Dodaj do ulubionych

"Władca pierścieni: Dwie wieże" - recenzja Wojc...

IP: *.hag.hilti.com / 10.1.109.* 11.01.03, 15:31
Jesli ktos nie widzial filmu niech nie czyta dalej.

Niestety mnie jednak niektore zmiany przeszkadzaly.
Szczegolnie przesuniecie zakonczenia w porownaniu z ksiazka -
w jakim celu?
Film konczy sie wczesniej, w najbardziej optymistycznym
momencie wydarzen, i przez to prawdopodobnie w 3 czesci
zabraknie niektorych watkow (brak czasu). Mam nadzieje ze
Jackson pokaze powrot hobbitow do Shire i dalsze wydarzenia, a
nie zakonczy holywoodzka przemowa o wolnosci wraz z weselami i
impreza.

Technicznie film jest genialny, a moim bogiem jest Gollum - jak
oni to zrobili?
Zabraklo mi takze troche wiecej scen z Merry i Pippinem -
poprzetykane sceny jak to drzewiec idzie przez las to za malo.

Ogolnie jednak mistrzostwo swiata, Potter i inne Klony do piet
nie dorastaja.

Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • Gość: eric IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.01.03, 18:09
    Musze przyznac ze druga czesc trylogii zrobila na mnie bardzo
    dobre wrazenie. Jestem w tej dobrej sytuacji iz ksiazke czytalem
    ponad 10 lat temu, i szczeze mowiac nie pamietam juz szczegolow.
    Mroczna atmosfera filmu dodaje mu jedynie wagi,a tragiczna
    postac Golluma i pokazanie jego wewnetrznego rozbicia byly
    naprawde dobrze przemyslane. Sceny batalistyczne w filmie wrecz
    genialne. Czekam na ostatnia czesc trylogii.
    Nawiasem mowiac gdzies czytalem iz ostatnia czesc byc moze
    bedzie zaadaptowana rowniez w formacie trojwymiarowym IMAX. NIe
    wiem czy to prawda ale byloby to zupelnie inne przezycie.
    Harry Potter? Smiechu warte...
  • Gość: Rafał IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 18:27
    Bo pierwsza część była zdecydowanie przydługa i nudna. Czy tak jest też w
    drugiej części?
    Pozdrawiam.
  • Gość: vito IP: *.client.attbi.com 11.01.03, 19:57
    Nie czytalem ksiazki, wiec nie porownuje, ale film jest bardzo
    dobry, uwazam ,ze lepszy od pierwszej czesci.Bylem w kinie z 7-
    mio letnim synem, i swietnie sie bawilismy. Czy film jest nie
    dla dzieci ,to juz zalezy od osobistego podejscia do tych spraw.
    Absolutnie polecam!
  • Gość: poe IP: 134.157.123.* 17.01.03, 15:52
    Wczoraj w koncu bylem na "Dwoch wiezach" - moim zdaniem nieco
    slabsze od pierwszej czesci Trylogii. Moze sprawiac wrazenie, ze
    jest lepsza, bo mimo wszystko w ksiazce tez dopiero w drugim
    tomie akcja nabiera porzadnego rozpedu.
    Sadze, ze moze nawet zostac wyklete przez niektorych co bardziej
    purystycznych tolkienistow za spore niescislosci i przeladowanie
    aranzacyjne rezysera. Generalnie film moglby byc spokojnie pol
    godziny krotszy, a scena, ktora mnie najbardziej urzekla to to,
    jak Legolas wskoczyl na konia - cos niewiarygodnego!
    Co do Goluma, to zagral najlepiej ze wszystkich - po prostu
    urzekajace!!!
  • Gość: sic IP: 212.160.72.* 28.01.03, 08:21
    Ta twoja niesamowitość została zrobiona albo kompem albo przez
    cofnięcie do tyłu taśmy ( nie wiem jak to się fachowo nazywa)
    ale widać że jest to całkowicie sztuczne :)
  • Gość: kate IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 04:13
    Gość portalu: Rafał napisał(a):

    > Bo pierwsza część była zdecydowanie przydługa i nudna.
    Czy tak jest też w
    > drugiej części?
    > Pozdrawiam.
    JESTES GAMON.Pewnie ze warto.Film trwa 3 godziny ale nie
    jest nudny.Tak jak i pierwsza czesc.Ogladalam tez
    wydluzona wersje pierwszej czesci(ok.30 min) i nie byla
    dla mnie za dluga.Ale nie kazdemu to moze odpowiadac.
    pozdro
  • Gość: Edyta IP: *.bf / 190.86.250.* 14.01.03, 14:30
    Pewnie, ze warto. Obejrzalam Dwie Wieze wczoraj wieczorem i
    powiem, ze na prawde super zrobiony film. Co do zmian, ktore
    zostaly wprowadzone, to wogole nie przeszkadzaja.Uwazam, ze
    bedzie to hit tego roku. A golem jest po prostu extra.
    Nic dodac nic ujac - film po prostu trzeba obejrzec.
    Pozdrawiam,
    Edyta z Warszawy
  • vesuvio 15.01.03, 01:26
    gollum...
  • Gość: ABACAB IP: proxy / *.pekao.com.pl 16.01.03, 16:31
    Gollum...
  • Gość: Archi IP: *.riviera.pw.edu.pl / 10.4.233.* 31.01.03, 00:42
    Może Ci nie przeszkadza, że z Faramira (człowieka bardzo
    szlachetnego) zrobili zupełnie innnego bohatera niż w książce.
    Poza tym przecież On nie chciał pierścienia a co dopiero nieść
    go do Gondoru. Można by pomyśleć że Peter Jackson ekranizuje
    jakąś inną powieść.
  • Gość: jajko IP: *.ostnet.pl 23.04.06, 11:53
    popieram. jak można było tak zbezcześcić Faramira?!
  • Gość: narzeczonafana IP: *.a2000.nl 15.01.03, 18:02
    jasne - warto isc, chociaz film przydlugi - 3 godziny z czego
    polowa to sceny batalistyczne alla pan wolodyjowski
    - to znecanie sie nad publicznoscia, za dlugie i halas!
    narracja poszatkowana jest w sposob hollywodzki, brak
    ksiazkowych niespodzianek, a sceny 'milosnych
    mrugan oczu' ochydnie sentymentalne z podkladem
    skrzypiec.

    ratuje film wedrowka Froda i Sama z Gollumem o
    rozdwojonej osobowosci, super powolna narada drzew,
    piekne super elfy etc. etc, ale brakuje przestrzeni ksiazkowej
    z pierwszej czesci filmu.
    btw mnie najbardziej rozsmieszyli statysci w forcie,
    bylam w nowej zelandii i rzeczywiscie ludnosc
    w malych miejscowosciach jest rownie 'zdrowa
    i bezpretensjonalna' jak ukrywajace sie tam kobiety i dzieci,
    brakuje tylko owiec i possumow - mialam wrazenie, ze jackson
    pol wyspy zatrudnil do filmu ;-)))

    pierwsza byla lepsza, coz na 3 czesc tez ide... ciao
  • Gość: wirus20 IP: *.nto.com.pl / 10.8.4.* 10.02.03, 15:07
    Gość portalu: Rafał napisał(a):

    > Bo pierwsza część była zdecydowanie przydługa i nudna. Czy tak
    jest też w
    > drugiej części?
    > Pozdrawiam.

    Sam jesteś przydługi i nudny, pewnie książki nie czytałeś? nie
    czujesz tej atmosfery. Dla mnie każda z części mogłaby trwać i
    po 5 godzin. Co do drugiej części to niepodobało mi się,
    że "zgubili" 1/4 ksiązki i to nie braki w treści tego co było
    pokazana, ale brak całej koncówki (upodlenie sarumana, wędrówka
    hobbitów w jaskini szeloby). Zamiany w bitwie o Helmowy Jar nie
    przeszkadzały, ale też nie pomagały, więc po co zmieniono
    fabułe? Walka entów byłaby wręcz bardziej efektowna,
    niż "wysłannicy" Erlonda, a napewno bardziej ciekawa niż
    wyimagowane sceny niszczenia przez nie wieży. ALE to jest tylko
    moje zdanie. Ogólnie sposób zrobienia TAK, treść raczej NIE.
  • mikolaj7 11.01.03, 22:35

    > Harry Potter? Smiechu warte...

    rozwin ta gleboka mysl

    --
    www.kazimierz.com
  • Gość: gr IP: *.acn.waw.pl 13.01.03, 17:02
    Chodzi o to ze Potter jest do dupy.
  • mikolaj7 13.01.03, 17:10
    Gość portalu: gr napisał(a):

    > Chodzi o to ze Potter jest do dupy.

    dzieki, za oswiecenie, hy hy hy

    --
    www.kazimierz.com
  • Gość: sic IP: 212.160.72.* 28.01.03, 08:27
    Gość portalu: gr napisał(a):

    > Chodzi o to ze Potter jest do dupy.
    Kompletnie nie rozumiem dlaczego porównujesz dwa filmy z dwóch
    różnych kategorii żeby to wyjaśnić obrazowo Harry to BAJKA
    chociaż schematyczna jak cholera to jednak miła dla oka ...
    natomiast Władca to FANTASY czujesz różnice ???
  • Gość: gosia_t IP: *.oslo-ost.alfanett.no 12.01.03, 12:08
    Gollum jest zrobiony bardzo pomyslowo. Gra go aktor, ktorego
    twarzy nie zobaczymy nigdy na ekranie. Ma jego cialo nalozony
    jest kostium z sensorami.Na to nalozony jest wizerunek Golluma z
    komputera. Mam nadzieje ze w Polskiej telewizji zostana pokazane
    filmy z produkcji filmu. Warto kupic The Lord of The Rings
    Special Editions na dvd tam mozna podejrzec jak film powstal.
    pozdrawiam
  • Gość: Rafał IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.01.03, 18:30
  • Gość: vito IP: *.client.attbi.com 11.01.03, 20:02
    Absolutnie polecam obejrzenie!!!
  • mikolaj7 11.01.03, 22:34
    co znaczy 'za filmem'? jak jest przeciw to przystepuje do
    palenia kopii?;-))


    --
    www.kazimierz.com
  • Gość: romaro IP: *.chello.pl 06.02.03, 16:50
    ja jestem za i to bardzo za!!!
  • Gość: neo IP: *.ds1-vbr.adsl.cybercity.dk 11.01.03, 20:12
    I to w cyfrowej wersji..Jesli ktos lubi Tolkiena i podobal mu
    sie pierwszy film to po drugim japa nie zamknie mu sie przez
    conajmniej godzine...

    pozdro

    neo
  • Gość: Melkor IP: 62.233.202.* 11.01.03, 22:28
    W porównaniu z książką tandeta śmiechu warta - szczególnie kiedy Aragorn po
    początkowym starciu nie wrócił do twierdzy w Helmowym Jarze i gdy Faramir
    wlókł Froda do Gondoru. Już myślałem, że będzie to "nowy" film i Sauron
    wygra :-)))))))
  • Gość: ab IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.03, 01:34
    Gość portalu: Melkor napisał(a):

    > W porównaniu z książką tandeta śmiechu warta - szczególnie kiedy Aragorn po
    > początkowym starciu nie wrócił do twierdzy w Helmowym Jarze i gdy Faramir
    > wlókł Froda do Gondoru. Już myślałem, że będzie to "nowy" film i Sauron
    > wygra :-)))))))


    POWIEDZIAŁ CO WIEDZIAŁ
  • Gość: Melkor IP: 62.233.202.* 12.01.03, 01:43
    Gość portalu: ab napisał(a):

    > POWIEDZIAŁ CO WIEDZIAŁ

    Chyba POWIEDZIAŁ CO WIDZIAŁ :-)))))))))))))))))))))
  • Gość: krzysio IP: slezak:* / 192.168.0.* 12.01.03, 02:28
    Melkor masz racje. 2 czesc jest do kitu, nie oddaje ksiazki jedyne co moze zachwycac to efekty specjalene.
  • Gość: BSV IP: *.dialup.eisg.net 30.01.03, 02:21
    Poniewaz rok temu nie spodziewalam sie wiele po filmie opartym
    na cudownej ksiazce Tolkiena, bylam bardzo mile zaskoczona.

    W tym roku spodziewalam sie wiele i moze bylam ociupinke
    zawiedziona. Akcja jest zaladowana i nie bylo czasu na
    docenienie smiesznych, ciekawych i niesamowitych cech postaci i
    motywow drugoplanowych (n.p. napoj drzewcow itp.). Jakis czas
    pozniej obejrzalam "Dwie Wieze" raz kolejny i podobalo mi sie
    bardziej. Zobaczylam tez orka rozmawiajacego przez telefon
    komorkowy podczas bitwy o Helmowy Jar:-). Dosiad Legolasa byl
    rzeczywiscie niesmowity...A najsmieszniesze bylo kiedy na brzegu
    rzeki kon traca morda Aragorna ..."Arweno, chyba nie uzylas
    ostatnim razem odzywki do wlosow..."

    Szeloba bedzie musiala wystapic w trzeciej czesci, ktora podobno
    moze trwac jeszcze dluzej niz dwie pierwsze czesci (4
    godziny???). Gratuluje tym narodom ktore zachowaly tradycje
    przerwy w projekcji filmow ;-)

    Film jest najlepszy jaki sie dalo zrobic. Hurra!
  • Gość: Misza IP: *.bbd04tcl.dsl.pol.co.uk 12.01.03, 20:52
    Gość portalu: Melkor napisał(a):

    > Gość portalu: ab napisał(a):
    >
    > > POWIEDZIAŁ CO WIEDZIAŁ
    >
    > Chyba POWIEDZIAŁ CO WIDZIAŁ :-)))))))))))))))))))))
    slusznie Melkor
    a tacy ktorzy nie czytali albo czytali 10 lat temu niech zlapia
    za ksiazke i porownaja... a potem wydadza opinie
  • Gość: kate IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 22:07
    Gość portalu: Misza napisał(a):

    > Gość portalu: Melkor napisał(a):
    >
    > > Gość portalu: ab napisał(a):
    > >
    > > > POWIEDZIAŁ CO WIEDZIAŁ
    > >
    > > Chyba POWIEDZIAŁ CO WIDZIAŁ :-)))))))))))))))))))))
    > slusznie Melkor
    > a tacy ktorzy nie czytali albo czytali 10 lat temu
    niech zlapia
    > za ksiazke i porownaja... a potem wydadza opinie

    Ale wiadomo ze ksiazka ZAWSZE bedzie lepsza od filmu.Co
    nie znaczy ze Two Towers jest totalnie do dupy.Dobrze
    zrobiony film .Ale zyjemy w wolnym kraju i mozemy
    opiniowac jak chcemy.Ja uwazam ze film jest swietny.
  • Gość: Misza IP: *.bbd09tcl.dsl.pol.co.uk 14.01.03, 20:02
    wiem ze ksiazka bedzie zawsze lepsza od filmu - ale ten film jako ekranizacja
    ksiazki JEST DO DUPY! I niestety nic tego nie zmieni
  • Gość: MeThinks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.03, 21:28
    Najbardziej zal mi tych wszystkich, ktorzy mowia "a bo w ksiazce Aragorn to
    costam", albo "Faramir z Frodem w ksiazce to costam, a w filmie bylo
    beznadziejnie, bo costam".

    Jak bym chcial obejrzec sobie film, ktory jest kopia ksiazki, to bym na waszym
    miejscu pedzil co predzej do kina na Pottera. Na tym filmie jedyne czego nie
    ma, a co jest w ksiazce, to narrator.

    Wiadomo, ze zaden rezyser nie chce byc jedynie odtworca, niektore sceny beda
    wygladac beznadziejnie w filmie, a te dodane moga wyjsc filmowi na dobre
    (czasem na zle, ale nie ma filmu, ktory podobalby sie wszystkim).

    A, jeszcze jedno, podajcie kilka tytulow filmow, ktore sa DOKLADNYMI
    ekranizacjami ksiazki (zwroccie uwage, ze nawet lektury szkolne sa dla uczniow
    zmora bo sa poskracane, albo pozmieniane). Zeby ulatwic, podajcie przynajmniej
    po 1 tytule. Harry'ego juz wymienilem.
    Jestem ciekaw.

    A Jackson ma moje pelne blogoslawienstwo (ujal mnie juz, kiedy ogladalem
    Martwice Mozgu ;))).
  • Gość: Michal Skotniczny IP: *.sec.net / 172.16.0.* 06.02.03, 13:57
    Nie zgodze sie z Toba! Jasne - wierna adaptacja Dwóch WIeż trwałaby 12 godzin i
    przypominała by serial "Wiedźmin", z tymi przegadaymi sceniskami. Tyle, że
    Jackson troszkę za bardzo skrócił niektóre wątki, np.

    1. motyw z Drzewaczem - co to jest, skąd to jest? Brak tu (tj. w filmie) jego
    domu w lesie Fangorn i tego cudnego płynu na wzmocnienie, jaki wypili Merry i
    Pippin.

    2. dlaczego nie wstawiono dosłownie 30 sekund ujęć z walki Gandalfa z
    Balrogiem - obaj wpadli do wody w otchłani Morii, a potem hyc, i są na szczycie
    góry (brakuje sceny z Nieskończonymi Schodami),

    3. bardzo Jackson okroił dialogi z przybycia Aragorna, Legolasa i Gimlego do
    Edoras (do Theodena), poprzestawiał osoby w dialogach - to było niepotrzebne,
    można je było okroić ale tu prawie nic nie nawiązuje do książki, poza
    fragmentami.

    4. pokazanie sceny zniszczenia Isengardu i ataku orków na Helm's Deep w jednym
    czasie, z ujęciami za przemian z obu miejsc, zamazało trochę obraz,

    5. brak sceny poniżenia Sarumana przez Gandalfa (czemu to wywalił)?,

    6. czemu brak sceny z Pajęczycą w tunelu, do którego prowadzi hobbitów Smeagol?
    W trzeciej części braknie Jacksonowi czasu i TAM BĘDĄ JESZCZE WIĘKSZE SKRÓTY.

    7. czemu poprzestawiane są w stosunku do książki sceny z Nazgulami na
    latających demonach? Legolas do jednego z nich strzelał z łuku Pani z
    Lothlorien, Nazgul pojawił się w zupełnie innym miejscu itp

    MOzna by tak jeszcze długo wyliczac...

    Dodam tylko - jako że pewnie bede mial oponentow - ze nie jestem jakims
    maniakiem Tolkiena, czytałem go dopiero 2 miesiace po obejrzeniu Dużyny
    Pierścienia. I do pierwszej czesci nie mam zastrzezen, w filmi zawarte jest
    wszystko, co jest istotne, z zachowaniem logiki i chronologii. Niestety po
    drugiej czesci mam mieszane odczucia, bo powiazana jest z ksiazka tylko luznymi
    więzami. Naprawde, po wyjsciu z kina bylo mi troche przykro, bo nastawilem sie
    na uczte porownywalna z pierwsza czescia. Poza tym zmienil sie typ narracji,
    inaczej jest to skrecone i zmontowane, za duzo duzych zblizen na twarze
    bohaterow, kamera szaleje i czasem malo widac - ja rozumiem, ze sceny walki
    musza byc "chaotyczne" by oddac chaos walki ale gdy na ekranie widac tylko
    rozmazane plamy to...

    Na koniec - jak znam zycie to jeszcze zobacze Dwie Wieże ze 20 razy ;-)

    Całe swe nadzieje pokładam w wersji rozszerzone, ktora zapewne pojawi sie na
    DVD, moze tam Jackson troszke zniweluje te wady ktore wczesniej wyliczylem...

    Mogło być lepiej!
  • Gość: leila IP: *.1lo.lublin.pl 18.02.03, 09:34
    NIE DRZEWACZ TYLKO DRZEWIEC!
  • Gość: Fran IP: *.interklub.pl 27.01.03, 17:53
    Gość portalu: kate napisał(a):
    > Ale wiadomo ze ksiazka ZAWSZE bedzie lepsza od filmu.Co
    > nie znaczy ze Two Towers jest totalnie do dupy.Dobrze
    > zrobiony film .Ale zyjemy w wolnym kraju i mozemy
    > opiniowac jak chcemy.Ja uwazam ze film jest swietny.

    Generalizowanie to bardzo śliska sprawa, znam co najmniej dwa świetne filmy
    zrobione na podstawie niezłych książek a na "Dwie wieże" należy się wybrać
    koniecznie, chodżby po to aby wybrzydzać na odstępstwa od orginału.
  • Gość: McGall IP: 213.25.85.* 30.01.03, 09:07
    Serdecznie współczuję wszystkim megafanom LOTR, którzy narzekają
    ile wlezie na obecną ekranizację książki. Dlaczego ? Bo nigdy w
    życiu nie doczekają się filmu, który by ich zaspokoił. Moim
    zdaniem jest to czysty fanatyzm. Nie rozumiem takiego podejścia,
    bo przecież ile więcej radości z życia daje "otwarty umysł" !.
    Osobiście, trylogię czytałem kilkadziesiąt razy i choć część
    motywów w filmie mnie zaskoczyła i nie wszystko odpowiadało moim
    wyobrażeniom, to uważam, że Jackson odwalił kawał dobrej roboty
    i do licha nie odbierajmy reżyserowi prawa do własnej
    interpretacji !!!
  • Gość: ko IP: *.tele2.pl 30.01.03, 14:09
    Gość portalu: McGall napisał(a):


    > i do licha nie odbierajmy reżyserowi prawa do własnej
    > interpretacji !!!



    inną sprawą jest własna interpretacja, a inną kompletne zmienianie treści
    utworu, którego ten film jest bądź co bądź adaptacją. nikt nigdy mnie nie
    przekona, że konieczna była zmiana charakteru faramira o niemal 180 stopni.
    przecież on się zachowywał zupełnie jak boromir!! a był przecież zupełnie innym
    człowiekiem i ponad dobro gondoru stawiał mimo wszystko dobro całego świata...
    i jeszcze jedno - są dzieła literackie, których zmieniać nie należy, bo nic
    dobrego z tego nie może wyniknąć. władca pierścieni jest właśnie jednym z
    takich dzieł...
  • Gość: sic IP: 212.160.72.* 28.01.03, 08:29
    Gość portalu: Melkor napisał(a):

    > W porównaniu z książką tandeta śmiechu warta - szczególnie
    kiedy Aragorn po
    > początkowym starciu nie wrócił do twierdzy w Helmowym Jarze i
    gdy Faramir
    > wlókł Froda do Gondoru. Już myślałem, że będzie to "nowy" film
    i Sauron
    > wygra :-)))))))

    Zawsze znajdzie się ktoś komu się nie podoba tylko dlaczego
    akurat nie podoba się komuś kto czytał oryginał ??
  • Gość: Marcin IP: *.tnt35.det5.da.uu.net 30.01.03, 06:44
    A ja 1,5 miesiaca i to w kinie. EXTRA
  • Gość: Arwen IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.03, 20:00
    Słyszałam, że mozna sobie ściągnąć TTT z internetu. Czy ktos może zna adresy
    tych stron?
  • Gość: Wasanaczu IP: *.mpm.net.pl / *.mpm.net.pl 11.01.03, 22:59
    Jak odpalic ten zwiastun .mov
    Moze ktos wie
  • Gość: monia IP: luthien:* / 192.168.1.* 12.01.03, 01:52
    też chcę!
  • Gość: kate IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 04:23
    Gość portalu: Wasanaczu napisał(a):

    > Jak odpalic ten zwiastun .mov
    > Moze ktos wie
    JA odpalilam bez problemow.Moze potrzebne jest pozyskanie
    najnowszej wersji quick time player'a?
  • Gość: Misza IP: *.bbd04tcl.dsl.pol.co.uk 12.01.03, 20:54
    Gość portalu: Wasanaczu napisał(a):

    > Jak odpalic ten zwiastun .mov
    > Moze ktos wie

    powiem tak - zapalnczka ;) - jak czytales ksiazke to nie
    zawracaj
    sobie glowy filmikiem
  • Gość: KATE IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 04:07
    Gość portalu: marcin napisał(a):

    >
    > Technicznie film jest genialny, a moim bogiem jest
    Gollum - jak
    > oni to zrobili?
    >
    > A masz w domu odtwarzacz DVD?Jak tak to polecam
    wypozyczenie Druzyny Pierscienia( Boze co za idiota
    wymyslil ten tytul?, nie moglo zostac WYPRAWA jak w
    poprzednim wydaniu Wladcy ?).POwinien byc drugi cd z
    dodatkowymi informacjami i m in jak robili Golluma.
    Niby 100 % cyfrowa postac ale jednak czlowiek musial
    troche pomagac - krotko mowiac koles wykonywal kilka
    roznych ruchow( ubrany byl w cala mase kabelkow) i potem
    generowali to w komputerze.
    Dla mnie tez jest to najlepsza postac ( nie umniejszajac
    innym) drugiej czesci.
    DLA FANOW POLECAM OGLADNIECIE PIERWSZEJ CZESCI W WERSJI
    WYDLUZONEJ.POOBCINALI POL GODZINY FILMU A NIEKTORE SCENY
    UWAZAM ZE RACZEJ POWINNY BYC.
    POZDRO
  • Gość: Turek IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 10.02.03, 16:49
    Gość portalu: KATE napisał(a):

    > Gość portalu: marcin napisał(a):
    >

    > > A masz w domu odtwarzacz DVD?Jak tak to polecam
    > wypozyczenie Druzyny Pierscienia( Boze co za idiota
    > wymyslil ten tytul?, nie moglo zostac WYPRAWA jak w
    > poprzednim wydaniu Wladcy ?).

    Co za idiota? Niejaki J.R.R. Tolkien, może o nim słyszałeś, bo "Władcy
    Pierścieni" nie napisał ani Łoziński, ani Skibniewska
  • Gość: Jaga IP: *.ny.us.prserv.net 12.01.03, 05:58
    Mialam okazje obejzec film w Nowym Jorku. Film jest naprawde
    dobry i warto go zobaczyc. Niestety podobnie jak autor
    felietonu, nie zdradze szczegolow, bo popsulabym wszystko. Akcja
    jest tak ciekawa, ze nie zauwaza sie 3 godzin.
  • mikolaj7 12.01.03, 12:01
    " Najważniejszą zmianą "Drużyny Pierścienia" była
    eliminacja postaci Toma Bombadila (i tak nie pasującej do
    książki ...)"

    znawca, znawca, chyle czola przed p. orlinskim... a tak
    powaznie - wg mnie tom bombadil jakas tam role w ksiazce
    odegral, a i w filmie zmieniono duzo wiecej??

    --
    www.kazimierz.com
  • Gość: Misza IP: *.bbd04tcl.dsl.pol.co.uk 12.01.03, 20:59
    mikolaj7 napisał:

    > " Najważniejszą zmianą "Drużyny Pierścienia" była
    > eliminacja postaci Toma Bombadila (i tak nie pasującej do
    > książki ...)"
    >
    > znawca, znawca, chyle czola przed p. orlinskim... a tak
    > powaznie - wg mnie tom bombadil jakas tam role w ksiazce
    > odegral, a i w filmie zmieniono duzo wiecej??

    nie chcialem juz personalnych wycieczek czynic tak wiec p.
    Orlinskiemu sie upieklo. To pewnie taki sam ekspert jak ci
    ktorzy nie czytali ale wiedza.... w mysl starej polskiej
    zasady: " ja ktory nie czytam albo bardzo malo..."
    >
  • m251 12.01.03, 19:10
    dno, dno jeszcze raz dno
    całkowicie zmieniona historia z Entami, dodane sceny których brak w książce,
    wywalone duze fragmenty książki. Dla mnie Dwie Wieże są dodatkiejm do scen
    batalistycznych. Strach pomyslec co bedzie z częścią trzecią jeśli tak będzie
    dalej. Ale do kina i tak pare razy pójde........
  • alex.4 12.01.03, 19:53
    Rzeczywiście zmian jest sporo. Wydaje się mnie, że np. nie zekranizowanie
    końcówki ks. 3 i 4 wynika z tego, że bedą one przeniesione do III częsci. A to
    dlatego że z tej pewnie wyżucona będzie prawie cała księga 6 z pożegnaniami.
    Niektóre są udane inne zdecydowanie nie. Bitwa w hełmowym jarze jest centralnym
    punktem filmu. Sekwencja trwa ponad 40 minut, sporo czasu trwa pokazanie
    przygotowań do bitwy.
    Rzeczywiście niektóre sceny dodano pochopnie. I te wykorzystanie jeszcze raz
    materiału .....
    Ale nie można się zgodzić z tezą że film jest nieudany. Choć niektórych
    elementów szkoda.
    Pozdr
  • Gość: Misza IP: *.bbd04tcl.dsl.pol.co.uk 12.01.03, 21:00
    m251 napisał(a):

    > dno, dno jeszcze raz dno
    > całkowicie zmieniona historia z Entami, dodane sceny których
    brak w książce,
    > wywalone duze fragmenty książki. Dla mnie Dwie Wieże są
    dodatkiejm do scen
    > batalistycznych. Strach pomyslec co bedzie z częścią trzecią
    jeśli tak będzie
    > dalej. Ale do kina i tak pare razy pójde........

    pomijajac ostatnia linie tekstu podpisuje sie bez dalszych
    zastrzezen
  • Gość: Pawel IP: 5.1R2D* / *.net195-132-234.noos.fr 12.01.03, 20:35
    Troszeczke kiepsko wyszly im te Enty.. no i.. acha.. jeden
    szczegol, ktory mnie zabawil.. Legolasowi zmienia sie kolor oczu
    w calym filmie lol.
    pozdrawiam.
    pierwsza czesc podobala mi sie zdecydowanie bardziej (filmu, nie
    trylogii).
    Pawel
  • Gość: kate IP: *.sympatico.ca 12.01.03, 22:15
    Gość portalu: Pawel napisał(a):

    > Troszeczke kiepsko wyszly im te Enty.. no i.. acha.. jeden
    > szczegol, ktory mnie zabawil.. Legolasowi zmienia sie
    kolor oczu
    > w calym filmie lol.
    > pozdrawiam.
    > pierwsza czesc podobala mi sie zdecydowanie bardziej
    (filmu, nie
    > trylogii).
    > Pawel
    A czy ktos zwrocil uwage na dosc cyrkowe i sztuczne
    wskakiwanie na konia przez Legolasa?Wskakiwal lapiac uzde
    tylem na konia na ktorym jechal Gimli.Przwde rzeklwszy ta
    scena mnie najbardziej zniesmaczyla - sztuczna jak nie
    wiem co.Pomijam odbieganie od ksiazki ale to mi nie
    przeszkadzalo.Az taka fanka prozy Tolkiena to nie jestem
    zeby doszukiwac sie przeinaczen w filmie.Ksiazka zawsze
    bedzie lepsza niz film, aczkolwiek ten drugi daje wiele
    wrazen z efektami specjalnymi
    No to pozdrawiam
  • moni_citroni 13.01.03, 04:32
    A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest nie tak z
    prawami fizyki ? :-) Pokonany przez Gandalfa potwor spada w przepasc. Po
    kilkunastu sekundach spada tez czarnoksieznik. Jak to mozliwe, ze malutki
    Gandalf "dogania" wielkiego, ciezkiego potwora? Moze wypowiedzial jakies
    zaklecie ? :-)))
    --
    and in a dream i´m a different me
    with a perfect you
    we fit perfectly...
  • blasphemy 13.01.03, 06:37
    moni_citroni napisała:

    > A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest nie tak z
    > prawami fizyki ? :-) Pokonany przez Gandalfa potwor spada w przepasc. Po
    > kilkunastu sekundach spada tez czarnoksieznik. Jak to mozliwe, ze malutki
    > Gandalf "dogania" wielkiego, ciezkiego potwora? Moze wypowiedzial jakies
    > zaklecie ? :-)))

    A moze po prostu uwazal na lekcjach? Przyspieszenie ziemskie nie zalezy od masy
    ciala (mialas grype jak to brali?). Natomiast spowolnic spadanie mogl opor
    powietrza. Ten oczywiscie byl wiekszy dla potwora niz dla Gandalfa. Wiec jest
    zupelnie prawdopodobne ze Gandalf dogonil potwora

    Nie czytalem Tolkiena i dla mnie Two Towers bylo nudne. Pod koniec 2 godziny
    chcialem wyjsc z kina, ale akurat nie mialem nic innego do roboty, wiec
    wysiedzialem. Tylko dla fanow.
  • Gość: LB IP: 217.11.142.* 13.01.03, 15:58
    blasphemy napisał:

    > moni_citroni napisała:
    >
    > > A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest nie tak z
    > > prawami fizyki ? :-) Pokonany przez Gandalfa potwor spada w przepasc. Po
    > > kilkunastu sekundach spada tez czarnoksieznik. Jak to mozliwe, ze malutki
    > > Gandalf "dogania" wielkiego, ciezkiego potwora? Moze wypowiedzial jakies
    > > zaklecie ? :-)))
    >
    > A moze po prostu uwazal na lekcjach? Przyspieszenie ziemskie nie zalezy od
    masy
    >
    > ciala (mialas grype jak to brali?). Natomiast spowolnic spadanie mogl opor
    > powietrza. Ten oczywiscie byl wiekszy dla potwora niz dla Gandalfa. Wiec jest
    > zupelnie prawdopodobne ze Gandalf dogonil potwora
    >


    To raczej Ty nie czytałeś uważnie podręczników z fizyki. Opór powietrza - dobre
    sobie... :))))))))))))

    Słyszałeś kiedyś od doświadczeniach Galileusza..., krzywa wieża w Pizie, etc.?

    Polecam i pozdrawiam,
    LB

  • moni_citroni 13.01.03, 16:20
    Fizyka nie byla moim ulubionym przedmiotem, ale widocznie uczono mnie na
    lekcjach innych praw, niz pana blasphemy :-))
    Moze skoczymy z balkonu, zobaczymy, kto pierwszy spadnie ??? :-))
    --
    and in a dream i´m a different me
    with a perfect you
    we fit perfectly...
  • blasphemy 14.01.03, 00:27
    Gość portalu: LB napisał(a):

    >
    > To raczej Ty nie czytałeś uważnie podręczników z fizyki. Opór powietrza -
    dobre
    >
    > sobie... :))))))))))))
    >
    > Słyszałeś kiedyś od doświadczeniach Galileusza..., krzywa wieża w Pizie,
    etc.?
    >
    > Polecam i pozdrawiam,
    > LB

    Sluchaj, lepiej podaj swojego nauczyciela od fizyki do sadu. W zasadzie z
    nieukami nie warto dyskutowac, ale skoro juz powolujesz sie na Galileusza, to
    jego doswiadczenie wykazalo wlasnie to co mowie. Piorko i stalowa kula spadaja
    w powietrzu z roznymi predkosciami tylko ze wzgledu na opor powietrza. W prozni
    spadaja z dokladnie taka sama predkoscia. Opis doswiadczenia Galileusza wraz z
    wnioskami znajdziesz tu:
    vishnu.mth.uct.ac.za/omei/gr/chap5/node4.html
  • piotrpanek 04.02.03, 13:45
    > >
    > > > A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest nie tak
    > z
    > > > prawami fizyki ? :-)

    Pewnie, gdyby pogrzebać, to by można znaleźć takie sceny (uwielbiałem to robić
    w Bondzie), ale w tym wypadku można wybronić film.

    >
    > To raczej Ty nie czytałeś uważnie podręczników z fizyki. Opór powietrza -
    dobre
    >
    > sobie... :))))))))))))

    Wystarczyłoby, że Balrog rozwinął skrzydła, nie usztywniając ich, po pierwsze -
    bo by mu nagły opór powietrza wyłamał stawy, po drugie - bo był zbyt
    oszołomiony. Takie niekompletne rozwinięcie skrzydeł mogło na tyle spowolnić
    upadek, że Gandalf go doścignął...

    >
    > Słyszałeś kiedyś od doświadczeniach Galileusza..., krzywa wieża w Pizie,
    etc.?
    >

    Tak
  • Gość: oja IP: *.acn.pl 31.01.03, 00:06
    moni_citroni napisała:

    > A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest
    nie tak z
    > prawami fizyki ? :-) Pokonany przez Gandalfa potwor spada w
    przepasc. Po
    > kilkunastu sekundach spada tez czarnoksieznik. Jak to mozliwe,
    ze malutki
    > Gandalf "dogania" wielkiego, ciezkiego potwora? Moze
    wypowiedzial jakies
    > zaklecie ? :-)))

    Gandalf spada, bo Balrog chwycił go za noge biczem. Poza tym to
    czarodziej o niezwykłej mocy. I na co komu w baśni dokładne
    przestrzeganie praw fizyki. Latającego dywanu też sie czepisz?
  • Gość: Gigusi IP: *.akademiki.lublin.pl / 10.4.1.* 02.02.03, 13:27
    Czy może ktoś zauważył że Balrog obija się o ściany ??
    Przecież to mogło go spowolnić.
  • Gość: ma IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 14:58
    moni_citroni napisała:

    > A czy ktos zwrocil uwage, ze na samym poczatku filmu cos jest nie tak z
    > prawami fizyki ? :-) Pokonany przez Gandalfa potwor spada w przepasc. Po
    > kilkunastu sekundach spada tez czarnoksieznik. Jak to mozliwe, ze malutki
    > Gandalf "dogania" wielkiego, ciezkiego potwora? Moze wypowiedzial jakies
    > zaklecie ? :-)))

    Ja na to zwróciłem uwagę, ale Ty chyba byłeś chory w szkole na Newtonie.
    Wszystkie ciała spadają z tym samym przyspieszeniem, zatem pominąwszy wpływ
    oporu powietrza, Gandalf (niezależnie od swojej masy) nie miał prawa dogonić
    potwora.
    Ale z drugiej strony, siła oporu powietrza mniej więcej liniową funkcją
    prędkości. A zatem, jeżeli spadali baardzo głęboko, po pewnym czasie potwór
    nabrał prędkości takiej, ze siła oporu powietrza zrównoważyła siłę grawitacji i
    dalej nie przyspieszał. POnieważ opływowy Gandalf miał mniejszy współczynnik
    oporu powietrza (laska była skierowana w dół, ręce wzdłuż), to jego dla niego
    prędkość, przy której przestawał przyspieszać była wyższa niż potwora i na
    odpowiednio długiej drodze go dogonił.
    A zatem jest to możliwe bez zaklęć.
    Zwracam jeszcze uwagę na jedno zjawisko tutaj pominięte - skoro spadali w głąb
    ziemi, to również przyspieszenie ziemskie powinno się zmieniać, ale toi chyba
    nieistotne ponieważ obaj (potwór i Gandalf) byli w porównywalnych warunkach.

    Oczywiście ten wywód jest dla śmiechu, uprzedzając głupie uwagi.
    A - mnie film się bardzo podobał, miałem go na divx, ale poczekałem na premierę
    a teraz oglądam ponownie - już w komputerze. Co do różnic w stosunku do
    książki - są uzasadnione, jak się powiedziało A i wycięło jakąś część fabuły,
    to dla zachowania spójności trzeba było i ciąć i zmieniać dalej. A sensu
    powieści to nie zmienia.
  • Gość: ania IP: *.icpnet.pl 08.02.03, 15:23
    Enty były b. dobre!!!
  • Gość: Misza IP: *.bbd04tcl.dsl.pol.co.uk 12.01.03, 20:46
    Ludzie - nie oszukujmy sie - ten flm jest totalna porazka.
    Zmiany w stosunku do ksiazki sa tak duze ze czasami
    zastanawialem sie czy przypadkiem Wojny o Pierscien nie wygra
    niejaki Sauron!!! Jedyna tak naprawde niezmieniona postacia
    filmu jest Gollum - wszystkie pozostale sa w jakims stopniu
    (mniejszym lub wiekszym)zmienione. Swoja droga - moze ktoras z
    osob, ktore sie zachwycaja tym "filmem" sprobuje przewidziec w
    jaki sposob moze zostac wpleciony motyw Sciezki Umarlych???? A
    jak pamietamy z ksiazki mialo to dosc istotne znaczenie dla
    rozwoju zdazen w trakcie bitwy na polach Pelennoru...Pomijam
    juz "pomniejsze zmiany" - Powiernik pokazujacy Pierscien
    Nazgulowi, czy zachowanie filmowego Faramira... Jak dla mnie
    takie zmiany jak zachwanie kapitana wojsk Gondoru - Faramira -
    ktory sila doprowadza Froda i Sama do Osgiliath sa
    zmianami "troszke" zbyt duzymi. Tak naprawde to ten flm mozna
    obejrzec tylko dla efektow secjalnych. Owszem, bitwy wygladaja
    wspaniale, ale psute sa scenami typu: orkowy olimpijczyk
    biegnacy z pochodnia do celu, lub krasnolud wykorzystywany jako
    sekretna bron miotana ;)))
    Co do zakonczenia filmu - niestety musialo byc typowo
    amerykanskie, slodkie i podnoszace na duchu. A gdzie Frodo
    schwytany przez orki, gdzie Szeloba (Gollumek tylko o niej
    wspomina w filmie). Gdzie wrazenie ze los swiata zawisl na
    przyslowiowym wlosku? Takich "niewielkich zmian" moglbym
    wymieniac jeszcze wiele. Niestety - jezeli ktos chce obejrzec
    ekranizacje "Wladcy Pierscieni" to niech omija film Petera
    Jacksona. Z trylogia Tolkiena ma niestety coraz mniej
    wspolnego...
  • mikolaj7 12.01.03, 21:29
    Gość portalu: Misza napisał(a):

    >Niestety - jezeli ktos chce obejrzec
    > ekranizacje "Wladcy Pierscieni" to niech omija film Petera
    > Jacksona. Z trylogia Tolkiena ma niestety coraz mniej
    > wspolnego...

    nie widzialem filmu, duzo slyszalem, juz sie przygotowuje
    psychicznie na te zmiany, ale mysle, ze jakos je przelkne;-)
    moze dlatego, ze traktuje film, jako ilustracje i
    najwazniejsze dla mnie sa np. przedstawienie bohaterow,
    krajow, tego, czego tolkien nie pokazal lub co do mnie w
    ksiazce nie przemowilo. film daje szanse wzbogacic swoja
    wizje srodziemia o rozne szczegoly. tak bylo z pierwsza
    czescia i tak bedzie z druga (w tym przypadku i harry`ego
    pottera), akcja schodzi u mnie na drugi plan. ksiazka
    zawsze bedzie miala pierwszenstwo, ale czemu nie
    nacieszyc oczu, przez te pare godzin, filmem mimo
    wszystko calkiem 'ladnym' (wizualnie na pewno :)

    --
    www.kazimierz.com
  • Gość: Misza IP: *.bbd09tcl.dsl.pol.co.uk 14.01.03, 20:04
    No to sie przyszykuj na DUZE ZMIANY.
  • Gość: abc IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.01.03, 23:08
    ZNALAZŁEM NA NECIE CIEKAWĄ RECENZJĘ (autor: Snatchy) BARDZO POZYTWNĄ WOBEC
    EKRANIZACJI OTO FRAGMENT"


    "[...] każda rozbieżność względem pierwowzoru ma swoje uzasadnienie, że nic nie
    jest tu dziełem przypadku, a alternatywa Petera Jacksona jest wyrazem miłości,
    jaką on sam dzieło Tolkiena obdarzył.Chylę czoła przed człowiekiem, który
    wywołał we mnie tak wiele emocji podczas doświadczania jego wizji, wizji
    człowieka, którego sercu każde słowo książki bliższe jest niż wszystkim naszym
    sercom razem wziętym. Tylko w doskonałej znajomości tekstu znajduję
    determinant, który pozwolił Jacksonowi znaleźć na tyle odwagi, by ryzykując tak
    wiele zdecydować się na podjęcie wyzwania skazanego, jakby się wydawało, z góry
    na niepowodzenie. Zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu będzie to tylko jeden
    krok za daleko i właśnie na oczach wszystkich tych, których świat runie 31
    stycznia składam hołd śmiałkowi, który dokonał rzeczy niemożliwej i - poprawił
    (!) mistrza."

    Więcej
    film.onet.pl/7823,19612,erecenzje.html

  • Gość: Melkor IP: 62.233.202.* 13.01.03, 00:41
    Film jest może wizualnie piękny, jednak widać iż jest podporządkowany celom
    finansowym. Zmiany w porównaniu do książki są ogromne i robione w zasadzie pod
    publikę, by zachęcić jak najwięcej ludzi do przyjścia na film. Zresztą cały
    obecny szum wokół Tolkiena to jedna wielka komercja - byle tylko jak najwięcej
    zarobić kasy na filmie i sprzedanych książkach. Smutne to.
    Mam nadzieję, iż czytając ponownie książkę nie będą mi się cisnąć przed oczy
    kadry filmu, bo zepsują mi całą radość czytania.
  • Gość: ooo IP: *.acn.waw.pl 13.01.03, 17:09
    Wlasnie - przeciez lepiej by bylo zeby w sali projekcyjnej jakis kacap z wasami
    czytal publicznosci ksiazke na glos. Byloby i wiernie, i tradycyjnie.
  • Gość: iwona (ivemka@wp.p IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.01.03, 00:58
    nie będę zdradzać szczegółow - nie chcę nikomu zespuć zabawy.
    Lecz powiem, że ogolnie mam mieszane uczucia, a kilku rzeczy po
    prostu nie moge zaakceptowac jako milośnik Tolkiena.
    Jestem rozczarowana bardzo komputerową postacia Golluma (ktory
    nie gulgocze!) i postacia Faramira... Poza tym Peter Jackson
    założył z góry, że wszyscy widzowei będą doskonale zorientowni w
    fabule, tak że film nie ma żadnego preview, żadnego
    wprowadzenia. I trzeba znać fabułę, żeby zrozumieć masę
    pociętych scenek złożonych razem i bombardujących nas przez 3
    godziny. Ja wiem że film nie jest w stanie pokazać wszystkiego,
    co zawiera książka. Ale Peter Jackson postanowił wyrzucic
    mnóstwo scen tylko po to, żeby wprowadzić własne, wątpliwej
    jakości wątki i zmiany, do doskonałej przecież fabuły Tolkiena.
    Rozumiem trudnośc prowadzenia jednocześnie trzech wątkow:
    Aragorna, Froda i porwanych młodych Hobbitow. Jednak z kina
    wyszlam rozczarowana ...
    Jednak są niewątpliwie dobre punkty. W tej części z tła
    wychpodza pozostali członkowie Druzyny - przede wszystkim
    Orlando Bloom (Legolas - doskonały!). Fantastycznie pokazane są
    konie - zwłaszcza Cieniogrzywy (zwany w starszych tłumaczeniach
    Gryfem). Eowina jest dobrana wprost idealnie, no i piękna
    scenografia...
    Podsumowując stwirdzam, ze to film bardzo dobry, naprawde warty
    zobaczenia, polecam wszystkim. Nie umywa się jednak do pierwszej
    części.
    Iwona (londyn)
    ivemka@wp.pl
  • Gość: lleo IP: 5.1R2D* / 194.7.114.* 13.01.03, 13:20
    nie wiem co chcesz od golluma ale dla mnie zostal on zrobiony po prostu
    fenomenalnie, pokazanie jego walki z samym soba, z jednej strony ludzkie
    uczucia, odruchy a z drugiej coraz bardziej panujacy nad jego dusza pierscien;
    mimika, sposob poruszania, glos ("my precious")!!! - taki wlasnie mial byc
    gollum;
    co do reszty tez mam mieszane uczucia, troche wkurzaly mnie pokazywane sceny
    tesknoty aragorna za swoja luba - potworne dluzyzny - mozna bylo z nudow umrzec
    generalnie jednak na plus
    aha no i wspomniane wejscie legolasa na kon w biegu - bardzo mi sie podobalo :)
  • Gość: Misza (tez Londyn) IP: *.bbd08tcl.dsl.pol.co.uk 15.01.03, 20:27
    film widzialem i ciagle nie moge pojac dlaczego nazywa sie go ekranizacja... Z
    filmem ma tyle wspolneg co ja z ... baletem (dla niezorientowanych: slon mi na
    ucho nadepnal, waze 90 kg i nie nosze bcislych galotow :))))))
  • Gość: Bartek IP: *.fsmodem.washington.edu 13.01.03, 05:01
    Czesc, widzialem film dwa razy (w fantastycznej 808-miejscowej
    Cinerama w Seattle) i mi sie bardzo podobal. Jestem tez
    Tolkienowskim fanem, wiec przyznaje ze zmiany sa widoczne, ale
    zrozumiale (i pasujace). Trzeba pamietac ze wiele watkow
    zostanie dodane w edycji specjalnej DVD (okolo + 30/35 minut).
    Co do zakonczenia filmu wczesniej niz ksiazka: wydaje mi sie ze
    chodzi o dynamike filmu: po zmartwychwstaniu Gandalfa w Dwoch
    Wiezach, ci ktorzy nie czytali ksiazki juz nie uwiezyliby w
    fakt ze Frodo nie zyje. Z tego co czytalem (a pracuje w
    dziedzinie filmowej) trzecia czesc prawdopodobnie bedzie
    najdluzsza (New Line Cinema jest w stanie sie pogodzic z 3.5
    godzinnym filmem i 4.5 godzinnym DVD).

    Co mnie bardziej ciekawi (i jest to juz moje wlasne "wrozenie")
    czy na specjalnym DVD "Powrotu Krola" Jackson zamiesci w
    specjalnych niespodziankach 5-minutowa przyszlosc druzyny
    (ktora jest juz poza ksiazka: w dodatkach). No ale... pozyjemy,
    zobaczymy.
  • Gość: marcin IP: *.hag.hilti.com / 10.1.109.* 13.01.03, 18:23

    Troche mnie smuci to zacietrzewienie niektorych piszacych,
    ktorzy nie zastanawiaja sie nad faktem ze nie ma idealnych
    filmow (zwlaszcza na podstawie ksiazki, ktora wybrano kiedys bodajze w UK
    powiescia wszechczasow).

    Oczywiscie, ze moznaby nakrecic 20 godzinny film ze wszystkimi detalami (i
    obejrzalbym go chetnie). Ale pytanie jest - ilu widzow
    by obejrzalo taki film? Tylko fani. A do zrobienia tego filmu na poziomie
    potrzebane byly duze pieniadze i stad Jackson musial troche przyslodzic
    (romantyczne sny itd.). Mowienie o "2 Wiezach" dno to gruba przesada - w takim
    prosze mi wymienic naprawde genialny film fantasy. He?

    Poza tym, na szczescie przy dzisiejszym sprzecie mozna poczekac
    na pelna, rozszerzona wersje na DVD i wg. swojego gustu przyciac, wywalajac
    niepotrzebne miejscami dluzyzny i "slodzizny".
    A moze okaze sie ze jednak bez nich wcale nie jest lepiej?

    Pozdrawiam
  • Gość: p IP: *.u-strasbg.fr 13.01.03, 10:35
    Wyszedlem wczoraj strasznie zmeczony po 3 dlugich godzinach
    spedzonych w kinie na Dwoch Wiezach. Zdecydowanie gorsze od 1
    czesci. Nuda, nuda i nuda.... Ogladanie przez pol godziny
    walczacych postaci ma w sobie cos z programow Bogusia
    Woloszanskiego. I choc jest w filmie kilka znakomitych momentow
    (schizofreniczny Gollum, olifanty, czy tez ulegajacy coraz
    silniejszej fascynacji pierscieniem Frodon), to calosc ma sie
    nijak do znakomitej pierszej czesci.
  • lalka_01 13.01.03, 10:48
    Ogladalam film z przerwa w polowie. Do przerwy sie nudzilam, po przerwie malo
    nie spadlam z krzesla z wrazenia. Nie lubie batalistyki, ale bitwa to bylo
    naprawde cos wielkiego.
  • Gość: marilyn IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.01.03, 23:15
    wlasnie obejrzalem.oprocz niektorych watkow nie z ksaizki-ktore zreszta nie raza
    za bardzo-jest git,rewelka i wogole brak slow.a bitwa to majstersztyk.pedze po
    bilety na premiere.
  • Gość: gollum IP: *.sgh.waw.pl 14.01.03, 09:53
    nie moge zgodzic sie z auotrem recenzji ze postac Toma Bombadila
    jest z innej bajki, moim zdaniem jest on jak najbardziej na
    miejscu i szkoda ze zabraklo go w kinowej wersji LOtRa
    Natomiast co do golluma w TTT nie moge sie nie zgodzic, wypadl
    poprostu rewelacyjnie :)
  • Gość: Zawadar IP: *.chello.pl 14.01.03, 09:53
    Widzialem juz film w zeszlym roku w grudniu i nie psze tego po
    to zeby sie chwalic tylko zwrocic uwage na fakt, ze Turcja,
    kraj ktory nawet w unii europejskiej bedzie pozniej od nas mial
    premiere tego filmu 19 grudnia. JEDEN DZIEN PO SWIATOWEJ!!!
    Rozumiem, ze dystrybutor koniecznie chcial sprzedac Harrego
    Pottera zanim wpusci na egrany Tolkiena ( bo o ile sie nie myle
    to ten sam ma prawa do obydwu filmow ) ale czy tu nikt nie
    mysli o fanach?
    Co do samego filmu to slow brak. W pierewszym momencie mialem
    odruch fanatyka i chcialem sie czepiac zmian w stosunku do
    ksiazkia, ale nie mialem serca. To jest zbyt dobre widowisko.
    Co do powrotu Hobbitow do Shire to nir liczylbym na to. W jakim
    innym ceku Jackson mogl usunac Sama ze sceny ze Zwierciadlem
    Galadrieli? Nie mowiac juz o tym ze w rozszezonej wersji z DVD
    gdy druzyna dostaje od Pani Lasu dary, Sam zalapuje sie tylko
    na sznurek :) Zadnych sadzonek Mallorna.
    Aha... Niemal zapomnialem o Eowinie. Nie "olsniewa uroda" jak
    pisze pan Orlinski. I dobrze! Jest cudownie naturalna (niemal
    slowianska) i fantastycznie gra. Coz wiecej trzeba. Umarlbym
    ogladajac w tej roli jakas hollywoodzka blond dupcie... grrr.

    Wszystkim goraco polecam, bo jak widac mozna wiele mowic na
    temat tego filmu i ja jestem tego przykladem, wiec koncze by
    nie zanudzac :)

  • Gość: mike IP: *.lame.org / 192.168.4.* 31.01.03, 11:32
    Apropos terminu premiery - najlepsze były trailery kinowe, gdzie było
    napisane "In December", a pod spodem "w styczniu"...
    A co do reszty (zwłaszcza co do Eowiny) zgadzam sie calkowicie
  • Gość: Zawadar IP: *.chello.pl 14.01.03, 09:54
    Widzialem juz film w zeszlym roku w grudniu i nie psze tego po
    to zeby sie chwalic tylko zwrocic uwage na fakt, ze Turcja,
    kraj ktory nawet w unii europejskiej bedzie pozniej od nas mial
    premiere tego filmu 19 grudnia. JEDEN DZIEN PO SWIATOWEJ!!!
    Rozumiem, ze dystrybutor koniecznie chcial sprzedac Harrego
    Pottera zanim wpusci na egrany Tolkiena ( bo o ile sie nie myle
    to ten sam ma prawa do obydwu filmow ) ale czy tu nikt nie
    mysli o fanach?
    Co do samego filmu to slow brak. W pierewszym momencie mialem
    odruch fanatyka i chcialem sie czepiac zmian w stosunku do
    ksiazkia, ale nie mialem serca. To jest zbyt dobre widowisko.
    Co do powrotu Hobbitow do Shire to nir liczylbym na to. W jakim
    innym ceku Jackson mogl usunac Sama ze sceny ze Zwierciadlem
    Galadrieli? Nie mowiac juz o tym ze w rozszezonej wersji z DVD
    gdy druzyna dostaje od Pani Lasu dary, Sam zalapuje sie tylko
    na sznurek :) Zadnych sadzonek Mallorna.
    Aha... Niemal zapomnialem o Eowinie. Nie "olsniewa uroda" jak
    pisze pan Orlinski. I dobrze! Jest cudownie naturalna (niemal
    slowianska) i fantastycznie gra. Coz wiecej trzeba. Umarlbym
    ogladajac w tej roli jakas hollywoodzka blond dupcie... grrr.

    Wszystkim goraco polecam, bo jak widac mozna wiele mowic na
    temat tego filmu i ja jestem tego przykladem, wiec koncze by
    nie zanudzac :)

  • Gość: Zawadar IP: *.chello.pl 14.01.03, 10:01
    Widzialem juz film w zeszlym roku w grudniu i nie psze tego po
    to zeby sie chwalic tylko zwrocic uwage na fakt, ze Turcja,
    kraj ktory nawet w unii europejskiej bedzie pozniej od nas mial
    premiere tego filmu 19 grudnia. JEDEN DZIEN PO SWIATOWEJ!!!
    Rozumiem, ze dystrybutor koniecznie chcial sprzedac Harrego
    Pottera zanim wpusci na egrany Tolkiena ( bo o ile sie nie myle
    to ten sam ma prawa do obydwu filmow ) ale czy tu nikt nie
    mysli o fanach?
    Co do samego filmu to slow brak. W pierewszym momencie mialem
    odruch fanatyka i chcialem sie czepiac zmian w stosunku do
    ksiazkia, ale nie mialem serca. To jest zbyt dobre widowisko.
    Co do powrotu Hobbitow do Shire to nir liczylbym na to. W jakim
    innym ceku Jackson mogl usunac Sama ze sceny ze Zwierciadlem
    Galadrieli? Nie mowiac juz o tym ze w rozszezonej wersji z DVD
    gdy druzyna dostaje od Pani Lasu dary, Sam zalapuje sie tylko
    na sznurek :) Zadnych sadzonek Mallorna.
    Aha... Niemal zapomnialem o Eowinie. Nie "olsniewa uroda" jak
    pisze pan Orlinski. I dobrze! Jest cudownie naturalna (niemal
    slowianska) i fantastycznie gra. Coz wiecej trzeba. Umarlbym
    ogladajac w tej roli jakas hollywoodzka blond dupcie... grrr.

    Wszystkim goraco polecam, bo jak widac mozna wiele mowic na
    temat tego filmu i ja jestem tego przykladem, wiec koncze by
    nie zanudzac :)
  • Gość: rtoip IP: *.client.insightBB.com 14.01.03, 21:02
    Ja rowniez widzialem II wieze juz prawie miesiac temu. Jest rzecza oczywista ze
    zaden film wiernie i w 100% nie odda tego co autor ksiazki chcial odddac i
    przekazac. Jakkolwiek, po przeczytaniu wiekszosci postow wielce zblazowanych
    fanatycznych maniakow "wladcy pierscieni" przyznac musze z cala stanowczoscia
    (pomijajac niezgodnosci z ksiazka) ze film jest zrobiiony na miare XXI wieku.
    Mam pierwsza poszerzona wersje "special extended eddition- LOTR" jednakze jest
    tam tylko ok 15 minut "never seen before scene" a nie jak ktos napisal ze ok
    30. min. Owszem wersja jest o ok 30 minut dluzsza od oryginalu, ale napisy
    koncowe zamjmuja ok 20 minut tego czasu. Ale i ta wydluzona wersja nie zmienia
    wiele akcji filmu P. Jacksona. Mialem tez okazje zobaczyc male
    fragmenty "Powrotu Kroli" w wersji calkowicie roboczej- takie preview, i powiem
    szeczerze ze bylem bardzo mile zaskoczony. Ale z tego co widze, to najwiecej
    powodow do narzekania maja osoby, ktore jeszcze nie widzialy II czesci, a juz
    pisza 'dno' itp.
    A tak na marginesie, to polecam tegoroczne sequel'e m.in "T-3" premiera 2
    lipca, a takze "X-2" premiera poczatek maja!!!!! Na stronie hollywood.com
    mozecie zobaczyc sobie trailler'y.
    Milego ogladania,
    pozdrowienia
  • mikolaj7 15.01.03, 00:03

    > Mam pierwsza poszerzona wersje "special extended eddition- LOTR" jednakze jest
    > tam tylko ok 15 minut "never seen before scene" a nie jak ktos napisal ze ok
    > 30. min. Owszem wersja jest o ok 30 minut dluzsza od oryginalu, ale napisy
    > koncowe zamjmuja ok 20 minut tego czasu. Ale i ta wydluzona wersja nie zmienia
    > wiele akcji filmu P. Jacksona.

    pozwole sie nie zgodzic. po pierwsze moze wiele w akcji nie
    zmienia bo trudno oczekiwac, ze na dvd zobaczymy inny
    film, ale duzo wyjasnia. akcja przebiega wolniej, wiec jest
    czas na pokazanie czegos wiecej niz blyskawicznie
    zmieniajacych sie planow i wydarzen. a to juz duza zmiana,
    bardzo ulatwiajaca odbior filmu.
    po drugie te dodatkowe 30 minut to nie tylko "never seen
    before scene", ale tez i sceny _poszerzone_ i takich
    poszerzonych fragmentow jest 20 (dwadziescia), a scen
    zupelnie nowych 7 (siedem). wiec nie wydaje mi sie, zeby
    dodane kawalki trwaly tak, jak mowisz o 10 minut. jak
    chcesz moge zmierzyc, z pewnym marginesem bledu
    oczywiscie, ale na pewno wyjdzie mi duzo wiecej niz tyle,
    co mowisz:) tak samo nie wiem skad wyciagnales liczbe 20
    minut na napisy:)) nawet jesli na koncu sa dodane jakies nt.
    fanclubow to mocno przesadzasz. to dalej ten sam film i ci
    sami autorzy.

    --
    www.kazimierz.com
  • Gość: filt3r IP: pipen:* / 192.168.0.* 15.01.03, 01:04
    Jacksonowi poplątały się konwencje i nakręcił amerykański horror
    klasy B, gdzie ludzie strzelają z dubeltówek do Zombich, z tym
    że Zombie zostali zamienieni na Orków. Narracja kupy się nie
    trzyma, ale grunt to nakopać Zombim w dupsko i już jest ubaw.
    Makdonaldyzacja Tolkiena. Przykro patrzeć.
  • Gość: Misza IP: *.bbd08tcl.dsl.pol.co.uk 15.01.03, 20:32
    Gość portalu: filt3r napisał(a):

    > Jacksonowi poplątały się konwencje i nakręcił amerykański horror
    > klasy B, gdzie ludzie strzelają z dubeltówek do Zombich, z tym
    > że Zombie zostali zamienieni na Orków. Narracja kupy się nie
    > trzyma, ale grunt to nakopać Zombim w dupsko i już jest ubaw.
    > Makdonaldyzacja Tolkiena. Przykro patrzeć.

    Nareszcie ktos kto patrzy na film pod katem calosci. A jako calosc... no coz
    jest to zenada. Tak jak mowilem wczesniej - sa sceny ktre sa zrobione
    dobrze/bardzo dobrze. Ale jako calosc - niestety - nie trzyma sie kupy, nie
    bardzo wiadomo jakie mial zamysly rezyser (co wyciac, co zostawis a co
    dostawic) i trylogia splycona do ganic mozliwosci
  • Gość: karaczan IP: *.osiedle.net.pl 17.01.03, 02:56
    Sad, but true....
    Złe wyważenie, brak refleksji, brak poczucia upływu czasu
    podczas wędrówki (reż z tym sobie zupełnie nie poradził),
    głupawe wstawki w stylu zjazdu na desce po schodach... Zero
    subtelności, tajemniczości- wszystko z grubej rury,
    karykaturalnie przejaskrawione i spłycone, wręcz wulgarne.
    Ujęcie na płaszczyźnie intelektualnej spłycone niemal do zera.
    Udeża sztuczność obrazu ala epizod II starłorsów. Reż
    najwyraxniej nie mogl sie zdecydowac sie na okreslona koncepcje
    i postanowil dac wszystkiego po trochu a nastepnie całosc
    podrasowac... Bezustanna sieczka powoduje ze film jest po prostu
    nudny. Nie ma czasu na refleksję, zastanowienie...Efekty- niezłe
    ale czesto tak sztuczne ze przestają po prostu robić wrażenie.
    Sceny batalistyczne??? To wg mnie pomyłka. Sceny batalistyczne
    to są w potopie. Tu mamy jakąś rąbanine poprzetykana bajerkami
    jak wspomniany wyżej zjazd na desce...Wypaczone charaktery
    postaci...
    Wszystko to pcha "Włądce" w strone filmu akcji i najgorzej
    rozumianej popkultury. Może nie jest to najpłytsze ujęcie(mam
    bujną wyobraźnię), ale z pewnością głębia oscyluje raczej w
    kategoriach kałuży....
    Oczywiście film nie jest zupełnie nieudany, ale o zaletach nie
    będe pisał. W skali 1-10 daję mu 4. Jest to ocena z punktu
    widzenia człowieka (żadnego tam fanatyka) , ktory miał nadzieję
    zobaczyć Śródziemie na dużym ekranie i niestety sie zawiodł
    (choć od poczatku byłem pesymista= z racji duzych srodków film
    musiał byc kierowany do mas, a nie kazdy by chciał sluchac
    nucącego przy stumyku stara elfia piesn Aragorna).
    Film z pewnością zrobi ogromne wrazenie na dzieciach, spodoba
    sie tez tym ktorzy traktuja sprawe bezpretensjonalnie i oczekuja
    po prostu filmu akcji, nietypowego, bo w fantastycznym swiecie.
  • Gość: wkamil IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 13:42
    A gdzie na duzym ekranie - jesli mozna wiedziec - ogladales ten film?
  • Gość: karaczan IP: *.osiedle.net.pl 17.01.03, 17:29
    gdzieś tam, lecz nie wiadomo gdzie,
    gdzie samolotem lata sie....
    Pośród ton zachwytów i hektolitrów śliny znalazłem ciekawą
    recenzję, z którą się w wiekszości zgadzam, a ktora wskazuje na
    jescze inne wady filmu niz wymieniłem wyżej. Polecam.

    www.wladca-pierscieni.pl/recenzje.asp?numer=493
  • Gość: sic IP: 212.160.72.* 28.01.03, 08:34
    Gość portalu: karaczan napisał(a):

    > Sad, but true....
    > Złe wyważenie, brak refleksji, brak poczucia upływu czasu
    > podczas wędrówki (reż z tym sobie zupełnie nie poradził),
    > głupawe wstawki w stylu zjazdu na desce po schodach... Zero
    > subtelności, tajemniczości- wszystko z grubej rury,
    > karykaturalnie przejaskrawione i spłycone, wręcz wulgarne.
    > Ujęcie na płaszczyźnie intelektualnej spłycone niemal do zera.
    > Udeża sztuczność obrazu ala epizod II starłorsów. Reż
    > najwyraxniej nie mogl sie zdecydowac sie na okreslona
    koncepcje
    > i postanowil dac wszystkiego po trochu a nastepnie całosc
    > podrasowac... Bezustanna sieczka powoduje ze film jest po
    prostu
    > nudny. Nie ma czasu na refleksję, zastanowienie...Efekty-
    niezłe
    > ale czesto tak sztuczne ze przestają po prostu robić wrażenie.
    > Sceny batalistyczne??? To wg mnie pomyłka. Sceny batalistyczne
    > to są w potopie. Tu mamy jakąś rąbanine poprzetykana bajerkami
    > jak wspomniany wyżej zjazd na desce...Wypaczone charaktery
    > postaci...
    > Wszystko to pcha "Włądce" w strone filmu akcji i najgorzej
    > rozumianej popkultury. Może nie jest to najpłytsze ujęcie(mam
    > bujną wyobraźnię), ale z pewnością głębia oscyluje raczej w
    > kategoriach kałuży....
    > Oczywiście film nie jest zupełnie nieudany, ale o zaletach nie
    > będe pisał. W skali 1-10 daję mu 4. Jest to ocena z punktu
    > widzenia człowieka (żadnego tam fanatyka) , ktory miał
    nadzieję
    > zobaczyć Śródziemie na dużym ekranie i niestety sie zawiodł
    > (choć od poczatku byłem pesymista= z racji duzych srodków film
    > musiał byc kierowany do mas, a nie kazdy by chciał sluchac
    > nucącego przy stumyku stara elfia piesn Aragorna).
    > Film z pewnością zrobi ogromne wrazenie na dzieciach, spodoba
    > sie tez tym ktorzy traktuja sprawe bezpretensjonalnie i
    oczekuja
    > po prostu filmu akcji, nietypowego, bo w fantastycznym swiecie.


    Widzę stary że poprostu kochasz iść w awangardzie krytyków :)
    ale jak większość krytyków mylisz się jak będe chciał kino
    filozoficzne i refleksyjne to sobie obejrze coś Kurosawy i będę
    się napawał tym jak facet przez godzine filmu siedzi na łączce i
    patrzy w niebo ... a to jest FANTASY rozumiesz co to FANTASY
    przeliterować?? F A N T A S Y :)
  • Gość: karaczan IP: *.osiedle.net.pl 29.01.03, 17:10
    Takie jest niestety współczesne podejście do fantastyki. Nic,
    tylko współczuć...

    I tu jest właśnie pies pogrzebany. Bo widzisz kolego, Tolkien
    rozumiał to troszkę inaczej. Dlatego film Jacksona nie podoba
    się Chris. Tolkienowi, a biograf samego autora wyraził
    przekonanie o tym, że również samemu J.R.R. taka ekranizacja mie
    przypadła, by do gustu.(wypowiedzi sprzed roku, po
    premierze "Drużyny...")

    Pozwolę sobie wyrazić przekonanie (może trochę pretensjonalne),
    że ogólnie ten odbiór Tolkiena jest obecnie bardzo powierzchowny
    (zgodny z duchem obecnej "fantasy"-walki na miecze, wybuchy,
    potwory itp, itp) i stąd te zachwyty na filmem:(

    Tak, więc podtrzymuję swoją opinię, że film spodoba się dzieciom
    i tym, którzy sprawę traktują luźno. To kwestia podejścia.
  • Gość: filt3r IP: pipen:* / 192.168.0.* 15.01.03, 01:36
    Nawiasem mówiąc podobieństwo Golluma wykreowanego przez ekipę od
    efektów specjalnych do Abe'a z gry Abe's Odyssey (wydanej na
    początku roku 1996) jest wprost uderzające. Nad kwestią czy
    dokonano tu plagiatu można pewnie dyskutować, ale brak
    oryginalności jest sprawą oczywistą.
  • Gość: cailin IP: webcacheB* / *.lion.dialup.pol.co.uk 22.01.03, 13:22
    Taak, bo Gollum u Jacksona powinien miec 2 metry wzrostu, tulow zielony w
    fioletowe kropki, czerwone macki i mowic basem :-)
    Wtedy z pewnoscia nie bylby plagiatem :-)


    Gość portalu: filt3r napisał(a):

    > Nawiasem mówiąc podobieństwo Golluma wykreowanego przez ekipę od
    > efektów specjalnych do Abe'a z gry Abe's Odyssey (wydanej na
    > początku roku 1996) jest wprost uderzające. Nad kwestią czy
    > dokonano tu plagiatu można pewnie dyskutować, ale brak
    > oryginalności jest sprawą oczywistą.
  • Gość: filt3r IP: pipen:* / 192.168.0.* 28.01.03, 14:21
    Gość portalu: cailin napisał(a):

    > Taak, bo Gollum u Jacksona powinien miec 2 metry wzrostu,
    tulow zielony w
    > fioletowe kropki, czerwone macki i mowic basem :-)
    > Wtedy z pewnoscia nie bylby plagiatem :-)

    Tia... Swoją droga dobrze że przypomina Aba a nie np. Aliena.
    Peter Jackson mógłby wtedy wziąść sobie gotowe kukły i podłożyć
    głos np Eddiego Murphy'ego. Patrząc na stek debilnych pomysłów
    w "dwóch wieżach" wcale by mnie nie zdziwiło ;)
  • kklamerka 15.01.03, 02:13
    Ksiazke czytalam po polsku pol roku temu, a w najblizszym czasie zamierzam
    przeczytac ja w oryginale. Kocham "The Lord of the Rings", ale stanowczo film
    tez mi sie podobal. Gollum to moj typ, poza tym Eowina i przemiana krola. Nie
    podobaly mi sie smierci elfow (wszak tu nie ma konsekwencji - elfy sa czy nie
    sa niesmiertlne) i obrazy milosci Arweny i Aragorna - takie przeslodzone, ze
    az nienaturalne. Poza tym Drzewiec to juz przesada... Ale do kina wrocilabym
    jeszcze z dzisiec razy (tyle widzialam "The Fellowship of the Rings"). Oscary
    murowane! Polecam. PS. A poza tym bylam na wystawie rekwizytow do filmu w
    Toronto w the Royal Museum of Ontario. w listopadzie. Miodzio!
  • Gość: J. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.01.03, 03:12
    kklamerka napisała:

    > Ksiazke czytalam po polsku pol roku temu, a w najblizszym czasie zamierzam
    > przeczytac ja w oryginale.
    tja, ale w oryginale to dokładnie radzę sobie poczytać

    > Nie podobaly mi sie smierci elfow (wszak tu nie ma konsekwencji - elfy sa czy
    > nie sa niesmiertlne)
    i to bardzo dokładnie (a najlepiej ze zrozumieniem tekstu)

    > Poza tym Drzewiec to juz przesada...
    hmm.... za duży?
  • rydzyk.trwam 15.01.03, 09:57
    A ja myślałem, że mowa o jakimś filmie o Nowym Jorku. Tam też kiedyś były "dwie
    wieże"...

    --
    Pokój Wam bracia i siostry
  • Gość: ma IP: *.acn.waw.pl 08.02.03, 15:19
    rydzyk.trwam napisał:

    > A ja myślałem, że mowa o jakimś filmie o Nowym Jorku. Tam też kiedyś
    były "dwie
    >
    > wieże"...
    >
    Ależ, kurwa, jesteś dowcipny, boki, kurwa, zrywać.
  • meteorow 15.02.03, 21:58
    Nawet w żartach tak nie mów...
  • Gość: fanatyk IP: *.zgora.dialog.net.pl 15.01.03, 10:28
    kklamerka napisała:

    >Nie podobaly mi sie smierci elfow (wszak tu nie ma konsekwencji - elfy sa czy
    nie sa niesmiertlne)

    Elfy są smiertelne - to chyba oczywiste dla każdego, kto czytał Tolkiena
  • meteorow 15.02.03, 21:56
    W tej kwestii mogę tylko powiedzieć:

    Skoro czytałeś to sam widziałeś wielokrotnie słowo "nieśmiertelny" obok
    słowa "elf". Nie wierzysz Mistrzowi! Poczytaj Silmarilion. Po "śmierci", jak to
    nazywasz, wędrują one w Amanie, gdzie "śpią" pod pieczą jednego z Majarów - nie
    pamiętam którego - aż po koniec wyznaczony w muzyce Eru Jedynego.

    Następnym razem nie pisz jeśli nie masz pewności.
  • jurek7 15.02.03, 22:49
    meteorow napisała:

    > W tej kwestii mogę tylko powiedzieć:
    >
    > Skoro czytałeś to sam widziałeś wielokrotnie słowo "nieśmiertelny" obok
    > słowa "elf". Nie wierzysz Mistrzowi! Poczytaj Silmarilion. Po "śmierci", jak
    to
    >
    > nazywasz, wędrują one w Amanie, gdzie "śpią" pod pieczą jednego z Majarów -
    nie
    >
    > pamiętam którego - aż po koniec wyznaczony w muzyce Eru Jedynego.
    >
    Uściślijmy:
    Elfy, które poległy dostają się do Pałacu Mandosa (Valara, nie Majara). Mogą
    jednak powrócić do świata i przebywać w Valinorze wspólnie z tym elfami, które
    nie brały udziału w ucieczce Noldorów. Jeden tylko elf nie opuści sal Mandosa
    aż do końca świata - Feanor. Reszta może to zrobić (znacznie) wcześniej.

    --
    ------
    HOWGH!
  • Gość: turin turambar IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.01.03, 20:34
    Jesli chodzi o temat umierania niesmiertelnych elfow, to nie ma sie co oburzac.
    Owszem, dla fanow tolkiena wszystko w tej kwestii jest jasne, ale sam mam
    znajomych ktorzy nie czytali ksiazki i dla nich rowniez niesmiertelnosc elfow
    budzila kontrowersje (znajomi traktowali ten temat jako niekonsekwencje w
    scenariuszu). Wyjasniam wiec... Elfy jako dzieci pierworodne nie umieraly w
    sposob naturalny (jak np ludzie, czy krasnoludy po osiagnieciu okreslonego
    wieku etc.), ale mogly ginac od ran zadanych np. w walce. Nie chce wnikac tu
    glebiej w szczegoly (wedrowka do Amanu, Ogrody Mandosa...), tylko odsylam do
    Silmarillionu, lub Encyklopedii Srodziemia.
    Pozdrawiam
  • piotrpanek 04.02.03, 14:12
    Gość portalu: turin turambar napisał(a):

    > Elfy jako dzieci pierworodne nie umieraly w
    > sposob naturalny (jak np ludzie, czy krasnoludy po osiagnieciu okreslonego
    > wieku etc.), ale mogly ginac od ran zadanych np. w walce.

    A ja się czepię - śmierć ze starości praktycznie nie istnieje i w większości
    wypadków tak okreslanych, to wina jakichś zarazków, z którymi stary organizm
    sobie nie radzi. W takim razie, czy elfy chorują? Czemu mogą ich zabić groty
    strzał i (jak sądzę) zęby wilka a nawet orka, a nie toksyny pałeczki salmonelli?
  • Gość: oja IP: *.acn.pl 31.01.03, 00:25
    kklamerka napisała:

    > Ksiazke czytalam po polsku pol roku temu, a w najblizszym
    czasie zamierzam
    > przeczytac ja w oryginale. Kocham "The Lord of the Rings", ale
    stanowczo film
    > tez mi sie podobal. Gollum to moj typ, poza tym Eowina i
    przemiana krola. Nie
    > podobaly mi sie smierci elfow (wszak tu nie ma konsekwencji -
    elfy sa czy nie
    > sa niesmiertlne) i obrazy milosci Arweny i Aragorna - takie
    przeslodzone, ze
    > az nienaturalne. Poza tym Drzewiec to juz przesada... Ale do
    kina wrocilabym
    > jeszcze z dzisiec razy (tyle widzialam "The Fellowship of the
    Rings"). Oscary
    > murowane! Polecam. PS. A poza tym bylam na wystawie rekwizytow
    do filmu w
    > Toronto w the Royal Museum of Ontario. w listopadzie. Miodzio!


    Kochasz książke a razi cie śmierc elfa??? Niedokładnie sie
    czytało. Elfy nie umierają śmiercią naturalną, ale mozna je
    zabić. W walce na przyklad.
  • mgrimbaum 16.01.03, 12:12
    ... ktora juz mialem okazje obejrzec i musze powiedziec jedno:

    JEST SUPER !!!

    Faktycznie - The Fellowship of the ring moze sie przy dwoch wiezach schowac

    marcin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka