Dodaj do ulubionych

oglądajcie bociana na żywo

06.04.04, 08:58
to transmisja non stop jest. Tak jak w zeszłym roku można o każdej porze dnia
śledzić na żywo co u bociana jest. W tej chwili od godziny poranna toaleta
trwa.
Najlepszy blus jest jak małe wyklują się już.
Zapraszam!
www.polska.pl/spec/bociany2004/index.htm
--
Perła
Edytor zaawansowany
  • czuk1 06.04.04, 17:19
    perla napisał:

    > to transmisja non stop jest. Tak jak w zeszłym roku można o każdej porze dnia
    > śledzić na żywo co u bociana jest. W tej chwili od godziny poranna toaleta
    > trwa.
    > Najlepszy blus jest jak małe wyklują się już.
    > Zapraszam!
    > www.polska.pl/spec/bociany2004/index.htm


    To jest super. Pozdrawiam Mariusz.
  • users1 06.04.04, 17:34
    Mariusz do gniazda zaglądasz, a na skrzynkę?
    Pozdrawiam
    W.2
  • stiah 06.04.04, 18:43
    Bociana nie ma w gnieździe -18.43. Co on może robić o tej porze?
  • stiah 06.04.04, 18:51
    Bocian był przez chwilę, coś pożarł i poleciał dalej. Fascynujące!
  • benia30 06.04.04, 20:51
    Nic tam nie widać... Nie wiem czy to problemy z instalacją czy boćki już sobie
    smacznie śpią, bo czarny ekran mam...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 06.04.04, 21:43
    Jest noc. Bocian poszedł spać. Dlatego jest taki czarny ekran. Ja też idę spać.
    Pa ;-0
  • benia30 06.04.04, 21:53
    stiah napisał:

    > Jest noc. Bocian poszedł spać. Dlatego jest taki czarny ekran. Ja też idę
    spać.
    >
    Hihi, a ja tu na rzęsach staję, żeby uruchomić tę podglądarkę bocianów... I
    wkurzam się straszliwie, że nie mogę niczego zobaczyć. Po godzinie walki z
    kompem doszłam w końcu do wniosku, że to przecież noc jest i dlatego nic nie
    widać... Chyba też już powinnam iść spać, bo mam spowolnione myślenie.
    Miłej nocki! Pa...
    B...


    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 07.04.04, 16:33
    Bociana teraz znowu nie ma, ale za to przed drugą był...koń. Napasł się i
    poszedł.
  • stiah 07.04.04, 16:36
    Pojawił się drugi koń, a teraz dwa! Wyglądają jak te ze Zwierzyńca.
  • benia30 07.04.04, 18:52
    18:50 - bocianie gniazdo jest puste, gdzieś w tle pasie się koń. No dobrze,
    niech będzie koń - lepsze to niż nic...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 07.04.04, 18:53
    Hmm, całkiem przystojny ten koń, taki kasztanowaty...
    B...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • perla 07.04.04, 21:14
    miło mi, że sprawiłem tym linkiem frajdę niektórym. Ale kto jeszcze należy do
    Klubu Bociana?

    --
    Perła
  • benia30 08.04.04, 08:49
    Są!!! Dwa!!! Chyba robią remont generalny mieszkania, bo poprawiają strukturę
    gniazda utykając jakieś patyki i trawę (?) Bardzo fajne uczucie podglądać sobie
    bocianią rodzinkę, to dobry sposób na ukojenie nerwów czy chwilowy odpoczynek w
    szale przedświątecznych przygotowań. Polecam!
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 08.04.04, 09:46
    Świątecznych przygotowań chyba nie będzie, bardzo wciąga to obserwowanie
    bocianów... (wiadomo już który to samiec!!!)
    B...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • users1 08.04.04, 10:00
    Beniu a jak to poznałaś? wink))
    Pozdrawiam
    W.2
  • benia30 08.04.04, 10:31
    smile))) Bociany wykonywały taniec godowy... No i wysnułam wniosek, że ten
    natarczywy brutal to musi być samiec!!! smile))
    Pozdrawiam
    B...
    ---
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 10.04.04, 10:48
    Renowacja gniazda zakończona, pani bocianica wysiaduje jaja, pan bocian tkwi
    wiernie przy niej...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • czuk1 11.04.04, 10:59
    benia30 napisała:

    > Renowacja gniazda zakończona, pani bocianica wysiaduje jaja, pan bocian tkwi
    > wiernie przy niej...
    > Dzięki Ci Beniu za relację
    A u mnie - nic nie widać. "temat nie jest obługiwany' ???!!! M
  • szekla 11.04.04, 18:46
    tez nic nie widze, a tutaj jak bociana chce zobaczyc to tylko do zoo lub tv
    polonie wlaczyc musze
  • stiah 15.04.04, 20:29
    Skąd jest właściwie ta transmisja? Czy aby nie gdzieś z oklolicy Roztocza? Ktoś
    coś wie?
  • benia30 15.04.04, 20:52
    Nic nie pisze na temat miejsca podglądu... Po mojemu, to tym bocianom tak z
    roztoczańska z oczu patrzy...

    Są za to ciekawe informacje na temat głosu bocianów, a raczej jego braku:

    "Bocian biały prawie wcale nie odzywa się. W świecie ptaków należy pod tym
    względem do wyjątków. Jego krtań dolna – narząd głosowy wszystkich ptaków –
    jest tak uwsteczniona, że nie wytwarza dźwięków.(...) Jedynie na gnieździe
    zdarza się bocianowi "coś powiedzieć". Dobrze wszystkim znana jest ceremonia
    witania się ptaków. Służy ona rozpoznawaniu się partnerów, wygaszaniu wzajemnej
    agresji i powstrzymywaniu odruchów obrony gniazda przed intruzem. Gdy jeden z
    nich stoi na gnieździe, a drugi przylatuje, odbywa się rytuał gestów głową,
    szyją i skrzydłami, któremu towarzyszy głośne, długie klekotanie dziobem. Przy
    tym bociany czasem wydają ciche dźwięki wytwarzane przez wypuszczanie powietrza
    z tchawicy. Najczęściej jest to krótki szumiący świst albo podobny do głośnego
    szeptu syk, rzadziej chrapliwe mruknięcie.
    Głośniej i dość często odzywają się pisklęta domagające się od rodziców
    karmienia – ni to miauczą ni syczą, świszczą i chrapliwie popiskują, zdarza się
    im także klekotać"

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 16.04.04, 20:05
    Ja myślę, że one są dobrze wychowane i dlatego się nie odzywają. A klekotanie
    jest przesympatyczne. Zalecałbym niektórym poklekotać sobie z rana!
  • benia30 16.04.04, 21:59
    Zamiast porannej kawy - klekotanie z rana!
    Bociani klekot zamiast ludzkiego głosu przydałby się ludziom zbyt nerwowym,
    uciążliwym dla społeczeństwa, wygadującym różne przykre i niepotrzebne rzeczy...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 17.04.04, 16:03
    Chciałam właśnie ukoić nerwy i sprawdzić co tam u naszych bocianów słychać, a
    tu TRANSMISJA CHWILOWO NIEDOSTĘPNA... Boćki chyba odkryły kamerę i wyrzuciły ją
    z gniazda uznając ją za niepotrzebnego intruza, tak przypuszczam... Pójdę
    tymczasem popodglądać moje sroczki na drzewie...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 17.04.04, 18:17
    Rzeczywiście, coś nie gra... U mnie na drzewie są tylko cwane sroki a nie
    sroczki. A poza tym pada...
  • stiah 22.04.04, 11:51
    Bocian znów się pojawił, to zmaczy chuba Pani Bocianowa - wygląda jakby
    siedziała już na jajkach. Co jest wielce możliwe, sądząc po wyczynach Pana
    Bociana...
  • benia30 24.04.04, 11:54
    Samica znosi od 3 do 6 jaj w dwudniowych odstępach, pisklęta wykluwają się z
    reguły po 35 dniach wysiadywania.

    Już nie mogę się doczekać kiedy wyklują się młode!
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 24.04.04, 11:58
    Ano jest. Może lepiej jednak jak są przerwy. Wygląda na to, że Pani Bocianowa
    wysiaduje jajka, ale wczoraj widziałem, że jeszcze z Panem Bocianem... ten tego!
    Czyżby robili to dla przyjemności?
  • benia30 24.04.04, 21:59
    Co za ciekawe spostrzeżenie... A niech sobie ten tego, też im się coś od życia
    należy....
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 25.04.04, 12:27
    smile))))))))))))
  • benia30 25.04.04, 13:19
    Chyba trochę dzisiaj bociankom wieje, bo strasznie tym gniazdem kołysze...
    Pani Bocianowa siedzi wciśnięta w strukturę gniazda, od czasu do czasu poprawia
    stan swojej urody, przeczesując dziobem pióra. Pan Bocian dba o komfort swojej
    wybranki, podsuwając smakołyki (chyba mysz!!!) i robiąc ostatnie poprawki
    konstrukcji ich wspólnej siedziby utyka wystające patyczki i trawki...

    A może by tak mniej oficjalnie zacząć nazywać tę bocianią parę skoro prawie
    codziennie gościmy w ich rodzinnym domu? Może czas by nadać im jakieś imiona?
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • januszx 25.04.04, 13:24
    A cóż tu za rozmowy są prowadzone! , nie wiem czy wypada się mieszać? ,
    ach nie wiedziałem ,że te bociany takie sąwink
    pozdrawiam
    J
  • benia30 25.04.04, 13:36
    januszx napisał:

    > A cóż tu za rozmowy są prowadzone! , nie wiem czy wypada się mieszać? ,

    Nie wypada Januszku się nie mieszać... Mieszać się należy a nawet trzeba...
    Pozdr., B...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 25.04.04, 19:29
    Ale dalej nie wiemy skąd one są? Te konie mnie męczą - takie podobne do
    zwierzynieckich (których jednakże nie widziałem "na żywo"). Może te boćki są
    roztoczańskie. W takim razie dla boćka proponuję Józek (od Józefowa)
  • benia30 26.04.04, 21:54
    Józio!!! hi hi hi
    A pani bocianowa???
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • misia.m 26.04.04, 22:02
    JÓZIA, oczywiściewink
  • benia30 26.04.04, 22:56
    misia.m napisała:

    > JÓZIA, oczywiściewink

    Józia to Ziuta inaczej... Może być Ziuta!
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 26.04.04, 22:58
    Położenie gniazda Ziuty i Józka nadal anonimowe...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 27.04.04, 10:38
    Dobre, dobre - Ziuta i Józek! Była taka piosenka "O! Ziuta"
  • benia30 27.04.04, 18:10
    A swoją drogą... ptaki to bardzo cierpliwe stworzenia... ileż czasu można te
    jaja tak wysiadywać?!
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 27.04.04, 20:18
    Znam stworzenia znacznie bardziej cierpliwsze...wink)) Ale nam się wątek krzywi!
  • benia30 27.04.04, 23:18
    A cóż za stworzenie może być bardziej cierpliwsze od ptaka wysiadującego
    jaja????
    Taaa, coś nas na prawo rzuca...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 28.04.04, 09:50
    Przez skromność i dumę z męskiej części mojego ego - nie powiem!
  • mamix 28.04.04, 14:28
    Re: Oglądajcie Ziutę i Józka na żywo!
    stiah 27.04.2004 10:38 odpowiedz na list odpowiedz cytując

    Dobre, dobre - Ziuta i Józek! Była taka piosenka "O! Ziuta"

    Była też piosenka "Józek! Nie daruję ci tej nocy!!"
  • stiah 29.04.04, 09:53
    W nocy nie ma podglądu...
  • benia30 02.05.04, 19:59
    Bardzo ciekawa czynność to podglądanie bocianów... widzieliśmy jak bocian
    załatwia swoje potrzeby fizjologiczne, jak spożywa posiłki, nie udało nam się
    jednak do tej pory zaobserwować czy jaja wysiaduje tylko Ziuta czy czyni to na
    zmianę z Józkiem. Może coś komuś wiadomo na ten temat?
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 04.05.04, 17:28
    Ziuta wstaje, poprawia coś dziobem (trudno wyczuć czy coś ją uwiera, czy może
    robi zbiórkę jajkom - kolejno odlicz...) Potem zasiada z powrotem kręcąc
    śmiesznie kuperkiem...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • gammma 07.05.04, 09:41
    Dzięki za tego linka - tylko dlaczego nie było ostrzeżenia że to wciąga?
    smilesmile
    Kiedy są spodziewane małe bocianiątka??
    pozdrawiam
    gammma

    --
    .............................
    Moja pierwsza sygnaturka:

    "... sa cierpliwi jak osiolki a inteligentni i sklonni do wspolpracy tak samo."

    koekast
  • benia30 07.05.04, 14:00
    gammma napisała:

    > Dzięki za tego linka - tylko dlaczego nie było ostrzeżenia że to wciąga?

    O, przepraszam, ja ostrzegałam!
    U nas w domu zamiast telewizora ogląda się bociany (przez jakiś czas były i
    pandy ale bociany są zdecydowanie ciekawszym obiektem do obserwacji)
    Pozdrawiam, B...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 08.05.04, 16:29
    Nie znalazłam informacji na temat wysiadywania jaj przez bociany, nie wiemy
    więc nadal czy wysiaduje tylko bocianowa czy czyni to na zmianę z panem
    bocianem. Znalazłam jednak informacje dotyczące opieki nad potomstwem. Oto co
    mają na ten temat do powiedzenia Hanna i Antoni Gucwińscy:
    "Pisklętami opiekują się oboje rodzice. Przynoszą im pożywienie w wolu i
    wypluwają na środek gniazda, skąd małe same podnoszą je dziobami"
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 09.05.04, 16:58
    Mam!!! Samica składa 3 do 5 jaj i wysiaduje je na zmianę z partnerem. Trudno
    więc określić czy w gnieździe przesiaduje Józek czy Ziuta...
    Po 34 dniach pojawiają sie pisklęta - w naszym jeszcze nic nie widać...
    Pozdr., B...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 12.05.04, 15:00
    Ziuta lub Józek (trudno stwierdzić kto jest kim) siedzi sobie w gnieździe i
    wygrzewa się w majowym słoneczku... Ech, tylko im pozazdrościć!
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 20.05.04, 20:44
    Bocian tkwi nieprzerwanie na swym stanowisku... Musi ostro wiać, bo rzuca
    gniazdem na wszystkie strony... Pada drobny deszczyk, niebo zaczyna otulać się
    ciemnym welonem, zbliża się noc...
    W takich momentach (ciemno, mokro i zimno) nie zazdroszczę ptakom...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • perla 20.05.04, 21:15

    --
    Perła
  • benia30 20.05.04, 21:28
    Skąd wiesz??? Trochę już zwątpiłam, bo nic w tym gnieździe nie mogę dojrzeć...
    Kiedy pojawią się młode, to dopiero będzie atrakcja! (zaczynam obawiać sie
    całkowitego uzależnienia od komputera i od bocianów oczywiście)
    No, to z wielką niecierpliwością czekamy na młode...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • perla 20.05.04, 21:35
    bo ja to gniazdo obserwowałem też i z innej strony smile Mieści się ono w
    Pentowie. Tam komasacja bocianów jest. W wiosce kilkadziesiąt gniazd jest.
    Każde drzewo, słup, dach, itp. pozajmowane jest. Na dachu jednej ze stodół 4
    gniazda są (sic!)

    --
    Perła
  • benia30 20.05.04, 21:47
    perla napisał:

    > bo ja to gniazdo obserwowałem też i z innej strony smile Mieści się ono w
    > Pentowie. Tam komasacja bocianów jest. W wiosce kilkadziesiąt gniazd jest.
    > Każde drzewo, słup, dach, itp. pozajmowane jest. Na dachu jednej ze stodół 4
    > gniazda są (sic!)
    >

    Ot i zagadka rozwiązana... A myśmy się tu swego czasu ze Stiahem zastanawiali
    skąd pochodzi transmisja...
    Czyżbyś Perło znał dokładny czas składania jaj i na tej podstawie obliczył
    przewidywany czas wylęgu?
    A tak na marginesie - zazdroszczę mieszkańcom Pentowa, można prowadzić
    niezwykłe obserwacje "na żywo", bociany to naprawdę fascynujące ptaki...
    Pozdr., Benia


    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 20.05.04, 21:52
    Ale gdzie jest to Pentowo? Sądząc z nazwy to gdzieś na pomorzu?
  • perla 20.05.04, 21:55
    stiah napisał:

    > Ale gdzie jest to Pentowo? Sądząc z nazwy to gdzieś na pomorzu?

    na Podlasiu


    --
    Perła
  • benia30 20.05.04, 21:55
    Parę lat temu, na łąkach obok głównej drogi ze Zwierzyńca do Szczebrzeszyna,
    miał miejsce zlot wszystkich okolicznych bocianów... Kilkadziesiąt boćków na
    jednym skrawku ziemi, nie sposób było ich zliczyć a widok był naprawdę
    niesamowity...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • perla 20.05.04, 21:57
    benia30 napisała:

    > Parę lat temu, na łąkach obok głównej drogi ze Zwierzyńca do Szczebrzeszyna,
    > miał miejsce zlot wszystkich okolicznych bocianów... Kilkadziesiąt boćków na
    > jednym skrawku ziemi, nie sposób było ich zliczyć a widok był naprawdę
    > niesamowity...

    to jest tzw. wesele bocianie. One wtedy żerują na maksa przed podróżą i nie
    mają czasu na walkę o swoje terytorium smile

    --
    Perła
  • benia30 20.05.04, 22:00
    Rzeczywiście, była to koncówka sierpnia...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • perla 20.05.04, 22:00
    w ciągu tygodnia będą pisklaki. Na 99%. Skąd wiem? Sam nie wiem skąd smile
    Najlepszy ubaw jak uczą się latać.

    --
    Perła
  • benia30 20.05.04, 22:12
    Cieszę się jak dziecko... Codziennie podglądam ich gniazdo mając wielką
    nadzieję, że to już nadszedł ten wielki dzień... Nic jednak nie widać, ale
    gdyby pojawiły sie młode byłoby w gnieździe trochę więcej zamieszania (na razie
    cisza przed burzą)...
    Po wykluciu liczę na tytuł matki chrzestnej (kumy?), a rola ojca chrzestnego
    należy się Stiahowi, dużo czasu spędziliśmy podglądając z troską Ziutę i Józka,
    prawie od momentu ich wprowadzenia się do nowego mieszkania i jego
    urządzania...
    Nic tak nie poprawia nastroju jak widok bocianów...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 20.05.04, 22:28
    perla napisał:

    > w ciągu tygodnia będą pisklaki. Na 99%. Skąd wiem? Sam nie wiem skąd smile
    > Najlepszy ubaw jak uczą się latać.
    >

    A czy te pisklaki po wykluciu są duże? No i czy będą widoczne? boję się że coś
    przegapię... Mam nadzieję, że dorosły bocian podniesie choć na chwilkę swój
    szanowny kuper by pokazać nam swoje skarby... Po jakim czasie młode będą uczyły
    sie latać?

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • perla 20.05.04, 23:35
    pisklaki są nieduże ale rosną w mig. Bociany - rodzice mają wtedy spory
    zapieprz przy nich. Skończy się dolce far niente smile
    Latać się będą praktycznie cały czerwiec. Wygląda to super jak podskakują w
    gnieździe smile


    --
    Perła
  • mamix 20.05.04, 23:57
    A ja nie mogę otworzyć tego fajnego podglądu, jak to zrobić? Też chcę popatrzeć
    na bocianią rodzinkę.
  • benia30 21.05.04, 00:02
    mamix napisała:

    > A ja nie mogę otworzyć tego fajnego podglądu, jak to zrobić? Też chcę
    popatrzeć
    > na bocianią rodzinkę.

    Nie mogę Ci pomóc, niestety... Rozpracował to mój ślubny - informatyk i wstawił
    mi w "ulubione", by móc szybko sie do tego dostać i podglądać ptaszyska o
    dowolnej porze.
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • mamix 21.05.04, 00:12
    benia30 napisała:

    > Nie mogę Ci pomóc, niestety... Rozpracował to mój ślubny - informatyk i wstawił
    >
    > mi w "ulubione", by móc szybko sie do tego dostać i podglądać ptaszyska o
    > dowolnej porze.

    To i ja muszę poprosić mojego ślubnego (ale nazwa...!!!)
  • benia30 21.05.04, 00:20
    mamix napisała:

    > To i ja muszę poprosić mojego ślubnego (ale nazwa...!!!)

    Ślubny??? Rodem z Roztocza (nazwa oczywiście, ślubny importowany)
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • perla 21.05.04, 00:02
    kliknij w link: Informacje techniczne
    otworzy się strona, ściągnij program RealPlayer, zainstaluj go na Twoim
    komputerze, i będzie ok smile

    --
    Perła
  • gammma 26.05.04, 16:25
    Ludzie! Już są małe bocianki! przed chwilą Ziuta na chwilę uchyliła rąbka kupra
    i udało mi się zobaczyc trzy małe chudziutke lebki wystające z gniazda!! a jaja
    były 4. Teraz trwa akcja dogrzewania i nie widać małych.
    pozdrawiam
    g

    --
    .............................
    Moja pierwsza sygnaturka:

    "Tutejsi kierowcy sa cierpliwi jak osiolki a inteligentni i sklonni do
    wspolpracy tak samo."

    koekast
  • benia30 26.05.04, 16:37
    gammma napisała:

    > Ludzie! Już są małe bocianki! przed chwilą Ziuta na chwilę uchyliła rąbka
    kupra
    >
    > i udało mi się zobaczyc trzy małe chudziutke lebki wystające z gniazda>

    Gapię się w ekran monitora jak sroka w gnat i zaklinam (w duchu przeklinam) by
    sznowna pani bocianica raczyła podnieść swój sznowny kuper...
    Ja też chcę widzieć młode!!!!!!!
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • perla 26.05.04, 16:39
    miałem rację smile

    --
    Perła
  • benia30 26.05.04, 16:42
    Jesteś bardzo słowny Perła i obietnic dotrzymujesz...
    Ale ja chcę zobaczyć chociaż jeden mały łepek... Czekam dalej...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • gammma 26.05.04, 16:46
    Beniu, twoja cierpliwość na pewno zostanie nagrodzona, jak nie dzisiaj to
    jutro smile), a widok jest naprawde nieziemski. Ziuta nie może tak często wstawac
    bo by się wyziębily stworzenia. Mi się udało jak głupiej, zajrzałam tak
    profilaktycznie, dzisiaj pierwszy raz, a tu co widzę??
    smile
    g

    --------------------
    bez sygnaturki smile
  • benia30 26.05.04, 16:52
    Widziałam!!! Przed chwilą!!! Hehehe!!! Trzy malutkie łepetynki!!!
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 26.05.04, 16:54
    Trzy malutkie łepetynki a nad nimi stojący pokracznie rodzic! Pewnie uważał by
    nie zrobić maluchom krzywdy... Potrzepotał skrzydłami (wentylacja???) i zasiadł
    nieporadnie...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 26.05.04, 17:06
    gammma napisała:

    > Beniu, twoja cierpliwość na pewno zostanie nagrodzona, jak nie dzisiaj to
    > jutro smile),

    Dzięki Gammmo, już została nagrodzona.....
    Nie wiem tylko czy cierpliwość mojej rodziny zostanie nagrodzona, grozi im
    dzisiaj śmierć głodowa, bo ciężko odejść od komputera...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • perla 26.05.04, 20:16
    z reguły jest 3-4 pisklaki.
    Cały czerwiec to największy ubaw. Jak uczą się latać.

    --
    Perła
  • miriamfirst_ 26.05.04, 21:14

    Naprawdę, są piękne. Teraz wieczór gra im preludium deszczowe, i krople na
    szkle obiekywu kamery lekko odrealniają oraz, bociany wyglądają jak ruchomy
    obraz impresjonistówsmileSą wzruszające, w takiej wytrwałej lojalności swojej
    bocianiej i pięknej...
    Wstyd powiedzieć, nie mam czasu na obserwowanie ich życia, dzisiaj troszkę u
    nich posiedziałam, i nieprędko, niestety, do nich wrócę;

    Beniu, nie jestem tu częstym gościem, ale już dawno chciałam Cię spytać, skąd u
    Ciebie ten nick - benia? ja znam dwóch, znakomitych pod każdym względem, jeden
    z nich Benia - Krzyk z prozy Babla, ale oboje są to panowie...
    Benia, to zdrobnienie od Bencjona, ben - z hebrajskiego "syn"; cyjon czyli
    syjon, no to syjonsmile (nie przerażaj się, proszę) czyli syn syjonu.

    Wiem, że to wszystko zbieg okoliczności, niemniej będę Ci wdzięczna, jeśli
    zaspokoisz moją ciekawość - skąd ten nick"?

    pozdrawiam wieczorowo i ciepło bardzo znakomitą Benięsmile

    Miriam

  • perla 26.05.04, 22:08
    Miriam, te bociany, które w zeszłym roku roku obserwowaliśmy smile na Roztoczu to
    chyba znowu są. Byłem tam w ostatni weekend i wszystkie gniazda pozajmowane smile
    Popatrz, nigdy nie spytałem Cię jak po hebrajsku brzmi - bocian.
    Nie wszyscy tu wiedzą, iż bociany na szabes w Israelu zatrzymują się. A ta
    historia z samolotem dla nich to super sprawa smile

    --
    Perła
  • miriamfirst_ 26.05.04, 22:22


    Bocian, z hebrajskiego "chassida", w wymowie z akcentem na "da". Tak ,tak. Taki
    zbieg okoliczności. Nie pamiętam, czy to rodzaj żeński czy meski, brzmi, jak
    rodzaj żeński, ale są wyjątki, i tych - nie dokładnie.

    Pozdrów ode mnie Roztocze, kiedy pojedziesz tam znowu.

    Miriam
  • perla 26.05.04, 22:30
    a może tak? - חסידה
    tu po ukraińsku jest smile - lielieka

    --
    Perła
  • perla 26.05.04, 22:32
    łacina ciconia
    włoski cigogna
    francuski cigogne
    kataloński (hiszpański) cigonya
    kastylijski (hiszpański) cigüeña
    portugalski cegonha
    duński stork
    norweski stork
    szwedzki stork
    islandzki storkur
    niemiecki storch
    łotewski starks
    słoweński ŝtorklja
    czeski čáp
    fiński haikara
    węgierski gólya
    holenderski ooievaar
    rumuński barză
    albański lejlek
    turecki leylek
    serbski roda
    litewski gandras
    estoński toonekurg
    słowacki bocian
    angielski stork
    szkocki corra
    irlandzki corr
    rosyjski аист (aist)
    białoruski бусел (busieł)
    ukraiński лелека (lielieka)
    bułgarski шъркел (szczyrkel)
    hebrajski (hesidah)
    grecki πελαργος (pelargos)
    chiński (guan)
    japoński (koo-no-tori )

    --
    Perła
  • miriamfirst_ 26.05.04, 22:40
    perla napisał:

    > a może tak? - חסידה
    > tu po ukraińsku jest smile - lielieka
    >

    No tak. Chasida, tylko przez jedno "s", czyli samech. Tak właśnie czyta się
    wyraz, który po hebrajsku zacytowałeś. W transkrypcji "samech" jest zgłoską
    długą, "syczącą" a więc pisze się posługując się naszą literACJĄ "chassida".

  • miriamfirst_ 26.05.04, 22:51

    W watku bocian w 35 jez., napisano, że bocian czyta się "hesidah".
    Jest to błąd w transliteracji, bo jeśli piszemy "h" to po hebr jest to bardzo
    twarde, a w rzeczywistości chassida wymawiamy miękko, więc wtedy dajemy "ch".
    To "h" na końcu świadczy, że jest to angielsko-amerykanska transliteracja, bo
    oni tak mają, że po "a" jeśli jest to spolgloska, zawsze dają "h" - i nikt nie
    wie - dlaczego\wink Jeśli już zgodzimy się na "h" - to jest to nieme "h";

    W ukrainskim nie ma miekkości rosyjskich, ukrainski jest twardy, i czyta
    sie "leleka". Np. niet' rosyjskie to ne - ukrainskie.

    Miriam
  • perla 26.05.04, 22:58
    ależ Miriam, ja doskonale wiem, że jeżeli chodzi o języki to Ty jesteś
    absolutnie niezastąpiona.
    Ale jednego pewnie nie wiesz, jak na Roztoczu brzmi "nie".
    Kiedyś mówiono - ni.

    --
    Perła
  • miriamfirst_ 26.05.04, 23:08
    perla napisał:

    > ależ Miriam, ja doskonale wiem, że jeżeli chodzi o języki to Ty jesteś
    > absolutnie niezastąpiona.
    > Ale jednego pewnie nie wiesz, jak na Roztoczu brzmi "nie".
    > Kiedyś mówiono - ni.
    >

    Ależ Perło, jestem absolutnie zastępywalna zwłaszcza w jezykach.
    Jesteś bardzo miły.
    Znaczenie słowa nie, jak brzmi słowo "nie", o którym akurat piszesz, poznałam
    ostatnio. I wszystko jedno, czy "mówi się" "nie" czy "ni" - znaczenie jest
    absolutnie to samo.

    Na Roztoczu jedno było dla mnie niebywalne; niebo - bardzo gwiaździste.
    I także można prowadzic dysputę o znaczeniach pojęcia "nieba", ale to już inna
    sprawa...

    dobrej nocy,

    Miriam
  • perla 26.05.04, 23:21
    a ktoś kiedyś pisał: forma jest ważna Perła, forma, tak samo ważna jak treść.
    To przy okazji "Listów miłosnych", czy też ogólnie przy okazji dysputy o filmie.
    A! pamiętasz jak Ci opowiadałem o niebie na Roztoczu? Ty twierdziłaś, iż nad
    Jerozolimą piękniejsze jest. Dopóki sama nie przekonałaś się.

    uśmiechnij Miriam się, bo ja ostatnio powodów nie mam. I śpij spokojnie.
    Rano Haszem zwróci nam wszystkim życie.

    --
    Perła
  • miriamfirst_ 26.05.04, 23:35
    perla napisał:

    > a ktoś kiedyś pisał: forma jest ważna Perła, forma, tak samo ważna jak treść.
    > To przy okazji "Listów miłosnych", czy też ogólnie przy okazji dysputy o
    filmie
    > .
    > A! pamiętasz jak Ci opowiadałem o niebie na Roztoczu? Ty twierdziłaś, iż nad
    > Jerozolimą piękniejsze jest. Dopóki sama nie przekonałaś się.
    >
    > uśmiechnij Miriam się, bo ja ostatnio powodów nie mam. I śpij spokojnie.
    > Rano Haszem zwróci nam wszystkim życie.
    >
    Czekam, czy Benia odpowie mi na moje pytanie? I stąd moja obecność tutaj
    jeszcze, bo widzę, że właśnie na forum pisze.

    Na temat formy i treści, jest kilka szkół, z tym, że nie jest to temat na forum
    ROZTOCZE. Nie pamiętam o "jakiej szole" wtedy rozmawialiśmy. I nie wiem też,
    czy chodzi Ci o formę mojego postu, czy formę powiedzenia "nie". Tak więc, nie
    mogę Ci na nic, co napisałeś odpowiedzieć. Mże na jedno. Nad Jerozolimą jest
    niebo inne, niemniej piękne. Inne.Pięknść tamtego nieba na czym innym polega,
    na specyficznej luminacji światła, takiej, że nigdy nie jest "czarne". Jest,
    nawet w nocy, ciemnogranatowe. Piękność nieba na Roztczu także polega na czym
    innym, i świetnie o tym Wiesz, abstrahując od obiektywnego spojrzenia na niebo
    roztoczanskiesmile

    Byc może,moje pisanie w smaku jako wczesne jabłka, ale ja także, tak zupełnie
    przypadkowo, nie mam najlepszego Czasu obecnie. miewałam lepsze. Ale wszystko
    zmierza do tego, że będzie dobrze.

    Haszem jest ostatnio tak rozkapryszony, co widać m.in po wydarzeniach w
    Israelu, że ja nie byłabym taka Jego pewnawink
    Ponadto dziś i jutro ma święto (Szawuot), na pamiatke, jako dawał Mojżeszowi
    Torę, i nie wiem, czy przypominanie Jemu o tym, w kontekśce "naszego twardego
    karku" - jak był łaskaw określić "naszą" nację - jest z naszej strony fortunne.
    On chyba żałuje. I ja się Jemu - nie dziwięsmile

    m.,
  • benia30 26.05.04, 23:39
    miriamfirst_ napisała:

    >
    > > Beniu, nie jestem tu częstym gościem, ale już dawno chciałam Cię spytać,
    skąd u
    >
    > Ciebie ten nick - benia? ja znam dwóch, znakomitych pod każdym względem,
    jeden
    > z nich Benia - Krzyk z prozy Babla, ale oboje są to panowie...
    > Benia, to zdrobnienie od Bencjona, ben - z hebrajskiego "syn"; cyjon czyli
    > syjon, no to syjonsmile (nie przerażaj się, proszę) czyli syn syjonu.

    Jestem Miriam pod ogromnym wrażeniem Twoich zdolności lingwistycznych
    (semantycznych?)

    >
    > Wiem, że to wszystko zbieg okoliczności, niemniej będę Ci wdzięczna, jeśli
    > zaspokoisz moją ciekawość - skąd ten nick"?

    Przepraszam, jeśli Cię rozczaruję... Benia to zmodyfikowana forma pewnego
    słowiańskiego imienia żeńskiego, a raczej jego zdrobnienia, wypowiadanego przez
    dzieci i moją świętej pamięci roztoczańską matkę chrzestną...

    Pozdrawiam słonecznie, choć ciemna noc już za oknem...
    Zmodyfikowana Benia

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • miriamfirst_ 26.05.04, 23:48
    benia30 napisała:

    > miriamfirst_ napisała:
    >
    > >
    > > > Beniu, nie jestem tu częstym gościem, ale już dawno chciałam Cię spyt
    > ać,
    > skąd u
    > >
    > > Ciebie ten nick - benia? ja znam dwóch, znakomitych pod każdym względem,
    > jeden
    > > z nich Benia - Krzyk z prozy Babla, ale oboje są to panowie...
    > > Benia, to zdrobnienie od Bencjona, ben - z hebrajskiego "syn"; cyjon czyli
    >
    > > syjon, no to syjonsmile (nie przerażaj się, proszę) czyli syn syjonu.
    >
    > Jestem Miriam pod ogromnym wrażeniem Twoich zdolności lingwistycznych
    > (semantycznych?)
    >
    > >
    > > Wiem, że to wszystko zbieg okoliczności, niemniej będę Ci wdzięczna, jeśli
    >
    > > zaspokoisz moją ciekawość - skąd ten nick"?
    >
    > Przepraszam, jeśli Cię rozczaruję... Benia to zmodyfikowana forma pewnego
    > słowiańskiego imienia żeńskiego, a raczej jego zdrobnienia, wypowiadanego
    przez
    >
    > dzieci i moją świętej pamięci roztoczańską matkę chrzestną...
    >
    > Pozdrawiam słonecznie, choć ciemna noc już za oknem...
    > Zmodyfikowana Benia
    >
    Ta emantyka-lingwistyka, to przez "tygrysi dzień". Idą prądy zwrotnkowesmile
    Bardzo przepraszam wszystkich forumowiczw Roztocza, za ten potoczek nie a
    propossmile
    Beniu, moje pytanie nie miało broń Boże badać Cię o... jakoweś dziwnewink
    konotacje imienia! Chodziło tylko o to, od jakiego POLSKIEGO imienia to
    zdrobnienie, i tylko tyle. Oczywiście, dzięki za "odzew".

    Miriamsmile

    ps Wydaje mi się, że Cię uraziłam, czego przecież - nie chciałam?
  • benia30 27.05.04, 00:01
    miriamfirst_ napisała:

    >
    > ps Wydaje mi się, że Cię uraziłam, czego przecież - nie chciałam?

    Ależ wcale nie czuję się urażona, bo nie znalazłam niczego czym mogłabyś mnie
    urazić... Pozwól że zaspokoję Twą ciekawość i odpowiedź z obszernym
    wyjaśnieniem prześlę Ci na priv., bo straszliwie nie lubię własnego imienia i
    chciałabym tu pozostać Benią...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • gammma 28.05.04, 15:24
    Przed chwilą miała miejsca akcja porządkowa w gniezdzie, podczas ktorej udalo
    mi sie podejrzec, ze sa 4 lepetynki!!
    Najpierw Ziuta zajęla sie sprzataniem dobytku. Pozbyla sie z gniazda puszek po
    konserwach z calego tygodnia, stosow siateczek plastikowych i butelek PET,
    odpadkow kuchennych, starych gazet i szpulek po zuzytuch niciach. smilesmile
    tak naprawde to nie wiem co ona tam wyrzucala, ale wyrzucala cosik na zewnatrz,
    moze skorupy? pozniej zajela sie przegladem wlasnej skromnej osoby. zrobila
    sobie lekki balejaz i peeling enzymatyczny, co by Jozek i kolezanki na zebraniu
    nie mowily ze sie zaniedbala przy pisklakach. odswiezywszy sie znow podjela
    akcje docieplania.
    pzdr
    g
    --
    --------------------
    bez sygnaturki smile
  • benia30 28.05.04, 16:36
    gammma napisała:

    >
    > zrobila
    > sobie lekki balejaz i peeling enzymatyczny, co by Jozek i kolezanki na
    zebraniu
    >
    > nie mowily ze sie zaniedbala przy pisklakach.

    Hihihi...
    A jesteś pewna Gammmciu, że to Ziuta była? W dzisiejszych czasach samce coraz
    częściej dbają o swój wygląd zewnętrzy poddając się coraz bardziej wyszukanym
    zabiegom upiększającym...

    Przed chwilą, poza rodzinką Ziuty i Józka można było obserwować rodzinę koni...
    Kasztany i siwki, źrebięta i dorosłe egzemplarze leniwie podskubujące młodą
    trawkę i rytmicznie machające ogonami. Konie stanowiły zaledwie tło dla
    niewzruszonego bociana, siedzącego w gnieździe nieruchomo niczym posąg...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • stiah 28.05.04, 19:43
    Bez przesady, aż tak bociany nie upodobniły się do rodzaju ludzkiego.
    Sprzątanie i te makijaże i balejaże (?) chyba pozostały domeną Ziuty!
  • mamix 28.05.04, 20:01
    Przed chwilą widziałam zmianę warty, Józek zmienił Ziutę, rozprostowała nogi i
    skrzydła i poleciała. A przy okazji widać było 4 główki bocianiątek!!! Super
    jest ta zabawa.
  • benia30 30.05.04, 00:24
    stiah napisał:

    > > Sprzątanie i te makijaże i balejaże (?) chyba pozostały domeną Ziuty!

    Dlaczego sprzątanie musi być domeną Ziuty? W moim gnieździe sprząta Józek, a w
    Twoim gnieździe Stiahu Ziuta jada robione przez Ciebie pierożki ruskie...
    W salonach piękności przesiaduje coraz więcej Józków dbających o włosy i
    paznokcie (na szczęście robią tylko manicure, a nie malują paznokci lakierem w
    kolorze czerwonym)
    Zajmowanie sie młodymi to nie tylko domena Ziuty, młodymi zajmuje się wspólnie
    z Józkiem, na zmianę wysiadywali też jaja, ciekawe tylko czy poród też był
    rodzinny?


    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • wiloa 30.05.04, 13:24
    Ale smieszne sa te ptaszyska! przezabawne
    pozdrow. Wiola
  • stiah 31.05.04, 20:42
    benia30 napisała:


    >
    > Dlaczego sprzątanie musi być domeną Ziuty? W moim gnieździe sprząta Józek, a
    w
    > Twoim gnieździe Stiahu Ziuta jada robione przez Ciebie pierożki ruskie...
    > W salonach piękności przesiaduje coraz więcej Józków dbających o włosy i
    > paznokcie (na szczęście robią tylko manicure, a nie malują paznokci lakierem
    w > kolorze czerwonym)
    > Zajmowanie sie młodymi to nie tylko domena Ziuty, młodymi zajmuje się
    wspólnie
    > z Józkiem, na zmianę wysiadywali też jaja, ciekawe tylko czy poród też był
    > rodzinny?
    >
    > Beniu! Tak mi się tylko wydawało, w naszym stadle oczywiście nie ma śladów
    męskiego szowinizmu! Po prostu są rzeczy, które jedna płeć robi lepiej, a jedna
    gorzej. Zawsze można dojść do jakiegoś "złotego środka" - przykład pierożków
    dowodnie na to wskazuje. Podejrzewam jednak, iż w świecie natury działają inne
    mechanizmy (bardzo różne zresztą!) Znam bardziej świat ludzi i stąd wyciągam
    może pochopne wnioski, iż wśród Józków o lesera jednak łatwiej...
  • benia30 30.05.04, 23:13
    Dzień 31 maja został ogłoszony przez Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrodu
    Pro Natura Dniem Bociana...Dzień bociana ogłoszony został ze względu na miejsce
    jakie zajmują te ptaki w Polskiej kulturze i krajobrazie. Polskie bociany
    zasługują na swoje święto, bowiem to właśnie w Polsce gnieździ się ich
    najwięcej...

    Wszystkiego najlepszego dla Ziuty, Józka i ich bobasków z okazji ich święta!!!
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • perla 05.06.04, 10:02

    --
    Perła
  • benia30 06.06.04, 14:47
    Jedno jest w Tykocinie, drugie w okolicach Gdańska...
    Te gdańskie bocianki są chyba trochę wieksze od dzieci Józka i Ziuty. Sa tez,
    przynajmniej jak dla mnie, bardziej... obce.
    Jeśli nada się komuś/czemuś imię, to uważa się to za swoją własność... Może
    wydać się to śmieszne ale strasznie przywiązałam się do Józka, Ziuty, ich
    dzieci i tej panoramy łąki widzianej z okna ich domu...
    Patrząc na młode bocianki trudno uwierzyć że jeszcze niedawno były niewidoczne
    dla ludzkiego oka, ukryte w jajku umieszczonym pod kuprem rodziców...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 20.06.04, 14:07
    Kamera przesunięta jest dalej (czyżby młode się do niej dobierały?!) Widać
    teraz dokładniej okolicę, ale mniej dokładnie Józka, Ziutę i ich dzieci... No,
    nie wiem czy to był dobry pomysł z tym oddaleniem kamery, hmm...
    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • benia30 20.06.04, 14:08

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka