FOrbrydelsen odc 19. [1] Dodaj do ulubionych


link
www.putlocker.com/file/bf86018eb6553aa4
Stanęło na tym, jak to Sara Lund w pogoni za podejrzanym Leonem dociera pod jakiś stary rosyjski statek stojący w dokach. Tam właśnie ma być, wg namiarów, Leon. W ostatnim momencie przyjeżdza dwóch typów z prokuratury, którzy nakazują jej przerwać akcję, a przez telefon szef wydziału Brix informuje ją, że Meyer - postrzelony w starciu z tajemnicznym napastnikiem w opuszczonym magazynie, niegdyś należącym do firmy Merkur, gdzie Sara i on szukali kolejnych dowodów w sprawie - nie żyje. Aż jej komórka wypada z ręki z wrażenia. Walka polityczna w kampanii o stanowisko burmistrza Kopenhagi sięga zenitu, Brehmer i Hartmann coraz ostrzej konkurują, Brehmer nie waha się sięgać po sprawę zabójstwa Nanny Larsen i uwikłanie w nią samego Hartmanna. Wypływają kolejne informacje i plotki,które w dwuznacznym świetle stawiają asystentkę i przyjaciółkę Hartmanna - Rie, możliwe, że to ona wydębiła od zausznika Brehmera - Philipa Dessaua dotarcie do Stokkego, pomocnika Jensa Holcka który wyznał że Brehmer wiedział, że Holck wkręca Hartmanna w ciemne sprawki, ale nic z tym nie zrobił. Ponoć Rie poszła do łózka z Dessauem w zamian za ten cynk. No i możliwe, że to ona zabrała potajemnie, a potem równie potajemnie podrzuciła Sarze Lund kasetę z nagraniem z monitoringu magistratu, na której Holck żegna się z Nanną Larsen przed jej wyjazdem. Jest też sprawa mieszkania 210,któreego na nazwisko Hartmanna używał Holck do spotkań z Nanną Larsen - przez 14 dni od sprawy stało puste, kancelaria Hartmanna płaciła cięzką kasę za wynajem budynków do spotkań wyborczych, a to mieszkanie było nietknięte, mimo że można było go używać. Czy równiez Rie za tym stała ? Czy ktoś tam bywał PO tym jak był tam zabójca z Nanną Larsen ? Syn Larsenów, w nowym mieszkaniu, do którego mają się wprowadzić , znajduje ukryty pieczołowicie pokrwawiony paszport Nanny. Odkłada go z z powrotem na miejsce.

Akcja rusza zatem od przesłuchania Sary LUnd, na okoliczność śmierci Meyera. Najpewniej sama podała im szczególy, a oni to raz jeszcze składają i pytają - czy ona to potwierdza, a Sara ofk tak własnie czyni, przy czym wychodzi także na jaw, że nie powiadomiła swojego szefa o tym, że jadą z Meyerem do tego magazynu. Widać wyraźnie, że jest poruszona śmiercią Meyera. Zgaszona nieco. Pyta o okoliczności jego śmierci, oni odpowiadają że wystąpiły komplikacje z przepływem krwi. Pada pytanie o to, skąd Meyer miał broń. Swojej nie mógł mieć, bo została mu zabrana, zgodnie z przepisami, na czas prowadzenia wewnętrznego dochodzenia w sprawie zastrzelenia przez Meyera Jensa Holcka. Broń nalezała do Sary Lund. Meyer wziął ją z jej skrytki w samochodzie. Wiedział, że tam jest, Sara była w tym czasie w środku budynku. Następnie spraawa zabójcy - Sara powiada, zgodnie z prawdą, że go nie widziała, słyszała tylko odjeżdzające auto. Ona była na górze, Meyer na dole, zjechała winda, pusta, Meyer krzyknął że nikogo nie ma, Sara biegła na dół, Meyer dostał w głowę, potem zabójca dwa razy do niego strzelił. Według Sary Lund podejrzany może być poszukiwany Leon, możliwe że grzebał w starych rzeczach firmy Merkur, żeby znaleźc dowody swojej winy, zanim policja ich dopadnie.

Zaraz po przesłuchaniu, prokuratorscy zabierają Sarę na ten statek w dokach. Wchodzą do środka. W jednej z kabin... wisi Leon. Wisielec. Trup. Sara z bliska go ogląda, jest zaskoczona, ale twardo się trzyma, żadnego szoku. Brodaty od prokuratora pokazuje jej pozostawioną kartkę przez Leona, z jednym słowem "przepraszam". "To jego spowiedź", oświadcza. Lepszą rzecz znaleziono w jego kieszeni : jest tam rachunek za tankowanie paliwa do samochodu, na stacji oddalonej od Kopenhagi o 30 km, z datą i godziną : było to niemal dokładnie w momencie, w którym Meyer i Sara Lund byli w magazynie Merkura. Jest tez zapis z kamery monitoringu na tej stacji - potwierdza ten fakt. A zatem - czy nadal Sara uznaje Leona za podejrzanego ? wobec takich argumentów, Leon wydaje się być niewinny. Przynajmniej strzelania do Meyera, bo nadal nie wiaodmo, czy i zabójstwa Nanny, chociaż i tutaj jego wina wydaje się teraz mocno wątpliwa.

W domu Larsenów ich syn wyznaje Vagnowi, że znalazł w nowym mieszkaniu paszport Nanny ze śladami krwi. Prosi, żeby nie mówić o tym rodzicom. Vagn patrzy na niego uważnie, tłumaczy chłopcu, że moze mu się coś wydało, że może sobie to wyobraził, a może, po prostu... nie chce się przeprowadzać do nowego domu i w ten sposób próbuje wymusić na rodzicach cofnięcie tej decyzji. Ale dzieciak podtrzymuje swoją wersję. Vagn nie trzyma jej w sekrecie. Od razu leci z tym do Larsenów. Najpierw oboje zgadzają się, że mały coś kręci : nonstop była gadka o zabitej siostrze, teraz doszła przeprowadzka, która go nie cieszy - chłopakowi się zaczęło splatać i powstał taki "farmazon". Ale z czasem, o ile Theis monotonnym głosem mówi, że tam nic nie ma, znaleźlibyśmy gdyby było - Pernille wcale nie jest taka przekonana, w niej akurat rodzi się chęc sprawdzenia wersji syna. Ustalają, że pojadą tam następnego dnia rano i skontrolują, co i jak.

Trwają przygotowania do ostatniej telewizyjnej debaty Brehmera z Hartmannem. Brehmer jest tak nakręcony, że wyklóca się z Rie nawet o kolejnośc odpowiadania na pytania dziennikarskie. Hartmann bardziej zainteresowany jest podejrzeniami wobec Rie - widział jak ona i Dessau szarpią się na schodach, po tym jak Dessau został zwolniony przez Brehmera. Łączyło by się to w spoójną całość : Brehmer wywalił Dessaua za to, że naraił Rie Stokkego, a zatem - Rie musiała mieć COŚ z Dessauem. Seks za informację, jak głosi plotka kolportowana przez dziennikarza Salina ? CO z długo zaginioną taśmą,którą dostała Sara Lund - tego wieczora, wg Mortena Webera, Rie wysyłała coś z kancelarii ? Jest jeszcze sprawa mieszkania 210o ktoś zadbał o to, żeby było zamknięte dla kampaniio wyborczej, oficjalny powodów : kontuzja toalety. Ale ci, którzy mieli ją naprawiać, utrzymują, że KTOŚ z kancelarii przesunął w czasie zlecenie naprawy. Czy we wszsytkich tych sprawach winna jest Rie ? Hartmann koniecznie chce to powyjaśniać, pyta Mortena przez telefon o te sprawy, ale nic nie wiadomo jeszcze.

Rie uczula Hartmanna na to, że Brehmer będzie atakował jak zraniony odyniec i drązył sprawę zabójstwa NAnny i ewentualnego udziału w niej Hartmanna, ostatnia runda - pójdzie na całość. Hartmann słucha jednym uchem, a potem mówi do niej "Wiem co zrobiłaś. O wszystkim wiem. Gorzej ze Brehmer też to wszystko wie." Rie zaprzecza tym podejrzeniom. Hartmann nie słucha, odchodzi,bo zaczyna się polityczny magiel. Brehmer szarżuje ostro, nerwowo, niemal histerycznie odmawia całkowicie rozmowy na tematy merytoryczne, a skupia się na tym, że sprawa zabójstwa Nanny i zamieszanie w nią Hartmanna, to rzecz decydująca, podstawa rozmowy o etyce polityka, moralności i w ogole. Hartmann na spokojnie próbuje go kontrować, że nie ma argumentów w tematach ważnych dla ludzi, więc zajmuje się plotkami i pierdułami, z którycxh zresztą Hartmanna policja oficjalnie oczyściła. Brehmer utrzymuje, że ma DOWODY na to, że Hartmann i jego kancelaria mieszali przy całej sprawie, mataczyli, ukrywali prawdę. Widac, ze Brehmer coraz gorzej znosi ten galop, krztusi się,jakby mu było duszno, nagle... pada jak długi na podłogę. Hartmann cuci go. Pojawiają się służby medyczne, wywożą Brehmera na noszach, z maską tlenową na twarzy. POjawia się Rie, patrzą na siebie z Troelsem - Hartmann odchodzi,czyżby znów ją podejrzewał o to, że załatwiła Brehmera ? :]

Prokuratorscy siepacze znów przesłuchują Sarę LUnd. Sara już ma pewność : Leon nie jest winny, chciał raczej pomóc, raczej był świadkiem niż zabójcą, wtedy w nocy,kiedy wiózł Nannę - coś mógł widzieć, jakiś klucz do sprawy, bał się okropnie z tego powodu. Pytanie w ogole, czy się sam powiesił, czy ktoś mu pomógł, drzwi do tej kabiny na statku były, wg Sary [a oprawcy nie zaprzeczają] były wyłamane.

Przeczytaj całą dyskusję (101-200)
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
(1-100)
przejdź do: 1-100 101-200 201-300 301-400 401-500 501-533
(201-300)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.