Dodaj do ulubionych

gay pride Krzysiaczka Śmiszaczka

23.09.10, 03:39
Krzysiaczek Śmiszaczek, działacz na rzecz zwalczania tzw. homofobii, oraz homoseksualista, zwolennik "równości" oraz "tolerancji", najwyraźniej sam się nie toleruje. Zapowiada albowiem pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko min. Radziszewskiej, tak jakby nazwała go kretynem, złodziejem albo nazistą.

To ja pytam: czy w takim razie to wstyd za piuntke być tym homoseksualistą, czy nie? i dlaczego tego dylematu nie potrafi na własnym przykładzie rozstrzygnąć tęczowy działacz Krzysiaczek Śmiszaczek - w sposób oczywisty, gdyby poważnie traktował to, co głosi?

Moim zdaniem takie demonstrowanie "gay pride", polegające na oskarżaniu kogoś, że nazwał kogoś "gejem" (czyli naprawdę homoseksualistą - manipulacje świadomością zaczyna się od gmerania przy słowach, dobra nazibolszewicka szkoła) nazywa się hipokryzja. Czy ja obraziłbym się na kogoś, kto nazwałby mnie heteroseksualistą (czy jak tam "geje" nazywają normalnie zorientowanych seksualnie)? Oczywiście że nie.

Zatem Krzysiaczek Śmiszaczek owym pozwem sam kompromituje szumnie przez siebie popieraną ideę "równości" i "tolerancji". Albo jest tym "gejem" i to określenie ma taką samą konotację, co heteroseksualista, albo jest wstydliwe jak np. brudas i narusza dobra osobiste, a to oznacza, że nauczanie Krzysiaczka Śmiszaczka jest zakłamane i o kant zadka potłuc, skoro sam się swej orientacji wstydzi.
Edytor zaawansowany
  • le.chujarek 23.09.10, 11:44
    > Albo jest tym "gejem" i to określenie ma taką samą konotację, co heteroseksualista,
    > albo jest wstydliwe jak np. brudas i narusza dobra osobiste, a to oznacza,
    > że nauczanie Krzysiaczka Śmiszaczka jest zakłamane
    > i o kant zadka potłuc, skoro sam się swej orientacji wstydzi.

    miałem podobne wrażenia gdy dotarł do mnie news o planowanym pozwie za nazwanie geja gejem.

    --
    - halo, przepraszam, czy to numer: trzy, pięć, dwa, osiem, dwa, trzy, dziewięć?
    - tak, tak, nie, tak, nie, tak, tak.
  • le.chujarek 23.09.10, 13:08
    żeby takie wątki nie po linii się w oczy czytelnikom nie rzucały

    --
    mężczyzna powinien zbudować dom, zasadzić drzewo i spłodzić syna.
    a sprzątanie domu, podlewanie drzewa i wychowywanie bachora to już babska robota.
  • maleate 23.09.10, 17:47
    I dlatego jest wyrzucone na gore?:)

    Sie zgadzam, ze to hipokryzja.
  • le.chujarek 24.09.10, 14:50
    > I dlatego jest wyrzucone na gore?:)
    ten watek został założony na dość popularnym forum kraj
    tu, na homoseksualiźmie, jest - nie uwłaczając nikomu - forumowe zadupie

    --
    jąkasz się?
    nie wymawiasz "r"?
    oto koniec twych kłopotów!
    pytaj w aptekach o cyklopentanoperhydrofenaltren.
  • dominik-on-line 23.10.10, 22:08
    I ja podobnie - jakem pedal - bylem zdziwiony zachowaniem Krzysztofa.
    Czego on sie wstydzi?
    Ale slyszalem tez glosy, ze tu nie chodzilo o orientacje, tylko o zdyskredytowanie rozmowcy na zasadzie "on jest gejem, jakze wiec moze miec racje"

    dominik-gay.blog.onet.pl
  • navaira 24.09.10, 15:18
    Odpowiedziałem na to pytanie w drugim wątku na ten sam temat, tu się powtarzać nie będę, bo tamten autor sprawia wrażenie niedoinformowanego, a jan_zizka tutaj -- zwykłego chama, chociażby naśmiewając się z nazwiska.

    --
    Wesołe i zajmujące historie z życia heteroseksualistów!
  • eeilee 06.10.10, 00:40
    Nie jestem pewna czy w ogóle jest sens tłumaczyć to w tym wątku, bo tytuł już zapowiada, że celem posta jest raczej obśmianie, niż dyskusja.

    Pani minister w programie dotyczącym spraw poważnych - interpretacja przepisów unijnych odniosła się nie do meritum, tylko do życia prywatnego rozmówcy, co nie byłoby uzasadnione w żadnym wypadku niezależnie od jego orientacji.

    Ponadto nawiązanie do orientacji, zwłaszcza w kontekście tego co Radziszewska i jej biuro twierdziły do tej pory na temat Śmiszka (np. tekst doradczyni Radziszewskiej w internecie), zostało odebrane jako próba zdeprecjonowania rozmówcy - nie dobry antydyskryminacyjny prawnik, tylko radykalny (czyli niewiarygodny) homoaktywista gej.

    Ponadto osoba pełniąca taki urząd powinna zdawać sobie sprawę, że coming out jest bardzo delikatnym tematem. Jasne, że ujawnienie kogoś na antenie nie powinno być problemem w normalnym kraju, bo nikt nie powinien się ukrywać. Ale rzeczywistość jest inna, ujawnienie się jest ryzykowne. A Radziszewska zachowała się tak jakby w ogóle nie zdawała sobie sprawy z problemów i dylematów LGBT.



  • monikaczaplicka 09.10.10, 03:08
    Krzysiu nie pozywa Radziszewskiej za nazwanie go "gejem", tak jak nazwałaby go "pedałem" czy "złodziejem", tylko za dokonanie outingu, za próbe dyskredytowania przy pomocy orientacji, za wyciąganie jego prywatnych spraw (z kim sypia) w telewizji.
  • le.chujarek 11.10.10, 16:10
    > tylko (...) za próbe dyskredytowania
    > przy pomocy orientacji,

    czyli uważa że jego orientacja jest dyskredytujaca?

    --
    jestem dobry w łóżku:
    śpię na swojej stronie, nie ściągam kołdry i nie chrapię
  • monikaczaplicka 14.10.10, 14:32
    nie, ale ewidentnie Radziszewska tak uważa - wynika to z jej wypowiedzi, kontekstu i analizy konwersacji
  • kornel521 15.10.10, 01:39
    Powermed zwolennik równości

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka