Dodaj do ulubionych

operacja na Koziej czy w Instytucie?

27.12.08, 20:27
Witam,
jestem mamą 3 tygodniowej Mai, która urodziła się z rozszczepem wargi i
podniebienia. Jesteśmy umówieni na konsultację na Koziej i mamy wyznaczony też
termin operacji w Imidzie. Proszę doradźcie gdzie lepiej operować maleństwo??
Ze względów finansowych wolimy alby było to w Instytucie ale z drugiej strony
chcemy dla naszego maleństwa jak najlepiej. Proszę o poradę...
Obserwuj wątek
    • annya11 Re: operacja na Koziej czy w Instytucie? 27.12.08, 20:50
      Blisko pół oku przed operacją byliśmy wpisani na listę zabiegów na
      dany dzień. Dwa dni wcześniej przed operacją dowiedziałam się, że
      moje dziecko nie zmieściło się do grafika. Stąd też decyzja o
      Koziej - tam nie ma tego typu niespodzianek. Ponadto wiedziałam, że
      będzie operować sama p. Profesor -niemniej IMiD to także wspaniali
      lekarze!!!
      Decyzja należy do Was, a ja sugeruję wnikliwą analizę wszelkich
      postów. Sama wyciągniesz wnioski.
      POzdrawiam przeserdecznie!!!
      --
      A ja rosnę i rosnę...
      Juniorzątko;)
      Ręka w rękę przez...
    • marzena123marzena Re: operacja na Koziej czy w Instytucie? 29.12.08, 13:31
      Ja operowałam córkę w IMIDZ.Polecam. Nie znam dziecka,któremu by zrobiono,żle
      operację w IMiDz. Minusem jest,że czasem odraczają terminy.Warto więc robić
      wskazane badania, dopiero wtedy gdy dowiesz się,że dziecko na pewno pójdzie na
      operację. Trochę czeka się na przyjęcie. Najpierw musicie przejść przez
      poradnię. Poza tym w IMiDz też operuje p. profesor, jeśli uznaje,że pacjent jest
      trudny do operacji. Pozostałe przypadki operują inni lekarze, ale b. dobrzy w
      swoim fachu. Jeśli "Kozia" ma znacznie uszczuplić Wasz budżet to trzymaj się
      IMIDZ. Na kozią idziesz bez kolejki i przesuwania terminów. Co do opieki to sama
      opiekujesz się dzieckiem (w IMiDz) a na pooperacyjnej na noc kiedy Cię nie
      będzie możesz wziąć prywatnie pielęgniarkę -250zł, wtedy będzie siedzieć całą
      noc przy łóżeczku Twojej Dzidzi.Sama możesz przespać się w świetlicy
      IMidz.Materac dostaniesz.Weż poduszeczkę i coś do przykrycia. Powodzenia
    • czesia74 Re: operacja na Koziej czy w Instytucie? 30.12.08, 11:44
      Ja mam podobne pytanie.
      Synek bedzie miał robiony przeszczep kosci najprawdopodobniej pod
      koniec przyszlego roku. I tez sie zastanawiam nad tym gdzie zrobic
      operacje. Na zabieg jestesmy juz finansowo przygotowani. Tylko
      zastanawia mnie to czy tak skomplikowaną operację nie lepiej
      przeprowadzic w Instytucie ?
      Pierwszą operację robililismy na Koziej. I jestem bardzo zadowolona.
      Dlatego skłaniałabym sie ku Koziej, ale tak jak wspomniałam
      zastanawia mnie czy w przypadku jakiś komplikacji nie lepiej byc
      wowczas w Instytucie ?
      • marzena123marzena do Czesi 30.12.08, 18:03

        W Instytucie bardziej bezpiecznie jeśli chodzi o jakieś problemy. Pod ręką jest
        intensywna terapia. Tak do końca nigdy nie wiadomo co może się dziać jeśli jest
        znieczulenie ogólne.Dlatego pod tym względem bezpieczniejszy jest szpital.
        Jednak jeśli już operowaliście na Koziej, nic się nie działo a dziecko ogólnie
        jest zdrowe można operować na Koziej. Zapewni to na pewno Wam większy komfort.
        Dodam,że moja córka miała już przeszczep do wyrostka. Wszystko było bez
        powikłań. Po operacji dostała antybiotyk.Najpierw dożylnie a potem doustnie do
        domu. Szybko doszła do siebie. Problemem było tylko jedzenie drugiego dnia po
        operacji. Więc nie martw się powodzenia.
        • kop-1 Re: do Czesi 31.12.08, 00:29
          Jesteśmy ponad miesiąc po operacji na Koziej. Z całym przekonaniem i czystym
          sumieniem mogę polecić te klinikę. Opieka, atmosfera, profesjonalizm są na
          najwyższym poziomie. Polecam. Uszy do góry, nasze skarby są baaaaardzo dzielne.
          • mag.6 Re: do Czesi 01.01.09, 14:54

            -- witam wszystkich
            Jestem w bardzo podobnej sytuacji jak większość tu obecnych, tyle tylko że na
            samym początku długiej drogi. Moja Niunia ma rozszczep wargi i wyrostka, ma
            teraz (dokładnie dzisiaj) trzy miesiące.Zastanawiamy się gdzie robić pierwszą
            operację czy w Polanicy ( na "kasę chorych") czy w W-wie na Koziej (prywatnie),
            jeszcze nie wiemy czy wymagany będzie przeszczep kości, w Polanicy powiedziano
            nam że to dopiero się okaże przy szyciu wargi, ale terminu jeszcze nie ustalili
            czy faktycznie tak jest???? na Koziej od razu przy rozmowie tel.przy ustalaniu
            wizyty u Pani Doktor
            :)
    • nafi123 Re: operacja na Koziej czy w Instytucie? 01.01.09, 18:44
      Witam,
      mój 5 miesięczny synek będzie miał operację lewostronny rozszczep wargi na
      Koziej 06.01.2009 czyli już za kilka dni. Ja zdecydowałam się na Kozią ze
      względu na szybki termin, w IMID termin mamy dopiero na koniec marca i gdyby nie
      tak odległy termin i jeszcze te przekładane terminy wolała bym aby operacja
      odbyła się w szpitalu IMID bo przecież tu i tu operują ci sami lekarze.
        • zuzia1981 Re: operacja na Koziej czy w Instytucie? 02.01.09, 11:47
          my operowaliśmy na koziej(operowała Prof. Dudkiewicz), toś miał
          prawie 6 miesięcy a termin w IMIDZ nieaktualny już mamy 10 luty
          2009.
          myślę że to kwestia naszego zaufania że lekarz czy to prywatnie czy
          na fundusz zoperuje NAJLEPIEJ jak może w danym przypadku. nie wierzę
          aby prywatnie były operacje te robione "lepiej". zawsze pani
          Profesor podchodzi indywidualnie do kazdego pacjenta w instytucie
          operuje podobno najcieższe przypadki.
          nam zależało na czasie- młodsze dziecko mniej rozumie niz prawie 9-
          miesięczne- to był mój tok myślenia.
          a poza tym kozia czy instytut?
          1.kwesta pieniedzy często decyduje choć rodzice staną na głowie by
          znależć pieniądze na zabieg.
          2.odkładne terminy też są nieprzyjemne (operacja dziecka to jednak
          ogromne przeżycie, nie wyobrażam sobie nastawić się psychicznie i tu
          pac rozczarowanie).
          3.gabinet przerobiony z mieszkania i wyjście do domu już nastepnego
          dnia?- jeśli nie ma gorączki i wszystko jest ok to najlepiej
          dzieciatko dochodzi do siebie w swoim otoczeniu - na pewno powie tak
          każdy rodzic. ja mam świadomość ze to była poważna operacja (czasem
          ją bagatelizuję) lecz nie odczułam pobytu w szpitalu, który sam w
          sobie moze być trudny. choćby w kwestii organizacji.
          to trudna decyzja, komplikacji przecież nikt nie przewidzi. życzę
          madrego wyboru.
          • zuzia1981 do mag.6 02.01.09, 16:57

            "kozia" to gabinet prywatny zwany też kliniką chrurgii plastycznej i
            odtwórczej. mieści się w bloku mieszkalnym, na parterze. wchodzi się
            jak do gabinetu u dentysty- to moje skojarzenie. recepcja, sala
            operacyjna, pooperacyjna, gabinet Pani Profesor, toaleta. nie
            nastawiajcie się negatywnie że to przerobione pomieszczenia- klinika
            istnieje już bardzo długo, ale zmiany czekają niestety- sanepid żąda
            m.in. wyższych sufitów.
            jak dla mnie ciepła atmosfera, profesjonalna kadra i
            taka "intymność" jeśli chodzi o pobyt (na sali pooperacyjnej są dwa
            łóżka).
            a procedura operacji? w skrócie: wymagane wyniki badań na tydzień
            przed można przefaksować- umówiona godzina zwykle 15 lub 17-
            przyjazd- usypianie( mozna być przy dziecku)- zabieg- wybudzanie(już
            na sali pooperacyjnej)- trudna pierwsza noc- następny dzionek i
            pierwsze karmienie- jeśli jest ok( bez gorączki i dziecko zjada
            przez smoczek połowę tego co przed operacją to około południa z
            zapasem leków i zaleceniami do domku- po ok tyg na zdjęcie szwów-
            jeśli są nierozpuszczalne).tak to wyglądało u nas.
          • igor_kr Re: operacja na Koziej czy w Instytucie? 03.01.09, 01:46
            nafi123 napisała:

            > Mylisz się igor_kr , na konsultacji, Pani profesor sama powiedziała, że u niej
            > w klinice na Koziej operuje jej kadra z IMID.

            Ale chodzi mi o to, że na Koziej dostajesz gwarancję, że operować będzie Pani
            Profesor. W IMID nie ma takiej pewności i operację może wykonać inny chirurg.
    • aaagnieszka27 Re: operacja na Koziej czy w Instytucie? 04.01.09, 11:43
      witam

      moją córcię operował dr Surowiec w IMiD i nic mu nie mogę zarzucić
      wrecz przeciwnie jestem mu bardzo wdzięczna, dlatego tez uważam że
      to bez większego znaczenia gdzie dziecko będzie operowane w końcu
      tam pracują sami fachowcy, jedyne ryzyko to termin przesunięcia
      operacji..
    • nafi123 Re: operacja na Koziej czy w Instytucie? 16.02.09, 10:42
      Jesteśmy już miesiąc i 10 dni po operacji na Koziej. Efekty są super.
      Sama operacja przebiegła sprawnie i bez żadnych komplikacji. Po operacji opieka
      pielęgniarska na najwyższym poziomie dwojgiem dzieci operowanych tego dnia
      opiekują się dwie pielęgniarki(również z IMID) miłe, cierpliwe i znające się na
      rzeczy. Z zostaniem rodzica przy dziecku po zabiegu nie ma żadnego problemu no i
      następnego dnia około 12 wyjście do domu.
      Cieszę się, że już po wszystkim. Teraz nawet tak krótko po zabiegu ktoś obcy
      nawet się nie domyśla,że mój synek urodził się z rozszczepem.
      • u.too Re: operacja na Koziej czy w Instytucie? 17.02.09, 11:09
        jeżeli zabieg bedzie skomplikowany to nikt się nie zgodzi na zabieg
        na koziej, tak było w naszym przypadku
        lekarze z imid operują na koziej i dobrze, bo wyobraźcie sobie gdyby
        mimo wszystko nie było to możliwe i wszyscy musieli czekać w imid,
        gdzie i tak jest ogromna kolejka
        3 razy Ola była operowana w imid, a lekarze zrobili dla niej dużo
        więcej niż można było oczekiwać i nie bez powodu jestem wdzięczna
        zarówno pani profesor, jak dr Surowcowi, anestezjologom i wszystkim,
        którzy zajmowali się małą w imid
        jeśli jest jakiekolwiek utrudnienie pani profesor zawsze konsultuje
        nawet jak w tym czasie w imid operuje innego pacjenta, dla nas
        wyszła z kilkugodzinnego zabiegu głowy innego dziecka,żeby zoperować
        środkowy rozszczep wargi Oli i obejrzeć prawie całkowity niedorozwój
        podniebienia, które operował dr Surowiec (bez żadnych komplikacji)
        następne zabiegi w imid robiła pani profesor, ale też zastanawiała
        się czy uda się zrekonstruować podniebienie naszej córeczki
        gdyby sprawę potraktować racjonalnie to wiele szpitali ma
        niewystarczające warunki a ponieważ zabieg wykonany dobrze ma
        największe znaczenie dla naszych dzieci, resztę trzeba dopasować do
        własnych przekonań i możliwości
        jeśli kogoś nie stać na prywatny zabieg a zdecyduje się na leczenie
        u sprawdzonego lekarza to może bedzie mniej wygodnie, ale efekt
        porównywalny
        koncepcja takiego a nie innego leczenia jest pani profesor ale
        przecież pracuje tam cały zespół i każdy coś wnosi do leczenia, ja
        szanuję lekarzy z imid bo chce im się tak dużo robić dla naszych
        dzieci
      • abcde-25 nafi123 napisała szczerą prawdę! 24.02.09, 09:36
        Nasza córeczka jest 4 mies. po 1. operacji na Koziej. Rezultat
        wspaniały, Pani Profesor i dr Surowiec to świetny duet chirurgów i
        Bogu dzięki, że Oni są! To cud, aby w ciągu ponad godziny zszyć tak
        pięknie wargę i poprawić nosek, wiem jako matka ile tam szwów było
        przecież... Teraz jak Pani Profesor mówiła obcy pytają, czy dziecko
        się uderzyło, bo jest minimalna blizna.
        Niech Pani Profesor Dudkiewicz żyje 100 lat, za to co robi należy
        Jej się Oskar!
    • mama_kubka MAM POROWNANIE Z OBU MIEJSC 25.02.09, 11:08
      Kuba miał pierwszą operację w wieku 5,5 m-ca w IMiD, przed miesiącem
      przeszczep kości na Koziej.

      Od początku na pierwszą operację wybraliśmy Instytut -
      niewyobrażalny był dla powrót do domu następnego dnia, uważaliśmy,
      że nie damy sobie sami rady. W naszym przypadku była to dobra
      decyzja, bo Kuba operację zniósł źle, wyszliśy na przepustkę po 3
      dniach. Warunki w Instytucie dla rodziców są złe, nie ma się co
      czarować, także sama organizacja, ale jeśli my daliśmy radę to
      zapewniam, że Wy też :).

      Na drugą wybraliśmy Kozią, bo byliśmy przekonani, że nasz akurat syn
      szybciej dojdzie do siebie w domu, chcieliśmy też sobie - rodzicom
      zapewnić większy komfort.

      Zmierzam do tego, że dylemat gdzie operować, to tak naprawdę
      rozważanie tylko właściwie o kosztach, bo nie macie chyba
      wątpliwości, że jeśli operują Ci sami lekarze to wszędzie robią to
      równie dobrze.

      Jeśli chodzi o terminy, przyznaje, że ta niepewność w IMiD jest
      karygodna, ale z drugiej strony termin na Koziej też może się
      zmienić, bo np Wasze dziecko się przeziębi i klops. Co do wpływu
      terminu pierwszej operacji na mowę, nie jestem fachowcem, ale na
      pewno są mamy dzieci, które miały operację w wieku 8-10 m-cy i
      kłopotów nie ma.

      Takie forum ma to do siebie, że wiele osób je podczytuje, ale się
      nie udziela, zdaje sobie sprawę, że dla wielu osób także wyprawa na
      operację w IMiD to spory wydatek.

      Czy wybierzecie IMiD czy Kozią - pod względem medycznym,
      estetycznym będzie równie dobrze.

      Do Skwarki - 6500.

      Dziękuję za uwagę :).


      • czesia74 Do Mamy Kubka - pytanie o przeszczep 26.02.09, 11:45
        Mam pytanie odnosnie drugiej operacji na Koziej.
        Pierwsza robilismy na Koziej. Bardzo jestesmy zadowoleni.
        Druga tez planujemy.
        Tylko chciała sie dowiedziec od czego zaczelismy ustalanie terminu z
        pania profesor.
        My bylismy w tym tygodniu w Instytucie u ortodonty, dr. Filipakia
        lub Przylipiaka (nie pamietam dokładnie nazwiska) powiedział ze
        rozwój szczeki i zabków jest jak najbardziej prawidłowy i nie
        widzimy w przypaku małego przeciwskazań do wykonania przeszczepu.
        Bartuś ma 17 miesiecy, i do góry zabki z jednej strony do czwórki,
        ze strony rozszczepu, 1 i wychodząca 3 i 4.
        Czytam ze musza być piątki zeby została wydana decyzja o
        rozszczepie. I opinia oczywiscie ordotonty.
        Co powinnam zrobić zeby ustalić termin. Umowic sie na Koziej i
        przekazac opinie ortodonty ? Czy moze pani profesor ma zapoznać sie
        z wpisem do kartoteki ? Czy czekac na piatki i sie umawiać ???

        Jak to było u Was ?
        Pozdrawiam
        • skwarka23 Re: Do Mamy Kubka - pytanie o przeszczep 26.02.09, 13:13
          U nas była taka sama sytuacja ortodontka zakwalifikowała Małego do
          przeszczepu,więc nie wiele myśląc zadzwoniłam na kozią w celu ustalenia operacji
          przeszczepu kości.P.Prof. obejrzała Małego buzię i też niby wszystko ok ale
          kazała czekać na Piątki.
          Możesz też spróbować spotkać się z P.Prof w Imidz.
        • mama_kubka Re: Do Mamy Kubka - pytanie o przeszczep 26.02.09, 21:53
          Czesiu, u nas odwrotnie niż kiedyś u Skwarki.

          Zaklepaliśmy termin na wrzesień 08, tego samego dnia umówiliśmy się
          na Koziej i u ortodonty, która już jakiś czas wcześniej mówiła - jak
          zrozumiałam wtedy - że z taaaaką szczęką, to Kuba kończy tylko 2
          lata i przeszczep. A tu naraz pani ortodontka powiedziała, że
          owszem, ale jej zdaniem najwcześniej dopiero za pół roku, bo trójka
          po stronie rozszczepu nie jest zbyt dobrze jeszcze osadzona. Pani
          Profesor nie widział za bardzo związków z tą trójką, ale
          ustaliliśmy, że się wstrzymamy.

          Cały ten falstart kosztował mnie zaskakująco dużo zdrowia, bo:
          - ortodoncja w IMiD to jest jedyne "lekarskie" miejsce gdzie Kuba od
          progu reaguje histerycznie
          - zdenerwowałam się jakoś irracjonalnie, nawet na forum przestałam
          zaglądać i byłam rozczarowana i ogólnie zła ;-)

          Kuba we wrześniu i teraz ma 1 piątkę dolną i pozostałe do 4, bez 2
          rozszczepowej.

          Tych kwalifikacji ortodontycznych nie jestem wstanie ogarnąć moim
          umysłem.

          Jesteśmy z W-wy, więc po telefonie na Kozią w styczniu, praktycznie
          po 3 dniach byliśmy po przeszczepie (wskoczyliśmy w dodatkowy dzień
          operacji). U ortodonty drugi raz nie byliśmy.

          Ja bym chyba na Twoim miejscu próbowała skontaktować się
          telefonicznie z Panią Profesor.

          Informacja od ortodonty nie musi być na piśmie, czy w jakiś inny
          sformalizowany sposób.

          Polecam się na przyszłość i pozdrawiam :).
          • mig77 Re: Do Mamy Kubka - pytanie o przeszczep 26.02.09, 23:55
            U nas jeszcze inaczej.Po stwierdzeniu ortodontki że nie widzi
            przeciwskazań,umówiliśmy się na zabieg na Koziej,a konsultacja z
            p.prof.odbyła się...telefonicznie.Jako że mamy daleko do W-wy,pani
            prof.uznała,że możemy przyjechać od razu na zabieg.Tak prawdę mówiąc
            do końca nie wiedziałam,czy gdy obejrzy małą to z jakichś przyczyn
            nie odwoła zabiegu,ale nic podobnego.Jowitka miała w dniu zabiegu
            chyba tylko jedną piątkę,nie miała rozszczepowej dwójki,ale ta
            wyszła 3 tyg. po przeszczepie:)

            Mamo Kubusia cieszę się że sie odezwałaś,bo już się martwiłam:)
            No ale teraz rozumiem skąd ta "cisza w eterze".Dobrze że to już za
            Wami,choć nie dziwię Ci się, bo taki falstart może wyprowadzić z
            równowagi.
            Jak Kuba zniósł drugi zabieg?
            Pozdr.E.














            • abcde-25 Wiek 27.02.09, 11:27
              Z tego co piszecie, nie zwraca się uwagi na "5" by podjąć decyzję o
              przeszczepie. W takim razie w jakim wieku dziecko powinno się zabrać
              do ortodonty w celu decyzji o 2 operacji? Np. 1 rok i 10 mies.?

              Co podawać dziecku po operacji do jedzenia, jeśli ma skazę białkową?
              • mikolajowa_mama Re: Wiek 27.02.09, 13:07
                Do ortodonty poszlismy jak Mikolaj mial 1.5 roku, ale on jest
                "ewenementem". Bo w wieku 1.8 ma wszystkie zabki do piatek.
                Ja do jedzenia bym zabrala owoce w sloiku (takie dla niemowlat) lub
                zupke (ze sloika lub wlasna zmiksowana na gladziutko). Wez tez moze
                kaszke ktora podajesz dziecku i "mleko" na ktorym ja przygotowujesz
                (bo jak rozumiem uzywacie hydrolizatu bialkowego?). Ja robilam
                Mikolajowi jeszcze budyn na "mleku" lub kisiel mleczny, tez gladkie,
                ale z tym to mozesz poeksperymentowac w domu a nie w klinice.


                --
                Blogowo, Synkowo, Mikołajowo
                • abcde-25 Re: Wiek 27.02.09, 15:48
                  Dziękuję, że się odezwałaś, jako jedyna w tym temacie.

                  Moja córa nie ma jeszcze roku, jest po 1 operacji na Koziej, ale ja
                  za wczasu chcę wiedzieć, stąd pytanie.

                  Karmię ją piersią, ale nie mogę jeść nabiału, ani ona ze słoiczków z
                  dodatkiem mleka i masła z mleka...

                  To warto jechać w wieku 1.5 roku? Ja jadę za miesiąc, aby wiedzieć
                  wcześniej na razie.

                  To ile po przeszczepie jest Twój synek? Na Koziej?

                  Czyli w wieku 1.8 miał operację i nie miał żadnej "5"?

                  pzdr.

                  • mikolajowa_mama Re: Wiek 28.02.09, 22:36
                    Ja poszlam z Mikolajem do ortodonty jak mial 1.5 roku, ale mozesz
                    isc wtedy kiedy uznasz za stosowne, warto, bo mozna sie dowiedziec
                    sporo o stanie szczeki wlasnego dziecka :) lub wychwycic ewentualne
                    nieprawidlowosci i korygowac na biezaco.
                    Bylismy operowani na Koziej jak Mikolaj mial 9 miesiecy. Teraz (03-
                    03-09) bedziemy mieli drugi zabieg (synek bedzie mial prawie 1.9),
                    bo jak pisalam, ma juz wszystkie zabki i zarowno ortodonta jak i
                    Pani Profesor uznaly, ze nie ma na co czekac, bo Mlody spelnia
                    wszystkie kryteria, wagi, wielkosci, stanu szczeki i uzebienia.

                    --
                    Blogowo, Synkowo, Mikołajowo
                    • abcde-25 Fakt - Mikołaj Ewenement 28.02.09, 22:51
                      To chłopak szybko Ci się rozwija - 1.9 i przeszczep, słyszałam o
                      przypadku na Koziej dzień przed 2 urodzinami tylko!

                      Dwie takie same cyfry w dacie przynoszą szczęście!

                      To bez sensu jechać teraz w wieku 9 mies. na kontrolę tylko na 1-szą
                      w wieku 1.5 roku?

                      A u dentysty kiedy byłaś 1-szy raz? Czy Mały ma próchnicę?

                      Sorki, że tak pytam, zbliża się operacja, jak nie masz czasu, nie
                      odp.

                      Pzdr.
            • mama_kubka Cześć Edytko :) 28.02.09, 17:50
              przepraszam za tę ciszę.
              Teraz śmieje się z tych obaw co do ruchliwości Kuby, bo pierwsze
              dwie doby leżał jak dętka, dopiero wieczorem podparł się do
              siadania, no a trzeciego dnia powędrował kolebiąc się jak kaczuszka.
              Długo miał stany podgorączkowe, ale najbardziej - o dziwo - dokuczył
              nam antybiotyk po którym miał masakryczne wręcz odparzenia chociaż
              urzędował z gołą pupką.
              My w trójkę bardzo źle znieśliśmy pierwszy zabieg, a teraz pomijając
              straszne dla mnie momenty jak np. ten kiedy w nocy w klinice obudził
              się, wyciąnął rękę do mojej głowy i mówił: ja idę z mamą do domu, to
              sama jestem zdumiona, bo naprawdę lekko nam poszło (tfu, tfu,
              odpukać). A jak się czuje Jowitka ? :)
              • agneesi zapisy na operację na Koziej i w Instytucie? 01.03.09, 12:38
                Witam,
                często piszecie, że macie terminy operacji zarezerwowane w Instytucie i na
                Koziej. A jak wyglądają zapisy w dwóch miejscach jednocześnie? Czy trzeba iść na
                konsultację i tu i tu? Czy wystarczy jedna konsultacja obojętnie gdzie i wówczas
                można się zapisać prywatnie i w IMiDz.
                Bardzo dziękuję za odpowiedź.
                    • agneesi Re: zapisy na operację na Koziej i w Instytucie? 05.03.09, 16:11
                      Ponawiam pytanie, bardzo proszę o odpowiedź.

                      > Witam,
                      > często piszecie, że macie terminy operacji zarezerwowane w Instytucie i na
                      Koziej. A jak wyglądają zapisy w dwóch miejscach jednocześnie? Czy trzeba iść na
                      konsultację i tu i tu? Czy wystarczy jedna konsultacja obojętnie gdzie i wówczas
                      można się zapisać prywatnie i w IMiDz.
                      > Bardzo dziękuję za odpowiedź.
                      • mama_kubka AGNEESI :) 08.03.09, 14:46
                        moim zdaniem trzeba pokazać się w Instytucie i zapisać tam
                        osobiście, natomiast na Koziej już tylko telefonicznie, mówiąc lub
                        nie, że jesteście już po konsultacji w IMiD.
                        Weź poprawkę na to, że ja zapisywałam się w IMiD w 2006 r., ale
                        wykluczone było umawianie się telefoniczne na termin operacji.
                        Zwykle jak się tam dzwoni to mówią, żeby przyjechać już z większym
                        niemowlakiem (6-8 tygodni), ale wyszliśmy z założenia, że niestety
                        kto pierwszy ten lepszy i stawiliśmy się z 2 tygodniowym. Nie
                        mieliśmy peselu, weszliśmy jako pierwsi.
                        Pozdrowienia :) - Kasia.
                        • agniery2 DO MAMY KUBKA 26.03.09, 15:55

                          to jak było u ciebie. miałaś operacje w wieku 3 mies pierwszą. bo mi
                          zależy bardzo na czasie i tak bym chciała żeby góra w 4 mies była
                          operacja. ciekawe czy jest to możliwe na koziej oczywiscie???
                          • mama_kubka Re: DO MAMY KUBKA 26.03.09, 18:03
                            Cześć

                            pierwszą w wieku 5,5 m-ca w Instytucie. 2 lata temu standardem była
                            pierwsza operacja około 6 m-ca, wcześniej jeśli były dodatkowe
                            wskazania (np. duże trudności z jedzeniem). Nie bardzo potem się tym
                            tematem interesowałam, zadzwoń na Kozią,tam wszyscy są chętni do
                            pomocy także telefonicznej, bo to naprawdę indywidualna sprawa, a
                            forum to jednak trochę takie "gdybanie". Powodzenia :)
                        • palineczka16 Re: zapisy na operację na Koziej i w Instytucie? 26.03.09, 17:09
                          Witam, ostatnio byłam na kontroli w IMiDz,
                          Pani Profesor powiedziała,
                          że czeka mnie już ostania operacja (na szczęście:)!!),
                          taka korygująca wszelkie pozostałe, małe "niedoskonałości".
                          Poinformowano mnie także, iż mam zadzwonić za ok.3msc w celu
                          dowiedzenia się, czy NFZ wydał zgodę na moją operację
                          -mam 19lat, w związku z tym zmieniają się procedury wzgędem mnie.
                          Pani Profesro opisała, iż to ostatnia operacja kończąca leczenie itp.
                          Niesterty takich osób jak ja jest b.dużo, co wiąże się z kolejnymi
                          tygodniami, o ile nie miesiącami czekania...

                          Po wyjściu z gabinetu od Pani Profesor mama zdecydowała,
                          że nie będziemy czekały w nieskończoność...
                          - teraz na decyzję,a później na termin...
                          Tylko po prostu wybierzemy się do kliniki na Kozią.
                          Zważywszy na to, iż lada chwila matura,
                          następnie pragnę rozpocząć studia,
                          więc zapewne każdy mnie rozumie...

                          Mamy zamiar po Świętach wybrać się na wizytę.
                          Wobec tego mam parę pytań, z aktórych odp. będę bardzo wdzieczna:

                          Czy długo czeka się teraz na konsultację na Koziej?
                          (może lepiej już teraz zadzwonić i umówić się na kwietniowy termin?)
                          Czy koszt operacji jest zawsze taki sam?
                          Czy w zależności od konretnego przypadku-np. od ilości korekt?
                          Czy orientujecie się jak obecnie stoją terminy na Koziej?
                          (jeśli chodzi o termin oczekiwania na operację?)

                          Z góry serdecznie dziękuję za odp.:)
                          Pozdrawiam wszystkich serdecznie:)!


                          czy za operację na Koziej
                          • olaipawel Re: zapisy na operację na Koziej i w Instytucie? 26.03.09, 17:50
                            Jeśli chodzi o konsultacje to ja dzwoniłam na Kozią w styczniu i
                            miałam termin na 11 marca (jesteśmy już po konsultacji) a operacja
                            czeka nas 12 maja. Ja bym Ci radziła zadzwonić już teraz jeśli
                            chcesz na kwiecień nie wiem czy i tak już nie za późno ale może się
                            znajdzie jakiś termin. Pani Profesor ma konsultacje tylko w środy a
                            operacje wtorki i czwartki. Jeśli chodzi o koszty to chyba zależy od
                            tego co ma być robione.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka