Dodaj do ulubionych

Miłość pomiędzy mężczyznami

24.09.13, 23:48
Czy ktoś z Was może wie z własnego doświadczenia,
ze słyszenia lub z literatury, co właściwie czuje
homoseksualista i dlaczego się zakochuje w innym facecie ?


--
zdar
przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
Edytor zaawansowany
  • y.glo 25.09.13, 11:33
    a co czuje heteroseksualista i dlaczego zakochuje się w kobiecie?
  • przemysl.rad 25.09.13, 11:52
    y.glo napisał(a):

    > a co czuje heteroseksualista i dlaczego zakochuje się w kobiecie?

    Kształty, zapach-feromony, barwa głosu, umysł...

    Tyle wiem z własnego doświadczenia.


    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • y.glo 25.09.13, 11:54
    zatem sam sobie odpowiedziałeś na zadane pytanie:
    kształty, zapach, feromony, tembr głosu. umysł itp itd.
    Jednym słowo wszystko to samo
    :-)
  • przemysl.rad 25.09.13, 11:56
    y.glo napisał(a):

    > zatem sam sobie odpowiedziałeś na zadane pytanie:
    > kształty, zapach, feromony, tembr głosu. umysł itp itd.
    > Jednym słowo wszystko to samo
    > :-)

    Dziwne zrządzenie natury...

    Ciekawe, od czego to zależy, bo natura chyba nie rzuca monetą... ?
    :o/


    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • y.glo 25.09.13, 12:05
    no chyba jestem skłonny przyznać, że jednak rzuca.
    A o tym zajmują się bardziej szpecjaliści od dawien dawna i jak widać, jeszcze nie wymyślili why?
    Chociaż zaraz się podniosą głosy, że uwarunkowania społeczne i wychowawcze mają na to wpływ - tym wszystkim mówię: gó... prawda.

  • przemysl.rad 25.09.13, 12:10
    y.glo napisał(a):

    > no chyba jestem skłonny przyznać, że jednak rzuca.
    > A o tym zajmują się bardziej szpecjaliści od dawien dawna i jak widać, jeszcze
    > nie wymyślili why?
    > Chociaż zaraz się podniosą głosy, że uwarunkowania społeczne i wychowawcze mają
    > na to wpływ - tym wszystkim mówię: gó... prawda.

    Też tak mi się zdaje, bo jeśli jakaś jaźń czuje chemię w mózgu
    na widok tej czy innej osoby
    , to co tu mogą mieć za znaczenie jakieś
    uwarunkowania społeczne ?
    Chyba tylko jako ewentualny hamulec...



    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • y.glo 25.09.13, 12:14
    Sibbi już– CI jakoś próbował to wytłumaczyć na innym forum.
    ALe jest dokładnie tak jak mówisz i tak jak napisał Sibbi - nasze mózgi w niczym się nie różnią - reaguja tak samo ale na inne bodźce.

  • przemysl.rad 25.09.13, 12:18
    y.glo napisał(a):

    > Sibbi już– CI jakoś próbował to wytłumaczyć na innym forum.
    > ALe jest dokładnie tak jak mówisz i tak jak napisał Sibbi - nasze mózgi w niczy
    > m się nie różnią - reaguja tak samo ale na inne bodźce.

    To wydaje mi się oczywiste.
    Choć, jak powiedziałem, nie mam geja przyjaciela
    ani lesbijki przyjaciółki, a tylko wtedy mógłbym poznać prawdę
    z dużym prawdopodobieństwem, a nie tylko na 50%.



    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • y.glo 25.09.13, 12:20
    Jako heteroseksualista musisz się pogodzić z tym, że nigdy tak naprawdę nie zrozumiesz, nawet mając kolegę/przyjaciela.
    Musisz uwierzyć na słowo i zadowolić się tymi 50% :)
  • przemysl.rad 25.09.13, 12:25
    y.glo napisał(a):

    > Jako heteroseksualista musisz się pogodzić z tym, że nigdy tak naprawdę nie zro
    > zumiesz, nawet mając kolegę/przyjaciela.
    > Musisz uwierzyć na słowo i zadowolić się tymi 50% :)

    To może zrobić byle małpa.
    Nie to, żebym pogardzał małpami, zwłaszcza bonobo :)
    ale ja chcę znać prawdę.
    Podejrzewam, że prawdziwy przyjaciel by mnie
    wtajemniczył w te sprawy, podobnie prawdziwa przyjaciółka.

    Musze to wiedzieć, no choć na 99%.
    :)




    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • y.glo 25.09.13, 12:30
    mogę się z Tobą założyć o krzynke wódki, że jego wprowadzenie w temat byłoby dokładnie takie samo, jak moje powyżej - odpowiedziałby dokładnie to samo bo inaczej tego nie można wytłumaczyć!
    No chyba że, przepraszam, masz inne wprowadzenie na myśli ;-) :-P (joke)

  • przemysl.rad 25.09.13, 12:57
    y.glo napisał(a):

    > mogę się z Tobą założyć o krzynke wódki,

    Ok., zgoda.
    jakiej wódki konkretnie ?
    :)


    > że jego wprowadzenie w temat byłoby do
    > kładnie takie samo, jak moje powyżej - odpowiedziałby dokładnie to samo bo inac
    > zej tego nie można wytłumaczyć!

    ja ciągle mam jakiś niedosyt wiedzy na ten temat :o/


    > No chyba że, przepraszam, masz inne wprowadzenie na myśli ;-) :-P (joke)

    Już Ci powiedziałem, że z lesbijka spokojnie mogę zrobić wszystko,
    na co ma ochotę, ale z gejem mam opory i to poważne.
    Tak mi mój mózg podpowiada.
    Dlaczego tak ?
    Oto jest pytanie !
    :)


    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • sibeliuss 25.09.13, 13:14
    przemysl.rad napisał:

    > Już Ci powiedziałem, że z lesbijka spokojnie mogę zrobić wszystko,
    > na co ma ochotę,
    >
    A na co ona może mieć ochotę z Twoim udziałem? No, bo chyba nie myślisz o zbliżeniu :>

    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • przemysl.rad 25.09.13, 13:18
    sibeliuss napisał:

    > przemysl.rad napisał:
    >
    > > Już Ci powiedziałem, że z lesbijka spokojnie mogę zrobić wszystko,
    > > na co ma ochotę,
    > >
    > A na co ona może mieć ochotę z Twoim udziałem? No, bo chyba nie myślisz o zbliż
    > eniu :>

    Spotkałem dziewczynę, tak mi się na pierwszy rzut oka zdało...
    Kształty, zapachy, umysł...
    Oszalałem...
    Tzn. mój mózg oszalał...
    Mówię mu, Set, spokojnie, wariacie :)
    Przecież to tylko kobieta...
    No ale wiesz, chemia, wibracje, wariacje myśli i te sprawy.

    A skąd ja mam niby wiedzieć na pewno, co i jak się ma w jej duszy ? :o/
    Może dlatego zerwała kontakt...
    :o/



    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • sibeliuss 25.09.13, 13:25
    Ile masz lat?
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • przemysl.rad 25.09.13, 13:32
    sibeliuss napisał:

    > Ile masz lat?

    Czy to ważne dla Ciebie ?


    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • sibeliuss 25.09.13, 13:43
    Tak.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • przemysl.rad 25.09.13, 14:08
    sibeliuss napisał:

    > Tak.

    50.


    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • sibeliuss 25.09.13, 14:56
    No to w sumie Ty powinieneś wiedzieć o życiu więcej, bo ja mam o 10 mniej.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • przemysl.rad 25.09.13, 15:01
    sibeliuss napisał:

    > No to w sumie Ty powinieneś wiedzieć o życiu więcej, bo ja mam o 10 mniej.

    Ale ja jestem trochę opóźniony w rozwoju :o/
    :)

    Zgoda na remis ?


    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • sibeliuss 25.09.13, 15:30
    To nie jest wyścig ani konkurs, co prawda yglo dał się wciągnąć w polemikę z Tobą, ja nie lubię pogadać o domysłach czy lesbijkę można "zrozumieć" i że gej jest mimo wszystko inny.
    Nie rozwinę naukowej polemiki o przyczynach homoseksualizmu, bo tego nie wiedzą nawet badacze z wieloletnim stażem.
    --
    W życiu wszystko jest pożyczone
  • przemysl.rad 25.09.13, 15:48
    sibeliuss napisał:

    > To nie jest wyścig ani konkurs, co prawda yglo dał się wciągnąć w polemikę z To
    > bą, ja nie lubię pogadać o domysłach czy lesbijkę można "zrozumieć" i że gej je
    > st mimo wszystko inny.
    > Nie rozwinę naukowej polemiki o przyczynach homoseksualizmu, bo tego nie wiedzą
    > nawet badacze z wieloletnim stażem.

    A co mnie oni obchodzą ?
    W zestawieniu z moja dziewczyna są niczym,
    choćby mieli po dwa Noble.

    A propos Nobli, podobno Maria Curie-Skłodowska
    (ona powinna zostać Królową Polski, takie jest moje zdanie)
    nie lubiła miłości francuskiej :o/

    I co z tego ?
    Ja ją kocham jak siostrę...

    Jesteś katoliczką/katolikiem ?
    Ona była ateistką, a jednak zakreśliła dwa Noble.
    Zuch dziewczyna !
    Mało kto o niej pamięta, podobnie z Julkiem Słowackim.
    ========================================
    Jaka jest tego przyczyna ?
    :o/







    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • y.glo 25.09.13, 13:15
    przemysl.rad napisał:


    > Ok., zgoda.
    > jakiej wódki konkretnie ?
    > :)

    tu możemy ponegocjować ;-)


    >
    > Już Ci powiedziałem, że z lesbijka spokojnie mogę zrobić wszystko,
    > na co ma ochotę,

    pytanie, czy Ona byłaby zainteresowana, w co szczerze powiedziawszy, wątpię. Wszak gdyby była zainteresowana nie powinna być lesibijką lecz co najmniej biseksualistką....

    > ale z gejem mam opory i to poważne.

    To chyba wręcz norma u osoby hetersoeksulanej. Gdyby oporów nie było, śmiałbym podejrzewać j/w żeś co najmniej biseksulany lub kryptogej ;-)

    > Tak mi mój mózg podpowiada.

    i tu masz różnicę - mi podpowiada, że miałbym poważny problem z kobietą
    > Dlaczego tak ?
    > Oto jest pytanie !

    czasami na pewne pytania lepiej nie znać odpowiedzi.
    Chociaż mnie też to nurtuje.
    Ale o wiele łatwiej mi się żyje z faktem, że taki już jestem i nic to nie zmieni. A dlaczego taki jestem? Bo może właśnie natura tak chciała

    > :)
    :)
  • przemysl.rad 25.09.13, 13:25
    y.glo napisał(a):

    > przemysl.rad napisał:
    > > Ok., zgoda.
    > > jakiej wódki konkretnie ?
    > > :)
    >
    > tu możemy ponegocjować ;-)

    Zapodaj jakąś propozycję.
    Chyba, że wolisz, żebym to ja pierwszy zalicytował :)


    > > Już Ci powiedziałem, że z lesbijka spokojnie mogę zrobić wszystko,
    > > na co ma ochotę,
    >
    > pytanie, czy Ona byłaby zainteresowana, w co szczerze powiedziawszy, wątpię. Ws
    > zak gdyby była zainteresowana nie powinna być lesibijką lecz co najmniej biseks
    > ualistką....

    Czyli to problem bardziej skomplikowany, niż mi się zdawało...
    :o/

    > > ale z gejem mam opory i to poważne.
    >
    > To chyba wręcz norma u osoby hetersoeksulanej. Gdyby oporów nie było, śmiałbym
    > podejrzewać j/w żeś co najmniej biseksulany lub kryptogej ;-)

    Sprawdziłem, jestem typowym statystycznie hetero.
    To pewne.

    > > Tak mi mój mózg podpowiada.
    >
    > i tu masz różnicę - mi podpowiada, że miałbym poważny problem z kobietą
    > > Dlaczego tak ?
    > > Oto jest pytanie !

    Pogadamy jeszcze trochę, to i do tego dojdziemy,
    tak mi się coś zdaje :)


    > czasami na pewne pytania lepiej nie znać odpowiedzi.

    Na jakie konkretnie ?
    :o/

    > Chociaż mnie też to nurtuje.

    :)

    > Ale o wiele łatwiej mi się żyje z faktem, że taki już jestem i nic to nie zmien
    > i. A dlaczego taki jestem? Bo może właśnie natura tak chciała

    Nie w tym rzecz, by cokolwiek zmieniać,
    ale żeby dojść prawdy, tak ?


    > > :)
    > :)


    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • y.glo 25.09.13, 13:42
    przemysl.rad napisał:


    > Zapodaj jakąś propozycję.
    > Chyba, że wolisz, żebym to ja pierwszy zalicytował :)

    Voile. co powiesz na Smirnoffa?
    >

    > Czyli to problem bardziej skomplikowany, niż mi się zdawało...
    > :o/
    >
    Nie, tu nie ma problemu, nawet najmniej złożonego.
    Lesbijka nie prześpi się z facetem tak jak i Ty się z nim nie prześpisz :)

    > Sprawdziłem, jestem typowym statystycznie hetero.
    > To pewne.

    I dobrze, jak na razie sam sobie na wszystko odpowiadasz. Przyjmij tylko za pewnik, że my mamy tak samo jak Ty z tą różnicą, że Ty to masz do kobiety, My - do faceta.


    > Pogadamy jeszcze trochę, to i do tego dojdziemy,
    > tak mi się coś zdaje :)

    To gadajmy dalej

    > Na jakie konkretnie ?
    > :o/

    np. na takie jak ten, bo po co?
    Albo np. na taki, dlaczego banan jest zielony a potem żółty :-)

    > Nie w tym rzecz, by cokolwiek zmieniać,
    > ale żeby dojść prawdy, tak ?

    i właśnie taka prawda jest, taka jak napisałem wyżej.
    Czego chcieć więcej?

  • przemysl.rad 25.09.13, 14:15
    y.glo napisał(a):

    > przemysl.rad napisał:
    >
    >
    > > Zapodaj jakąś propozycję.
    > > Chyba, że wolisz, żebym to ja pierwszy zalicytował :)
    >
    > Voile. co powiesz na Smirnoffa?

    Ok., lubię Ruskich :)
    A co powiesz na Teachers whisky ?


    > > Czyli to problem bardziej skomplikowany, niż mi się zdawało...
    > > :o/
    > >
    > Nie, tu nie ma problemu, nawet najmniej złożonego.
    > Lesbijka nie prześpi się z facetem tak jak i Ty się z nim nie prześpisz :)

    Szkoda.
    :)


    > > Sprawdziłem, jestem typowym statystycznie hetero.
    > > To pewne.
    >
    > I dobrze, jak na razie sam sobie na wszystko odpowiadasz. Przyjmij tylko za pew
    > nik, że my mamy tak samo jak Ty z tą różnicą, że Ty to masz do kobiety, My - do
    > faceta.

    No dobra, to kapuję, chyba, ale tak się zastanawiam,
    czy w związku gejowskim (może wymyślimy piękniejszą nazwę ?)
    jest kobieta i mężczyzna ?
    No wiesz, ktoś bardziej uległy, i ktoś bardziej nadległy ?

    Czy jest jakaś zupełna demokracja ? :o/


    > > Pogadamy jeszcze trochę, to i do tego dojdziemy,
    > > tak mi się coś zdaje :)
    >
    > To gadajmy dalej

    :)
    Tak, gadajmy dalej.


    > > Na jakie konkretnie ?
    > > :o/
    >
    > np. na takie jak ten, bo po co?
    > Albo np. na taki, dlaczego banan jest zielony a potem żółty :-)

    Wyciąłeś kontekst, trochę zgłupiałem.


    > > Nie w tym rzecz, by cokolwiek zmieniać,
    > > ale żeby dojść prawdy, tak ?
    >
    > i właśnie taka prawda jest, taka jak napisałem wyżej.
    > Czego chcieć więcej?

    Całej prawdy, nagiej, taką najbardziej lubię :)


    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]
  • y.glo 25.09.13, 14:29
    przemysl.rad napisał:

    > Ok., lubię Ruskich :)
    > A co powiesz na Teachers whisky ?

    jeszcze lepiej :)

    > Szkoda.
    > :)

    że nie prześpisz się z facetem ;-)
    i dlaczego szkoda? w czym lespijka miałaby CI bardziej pomóc od kobiety hetero?

    > No dobra, to kapuję, chyba, ale tak się zastanawiam,
    > czy w związku gejowskim (może wymyślimy piękniejszą nazwę ?)

    pedalskim?

    > jest kobieta i mężczyzna ?
    > No wiesz, ktoś bardziej uległy, i ktoś bardziej nadległy ?

    nadległy, hahaha, niczym nadludź ;)
    >
    > Czy jest jakaś zupełna demokracja ? :o/

    nie bardzo wiem o co Ci chodzi ale chyba rozumiem konekst...
    Jeżeli pytasz, czy w związku pomiędzy facetami jest rola "kobieca" i "męska" czy też jeden jest samcem alfa a drugi uległą suką to muszę Cię rozczarować (albo i nie) ale nie - nie ma takich podziałów.
    Jest dwóch żyjących ze soba facetów jak każde typowe heteroseksulane małżeństwo - mają wspólne problemy, chodzą do pracy, w sobotnie popołudnia sprzątają chałpę itp.
    Ot, normalna rodzina ;-)
    Inną sprawą jest strefa erotyczna - może być strona aktywna, może być strona pasywna (w naszym "świecie" te synonimy odnoszą się do seksu analnego) ale może też być strona uniwersalna. Co kto lubi co mu sprawia więcej przyjemności.

    > Tak, gadajmy dalej.

    Czuję się niczym jak przewodnik po świecie gejowskim ;)

    > Wyciąłeś kontekst, trochę zgłupiałem.

    to na rozluźnienie było :)

    > Całej prawdy, nagiej, taką najbardziej lubię :)

    To już ustaliliśmy wczęsniej - naga prawda (czytaj: nagi facet) Cię nie interesuje.
    A prawda jest taka, jak do tej pory pisałem

  • przemysl.rad 25.09.13, 14:45
    y.glo napisał(a):

    > przemysl.rad napisał:
    >
    > > Ok., lubię Ruskich :)
    > > A co powiesz na Teachers whisky ?
    >
    > jeszcze lepiej :)

    Ok., 10 x Teachers whisky, zgoda ?


    > > Szkoda.
    > > :)
    >
    > że nie prześpisz się z facetem ;-)

    No nie, ale że nie prześpię się nigdy z lesbijką... :o/
    Choć tak naprawdę bym wolał pogadać, szczerze...




    > i dlaczego szkoda? w czym lespijka miałaby CI bardziej pomóc od kobiety hetero?

    Kobiety hetero już rozgryzłem, tak mi się przynajmniej zdaje.
    Kobiet lesbijek jeszcze nie, to pewne.
    :o/


    > > No dobra, to kapuję, chyba, ale tak się zastanawiam,
    > > czy w związku gejowskim (może wymyślimy piękniejszą nazwę ?)
    >
    > pedalskim?

    Nie, co sobie ludzie pomyślą :)
    Może po prostu pozostać na "związku jaźni" i tyle ?


    > > jest kobieta i mężczyzna ?
    > > No wiesz, ktoś bardziej uległy, i ktoś bardziej nadległy ?
    >
    > nadległy, hahaha, niczym nadludź ;)

    Nie w tym rzecz, ale w wychwyceniu różnicy.
    Bo chyba jest jakaś, tak ?
    :o/


    > > Czy jest jakaś zupełna demokracja ? :o/
    >
    > nie bardzo wiem o co Ci chodzi ale chyba rozumiem konekst...
    > Jeżeli pytasz, czy w związku pomiędzy facetami jest rola "kobieca" i "męska" cz
    > y też jeden jest samcem alfa a drugi uległą suką to muszę Cię rozczarować (albo
    > i nie) ale nie - nie ma takich podziałów.

    To jednak trochę inaczej niż w związkach hetero,
    tak mi się przynajmniej zdaje...


    > Jest dwóch żyjących ze soba facetów jak każde typowe heteroseksulane małżeństwo
    > - mają wspólne problemy, chodzą do pracy, w sobotnie popołudnia sprzątają chał
    > pę itp.
    > Ot, normalna rodzina ;-)
    > Inną sprawą jest strefa erotyczna - może być strona aktywna, może być strona pa
    > sywna (w naszym "świecie" te synonimy odnoszą się do seksu analnego) ale może t
    > eż być strona uniwersalna. Co kto lubi co mu sprawia więcej przyjemności.

    Wiesz, tak się zastanawiałem kiedyś, co bym zrobił, gdyby mi moja luba
    powiedziała, że by chciała zamienić się rolami :o/
    Teoretycznie pytam...
    Już niedługo będzie to możliwe, to w sumie pewne.
    Genetyka ciągle robi oszałamiające mózg postępy :)


    > > Tak, gadajmy dalej.
    >
    > Czuję się niczym jak przewodnik po świecie gejowskim ;)

    Dzięki, Brat.
    Możesz być pewny, że nigdy Ci tego nie zapomnę :)


    >
    > > Wyciąłeś kontekst, trochę zgłupiałem.
    >
    > to na rozluźnienie było :)

    :)

    >
    > > Całej prawdy, nagiej, taką najbardziej lubię :)
    >
    > To już ustaliliśmy wczęsniej - naga prawda (czytaj: nagi facet) Cię nie interes
    > uje.
    > A prawda jest taka, jak do tej pory pisałem

    Wiesz, taki mój jeden kumpel ciągle się do mnie przy.pier.ten.tego.
    Bardzo go lubię, ale bez przesady, tak ?
    No w końcu jestem hetero.

    Bym chciał wiedzieć, ze szczegółami, jak to w końcu jest.

    A zwłaszcza z lesbijkami :)




    --
    zdar
    przemysl.radmir (ateista-humanista -`@'- heteroseksualny)

    Popatrz w twarz drugiego i zobaczysz w niej świadomość... [Wittgenstein, Zettel, 220]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.