Byłam wczoraj na wesołym spotkaniu w gronie znajomych, pod koniec imprezy zaczął się do mnie dobierać kolega. Kolega jest gejem, od pewnego czasu w stałym związku. Nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, jaka mi się przytrafiła. W przypadku obcych facetów machnęłabym ręką i stwierdziła, że stosują podryw "na geja", wiem, że to się zdarza, ale miałam takie sytuacje z ludźmi, o których na pewno wiem, że są homo, i to ortodoksyjnie homo, a nie bi. W dodatku jestem jedyną taką osobą w towarzystwie, żadna inna dziewczyna nie miała takich sytuacji. Przyznam, ze trochę dziwnie się z tym czuję. Czy ktoś pokusi się o jakąś teorię z czego może to wynikać? Dodam, że jestem dość kobiecą kobietą, w żadnym razie typem chłopczycy.
--
W czelabińskich korkach tak szybko leci czas, że jak zerkniesz w lusterko, to widzisz, jak ci* broda rośnie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.