Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrac 2013 - 3 (vol. 29)

01.03.13, 18:22
O rany - wiecie, ze dopiero zauwazylam, ze obydwa watki tegoroczne maja w tytule 2012?! I znowu nikt mi nie zwrocil uwagi ;)))

Nowy miesiac, nowy watek, bo kolejny miesiac byl obfity we wpisy. Teraz troche juz nam chyba emocje pooskarowe opadaja, sezon w tv nowy sie rozpoczal wlasnie, wiec pozostaje mi zyczyc Wam i sobie wielu ciekawych seansow w marcu :)

A, i skoro pojawily sie u nas wpisy serialowe - to przypomniec musze, ze w poniedzialek rusza na TVP1 o 21.50 "Downton Abbey" - ja bede ogladac na pewno :)

--
Maniaczytania - blog
Obserwuj wątek
    • maniaczytania KK - marzec 01.03.13, 18:33
      i tradycyjnie zaczynam rozkladem jazdy Kocham Kino (czy tylko mnie wielce smuci to, ze jednak beda dwa odcinki House'a na raz, przez co KK sie opozni o godzine? pewnie sporo filmow przez to bede musiala odpuscic niestety, jesienna ramowka bardzo mi pod tym wzgledem odpowiadala!).

      A teraz tytuly:

      07.03. - "Pachnidlo" - chyba za duzo pisac nie trzeba, wiekszosc pewnie o nim slyszala, jesli nawet nie widziala (jak np. ja, ale czytalam ksiazke, ktora bardzo, ale to bardzo mi sie podobala i mam z nia zwiazana pewna historyjke zreszta, jak beda chetni, to blizej projekcji opisze ;) );
      14.03. - "Para na zycie" (Away We Go) - film Sama Mendesa o parze spodziewajacej sie dziecka, ktora podrozuje po Ameryce szukajac dla siebie odpowiedniego miejsca na zalozenie gniazda, podobno bezpretensjonalny, zaskakujacy, zbierajacy dosc pozytywne recenzje - nie wiem, moze sie skusze, aczkolwiek odstrecza mnie troche swojskoprzasna twarz odtworcy glownej roli Johna Krasinskiego;
      21.03. - "Powazny czlowiek" - a to ponoc komedia (?) wyrezyserowana przez braci Coen, coz po "Tajne przez poufne" chyba ja z bracmi Coen inaczej rozumiemy komedie ... ;
      28.03. - "Jestem Twoj" - i to moze byc interesujaca pozycja - bo to film polski, z 2009r., z nagrodzona za niego Zlotym Lwem Dorota Kolak w roli drugoplanowej.
      --
      Maniaczytania - blog
      • er.pa Re: KK - marzec 02.03.13, 08:10
        Mam jakieś mętne wspomnienie programu, który zachęcił mnie do obejrzenia "Pary na życie" (nie wiem, czy nie był to oglądany niegdyś Kinomaniak). Nigdy nie obejrzałam, ale to, co było pokazane/mówione, było pozytywne.
        "Poważny człowiek" też był zachęcająco reklamowany, ale podobnie do Mani, nie do końca odnajduję się poetyce braci Cohen... Ale jesli czas pozwoli, do dam im kolejną szansę :)
        Natomiast o "Jestem Twój" pamiętam rozmowy w Trójce, bardzo pozytywnego Jaźwińskiego, a potem gdzieś chyba czytałam czy słyszałam jakąś zupełnie odwrotną opinię. I tak tez widzę w opiniach na filmwebie - albo bardzo na tak, albo bardzo na nie.
      • pepsic Re: KK - marzec 02.03.13, 19:46
        Do "Pachnidła drugi raz nie podejdę, nie przekonał mnie ani film, ani książka, pomimo licznych superlatywów. Osobliwy temat, mało apetyczny, jak dla mnie. Ale... proszę się mną nie sugerować.
        Co do pozostałych propozycji, widzę ciemność:))
    • maniaczytania Filmowa 'zajawka' nadchodzacego tygodnia, 01.03.13, 18:51
      czyli krotko o tym, co w tym tygodniu bedzie mozna zobaczyc w tv. Zapraszam do wymieniania swoich pozycji, zwlaszcza kolezanki majace dostep do innych kanalow oraz kolege majacego dostep do czeskiej tv - nawet, jesli nie obejrzymy, to chetnie sie pewnie dowiemy, co tam w innych kanalach piszczy ;)

      Piatek (1.03.) glownie pod haslem filmow dla dzieci ;) :
      tvp1 21.35 - "Zaczarowana" - pora mnie zadziwila, ale to naprawde urocza komedia romantyczna, a wlasciwie bajka, ktora rozpoczyna sie animowana slodka sekwencja, by pozniej przeniesc sie juz do naszego swiata, pelna muzyki (piosenek tez), humoru, fajnych tekstow, no i swietnych aktorow - Amy Adams w roli ksiezniczki, Patrick Dempsey (hmm, jakby ksiaze?) czy genialnie ucharakteryzowana Susan Sarandon jako Zla Krolowa. Nawet, jesli dawno wyrosliscie z bajek, zachecam do obejrzenia :) (ja go widzialam juz ze 4 razy i pewnie dzis, moze nie caly, tez obejrze :) )
      tvn7 20.00 - "Charlie i fabryka czekolady" - kolejny swietny klasyk juz filmow dla dzieci, demonicznie wygladajacy Johnny Depp, Helena Bonham Carter - czyli Burton w zniewalajacej i madrej opowiesci z przeslaniem
      tvp kultura 20.20 - powtorka z KK - "Prorok"

      Sobota - laskawie pomine milczeniem ;) (sama pewnie ogladac bede druga edycje The Voice of Poland)

      Niedziela:
      tvp2 20.05!!! Kino na maksa - panie i panowie - "Bekarty wojny" :)))

      Poniedzialek (malo filmowy):
      tvp1 21.50 - wspominane juz "Downton Abbey"
      tvp2 18.55 i 22.50 - relacja z wreczenia naszych lokalnych Oscarow - czyli gala Orly 2013
      polsat 20.00 - to chyba rzeczywiscie mega hit - "Avatar"
      tvp kultura 20.00 - "Sierociniec"

      Wtorek - ja nie znalazlam nic dla siebie :(

      Sroda:
      ogolnie lipa ;), ale jesli tos nie ogladal, to n TVN7 o 20.00 "Szeregowiec Ryan"

      Czwartek:
      nowy House i "Pachnidlo", czyli rzadzi tvp2 :)

      A Wy? Co wypatrzyliscie?
      --
      Maniaczytania - blog
      • grek.grek Re: Filmowa 'zajawka' nadchodzacego tygodnia, 02.03.13, 13:51
        wczoraj była "UCieczka z Alcatraz" w TVN7 i "Księga ocalenia" w Polsacie :]
        '"Księga' 2010 rok, świeża rzecz, z Denzelem, o którym niedawno tak dobrze pisaliśmy :]
        ja też zorientowałem się po czasie.

        W nocy obejrzałem powtórkowo "Zabić Sekala", jeden z lepszych polskich [ w koprodukcji z Czechami, czy Słowakami] filmów. I odcinek "Pitbulla", dokładnie - 2, z tej najlepszej 1 serii - rewelacyjny serial, sceny ocierające się o surrealizm [np. kiedy Benek/Gajos "przesłuchuje" w zaciszu "pokoju zwierzeń" ruskiego gangstera, kładzie mu na genitalia tranzysator i kręci korbką, faceta pieści prąd, ale tylko przez moment, bo za chwilę urządzenie pamiętające pewnie wojnę szlga trafia, ale najlepsze jest w tym wszystkim, że kiedy Benek kręci korbką, to melodia jaką wygrywa tranzystor przyspiesza obroty, robi się z tego kociowik okropny, a potem "bumm" trzaski i iskry; albo scena, kiedy Gebels/Grabowski z Metylem/Stroiński przywożą na komisariat matkę, która zabiła swojego syna, wrzucając coś elektrycznego do wanny kiedy ten się kąpał - potem siedzi cała nabrzmiała,rozdygotana, spocona w ciemnym pokoju i patrzy nieruchomo w śnieżący telewizor; przywożą ją, w szlafroku i kapciach,ale nie mogą wjechać na dziedziniec, bo akurat odbywa się tam jakiś uroczysty koncert : śpiewa dziecięcy chór a policyjne "leśne dziadki" w mundurach galowych siedzą i słuchają. Prowadzą więc tę kobietę [Stenka gra kapitalny epizod] obok tego jubla, dzieciobójczynię - a chór dzieci śpiewa coś o "santa maria" - niesamowite skojarzenie, paradoks. To jest serial, w tych pierwszych kilkunastu odcinkach, naprawde w najwyższej półki, a takie jw. i podobne sceny dowodzą mistrzostwa scenarzystów. No i obsada, Grabowski, Gajos, Stroiński, Grabowski, Dorociński - są rewelacyjni w każdej scenie, dają popis, którego w pełnometrażowych filmach zwykle ze świecą szukać.]

        "Avatar", "Bękarty" - hity, bez dwóch zdań, ale wierzę, że da się jeszcze parę rózności wyczesac, dzień po dniu :]

        u mnie seriale się panoszą "Forbrydelsen","Lalka","Borgiowie", nowy sezon "House'a" [oglądamyh, mam nadzieję ?], plus zawsze coś na CTv jest ciekawego [dzisiaj oscarowy "KOla", 21:45, który mnie zawsze pozytywnie nakręca, klasyka czeskiego kina] plus dobre rzeczy pojawiają się nierzadko w TVN7.

        o, we wtorek np. "POra umierać" w KUlturze, must-see, wg mnie :]
        o 21:55.
        • barbasia1 Re: Filmowa 'zajawka' nadchodzacego tygodnia, 02.03.13, 15:34
          > "Avatar", "Bękarty" - hity, bez dwóch zdań.

          Hiciory bez dwóch zdań! :))

          Nie dotarło do to mnie, jak pierwszy raz wspominałeś o "Avatarze", Bronte o "Bękartach" .
          "Bękarty" mają lecieć o bardzo późnej porze, pisała Bronte, prawda to? Kiedy właściwie i gdzie?

          > nowy sezon "House'a" [oglądamy, mam nadzieję ?]

          Ja na razie zostaję przy "Mad Men", jeszcze 4 odcinki do końca . Mam cichą nadzieję nadzieję, że na sezonie 2. się nie skończy, że TVPKultura pokaże kolejne sezony MM.

          Poza tym, muszę Ci się przyznać Greku, że mój entuzjazm do oglądania 8. sezonu "Housa" jakoś opadł, moze to przez dystans czasowy (od ostaniego odninka, który oglądałam) , a może dlatego, że nie przepadam za ostatnimi sezonami, ostanimi odcinkami, zakończeniami, rozstaniami , a to będzie motywem przewodnim sezonu.
          Ale bardzo jestem ciekawa finałowego odcinka, o którym co nieco wiemy.

          "Pitbull" pewnie późno w nocy jest powtarzany?

          :)
          • maniaczytania reprymenda dla Barbasi ;) 02.03.13, 15:53
            barbasia napisała:

            > Nie dotarło do to mnie, jak pierwszy raz wspominałeś o "Avatarze", Bronte o "Bękartach" .
            > "Bękarty" mają lecieć o bardzo późnej porze, pisała Bronte, prawda to? Kiedy właściwie i gdzie?

            Oj, kochana, przeciez wszystko wypisalam ciut wyzej ;)

            --
            Maniaczytania - blog
          • grek.grek Re: Filmowa 'zajawka' nadchodzacego tygodnia, 02.03.13, 16:23
            Mania już napisała, a ja tylko przyklasnę - wszystko o 20:00 :]
            Bękarty powtórkowo w poniedziałek o 23:45, taka TVP wielkohahaduszna.

            Niebawem w tym niedzielnym pasmie Dwojka ma pokazać "Melancholię" Von Triera, czyli...
            idą szeroko. Od razu więc pojawia się pytanie, na jak długo starczy im zapału ? Stacja, której
            prezes twierdzi, że "M jak Miłość", "Barwy szczęścia" i gala "VIna Najpiękniejsi", to "programy misyjne" - sama prosi się o nieufność wobec jej poczynań.

            No właśnie, MM też dotyczy powyższe :]]

            Wiesz, ja sobie myślę, że scenarzyści HOuse'a będą trzymać się klimatu tworzonego przez
            samego głównego bohatera i na ckliwość, melodramatyzm i egzaltacje nie pozwolą sobie w tym pożegnalnym sezonie.

            Poza tym, wiesz... wszystko kiedyś dobiega końca, ofk poza naszym "Ojejem", on będzie trwał do końca świata, a nawet dłużej :] Zawsze warto wypalić cygaro do końca, kto wie może najlepsza i najsmaczniejsza częśc kryje się w zakończeniu ? Nie przekonamy się o tym bez sięgania po nie. No i... wiesz - lepiej przeżyć w pełni koniec i mieć piękne wspomnienia niż go opuścić i tak czy inaczej mieć poczucie straty, tylko że większe.

            House się skończy, będą nowe rzeczy, a poza tym, właśnie - finał ponoć jest interesujący i nie pozostawia miejsca na żal, a raczej na dociekania :]

            yup, niestety o 1:30.
            naprawdę kawał świetnej polskiej produkcji.
            Właściwie wszystkie odcinki są tylko bardzo dobre lub co najmniej dobre, ale ten pierwszy, oryginalny sezon jest zjawiskiem.
            • barbasia1 Re: Filmowa 'zajawka' nadchodzacego tygodnia, 02.03.13, 17:22
              > Ostatnie sezony były już słabsze, formuła serialu się wyczerpała, co jest zresz
              > tą naturalne.

              Tak, to też.

              > Ten "Pitbull" jest ciągle powtarzany, a i tak go nie widziałam :)

              Też nie widziałam "Pitbulla". Grek chwali, inni chwalą, może kiedyś uda mi się go obejrzeć.
            • grek.grek Re: Filmowa 'zajawka' nadchodzacego tygodnia, 03.03.13, 14:11
              jakoś dopełzniemy do końca ? :]

              późno wyświetleją ten serial, szkoda, trudno się tu bawić w skróty bo w zasadzie całe
              50 minut każdego odcinka jest do obejrzenia od deski do deski, dialogi, odzywki, muzyka,
              realizm zdjęciowy i kapitalne aktorstwo, krytyka leśnych dziadków policyjnych i świetne
              portrety policjantów, świetnych policjantów ale z pokancerowanym życiem osobistym, problemami z kasą, nałogami czy rodziną, mimo to jakoś tam próbującymi związać koniec z końcem za marną "psią' pensję, żadnego koloryzowania, sam, jak to Pepsic ujęła - naturalizm. plus niemało humoru, bynajmniej nie podlizującego się widzowi.

              w jutubie wiele tego nie widać z początków, ale może to:
              www.youtube.com/watch?v=HHbax1v73xU
              www.youtube.com/watch?v=mAXrgimdGTM
              www.youtube.com/watch?v=8btpkNmVuSU
              ale to naprawdę nie są jakieś reprezentacyjne kawalki, jednak trzeba obejrzec w całości
              chociażby jeden odcinek, wtedy dopiero można złapać klimat.




      • pepsic Maniu, 02.03.13, 20:41
        niniejszym informuję, że "Zaczarowaną" wcięło. Szkoda, bo się nastawiłam ze względu na Amy Adams, a także pilną potrzebę odrealnienia. Za to udało mi się obejrzeć poleconą "Fabrykę czekolady", co uczyniłam z prawdziwą przyjemnością. Świetny Johny Deep w ekscentrycznym wydaniu, czyli w swoim życiowym emploi i ciekawe oryginalne pomysły.
        • siostra.bronte Re: Maniu, 02.03.13, 20:48
          No właśnie, nie miałam zamiaru oglądać "Zaczarowanej", ale byłam zaskoczona, kiedy zobaczyłam Kowalewskiego :) Czy w ogóle była jakaś informacja na ten temat? Pewnie nie, jak znam naszą tvp.
        • maniaczytania Re: Maniu, 02.03.13, 21:11
          no rzeczywiscie, tez mi cos mignal Kowalewski, jak pstrykalam (ja ogladalam wczoraj nowy program kabaretowy).
          Ale fajnie, ze obejrzalas "...czekolade" - ja mam za soba juz kilka seansow - szalenie mi sie podobal :)

          --
          Maniaczytania - blog
    • barbasia1 Re: Ojej, co tu wybrac 2013 - 3 (vol. 29) 02.03.13, 00:09
      maniaczytania napisała:

      > O rany - wiecie, ze dopiero zauwazylam, ze obydwa watki tegoroczne maja w tytul
      > e 2012?! I znowu nikt mi nie zwrocil uwagi ;)))

      Bom/śmy na to nie zwrócili uwagi!??!!?!?! Słowo!

      Zresztą, kto by się tam drobiazgami przejmował! ;)

      I ja będę oglądać "Downton Abbey" .

      "Para na życie" (Away We Go) Sama Mendesa - zapowiedź brzmi bardzo interesująco.
    • grek.grek "Bekarty wojny","Jutro będzie niebo","Spartakus"10 03.03.13, 13:54
      "Bękarty..."<wiadomo, hicior 20:05

      ale poza tym, nie jest tak strasznie.

      nocą, bo nocą, ale Dwójka daje :
      1:15 "Jutro będzie niebo" - widzieliście ? Kręcona w małomiasteczkowo-zielonodrogowych krajobrazach okolic Dzierżoniowa niemal poetycka opowieść o spotkaniu dorosłego męzczyzny [świetny jak zawsze KRzysztof Pieczyński], na oko trudniącego się jakimiś nielegalnymi drobnymi intersikami, zadłużonego u prowincjonalnych paragangsterów, z rezolutną małą dziewczynką,która dała w długą z domu [jesli mnie pamięć nie myli]. On jest szorstki i oschły, nosi bagaż życiowych doświadczeń, ona urocza i z czasem ich wspólna podróż jego dostawczym samochodem zielonymi bedrożami zaczyna się przeradzać w przyjaźń. Znajomy schemat ? Byc może :] Ale tutaj, dzięki Pieczyńskiemu, pejzażom, doskonałym zdjęciom i wykreowanymi klimatowi naprawdę świeżo wygląda i brzmi.
      Jeśli nie doczekacie nocneej emisji...
      www.youtube.com/watch?v=9AoJL7Bi59E
      3:25 [hehe] też w Dwójce "Zmowa", ponoć na faktach. w 76 roku cztery osoby dokonują zabójstwa z zimną krwią [potrącenie, dobicie, a potem umyślne przejechanie autem trzyosobowej rodziny], na oczach kilkudziesięciu świadków. I nikt z nich nie zdecydował się w tej sprawie zeznawać. O tajnikach całej sprawy jest ten film. Godzina fatalna, ale jutub i tutaj nie zawodzi :
      www.youtube.com/watch?v=MgHGTVGJj1Q
      i na dokładkę w TV Puls - yes, w Puls, "Spartakus, krew i piach", głośny serial z 2010 roku - od 21:55, od razu 2 odcinki.TV PUls,kto by ich podejrzewał, hehe.

      dodawszy do tego tradycyjną duńszyznę na CT2... móglbym rzec, że sypnęło ofertami, jak z rogu obfitości :]
    • grek.grek "FOrbrydelsen" odc 9 [1] 04.03.13, 11:02
      Link cyk :
      htp://www.youtube.com/watch?v=RbsdIZvM8CI

      i wersja bez obrazków ;]
      Stanęło na tym, że Raman Kemal właściwie został oczyszczony z zarzutów. Larsenowie nie mogli tego zdzierżyć, tak pragnęli, by w końcu znalazł się winny śmierci ich córki... Larsen porwał Ramana i w jakimś opuszczonym budynku, wraz z przyjacielem uzbrojonym w kij bejsbolowy, postanowił się z nim rozprawić. Raman zaczał się tłumaczyć, że feralnego piątkowego wieczora pomagał muzułmańskiej dziewczynie, która uciekał z domu przed niechcianym zamążpójściem, Nannę widział przez moment, przyszła oddać mu książki [swoją drogą, to może oznaczać, że chciała gdzieś wyjechać może, i to na dobre ?], wyszła, nic jej nie zrobił. Larsen każe mu dzwonić do tej arabskiej dziewczynki, niech potwierdzi wersję Ramana. POlicja zaś szuka Larsena i Ramana, którzy obaj zniknęli im z radarów, zaraz potym, jak Raman został wypuszczony na wolność. Raman dzwoni, a w telefonie ciągły sygnał...

      No i policaje ruszają całą gromadę ludzkości do szukania tych dwóch. Gdzie Larsen go zabrał ? Nie ma też tego przyjaciela Larsena, Vagna, znikł. Spływają jakieś informacje o telefonie, który wykonał Raman niedawno [policaje mają jego numer pod kontrolą, zapewne chodzi o telefon do tej dziewczyny na polecenie Larsena]. I jest informacja o starym, opuszczonym magazynie firmy Larsena, dawno temu się go sprzedał/przestał użytkować. Sara jadąc autem,i rozmawiając przez telefon z prowadzącym akcję z komendy Meyerem, wiąże miejsce/okolicę, z której wykonano telefon z lokalizacją tego magazynu i postanawia tam własnie zajrzeć.

      W międzyczasie Meyer magluje wezwaną Pernille, gdzie Theis może być ?, ale niczego od niej nie może wyciągnąć, co więcej słyszy pretensje, że to, co się dzieje, jest winą policji i ciągle zmienianej przez nią wersji wydarzeń [tak jakby jedna wersja i utrzymane w mocy oskarżenie jakiegoś gościa upoważniało do samosądu]. Meyer pokazuje jej fotografie zamordowanego przed 20 laty faceta, który był w poważnym konflikcie z Theisem. Nie udowodniono Larsenowi niczego, ale pozostał głównym podejrzanym o to zabójstwo. Pernille nie wierzy, że jej mąz byłby do tego zdolny. Chwilę jednak duma, a potem wskazuje ten stary magazyn, do którego już jedzie Sara.

      W środku Raman gęsto i lekko rozpaczliwie tłumaczy milczącego jak grób, za to z miną zimnego killera, Larsenowi, i temu pomagierowi, co się działo tamtej nocy i dlaczego nie mógł wcześniej tego powiedzieć, w trosce o losy dziewczyny której pomagał. Larsen słucha, Vagn pozwala sobie uderzyć Ramana - czekają na SMS od tej dziewczyny, do której dzwonił Raman. Wreszcie jest. Odzywa się. Larsen przekazuje telefon Ramanowi,a ten ustawia na głośne mówienie. Rozmawia z dziewczyną, prosi ją o to,żeby opowiedziała wszystko... Nagle dziewczyna zaczyna mówić po arabsku, Raman też, Vagn krzyczy "Osamo, mów po duńsku!", aż dziewczyna [Leyla] się rozłącza... Raman w akcie desperacji znienacka atakuje, powala Vagna, jest szybszy od Larsena, ale przewraca się przy próbie zerwania się do biegu i lezący Vagn łapie go za nogę. Larsen zaś łapie za kij i zaczyna Ramana okładać potęznymi ciosami. Nawet ten Vagn w którymś momencie zaczyna go prosić,zeby przestał, bo człowieka wyśle do krainy wiecznych łowów. Słyszą Sarę wołającą Larsena, Vagn próbuje Theisa nakłonić do ucieczki, ale na próźno. Sam ucieka, Larsen dalej bije Kemala.

      Sara dociera na miejsce [ciemny późny wieczór, puste magazyny, latarka, muzyka - znacie te klimaty] w momencie, kiedy Raman ledwie żyje. Zaraz za nią Meyer. Ani jej słowna perswazja, że Raman jest niewinny, że jak go zabije to nie wyjdzie z więzienia, ani Meyera strzał z pistoletu w powietrze nie hamują Larsena. Nawet oddział policjantów z wymierzoną w niego bronią. Larsen ustawił sobie Ramana tak, żeby jednym strzałem rozwalić mu czaszkę i przymierza się do uderzenia. Dopiero żona, Pernille [wszyscy się zjechali,hehe] wyprasza u niego porzucenie zamiarów. Od razu gliniarze do kują, dla Kemala wzywają karetkę, a Sara nie jest szczęśliwa, raczej przejęta ich rodzinnym dramatem.

      Troels Hartmann,który w finale 8 odcinka podjął decyzję o rezygnacji z kandydowania na burmistrza, szykuje się do spotkania ze Radą [zwał jak zwał] swojej partii/sztabu. Rie jeszcze próbuje go odwodzić od zamiaru, ale Hartmann mamrocze "chroniłem morderce, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie". Oznajmia, że odchodzi, głosowanie nie jest potrzebne, chciałby może i coś powiedzieć, ale przywódca puczystów, Bigum, nie pozwala mu zabrać głosu, zaś Knud [śliska menda] dodaje, że skoro Hartmann sam odchodzi, to reszta procedury odwołania jest tylko formalnością.

      Wtedy Rie, współpracowniczka i kochanka Hartmanna, pojawia się z sensacyjnymi informacjami. Za moment wszyscy je oglądają via TV - Raman zostaje oficjalnie i absolutnie oczyszczony z zarzutów przez policję. Nawet sprawa korzystania kiedyś przez niego z auta sztabu Hartmanna, którą tgak się Troels martwił - nie ma znaczenia, człowiek jest niewinny. Tak Bigum jak i Knud są zbici z tropu, przepraszają, przez moment panuje niezręczna atmosfera. TEraz grzecznie Knud prosi Hartmanna o zabranie głosu, ale ten rzuca tylko "prześpijmy się z tym, tylko tyle". Napięcie spada ze wszystkich. Hartmann decyduje, że najpierw będzie oświadczenie dla mediów, a konferencja dopiero wieczorem następnego dnia, wychodzi razem z Rie, mają wspolnie coś "postanowić". Mogą wrócić do gry "kartą imigrancką", w TV pokazują jak nielojalna w trakcie całej histori, szefowa centrystów, Kirsten, nagle truje, że zawsze wierzyła w uczciwość Hartmanna. Przeciwnik, BRehmer,który przed chwilą chciał Hartmanna wziąc pod swoje skrzydła, gdyby ten zrezygnował, na szybko mówi tylko,że Hartmann okazał się politykiem "zagubionym". generalnie, niewinnośc Ramana oznacza że Troels zostaje bohaterem - dla świata : jest gościem, który lojalnie wierzył Ramanowi, wstrzymywał się uznając domniemaną niewinność podejrzanego. Słowem : wzór.
      Telefony się urywają, same gratulacje, wyrazy uznania. GOśc jest na fali. Karta odwrócona o 180 stopni. Troels poleca Mortenowi "wezwać ich [całą te Radę] na rano, na zebranie".

      Policjanci tymczasem potwierdzają u Leyli alibi Ramana raz na zawsze i ostatecznie facet jest niewinny. Teraz zajmują się nim lekarze, twierdząc,ze"wyjdzie z tego". Larsen siedzi w policyjnym areszcie, a Lady Makbet bardzo jest przejęta jego sytuacją. Meyer ma do Sarty pretensje, że sami też mają za kołnierzem, ze względu na sposób prowadzenia śledztwa. szkoda tylko,że sam paplał najwięcej Larsenom, ustalił tym zasadę informowania ich o postępach śledztwa, a dodatkowo ofiarował się naiwnie, że "na pewno znajdzie zabójcę". Nie znalazł, więc sami postanowili ustrzelić pierwszego lepszego podejrzanego, żeby zrzucić z klaty cięzar. Szef policji zdaje się dochodzi również do mało wesołych wniosków, bo wzywa ich na rano, na dywanik.

      Sara odwiedza w szpitalu tego swojego Szweda, który dobrzeje po wypadku i zbiera się do odlotu, do Sztkoholmu, gdzie przecież ciągle fachowcy sprawiają saunę w ich wkrótce-wspólnym domu. Pyta Sarę, jak śledztwo. Ta, że słabo, nic nie mają, klaruje mu od punktu A... Czy sprawdzili niewyjaśnione sprawy zaginięć kobiet z ostatnich lat ? Zabójca musiał już kiedyś zamordować, to nie był pierwszy raz, może tylko ciała nie znaleziono. Sara na to, że wszystkie zarejstrowane zaginienia zostały wyjaśnionie. Szwed przerywa jej nagle, kiedy Sara opowiada o tym, że zgubionych przez kierowcę auta, które posłużyło mordercy, kluczykach i znalezieniu ich przez zabójcę - Szwed, wszak psycholog, mówi, że nie wierzy, iż to przypadek, to nie pasuje do profilu zabójcy, który wszystko ściśle planuje i nie dopuszcza "przypadków". "wiesz tylko tyle,że ona była w tym aucie. Skup się na samochodzie", podpowiada Sarze.

      I Sara tak robi. Jeszcze raz ogląda auto, w którym znaleziono ciało Nanny. I wpada na nowy trop. Wg papierów, jakie dostali, auto powinno mieć pusty bak, tymczasem kiedy je znaleziono brakowało tylko 5-6 litrów do pełnego stanu.
      • grek.grek "FOrbrydelsen" odc 9 [2] 04.03.13, 11:58
        Link raz jeszcze :
        www.youtube.com/watch?v=RbsdIZvM8CI
        zatem, wniosek jest prosty : po tym jak auto zakończyło kurs, i zostało zaparkowane pod szkołą, ktoś je tankował tamtej nocy - w domyśle : ten kto je zabrał, ergo : moderca.

        Larsen dostaje adwokatkę. Dowiaduje się, że Raman nie wniesie oskarżenia, ale że to za mało, żeby mógł wyjśc z aresztu. Ma zarzuty próby zabójstwa, pozbawienia wolności i coś tam jeszcze, tak czy owak - prokurator może z nim ostro zatańczyć. Theis jest zgaszony, chciałby wyjśc, spotkać się z żoną. Adwokatka powiada mu, że na razie zostanie w areszcie, z żoną wiedziec się nie może, bo jest ona świadkiem w całej sprawie. Ha, w sumie sama ona i ten kumpel podpuszczali go do "działania", policja co i rusz ustala podejrzanego, to znów go puszczała - facet w żałobie i bezsilności dostał kręćka.

        W dodatku na Pernille spada cały zestaw zadań : prowadzenie firmy, papierkowe pierdólki, zamówienia, koordynacja, do tego bank przysyła swojego człowieka, który ją informuje, że krucho z ich finansami, muszą wreszcie sprzedać drugi dom, hipoteka obciązona, spłaty kredytów, w sumie - mętlik, czas nagli, a ona może tylko powiedzieć,że "Theis jak wróci, załatwi wszystko". Ale Theis dzwoni z aresztu i Pernille dowiaduje się, że został zamknięty na tydzień. Na razie. Larsen pyta, jak synowie itd, ale szybko urywa rozmowę.

        Sara i Meyer dostają solidny ochrzan od szefa. Namieszali w polityce, media są przeciw nim, słowem - wygłupili się. Góra się irytuje, Meyer dorzuca swoje 3 grosze, że od początku on i Sara do siebie nie pasują,w sumie szef pyta ich z hamowaną złością : "znajdźcie mi jeden powód, dla którego mam wam tej sprawy nie odebrać ?", Sara na to "wiemy więcej niż jeszcze wczoraj". Generalnie, staje na tym, że mają szukać tropów w szkole, obok szkoły, gdzie pracowali jacyś robotnicy w tamtych dniach, szukać i kopać, ale "trzymać się z daleka od magistatu i Hartmanna".

        Meyer karnie robi swoje, ale Sara idzie tropem tego nocnego tankowania. Wyklada Meyerowi swoje odkrycie. Meyer jest sceptyczny "czy tankowałabyś auto mając takie zamiary jak zabójca ?", a kiedy dowiaduje się,że trzeba jeszce raz sprawdzić w magistracie, zwanym magistralą ;], w ogole nie chce się w to mieszać. Sara "obiecałeś Larsenom, że go znajdziesz", na co Meyer "a żonie obiecałem, że nie wylecę z pracy". Tak czy siak, Sara zostaje sama z tym pasztetem.

        Idzie do magistratu i rozmawia ze starszym panem, kierownikiem tej całej sieci kierowców,aut i innych rzeczy. Chce potwierdzić, czy było tankowanie czy nie. Dowiaduje się, że kierowcy spisują tankowania, które wykonali, ale na miejscu, po powrocie - kierowca TAMTEGO auta nie wrócil wówczas [jak pamiętamy zasłabł i zostawił samochód pod szkołą koncząc kurs], a więc w papierach nie ma danych o tankowaniach, nie są wypełnione. Sara już ma wyjśc, starszy pan dziwnie się spieszy, bo i dookoła ruch się odbywa, wiadomo - kampania wyborcza, ale zatrzymuje się i wraca, niczym porucznik Columbo. Pyta dziadka o to, jak płacą za benzynę kierowcy. On na to, że specjalną kartą. Sara prosi o nazwe kompanii paliwowej, z którą sztab Hartmanna ma umowę o tankowanie.

        Potem dzwoni do Meyera - karty płatniczej nie znaleźli w aucie podczas przeszukania, ale jest w papierach jej numer, i korzystając z tego ustalają, że ktoś płacił tą kartą na jednej ze stacji benzynowych, o godzinie 19:21 tamtego piątkowego wieczora, a więc w strefie czasowej możliwej do zakwalifikowania jako moment, kiedy już morderca tego auta używał.

        Czując wiatr w żaglach Hartmann rozprawia się ze swoimi puczystami. Na zebraniu, kiedy wszyscy są szczęśliwi jak dzieci, nagle stawia Bigumowi ultimatum : zgłaszam wniosek o twoje odwołanie, albo sam sobie pójdziesz. Hartmann wie, że teraz ma pałer, jest medialnym bohaterem, ma passę, nikt mu nie podskoczy we własnym obozie. Bigum opuszcza pokój. Następny jest Knud, ta sama propozycja. Knud coś truje o tym,,ze "był i będzie lojalny", ale Hartmann nie słucha. Zatem, Knud też odchodzi.Rie przygląda się tej egzekucji z nieskrywaną satysfakcją. A Hartmann przedstawia wszystkim dwójkę nowych współpracowników, parę młodych Arabów. Morten delikatnie sugeruje, że to pochopne może działanie, w gorącym okresie kampanii, ale Hartmann wie swoje.

        Na wieczornym spotkaniu odcinka trzecią głowę. Tym razem szefowej centrystów, Kirsten, która zachowywała się w trakcie całej sprawy Ramana Kemala jak wiatr zawiał. Zero lojalności. I kiedy radosna Kirsten wstawia mu gadke, jak to w niego wierzyła, jakie ma super plany i ile mają razem do zrobienia, Hartmann składa jej propozycje : możesz ustapić z funkcji szefowej sama, a twoje zadania przejmie nr 2 w twojej partii, albo pójdę do mediów i opowiem wszystko [puczyści w grupie Trolesa musieli mieć wsparcie koalicjantki centrowej Kirsten, skoro tak ostro grali na jego odwołanie], a ty wyjdziesz na zdrajczynię i prowokatorkę. Kirsten, po złapaniu oddechu po takim ciosie, ofk woli sama odejśc i zostać grillowaną przez media. Morten znów ma obiekcje, ale Hartmann wie, że teraz może sprzątać i ustalać zasady gry. Każe mu zaaranżować spotkanie z jakimiś grubymi rybami z góry tej politycznej układanki. Morten na to, że oni "trzymają z Brehmerem"[rywalem], ale Hartmann na to "już nie"

        u Pernille pojawia się Vagn.Ofiaruje się,że jej pomoże, z firmą, z dziećmi... dostaje w pysk. "Jak mogliście ?!", Lady Makbet się oburza. I pyta Vagna, czy wtedy, 20 lat temu, Theis zabił tamtego faceta, o co był podejrzany. Vagn na to "nie, to nie on...". Co sugeruje,że możlwe,iż to właśnie Vagn "pomógŁ" wtedy Theisowi.

        Sara i Meyer przeglądają kasety z monitoringu tej stacji benzynowej, na której tankowało TAMTO "piątkowe" auto. Istotnie, o 19:21 zatrzymało się, wysiadł człowiek - morderca ?! - i tankował. GOśc jest w kapturze, nie widać twarzy. Ale Sara oglądając dwukrotnie identyfikuje gościa. Poznaje go po charakterystycznym ruchu poprawiania okularów na nosie. To ten starszy jegomośc z magistratu.

        No to pędem do dziadka. Facio przyznaje, że to on zatankował auto. Miało pusty bak, stało pod szkołą, starszy pan wiedział gdzie kończyło kurs, a że miało niewypełnione dane o tankowaniu, to przyjechał rowerkiem i... chciał tylko pomóc, zatanlkować na konto kierowcy, który tego nie zrobił i mógł mieć kłopoty. Meyer od razu go straszy dożywociem, ale starszy człowiek nie wygląda na killera. Zapłacił kartą, włożył ją w rozrtargnieniu w kieszeń, kluczyki były - co ciekawe : w aucie, nie mógł zatarabnić do biura kampani wyborczej i dać info, bo odpowiedzialny za to czlowiek wyjechał do Oslo [yes,w 1 albo 2 odc pada taka informacja].

        jeszcze ciekawsze - starszy pan przyprowadził auto na parking pod magistratem, co by znaczyło, że pada pierwotna wersja, że zabójca zwinął samochód spod szkoły [i że to może było "przypadkiem"].

        Starszy pan zajarzył dopiero póxniej, kiedy sprawa Nanny trafiła do mediów, ale nic nie powiedział, najpierw koniecznie chciał się dowiedzieć, kto zabrał kluczyki do auta. Jak rozumiem z takiej dużej tablicy z kluczykami na tej "rozdzielni". Problem w tym, że znikła kaseta nagrywająca w tamtym momencie obraz. zatem, ktokolwiek wziął wtedy kluczyki, i zabrał samochód, zabrał też ową kasetę video, zacierając ślady.

        Zatem, kręci się :]
        co za muzyka...
        co za scenariusz...
        co za klimat...
        A to nawet nie połowa.
        • pepsic Re: "FOrbrydelsen" odc 9 [2] 04.03.13, 21:38
          Czy dobrze mi sie wydaje, że nie darzysz sympatią Rie? Używasz w stosunku do niej słowa o zabarwieniu negatywnym "kochanka", podczas gdy Lisę Cuddy podobnie skonfigurowaną zawsze nazywałeś dziewczyną Hous'a ?
          THX za nr 9 :)
          • grek.grek Re: "FOrbrydelsen" odc 9 [2] 05.03.13, 13:36
            z panią z "House'a" miałem ten problem, że notorycznie zapominałem jej imienia i
            "dziewczyna House'a" jakoś tak mi pasowało, bo chyba nawet byli w związku ?

            co do pani Rie, to trudno orzec, czy są oni "ze sobą", wygląda to bardziej na układ
            dużo mniej "formalny" niż w przypadku Cuddy [uczę się] i doktora. Dlatego termin "kochanka"
            wydaje mi się na miejscu. [ ? ] Przy uznaniu, że to jednak Troels jest tutaj, ofk wyłącznie z powodów wyznaczanych przez scenariusz, postacią nadrzędną.

            proszę bardzo :]
            z jednej strony, dobrze że jeszcze 11 odcinków, każdy jest na wagę złota.
            z drugiej - aż 11, bo rozwiązanie takie odległe...
            a tak naprawdę, spełnienie jest fajne, ale ciekawa jest tylko droga doń prowadząca :]

    • grek.grek "Avatar", POLsat 20:00 04.03.13, 14:49
      normalnie, hit za hitem ;]
      Polsat 20:00
      widzieliście już ?
      ja nie, i powiem Wam, żem ciekaw, o co było tyle szumu, kiedy "Avatar"
      ów w kinach się pojawił i rozpanoszył, heh.
      oglądamy ?
      • siostra.bronte Re: "Avatar", POLsat 20:00 04.03.13, 15:15
        Będę oglądać do "Downton Abbey" :)
        Wydaje mi się, że "Avatar" został stworzony dla dużego ekranu i 3D. Na ekranie telewizora nie zrobi wrażenia. Widziałam trailer, wygląda to na film dla nastolatków, jak nie przymierzając ,"Star Trek" :)
        • pepsic Re: "Avatar", POLsat 20:00 04.03.13, 21:31
          "Avatar" został stworzony dla dużego ekranu i 3D. Na ekranie telewizora nie zrobi wrażenia.
          Identyczny komentarz dzisiaj usłyszałam. Zatem może kiedyś, ... jak będę dużym chłopcem:))
        • grek.grek Re: "Avatar", POLsat 20:00 05.03.13, 13:22
          słusznie ostrzegałaś, Siostro :]
          tytuł : hiciorowy - prezentacja telewizyjna... sympatyczna, co najwyżej.
          bez tego całego 3D wyglądał trochę jak zwykły sobie film s-f adventure z dość
          oklepanymi specjalnymi efektami.
      • barbasia1 Re: "Avatar", POLsat 20:00 04.03.13, 20:06
        grek.grek napisał:

        > normalnie, hit za hitem ;]
        Doczekaliśmy się czasów! :)

        Oczywiście, że oglądamy Avatara. Choć pewnie bez trzeciego wymiaru film straci nieco na artakcyjności.
        Zamierzam obejrzeć też pierwszy odcinek "Downton Abbey".
        Mam pewien plan , żeby wszytsko pogodzić. ;)
        • mia72 Re: "Avatar", POLsat 20:00 05.03.13, 07:50
          A ja wybrałam wczoraj starego, dobrego Clinta (jeszcze nie amanta;) w "Za kilka dolarów więcej". Na Ale kino lubią powtarzać, więc kto nie oglądał, to niech poszuka na ich stronie kolejnego terminu emisji. A Clint jest bossssski... teraz to już takich nie ma...:(((
        • er.pa Re: "Avatar", POLsat 20:00 05.03.13, 11:52
          No, ja podjęłam próbę zmierzenia się z Avatarem, ale odpadłam. Tzn. wierzę, że na dużym ekranie w 3D da się ten produkt odbierać w kategoriach estetycznego osłupienia, ale w telewizorze zostaje tylko komiksowa opowiastka dla młodego widza (z całym szacunkiem dla komiksu, tudzież dla młodego widza). Poza tym mój odbior Polsatu nie tylko nie przypomina 3D, ale nawet nie przypomina odbioru na miarę XXI wieku :).
        • grek.grek Re: "Avatar", POLsat 20:00 05.03.13, 13:18
          no i ? :]
          Udało Ci się obejrzeć [wszystko?] ?

          nie byłem w kinie, ale w telewiozorze tych "amazing" efektów niespecjalnie wiele było.
          tak jak pisałaś [i Siostra też] - bez 3D stracił główny walor, może nawet decydujący
          [w zamierzeniu twórców ?].

          Fabuła też jakoś nie powala, choć oczywiście przesłanie szlachetne, wspieraj potrzebujących, opowiadaj się po stronie atakowanych i wydziedziczanych, parę razy już to widzieliśmy chyba ?:]
          Całość miała chyba nawiązywać do tego, jak zdobywano Dziki Zachód & jak zdobywa się Bliski Wschód. Manichejski podział świata. Krytyka wyzysku, inwazji, chciwości w imię korzyści, imperalizmu, pochwała zakorzenienia, pierwotności, walki obronnej, własności i prawa do ziemi. Wizja dylematu pod tytułem "czy można ukraść/gwałtem odebrać, jeśli ma to służyć przetrwaniu własnej rodziny/gatunku ?" - raczej nie była chyba brana pod uwagę. Ładne, słuszne, ale jednak nie w 3D ;]
          • barbasia1 Re: "Avatar", POLsat 20:00 05.03.13, 14:04
            Więc obejrzałam pół "Avatara" i jak Bronte skoczyłam do "Downton Abbey". Dziś zamierzam wypożyczyć DVD, żeby dokończyć oglądanie Avatara.

            Wielkiego wrażenia na mnie nie wywarł.

            Jednka "Avatar" stracił sporo bez efektów specjanych w trójwymiarze, to prawda. Z całą pewnością efekt 3 D na główny walor filmu, w niego przecież władowano najwięcej pieniędzy, ale film został wydany także w wersji 2D, pewnie zmyslą o widzach małego ekranu, o wydaniu na DVD.

            Całość miała chyba nawiązywać do tego, jak zdobywano Dziki Zachód & jak zdobywa
            > się Bliski Wschód

            i jeszcze chyba nawiązanie do podboju Ameryki?
            Zwyczaje Na'vi, żyjących w pełnej harmonii z przyrodą skojarzyły mi się z pierwotnymi mieszkańcami Ameryki, z Indianami, zwłaszcza motyw, czytałam gdzieś o tym, przepraszania upolowanej zwierzyny za to, że została zabita i zostanie zjedzona.

            A właśnie, fabuła składa się ze znanych, ogranych schematów.

            Do listy aspektów pozytywnego przesłania dodałabym pochwałę życia w ścisłym związku, po-łączeniu z naturą, z szacunkiem dla przyrody.


            Jak się Greku kończy "Avatar", powiedz mi pliz!

            :)
            • grek.grek Re: "Avatar", POLsat 20:00 05.03.13, 16:09
              yes, Indianie, właśnie w tę stronę patrzyłem a'propos tego "DzikiegoZachodu zdobywania" :]

              jeśli dobrze pamiętam, Avatar kończy się zwycięską dla zepchniętych do ostatniego bastionu, ale za to już zjednoczonych Na'vi bitwą z kolonizatorami, wypędzeniem ich z Pandory [kontratak jak z Matriksa, hehe]. zwycięsko dowodzący nimi Jake stacza pojedynek z tym białogłowym Jenerałem, zwycięza w nim tylko dzięki swojej pandorańskiej dziewczynie, która traktuje jenerała strzałą z kuszy. Po takiej akcji,to już wiadomo,że muszą zostać razem na wyzwolonej Pandorze, a Jack przyjmuje na stałe postać avatorową, czyli zostaje Na'vi z wyboru.

              yes, Indianie całe modły odprawiali, nigdy nie zabijali ponad potrzebę, tak jak biała hołota, która przylazła podbijać Zachód, szukać zlota i budować miasta. w realu Indianie nie mieli szans, nie przeciw technologiom militarnym jankesów i ich desperacji, a może przeciw duchowi dziejów, bezlitosnej logice postępu i wypierania cywilizacji i kultur prymitywnych [choć szlachetnych] przez te bardziej zdeterminowane i zaawansowane technicznie ?

    • barbasia1 Polskie Nagrody Filmowe ORŁY 2013 05.03.13, 15:17
      LAUREACI ORŁÓW 2013,
      m.in.

      www.polskieradio.pl/9/202/Artykul/788003,Orly-2013-spotkanie-z-laureatami-w-Trojce
      Nagrodę w kategorii Najlepszy Filmu otrzymała "Obława" Marcina Krzyształowicza.

      Nagrodę w kategorii Najlepsza Główna Rola Kobieca otrzymała Agnieszka Grochowska za film "Bez wstydu".

      Nagrodę w kategorii Najlepsza Główna Rola Męska otrzymał Maciej Stuhr za film "Pokłosie".

      Nagrodę w kategorii Najlepsza Drugoplanowa Rola Kobieca zdobyła Joanna Kulig za film "Sponsoring".

      Nagrodę w kategorii Najlepsza Drugoplanowa Rola Męska otrzymał Arkadiusz Jakubik za film "Drogówka".


      Nagrodę w kategorii Najlepszy Scenariusz otrzymał Wojciech Smarzowski za film "Drogówka".

      Nagrodę w kategorii Najlepsza Reżyseria otrzymał Roman Polański za film "Rzeź".

      Nagrodę w kategorii Odkrycie Roku otrzymał Michał Urbaniak za rolę w filmie "Mój Rower".

      Nagrodę Publiczności otrzymał film "Jesteś Bogiem".


      Orła za Osiągnięcia Życia - otrzymała go Danuta Szaflarska, która jest pierwszą aktorką i pierwszą kobietą wyróżnioną przez Polską Akademię Filmową w tej kategorii.


      Obstawiałam, że to "Pokłosie" wygra w kategorii najlepszy film roku, a tu niespodzinaka wygrał film "Obława".

      A właśnie o "Pokłosiu" miałam Wam dawno temu opowiedzieć, bo to ważny film. Wstyd! WSTYD!

      I o "Drogówce" (Arkadiusz Jakubik dostał nagrodę za drugoplanową rolę męską - brawo!) jeszcze co nieco opowiedzieć!

      • barbasia1 ORŁY 2013 Arkadiusz Janiczek 05.03.13, 15:30
        W brawurowym stylu poprowadził galę wręczenia Orłów 2013; z pomysłem na prowadzenie, z dowcipem, z humorem i dystansem do samego siebie -( żartując sobie ze swoich ról, a raczej rólek , epiodzków, jakie zagrał w ostatnich latach w głośnych produkcjach np. w "Róży" Smarzowskiego zagrał, jak sie okazało, postać na zdjęciu ;), wypadł nie gorzej niż mój ulubiony (zaraz po Greku) , jeden z najbardziej dowcipnych i najinteligentniejszych prowadzących Maciej Stuhr.


        Z przyjemnością oglądało się tę wczorajszą galę, bez poczucia nudy, i bez tęsknoty za Maćkiem Stuhrem, który był obecny na gali i odbierał nagrodę za rolę męską w "Pokłosiu".
        Świetny aktor.
        • pppaaappp Re: ORŁY 2013 Arkadiusz Janiczek 06.03.13, 00:55
          Janiczek.... Dowcipny... Skad wy jestescie, ludzie?! Pytacie o znane klasyczne filmy bo ich nie ogladaliscie...poziom komentarzy - egzaltowana gimnazjalistka chcaca zaimponowac wszystkim w klasie... Dziwie sie ze moderator utrzymuje te komentarze kilku osob gaworzących miedzy soba na FORUM TELEWIZYJNYM! Przejrzalem wpisy i nikt poza Barbasią , Manią i jeszcze kims o rownie pretensjonalnym przezwisku nie włacza sie do tych opowiastek. Moze wymieńcie sie telefonami i wysylajcie sobie sms-y? MODERATORZE! to jest forum Gazety, litosci!
          • barbasia1 OT Samozwańczy forumowy Wiktor Czyściciel? 06.03.13, 13:37
            pppaaappp napisała:

            > [...] Skad wy jestescie, ludzie?! Pytacie o znane klasyczne
            > filmy bo ich nie ogladaliscie...poziom komentarzy

            pppaaappp - Kto to jest ? Jakiś samozwańczy forumowy Wiktor Czyściciel?

            Czy Wy rozumiecie, Moi Drodzy, co on pierrrddddoooli? Jakie klasyczne filmy? Kto pyta? Gdzie pyta? O co mu w ogóle chodzi?

            pppaaappp , nie uczyli cię w szkole jasno wyrażać myśli?

            pppaaappp, za malutki jesteś z tymi swoimi 16 kiepskimi wy-po(ś)ci(k)-n-ami, by dyrygować moderatorem (-ami) tego i wszystkich forów , by NAS tu ustawiać, mówić, co mamy robić, co i jak mamy pisać.

            Pozakładaj najpierw na FT inteligentne i pasjonujące wątki przyciągające wielu forumowiczów do dyskusji, napisz ze 100 inteligentnych, emocjonalnie wyważonych postów i wnikliwych komentarzy na różne tematy, zrecenzuj błyskotliwie ze 20 filmów i programów pokazywanych w TV, udowodnij w dyskusji, że masz coś w głowie, pokaż, co potrafisz, a dopiero potem tu wróć i zwracaj nam uwagę (tylko niebełkotliwi i rzeczowo, a nie ad personam i ad nicum).

            A teraz przeproś za to, że nas obraziłeś, podziękuj ładnie za radę, za poświecenie czasu na odpowiedź dla ciebie
            i fora z Ojej-dwora , jak się nie podoba ...

            PS W necie mówi się o nicku nie o „przezwisku”.

            Przy okazji, jak już jesteśmy przy komentowaniu nicków, twój nieegzaltowany nick, pppaaappp, kojarzy mi się nieodparcie, sorry, z … pierdnięciem . Hmmmm, oddaje to nawet istotę tego, cożeś w tym poście wyżej spłodził.

            EOT  
              • grek.grek Re: OT Samozwańczy forumowy Wiktor Czyściciel? 06.03.13, 13:51
                haha, ja mam to samo, słuchaj :]
                czytam 5 raz ten post Parampampa czy jak mu tam i, dalibóg, nie rozumiem o co
                chodzi :]

                awaria rozrusznika ?
                hormony na wiosnę jak pąki wystrzeliwują ?
                woda ognista w ilościach przesadnych ? :]

                moim zdaniem, najlepiej będzie przejśc nad tym czymś po porządku dziennego.

                29 vols, kilka lat pisania, a to moderatora woła, haha :]
                • barbasia1 Re: OT Samozwańczy forumowy Wiktor Czyściciel? 06.03.13, 14:25
                  > awaria rozrusznika ?
                  Dobre! :)))
                  > hormony na wiosnę jak pąki wystrzeliwują ?
                  > woda ognista w ilościach przesadnych ? :]

                  Hehehe!

                  Już od tak dawna, Greku, nie gościliśmy durnia w naszym wątku, to się zjawił.
                  Pamiętasz stare dobre czasy? Heh! :)))

                  Spadam na razie, muszę b. waże rzeczy załatwić! Pogoda dziś cudna!

                  > 29 vols, kilka lat pisania, a to moderatora woła, haha :]

                  I on / ona to wszytsko przeczytała! Miszcz jednym słowem.

                  > moim zdaniem, najlepiej będzie przejśc nad tym czymś po porządku dziennego.
                  Oczywiście. Ja tylko z dobrego serca rady małej postanowiłam udzielić.Więcej komentować postów tej osoby nie zmaierzam. ;)
                  • grek.grek Re: OT Samozwańczy forumowy Wiktor Czyściciel? 06.03.13, 15:13
                    pamiętam, pamiętam :]
                    brakowało nam egzotyki, to dostaliśmy za swoje, hehe.

                    powodzenia, zatem, w załatwianiu wszelakim, Barbasiu.
                    jak tam jednoślad Twój ? przygotowany ? dzwony biły na trwogę ostrzegając nieostrożny lud przed
                    rozpoczęciem sezonu przez Ciebie na rowerze-dexterze, który lekkomyślnym przechodniom nie przepuszcza ? ;]]

                    o właśnie, widzisz, może od tego czytania i nadmiaru informacji zapalenia mózgu się
                    koleżanka nabawiła ?

                    mamy dobre serca, nie sądzisz ?
                    przyjemni jesteśmy.
                    jak Bonnie i Clyde.
                    ty masz karabin i strzelasz oczami ;]]
                    a ja mam rewolwer i celuję z biodra ;]
            • pppaaappp Re: OT Samozwańczy forumowy Wiktor Czyściciel? 06.03.13, 22:07
              Co za źenada... Lekcje odrobione? Nie mowila mamusia zeby nie uzywac brzydkich wyrazow? Nie martw sie chlopcze juz nie bede pisać bo trafilem namowiony przez rozbawionych znajomych. /"kiedys mlodziez byla inteligentniejsza" napisal po przeczytaniu tych waszych refleksji/ bawcie sie dobrze!
              • barbasia1 Re: OT Samozwańczy forumowy Wiktor Czyściciel? 07.03.13, 00:11
                pppaaappp napisała:

                > Co za źenada... Lekcje odrobione? Nie mowila mamusia zeby nie uzywac brzydkich
                > wyrazow?

                To ja napisałam te brzydkie słowa w irytacji nie on. Przepraszam.

                Nie martw sie chlopcze juz nie bede pisać bo trafilem
                >namowiony przez
                > rozbawionych znajomych.

                Twoi znajomi widać cudowni ludzie z poczuciem humoru i dystansem do świata, do innych, życzliwi i wyrozumiali. Kochamy takich ludzi! Miło wiedzieć , że się dobrze bawią tylko czytając nas. Pozdrów ich od nas najgoręcej.

                Ale dziwne, że Ty, ich znajomy taki nadęty jesteś, złośliwy? Tyle ciekawych podwątków, tyle najróżniejszych tematów jest w Ojejku, można było swoje pojawienie się tu zainaugurować śiwetnym komentarzem na temat, któregoś z licznych filmów (ostanie "Havana miasto utracone", "Bękarty wojny"),znakomitych seriali pokazywanych ostanio w TV w kinie, albo na temat spraw biezących (ustąpienia Benedykta XVI), albo apropsem literackim nas zaskoczyć zainteresować, tymczasem Ty wyskakujesz nie wiedzieć dlaczego z krytyką ad personam, ad nickum, ustawiasz nas po kątach, do moderatórw gotów jesteś na skargę lecieć, w dodatku przeczytawszy zaledwie parę ostatnich postów, gdzie" spuszczamy nieco z tonu". I co, spodziewasz się miłego powitania, miłych słów i miłej zabawy?

                >"kiedys mlodziez byla inteligentniejsza"

                Ho, ho, ho! Stary wytarty frazes.

                Spróbuj się zmierzyć z nami, a zobaczysz jaka jest dzisiejsza młodzież (ta trochę starsza, gwoli ścisłości)! ;)

                >Bawcie sie dobrze!

                Masz wspaniałych znajomych, może też jesteś fajnym człowiekiem...
                Zapraszamy więc do pisania.