Dodaj do ulubionych

Ludzie listy piszą.........

10.08.04, 00:33
JAk zauważyłem ostatnio to wielu z forumowiczow już uzywa swoich skrzynek
pocztowych na gw. Listy wedruja z wielu zakatkow swiata. Wiec ruch
forumowiczow odbywa sie nie tylko tu ale także poza postami. Widac wiec, ze
chocby w ten sposob jednoczymy sie juz w bardziej realnym swiecie. A
spotkania forumowe odbywają się już przy większym stoliku niz na poczatku.
Niedlugo zas może bedzie trzeba je zestawiac z dwoch albo i z trzech.
Edytor zaawansowany
  • blotniarka.stawowa 10.08.04, 02:08
    To swietnie, ze pisza...
    Stara, zapomniana sztuka pisania listow, wyparta (niektorzy krakali, ze
    bezpowrotnie) w drugiej polowie XX wieku przez rozmowy telefoniczne, ozyla
    dzieki powszechnemu uzyciu internetu.

    PISZMY LISTY!
  • arwen.a 12.08.04, 21:38
    blotniarka.stawowa napisała:

    > PISZMY LISTY!

    I ja tak myślę. To piękna sprawa.
  • danway1 26.08.04, 19:13
    Ubott czemu nazywasz maile listami. Listy to są wtedy kiedy piszesz je ręcznie,
    kiedy możesz się wyżalić drugiej osobie przelewając uczucia myśli na papier.

    --
    Miejsce na Twoją reklamę !!
    Danway & Przyjaciele
    Krosno
    Jedlicze
  • arwen.a 26.08.04, 20:07
    danway1 napisał:

    > Ubott czemu nazywasz maile listami. Listy to są wtedy kiedy piszesz je
    ręcznie,
    >
    > kiedy możesz się wyżalić drugiej osobie przelewając uczucia myśli na papier.
    >

    Pozwól, Ubotcie, że i ja odpowiem.
    Oj, Danielu, jestem pewna, że ten post jest z Twojej strony małą prowokacyjką wink
    A co do przelewania myśli i uczuć, jakie to ma znaczenie czy robi się to na
    papier czy stukając na klawiaturze... To ludzie, do których się pisze są
    najważniejsi, forma jest na dalszym planie.
    Pamiętam dobrze czasy, kiedy z bijącym sercem czekałam na listonosza,
    przyniesie wyczekiwany list czy nie? Potem rozdzieranie koperty, dotyk papieru,
    zapach... Zapełnianie szuflady, niekiedy buszowanie w niej całymi godzinami.
    Teraz buszuję w archiwum internetowym. I czuję taką samą radość, że mam przed
    kim się wygadać, opowiedzieć jak mi dzień minał, że czytam ciepłe słowa od nich.
    Znaczenie mają Ludzie.
    Pozdrawiam cieplutko piszących.
    A.
  • mamix 26.08.04, 21:17
    Masz rację, arwen.a miła. I mnie się już skrzynka czasem zapycha od maili tak
    jak dawniej szuflada od listów. I tak jak niektóre listy po jakimś czasie
    "zasłużyły" na spalenie w płomieniu zapomnienia, tak i maile zostają
    potraktowane narzędziem delete. Choć maila jeszcze można z kosza wydobyć po
    namyśle, a list jak się spaliło to już był koniec.
    Nadchodzą dłuższe jesienne wieczory, więc i korespondencja pewnie rozkwitnie.
    Czego wam wszystkim życzę, bo miło jest dostawać listy. Pisać zresztą też.
  • steven1100 26.08.04, 22:50
    hej. i zgadzam sie i nie zgadzam. fakt ze najwazniejsza jest tresc a nie forma.
    ale maile to nie to samo. dostajac list od kogos bardzo bliskiego mozna go
    sobie wlozyc pod poduche smile)) zeby nawet w srodku nocy mozna bylo go przeczytac
    dotknac, a czesto poczuc zapach osoby od ktorej sie go dostalo (chociaz lepiej
    poczuc bliskosc tej osoby a nie jej zapach w liscie)smile)) pozdrawiam
  • users1 27.08.04, 06:10
    Och
  • users1 27.08.04, 06:15
    Przepraszam widocznie jeszcze śpię, miało być
    Och Steven, albo rzeczywiście jest to prowokacja, albo nie wiele osób do Ciebie
    pisze. Z takim listem - mailem również można zrobić wszystko, nawet włożyć pod
    poduszkę, czy poczyć jego zapach. Poprostu trzeba tylko chcieć. Życzę Ci
    zapchanej skrzynki.
    Pozdrawiam
    W.2
  • warum 27.08.04, 07:26
    A mnie sie zadarzylo zapragnac zobaczyc czyjes literki "na zywo"...wymusilam
    wiec zwykla pocztowke poczta /po kilku latach stalych maili/ .
    I uwazam,ze "pisane reka" ma lepsza jakoscsmile)Ale w dobie komputerow drukowane
    litery tez maja swoj czar. Pozdrawiam romantyczne dusze!
  • steven1100 27.08.04, 11:03
    no skrzynke to chyba trudno jest mi zapchac, jest dosyc pojemna wink a maile? coz
    dostaje ich dziennie kilka (nie liczac spamu)wink ale i tak tesknie za listami na
    papierku i chyba dlatego zagladam do skrzynki na poczte, przynajmniej raz
    dziennie i mam wielka radoche kiedy znajde w niej korespondencje w kopercie.
    pozdrawiam i zycze milego dzionka.
  • danway1 28.08.04, 12:29
    A ja Ci powiem Aniu, że ja dalej to przeżywam, bo wciąż wolę pisać listy na
    papierze niż maile. Jest z tego większa satysfakcja. Z resztą chyba nie muszę
    CI tego tłumaczyć.

    --
    Miejsce na Twoją reklamę !!
    Danway & Przyjaciele
    Krosno
    Jedlicze
  • arwen.a 28.08.04, 18:45
    Przyznaję, że i ja jeszcze nierzadko piszę długopisem listy papierowe do
    znajomych, którzy nie mają łatwego dostępu do sieci.
    ...ale, przyznaj sam, jaka miła jest świadomośc, że list wysłany przez internet
    można odczytać w tej samej chwili zamiast czekać klika dni (no chyba, że
    skorzystać z usługi naszej kochanej poczty listów priorytetowych smile))
    A satysfakcją chyba większa dla mnie jest to, że znalazłam ludzi, do których
    mogę pisać, ze oni są.
    Pozdrawiam.
    A.
  • steven1100 28.08.04, 19:32
    ale o ileż większa radoś gdy znajdzie sie w skrzynce pocztowej koperte z listem
    na ktory czekalo sie kilka dnismile
  • blotniarka.stawowa 28.08.04, 21:26
    steven1100 napisał:
    > ale o ileż większa radoś gdy znajdzie sie w skrzynce pocztowej koperte z
    > listem na ktory czekalo sie kilka dnismile

    Stopien radosci (o ile da sie stopniowac), zalezy nie od tego, czy przesylka
    przyjdzie poczta, czy internetem, ale od tego, od KOGO ona jest!
    Jesli wiadomosc jest oczekiwana, jesli otwiera sie skrzynke na ekranie, lub
    zbiega do skrzynki pocztowej kilka razy dziennie w oczekiwaniu na koperte, to
    radosc jest zupelnie taka sama, gdy dokonamy odkrycia: JEST!!!

    Przebieg powyzszej dyskusji wskazuje, ze rozmawiacie o korespondencji
    kochajacych sie osob (och, te pachnace lawenda koperty pod poduszka smile).
    Listy jednak mozna pisac takze inne... Rownie mile, przynoszace radosc w nasza
    codziennosc sa listy (notatki, maile) od: przyjaciol, rodzicow, ludzi
    zwiazanych tylko podobnymi zainteresowaniami, nauczycieli, mentorow, pacjentow,
    itp.

    Dla mnie nie ma roznicy, czy list jest na kartce recznie pisany, czy
    wydrukowany czcionka. Liczy sie tresc, a szybkosc przekazu internetowego (jak
    zauwazyla slusznie Arwen) jest bardzo duzym plusem, bo wymiana mysli z
    Korespondentem nastepuje prawie natychmiastowo, jest wiec bardziej dialogiem
    niz "wypracowaniem szkolnym"...

    Pozdrawiam moich "prywatnych" korespondentow forumowych, oraz wszystkich
    dyskutantow tego watku, ktorzy lubia pisac i otrzymywac listy. Milego
    przyklejania znaczkow na koperty! smile
  • danway1 30.08.04, 11:04
    Może i tak. Ale mail nie ma "duszy". I za szybko można go doczytać. Z listem
    związana jest pewna niecierliwość i wyczekiwanie na listonosza.

    --
    Miejsce na Twoją reklamę !!
    Danway & Przyjaciele
    Krosno
    Jedlicze
  • benia30 06.09.04, 23:03
    danway1 napisał:

    > . Z listem
    > związana jest pewna niecierliwość i wyczekiwanie na listonosza.

    Tak, zwłaszcza jeśli listonosz jest młody i bardzo przystojny smile)


    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • blotniarka.stawowa 06.09.04, 22:58
  • blotniarka.stawowa 06.09.04, 23:03
    ...gadu-gadu? Kto wie?

    Moze nawet i rozmowki miedzy forumowiczami sie odbywaja na gg? Czy ktos z Was
    ma pozytywne doswiadczenia w tej dziedzinie?
    A jesli chodzi o rozmowy z calkiem nieznajomymi osobami - czy ktos zawarl
    interesujaca znajomosc "pogaduchowa"? Ja odkrylam ten komunikator stosunkowo
    niedawno, ale moje doswiadczenia raczej rozczarowuja...
  • benia30 06.09.04, 23:57
    blotniarka.stawowa napisała:

    > czy ktos zawarl
    > interesujaca znajomosc "pogaduchowa"?

    GG to bardzo dobry i pożyteczny wynalazek. Dzięki niemu na nowo "odkryłam"
    bliską rodzinę, która mieszka na drugim końcu Polski. Po śmierci pochodzącego z
    roztoczańskiej wsi wujka, nawiązałam kontakt z jego synem. Kuzyna widziałam
    ostatni raz w bardzo wczesnym dzieciństwie, nie pamiętam nawet jego twarzy. A
    jednak, poprzez gg nawiązaliśmy ze sobą kontakt i bardzo nas ta znajomość
    cieszy...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • blotniarka.stawowa 07.09.04, 00:00
    benia30 napisała:
    > GG to bardzo dobry i pożyteczny wynalazek. Dzięki niemu na nowo "odkryłam"
    > bliską rodzinę, która mieszka na drugim końcu Polski.

    to rzeczywiscie wspaniale, Beniu. Gratuluje!
  • danway1 11.09.04, 15:34
    Niestety jeszcze nie rozmawiałem z osobami, z którymi pisuję. A po drugie
    jestem zdania, że ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać.

    --
    Nie oceniaj ludzi po sygnaturce!!
    Danway & Przyjaciele
    Secret Service
  • benia30 11.09.04, 21:42
    danway1 napisał:

    > A po drugie
    > jestem zdania, że ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać.
    >

    Widoczne jest to zwłaszcza na wszelkiego rodzaju czatach. Nie mogę zajarzyć kto
    z kim i o czym tam rozmawia...

    --
    Nawet jeśli niebo zmęczyło sie błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei...
  • blotniarka.stawowa 12.09.04, 21:10
    > > jestem zdania, że ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiać.

    Chyba latwiej jest prowadzic dialog poprzez e-mail, bo jest czas zastanowic sie
    nad tym co sie pisze, by wymiana mysli czy pogladow byla znaczaca dla obu
    korespondentow, a rozmowa na gg - gdzie szybkosc i refleks sie liczy moze
    bardziej niz tresc, nie kazdemu odpowiada...



  • arwen.a 12.09.04, 23:59
    W rozmowie na gg trudniej niż w liście wyrazić głębsze myśli, chociaż nie jest
    to zupełnie niemożliwe. Pisząc list ma się czas do zastanowienia,
    przeanalizowania tego co się chce przekazać.
    Ale czasem potrzeba nam "jedności czasu " w kontaktach. Jeśli niemożliwe jest
    spotkanie twarzą w twarz wtedy gg jest niezastąpione.
  • blotniarka.stawowa 26.02.05, 00:00
    Odpowiedz na list (pisany w Krakowie), otrzymany przeze mnie na skrzynce
    gazetowej w sobote, 12 lutego, zostala wyslana jeszcze tego samego dnia. Czyzby
    zagubila sie gdzies w cyberprzestrzeni?

  • ubott.1 26.02.05, 11:31
    Skoro są postojady to może i są pocztojady. Widocznie trzeba wysyłać listy dwa
    razy.
    --
    ZAMOŚĆ MOJE MIASTO
  • blotniarka.stawowa 13.06.05, 12:45
    Obrazilam sie na serwer pocztowy (ktory sie nawet tym nie przejal smile

    Korespondencje prywatna z forumowiczami zmieniam wiec, adresujac ja z innego
    konta na Wasze alternatywne konta (jesli je znam, jesli nie, prosze o podanie,
    na razie na skrzynke GW).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Booking.com
Nakarm Pajacyka