Od kilku lat obserwuję w Polsce wysyp książek gejowskich. Szczygielski, Żurawiecki, Witkowski odnieśli spory sukces. Teraz odkryłam w necie blog Mikołaja Milcke pt. "Gej w wielkim mieście" www.lepszymodel.blog.onet.pl - jakiś czas temu został ocenzurowany, dużo treści zostało wycięte i pojawiła się informacja, że 7 listopada blog w całości wyjdzie jako książka. Wszyscy autorzy, których wymieniłam opisują życie gejów, pewnie po części swoje. Czy bycie gejem to już jest biznes? Czy opisywanie gejowskiego życia jest biznesem? Czemu ludzie (nie tylko geje) chcą czytać o gejach?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.