany między 2 a 3 r.ż.(jesli nie ma
    przeciwskazań w postaci zbyt dużej szczeliny), a zdjęcie rtg nie
    jest konieczne.
    Jeśli chodzi o biodro- komplikacje zdarzają się znacznie częściej
    niż te związane z przyjęciem się przeczepieonej kości (tzn częsciej
    nóżka niż buzia tak w skrócie). Biodro może się trochę źle goić, to
    się zdarza, ale najczęsciej jest wszystko ok.
    Dwulatek zapomina szybko - nie martw się - choć pielęgniarek nie
    polubi na pewno!!!:) Wiesz, ukochana mama jest zawsze ukochana-
    zwłaszcza dla dwulatka.
    --
  • agunek1 30.11.07, 07:00
    Asiu nie strasz dziewczyny. Nieprawdą jest że mozna karmić dopiero
    po paru tygodniach. Olka złapała cyca w 3 dniu po zabiegu i to było
    najlepsze lekarstwo, dzięki temu dużo piła. W drugim dniu musiałam
    odciągać pokarm, więc zabierzze sobą laktator.
  • asia.mama.marcelego 30.11.07, 22:48
    A nam powiedziano inaczej:(
    butlę ze smokiem pozwolono tylko jednemu chlopczykowi, bo nie chciał
    nic poza tym, a inny chłopczyk musiał zrezygnowac z cycusia.
    --
  • mig77 29.11.07, 23:02
    Witajcie,
    nas też czeka przeszczep w przyszłym roku(córeczka ma 18 m-
    cy).Pytałam już na forum ale nie uzyskałam odpowiedzi,może teraz
    ktoś mi odpowie czy na Koziej ten zabieg też jest wykonywany,a jeśli
    tak to jaka jest cena?Pozdrawiam rodziców i wszystkie nasze
    maluszki:))))
  • ewelina.0 10.02.08, 23:17
    Witam!
    Na Koziej jest wykonywany przeszcep na 100%.cena wynosi 5,5 tysiąca
    jesli nie bedzie nic robione z noskiem, a jeśli tak to 6tys.
    Moja córeczka będzie miała przeszczep 4 marca.
    pozdrawiam!
  • mig77 29.11.07, 23:05
    ...i jeszcze jedno:ponoć nie zawsze przeszczep jest konieczny,od
    czego to zależy?
  • reniblank 29.11.07, 23:47
    na koziej napewno taki zabieg jest wykonywany. bylismy na sali z takim dzieciatkiem. nie wiem jak cena. wiem ze chłopczyk był bardzo dzielny i na drugi dzien stał na własnych nogach:)
  • agab1977 30.11.07, 21:59
    Witam.Mój synek ma wyznaczoną konsltacje na Koziej 16
    stycznia.Poprawiamy warge i chyba wyrostek zebodołowy.Bartek w
    styczniu skończy 2 lata i nie ma górnych dwójek.Zastanawiam się jak
    to możliwe bo miał tylko roszczepioną warge a zębów nie ma.Ciekawa
    jestem na kiedy wyznaczą termin operacji?Pozdrawiam.
  • myroad 01.12.07, 17:03
    Jeżeli dzidzia ma wyrostek zebodolowy to znaczy ze wystepuje przerwa
    w kosci i czasem niestety dwójki nie rosna wcale ( zalezy czy ubytek
    jest po jednej stronie czy po dwoch ) albo rosna wykrzywione lub
    rozszczepione :/ W naszym przypadku dwójka po prawej stronie w
    ogole nie urosła chociasz moze jednak sie wykluje , zobaczymy :)
  • micra 02.12.07, 02:05
    Nie wiem jakie są procedury w IMiDzie, ale w Polanicy po operacji przeszczepu
    kości zalecają jak najdłuższe spożywanie pokarmów papkowatych, nie obciążanie
    szczęki i unikanie urazów. W przypadku ssania piersi mogłoby dojść chyba do
    obciążania miejsca przeszczepu - w wyniku wytwarzania podciśnienia.

    Blizna ma długość ok. 2-3 cm. Ból ustępuje po tygodniu u jednych dzieci, u
    innych może trwać (być odczuwany podczas chodzenia) nawet do kilku tygodni.

    Jeszcze tylko słowo co rozumiem pod pojęciem "jak najdłużej". Lekarz odradził
    spożywanie twardych pokarmów przez kilka miesięcy, najlepiej do pół roku.
    Efektem tego jest używanie zębów trzonowych, siekacze pozostają nie obciążone.
  • agunek1 02.12.07, 07:48
    W IMIDzie lekarze nie mieli nic przeciwko temu, abym jak najszybciej
    karmiła Olkę piersią. Nawet w 4 dobie po zabiegu pozwolono jej zjeść
    nutelkę, bo miała wielką ochotę - przez to niechcący przeszkodziłam
    prof jakieś spotkaniu, bardzo się śmiała i stwierdziła, że właśnie
    dla dzieci po takich zabiegach stworzono nutellę. Papokowate
    jedzenie zalecano do 4-6 tyg., My bylismy na takiej dziecie 2,5 m-
    ca - do kontroli stwierdzającej przyjęcie przeszczepu. Przez jakiś m-
    c wiązaliśmy ręce, żeby nie wkładała rąk i zabawek do buzi. Do picia
    dostawała rumianek.
  • agab1977 02.12.07, 14:34
    Mam jeszcze pytanko-czy robiliście sami prześwietlenie,bo jadąc na
    Kozią proszą o konsultacje u ortodonty i prześwietlenie.I nie wiem
    czy ktoś mi to zrobi w Gdańsku.Pozdrawiam
  • agunek1 02.12.07, 15:24
    My zabieg robiliśmy w IMID więc automatycznie mieliśmy załatwiona
    konsultację u ortodony i prześwietlenia nie musieliśmy mieć.
  • agunek1 02.12.07, 15:24
    My zabieg robiliśmy w IMID więc automatycznie mieliśmy załatwiona
    konsultację u ortodony i prześwietlenia nie musieliśmy mieć.
  • agab1977 03.12.07, 13:06
    Jutro jade do ortodonty - i zobaczymy :-)
  • mamapatryczka1 04.12.07, 19:05
    witaj
    mOj synek mial robiony przeszczep we wrzesniu 2006 r,w IMiDZ.wtedy
    miał 2 latka.To byla jego trzecia z kolei operacja i niestety musze
    przuyznac,ze najgorsza.Nie pisze tego zeby cie wystraszyc tylko
    poprostu uwazam ze lepiej byc przyygotowanym na wszystko...
    Nasz synek powinien szybciutko stanąc po zabiegu na nogi(ponoc
    ładniej sie goi rana na bioderku)ale niestety nie moglismy go do
    tego skłonic przez pare dni,mały tak sie zapierał.przy kazdej próbie
    postawiuenia go na nogi on zaraz siadał,nózki po stronie przeszczepu
    wogóle nie prostowal.Było bardzo cięzko....na drugi dzien po zabiegu
    okazało sie ze z rany na bioderku sączy sie jakas
    wydzielina,naszczęście po zrobieniu badan okazalo sie ze nie było to
    nic poważnego,jednak mały musial miec załozony specjalny sączek i 3
    razy dziennie musial miec zmieniany opatrunek i niestety musielismy
    zostac w szpitalu 3 dni dłuzej,az do całkowitego wyczyszczenia tej
    rany.Patryk zaczał chodzic chyba dopiero w 5 dobie po zabiegu.Jednak
    była jeszcze 3 dzieci w tym samym czasie i tamte dzieciaczki byly
    bardzo dzielne i im to szybciej poszło!wszystko zalezy od
    dziecka,moje akurat bylo bardzo wrazliwe i ciezko przeszedl ten
    zabieg.Oczywiscie musial miec przez 6 tygodni diete papkowato-
    płynną..jadł zupki knora,danonki,monte,pasztety..wszystko co
    miękkie,pił z kubeczka.tyle co moge napisac,byłocięzko ale
    najwazniejsze ze przeszczep sie przyjął i pamietaj ze kazde dziecko
    jest inne i sa tez takie,ktore na drugi dzien po zabiegu staja na
    własnych nóżkach i tego wam z całego serca życze.
    Pozdrawiam
  • agab1977 04.12.07, 20:51
    Byłam dziś u ortodonty.Powiedziała że pierwszy raz coś takiego
    widzi.Bartkowi wyrosły dwójki na miejscu 3.Dokładnie to między 1 a 2
    jest przerwa prawie taka duża że zmieścił by się tam ząb i to
    symetrycznie.Więc chyba obędzie się bez przeszczepu :-))))Poprawimy
    tylko warge :-))))Dzięki za wsparcie,konsultacja na Koziej 16
    stycznia.Pozdrawiam
  • anka1975b 07.12.07, 11:45
    Mam pytanko do agab 1977 czy do ortodonty chodzicie do Gdańska? My
    dopiero zaczynamy przechodzić przez wszystkie etapy
  • agab1977 07.12.07, 14:05
    Witam.Pytaj agab1977@o2.pl
  • ral-f77 04.12.07, 23:11
    Witaj,

    mój synek ma 9 miesięcy i jest po drugiej operacji w berlińskiej klinice
    CHARITE. Jeżleli chodzi o przeszczep kości to robią to wprost rewelacyjnie!!!
    Jestem pod wielkim wrażeniem. Jeżeli sytuacja jest sprzyjająca to potrafią także
    nie robić przeszczepu, ponieważ korzystają z jakiejś specjalnej techniki
    zszywania dziąseł. nie chcę mówic jak to robią bo raczej coś pokręcę aniżeli
    precyzyjnie sformułuję tę czynność. w każdym razie polecam.
  • paulaxy1 05.02.08, 22:47
    Ral-f77 czy masz inny adres email??nie moge wysłac wiadomosci na
    Twoj gazetowy. Mam pare wznych dla mnie pytan zwiazanych z operacja
    w Berlinie. Z gory dziekuje i pozdrawiam paulina
  • apitkier 04.08.08, 10:20

    Mam gorącą prośbę. Proszę o kontakt w sprawie operacji w klinice Charite w
    Berlinie na maila apitkier@wp.pl
    Chciałabym uzyskać więcej informacji. Dziękuję
  • myroad 12.04.08, 16:25
    Witam :>
    Jesteśmy po operacjii...chyba słabo przygotowałam sie psychicznie bo
    z chwilami nie dawałam rady , dobrze ze mój mąż trzymal sie dzielnie
    i to on opiekował i uspokajał małego po zabiegu.
    A teraz od początku....
    Dotarliśmy na kozią , mały był jeszcze w miare spokojny , syropka
    przed operacja tym razem nie dostał.
    Moment oddania dziecka ( nowy wymóg może byc przy nim tylko jeden
    rodzic...dla mnie niezrozumiałe)
    Tutaj nie będe opisywać co czułam za dzwmiami sali operacyjnej.
    Pozniej poszlismy na miasto , żeby mniej myślec o ile tak mozna to
    nazwać.
    Wrocilismy po około 1,5 godziny i za chwile mały został wyniesiony z
    sali. wybudzany był jeszcze na stole operacyjnym , więc ten moment
    jest dla mnie chyba najgorszy , jego wzork , nieustający płacz,
    hmmmm....jak juz pisałam musiałam na chwilke wyjśc bo mozna
    oszaleć , dobrze że chociaz jedno z nas ma silniejsze nerwy.
    Pózniej mały po jakis 20 minutach dostał srodek nasenny , troszke
    spał ale bardzo czesto sie wybudzał.
    Gdzies od godziny 21 zaczął nareszcie spokojnie spać a jak sie
    przebudzał to juz na spokojnie mowiłam do niego i znowu zasypiał.
    Spał juz bardzo ładnie do około 5-6 rano. Ja lezałam koło niego ,
    teoretycznie mogłam sie przespac , praktycznie silne emcje na to nie
    pozwalały.
    Ps : najlepiej przygotowac ochranicze na raczki dla dziecka
    wczesniej , my ich nie mielismy i na szczescie były w szafce na
    koziej , wiec pierwsza noc mały przespał z nimi. Dziecko jest w
    takim szoku ze nie wie co robi , rzuca raczkami , gdy spi potrafi
    robic zamachy i lepiej dmuchac na zimne. Teraz już usztywniaczy nie
    stosujemy bo mały rankiem kazał je sciagnac i rozumie ze nie moze
    wkladac raczek do buzki.
    Jak sie wybudził rano to był markotny ale na szczescie w miare
    spokojny , Właczylismy mu telewizorek i oglądał tak do 9.
    Pozniej były proby podania picia strzykawka , Bartek nie
    prostestował , po jakies godzinie zjadł serek danio.
    Gdy spał razem z pania pielegniarka po cihutku wyciagnelismy mu 2
    welfrony ( nie wiem jak to sie pisze) jeden miał koło serduszka ,
    drugi na nózce , oraz zmienilismy mu opatrunek na nodze.
    Do sciagniecia szwow nie mozemy odklejac tego opatrunku.
    Przed wypisem miał takze czyszczony nosek i szwy , w domu musimy
    robic tak samo jak pokazała nam pielegniarka.
    Mały tego nienawidzi wiec z bolem serca robimy to na siłe :/
    Wdomu spał ładnie ,dostał 2 luminale , przebudził sie o 4 rano i
    wypił cała szklanke picia a potem spał do 8
    Dziecko po operacji zawsze goraczkuje , chyba przez ta kosc.
    Generalnie modle sie żeby ten pierwszy najtrudnmejszy tydzien minał
    jak najszybciej.
    Uciekam do małego , na pytania chetnie odpowiem :)
    Pozdrawiam
  • ania2812 12.04.08, 17:36
    jaki przeszczep mial Twój maluch??? jednostronny czy obustronny?
  • myroad 12.04.08, 17:58
    Bartek miał lewostronny rozszczep wargi i zębodołka.
    Teraz śpi , szkoda mi go strasznie ale tłumacze sobie że to dla jego
    dobra.
    Pozdrawiam
  • ania2812 12.04.08, 20:40
    nas tez to czeka niebawem, jeszcze mamy czas do wrzesnia ale juz się
    boję.U nas być może przeszczep obustronny i korekta noska
  • agab1977 12.04.08, 22:30
    Witam.Życze dużo zdrówka dla Bartusia.Ja też mam Bartka;-)We wtorek
    robimy rtg i się okaże czy bedzie przeszczep czy sama
    korekta.Pozdrawiam Aga
  • mig77 12.04.08, 22:48
    My też szykujemy się na jesiń.Ortodonta nie widzi
    przeciwwskazań...Ale jeszcze konsultacja u p.prof.Dutkiewicz
    myroad,dzięki za ten opis.Pewnie przeczytam go jeszcze kilka razy z
    mocno bijacym sercem i będe wmawiać sobie,że dam radę...muszę dać...
    Cieszę się że macie to za sobą,życzę zdrowia Bartusiowi ,a Wam dużo
    sił i żeby jak najszybciej wszystko wróciło do normy.:)
    Pozdrawiam.Edyta.
  • myroad 12.04.08, 23:31
    Hej :)
    Powoli wszyscy dochodzimy do siebie...jest coraz lepiej. Mały już
    się usmiecha , bawi , szczypie nas i rzuca zabawkami dookoła więc
    odzyskuje dawny wigor ;p
    Może na spokojnie dodam pare rzeczy o których zapomniałam napisac.
    Bartek miał korekte noska , wargi oraz przeczep.
    Po korekcie noska nie ma włozonej rurki , ponieważ jest ona
    stosowana gdy nosek jest szeroki. Debramazji nie miał wykonywanej ,
    nie wiem dlaczego zapytam przy sciaganiu szwów.
    Jakby dziecko miało zwęzony napletek warto wczesniej powiedziec o
    tym Profesor to prrzy okazji można za jednym zamachem wykonac
    naciecie.
    Wydaje mi sie że wszystko zalezy takze od charakteru dziecka. Bartuś
    jest waleczny od urodzenia , uparty jak osiołek więc walczył jeszcze
    bardziej inensywnie zanim pogodził sie z rzeczywistoscia( smutna)
    Nie wydaje mi sie zeby pozostał mu uraz pooperacyjny. Jest
    przygaszony ale gdy czopki działaja najlepiej wtedy zaczyna byc taki
    jak przed operacja.
    Bałam sie jak bedzie z jego niesporzyta energia ja nie wierzyłam ze
    moje dziecko bedzie lezało cały dzien ale..leży czytamy mu
    ksiazeczki oglada bajeczki.
    Narazie nie chce chodzic , stawiamy go najpierw na zdrowa noge potem
    na chora ale kroku do przodu nie wykona jeszcze , dopiero od 15
    zaczął siedzieć.
    Czekamy cierpliwie najwazniejsze zeby chociaz chwilke stał , choaz
    jutro bedziemy starali sie zeby jednak przełamał lek i ból i ruszył
    chociaz pare kroczków.
    Z jedzeniem jest kosmos. Mały przed operacja mial ulubione potrawy
    nie było ich za wiele a teraz to już w ogole nie mam pomysłu czym
    bede go karmiła przez te 4 tygodnie :} mam nadzieje ze polubi papki.
    Pozdrawiam :)
  • ania2812 12.04.08, 23:37
    a my nie mieliśmy przeswietlenia czemu?? Dlaczego ortodonta chce aby
    był przeszczep z jednej strony?? Jakieś skutki uboczne obustronnego
    przeszczepu-tak powiedziała.Prof, myśli o obustronnym
    przeszczepie.Gubię sie !Zobaczymy co będzie.
  • myroad 12.04.08, 23:52
    ania2812 my także nie mieliśmy wykonywanego przeswietlenia. Chyba
    nawet cięzko byłoby taie wykonać w naszym przypadku bo Bartek nie
    dał by sobie nic włozyc do buzki.
    Hmmmm jak patrze teraz na Bartka i jego reakcje na przezczep kości z
    jednej strony to nie wyobrazam sobie jakby miał miec robiona z dwóch
    naraz. Mały ma spuchnieta lewą połowe twarzy tak że jeszcze wczoraj
    oczo było prawie całe zamkniete przez opuchlizne a policzek był
    prawie 2 razy wiekszy. Pytałam dzisiaj rano Profesor jak ta kosc sie
    trzyma ( mam straszne obawy żeby nie "wypadła" ) i dowiedziałam sie
    że kośc z bioderka wciska sie do kości w buzi bardzo mocno ( dlatego
    taka opuchlizna ) pozniej zszywa.
    Może własnie ortodoncie chodziło o to jak sie będzie czuło dziecko ?
    Lepiej pytać od razu Profesor :) w sumie ona jest specjalistką.
  • kurczaczekania 29.05.08, 11:21
    witam serdecznie mam pytanei poniewaz moj synek tez bedzie mial
    przeszczep kosci do wyrostka ,i planujemy tez zrobic na koziej mam
    pytanie jaka jest cena tej operacji i ile po operacji dziecko musi
    zostac na koziej kiedy do domu bardzo sie denerwuje prosze o
    odpowiedz na e-maila ankaa171@wp.pl pozdrawiam i bardzo prosze o
    odpowiedz
  • myroad 13.04.08, 14:36
    Witam :)
    Dzisiaj Bartuś spał calutką noc już bez luminalu ( chociaż panie
    pielegniarki daja 4 na pierwsze 2 noce ale nam już nie było
    potrzebne bo mały sie trzyma dzielnie i nauczony jest zasypiać
    samodzielnie)
    spał do 8 rano , wstał napił sie ( pije z rurki , podaje mu ja od
    zdrowej strony ) zjadł jogurt i oglądał bajeczki.
    Jest coraz lepiej z jedzeniem , powoli akceptuje papki.
    Poeoli go pionizujemy na razie zaczął raczkować , zrobił 2
    samodzielelne kroczki ale z chodzeniem dalej mamy problem.
    Zaczyna mieć duza potrzebe przemieszczania wiec trzeba go troszke
    ponosić na rekach bo lezenie juz nie wystarcza ;)
    Czyscimy mu nosek i rany co dalej wywołuje w nim bunt.
    W czwartek mamy sciagnie szwów , już nie moge sie doczekac az nie
    bedzie miał wystajacych niteczek ( boje sie żeby ich nie pociagnał )
    Opuchlizna powoli schodzi i widac efekt operacjii noska. Ma ładny
    kształ , usteczka sa jeszcze opuchniete i narazie nie wiele moge
    powiedziec jak bedzie to wygladac.
    Boje sie gdy zacznie samodzielenie chodzic , kurde trzeba bedzie sie
    nagimnastykowac zeby go upilnowac.
    Pozdrawiam :)
  • myroad 13.04.08, 21:49
    około 17 mały ruszył przed siebie na własnych nogach :>
    Poprosiłąm siostre zeby przyszła z psami , rzeczywiscie mały tak
    strasznie sie ucieszył ze widzi starych znajomych że zapomniał ze go
    boli i poszedł. Teraz już spi ale przed spaniem poczyniał proby
    biegania.
    Teraz strasznie sie boje żeby mi sie nigdzie nie uderzył
    brrrrr...chciałabym zamknac oczy i obudzic sie za 3 tygodnie jak
    wszystko bedzie juz ok :)
    Pozdrawiam
  • ania2812 13.04.08, 22:29
    bardzo się cieszę,że Wasz syn robi postępy.Oj już wyobrażam sobie
    Tomka i tak się boję a czasu do zabiegu mamy duzooo
  • paulaxy1 13.04.08, 23:16
    Witam.Zazdroszcze, że macie już za soba tą operacje.My szykujemy sie
    na jesień.Mam nadzieje, ze uda sie położyć przeszczep z obu
    stron.Pozdrawiam cieplutko i życze duzo sił! Paulina+Julek
  • ania2812 14.04.08, 11:34
    No to już wiemy! Termin operacji to 21 sierpień.Pozdrawiamy.
  • myroad 16.04.08, 13:29
    Witam :)
    Bartek własnie zasnął a ja moge troszke popisać ufff ale trzeba go
    pilnować heheh jak kiedyś on chciał żeby sie z nim bawić to teraz
    opedza sie od nas ile może ;)
    Chciałam napisać że za zabieg płaciliśmy równe 6 tys. a nie jak
    wczesniej myslałam 6,5.
    Bartkowi juz zeszła prawie cała opuchlizna , biega ,skacze wiec z
    nuzka mam nadzieje jest wszystko ok.
    "nowy" nosek bardzo nam sie podoba jednak warga...hmmm :(
    praktycznie nie widze żadnego efektu , jak była mocno zgrubiona i
    opadajaca tak pozostała :( płakac mi sie chce wiem że nie trzeba
    dramatyzować ale myslałam że bedzie chociaż mała poprawa a tu ...nic.
    Zobaczymy co jutro powie Profesor mam cicha nadzieje że jednak za
    pare tygodni ta warga sie poprawi :/
    napiszcie prosze jak u was wygladały efekty korekt
    Pozdrawiam
  • ania2812 16.04.08, 13:48
    my po pierwszym zabiegu dramatyzowaliśmy, ponieważ Tomciowi odpadł
    strupek na ustach i powstała dziura w tym miejscu.Po paru tygodniach
    jednak jakoś się ściągło.Jeżeli nie było to dla Ciebie problemem to
    proszę poślij mi zdjęcia Waszego maluszka po korekcie noska.
  • rysinska.k 17.04.08, 15:21
    Moja córeczka ma operacje na koziej w czerwcu. Urodział sie z
    rozszczepem wargi i wyrostka zębodołowego. Jesteśmy po pierwszej
    operacjii także na koziej. Jesteśmy bardzo zadowoleni. Moja córeczka
    ma spłaszczony nosek i nierówną jedną stornę wargi ( taką jakby
    poszarpana i troszke mniejszą) jestem ciekawa czy przy przeszczepie
    nosek i warga będzie doprowadzona do porządku i w jakim stopniu.
    Jeśli jesteście po przeszczepie bardzo prosze o zdjęcia Waszych
    maluszków po operacjii będe wdzięczna.
    pozdrawiam i życze cierpliwości
    --
    Dlaczego ja, dlaczego to, dlaczego teraz...
  • rysinska.k 17.04.08, 15:23
    mój adres: arokis23@wp.pl Jeśli potrzeba to takę moge przesłać fotki
    --
    Dlaczego ja, dlaczego to, dlaczego teraz...
  • myroad 21.04.08, 21:02
    Wejdz na galerie naszych dzieci tam umiesciłam zdjęcia Bartusia.
  • myroad 18.04.08, 08:05
    Witam.
    Wczoraj byliśmy na zdjęciu szwów. Mały jak tylko poznał parking i
    najbliższe otoczenie koziej , od razu dostał histerii ale jakos to
    poszło ;)
    Musielismy zostac na Koziej ponad godzine dłuzej poniewaz po
    sciagnieciu szwów na biodrze , okazało sie że cos wycieka chyba płyn
    surowiczy. Na szczescie po godzinie gdzie mały miał posmarowane
    biodro mascia z antybiotykiem okazało sie że jest ok i wyruszylismy
    do domu.
    Profesor wytłumaczyła mi że warga jeszcze nadgoni tylko musi zaczac
    pracować i że bedzie wszystko dobrze. :):)
    Zdjecia umieszcze w naszej galeri tylko musze znaleść troche czasu
    zeby wszystko pozgrywac.
    Pozdrawiam
  • agab1977 19.04.08, 22:58
    Witam Twój synek wygląda ślicznie.Życze dużo zdrówka dla
    niego.Pozdrawiam Aga
  • ania2812 19.04.08, 23:38
    ja równiez jestem zachwycona-wspaniały chłopczyk!
  • myroad 20.04.08, 10:46
    Hej :>
    Bartek trzyma sie dzielnie , trzeba wierzyc ze z kazdym dniem
    bedzie coraz lepiej bo to jest prawda :)
    Mały zachowuje sie tak jakby 10 dni temu nie miał operacji :)
    Radosny , usmiechniety , szkodnikuje mi w domu.
    W nocy spi ładnie jak sie ułozy do snu o 21 to spi do 6-7-8 zalezy :>
    Może napisze co mały teraz je może komus sie przyda ( mi sie juz
    koncza pomysły czym by urozmaicac jego diete ) Mały w ogole nie
    akeptuje zmiksowanych zupek musze wiec wszystko mu rozgniatac
    widelcem bo chyba by sie zagłodził

    : zupa pomidorowa z ryżem ( ryzu nie miksuje tylko ugniatam widelcem)
    : krupnik z ziemniakami rozgniecionymi widelcem i zmiksowanym
    mieskiem
    : rosołek z pocietym makaronem
    :zzupa z przetartym zielonym gorszkiem , ziemniaki jak wyżej
    : ziemniaki z masłem i mlekiem
    :pierogi ( wyjada farsz)
    :ziemniaki z sosem
    :zupa ogorkowa z ogorkami utartymi na najdrobiniejszej tarce
    : jogurty , serki danio , danonki
    : czekolada utarta na wiorki na osłodzenie zycia
    : miksuje mu princesse kokosowa na miazge i mały szaleje ze moze coś
    słodkiego zjesc
    : lody
    : utarte jabłko , zgnieciony banan
    Hmmmmmm nic wiecej sobie nie przypominam

    Taka diete ponoc mamy stosowac jeszcze przez 6 tygodni buuuu ...
    myślałam że 4 ale trzeba to przetrwac

    Biore małego na spacery wozeczkiem i jak nigdy nie chciał chodzic za
    raczke teraz idzie dzielnie cały spacer bo ma do wyboru wozek albo
    reka :)

    Pozdrawiam :)
  • mig77 20.04.08, 13:44
    Podoba mi się pomysł z tartą czekoladą i zmiksowanym
    wafelkiem,mniam:))))))
    Ale mam pytanie :jak jest z myciem ząbków,jak szybko po zabiegu
    można myć zęby i czy mały sobie daje je umyć?Domyślam się że może z
    tym być problem :( Jowi teraz bardzo chętnie myje ząbki,ale jak
    będzie po zabiegu...?
    pozdrawiam
  • myroad 20.04.08, 16:27
    Hej :)
    O ile sie nie myle to ząbków nie wolno być conajmniej 6 tygodni (
    mniej wiecej po tym czasie kosc całkowicie sie "wchłania")
    Dziecko po każdym posiłku musi popijać spora ilość wody żeby
    przebłukać buzke i oczyscic szwy w buzi.
    Bartek ma w buzi w miejscu przeczepu szwy....zapomniałam sie zapytac
    co z bedzie z nimi dalej ale chyba beda tam jeszcze przez pare
    tygodni.
    Jutro Bartek konczy 2 latka wiec na urodziny w prezencie nareszcie
    go wykąpie ;) bo przez póltora tygodnia nie można małego kąpac żeby
    rana na nodze wydobrzała.
    Pozdrawiam :)
  • rysinska.k 21.04.08, 20:58
    Czy gdzieś w necie można zobaczyć zdjęcia Twojego synka??
    --
    Dlaczego ja, dlaczego to, dlaczego teraz...
  • rysinska.k 21.04.08, 21:09
    Znalazlam i jestem pod wielkim wrażeniem, na prawdę cudownie,
    ciekawe jak Twój synek wyglądał przed operacją i czy miał bardzo
    spłaszczony nosek.
    --
    Dlaczego ja, dlaczego to, dlaczego teraz...
  • myroad 22.04.08, 08:00
    Przed operacja nosek Bartka był leciutko spłaszczony ale Pani
    Profesor tłumaczyła że Bartek ma troche ciałka i dlatego jest taki
    efekt , jakby był chudszy ,nosek bardziej rzucał by sie w oczy.
    Mnie niepokoi warga bo jak sie mały usmiechnie to widać tylko jedną
    jedynke a druga jest "przykryta" opadnieta czescia wargi. Ale ufam
    profesor i mam nadzieje że bedzie tak jak mówi i warga z czasem
    zacznie pracowac i sie podnosic.
    Wczesniejsze zdjecia Bartka są także w galerii
    Dzisiaj jest 12 dni po...
    Bartkowi wychodza ciągle nici rozpuszczalne z wargi co doprowadza go
    do szału i chce je zlizać. Wczoraj miałam "załamanie nerwowe" bo
    naprawde trudno upilnowac małego przed wszelkimi mozliwymi
    urazami :/ najgorsze jest to że ja bede go pilnowac a on wywali sie
    potykajac o własne nogi . Takie myśli wczoraj miałam , brrr no bo
    jakby mu cos sie stało i uderzył sie w buzke to bym sobie nie
    podarowała. Straszna odpowiedzialnosc i tak jeszcze miesiac...
    Pogoda jeszcze nie rozpieszcza...
    Hehehe kurde o poranku powiało pesymizmem..:)






  • rysinska.k 22.04.08, 15:48
    Czy wagra Twojego synka była rozcinana i ponownie zszywana i co to
    miałao na celu?
    Zdjęcia moje taże w galeri
    --
    Dlaczego ja, dlaczego to, dlaczego teraz...
  • myroad 22.04.08, 18:13
    Bartek miał podcinana warge ale od dołu ( tam ma szwy rozpuszczalne)
    ponieważ zrobiło mu sie duże zgrubienie na wardze po stronie
    rozszczepu. Profesor wycieła zbędny "materiał" i wyprofilowała warge
    od dołu.
    Na górze wargi Bartek miał ( sama dokładnie nie wiem jak to sie
    nazywa) chyba redukcje czewieni tzn kontur ust został ładnie
    zaznaczony. W dawnym miejscu szycia wargi nie było żadnego
    rozcinania , omineła nas też debramazja ale skoro jej nie było to
    musiał byc jakiś powod , jaki tego do konca nie wiem.
    Pozdrawiam serdecznie
  • k.rysinska 23.04.08, 08:08
    Dzięki na wytłumaczenie, moja córka także ma dość duże zgrupienie
    wewnątrz szwu. Także też będzie miła redukowany nadmiar tkani
    pozdrawiam
  • rysinska.k 07.05.08, 14:00
    Hej myroad
    Co tam u Was słychać, jak czuje się synek??
    --
    Dlaczego ja, dlaczego to, dlaczego teraz...
  • myroad 08.05.08, 12:15
    Czesc :)
    U nas na szczescie wszystko dobrze. Dzisiaj mija 4 tygodnie od
    operacji w nastepny czwartek jedziemy do Profesor na konsulacje.
    Wydaje mi się że Bartek w ogole wyparł ze swiadomosci że miał
    operacje ,zachowuje sie jak typowy rozbrykany 2 latek.
    W ciągu tych 4 tygodni wyszły mu 3 nowe ząbki i niestety na
    jedynkach porobiły sie ubytki ( przed operacja miał początki
    prochnicy a teraz sie to pogłebiło bo nie możemy myć zębów :/ ,
    hmmm musze sie zapytac Profesor kiedy można leczyc zęby , u nas
    jedynym wyjsciem bedzie lecznie przez uspienie dziecka poniewaz nie
    wyobrazam sobie żeby w ogole otwarł buzie przy borowaniu :/ ale jak
    już to będzie za nami to bede mu myła szczęke 5 razy dziennie ;)
    Szwy na ustach cały czas wychodza i musze go teraz bardzo pilnować
    bo ma ochote je skubać .
    Mały pół dnia spedza na dworze , jedynym miejscem gdzie go puszczam
    na żywioł jest działka , omijam szerokim łukiem wszystkie place
    zabaw , więc mały nie ma teraz okazji do bawienia sie z małymi
    dziecmi , szkoda mi go jak tesknie patrzy w kierunku piaskownicy.
    Ja jestem w gorszym stanie psychicznym ;) chyba dopiero teraz
    schodzi ze mnie całe to napiecie i co gorsza gdy urodził sie Bartuś
    nie miałam typowych rozterek dotyczacych tego dlaczego ma rozszczep
    itd...po prostu trzeba było działac , teraz gdy wszystko za nami
    przyszło mi przezywac mały kryzys pytan bez odpowiedzi ale nie
    zamierzam sie długo rozczulać po prostu musze to przejśc żeby potem
    nie odwracać się za siebie...
    Pozdrowienia :)
  • anieczka81 24.10.08, 17:48
    mam pytanie dlaczego Bartus mial operacje dopiero teraz?
  • magdast7 27.10.08, 12:24
    Mamy termin przeszczepu- 22.01.09, Kozia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.